#SmiechuWarte - Niemcy z powodu „neonazizmu” likwidują jednostki specjalne

Data: 03.07.2020 00:04

Autor: ziemianin

dw.com

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #absurdypolitycznejpoprawnosci #neonazizm #Niemcy #politycznapoprawnosc #sluzbyspecjalne #wojsko #SmiechuWarte

Część jednostek specjalnych niemieckiego wojska zostało rozwiązanych przez tamtejszy resort obrony narodowej. W ten sposób politycy zamierzają walczyć z rzekomą plagą „neonazizmu”, mającą mieć miejsce właśnie wśród komandosów. U jednego z nich niedawno znaleziono nawet kilkadziesiąt tysięcy sztuk amunicji oraz kilkadziesiąt kilogramów materiałów wybuchowych.

#SmiechuWarte – Niemcy z powodu „neonazizmu” likwidują jednostki specjalne

Minister obrony i szefowa niemieckiej Unii Chrześcijańsko-Demokratycznej (CDU), Annegret Kramp-Karrenbauer, przekazała do parlamentu poufny raport dotyczący walki z „neonazizmem” w strukturach wojskowych naszego zachodniego sąsiada. Wśród kilkudziesięciu podejmowanych kroków znalazło się też zlikwidowanie części wojsk specjalnych, czyli przede wszystkim komandosów z KSK.

Na razie jednostka znajduje się na okresie próbnym. W jego trakcie żołnierze mają zrozumieć „powagę sytuacji”, a przede wszystkim dokonać oczyszczenia swoich struktur z ludzi uważanych za „prawicowych ekstremistów”. W przeciwnym razie Kramp-Karrenbauer może dokonać całkowitej reorganizacji niemieckich sił specjalnych.

Licząca blisko 1,5 tys. osób jednostka KSK jest elitarną grupą żołnierzy Bundeswehry, utworzoną w 1996 r. Praktycznie od początku istnienia jest ona celem nagonki ze strony politycznie poprawnych mediów, co i rusz tropiących „neonazizm” w jej szeregach. W ostatnich latach doniesień pojawiało się więcej, a dotyczyły one chociażby planowania mordu na lewicowych politykach przez dwóch żołnierzy KSK.

Niedawno w domu jednego z komandosów znaleziono kilkadziesiąt tysięcy sztuk amunicji, kilkadziesiąt kilogramów materiałów wybuchowych, broń i tłumik. Zarzuca mu się przygotowywanie ataków.

Adidas zwalnia za „bagatelizowanie rasizmu”

Data: 01.07.2020 14:14

Autor: ziemianin

bbc.com

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #absurdypolitycznejpoprawnosci #antyrasizm #biznes #miedzynarodowekoncerny #politycznapoprawnosc #rasizm #walkazrasizmem #zagranicznefirmy #zagranicznekoncerny

Po blisko ćwierć wieku z szefowaniem działowi zarządzania zasobami ludzkimi w Adidasie pożegnała się dyrektor Karen Parkin. Musiała ona opuścić stanowisko po doniesieniach ze strony pracowników koncernu, zarzucających jej „bagatelizowanie rasizmu”. W ten sposób firma pozbywa się jednak wielbionej przez siebie różnorodności, bo jej zarząd składa się obecnie tylko z białych mężczyzn.

Adidas zwalnia za „bagatelizowanie rasizmu”

Adidas rozwiązał umowę z Parkin w związku z akcją podjętą przez część pracowników znanego producenta odzieży sportowej. Wzywali oni kierownictwo Adidasa do przeprowadzenia specjalnego śledztwa w sprawie stosunku szefowej działu HR wobec „rasizmu”. W ubiegłym roku miała ona bowiem powiedzieć na jednym ze spotkań, że jest on przedmiotem zainteresowania tylko w Stanach Zjednoczonych.

Tym samym uznano, że słowa o „szumie dyskutowanym tylko w Ameryce” są bagatelizowaniem tak zwanego „rasizmu”. Przez ponad rok firma w żaden sposób nie reagowała na te zdarzenie, ale sytuacja zmieniła się oczywiście po śmierci niejakiego Geoge’a Floyda w amerykańskim Minneapolis. Grupa 83 pracowników domagała się zajęcia sprawą Parkin, a dodatkowo kilka oddziałów koncernu chciało stworzenia anonimowej platformy do zgłaszania przypadków „rasizmu” w firmie.

Odejście Parkin z koncernu powoduje, że w jego zarządzie głównym znajdują się już tylko sami biali mężczyźni. Między innymi z tego powodu firma zapowiedziała stworzenie większej różnorodności wśród jej kadry. W Stanach Zjednoczonych blisko jedną trzecią pracowników mają więc od teraz stanowić osoby pochodzenia afrykańskiego oraz latynoskiego.

Muzyka klasyczna może być „rasistowska”

Data: 29.06.2020 12:34

Autor: ziemianin

valeursactuelles.com

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #absurdypolitycznejpoprawnosci #antyrasizm #kultura #murzyni #muzyka #poprawnoscpolityczna #rasizm #stanyzjednoczone #usa #walkazrasizmem

Niektóre media w Stanach Zjednoczonych obrały sobie nowy cel prowadzonej przez siebie „antyrasistowskiej” nagonki. Według nich pokłady „rasizmu” mogą znajdować się chociażby w muzyce klasycznej. Przytłaczająca większość najbardziej znanych kompozytorów tego nurtu reprezentuje białą rasę, natomiast w samej Ameryce czarnoskórzy czy Latynosi stanowią tylko niewielki procent muzyków.

Muzyka klasyczna może być „rasistowska”

Tak naprawdę niewielkie dyskusje dotyczące podziału rasowego tworzonego rzekomo przez muzykę klasyczną pojawiały się jeszcze przed śmiercią niejakiego George’a Floyda. Wywołał je chociażby raport Ligi Orkiestr Amerykańskich z 2016 roku. Na jej zlecenie wyliczono udział osób określonych ras wśród muzyków – tylko 1,8 proc. z nich miało czarny kolor skóry, z kolei 2,5 proc. było Latynosami.

Zdaniem „antyrasistów” fakt ten dowodzi, że muzyka poważna jest zdominowana przez białych ludzi. Co więcej, przytłaczającą większość kompozytorów stanowili i stanowią do dzisiaj osoby pochodzenia europejskiego. Kilka dni temu dziennik „San Francisco Chronicle” narzekał więc na fakt, że miejscowa orkiestra symfoniczna ma w swoim repertuarze właściwie jedynie utwory skomponowane przez białych twórców.

„The New York Times” nazywa natomiast świat muzyki klasycznej mianem „najmniej zróżnicowanej instytucji w kraju”, co ma być nawet maskowaniem „rasizmu” panującego w tym sektorze kultury. Ponadto niektóre amerykańskie stacje radiowe i portale internetowe wprost oskarżały środowisko związane z muzyką klasyczną o niechęć do osób o innym kolorze skóry.

Apteka w Wiedniu zmienia „rasistowską” nazwę

Data: 29.06.2020 12:27

Autor: ziemianin

wien.orf.at

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #absurdypolitycznejpoprawnosci #antyrasizm #austria #blacklivesmatter #medycyna #murzyni #politycznapoprawnosc #rasizm #walkazrasizmem

Austriacka odnoga ruchu Black Lives Matter od paru tygodni domagała się zmiany nazwy jednej z legendarnych wiedeńskich aptek. Ostatecznie organizacja dopięła swego i placówka nie będzie już nazywała się Mohren-Apotheke, ponieważ w ten sposób nawiązywać miała ona dotychczas do „rasistowskich” stereotypów. Słowo „mohr” po niemiecku oznacza bowiem „murzyna”.

Apteka w Wiedniu zmienia „rasistowską” nazwę

Wspomniana apteka została założona jeszcze w czasach średniowiecznych, czyli w 1350 roku i uważana jest za trzecią najstarszą tego typu placówkę w Wiedniu. W ostatnim czasie stało się o niej ponownie głośno, bo podpisy w jej sprawie zaczęli zbierać aktywiści austriackiego oddziału „antyrasistowskiej” organizacji Black Lives Matter. Domagali się w ten sposób zmiany nazwy apteki.

Tropiciele wyimaginowanego „rasizmu” twierdzili, że poprzez swoją nazwę Mohren-Apotheke odwołuje się właśnie do podobnych przekonań. Słowo „mohr” oznacza bowiem po niemiecku „murzyn”, a od czasu śmierci amerykańskiego murzyna George’a Floyda jest to sformułowanie uznawane przez szermierzy politycznej poprawności za zakazane.

Ostatecznie apteka poddała się szantażowi ze strony „antyrasistów”, dlatego zapowiedziała ona zmianę swojej nazwy. W specjalnym oświadczeniu jej właściciele podkreślili, że tak naprawdę placówka nawiązywała w swojej nazwie nie do afrykańskich niewolników, ale do gałki muszkatołowej. Przede wszystkim zaś w średniowieczu wiele leków nieznanych w Europie było sprowadzanych z Afryki i Bliskiego Wschodu, stąd też wzięła się nazwa apteki.

USA: Zwycięzca wojny secesyjnej okazał się „rasistą”

Data: 23.06.2020 01:08

Autor: ziemianin

foxnews.com

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #absurdypolitycznejpoprawnosci #antyrasizm #politycznapoprawnosc #pomnik #rasizm #stanyzjednoczone #usa #walkazrasizmem #wojnasecesyjna

Akcja niszczenia pomników w Stanach Zjednoczonych zaczyna przekraczać kolejne poziomy absurdu. W San Francisco obalono więc pomnik generała Ulyssesa Granta, czyli dowódcy zwycięskich w wojnie secesyjnej wojsk Unii. Choć jako prezydent Stanów Zjednoczonych działał on na rzecz przyznania czarnoskórym praw obywatelskich, to zdaniem „antyrasistów” sam miał do dyspozycji czarnego niewolnika.

USA: Zwycięzca wojny secesyjnej okazał się „rasistą”

W piątek w San Francisco kilkusetosobowy tłum zebrał się w Parku Golden Gate, aby obalić stojące w nim posągi białych mężczyzn oskarżanych przez „antyrasistów” o zniewolenie rdzennych oraz czarnoskórych mieszkańców Ameryki. Wśród obiektów znajdujących się w centrum zainteresowania demonstrantów znalazł się pomnik Granta, osiemnastego prezydenta USA i dowódcy wojsk Unii podczas wojny secesyjnej.

To właśnie Unia zwyciężyła w tamtym konflikcie, pokonując Skonfederowane Stany Ameryki będące obecnie głównym obiektem ataku ze strony amerykańskich „antyrasistów”. Sam Grant jako głowa państwa w latach 1869-1877 działał na rzecz powolnego znoszenia instytucji niewolnictwa, poszerzając zakres praw obywatelskich przynależnych murzynom. Ponadto wprowadzał często stan wojenny w regionach, w których najsilniej funkcjonował Ku Klux Klan.

Jak się jednak okazuje, również w życiorysie byłego dowódcy wojsk Unii znaleziono „rasistowską” rysę. Zdaniem osób , które zniszczyły jego pomnik, Grant posiadał swojego własnego niewolnika oraz poślubił kobietę z rodziny posiadającej swoich czarnoskórych pracowników, a także nadzorował ich pracę na plantacji Missouri. Co prawda późniejsza amerykańska głowa państwa uwolniła swojego murzyna, lecz jak widać to nie przekonało fanatycznych „antyrasistów”.

Akcja obalania pomnika Granta nie wszystkim przypadła zresztą do gustu. Dziennikarz Adam Serwer, często piszący o „rasistowskiej historii Ameryki”, przypomniał na Twitterze o jego zasługach w walce z Konfederatami.

Koncerny, marki, puby – wszyscy przepraszają za „rasizm”

Data: 18.06.2020 21:17

Autor: ziemianin

rp.pl

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #swiatzwariowal #absurdypolitycznejpoprawnosci #antyrasizm #politycznapoprawnosc #rasizm #stanyzjednoczone #usa #walkazrasizmem #wielkabrytania

Kajanie się po śmierci czarnoskórego George’a Floyda z amerykańskiego Minneapolis nie ustaje. Kolejne firmy, marki, ubezpieczalnie czy nawet puby przepraszają więc za „rasistowskie” konotacje ich nazw czy marek produktów. Niektóre z nich zamierzają chociażby zmieniać swoje towary, aby w ten sposób walczyć z rzekomymi „stereotypami rasowymi”.

Koncerny, marki, puby – wszyscy przepraszają za „rasizm”

Znany koncern PepsiCo zapowiedział zmianę nazwy i loga swoich popularnych produktów śniadaniowych. Firma ze Stanów Zjednoczonych uznała, że towary sprzedawane pod marką Aunt Jemima mogą na swoich opakowaniach nawiązywać do XIX-wiecznych „stereotypów rasowych”. Widnieje bowiem na nich roześmiana twarz czarnoskórej kobiety, przedstawianej jako „domowa szczęśliwa niewolnica”.

Nowe logo należące do Quaker Foods, czyli spółki zależnej PepsiCo, ma zostać zaprezentowane w czwartym kwartale tego roku. Jednocześnie koncern zapowiedział przeznaczenie 400 mln dolarów na potrzeby zgłaszane przez czarnoskóre społeczności. Z podobnym „problemem” mierzy się koncern Mars. Zmieni on opakowania swojej znanej marki „Uncle Bens”, ponieważ widnieje na niej roześmiany starszy murzyn.

Do kajania się za swoją przeszłość dołączył też przedsiębiorstwa z Wielkiej Brytanii. Popularna sieć pubów Greene King postanowiła przeprosić za posiadanie przez siebie plantacji na Karaibach, która należała do jej założyciela Benjamina Greene. Warto zauważyć, że Greene był właścicielem owych pól do… 1833 roku, gdy na Wyspach Brytyjskich zniesiono niewolnictwo. Założony w 1688 roku ubezpieczyciel Lloyd’s przeprasza z kolei za ubezpieczanie statków niewolniczych.

Anglia: Petycja o usunięcie pomnika Mahatmy Gandhiego

Data: 16.06.2020 09:36

Autor: ziemianin

indianexpress.com

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #absurdypolitycznejpoprawnosci #antyrasizm #indie #politycznapoprawnosc #pomnik #rasizm #walkazrasizmem #wielkabrytania

Kilka tysięcy osób podpisało już petycję domagającą się usunięcia pomnika Mahatmy Gandhiego, krzewiciela pacyfizmu i jednego z twórców indyjskiej państwowości. Zdaniem jego przeciwników był on „rasistowskim, faszystowskim i seksualnym drapieżnikiem”, który odpowiada za cierpienia milionów ludzi mających miejsce przed podziałem Indii w 1948 roku.

Anglia: Petycja o usunięcie pomnika Mahatmy Gandhiego

Kontrowersyjny – zdaniem autorów petycji – monument znajduje się w mieście Leicester w centralnej Anglii, a został on ufundowany w 2009 roku. Już od kilku lat postać Gandhiego znajduje się jednak na cenzurowanym, natomiast protesty po śmierci Geoge’a Floyda spowodowały, że temat powrócił jak bumerang. Na całym świecie trwa bowiem „antyrasistowska” histeria wymierzona od kilku ładnych dni przeciwko „rasistowskim” pomnikom.

Zwolennicy usunięcia pomnika Gandhiego z ulic Leicester określają go mianem „rasistowskiego, faszystowskiego i seksualnego drapieżnika”. To jego polityka miała doprowadzić do cierpień milionów ludzi, zanim w 1948 roku doszło do podziału Indii. Wcześniejsze przypadki krytyki Gandhiego dotyczyły jego zaangażowania w Republice Południowej Afryki po stronie Wielkiej Brytanii, słów broniących Adolfa Hitlera oraz domniemanego wykorzystywania seksualnego kobiet.

To nie jedyny pomnik jednego z twórców niepodległych Indii, który w ostatnim czasie stał się celem aktywistów wspierających ruch „Black Lives Matter”. Zaatakowany został również ustawiony w 2015 roku monument Gandhiego w Londynie, również „ozdobiony” napisem informującym o jego rzekomo „rasistowskich” poglądach.

USA: Bohater kreskówki pozbawiony broni palnej

Data: 10.06.2020 23:24

Autor: ziemianin

eu.usatoday.com

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #filmy #kreskowki #bajki #USA #WarnerBros #wytworniafilmowa #absurdypolitycznejpoprawnosci #bron #film #politycznapoprawnosc #przemoc #stany zjednoczone #LonneyTunes #Zwariowanemelodie

Amerykańska wytwórnia filmowa Warner Bros zdecydowała się zmienić główny atrybut bohatera jednej ze swoich najbardziej znanych kreskówek. Elmer J. Fudd z serii „Zwariowane melodie” nie będzie więc polował już na Królika Bugsa przy użyciu broni palnej. Warner Bros sprzeciwia się bowiem przemocy z użyciem broni palnej, dlatego wspomniana postać od teraz będzie biegała z… kosą.

USA: Bohater kreskówki pozbawiony broni palnej

Elmer Fudd jest fikcyjnym bohaterem jednej z najbardziej znanych kreskówek słynnej wytwórni ze Stanów Zjednoczonych, czyli „Zwariowanych melodii”. Na ekranach wpierw kin, a następnie telewizorów pojawia się już od 1940 roku, zazwyczaj jako myśliwy zajmując się polowaniem na króliki i kaczki. Jego głównym wrogiem jest równie słynny Królik Bugs, a nieodłącznym rekwizytem Fudda jest broń.

A właściwie nim była. Od teraz „Zwariowane melodie” z udziałem opisanego wyżej bohatera będą emitowane bez charakterystycznej strzelby. W ten sposób Warner Bros chce podkreślił swój sprzeciw wobec broni palnej oraz towarzyszącej jej przemocy. Tym samym nowym atrybutem Fudda będzie kosa, przy czym twórcy nie wyjaśnili w jaki sposób jej użycie podczas polowania jest bardziej humanitarne od strzelby.

Już w ubiegłym roku zmiany w emisjach kreskówek wprowadziła inna legendarna wytwórnia filmowa, czyli Disney. Przed rozpoczęciem niektórych seriali obowiązkowo pojawia się napis informujący, że w starszych produkcjach pojawiają się „nieaktualne przesłania kulturowe”.

Absurd: Władze Londynu będą szukać „rasistowskich” pomników

Data: 10.06.2020 09:31

Autor: ziemianin

express.co.uk

#absurdypolitycznejpoprawnosci #antyrasizm #historia #imigracja #imigracjaweuropie #imigranci #imigranciweuropie #londyn #niewolnictwo #politycznapoprawnosc #rasizm #samorzad #walkazrasizmem #wielkabrytania #aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci

Posiadający pakistańskie korzenie burmistrz Londynu Sadiq Khan zapowiedział przegląd wszystkich pomników i nazw ulic, które znajdują się w stolicy Wielkiej Brytanii. Mają one zostać zlustrowane pod kątem ewentualnego nawiązania do czasów niewolnictwa. Według samorządowca w ten sposób miasto zamierza walczyć z treściami mogącymi urazić mieszkające w nim mniejszości.

Absurd: Władze Londynu będą szukać „rasistowskich” pomników

Oczywiście do Wielkiej Brytanii również dotarła fala „antyrasistowskich” protestów, związanych ze śmiercią czarnoskórego mieszkańca amerykańskiego Minneapolis, George’a Floyda. W weekend w Bristolu przy biernej postawie tamtejszej policji zniszczono nawet wzniesiony w 1895 roku pomnik Edwarda Colstona, będącego posłem na przełomie XVII i XVIII wieku. Obalenie monumentu i jego wrzucenie do rzeki miało być reakcją na udział Colstona w handlu niewolnikami.

Teraz pomniki zamierza także obalać pakistański burmistrz Londynu. Khan nakazał podległym sobie służbom lustrację wszystkich pomników oraz nazw ulic znajdujących się w Londynie. Mają one zostać sprawdzone właśnie pod kątem „odzwierciedlania minionej epoki”. Tymczasem, jak tłumaczą stołeczni samorządowcy, obecnie Londyn jest miastem różnorodnym i treść wielu takich obiektów może obrażać uczucia między innymi mniejszości pochodzących z terenów objętych w przeszłości handlem niewolnikami.

„Należy zadbać o to, aby świętować osiągnięcia i różnorodność wszystkich w Londynie oraz aby upamiętnić tych, którzy stworzyli Londyn takim, jakim jest (…) istotne jest, aby podjąć odpowiednie kroki w celu współpracy, wprowadzić zmiany oraz zapewnić, że wszyscy mogą być dumni z publicznego krajobrazu” – twierdzi Khan.

Najprawdopodobniej słowa burmistrza brytyjskiej stolicy są odpowiedzią na poniedziałkową próbę zniszczenia pomnika Winstona Churchilla. Monument legendarnego szefa brytyjskiego rządu stał się celem demonstrantów wspierających amerykański ruch „Black Lives Matter”, którzy przekreślili jego nazwisko oraz umieścili na cokole napis informujący, że był on „rasistą”. Ten akt wandalizmu został skrytykowany jako bandytyzm przez premiera Borisa Johnsona.