Kiedy zamykamy ludzi w „izolatoriach” i ograniczamy kontakty międzyludzkie, nie możemy . . .

Data: 07.07.2020 15:29

Autor: ziemianin

wnet.fm

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #zdrowie #epidemia #koronawirus #covid19 #odpornosc #Odpornoscstadna

Aktualne dane pokazują, że prawdopodobieństwo zgonu osób bez dodatkowych komplikacji zdrowotnych jest niewielkie, kształtujące się na poziomie 0,1–0,3% i porównywalne ze zwykłą grypą.

Kiedy zamykamy ludzi w „izolatoriach” i ograniczamy kontakty międzyludzkie, nie możemy wytworzyć odporności stadnej

W. Julian Korab-Karpowicz

Aby dokładnie sprawdzić, ile jest dzisiaj w kraju osób zarażonych koronawirusem, trzeba dokonać badań statystycznych podobnych do tych, jakich dokonali naukowcy z UJ przy współpracy z firmą Diagnostyka. Przeprowadzili oni w Krakowie badania obecności u osób zdrowych przeciwciał IgG specyficznych dla koronawirusa SARS-CoV-2. Wyniki pokazały, że około 2% z całej populacji było zarażonych, nie odczuwając żadnych objawów choroby. Biorąc pod uwagę, że populacja Krakowa wynosi 779 tys. osób, daje nam to 15 tys. zarażonych w jednym mieście. (…)

Zbadanie stanu faktycznego i dokonanie w całym kraju statystycznych badań przesiewowych powinno być główną troską Ministerstwa Zdrowia. Pozwoliłoby to bowiem monitorować rozprzestrzenienie wirusa w poszczególnych regionach Polski oraz pokazałoby, jaka jest skala rozwoju epidemii i jakie faktycznie związane są z nią niebezpieczeństwa. Badania mogłyby jednocześnie udowodnić, że koronawirus nie jest bardziej groźny niż zwykła grypa i nie ma żadnych racjonalnych podstaw dla paraliżu życia społecznego, teraz czy w przyszłości.

Chociaż koronawirus SARS-CoV-2 jest niewątpliwie zaraźliwy i wiele osób może zostać zarażonych, aktualne dane pokazują, że prawdopodobieństwo zgonu osób bez dodatkowych komplikacji zdrowotnych jest niewielkie, kształtujące się na poziomie 0,1–0,3% i porównywalne ze zwykłą grypą. Wiadomo już, że koronawirus jest groźny przede wszystkim dla osób starszych, chorych już na inne choroby i innych osób mających słaby układ odpornościowy. Dlatego wcześniejsze hasło „Zostań w domu” i obecne nawoływanie do zamykania ludzi w „izolatoriach” są pomyłką. Przebywanie w zamkniętych pomieszczeniach i brak ruchu na świeżym powietrzu osłabia naszą odporność, a społeczna izolacja powoduje wielkie koszty społeczne i nie pozwala nam wyrobić odporności stadnej

Zdaniem wielu naukowców, aby poradzić sobie z problemem koronawirusa, całe społeczeństwo musi przejść przez proces nabywania odporności „stada”, a więc dojść do sytuacji, w której znaczna liczba osób będzie zarażonych, tyle tylko, że zdecydowana większość tego nawet nie odczuje.

O ile wcześniej zakładano, że dla wytworzenia tych zbiorowych mechanizmów odpornościowych potrzeba aż 50–60% osób zarażonych, najnowsze badania pokazują, że uzyskać ją można już wtedy, kiedy zarażonych w danej populacji jest 7–25%.

Dzika róża. Zobacz, ile ma witaminy C

Data: 07.07.2020 03:26

Autor: ziemianin

permaculture.co.uk

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #ciekawostki #zdrowie #dzikaroza #rosliny #witaminac

Rosa obejmuje ponad 100 różnych gatunków, uprawianych w wielu klimatach i pochodzących z różnych części świata.

Dzika róża jest krzewem, który rośnie zarówno w Europie, jak i Afryce oraz Azji Zachodniej. Z kolczystych łodyg wyrastają 6-7 cm owalne liście, o postrzępionych brzegach. Wszystkie gatunki róż miewają również przylistki, osiągające wielkość 3-5 mm. Kwiaty są zwykle jasnoróżowe, ale bywają też białe lub czerwono-fioletowe.

W Polsce dzika różna jest gatunkiem pospolitym, spotkamy ją w lasach, parkach, na przydrożach czy miedzach. Lubi się również wspinać po murach i płotach.

Dzika róża. Zobacz, ile ma witaminy C

Co znajdziemy w dzikiej róży?

Dzika róża to prawdziwa skarbnica składników odżywczych, które mają dobry wpływ na nasze zdrowie.

Witamina C

To niezwykle ważna dla naszego zdrowia witamina. Bez niej niemożliwe jest tworzenie się kolagenu, który jest najważniejszym białkiem w tkance łącznej. Wzmacnia odporność, opóźnia starzenie, pomaga uchronić się przed wieloma chorobami, w tym nowotworami. Wykazano również, że kwasy organiczne i flawanole które obecne są w dzikiej róży, zapobiegają utlenianiu się witaminy C.

Stosunkowo do wagi, owoce dzikiej róży zawierają nawet 20-60 razy więcej witaminy C, niż np. pomarańcze. W czasie II wojny światowej, dzika róża stanowiła w Wielkiej Brytanii zastępcze źródło tego składnika, z uwagi na brak owoców cytrusowych.

Karotenoidy

W róży znajdziemy między innymi: beta-karoten, likopen, rubiksantynę, luteinę oraz zeaksantynę. Karetonoidy mogą pochwalić się imponującą listą benefitów, związanych przede wszystkich z działaniem przeciwutleniającym.

W dzikiej róży szczególnie dużo jest likopenu. Wspiera on zdrowie układu sercowo-naczyniowego, zapobiega takim chorobom oczu jak zaćma, wspiera łagodzenie objawów astmy, leczenie zakażenia wirusem brodawczaka ludzkiego (HPV) oraz nowotworów.

Triterpeny

To fitoskładniki, do których należą między innymi sterole. Są niezbędne do tworzenia i zachowania błon komórkowych. W dzikiej różny najwięcej jest beta-sitosterolu. Przypisuje mu się właściwości hamujące wchłanianie cholesterolu z diety.

Wielonienasycone kwasy tłuszczowe

W nasionach dzikiej róży znajduje się kwas linolowy (LA) oraz alfa-linolenowy (ALA). Mają one dobroczynny wpływ na zdrowie układu sercowo-naczyniowego, obniżając poziom cholesterolu oraz trójglicerydów we krwi, rozszerzając naczynia krwionośne, hamując zakrzepicę oraz łagodząc stan zapalny. Badania wykazują również, że mogą blokować aktywność enzymów, biorących udział w wytwarzaniu prostaglandyn (związków prozapalnych).

Warto również zwrócić uwagę, na zawarte w dzikiej róży: błonnik, tokoferole, garbniki, pektyny, olejki eteryczne i galaktolipid, mający silne, przeciwzapalne właściwości.

Wartości odżywcze

Co jeszcze znajdziemy w dzikiej róży?

Szacuje się, że 100 g zawiera:

162 kalorie,

38,22 g węglowodanów,

1,6 g białka,

0,3 g tłuszczu,

424 mg witaminy C (473% zalecanego dziennego spożycia),

4345 IU witaminy A (87% zds),

24 g błonnika (80,3% zds),

1 mg manganu (43,5% zds),

5,84 mg witaminy E (38,9% zds),

26 µg witaminy K (21,6% zds),

69,3 mg magnezu (16.5% zds),

169 mg wapnia (13% zds),

0,12 mg witaminy B2 (9,2% zds),

429 mg potasu (9,1% zds),

1,3 mg witaminy B3 (8,1% zds),

1,1 mg żelaza (6,1% zds),

60,6 mg fosforu (4,8% zds),

0,08 mg witaminy B6 (4,7% zds),

0,02 mg witaminy B1 (1,7% zds),

3,2 µg kwasu foliowego (0,8% zds).

Właściwości prozdrowotne

Przeprowadzone badania kliniczne, koncentrowały się na działaniu preparatów ze sproszkowanych owoców dzikiej róży. Dały one warte uwagi wyniki.

Łagodzi objawy zapalenia stawów

Zapalenie stawów, czyli uszkodzenie zarówno ich jak i chrząstek, wpływa niekorzystnie też na płuca, oczy, skórę, serce, krew oraz nerwy. Zarówno w przypadku reumatoidalnego zapalenia stawów, jak i choroby zwyrodnieniowej stawów, terapia ma zwykle na celu niwelowanie bólu oraz sztywności, a także stanu zapalnego.

Jak wykazały badania, sproszkowane owoce pochodzącej z Danii dzikiej róży, odznaczały się wyraźnym potencjałem przeciwzapalnym, w stosunku do placebo. Uczestnicy zgłaszali zmniejszenie sztywności, bólu i dyskomfortu, w czasie wykonywania codziennych czynności.

Okazuje się również, że codzienne suplementowanie sproszkowanych owoców dzikiej róży, może pomóc zmniejszyć ilość koniecznych do przyjmowania leków (np. opioidów, paracetamolu, niesteroidowych leków przeciwzapalnych itd.). Ponadto, 6-miesięczna suplementacja wiązała się z poprawą wyników w obrębie sprawności, w kwestionariuszu oceny zdrowia pacjentów z RZS. Pogłębieniu uległa również zdolności do zginania kolan, w porównaniu z grupą placebo.

Wspomaga walkę z zaburzeniami metabolicznymi

Jak wykazały badania, u osób przyjmujących suszone, sproszkowane owoce róży, znacznemu obniżeniu uległ poziom cholesterolu całkowitego oraz „złego” cholesterolu LDL, a także skurczowego ciśnienia krwi (w porównaniu do grupy placebo). Zmniejszeniu uległy też wskaźniki zagrożenia, dla rozwoju chorób sercowo-naczyniowych u osób otyłych.

Obniżyło się też stężenie glukozy we krwi na czczo. Poprawił się stosunek cholesterolu całkowitego i „dobrego” cholesterolu HDL, u pacjentów chorujących na cukrzycę typu 2. Badania in vitro ujawniły ponadto, że ekstrakt z dzikiej róży znacznie zwiększał podział mysich komórek trzustki, bez efektu cytotoksyczności. To ważne, wykazano bowiem, że regeneracja tych komórek ma istotną rolę w leczeniu cukrzycy. Być może właśnie ten proces odpowiedzialny jest za to, w jaki sposób ekstrakt z dzikiej róży pomaga kontrolować tę objawy tej choroby.

Pomaga dbać o piękną skórę

Dzika róża zawiera witaminę C, karotenoidu, wielonienasycone kwasy tłuszczowe oraz inne składniki, które wykazują przeciwstarzeniowe działanie. Wykazano, że suplementowanie dzikiej róży wiązało się ze zmianami głębokości linii kurzych łapek, poprawą nawilżenia oraz elastyczności skóry. Uzyskane wyniki były podobne do tych, które obserwowano w grupie stosującej astaksantynę. To karotenoid, który swoją popularność zyskał między innymi jako skuteczny związek do walki z oznakami starzenia.

Poza tym, dzika róża (w różnej formie), ma wiele innych zastosowań:

korzeń stosowany wewnętrznie: hemoroidy, dysuria (bolesne oddawania moczu i częste parcie na mocz), kaszel, reumatyzm;

liście stosowane wewnętrznie: przeziębienie, grypa, kaszel, egzema, swędzenie;

gałązki stosowane wewnętrznie: kamienie nerkowe;

gałązki stosowane zewnętrznie: egzema;

łupiny owoców stosowane wewnętrznie: przeziębienie, kaszel, grypa, zapalenie oskrzeli, astma, zapalenie nerek, choroby pęcherzyka żółciowego, oparzenia, deficyty witaminy C, zaburzenia dolnych dróg moczowych, kolka, zapalenie stawów, stany reumatyczne, biegunka, nieżyt jelit;

nasiona stosowane wewnętrznie: stany zapalne kości i stawów, dna moczanowa, rwa kulszowa, przeziębienie, gorączka, deficyt witaminy C, jako środek wspierający zdrowie nerek oraz dolnych dróg moczowych i oczyszczanie krwi;

całe owoce stosowane zewnętrznie: hemoroidy, biegunka, reumatyzm, zaburzenia pracy serca, hipoglikemia, infekcje.

Warto wspomnieć o działaniu moczopędnym i lekko przeczyszczającym dzikiej róży. Pomaga w pozbyciu się infekcji dróg moczowych, a dzięki obecności żelaza, stanowi doskonały suplement dla kobiet w czasie miesiączki. Olej z nasion róży pomaga zmniejszyć blizny i rozstępy, również te będące konsekwencją ciąży i porodu. Pomaga bowiem tkankom w regeneracji.

Słowo na koniec

Nie należy samodzielnie zbierać dzikiej róży, w ogólnodostępnych miejscach. Często krzewy traktowane są pestycydami, które mogą zrobić nam krzywdę. Podobnie sprawa mieć się może z krzewami kupowanymi w szkółkach czy kwiaciarniach. Należy wybierać róże, które przeznaczone są do celów kulinarnych lub terapeutycznych.

Stosowanie dzikiej róży warto skonsultować ze specjalistą, by zmaksymalizować korzyści, jakie płyną z jej stosowania.

#Zdrowie Pęcherzyk żółciowy, choć niewielki, jest dla nas bardzo ważny!

Data: 03.07.2020 01:32

Autor: ziemianin

f7dobry.com

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #zdrowie #pecherzykzolciowy #watroba #woreczekzolciowy #zolc

#Zdrowie Pęcherzyk żółciowy, choć niewielki, jest dla nas bardzo ważny!

Podobnie jak inne narządy, pęcherzyk żółciowy odgrywa nieodzowną rolę, pomagając całemu ciału funkcjonować jak w zegarku. Gromadząc żółć wydzielaną przez wątrobę, woreczek żółciowy zapewnia normalne funkcjonowanie dwunastnicy podczas procesu trawienia.

Ale jeśli żółć nie zostanie usunięta z pęcherza na czas, z powodu stanu zapalnego lub nagromadzenia kamieni, konsekwencje mogą być smutne. Zły zapach w jamie ustnej, ból, nudności i niestrawność. Wiemy, jak radzić sobie z tak nieprzyjemnymi objawami bez tabletek i kropli.

Leczenie pęcherzyka żółciowego bez operacji

Przydatne produkty:

  1. Sok z cytryny

Sok z cytryny to naturalny domowy lek, który skutecznie rozpuszcza kamienie w nerkach i woreczku żółciowym. Ze względu na wysoką kwasowość sok z cytryny rozkłada kamienie na mniejsze części, zamieniając je w piasek, który jest łatwo wydalany z organizmu.

  1. Buraki

Burak ćwikłowy jest doskonałym środkiem czyszczącym dla pęcherzyka żółciowego, który może pomóc pozbyć się znienawidzonych kamieni w krótkim czasie i zapobiec ich ponownemu pojawieniu się. Burak jest aktywnie zaangażowany w zapewnienie zdrowia pęcherzowi żółciowemu.

  1. Marchewka, papryka i dynia

Wszystkie te warzywa zawierają karoten, który poprawia pracę pęcherzyka żółciowego.

4 Jabłka

Owoce bogate w pektyny i żelazo podnoszą jakość i ilość żółci, a także oczyszczają wątrobę z toksyn.

  1. Suszone morele, rodzynki i daktyle

Są to naturalne źródła potasu potrzebne do utrzymania zdrowego napięcia ścian pęcherzyka żółciowego.

Oto kilka cudownych przepisów, które pomogą ci pozbyć się kamieni, pokonać zapalenie pęcherzyka żółciowego i będą doskonałą prewencją dla osób dbających o swoje zdrowie.

  1. Lekarstwo z grejpfrutów, imbiru i czosnku

Składniki tego lekarstwa mówią same za siebie: czosnek – najsilniejszy, naturalny antybiotyk, imbir – znany jest z działania przeciwzapalnego i przeciwbakteryjnego, a grejpfrut jest bogaty w witaminę C. Wszystkie te trzy produkty doskonale zapobiegają zapaleniu pęcherzyka żółciowego i tworzeniu się kamieni. Oto, co musisz zrobić:

Składniki:

1 dojrzały grejpfrut

imbir – 5 g

czosnek – 2 ząbki

woda – 200 ml

miód – 25 g

Przygotowanie:

1.Zetrzyj imbir, a następnie zmiel go w moździerzu z czosnkiem, aż będzie gładki.

  1. Weź grejpfruta i ostrożnie wyciśnij z niego sok.

  2. Umieść wszystkie składniki w misce miksera, dodaj 200 ml wody i miód. Mieszaj, aż powstanie gładka masa.

  3. Pozostaw mieszaninę na 20 minut. I gotowe!

Spożywaj lekarstwo 2 razy w tygodniu przed snem.

  1. Woda jęczmienna

Woda jęczmienna doskonale oczyszcza ciało, pomaga walczyć z kamieniem żółciowym i kamieniami nerkowymi, zmniejsza napięcie nerwowe i zwiększa odporność na stres.

Składniki:

25 g ziaren jęczmienia

woda – 200 ml

cynamon – 2 g

miód – 25 g

sok z połowy cytryny

Przygotowanie:

1.Włóż ziarna jęczmienia do durszlaka i dokładnie spłucz pod bieżącą wodą.

  1. Gotuj czyste ziarna jęczmienia w 200 ml wody przez 30 minut, aż ziarna staną się wystarczająco miękkie.

  2. Po tym czasie odcedź mieszaninę, oddzielać wodę od ziaren. Wodę należy posłodzić miodem, dodać cynamon i wyciśnięty sok z połowy cytryny.

Po południu wypij tę wodę leczniczą. Ta woda jest nie tylko pyszna, ale także niezwykle przydatna dla pęcherzyka żółciowego i całego ciała.

  1. Sałatka

Ta prosta i pyszna sałatka pomoże utrzymać ci zdrowie i oczyści pęcherzyk żółciowy. Magiczna mieszanka składników ma pozytywny wpływ na wątrobę.

Składniki:

biała kapusta – 50 g

czerwona kapusta – 50 g

marchewka – 1 sztuka

szpinak świeży – 50 g

awokado – pół sztuki

mieszanka koperku i pietruszki – 50 g

gruszka – pół sztuki

śliwki – 8 sztuk

oliwa z oliwek 

Przygotowanie:

1.Wszystkie składniki należy umyć i drobno posiekać.

  1. Wymieszaj wszystkie składniki w głębokiej misce, dodaj szczypty oliwy z oliwek, dopraw sokiem z cytryny i solą himalajską do smaku. Na zdrowie!

  2. Napój z pestki awokado

Ten przepis jest bardzo prosty i na pewno zaskoczy Cię wynik! Napój z pestki awokado jest skutecznym lekarstwem na choroby skóry, bóle mięśni i stawów, a także na usuwanie kamieni żółciowych i kamieni nerkowych. Warte spróbowania!

Przygotowanie:

1.Po zjedzeniu przydatnego miąższu awokado dokładnie osusz pestkę.

  1. Gdy pestka będzie wystarczająco sucha, zetrzyj ją lub drobno posiekaj i zmiel z blenderze.

  2. 1/4 łyżeczki powstałego proszku dodaj do szklanki ciepłej wody.

  3. Każdej nocy pij napój leczniczy, aby uzyskać pożądany efekt. Warto jednak pamiętać, że pestka awokado zawiera garbniki – lepkie substancje, a przedawkowanie może prowadzić do ciężkiego zatrucia! Maksymalnie spożywaj 1/4 łyżeczki proszku dziennie – tyle wystarczy!

Zdrowy pęcherzyk żółciowy jest kluczem do wysokiej jakości życia. Te sposoby utrzymania w zdrowiu wątroby i pęcherzyka żółciowego są proste i niedrogie, więc byłoby grzechem nie skorzystać z nich. A zapobieganie, jak wiadomo jest najlepszym lekarstwem. Zawsze bądź zdrów!

Afera na polskim rynku farmaceutycznym.

Data: 02.07.2020 17:00

Autor: malcolm

dobreprogramy.pl

#zdrowie #daneosobowe #gemini #erecepty

Ministerstwo Zdrowia, UODO, Główny inspektorat Farmaceutyczny, a także prokuratura i policja przyjrzą się sieci aptek Gemini – donosi Dziennik Gazeta Prawna. Zachodzi podejrzenie, że spółka nadużywa danych z systemu informacji medycznej.Osią sporu jest system P1, w którym przechowywane są dane o lekach na receptę wydawanych w polskich aptekach. Mówi się, że jest największym systemem informatycznym e-usług dla obywateli w Europie Środkowo-Wschodniej. Bazując na terabajtach zgromadzonych rekordów, łatwo ustalić, z jakimi dolegliwościami zmaga się dany człowiek, a co za tym idzie sprofilować go pod kątem banków czy firm ubezpieczeniowych.

Gemini, a właściwie spółka zależna Gemini Apps, stworzyła kontrowersyjną aplikację "Recepta Gemini", która oficjalnie ma służyć do wsparcia obsługi klienta. Problem w tym, że posiłkuje się właśnie danymi z rejestru P1. Jak ustalili dziennikarze DGP, informacje pobierane są dzięki wykorzystaniu certyfikatu jednej z gdańskich aptek, a później trafiają na serwery chmur Amazona oraz Microsoftu.

Patrzenie na głęboką czerwień przez zaledwie 3 min dziennie może znacząco poprawić wzrok

Data: 01.07.2020 11:18

Autor: ziemianin

ucl.ac.uk

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #zdrowie #wzrok #stymulacja #glebokaczerwien #siatkowka #czopki #preciki #GlenJeffery

Wpatrywanie się przez 3 minuty dziennie w głęboką czerwień może znacząco poprawić wzrok – twierdzą naukowcy z Uniwersyteckiego College'u Londyńskiego (UCL). Zespół, którego wyniki ukazały się w Journals of Gerontology, uważa, że odkrycie to może sygnalizować erę domowych terapii okulistycznych, pomagających milionom ludzi z naturalnie pogarszającym się wzrokiem.

Patrzenie na głęboką czerwień przez zaledwie 3 min dziennie może znacząco poprawić wzrok

W miarę starzenia nasz wzrok znacząco się pogarsza. […] Stopniowo pogarsza się zarówno czułość siatkówki, jak i widzenie barwne. Biorąc pod uwagę starzenie się społeczeństw, jest to coraz ważniejsza kwestia – podkreśla prof. Glen Jeffery.

W wieku ok. 40 lat u ludzi komórki siatkówki zaczynają się starzeć. Po części tempo temu procesowi nadaje pogorszenie funkcji mitochondriów, które nazywa się centrami energetycznymi komórki. Gęstość mitochondrialna jest największa w fotoreceptorach siatkówki, które mają wysokie zapotrzebowanie energetyczne, dlatego siatkówka starzeje się szybciej niż inne narządy. Jednym słowem: czopkom i pręcikom brakuje energii (ATP) do podtrzymania normalnego działania.

Wcześniejsze badania na myszach, trzmielach i muszkach owocowych wykazały, że ekspozycja na głęboką czerwień (fale o długości 670 nm) znacząco poprawia funkcję fotoreceptorów siatkówki.

[…] Dłuższe 650-1000-nm fale są pochłaniane i poprawiają działanie mitochondriów, zwiększając produkcję energii – wyjaśnia Jeffery.

Na potrzeby eksperymentu utworzono 24-osobową grupę; zebrano 12 kobiet i 12 mężczyzn w wieku 28-72 lat bez choroby oczu. Na początku studium wszystkich zbadano pod kątem czułości pręcików i czopków. Czułość pręcików badano w zaciemnionym pomieszczeniu, gdy wzrok przyzwyczaił się do mroku. Zadanie ochotników polegało na wykrywaniu światła o bardzo niskim natężeniu. Czułość czopków oceniano za pomocą kolorowych liter o bardzo małym kontraście.

Później wszyscy dostawali do domu latarkę LED-ową. Proszono, by przez 2 tygodnie po 3 minuty dziennie wpatrywać się w strumień światła o długości fali rzędu 670 nm (oczy mogły być zamknięte, bo powieka nie odfiltrowuje tej długości światła). Na koniec ponawiano testy czułości czopków i pręcików.

Okazało się, że u niektórych osób w wieku 40 lat i starszych wrażliwość czopków na kontrast barwny (zdolność do wykrywania kolorów) poprawiła się nawet o 20%. Poprawa była szczególnie zaznaczona dla niebieskiej części widma, która jak wiadomo, jest bardziej dotknięta skutkami pogorszonej funkcji mitochondriów.

W tej grupie wiekowej stwierdzono również poprawę funkcji pręcików, ale nie była ona tak spektakularna, jak w przypadku czopków.

Nasze badanie pokazuje, że za pomocą krótkiej ekspozycji na długość światła doładowującą podupadły system energetyczny komórek siatkówki można znacząco poprawić wzrok u starszych osób. Przypomina to doładowanie akumulatora.

Technologia jest prosta i tania. Wykorzystuje głęboką czerwień pochłanianą przez mitochondria […].

Zbudowanie naszego urządzenia kosztuje ok. 12 funtów [ok. 59 PLN], dlatego technologia pozostaje dostępna dla społeczeństwa.

SEKS . . to zdrowie. Dobroczynne właściwości.

Data: 29.06.2020 21:12

Autor: ziemianin

poradnikzdrowie.pl

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #Ciekawostki #Zdrowie #Sekstozdrowie #wlasciwoscizdrowotneseksu

Dobroczynne właściwości seksu.

SEKS . . to zdrowie. Dobroczynne właściwości.

Dobroczynne właściwości wynikające z uprawiania seksu zostały jednoznacznie potwierdzone przez wiele autorytetów naukowych – kardiologów, endokrynologów, neurologów, dermatologów i innych specjalistów.

Seks wzmacnia odporność.

Im częściej uprawiamy seks tym zwiększamy poziom przeciwciał – immunoglobuliny A (IgA) w organizmie. Dzięki temu unikniemy przeziębień i chorób wirusowych. Wzmocnimy nasz organizm przez infekcjami.

Seks na bezsenność

Podczas orgazmu wzmaga się wydzielanie prolaktyny, hormon ten wywołującego senność. W czasie seksu również produkowana jest oksytocyna, która redukuje stres, co ułatwia spokojne zaśnięcie. Wspomniana prolaktyna powoduje nawet do dwóch tygodni po orgazmie utrzymanie niskiego poziomu dopaminy odpowiedzialnej za podniecenie seksualne, pozwalając utrzymać przez ten czas stan umiarkowanego zaspokojenia seksualnego.

Seks sposobem na odchudzanie

Aktywność fizyczna jaką jest seks pomaga spalić kalorie. Podczas stosunku możemy spalić srednio od 70 do 100 kalorii, jednak im bardziej seks jest intensywny, tym tych kalorii spalimy więcej. Podczas pozycji “od tyłu” mężczyzna spala 64 kcal, a kobieta – 42 kcal. W pozycji “na jeźdźca” mężczyzna traci 40 kcal, a kobieta – 67 kcal. Dlatego warto eksperymentować i wykorzystać zarówno pozycje stojące, jak i siedzące, ponieważ wymagają większego wysiłku fizycznego. Podobnie gra wstępna np. w rytm muzyki np. striptiz, częste zmienianie pozycji i tempa. Jako że dotlenienie organizmu wspomaga spalanie tłuszczu, Seks na świeżym powietrzu to idealny pomysł na dotlenienie organizmu, które jest istotne przy utracie wagi.

Seks na stres

Osoby, które często uprawiają seks, lepiej radzą sobie z wystąpieniem publicznym i rozwiązywaniem trudnych zadań niż ci, którzy w czasie je poprzedzającym seksu nie uprawiali. Seks obniża ciśnienie krwi i poprawia samopoczucie.

Seks na problemy kardiologiczne 

Profesor Shah Ebrahim z Uniwersytetu w Bristolu w Anglii z zespołem ujawnił, że nawet niewielka, ale regularna aktywność seksualna działa ochronnie na układ krążenia. Jeszcze lepiej, gdy seks kończy się orgazmem. Jeśli trzy lub więcej razy w tygodniu będziemy uprawiać seks, ryzyko zawału serca i udaru mózgu zmniejsza się o połowę. Obniża się także ryzyko wystąpienia chorób serca.

Seks ma działanie przeciwbólowe 

Koniec z wymówką od seksu jaką jest bólu głowy. Naukowcy z Uniwersytetu w Münsterze w Niemczech, udowodnili, że dzięki wytwarzanym podczas stosunku (a konkretniej w czasie orgazmu) endorfinom, mającym działanie przeciwbólowe, u 1/3 badanych osób aktywnych seksualnie zaobserwowano ustąpienie migreny, klastrowego bólu głowy i ciężkich nawracających jednostronnych bólów głowy.

Seks uchroni przed rakiem prostaty

Częsty seks zmniejsza ryzyko zachorowania na raka prostaty. Jak dowodzą badania “Health Professionals Follow-up Study” przeprowadzone przez dr Jennifer Rider z Uniwersytetu w Bostonie, istnieje zależność między szansą na uniknięcie zachorowanie na raka prostaty a liczbą ejakulacji w dorosłym życiu. To prawdopodobieństwo u mężczyzn, którzy deklarowali co najmniej 21 ejakulacji miesięcznie, jest o 21 procent niższe niż wśród panów deklarujących 4-7 ejakulacji miesięcznie.

Seks zbawienny w zdrowiu kobiety 

Podczas seksu trenujemy mięśnie dna miednicy. Dobrze wyćwiczone pomagają w problemach z nietrzymaniem moczu czy szybszym odzyskaniem pełnej sprawności po porodzie, ale również przyczyniają się do większej liczby orgazmów. Seks łagodzi objawy zespołu napięcia przedmiesiączkowego, zwiększa poziom oksytocyny i endorfin w organizmie, działa relaksująco i pozytywnie wpływa na nastrój.

Moc rabarbaru

Data: 25.06.2020 23:31

Autor: ziemianin

longevitas.pl

#zdrowie #rosliny #jedzenie #aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #ciekawostki

Pachnące rabarbarem ciasta i kompoty, to jeden z najpiękniejszych wiosenno-letnich aromatów. Zawiera wiele ważnych witamin i minerałów oraz tak ważnych dla naszego zdrowia przeciwutleniaczy.

Moc rabarbaru

Czym jest rabarbar?

Rabarbar jest rośliną wieloletnią, o krótkich grubych kłączach, różowo-zielonych łodygach i trójkątnych liściach. Pierwotnie był częścią medycyny, nie kuchni.

Rabarbar rośnie przez cała wiosnę i lato, jednak najlepszym czasem zbiorów, jest okres pomiędzy kwietniem, a czerwcem. Jadalne są nie tylko charakterystyczne, jasnoróżowe łodygi, ale też kwiaty rabarbaru. Nie dotyczy to jednak liści, które mogą być trujące.

Rabarbar ma ciekawy, nieco cierpki smak, dlatego tak dobrze sprawdza się w deserach, w których towarzyszyć mogą mu słodkie owoce czy słodka kruszonka.

Prozdrowotne właściwości rabarbaru

Czym potrafi zaskoczyć nas rabarbar?

Łagodzi stan zapalny

Praktycy medycyny chińskiej uważają, że rabarbar pomaga zachować piękną skórę, wpływa korzystnie na wzrok i wspiera ochronę przeciwnowotworową.

Jedno z badań przeprowadzone w chińskim mieście Kanton wykazało, że proszek z rabarbaru łagodził stan zapalny, a także poprawił rokowania pacjentów cierpiących na zespół ogólnoustrojowej reakcji zapalnej (SIRS). To bardzo poważne schorzenie, będące czasami następstwem infekcji lub urazu.

Z kolei badanie opublikowane na łamach Pakistan Journal of Pharmaceutical Sciences ujawniło, że ekstrakt z rabarbaru przyśpieszył gojenie ran ciętych. Wszystko dzięki hamowaniu rozwojowi bakterii i złagodzeniu stanu zapalnego.

Dba o mocne kości

W rabarbarze znajduje się solidna dawka witaminy K, która jest ważnym składnikiem tworzenia i metabolizmu kości.

Przegląd opublikowany w Nutrition in Clinical Practice donosi, że witamina ta wykazuje pozytywny wpływ na gęstość mineralną kości oraz zmniejsza ryzyko złamań. Jest więc istota dla zapobiegania rozwojowi osteoporozy.

Ułatwia trawienie…

Badanie chińskiego Centrum Leczenia Oparzeń w Tisco General Hospital, zajęło się wpływem rabarbaru na dyskomfort w jamie brzusznej, u przebywających tam pacjentów. Skoncentrowano się przede wszystkim na łagodzeniu wzdęć i dyskomfortu, a także regulowaniu wypróżnień.

Jak zaobserwowano, rabarbar zwiększa wydzielania hormonów żołądkowo-jelitowych, zapewniając prawidłowe skurcze mięśni. Dzięki temu treść przewodu żołądkowo-jelitowe miesza się, co chroni ściany jelita przed uszkodzeniem.

… oraz reguluje wypróżnianie

Rabarbar wykazuje lekko przeczyszczające właściwości, dzięki temu pomaga pozbyć się zaparć. Nalewki, ekstrakty oraz proszki z rabarbaru, stosowane są też często w przypadku biegunek.

Łagodzenie problemów w toalecie jest ważne również ze względu na zagrożenie hemoroidami. Ta nieprzyjemna dolegliwość może być skutkiem zarówno przewlekłych zaparć, jak i biegunek.

Walczy z nagromadzeniem wolnych rodników

Rabarbar zawiera również wiele przeciwutleniaczy, taki jak na przykład flawonoid kwercetyna.

Badanie przeprowadzone przez Northwest Institute of Plateau Biology, na Chinese Academy of Sciences nad nasionach rabarbaru, skupiło się właśnie na ich potencjale przeciwutleniającym. Znaleziono w nich między innymi: epikatechinę, myrycynę, hiperozyd, kwercytrynę oraz kwercetynę. Wszystkie są silnymi antyoksydantami, pomagającymi eliminować wolne rodniki.

Pomaga dbać o dobrostan mózgu

W badaniu in vitro, którego wyniki opublikowano na łamach Molecular Medicine Reports, oceniano wpływ ekstraktów z rabarbaru o różnych stężeniach, na uszkodzone napromieniowaniem neurony. Odkryto, że środek ten wyraźnie zmniejszył stan zapalny mózgu, wywołany napromieniowaniem. Rabarbarowe działanie ochronne przed stresem oksydacyjnym, może być potencjalnie przydatne w walce np. z: chorobą Alzheimera, udarem czy ALS.

Wartości odżywcze

Poza antyoksydantami i błonnikiem, rabarbar kryje w sobie też wiele innych, ważnych dla naszego zdrowia składników.

Szacuje się, że 1 szklanka (ok. 122 g) pokrojonego w kostkę, surowego rabarbaru, zawiera:

26 kalorii,

5,5 g węglowodanów,

1,1 g białka,

0,2 g tłuszczu,

2,2 g błonnika,

35,7 µg witaminy K (45% zalecanego dziennego spożycia),

9,8 mg witaminy C (16% zds),

0,2 mg manganu (12% zds),

105 mg wapnia (10% zds),

351 mg potasu (10% zds),

14,6 mg magnezu (4% zds).

Mało kalorii, wiele składników odżywczych.

Jak stosować rabarbar

Kwaskowatość rabarbaru sprawia, że doskonale łączy się ze słodkimi dodatkami. Świetnie sprawdzi się również w sosach i sałatkach. Obieranie rabarbaru nie jest konieczne, należy go jednak dokładnie umyć oraz przyciąć końce. Choć można spożywać go na surowo, zaleca się poddawanie obróbce cieplnej, by zmniejszyć stężenie kwasu szczawianowego.

Rabarbar najlepiej jest trzymać w pudełku/torbie w lodówce, maksymalnie 5 dni. Można go również mrozić i przechowywać nawet rok. To ważne, bowiem świeży rabarbar psuje się dosyć szybko.

Efekty uboczne i środki ostrożności

Należy pamiętać, że liście rabarbaru są szkodliwe. Ich spożycie może powodować zatrucie pokarmowe, skutkujące problemami żołądkowo-jelitowymi. Długotrwałe spożywanie liści rabarbaru może wywołać poważniejsze problemy zdrowotne, z uwagi na obecność kwasu szczawiowego.

Stosowanie rabarbaru i jego suplementów/produktów, należy skonsultować z lekarzem w przypadku ciąży, choroby nerek lub wątroby.

Prawdopodobnie produktu rabarbarowe wchodzą w interakcję z lekami moczopędnymi oraz rozrzedzającymi krew. W przypadku ich stosowania, należy skonsultować się z lekarzem.

Badania wykazały 24.000 chemicznych substancji w wodzie butelkowanej

Data: 25.06.2020 13:12

Autor: ziemianin

youtube.com

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #ciekawostki #woda #zdrowie #chemia #butelki #plastik #wodabutelkowana

Chemicznych substancji w wodzie butelkowej jest aż, 24520! Niemieccy naukowcy przeprowadzili badania na podstawie osiemnastu różnych wód butelkowanych. Okryli w nich między innymi substancje chemiczne zaburzające ludzki układ hormonalny (EDC). Prawdopodobnie są one odpowiedzialne za problemy z rozwojem ciała oraz płodnością. 2-etyloheksylofurman (DEHF) jest jedną z 24.520 podejrzanych substancji chemicznych jakie zostały znalezione w wodzie butelkowanej. Ich działanie wykazuje negatywny wpływy antyandrogenne i antyestrogenne. Substancje typu EDC mogą w poważny sposób wpłynąć na ludzki układ hormonalny. Prowadzić to może do pojawienia się zaburzeń sercowo-naczyniowych, guzów nowotworowych, zaburzeń metabolicznych, a także pojawienia się wad genetycznych oraz innych zaburzeń rozwoju.

Badania wykazały 24.000 chemicznych substancji w wodzie butelkowanej

Eksperymenty prowadzili naukowcy z Uniwersytetu Goethego we Frankfurcie nad Menem: Martin Wagner i Jorg Oehlmann. Współpracowali z nimi specjaliści Michael Schlusener i Thomas Ternes z Niemieckiego Federalnego Instytutu Hydrologii. To właśnie ich wspólne badania wykazały alarmującą ilość substancji EDC w wodzie butelkowanej.

Chemicznych substancji jest, aż tyle …

Przeprowadzona symulacja spektrometryczna ograniczała się do wyszukania DEHF w badanym materiale. Poszukiwano tylko tego typu substancji, która zaburza ma negatywny wpływ na nasze zdrowie. Wykadzane badania wskazały jednak, że w wodzie butelkowanej muszą znajdywać się inne substancje typu EDC.

Naukowcy wykorzystali niezwykle czuły test biologiczny in vitro w celu wykazania, jakie dawki antyestrogenne znajdują się w wodzie, na które oddziałują tworzywa sztuczne. Pomogło to w pracy nad dalszym poszukiwaniem niezidentyfikowanych substancji typu EDU.

Kolejne badania z wykorzystaniem podobnej metodologii naukowej potwierdziły to, jak wiele dostępnych na rynku wód butelkowanych zawiera szkodliwe substancje. Wykorzystywano zarówno biologiczne, jak i chemiczne analizy, w celu zidentyfikowania podejrzanych związków chemicznych w wodzie butelkowanej. Ich wyniki potwierdziły, że w większości oferowanych produktów rzeczywiście obecne są substancje o silnych właściwościach antyestrogennych i antyandrogennych.

Dzięki spektrometrom wykazano w ogólnych badaniach obecność izomerów fumaranu i kwasu maleinowego. Wygląda jednak na to, że te substancje jedynie zakłócają ogólne wyniki badań. Obiektem zainteresowań badaczy była obecność 2-etyloheksylu furmanu.

Obliczona zawartość tej substancji zdaje się zaskakująco mała. Niemniej jest ona bardzo aktywna. Oznacza to, że po prostu nie została ona jeszcze dobrze zlokalizowana. Martwić powinna także obecność wspomnianych izomerów. Nie tylko wpływają one negatywnie na nasze zdrowie, ale także przypominają swoją budową substancje z rodzaju ftalanów.

EDC i ilość chemicznych substancji

Wygląda zatem na to, że woda butelkowana zawiera nieznaną jeszcze grupę substancji typu EDC. Jej obecność potwierdzają przeprowadzone testy in vitro.

Jako, że poznano już właściwości estrogenne badanej wody, kolejne badania skoncentrowano na innych aktywnych substancjach. W większości badań rozpoznano także związki chemiczne o działaniu antyandrogennym.

Zaobserwowana aktywność szkodliwych substancji okazała się bardzo silna. Wystarczy już niecałe 4 ml wody butelkowanej, aby zahamować wytwarzanie estrogenu i androgenu nawet o 60-90%.

Do wymienionych szkodliwych związków chemicznych dodać trzeba takie substancje jak progestageny oraz chemikalia przypominające kortykosteroidy. Wyniki te potwierdziły niezależne badania przeprowadzone łącznie w sześciu krajach. Jest to kolejny dowód, jak bardzo zanieczyszczona jest woda butelkowana.

Co należy z tym zrobić?

Rozwiązanie jest bardzo proste. Należy unikać picia wody butelkowanej. Jednym z rozwiązań jest zainstalowanie w domu flirtów, dzięki którym pozbędziemy się z wody chloru fluoru. Jest to bardzo proste rozwiązanie.

Wśród 24.000 związków chemicznych obecnych w wodzie, jest duża dawka niezdrowych substancji, które wchłania Twoje ciało. Nie wszystkie oczywiście są szkodliwe, ale mimo wszystko nie warto brać udziału w takiej loterii.

Wiele szkodliwych substancji chemicznych obecnych w wodzie butelkowanej wytrąca się z plastiku. Proces ten jest szczególnie intensywny, kiedy butelka pozostawiona jest w nasłonecznionym miejscu.

5 Naturalnych środków wzmacniających odporności organizmu

Data: 24.06.2020 00:38

Autor: ziemianin

naturalnews.com

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #zdrowie #WitaminaC #Cynk #Jezowka #Echinacea #Lukrecja #czosnek #sokjezowkipurpurowej

Nie wiemy, czy istnieje choroba covid-19 wywołana przez SARS-CoV-2.

Nie wiemy nawet, czy istnieją wirusy. Pojawiają się informacje, że to nie są wirusy, tylko egzosomy, czyli pęcherzyki na komórkach.

Jednak wielu mądrych lekarzy używa określenie "wirusy", stąd my też używamy.

Podstawową sprawą z każdą chorobą to silny, mocny organizm, czyli system odpornościowy.

5 Naturalnych środków wzmacniających odporności organizmu

Oto pięć z wielu naturalnych wzmacniaczy odporności, które mogą pomóc chronić przed infekcją i chorobami:

Witamina C

Witamina C jest cenna za swoje właściwości wzmacniające organizm. Uważana jest za silny przeciwutleniacz. Stwierdzono, że ta substancja wzmacnia komórki i tkanki przeciwko patogenom oraz stymuluje produkcję przeciwciał, zwalczając choroby.

W rzeczywistości, ostatnie badanie opublikowane w Journal of Orthomolecular Medicine wykazało, że wysokie dawki witaminy C są skuteczne przeciwko grypie, wysoce zakaźnej chorobie układu oddechowego, która powoduje objawy podobne do objawów tzw. covid-19.

Witaminę C można znaleźć w owocach cytrusowych, ale można ją również spożywać jako suplement.

Cynk

Cynk jest niezbędnym minerałem odpowiedzialnym za regulację funkcji odpornościowych i ochronę ich przed spadkiem związanym z wiekiem. Stwierdzono również, że wspiera szereg ważnych funkcji organizmu, w tym rozwój komórek oraz syntezę białek i DNA.

Według wyników wielu badań nad cynkiem, niedobór cynku, często prowadzi do osłabienia immunologicznego, zmniejszonej obrony przed infekcją i wyższych wskaźników zachorowalności. Ze względu na ważną rolę w zdrowiu immunologicznym, badania zalecają suplementację cynku.

Cynk można znaleźć w wielu produktach spożywczych, w tym w: owocach morza, chudym mięsie, nasionach, roślinach strączkowych, orzechach, jajach.

Jeżówka

Echinacea to zioło stosowane w tradycyjnej medycynie w leczeniu przeziębienia i innych drobnych infekcji. Większość badań nad echinaceą, koncentruje się na jej wpływie na przeziębienie i znacznie mniej badań przeprowadzono na innych potencjalnych właściwościach leczniczych.

Oprócz swoich właściwości przeciwwirusowych, zioło działa również stymulująco na komórki odpornościowe, co zwiększa ich zdolność do zwalczania patogenów i infekcji.

Lukrecja

Korzeń lukrecji jest często stosowany w leczeniu przeziębienia, stanów zapalnych i infekcji dróg oddechowych, takich jak zapalenie oskrzeli. Badania wykazały również, że lukrecja może chronić przed infekcjami drobnoustrojowymi i wirusowymi.

Badanie z 2003 roku wykazało, że wysokie dawki wyciągu z lukrecji, wyeliminowały wirusa ostrej niewydolności oddechowej (SARS) w zainfekowanych komórkach małpy. Naukowcy odkryli również, że ekstrakt z lukrecji jest silniejszy niż rybawiryna, lek przeciwwirusowy stosowany w leczeniu SARS.

Czosnek

Czosnek jest niezastąpiony za swoje silne właściwości przeciwzapalne i przeciwbakteryjne. Związki organiczne, które się w nim znajdują to: allicyna, alliina i ajoen, czynią go skutecznym środkiem antyseptycznym przeciwko zakaźnym patogenom, takim jak wirus grypy.

Czosnek najlepiej spożywać na świeżo, ponieważ jego związki aktywne są silniejsze w tym stanie. Można również przyjmować go w bardziej skoncentrowanych dawkach jako suplement ziołowy.

Silny układ odpornościowy jest pierwszą linią obrony organizmu przed infekcjami i chorobami.

Oprócz przyjmowania zdrowszych nawyków, takich jak produkty od rolnika, mniejsze porcje obiadów-śniadań, ćwiczenia, wystarczająca ilość snu, wymienione substancje pomagają utrzymać nasz organizm w zdrowiu, wzmocnią nasz układ obronny.

Rzecznik Ministra zdrowia Wojciech Andrusiewicz: nie wpuszczać do sklepów ludzi bez maseczek

Data: 23.06.2020 14:57

Autor: ziemianin

pap.pl

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #maseczki #koronawirus #spoleczenstwo #sport #zdrowie #absurdy #PAP

"Rzecznik MZ podczas konferencji prasowej ponowił swój apel o zakładanie maseczek w miejscach, w których są one obowiązkowe. Jak mówił, to co zaobserwował w weekend w sklepach "woła o pomstę do nieba".

Rzecznik Ministra zdrowia Wojciech Andrusiewicz: nie wpuszczać do sklepów ludzi bez maseczek

Apelowałbym do właścicieli sklepów, do sprzedawców o niewpuszczanie do sklepów ludzi bez maseczek. Obowiązek noszenia maseczek nadal istnieje. Obowiązek noszenia tych maseczek istnieje nawet wówczas, kiedy jesteśmy na dworze i nie jesteśmy w stanie zachować dystansu. Jeżeli stoimy na przystanku autobusowym, przystanku tramwajowym, stoi duża grupa osób i nie jesteśmy w stanie zachować dystansu – obowiązuje nas maseczka – przypomniał Andrusiewicz.

Podkreślił, że noszenie maseczki obowiązuje w każdym zamkniętym pomieszczeniu. – Jeżeli wchodzimy do sklepu bez maseczki, to jest to nasz egoizm, który naraża na możliwość zakażenia inne osoby – zaznaczył.

Rzecznik ponowił także apel ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego do wszystkich ubiegających się o urząd prezydenta, by uczulili swoich wyborców o przestrzeganie reguł sanitarnych. Zastrzegł jednocześnie, że od realizacji przepisów wynikających z rozporządzeń – m.in. nakładania mandatów i upominania – są służby porządkowe.

Podkreślił, że noszenie maseczki obowiązuje w każdym zamkniętym pomieszczeniu. – Jeżeli wchodzimy do sklepu bez maseczki, to jest to nasz egoizm, który naraża na możliwość zakażenia inne osoby – zaznaczył.

Rzecznik ponowił także apel ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego do wszystkich ubiegających się o urząd prezydenta, by uczulili swoich wyborców o przestrzeganie reguł sanitarnych. Zastrzegł jednocześnie, że od realizacji przepisów wynikających z rozporządzeń – m.in. nakładania mandatów i upominania – są służby porządkowe"

I bardzo dobrze, że Polacy buntują się przeciwko bezprawiu ministra zdrowia i rządu PiS.

Stosują rozporządzenie, a nie akt prawny i bezprawnie, niezgodnie z Konstytucją zmuszają Polaków do noszenia maseczek.

Maseczki nie chronią przed koronawirusami.

Wystarczy spytać lekarzy na blokach operacyjnych.

Po 30 minutach nie naddają się one do użytku.

Kto zmienia maseczki co 30 minut?

Data: 21.06.2020 18:16

Autor: Ijon_Tichy

Miód akacjowy wyszedł średnio – około 450 litrów. Pogoda nie była najlepsza. Ale pszczoły domieszały trochę spadzi i miód zyskał bardzo na smaku. Sprzedaję po 38 zł za słoik 900 ml.

Na zdjęciu część dziś sprzedanego miodu. Dziś był dobry rzut – 55 słoików sprzedanych. 2 000 zł w kieszeni.

Teraz czekam na zbiory miodu lipowego. Później może uda się też z miodem gryczanym.

#pszczoly #miod #biznes #przyroda #zdrowie #chwalesie

Data: 16.06.2020 09:09

Autor: Ijon_Tichy

Siema Lureksy. Od 9 dni co rano z żoną biegamy po 30 minut. Jestem w pozytywnym szoku. Oto moje wrażenia.

Ale zacznijmy od początku.

Od dziecka, aż do 23 roku życia prowadziłem sportowy tryb życia. Sporo ćwiczyłem, chodziłem na treningi capoeiry, rzeźbiłem się i kilka razy w tygodniu grałem ostro w piłkę nożną. Później priorytety w życiu mi się pozmieniały, bo założyłem rodzinę i zaniedbałem sporty kondycyjne, a jedynie ćwiczyłem mięśnie, przez co moja kondycja spadła i ogólna jakość życia (samopoczucie fizyczne) razem z nią. Rzeźbę ciała mam zadbaną, bo zawsze o to dbam, ale jak w ogrodzie pobiegałem z dzieciakami, to miałem zadyszkę, dlatego postanowiłem to zmienić.

Pomimo tego, że wczoraj miałem kolkę nerkową i w szpitalu wylądowałem, to dziś rano też poszedłem biegać. Od 9 dni codziennie (oprócz weekendu) biegam po około 30 minut z rana. To niewiele dni, ale już widzę ogromną różnicę w funkcjonowaniu organizmu. W porównaniu do pierwszego dnia jest ogromny przeskok.

W ciągu dnia mam znacznie więcej energii niż wcześniej i nie czuję się taki zmęczony wieczorem. Mam w ciągu dnia więcej werwy i siły by zrobić znacznie więcej czynności i nie ma tych momentów po pracy i po obiedzie, w których chcę się położyć i zdrzemnąć. Uaktywniło mi się wiele zastałych mięśni, i czuję jakby mój organizm na nowo ożył. Czuje się znacznie lepiej, jakbym odmłodniał o jakieś 10 lat. A to dopiero 9 dni biegania! :) Z dnia na dzień czuję coraz więcej energii.

Polecam każdemu, niezależnie od tego, jak bardzo się zaniedbaliście. O ile stan zdrowia wam na to pozwala ZACZNIJCIE BIEGAĆ!

#sport #zdrowie #biegi #jogging

HIV może ukrywać się w komórkach mózgu astrocytach

Data: 15.06.2020 20:54

Autor: ziemianin

journals.plos.org

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #zdrowie #mozg #HIV #AIDS #rezerwuar #choroba #zachorowanie

Zakażenie HIV od dawna nie oznacza już wyroku śmierci. Leki antyretrowirusowe pozwalają na zmniejszenie liczby wirusów w organizmie do takiego poziomu, że stają się one niewykrywalne, objawy choroby niemal nie występują, a osoba zarażona nie stanowi zagrożenia dla innych. Jednak leki trzeba przyjmować codziennie. Gdy przerwie się terapię, wirus pojawia się na nowo. Z badań opublikowanych w PLOS Pathogens dowiadujemy się, że jednym z miejsc, w których ukrywa się HIV mogą być astrocyty, komórki stanowiące 60% komórek mózgu.

HIV może ukrywać się w komórkach mózgu astrocytach

Autorzy najnowszych badań szacują, że wirus może ukrywać się w od 1 do 3 procent astrocytów. Nawet 1% może być znaczącym rezerwuarem wirusa. Jeśli chcemy znaleźć lekarstwo na HIV, nie możemy pomijać roli mózgu jako reserwuaru, mówi autorka badań, profesor Lena Al-Harthi z Rush University Mediacal Center w Chicago.

Al-Harthi i jej zespół wyciągnęli takie wnioski na podstawie badań mysiego modelu z ludzkimi komórkami oraz badań post mortem ludzkiej tkanki mózgowej. Naukowcy wiedzą, że HIV przedostaje się do mózgu, ale rola wirusa w tym organie jest słabo poznana.

Autorzy najnowszych badań najpierw pozyskali astrocyty z ludzkiego płodu. Następnie zarazili komórki wirusem HIV, a później wstrzyknęli je do mózgów dorosłych i nowo narodzonych myszy. Okazało się, że zainfekowane komórki przekazały wirusa komórkom układu odpornościowego CD4, które są tym typem komórek, które HIV atakuje najczęściej. Następnie zainfekowane CD4 wydostały się z mózgu i migrowały do innych tkanek. Gdy mózg jest zarażony, wirus może się z niego wydostać i zarazić inne organy, mówi Al-Harthi.

Naukowcy postanowili się też upewnić, że wirus jest w stanie samodzielnie zainfekować astrocyty. W tym celu najpierw wstrzyknęli zdrowej myszy ludzkie astrocyty, a później zarazili zwierzę HIV. Okazało się, że rzeczywiście wirus przedostał się do części astrocytów i był w stanie infekować inne tkanki. Co istotne, nawet u myszy, której podawano leki antyretrowirusowe HIV przedostawał się z astrocytów do innych części ciała, chociaż, w porównaniu z myszami nieleczonymi, poziom infekcji był niewielki. Gdy zaprzestano podawania leków, dochodziło do gwałtownego rozwoju infekcji, której źródłem był mózg myszy.

Chcąc potwierdzić swoje spostrzeżenia, naukowcy przyjrzeli się tkance mózgowej czterech osób, które były zarażone HIV i były leczone, a u których w chwili śmierci wirus był niewykrywalny. Badania wykazały, że niewielki odsetek astrocytów zawierał materiał genetyczny wirusa HIV w jądrach komórkowych, co wskazuje, że komórki te były zainfekowane.

Data: 15.06.2020 20:51

Autor: Ijon_Tichy

Znowu kamień mi schodzi i mam atak kolki nerkowej. Ból który temu towarzyszy odbiera zmysły, to najgorszy ból jaki kiedykolwiek miałem. Tak silny ból, że jestem cały mokry od potu, aż na wymioty mnie bierze i omdlenia. Do tego drętwieją mi lekko ręce.

Pojechałem do szpitala i dostałem zastrzyk i receptę. Ból odpuszcza powoli.

Módlcie się, żebyście nigdy nie musieli czegoś takiego przeżywać, bo to jest horror trwający długie godziny, a człowiek czuje się, jakby miał umrzeć.

#zalesie #choroba #szpital #zdrowie

O letnim koperku

Data: 15.06.2020 04:23

Autor: ziemianin

longevitas.pl

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #zdrowie #rosliny #koper #koperek #jedzenie

Zapach świeżego koperku, to jeden z najprzyjemniejszych aromatów wiosenno-letniej kuchni. Koperek jest też źródłem: wapnia, manganu oraz żelaza, a także wielu antyoksydantów.

O letnim koperku

Aromatyczny koper

Koperek osiąga wysokość 40-60 cm wysokości. Ma proste i niewypełnione niczym łodygi oraz 10-20 centymetrowe delikatne i miękkie liście. Ich nitkowate cząstki mają zwykle 1-2 mm. Kwiaty kopru są białe lub żółte.

Koperek stosowany był już przez starożytnych Greków i Rzymian, zarówno jako przyprawa, jak i ziołowe lekarstwo. Grecy stosowali koperkowy olejek eteryczny do produkcji wina, jego zapach wypełniał też ich domy.

Najstarszy znany zapis dotyczący leczniczego stosowania koperku, pochodzi z Egiptu, sprzed 5000 lat. Prawdopodobnie Babilończycy, ok. 3000 p.n.e. uprawiali go w swoich ogrodach. Koper jest więc z nami od bardzo dawna.

Właściwości kopru

Jakie super-moce posiada koperek?

Obniża poziom cholesterolu

Jak wykazały badania, ekstrakt oraz tabletki z kopru mają wyraźny wpływ na: profil lipidowy, enzymy wątrobowe, ekspresję genów oraz aktywność enzymatyczną, u chomików cierpiących na wysoki poziom cholesterolu.

Po miesiącu badań okazało się, że u gryzoni które otrzymywały ziele, znacznie spadł profil lipidowy, stężenie glukozy oraz enzymy wątrobowe.

Działa przeciwdrobnoustrojowo

Zgodnie z wynikami badań, olejek eteryczny z koperku działa skutecznie przeciw niektórym szczepom bakterii, w tym Staphylococcus aureus (gronkowiec złocisty).

Wyciąg z kopru może być również zabójczy wobec niektórych pleśni i grzybów.

Odstrasza owady

W badaniu opublikowanym na łamach Journal of Food Protection oceniano 20 olejków roślinnych, pod kątek skuteczności owadobójczej. Efekty były różne, w zależności od gatunków owadów/robaków, olejów oraz czasu ekspozycji.

Olejek koperkowy eliminował najwięcej owadów. Zaraz za nim uplasował się olej z krwawnika oraz eukaliptusa, a także z drzewa herbacianego.

Wyniki wskazują również, że olejek koperkowy może okazać się również pomocny w walce z roztoczami.

Pomaga zmniejszyć skurcze menstruacyjne

Badanie przeprowadzone przez Department of Biostatistics and Demography na Khon Kaen University w Tajlandii, skupiło się na wpływie kopru, na bolesność miesiączek wśród nastolatek i młodych dorosłych kobiet.

Podawano im 12 różnych środków roślinnych: koperek, rumianek, cynamon, różę, koper włoski, kozieradkę, imbir, guawę, rabarbar, uzarę, walerianę oraz zatarię. Poza tym: olej rybny, melatoninę, witaminy B1 oraz E, a także siarczan cynku. Wszystko w różnych formach i dawkach.

Pomimo tego, że efekty nie były silne, były wyraźne. Wpłynęły na redukcję dyskomfortu i bólu, związanych ze skurczami.

Wpływa korzystnie na trawienie i energię

W badaniu przeprowadzonym przez amerykańskie Texas Southern University oraz Agilent Technologie,s przyjrzano się olejom między innymi z: kopru, kminku, kolendry, anyżu, marchwi, selera, kopru włoskiego. Okazało się, że głównym kwasem tłuszczowym (57-82%) w nich występującym, był kwas petroselinowy.

Kwasy tłuszczowe to główne źródło energii. Zazwyczaj w diecie dostarczamy sporo kwasów tłuszczowych w postaci triacyloglicerolu (TAG). Niektóre z węglowodanów pochodzących z diety, zostaje przekształconych w tłuszcz i przechowywanych jaki triacyloglicerol, w tkance tłuszczowej. Kwasy tłuszczowe z tego tłuszczu uwalniane są po to, by zapewnić energię dla różnych tkanek.

To jaką strukturę ma TAG, a także dystrybucja kwasów tłuszczowych olejów z nasion, ma konkretny wpływ na trawienie, wchłanianie oraz metabolizm. Koperek w diecie oznacza więc więcej ważnych kwasów tłuszczowych.

Wspiera działanie antyoksydantów

W koperku znajdują się monoterpeny, które ułatwiają cząsteczką przeciwutleniającym łączyć się z utlenionymi cząsteczkami.

Badania wykazały, że aktywność przeciwutleniająca kopru porównywalna jest z kwasem askorbinowym, alfa-tokoferolem oraz kwercetyną.

Wspiera leczenie epilepsji

Padaczka jest zaburzeniem neurologicznym, które charakteryzuje się epizodycznymi i nieprzewidywalnymi napadami. Sporo leków stosowanych w celu łagodzenia objawów tej choroby, daje niestety efekty uboczne.

Od stuleci kraje Trzeciego Świata stosuję w przypadku epilepsji rośliny. Badanie opublikowane w malezyjskim czasopiśmie Medical Sciences, dotyczyło wpływu liści kopru, na łagodzenie drgawek i epilepsji. Ostatecznie, oceniono koper jako roślinę która wykazuje właściwości przeciwdrgawkowe.

Pomoże pomóc złagodzić objawy depresji

W badaniu, którego wyniki opublikowane na łamach American Journal of Therapeutics, zbadano właściwości przeciwdepresyjne i przeciwbólowe wodnego roztworu z marokańskiego kopru. Okazało się, że wykazywał znaczący efekt przeciwdepresyjny i przeciwbólowy, w odniesieniu do takich leków jak sertralina i tramadol.

Koperek nie daje również żadnych niepożądanych efektów.

Wartości odżywcze

Szacuje się, że 1 szklanka świeżego kopru zawiera około:

4 kalorie,

0,6 g węglowodanów,

0,3 g białka,

0,1 g tłuszczu,

0,2 g błonnika,

675 IU witaminy A (14% zalecanego dziennego spożycia),

7,4 mg witaminy C (12% zds),

0,1 mg manganu (6% zds),

13,1 µg kwasu foliowego (3% zds),

0,6 mg żelaza (3% zds).

O czym warto pamiętać

Koperek dosyć szybko więdnie, należy więc chronić go przed wilgocią. Dlatego też, ziele myjemy bezpośrednio przed spożyciem.

Organiczny, ekologiczny koper rośnie bez towarzystwa pestycydów. Jeśli nie jest więc zbyt brudny, nie trzeba go myć.

Koper trzymamy w szklanym lub plastikowym pojemniku, w lodówce. Czasami warto zanurzyć łodyżki w wodzie, liście zaś owinąć ręcznikiem papierowym, by wchłaniał ewentualną wilgoć.

Przechowywany w lodówce, zachowa świeżość nawet do 10 dni. Temperatura nie powinna być jednak niższa, niż 4 stopnie Celsjusza.

Zamrożony koperek przetrwa z kolei nawet kilka miesięcy. Jeśli został wcześniej umyty, należy go dokładnie wysuszyć.

Nasiona kopru potrzebują nieco czasu, by uwolnić smak. Pamiętajmy o tym, podczas szykowania potraw.

Efekty uboczne i środki ostrożności

Koperek – stosowany na skórę – może powodować podrażnienie. Świeży sok może zwiększać wrażliwość skóry na słońce. Należy więc zachować szczególną ostrożność, ponieważ może to przyczynić się do powstawania poparzeń słonecznych oraz rozwoju nowotworu skóry.

Nie zaleca się stosowania koperku przez kobiety w ciąży i karmiące piersią. Wynika to z jego właściwości wywołujących miesiączkę, co może w niektórych przypadkach skutkować poronieniem. Nie ma dostatecznej ilości badań, które określiłyby wpływ kopru na karmienie piersią. Dlatego nie należy ryzykować.

Koperek może wywołać reakcje alergiczne u osób, które uczulone są na rośliny z rodziny selerowatych (np. marchew).

Szczególną ostrożność powinny zachować osoby chorujące na cukrzycę i przygotowujące się do operacji. Koper obniża poziom glukozy we krwi, co może prowadzić do powikłań pooperacyjnych. Zaleca się więc wyłączenie go z diety, na co najmniej 2 tygodnie przed planowaną operacją.

Tajne nagranie ujawnia „zbrodniczy” wpływ Big Pharmy w badaniach opublikowanych przez Lancet . . .

Data: 13.06.2020 17:38

Autor: ziemianin

naturalnews.com

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #zdrowie #koncernyfarmaceutyczne #przestepstwo #BigPharmy #who #Lancet #NewEnglandJournalofMedicine

Pojawiły się nowe dowody sugerujące, że głęboko zakorzeniona korupcja w koncernach Big Pharmy, ma szkodliwy wpływ na jakość informacji publikowanych przez czasopisma medyczne, takie jak: The Lancet i New England Journal of Medicine (NEJM).

Tajne nagranie ujawnia „zbrodniczy” wpływ Big Pharmy w badaniach opublikowanych przez Lancet, New England Journal of Medicine

Dyskusja prowadzona przez redaktorów naczelnych tych dwóch czasopism ujawniła, że ​​przemysł farmaceutyczny jest tak ogromny i potężny, że może w zasadzie zdobyć „naukę”, która mówi wszystko, czego chce przemysł.

Ta informacja pojawia się w aspekcie ostatnich wycofań z obu tych czasopism badań, fałszywie twierdzących, że hydroksychlorochina jest niebezpieczna i nieskuteczna w leczeniu koronawirusa.

Według Philippe'a Douste-Blazy'ego, byłego francuskiego ministra zdrowia i kandydata w 2017 r. na stanowisko dyrektora Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), dyskusja miała miejsce w tym roku w Chatham House w Londynie. Została nagrana i ujawniona.

„Teraz nie będziemy w stanie, zasadniczo, opublikować żadnych dalszych danych z badań klinicznych, ponieważ firmy farmaceutyczne są dzisiaj tak potężne finansowo i są w stanie zastosować takie metodologie, abyśmy musieli zaakceptować dokumenty, które najwyraźniej są metodologicznie perfekcyjny, ale w rzeczywistości udaje im się zrealizować to, co zaplanowali”- cytuje redaktor naczelny Lancet Richard Horton.

Wpływ finansowy Big Pharma stawia pod znakiem zapytania całe konsorcjum „nauki” medycznej

Big Pharma, czyli koncerny farmaceutyczne wywierają ogromną presję finansową na czasopisma medyczne, aby publikowały badania, które są korzystne dla ich leków i szczepionek.

Wyniki wielu badań, które sugerują, że leki i szczepionki są bezpieczne i skuteczne, mogą być całkowicie fałszywe.

Zawsze, gdy bierzemy leki, gdy szczepimy się, gdy używamy leczenia tzw. medycyny farmaceutycznej, musimy mieć na uwadze, kto jest producentem tych leków.

Podobno rosyjska agencja nuklearna zwalcza covid-19 promieniami UV

Data: 13.06.2020 04:42

Autor: ziemianin

naturalnews.com

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #koronawirus #covid19 #zdrowie #slonce #promieniowanieUV #UV #nauka #

Rosyjscy naukowcy opracowali nowy sposób leczenia covid-19 (jeżeli takowy istnieje) za pomocą światła ultrafioletowego (UV).

Jest to metoda, którą główne media wyśmiewają.

Podobno rosyjska agencja nuklearna zwalcza covid-19 promieniami UV

Według Andreja Goverdowskiego, który pracuje w rosyjskiej, państwowej agencji nuklearnej w Rosatomie, projekt został nazwany „świetlistym gazem” i jest rodzajem środka dezynfekującego.

„Jak dotąd nikomu nie udało się przeprowadzić dezynfekcji UV wewnątrz człowieka” – mówi Goverdowski. „Wynaleźliśmy metodę, jak to zrobić. Wybieramy cząsteczki i składniki gazu, które po wdychaniu pozostają aktywowane i emitują światło ultrafioletowe bezpośrednio w płucach. Mamy nadzieję, że oprócz koronawirusa, nasza metoda znajdzie zastosowanie w leczeniu: gruźlicy, nowotworów i innych chorób” – dodał.

Badacze ze szpitala Cedars-Sinai w Los Angeles, również opracowali własną formę terapii światłem UV o nazwie „Healight”, która ma podobną funkcjonalność.

Chociaż taka technologia znajduje się wciąż w początkowej fazie rozwoju, eksperci twierdzą, że światło UV, może w rzeczywistości działać, jak naturalny środek dezynfekujący w celu eliminacji różnych patogenów z organizmu.

„Nasz zespół wykazał, że podawanie określonego spektrum światła UV-A może wyeliminować wirusy w zainfekowanych komórkach, zachowując zdrowe komórki” – mówi Mark Pimental, główny badacz z Cedars-Sinai. 

Gdzie wykorzystywane jest promieniowanie UV?

Światło UV to promieniowanie elektromagnetyczne o długości fal 10 nm do 400 nm. Światło to nie jest uchwytne przez ludzkie oko. I ten przedział podzielono na 3 zakresy : UVA 315 do 400 nm , UVB 280 do 315 nm , UVC 100 do 280 nm. Światło UV jest promieniowaniem wysokoenergetycznym. Energia jest odwrotnie proporcjonalna do długości fal, oznacza to, że światło o najdłuższej fali, będzie miało małą energię. Tym samym promieniowanie UVC powinno być uważane za bardzo niebezpieczne, UVB średnio, UVA dość bezpieczne.

Najpopularniejsze zastosowanie, to solarium. Pierwsze świetlówki stworzono, aby leczyć schorzenia skórne i zwiększyć wytwarzanie witaminy D przez nasz organizm.

Światło UV ma również zastosowanie w kosmetyce. Energia światła UV znalazła zastosowanie do utwardzania odpowiednich substancji. Promieniowanie UV powoduje rozszczepienie. W procesie tym tworzą się kleje UV, które silnie wiążą się z powierzchnią. W procesach tych stosuje się różne kleje UV, jak i różne zakresy UV.

Promieniowanie UV ma zastosowanie w przemyśle meblowym, w poligrafii do suszenia farb drukarskich.

Nawet podczas wizyty u stomatologa wykorzystuje się światłoczułe wypełnienie plomby, utwardzane specjalnym aparatem, który emituje fioletowe światło. To właśnie laki szczelinowe były pierwszymi światłoczułymi materiałami stomatologicznymi.

Jak na co dzień wykorzystujemy UV w naszym życiu?

Światło UV wykorzystywane jest w różnego typu latarkach, w urządzeniach do analizy papierów wartościowych, dokumentów, do sprawdzania szczelności układów klimatyzacji, do analizy śladów w kryminalistyce, utwardzania lakieru na paznokciach, do poszukiwania bursztynów.

Dość popularne na rynku są oświetlenia dyskotekowe, liczne świetlówki generujące niebieskie światło. Dotyczy to niskoenergetycznego światła UVA.

Jeśli chodzi o UVB czy UVC, wykorzystuje się je do różnego rodzaju dezynfekcji, do dezynfekcji wody z bakterii, glonów, grzybów, w pompach fontannowych, w oczyszczaniu wody i ścieków w szpitalach. Obecnie produkuje się sterylizatory UV do szczotek do zębów, suszarki do sterylizacji butów czy odkurzaczy przeciwalergicznych. Światło to ma również zastosowanie w szpitalach, w laboratoriach i wiele innych miejscach.

Używając urządzenia z wykorzystaniem światła UV, musimy zachować środki ostrożności. Musimy sami świadomie analizować, jakie fale emituje dane urządzenie i czy jest bezpieczne dla nas i naszego zdrowia.

A jednak, Trump i polscy lekarze mieli rację. Chlorochina zwalcza koronawirusy

Data: 13.06.2020 04:33

Autor: ziemianin

centrummedialne.pl

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #koronawirus #covid19 #chlorochin #hydroksychlorochin #zdrowie #nauka #trump

Prestiżowe pismo „The Lancet”, po którego krytycznej publikacji w wielu krajach wstrzymano stosowanie chlorochiny i jej pochodnej – hydroksychlorochiny, przyznało się do błędu i przeprosiło – informuje Wirtualna Polska. Rację miał więc prezydent Donald Trump, który zachwalał działanie leku i sam go przyjmował, a także polscy lekarze, którzy na masową skalę podjęli jego stosowanie.

A jednak, Trump i polscy lekarze mieli rację. Chlorochina zwalcza koronawirusy

Kilka tygodni temu „The Lancet” opublikował wyniki badań, z których wynikało, ze leczenie chlorochiną może być szkodliwe – powodować arytmię serca, a nawet prowadzić do śmierci. Po publikacji WHO zawiesiła badania, a Francja, Belgia oraz Włochy całkowicie zakazały stosowania chlorochiny oraz hydroksychlorochiny w terapii zakażonych koronawirusem SARS-CoV-2.

Okazało się jednak, ze badania oparto na niesprawdzonych danych pochodzących od jednej z firm medycznych.

„Dzisiaj prestiżowe pismo "The Lancet" przeprasza i wycofuje publikację badań. Okazuje się, że polscy naukowcy i lekarze mieli rację, od początku odrzucając wyniki opublikowanego badania” – pisze wp.pl. Rację miał też prezydent USA Donald Trump, który był zwolennikiem leczenia chlorochiną i sam ją stosował.

Autorzy publikacji w „The Lancet” wydali oświadczenie. „Z powodu tego niefortunnego rozwoju zdarzeń, jako autorzy domagamy się wycofania publikacji. Wszyscy podjęliśmy tę współpracę, aby wnieść swój wkład w dobrej wierze i w czasie wielkiej potrzeby, jakim jest pandemii COVID-19. Bardzo przepraszamy Was, redaktorów i czytelników czasopisma za wstyd i niedogodności, jakie mogła ona spowodować” – napisali w nim.

Także WHO podjęła decyzję o wznowieniu badań klinicznych nad chlorochiną oraz hydroksychlorochiną. To niezwykle ważne, bo leki te są powszechnie dostępne i bardzo tanie. Dlatego ich stosowanie może szybko wpłynąć na ograniczenie rozwoju chorób na świecie.

Zrób własną witaminę C

Data: 11.06.2020 09:17

Autor: ziemianin

nutrientinsider.com

#zdrowie #medycyna #medycynanaturalna #witaminac #aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #ciekawostki

Ciocia mojej babci była osteopatą / kręgarzem na dzikim zachodzie. Była prawdziwą kobietą terapeutką pod koniec XIX i na początku XX wieku, i w swoich brulionach i notatkach zostawiła nam wielkie skarby medyczne – swoje przepisy.

Zrób własną witaminę C

Pewnego dnia przeglądałem jeden z jej zeszytów i znalazłem ręcznie napisany przepis na wit. C. Przepis ten jest prosty.

Wszystko, czego potrzebujesz to skórki każdego zjadanego przez ciebie owocu cytrusowego. Jest tak dlatego, że skorki z pomarańczy, cytryn i innych tego rodzaju owoców mają 3 x więcej wit. C niż zwykle zjadana przez ciebie jego część.

Usuń biały gorzki miękisz. Połóż część skórki na desce i zetnij ostrym nożem biały miękisz. To dotyczy tylko grubszych skórek, bo np. mandarynki mają cienką skórkę i nie musisz martwić się miękiszem.

Pokrój skórki na małe kawałki i zostaw na kilka dni do wysuszenia. Suche są kiedy są kruche i łatwo się łamią.

Jak przyjmować taką wit. C

Moja ciocia po prostu połykała te Male kawałeczki i popijała wodą jak pigułki, albo wrzucała je do mrożonej herbaty.

Ale jest też inny sposób ich przyjmowania: zmielone na proszek. Można go sypać na jedzenie i ugotowane warzywa, do jogurtu, by dać mu odświeżający cytrusowy smak.

Niektórzy stosują go też jako maseczkę na twarz: wystarczy wymieszać go z mąką ryżową i zimnym mlekiem. Maseczka służy do peelingu i oczyszczania skóry.

Ile?

Jedna pełna łyżeczka proszku cytrusowego da ci więcej organicznej wit. C complex, rutyny, hesperydyny i bioflawonoidów niż organizm potrzebuje dziennie.

Możesz przyjmować ją, w jakiej ilości chcesz, nie możesz jej przedawkować. Jest wspaniałym sposobem przyjmowania wysoko skoncentrowanej i wchłanianej formy wit. C.

Jest tak dlatego, że skórki zawierają enzymy pomagające organizmowi trawić i wchłaniać wszystkie składniki odżywcze w skórkach. Jak możesz wiedzieć, żeby działać skutecznie, przeciwutleniacze wymagają enzymów przeciwutleniających, i to jest ogromny plus.

Przechowywanie wysuszonych skórek

W dobrym szczelnym pojemniku czy słoiku przez około rok. Możesz je zamrozić, by mieć je na dłużej, choć po rozmrożeniu mogą być lekko wilgotne, wtedy zużyj je szybko.

Sproszkowane skórki też możesz przechowywać w szczelnym pojemniku lub słoiku.

13 tys. mandatów i prawie 5 tys. wniosków do sądu za brak maseczek

Data: 11.06.2020 09:10

Autor: ziemianin

rpo.gov.pl

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #policja #rzad #koronawirus #nakazy #zakazy #kodeks #wykroczenie #kodekskarny #maseczki #zdrowie #mandat

"Według stanu na 31 maja 2020 r. policja od chwili wprowadzenia przepisów, czyli od 16 kwietnia 2020 r. wobec osób łamiących nakaz noszenia maseczek:

39 885 razy zastosowała pouczenia, zwrócenie uwagi, ostrzeżenia lub inne środki oddziaływania wychowawczego przewidziane przez Kodeks wykroczeń;



nałożyła 13 030 grzywien w drodze mandatu karnego;



skierowała 4898 wniosków o ukaranie do sądu.

Mimo określenia w § 18 ust. 3 rozporządzenia Rady Ministrów z 29 maja 2020 r. ws. ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii, szeregu wyjątków od obowiązku zakrywania ust i nosa w przestrzeni publicznej, m.in. z powodu stanu zdrowia, okazanie przez obywatela orzeczenia lub zaświadczenia potwierdzającego chorobę nie jest wymagane. Stwierdzenie okoliczności wyłączających ten obowiązek może nastąpić na podstawie oświadczenia osoby, ewentualnie jej opiekuna lub obserwacji własnych funkcjonariusza, który każdorazowo dokonuje indywidualnej oceny sytuacji"

13 tys. mandatów i prawie 5 tys. wniosków do sądu za brak maseczek

Polacy są zdegustowani, kiedy premier Mateusz Morawiecki siedzi w restauracji ze znajomymi i nie respektuje żadnych nakazów. Nie ma maseczki, nie zachowuje dystansu, nie siedzi z rodziną.

Po zapytaniu twierdzi, że przepisy nie są obligatoryjne, że są tylko propozycją.

Jednak policjanci o tym nie wiedzą i z różnych przyczyn wymierzają wysokie mandaty za brak respektowania obostrzeń i noszenia gadżetów koronawirusowych.

Kwas moczowy może chronić płuca kobiet

Data: 10.06.2020 10:23

Autor: malcolm

tvp.info

#zdrowie #sex

Kwas moczowy może chronić płuca, zwłaszcza kobiet, przed pogarszaniem ich funkcjonowania związanym z wiekiem i chorobami – informuje pismo „Antioxidants”. Jak się okazało, w przypadku samic z wysokim poziomem kwasu moczowego funkcje oddechowe poprawiły się. Natomiast u samców myszy podwyższone poziomy kwasu moczowego nie łagodziły objawów choroby płuc, a niekiedy nawet je nasilały.

Data: 07.06.2020 10:38

Autor: AgentSpecjalnejTroskiFox

Mam stale jakieś zapalne wykwity na ryju, jak plamy, to przez lekkie owrzodzenia na żołądku który miałem operowany wielokrotnie. Na codzień muszę brać controloc (pantoprazol) Macie pojęcie czy jest coś co mogę jeść (nie siemię lniane bo chuja to daje i jest obrzydliwe) aby coś z tym zrobić?

To jest problem bakteryjny bo po kuracji antybiotykowej zniknęły i skóra na twarzy wyglądała idealnie. Oczywiście po leczeniu wykwity wróciły.

Jakiś pomysł?

#zdrowie #lekarz

Czas zajadać się truskawkami

Data: 06.06.2020 23:02

Autor: ziemianin

pl.wikipedia.org

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #nauka #zdrowie #rosliny #owoce #truskawki #jedzenie #witaminy #mineraly #poziomka

Sezon na truskawki rozpoczęty! Te pyszne i soczyste owoce, to źródło wielu witamin, minerałów, przeciwutleniaczy i… kulinarnych przyjemności. Co ciekawe, istnieje ponad 600 gatunków truskawek!

Czas zajadać się truskawkami

Jakie mają właściwości prozdrowotne?

Co potrafią truskawki?

Wiemy, że truskawki są pyszne i kojarzą się z latem. Dlaczego jeszcze warto się nimi zajadać?

Pomagają regulować ciśnienie krwi

Truskawki zawierają dużo potasu, który pomaga równoważyć działanie sodu w organizmie. Uważa się, że właśnie niedobór potasu w diecie, przyczynia się do ryzyka rozwoju nadciśnienia.

Niektórzy eksperci zalecają, by dostarczać 4700 mg potasu dziennie.

Są przyjazne diabetykom

Dzięki zawartości błonnika, truskawki pomagają regulować poziom cukru we krwi. Trawione węglowodany rozkładane są na cukry proste i uwalniane do krwiobiegu. Wtedy właśnie uwalniana zostaje insulina, która powoduje, że komórki pobierają glukozę z krwiobiegu, by wykorzystać ją do wytworzenia energii.

Truskawki mogą spowalniać trawienie glukozy i redukować wahania jej poziomu (wraz z insuliną), po wysokowęglowodanowym posiłku. To świetna wiadomość, ponieważ takie zaburzenia mogą przyczyniać się do rozwoju: otyłości, cukrzycy typu 2 oraz chorób serca.

Ponadto, błonnik wzmaga uczucie sytości, dzięki czemu czujemy się dłużej najedzeni – rzadziej sięgamy więc po przekąski. Jego obecność pomoże też uniknąć zaparć.

Dbają o zdrowe serce

Truskawki są też świetnym źródłem zbawiennych dla organizmu związków roślinnych.

Na przykład raport z 2019 roku wykazał, że antocyjanina znajdująca się w truskawkach, wiąże się z niższym zagrożeniem zawału serca.

Z kolei kwercetyna jest naturalnym środkiem przeciwzapalnym, mogącym obniżyć ryzyko miażdżycy.

Na kondycję serca wpływa też błonnik i potas. Jak wykazało jedno z badań przeprowadzonych w 2011 roku, przyjmowanie 4069 mg potasu dziennie, zmniejszyło ryzyko śmierci z powodu choroby niedokrwiennej serca (w porównaniu do spożywania ok. 1000 mg).

Owoce jagodowe mogą wpływać korzystnie na czynność płytek krwi oraz poziom „dobrego” cholesterolu HDL i cholesterolu całkowitego. Truskawki mogą też: zmniejszyć stres oksydacyjny, poprawić status antyoksydantów we krwi, złagodzić stan zapalny, poprawić funkcję naczyniową oraz profil lipidowy we krwi, a także zmniejszyć szkodliwe utlenianie „złego” cholesterolu LDL.

Zbadano również działanie liofilizowanych suplementów, u osób z nadwagą lub otyłością. Po 4-12 tygodniach suplementacji, u uczestników badania zaobserwowano spadek poziomu LDL, markerów stanu zapalnego oraz utlenionych cząstek LDL.

Pomagają zapobiegać udarowi

Jak wykazała metaanaliza z 2016 roku, truskawki mogą w umiarkowany sposób przyczyniać się do zmniejszenie ryzyka udaru. Wynikać ma to z działania: kwercetyny, kampferolu oraz antocyjaniny.

Do wyników tych należy podchodzić jednak, jako odniesienia do ogólnego, prozdrowotnego działania flawonoidów.

Mogą pomóc zapobiegać nowotworom

Wiele badań wykazuje, że owoce jagodowe mogą pomóc zapobiegać niektórym rodzajom nowotworów, dzięki zdolności do obniżenia stresu oksydacyjnego i stanu zapalnego.

Ujawniono, że truskawki hamują tworzenie nowotwór, u zwierząt z rakiem ustnej i w ludzkich komórkach raka wątroby.

W truskawkach występują elagotaniny oraz kwas elagowy, które – jak wykazano – hamują wzrost komórek rakowych. Truskawki to jedno z najlepszych źródeł przeciwutleniaczy fenolowych. Szacuje się, że jest ich w tych owocach 2 do nawet 11 razy więcej, niż w innych.

Potrzebnych jest jednak więcej badań, by móc zbudować jednoznaczne wnioski, na temat wpływu truskawek na nowotwory.

Wartości odżywcze truskawek – co jeszcze w sobie kryją

Truskawki składają się w 91% z wody, 7,7% węglowodanów, 0,3% tłuszczu i 0,7% białka.

Zawartość węglowodanów w truskawkach jest więc bardzo niska. Na 100 g owoców, jest to mniej niż 8 gramów. Większość z nich, to cukry proste: glukoza, fruktoza i sacharoza. Wskaźnik glikemiczny truskawek jest również dosyć niski (40), co znaczy, że nie wywołują zwykle gwałtownych skoków poziomu glukozy we krwi.

Truskawki zawierają również sporo błonnika, który stanowi ok. 26% wszystkich truskawkowych węglowodanów. Jedna porcja owoców (100 g), dostarcza 2 g rozpuszczalnego i nierozpuszczalnego błonnika.

Szacuje się, że szklanka świeżych, pokrojonych truskawek (ok. 166 g), zawiera:

53 kalorie,

12,7 g węglowodanów,

3,3 g błonnika,

1,1 g białka,

27 mg wapnia,

0,68 mg żelaza,

22 mg magnezu,

40 mg fosforu,

254 mg potasu,

97,6 mg witaminy C,

40 µg kwasu foliowego,

28 IU witaminy A.

Poza tym: mangan i miedź, a także witaminy: B6, E i K.

Efekty uboczne i środki ostrożności

Alergia na truskawki występuje dosyć często, szczególnie u małych dzieci.

W owocach tych znajduje się białko, mogące wywoływać objawy u osób, które wrażliwe na pyłki brzozy albo na jabłka. Do symptomów tych należą: swędzenie lub mrowienie w jamie ustnej, pokrzywka, bóle głowy, obrzęk warg, twarzy, języka lub gardła, a w ciężkich przypadkach również problemy z oddychaniem.

Uważa się, że białko wywołujące alergię powiązane jest z antocyjaninami w truskawkach. Białe, pozbawione barwnika truskawki, nie wywołują zwykle reakcji alergicznych u uczulonych osób.

Zawiera też goitrogeny, czyli związki, które mogą np. zaburzać działanie tarczycy.

Ze względu na znaczną ilość potasu, truskawki powinny być spożywane z umiarem przez osoby, które przyjmują beta-blokery. Są to leki stosowane często w przypadku chorób serca czy migren i mogę zwiększać stężenie potasu we krwi.

Zbyt duża ilość potasu może być niebezpieczna dla osób, które mają problemy z nerkami. Niedostateczne filtrowanie może prowadzić do hipekaliemii, objawiającej się np. wymiotami, kołataniem serca i trudnościami w oddychaniu.

Należy również pamiętać, że truskawki zawierają cukier (ok. 8,12 mg na szklankę).

Napój z buraka – eliksir młodości

Data: 05.06.2020 10:36

Autor: Harnas

kresy24.pl

Składniki: 500 g buraków, pół łyżeczki drożdży, 3/4 szklanki cukru, 10 rodzynek.

Napój ten jest polecany osobom, które mają problemy z nadciśnieniem, anemią i złą przemianą materii. Wzmacnia naczynia krwionośne i serce, działa antynowotworowo. Oczyszcza organizm z toksyn, poprawia trawienie, przeciwdziała zaparciom. Nic więc dziwnego, że napój z buraka bywa nazywany „eliksirem młodości”. Zabieramy się do jego przygotowania:

Obrać buraki, utrzeć na grubej tarce. Wymieszać drożdże w ciepłej wodzie i pozostawić na 15-20 minut. Do 3-litrowego słoika włożyć buraki, wsypać cukier, drożdże, rodzynki i zalać letnią wodą. Zostawić na dobę w pokojowej temperaturze. Potem przecedzić przez gazę. Napój z buraka umieścić w lodówce. Codziennie rano, zaraz po przebudzeniu, wypić jedną szklankę eliksiru młodości. Twoje ciało powie ci: dziękuję!

#zdrowie #kresy

Konopie włókniste – co właściwie można z nich zrobić?

Data: 05.06.2020 09:59

Autor: ziemianin

swiatrolnika.info

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #ciekawostki #konopie #zdrowie #uprawy #budownictwo #tkactwo #rosliny #polska #nauka #grafen

Konopie włókniste to rośliny znane człowiekowi od setek lat. Dawniej stanowiły filar polskiego rolnictwa, przemysłu budowlanego, tkackiego, modelarskiego, czy leczniczego. Jak wygląda sytuacja na rynku konopi dziś? Do czego właściwie można je wykorzystać?

Konopie włókniste – co właściwie można z nich zrobić?

Konopie włókniste w rolnictwie

Roślina może być repelentem, pochodzącym ze środowiska naturalnego, dla stonki ziemniaczanej. Ziemniaki, które uprawia się po konopi były znacznie mnie narażone na atak ze strony tych szkodników. Przypuszcza się, że konopie włókniste mogą być naturalnym środkiem ochrony roślin głównie ze względu na swoje właściwości grzybobójcze.

Konopie włókniste – izolacja domów

Znajdują one zastosowanie jako maty izolacyjne, które ocieplają dachy. Jest to alternatywna, ekologiczna metoda, która z powodzeniem zastępuje tradycyjną wełnę mineralną. Dodatkowo charakteryzuje się wysoką trwałością i zdolnością absorbowania dwutlenku węgla z atmosfery – podczas gdy wyprodukowanie wełny mineralnej powoduje wzmożone wytwarzanie gazów cieplarnianych. Surowiec końcowy wzmacniany konopiami jest znacznie lżejszy niż wata szklana, a jego produkcja – bardziej przyjazna dla środowiska naturalnego.

Konopie włókniste – kompozyty półpropylenowe

Kompozyty z konopi wykorzystuje się w samochodach, które produkowane są m.in. przez BMW, Mercedesa, Hondę, Forda i Audi. Ich wytrzymałość i waga jest porównywalna do tych, które wytwarza się z włókna szklanego. Konopie włókniste znalazły zastosowanie również w samochodach elektrycznych. Przykład BMW i3 pokazuje, że dzięki kompozytom konopnym zredukowano ilość zużywanego paliwa. Wykorzystuje się je również do budowania siedzeń w samolotach i luków bagażowych.

Czym jest „grafen” konopny?

Grafen określa się jako przyszłość nanotechnologii – jest nanomateriałem charakteryzującym się wysoką trwałością, mimo swojej cienkiej i lekkiej postaci. Inżynierzy z kanadyjskiego Uniwersytetu Alberty wykorzystali konopie włókniste do stworzenia materiału o właściwościach podobnych do grafenu, jednak przy znacznie niższych nakładach finansowych przeznaczonych na produkcję. Komponenty z konopi charakteryzują się również znacznie lepszymi właściwościami elektrochemicznymi pamięci. Być może już w niedalekiej przyszłości będzie się je wykorzystywało w nanotechnologii – od produkcji latarek do ogniw słonecznych.

Przemysł farmaceutyczny, a konopie włókniste

Konopie wykorzystuje się w przemyśle kosmetycznym i farmaceutycznym – głównie w leczeniu chorób neurologicznych i przewlekłych. Rośliny wyhodowane w sposób prawidłowy i w sterylnych warunkach można wykorzystać jako naturalne źródło w produkcji leków. Lecznicze właściwości wykazują również kwiaty rośliny, które zawierają wiele grup organicznych związków chemicznych kannabinoidów, które wykazują szereg działań i właściwości prozdrowotnych.

#HistoriaBezCenzury Chore metody leczenia - historia psychiatrii.

Data: 04.06.2020 15:27

Autor: ziemianin

youtube.com

#historiabezcenzury #hbc #ciekawostkihistoryczne #historia #aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #nauka #zdrowie #leczenie

Opowiadaliśmy Wam jakiś czas temu o dawnych sposobach leczenia. Dzisiejszy odcinek będzie kontynuacją tematu, skupimy się jednak na zagadnieniach dotyczących leczenia chorób psychicznych. Jak traktowano takie schorzenia w starożytności? Czy chory psychicznie mógł odnieść sukces w średniowieczu? Jak nienormalne, pseudomedyczne teorie głosił jeden z ojców-założycieli USA? I jak „leczono” psychicznie chorych w hitlerowskich Niemczech i w ZSRR? Tego wszystkiego dowiecie się z dzisiejszego odcinka! Zapraszamy do oglądania!

#HistoriaBezCenzury Chore metody leczenia – historia psychiatrii.

Szczypiorek: na co działa?

Data: 28.05.2020 17:14

Autor: ziemianin

longevitas.pl

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #ciekawostki #zdrowie #szczypiorek #cebula #rosliny #uprawa #swiatrolnika

Choć szczypiorek kojarzy nam się głównie z wiosną i latem, z jego dobrodziejstw korzystać możemy przez cały rok.

Co to jest szczypiorek?

Szczypiorek: na co działa?

Szczypiorek, a właściwie czosnek szczypiorek (Allium schoenoprasum), uprawiany jest od średniowiecza. Rośnie w kępkach, ma długie liście i fioletowe cebulkowe kwiaty. Bywa mylony z dymką (zieloną cebulką) i szalotką. Dymka charakteryzuje się mocniejszym, nieco pieprznym smakiem.

Jakie ma właściwości prozdrowotne?

Co potrafi szczypiorek?

Zmniejszyć stan zapalny

Jak sugerują badania, przewlekły stan zapalny może być przyczyną lub jedną z przyczyn chorób autoimmunologicznych, zaburzeń neurodegeneracyjnych, cukrzycy czy nowotworów. W szczypiorku znajduje się wiele przeciwutleniaczy i innych związków, które skutecznie radzą sobie ze stanem zapalnym.

Jedno z rumuńskich badań in vitro wykazało, że szczypiorek pomaga zmniejszyć stres oksydacyjny i wykazuje silne właściwości przeciwzapalne.

Zawiera dużo choliny

Cholina bierze udział w syntezie neuroprzekaźników, budowie komórek, metabolizmie itd. Uważa się również, że wpływa bezpośrednio na stan wątroby, funkcjonowanie mózgu oraz rozwój płodu. Powinna więc być stałym składnikiem naszej diety.

Szczypiorek – podobnie jak jajka, komosa ryżowa, kalafior, kiełki pszenicy czy kurczak – to dobre źródła tego związku.

Wzmacnia kości

Szczypiorek zawiera też witaminę K, która jest niezwykle ważna dla dobrej kondycji naszych kości. Jak pokazują niektóre badania, witamina K może poprawić gęstość mineralną kości i zmniejszyć ryzyko złamań.

Szczypiorek będzie czuł się dobrze w towarzystwie innych produktów z witaminą K, np.: warzyw zielonolistnych, brukselki, brokułów, dymki, ogórków czy kapusty.

Pomaga zapobiegać chorobom…

Jak czytamy w przeglądzie opublikowanym na łamach Evidence-Based Complementary and Alternative Medicine, rośliny rodzaju Allium zawierają bardzo dużo: związków siarki organicznej, kwercetynę, flawonoidy, saponiny oraz inne związki, które wykazują działanie: przeciwzapalne, przeciwnowotworowe, protekcyjne wobec chorób sercowo-naczyniowych, cukrzycy, otyłości, poza tym neuroprotekcyjne i immunologiczne właściwości.

Obecność rozpuszczanej w wodzie witaminy C, zwiększa potencjał przeciwutleniający szczypiorku. Jak pokazują badania, chroni ona układ odpornościowy, pomaga walczyć z infekcją i wieloma chorobami.

… i walczyć z nowotworem

Niektóre badania wykazały, że spożywanie warzyw rodzaju Allium, mogło wiązać się ze zmniejszonym ryzykiem rozwoju niektórych typów nowotworów.

Jedno z badań przeprowadzone w Chinach ujawniło, że spożywanie większej ilości tych warzyw, zmniejsza zagrożenie rakiem żołądka.

Uważa się, że jest to rezultat obecności między innymi związków siarki organicznej. Jeden z przeglądów opublikowanych w Environmental Health Perspectives ujawnił, że mogą wpływać na sposób, w jaki działają niektóre enzymy zaangażowane w detoksykację. Dzięki temu spowolniony zostaje wzrost i rozprzestrzenianie się komórek nowotworowych.

Wartości odżywcze

Jakie składniki odżywcze kryją się w szczypiorku?

Szacuje się, że 1 łyżka surowego szczypiorku zawiera:

1 kalorię,

0,1 g węglowodanów,

0,1 g białka,

0,1 g błonnika,

1,7 mg witaminy C,

6,4 µg witaminy K (8% zalecanego dziennego spożycia),

131 IU witaminy A (3% zds),

3,2 µg kwasu foliowego (1% zds),

0,1 g manganu (1% zds).

Efekty uboczne i środki ostrożności

By uniknąć zatrucia pokarmowego, wynikającego ze zjedzenia nieświeżego lub zepsutego szczypioru, należy wybierać kępki o jednolitym, głębko zielonym kolorze. Unikajmy tych więdnących, miękkich i matowych.

Szczypiorek przed spożyciem należy umyć, pod chłodną, bieżącą wodą.

U niektórych szczypiorek może wywołać reakcje alergiczne, takie jak: swędzenie, wysypka czy obrzęk.

Szczypiorku powinny unikać osoby, które uczulone są na inne rośliny z tej rodziny (np. czosnek lub cebula).

Rząd Wielkiej Brytanii przygotowuje się do wprowadzenia nowego „cyfrowego paszportu zdrowia”

Data: 28.05.2020 10:17

Autor: ziemianin

covipass.com

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #wielkabrytania #koronawirus #COVIPASS #kontrola #zdrowie #kod #cyberbezpieczenstwo

"Rząd Wielkiej Brytanii przygotowuje się do wprowadzenia nowego „cyfrowego paszportu zdrowia”, aby monitorować prawie każdy aspekt życia obywateli w imię wzmocnienia zarządzania zdrowiem publicznym.

Rząd Wielkiej Brytanii przygotowuje się do wprowadzenia nowego „cyfrowego paszportu zdrowia”

Brytyjska firma ds. Bezpieczeństwa cybernetycznego VST Enterprises, we współpracy z rządem Wielkiej Brytanii, opracowała aplikację o nazwie „COVI-PASS” do śledzenia „historii testów Covid-19 i odpowiedzi immunologicznej oraz innych istotnych informacji zdrowotnych” przy użyciu zastrzeżonego kodu matrycowego o nazwie „VCode”.

Sam „VCode” jest opisywany jako kompletna technologia, która może przechowywać każdy wrażliwy szczegół o twoim życiu, za pomocą oprogramowania szyfrującego klasy wojskowej.

Kod może przechowywać wszystko od szczegółów tożsamości, w przypadku informacji alarmowych, dokumentacji medycznej, metod płatności, numerów rejestracyjnych samochodów, danych wizytówek, linków do mediów społecznościowych i wielu innych informacji z tego samego kodu"


Proszę nie traktować tych informacji, jak fikcję, zabawę, nierealną przyszłość.

W Chinach, rodziny, które przez takie aplikacje nie mogą swobodnie przemieszczać się, na pewno nie są szczęśliwe.

Do tego chcą doprowadzić korporacje: zamknąć nas w świecie ich aplikacji, w świecie ich systemu komputerowego.

Nie wolno się zgadzać na tego typu aplikacje, bo przyjdzie taki czas, że będą… przymusowe.

Data: 24.05.2020 22:00

Autor: ziemianin

#czosnek #zdrowie #warzywo #przyprawa #roslinalecznicza

Na zdrowie

W niewielkim ząbku czosnku kryje się prawie cała apteka – związki flawonoidowe, aminokwasy, saponiny, cukry, związki śluzowe, witaminy (B1, B2, PP, witamina C, prowitamina A), liczne sole mineralne (m.in. potasu, wapnia, magnezu) oraz rzadkie mikroelementy (m.in. kobalt, chrom, nikiel).

Najcenniejsze w czosnku są olejki eteryczne bogate w siarczki i allicynę, związek o charakterystycznym ostrym zapachu. Najzdrowszy jest czosnek surowy, lecz ze względu właśnie na jego specyficzny zapach, nie przez wszystkich akceptowany, rzadko jadamy go w tej postaci. A powinnyśmy zjadać minimum jeden ząbek czosnku dziennie.

Fałszowanie miodu odbywa się na coraz większą skalę (wideo, Wojciech Janek Honey Revolution)

Data: 24.05.2020 19:12

Autor: ziemianin

embed.newseria.pl

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #zdrowie #miod #pszczelarstwo #pszczelarze #pszczoly #zdrowie #natura #pasieki #polska #rodzinypszczele #pasieka #falszowaniemiodu

Miód jest fałszowany na masową skalę, a europejscy konsumenci odczuwają jego niedobór na rynku, ale pszczelarze nie są w stanie dostarczyć wystarczającej ilości tego produktu. Podobnie jest w Polsce, gdzie jest mało pasiek profesjonalnych, a liczba rodzin pszczelich rośnie zbyt wolno. Problemy i uwarunkowania branży sprawiają, że na sklepowe półki trafia miód importowany m.in. z Ukrainy i Chin. Rośnie też skala zjawiska fałszowania tego produktu.

Fałszowanie miodu odbywa się na coraz większą skalę (wideo, Wojciech Janek Honey Revolution)

Miód – w Europie jest go zbyt mało!

Produkcja miodu w Europie nie zaspokaja potrzeb konsumentów. Największymi dostawcami na rynki unijne są Polska, Niemcy i Szwecja, ale zaczyna na nich przeważać miód z importu, głównie z Ukrainy i Chin.

Obecnie 60 proc. miodu używanego w Unii Europejskiej pochodzi spoza Unii







Mimo że nie chcielibyśmy go importować, to nie mamy wyjścia, bo kraje unijne nie produkują wystarczającej ilości miodu, a powodem jest wymieranie pszczół. Przyczyn jest wiele – pestycydy, ograniczenie naturalnego habitatu oraz monokultura rolnicza.

Habitat – określany często jako adres ekologiczny – to zestaw specyficznych warunków siedliska właściwych dla określonych gatunków. W przypadku pszczół miod falszerstwonaturalny habitat jest ograniczany przez działalność człowieka, w tym stosowanie monokultur w uprawach rolniczych.

Jeśli na określonym obszarze rośnie wyłącznie rzepak, to w momencie jego kwitnienia pszczoły mają bardzo dużo pokarmu, a po przekwitnięciu tracą źródło pożywienia, co prowadzi do osłabienia kolonii i śmierci pszczół







Jest wiele powodów cywilizacyjnych, które tworzą nieprzyjazne warunki dla pszczół

Miód towarem deficytowym, bo pszczelarzy jest niewielu?

Instytut Ogrodnictwa Zakład Pszczelnictwa w Puławach w opracowaniu z 2018 roku podaje, że w Polsce jest około 1,63 mln rodzin pszczelich, o ok. 5,2 proc. więcej niż rok wcześniej. Najwięcej rodzin znajduje się na terenie województwa lubelskiego (12 proc.). Przeciętnie na 1 km2 powierzchni kraju przypada 5,2 rodzin pszczelich. Ich największe zagęszczenie występuje w województwie małopolskim, a najmniejsze w województwie podlaskim. Tam, gdzie pszczoły, jest i miód.

Pszczelarze są bardzo rozproszeni. Średnia wielkość pasieki w Polsce to 22 ule, w Niemczech jest nawet gorzej, bo tylko siedem uli. To są małe przychody, taki side business, jak mówią Amerykanie. Przez to nie jest to gałąź rolnictwa, w którą się inwestuje, jest to raczej branża hobbystyczna i skrajnie nieefektywna

W Polsce działa ponad 76 tys. pszczelarzy. Przeciętna obsada pasieki to 22 rodziny pszczele. Największe gospodarstwa pszczelarskie funkcjonują na Warmii i Mazurach (około 39 rodzin), a najmniejsze (poniżej 13 rodzin) na Śląsku. Dominują pasieki liczące od 11 do 20 pni (28,9 proc.), a najliczniej reprezentowane są pasieki liczące od 21 do 50 rodzin (38,1 proc.). Pasieki powyżej 80 rodzin stanowią tylko 2 proc ogółu (12,3 proc. wszystkich rodzin pszczelich).

Miód często jest fałszowany

Tylko ok. 470 pasiek w Polsce posiada obsadę powyżej 150 rodzin pszczelich i uznawanych jest za zawodowe, ok. 120 z nich ma ponad 300 rodzin pszczelich. Najwięcej znajduje się w województwie warmińsko-mazurskim, a najmniej w województwie podlaskim.

Te wszystkie czynniki powodują, że mamy do czynienia ze zjawiskiem, w którym miód jest fałszowany na ogromną skalę. Można zaryzykować stwierdzenie, że fałszowanie miodu jest obecnie większym biznesem niż handel kokainą. W dodatku jest to również biznes w niewielkim stopniu penalizowany w porównaniu z narkotykami. Nawet jeśli mówi się w mediach o tym, że złapano fałszerzy miodu, to policja nie wyprowadza ich w kajdankach. Dlatego ten problem jest ogromny, bo na stoły trafia miód importowany, który nie spełnia żadnych norm, a ponadto spożywamy produkt, który tak naprawdę nie jest miodem

Fałszowanie miodu może dotyczyć m.in. sposobu jego produkcji, np. kiedy pszczoły są dokarmiane sacharozą, a do gotowego wyrobu dodawane są syropy glukozowo-fruktozowe. Producenci czasem podają również nieprawdziwe informacje na etykietach, np. dotyczące tego, skąd pochodzi miód. Jednak, jak podkreśla Wojciech Janek, rośnie świadomość konsumentów w tym zakresie. Miód staje się produktem luksusowym, za który konsumenci będą skłonni zapłacić więcej, aby mieć pewność, że nabywają produkt wysokiej jakości.

Obecnie miód, który trafia na półki sklepowe, jest opisywany jako mieszanka miodów z krajów Unii Europejskiej i spoza Unii, ale nie ma nawet udziału procentowego







To powinno się zmienić, bo nieznajomość pochodzenia powoduje u konsumentów pewien niepokój dotyczący jakości produktu

Eksperci Głównego Inspektoratu Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych podkreślają, że miody są importowane na dużą skalę z Azji i Ameryki Łacińskiej lub innych regionów Europy. Są one zwykle tańsze od wyrobów krajowych, ale też ich walory jakościowe są gorsze.

Szczepienia a opinie celebrytów . . . coś poszło nie tak 🤣

Data: 23.05.2020 22:54

Autor: ziemianin

youtube.com

#Koronawirus #Zdrowie #aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #celebryci #sciema #drSutkowski #EdytaGorniak #WojciechBrzozwski

Ten program nie tak miał się potoczyć, tak jak chciała rządowa propaganda 🤣

Ocenzurowany i usunięty materiał z 23.05.2020

W TVP2 wyemitowali program pt. “Szczepienia a opinie celebrytów”. Miał to być jednomyślny lincz nad zwolennikami dobrowolności szczepień. Ale coś nie wyszło…

Zaczął dr Sutkowski specjalista medycyny rodziny i chorób wewnętrznych oraz prezes warszawskich lekarzy rodzinnych. Nawiązał do słynnej wypowiedzi Edyty Górniak.

W dyplomatyczny sposób powiedział, że pani Edyta jest sławna ale głupia.

W jej obronie stanął Wojciech Brzozowski (wielokrotny mistrz świata w windsurfingu), który powiedział wprost, że koronawirus to ściema. Wymógł przyznanie racji od doktora, że zachorowalność tego wirusa jest porównywalne z sezonową grypą a nawet mniejsze.

To było dopiero preludium. Pan Wojciech bezlitośnie rozpoczął orkę dr Sutkowskiego. A jak…zobaczcie

Data: 23.05.2020 18:54

Autor: ziemianin

#koronawirus #pandemia #epidemia #szczepienia #szczepionki #zdrowie #ciekawostki #porady

Jak odmówić szczepionki?

Jak się prawnie obronić przed szczepionką:

„Odmawiając” szczepionki, możesz zostać uznany za wojującego. Zamiast tego możesz odrzucić ich usługi, wykonując następujące czynności.

KROK 1

Zapytaj lekarza, czy szczepionka zawiera MRC-5 (wszyscy tak robią, są to komórki poronionego płodu i inne DNA). Jeśli tak, masz prawo odmówić.

KROK 2

Zapytaj również, czy istnieje możliwość „reakcji latrogennej” (reakcja niepożądana spowodowana wzajemnym oddziaływaniem wielu związków lub leków) ze szczepionki (wszystkie one występują). Kiedy lekarz mówi: „Tak, istnieje”, to jest to „Twoja Karta Odmowy Szczepienia”. Podziękuj lekarzowi za ich ofertę i odejdź.

Pamiętaj, że lekarze złożyli przysięgę Hipokratesa (która nie wyrządzi krzywdy) i MUSZĄ ją dotrzymać. W ten sposób możemy legalnie (i z szacunkiem) odrzucić oferowane usługi zlecone i absolutnie nic nie mogą na to poradzić! Teraz wiesz.

Istnieje silna korelacja pomiędzy niedoborami witaminy D a zgonami na COVID-19

Data: 16.05.2020 03:55

Autor: ziemianin

news.northwestern.edu

#witaminaD #covid19 #koronawirus #zgon #ukladodpornosciowy #aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #zdrowie #medycyna #nauka

Po przeanalizowaniu danych z 10 krajów, w tym z Chin, Niemiec, Francji, Włoszech, USA, Szwajcarii czy Korei Południowej, naukowcy doszli do wniosku, że istnieje silna korelacja pomiędzy niedoborami witaminy D a odsetkiem zgonów na COVID-19. Okazało się, że w krajach o wysokim odsetku zgonów, jak Włochy, Hiszpania czy Wielka Brytania, pacjenci mieli niższy poziom witaminy D niż pacjenci w innych krajach.

Istnieje silna korelacja pomiędzy niedoborami witaminy D a zgonami na COVID-19

Naukowcy ostrzegają jednak, że nie oznacza to, że należy brać suplementy, tym bardziej, jeśli nie mamy stwierdzonych niedoborów tej witaminy. Uważam, że ludzie powinni wiedzieć, iż niedobory witaminy D mogą odgrywać rolę w śmiertelności, ale nie oznacza to, że każdy powinien ją zażywać, mówi główny autor badań, profesor Vadim Backman z Northwestern University. Ta kwestia wymaga dalszych badań i mam nadzieję, że nasza praca zainspiruje kogoś do ich podjęcia. Nasze badania mogą też wskazywać na jeden z mechanizmów zgonów. Jeśli zostanie on potwierdzony, być może przyda się to podczas leczenia, dodaje uczony.

Backman i jego zespół postanowili przyjrzeć się poziomowi witaminy D, gdyż stwierdzili, że istnieje trudna do wyjaśnienia różnica odsetka zgonów pomiędzy poszczególnymi krajami. Sugerowano, że może mieć to związek z poziomem opieki zdrowotnej, liczbą wykonanych testów, rozkładem grup wiekowych czy istnieniem różnych szczepów koronawirusa. Jednak Backman podchodził do tego sceptycznie. Nie wydaje się, by któryś z tych czynników odgrywał znaczącą rolę. System opieki zdrowotnej w północnych Włoszech jest jednym z najlepszych na świecie, a różnice w odsetkach zgonów widać nawet w tych samych grupach wiekowych. Są oczywiście duże różnice pomiędzy liczbą wykonywanych testów, jednak różnice w odsetku zgonów utrzymują się nawet gdy popatrzymy na kraje, które testują tyle samo, dodaje. Zauważyliśmy jednak istnienie silnej korelacji pomiędzy witaminą D a odsetkiem zgonów, mówi Backman.

Po analizie ogólnodostępnych danych naukowcy odkryli, że istnieje silny związek pomiędzy poziomem witaminy D a występowaniem burzy cytokinowej, czyli uogólnionego stanu zapalnego spowodowanego nadmierną reakcją układ odpornościowego, oraz pomiędzy poziomem witaminy D a odsetkiem zgonów.

Burza cytokinowa może poważnie uszkodzić płuca, doprowadzić do zespołu ostrej niewydolności oddechowej i zgonu pacjenta, mówi doktor Ali Daneshkhah, główny autor artykułu, który opublikowano w medRxiv. Wydaje się, że właśnie to zabija większość pacjentów z COVID-19, a nie bezpośrednie uszkodzenie płuc przez wirusa. Chorzy umierają z powodu chybionego ataku ich własnego układu odpornościowego, dodaje.

Backman mówi, że dzięki prawidłowemu poziomowi witaminy D nasz układ odpornościowy nie tylko lepiej działa, ale też z mniejszym prawdopodobieństwem stanie się nadmiernie reaktywny. Korelacja pomiędzy witaminą D a odsetkiem zgonów na COVID-19 jest bardzo silna. Nie zapobiegłoby to zarażeniu, ale mogłoby zmniejszyć liczbę komplikacji i zapobiec zgonom wśród chorych .

Zdaniem uczonego, może to też wyjaśniać, dlaczego dzieci praktycznie nie umierają na COVID-19. Mają one bowiem nie w pełni wykształcony swoisty układ odpornościowy, który stanowi drugą linię obrony organizmu i który ma większą tendencję do nadmiernego reagowania. Dzieci polegają głównie na odpowiedzi immunologicznej nieswoistej. To może wyjaśniać mniejszy odsetek zgonów w tej grupie.

Backman podkreśla, że nie należy na własną rękę przyjmować suplementów z witaminą D, gdyż może mieć to negatywne skutki uboczne. Konieczne są też dalsze badania, by stwierdzić, czy rzeczywiście witamina D może chronić przed komplikacjami w przypadku zachorowania na COVID-19.

Trudno powiedzieć, jaka dawka witaminy D byłaby pomocna w przypadku COVID-19. Wiadomo, że niedobór witaminy D jest szkodliwy i że łatwo można go uzupełnić prawidłową suplementacją, dodaje uczony.

WHO, jak recydywa. Przeprowadza kolejną operację kłamstw

Data: 14.05.2020 07:45

Autor: ziemianin

medycznegrono.pl

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #who #szczepionki #zdrowie #billgates

Z internetu znikają informacje, które w niekorzystnym świetle przedstawiają Światową Organizację Zdrowia. Choć doniesienia wskazujące na poważne nadużycia WHO są prawdziwe i wielokrotnie potwierdzane – organizacja najwyraźniej robi wiele, aby nie docierały do opinii publicznej.

WHO, jak recydywa. Przeprowadza kolejną operację kłamstw

WHO, czyli Światowa Organizacja Zdrowia, nadal chce występować jako niezależna komórka, która dba o ludzkie zdrowie w wymiarze ogólnoświatowym. Gigantyczne środki, jakie do niej płyną od koncernów farmaceutycznych, rządów państw, a także prywatnych darczyńców, w tym Billa Gatesa, który od jakiegoś czasu jest jednym z największych orędowników przymusowych szczepień, spowodowały, że WHO zdominowała świat w zakresie wyznaczanie standardów zarówno leczenia, jak i kontroli nad rynkiem farmaceutycznym.

A ten, jak wiadomo, jest jednym z najbardziej dochodowych na świecie. Wiele wskazuje na to, że pod względem zysków wyprzedził zarówno sektor paliwowy i energetyczny (ropa naftwa i gaz), jak i zbrojeniowy.

WHO ustala jakie leki mogą wejść na rynek, de facto decyduje o sposobach, a nawet metodach leczenia, ustalając zarówno dozwolone procedury medyczne, jak również wyznaczając normy, których przestrzegania bezwzględnie respektuje od lekarzy.

Dla przykładu – to WHO ogłasza, przy jakich parametrach pacjent ma np. cukrzycę i jaka ilość cholesterolu jest zbyt duża i trzeba wdrożyć „dożywotnie leczenie”. To właśnie „dożywotnie leczenie”, czyli regularne przyjmowanie przez pacjentów leków jest jednym ze źródeł ogromnych dochodów koncernów farmaceutycznych, a za nimi także dochodów dla WHO.

Normy wdrażane przez Światową Organizację Zdrowia zdaniem wielu lekarzy, nie mają nic wspólnego ze zdrowiem, a często wręcz przeciwnie – ich respektowanie przyczynia się do powstawania chorób, w tym chorób przewlekłych.

Światowa Organizacja Zdrowia ostatnio intensywnie promuje tezę, jakoby na świecie panowała epidemia koronawirusa. To nic innego jak recydywa – ponieważ podobną operację realizowała już kilka lat temu. Wówczas nagłaśniała epidemię i pandemię grypy H1N1. Zdaniem Rady Europy, działania te miały na celu umożliwienie sprzedaży szczepionek firmom farmaceutycznym.

Dziś straszenie świata epidemią koronawirusa, także ma posłużyć koncernom do sprzedaży szczepionek, tyle tylko, że tym razem mają one być obowiązkowe. Zatem WHO idzie o krok dalej, być może chce w ten sposób zrekompensować swoje straty wynikające z fiaska poprzednich nieudanych prób.

WTF??? WHO chce ograniczenia dostępu do alkoholu podczas pandemii!

Data: 11.05.2020 02:54

Autor: ziemianin

euro.who.int

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #alkohol #who #idioci #zdrowie #koronawirus #wtf

WHO- Światowa Organizacja Zdrowia wzywa do ograniczenia dostępu do alkoholu, a nawet do jego zaostrzenia bez rozluźnień przepisów i ich egzekwowania.

WTF??? WHO chce ograniczenia dostępu do alkoholu podczas pandemii!

Istniejące zasady i przepisy mające na celu ochronę zdrowia i ograniczenie szkód spowodowanych przez alkohol, takie jak ograniczenie dostępu, powinny zostać utrzymane, a nawet wzmocnione podczas pandemii COVID-19 i sytuacji nadzwyczajnych; jednocześnie należy unikać rozluźnienia przepisów lub ich egzekwowania.

WHO informuje, że alkohol jest szkodliwy dla zdrowia, zwiększa ryzyko obrażeń i przemocy, w tym przemocy ze strony bliskich partnerów, i może powodować zatrucie alkoholem. W czasach pandemii COVID-19 spożywanie alkoholu może zaostrzyć wrażliwość na zdrowie, ryzykowne zachowania, problemy ze zdrowiem psychicznym i przemoc. WHO / Europa przypomina ludziom, że picie alkoholu nie chroni ich przed COVID-19 i zachęca rządzących do egzekwowania środków ograniczających spożycie alkoholu. Spożywanie alkoholu wiąże się z szeregiem chorób zakaźnych i niezakaźnych oraz zaburzeń zdrowia psychicznego, które mogą uczynić osobę bardziej podatną na COVID-19. W szczególności alkohol upośledza układ odpornościowy organizmu i zwiększa ryzyko niekorzystnych skutków zdrowotnych. Dlatego ludzie powinni w dowolnym momencie zminimalizować spożycie alkoholu, a zwłaszcza podczas pandemii COVID-19.

WHO twierdzi, że na spożycie alkoholu są najbardziej narażone osoby będące w izolacji dlatego ważne jest ograniczenie do niego dostępu.

„Alkohol jest spożywany w nadmiernych ilościach w regionie europejskim i pozostawia zbyt wiele ofiar. Podczas pandemii COVID-19 powinniśmy naprawdę zadać sobie pytanie, jakie ryzyko podejmujemy, pozostawiając ludzi w domach zamkniętych z substancją, która jest szkodliwa zarówno dla ich zdrowia, jak i wpływu ich zachowania na innych, w tym przemocy ” mówi Carina Ferreira-Borges, Kierownik Programu, Program Alkoholu i Narkotyków, WHO / Europa.

Data: 05.05.2020 11:56

Autor: R20_swap

Tak sobie myślałem. I pomyślałem, że sam stres długodzienny, albo krótki ale silny, może nie jest taki zły. Problemem jest to co dzieje się później. Czyli podczas snu który jest bardzo zaburzony i wysoce nieodpowiedni.

Oczywiście prochy nie są rozwiązaniem, a dołożeniem aobie dodatkowych problemów i niszczeniem organizmu. To samo z antydepresantami i przeciwlękowym świństwem.

#psychologia #psychiatria #filozofia #przemyslenia #choroby #zdrowie #psychika #ludzie

Jak to było z hiszpanką? Czy ludzie umierali na grypę, czy przez złe leczenie?

Data: 05.05.2020 07:50

Autor: Harnas

dorzeczy.pl

Do historii przeszła słynna grypa z 1918-1919 roku zwana „hiszpanką”. Ocenia się, że w wyniku pandemii umarło wówczas ponad 50 milionów ludzi, a więc więcej niż zginęło w I wojnie światowej. O ile dzisiaj koronawirus uderza głównie w ludzi starszych, z wcześniejszymi komplikacjami zdrowotnymi i słabym systemem odpornościowym, ofiarami „hiszpanki” byli głównie ludzie młodzi, żołnierze wracający z frontu. Jak wytłumaczyć, że dochodziło wówczas do częstych zgonów u takich osób?

Uczona amerykańska, dr Karen M. Starko, specjalista od chorób zakaźnych w Pensylwanii (3942 cytowań w Google Scholar) dowodzi, że powodem znacznej liczny zgonów były wadliwe sposoby leczenia. Użyto wtedy mało znanego wówczas leku jakim była aspiryna. Możemy sobie wyobrazić tą sytuację bowiem była podobna do tej w jakiej znajdujemy się dzisiaj. W obliczu pandemii wytworzyła się panika wśród ludności. Towarzyszyła temu jak dziś uczona niewiedza oraz naciski firm farmaceutycznych, aby natychmiast wprowadzić nowy środek zaradczy i podawać go w dużych ilościach. Doszło do tragedii.

Osobiście używam aspirynę i stosowana odpowiednio, w niedużych ilościach, aspiryna ma z pewnością wiele zalet jako środek przeciwgorączkowy, przeciwbólowy, przeciwzapalny czy przeciwzakrzepowy. W przebiegu przeziębienia i grypy zaleca się jego stosowanie w dawkach ok. 300-600mg w odstępach 4-8 godzin, do 3g kwasu acetylosalicylowego na dobę i nieprzekraczanie maksymalnej dziennej dawki dobowej, która wynosi 4g. W pandemii grypy w latach 1918-1919 podawano go chorym żołnierzom znacznie więcej. W publikacji naukowej „Salicylates and Pandemic Influenza Mortality, 1918-1919”, który został opublikowany w czasopiśmie medycznym Clinical Infectious Diseases przez Oxford University Press, dr Starko dowodzi, że lekarze nie wiedzieli wówczas, że duże dawki leku (8,0–31,2 g dziennie) zwiększają poziom płynu w płucach oraz prowadzą do hiperwentylacji i obrzęku płuc. Z powodów trudności z oddychaniem, pacjenci dostawali nagłych ataków paniki, drżenia mięśni, zawrotów głowy i nudności, i w końcu ginęli. Obrzęk płuc stwierdzono podczas sekcji zwłok u 46% osób.

#zdrowie #historia

Pokrzywa – królowa wśród wiosennych ziół

Data: 28.04.2020 22:43

Autor: ziemianin

straganzdrowia.pl

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #pokrzywa #zdrowie #natura #rosliny #ziola

Pokrzywy pomagają oczyścić organizm, mają właściwości przeciwbólowe, zwalczają anemię i cukrzycę, są bogate w żelazo i magnez oraz wzmacniają układ odpornościowy. W niektórych obszarach nazywane są „uzdrawiającym ogniem”.

Pokrzywa – królowa wśród wiosennych ziół

wiki

Pokrzywa na pierwszą myśl kojarzy się z bolesnymi bąblami, gdy nas poparzy po dotknięciu skóry, ale jeśli się dowiesz, ile może przynieść korzyści zdrowotnych, spojrzysz na nią bardziej przychylnym okiem.

Pokrzywa zawiera wiele cennych witamin: A, B, C, K oraz makro- i mikroelementy: magnez, fosfor, wapń, żelazo, siarkę, potas, krzem i sód. To składniki, których potrzebuje organizm każdego z nas.

Pokrzywa zwalcza niedokrwistość i cukrzycę – od najmłodszych lat. Pokrzywa jest nie tylko jadalną rośliną, którą dobrze serwować na stole, ale przede wszystkim rośliną leczniczą.

W okresie wiosennym pokrzywa ma więcej witamin, natomiast latem odnajdziemy w niej spore źródła krzemionki.

Naukowcy ustalili, że regularne spożywanie herbaty z pokrzywy jest tanią i doskonałą terapią do zwalczania niedokrwistości ze względu na wysoką zawartość żelaza i magnezu. Wielu specjalistów twierdzi również, że pokrzywa ma właściwości hemostatyczne i re-mineralizujące.

Lekarze zalecają również spożywanie pokrzywy pacjentom z cukrzycą. Świeży sok z pokrzywy znacznie poprawia sytuację, ponieważ ma właściwość obniżania poziomu cukru we krwi. Medycyna ludowa zaleca, aby przy wiosennym zmęczeniu pić świeży sok z pokrzywy codziennie na wzmocnienie.

Herbata z pokrzywy jest również mile widziana u osób cierpiących na choroby serca, nadciśnienie lub alergie.

Również liście pokrzywy, ugotowane i przygotowane w postaci pasty, nakładane bezpośrednio na stan zapalny, mogą złagodzić ból reumatyczny. Kompresy herbaciane mają również doskonały efekt leczniczy.

Pokrzywa również przeciwdziała wypadaniu włosów spowodowanych niedoborami. Oczyszcza układ trawienny, odprowadza złogi żółciowe, wpływa korzystnie na pracę trzustki, wątroby i żołądka.

Pokrzywa to prawdziwa skarbnica aktywnych związków niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania naszego organizmu. Jest ceniona ze względu na swoje właściwości prozdrowotne.

Gdzie zbierać pokrzywę?

Pokrzywę najlepiej zbierać w jakimś ustronnym miejscu. Z dala od miast, ponieważ nawet pokrzywy zbierają w sobie zanieczyszczenia, a chcemy sobie pomóc, a nie zaszkodzić. Pokrzywy najlepiej poszukać gdzieś na wsi, na łąkach i polach.

Jak zbierać pokrzywę?

Zawsze należy ubrać rękawiczki gumowe lub ogrodnicze, aby zabezpieczyć ręce. Zebrane pokrzywy najlepiej wkładać do koszyka, torby papierowej lub foliowej. W przypadku torebki foliowej należy pilnować, aby pokrzywa miała luz.

Kiedy zbierać pokrzywę?

Przed kwitnięciem pokrzywy są najbardziej wartościowe. Potem pokrzywa kwitnie i nie ma już tylu cennych właściwości.

Jaką część pokrzywy zbierać?

Najbardziej wartościowe są szczyty roślin – wierzch z 3 listkami. Nadaje się to do suszenia i do dań, np. jajecznica z pokrzywą, do koktajli. Całe, młode, miękkie pędy warto zbierać do soków i nalewek.

Z pokrzywy można zrobić herbatę, zupę, świeży sok, koktajle z różnymi owocami i pokrzywą, placki z owocami i pokrzywą, bułki pszenne z pokrzywą. W internecie można znaleźć bardzo dużo przepisów i każdy znajdzie coś dla siebie.

Liechtenstein będzie bransoletkował swoich obywateli

Data: 28.04.2020 22:08

Autor: ziemianin

swissinfo.ch

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #koronawirus #Liechtenstein #zdrowie #technologia

"Liechtenstein wprowadził program technologiczny, który ma zapewnić obywatelom bransoletki biometryczne do monitorowania COVID-19 w czasie rzeczywistym i śledzenia liczby nowych przypadków pojawiających się w regionie, pisze Financial Times.

Liechtensteino będzie bransoletkował swoich obywateli

Inteligentne urządzenia do noszenia będą zbierać dane, takie jak temperatura, oddychanie i tętno, i przesyłać je do laboratorium w Szwajcarii w celu dalszych badań.

Drugi etap został ogłoszony na trzeci kwartał, kiedy wszyscy około 38 000 obywateli otrzyma bransoletkę, potwierdził Mauro Pedrazzini, minister spraw społecznych Liechtensteinu"

Rabin nie będzie już ministrem zdrowia Izraela

Data: 27.04.2020 11:58

Autor: ziemianin

timesofisrael.com

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #izrael #judaizm #koronawirus #ministerstwozdrowia #ortodoksi #zdrowie #zydzi

Rabin Jaakow Litzman nie pokieruje już resortem zdrowia w nowym rządzie Benjamina Netanjahu. Teraz zamierza bowiem stanąć na czele ministerstwa zajmującego się budową nowych mieszkań. Sama dymisja jest jednym z następstw krytyki jaka spadła na rabina w związku z pandemią koronawirusa. Liczył on między innymi na nadejście Mesjasza, który wszystkich uratuje, a przede wszystkim lekceważył on nakazy dystansu społecznego wdrażane przez jego własny rząd.

Rabin nie będzie już ministrem zdrowia Izraela

Współprzewodniczący ortodoksyjnej partii Zjednoczony Judaizm Tory ogłosił swoją decyzję wczoraj. W specjalnym oświadczeniu stwierdził on między innymi, że teraz jego misją będzie zapewnienie Izraelczykom brakujących mieszkań, a ponadto zachwalał swoje własne działania jako wieloletniego szefa resortu zdrowia. Jednocześnie Litzman zarzucił opinii publicznej przeprowadzenie nagonki na wyznawców ortodoksyjnego odłamu judaizmu.

Od kilku tygodni rabin był regularnie krytykowany za swoje działania podczas epidemii COVID-19. Nie zrobił on wiele, aby przekonać swoją chasydzką społeczność do przestrzegania obostrzeń wprowadzonych przez rząd, a ostatecznie sam zaraził się wirusem. Co więcej, Litzman miał ignorować zasady dystansu społecznego, stąd dwa razy został przyłapany na uczestnictwie w nabożeństwach religijnych mimo zakazu wprowadzonego przez Netanjahu.

Syjonistyczne media informują również o kontrowersyjnym otwarciu sieci szwedzkich sklepów IKEA, które mogły już wznowić działalność mimo utrzymywania zakazów wobec izraelskich handlowców. Znany koncern miał otrzymać przywileje w zamian za środki pieniężne, które wpłacał na chasydzką sektę mającą duży wpływ na Litzmana i jego Zjednoczony Judaizm Tory.

WHO: „Odporność populacyjna" na SARS-CoV-2 to mrzonka?

Data: 20.04.2020 18:56

Autor: Starszyoborowy

wgospodarce.pl

Osoby, które przeszły Covid-19, nie muszą być odporne na kolejną infekcję. Wciąż są w tej sprawie wątpliwości – twierdzą eksperci WHO. To oznacza, że tzw. odporność populacyjna na SARS-CoV-2 może być mrzonką. Wówczas jedyną nadzieją – mówią eksperci cytowani przez AFP – byłoby opracowanie skutecznej szczepionki.

#koronawirus #who #zdrowie

Niebieskie światło LED uszkadza oczy? Teraz już wiemy, jak do tego dochodzi.

Data: 09.04.2020 04:50

Autor: ziemianin

news.utoledo.edu

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #bezpieczenstwo #KOLORNIEBIESKI #medycyna #technologia #zdrowie

Niebieskie światło emitowane przez m.in. ekrany smartfonów, telewizorów lub komputerów uszkadza nam oczy. Naukowcy wiedzą już, jak do tego dochodzi, a my powinniśmy zacząć uważać, bo sprawa jest poważna.

wymagany angielski

Niebieskie światło LED uszkadza oczy? Teraz już wiemy, jak do tego dochodzi.

Najnowsze badania związane z niebezpiecznym wpływem niebieskiego światła LED na siatkówkę oka zostały przeprowadzone na Uniwersytecie w Toledo. Niebieskie światło z czasem doprowadza do zwyrodnienia plamki żółtej. Efektem tego jest nieodwracalne uszkodzenie fotoreceptorów, co ostatecznie kończy się trwałą utratą wzroku.

Fotoreceptory do prawidłowego funkcjonowania potrzebują molekuły o nazwie retinal. Jej zdaniem jest wychwytywanie promieni słonecznych i transfer informacji do mózgu. Niebieskie światło przyczynia się do rozkładu retinalu na toksyczne molekuły, które doprowadzają następnie do trwałego uszkodzenia fotoreceptorów. Niestety, fotoreceptory nie ulegają regeneracji, więc aby utrzymać sprawność widzenia, potrzebujemy stałych dostaw retinalu.

Chociaż dotychczas problemy ze wzrokiem na skutek zwyrodnienia plamki żółtej były głównie domeną starszych ludzi po 70. roku życia, to jednak wraz z postępem technologicznym i związanym z tym masowym używaniem urządzeń wyposażonych w ekrany LED, ten problem dopada coraz to młodszych.

o najgorsze, w trakcie eksperymentów, naukowcy wprowadzili retinal do komórek nowotworowych i serca oraz neuronów. Chcieli w ten sposób sprawdzić, czy emisja światła niebieskiego doprowadzi do ich uszkodzenia, podobnie jak ma to miejsce w oczach z fotoreceptorami. Okazało się, że mieli rację. Światło niebieskie padające na retinal jest zdolne do niszczenia wszystkich rodzajów komórek.

Specjaliści z Uniwersytetu w Toledo odkryli również, że alfa-tokoferol, forma witaminy E, który jest naturalnym przeciwutleniaczem, chroni przed uszkodzeniem fotoreceptory w oczach. Teraz zamierzają oni opracować nowe metody wchłaniania witaminy E przez ludzki organizm, aby z jej pomocą chronić wzrok.

Jednocześnie badacze apelują, abyśmy ograniczyli jak to tylko możliwe patrzenie na ekrany urządzeń nocą, szczególnie z ustawioną w nich wysoką jasnością, oraz korzystali z aplikacji zmiany barwy wyświetlaczy z zimnej na ciepłą lub włączyli taką funkcje w urządzeniach mobilnych lub komputerach zobacz tutaj.

Słońce - najważniejsze źródło witaminy D

Data: 09.04.2020 04:16

Autor: ziemianin

sloncewpigulce.pl

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #witaminad #zdrowie #nauka #slonce #badania #czlowiek #zywnosc #dieta

Witamina D w naszym organizmie może pochodzić z dwóch źródeł – syntezy skórnej oraz diety.

Najważniejszym źródłem witaminy D jest słońce. Synteza skórna pod wpływem promieniowania słonecznego UVB może pokryć aż 90% dziennego zapotrzebowania na witaminę D!

Słońce – najważniejsze źródło witaminy D

Wytwarzanie witaminy D w skórze – od czego zależy?

Efektywność skórnej syntezy witaminy D jest zależna od wielu czynników, takich jak: szerokość geograficzna, pora roku, pora dnia, grubość pokrywy chmur, stopień zanieczyszczenia powietrza, czas ekspozycji na promieniowanie słoneczne, powierzchnia ciała poddana działaniu promieni słonecznych, stosowane kremy z filtrami UV‑B, odzież, wiek, pigmentacja skóry.

Jak zapewnić odpowiednią ilość witaminy D?

W związku z położeniem geograficznym Polski, efektywna synteza skórna witaminy D zachodzi właściwie wyłącznie od końca kwietnia do początku września, w słoneczne dni, pomiędzy godziną 10.00 a 15.00. Należy wtedy przebywać na słońcu przez minimum 15 minut dziennie i mieć odsłonięte przynajmniej 18 procent powierzchni ciała (twarz, przedramiona i częściowo nogi) oraz nie należy stosować filtrów przeciwsłonecznych. Trzeba zauważyć, że w podanych godzinach przebywamy zazwyczaj w biurze, w domu lub samochodzie. A kończąc pracę po godzinie 15.00, nawet w bardzo pogodny dzień nie mamy szans zsyntetyzować odpowiedniej ilości naturalnej witaminy D. Dodatkowo czynniki takie, jak zachmurzenie, zanieczyszczenia powietrza, mgły, zmniejszają ilość promieniowania słonecznego docierającego do powierzchni ziemi, a co za tym idzie, mniejsza jest szansa na wytworzenie witaminy D. W cieniu ilość promieniowania słonecznego zmniejszona jest o 60%.

Od września do kwietnia natomiast, w Polsce, synteza skórna naturalnej witaminy D praktycznie nie zachodzi!

Polska leży między 49 a 55 równoleżnikiem na półkuli północnej, co powoduje, że zimą nasłonecznienie tutaj jest niewielkie. Promieniowanie UVB, pod wpływem którego zachodzi synteza witaminy D w skórze, nie dociera do powierzchni ziemi! Zostaje rozproszone w górnych warstwach atmosfery i w zasadzie w całości jest pochłaniane przez warstwę ozonową.

Czy można przedawkować witaminę D przebywając na słońcu?

Nie ma jak dotąd doniesień naukowych wskazujących na możliwość zatrucia organizmu witaminą D pochodzącą z syntezy skórnej, gdyż ewentualny jej nadmiar przekształcany jest w związki nieaktywne biologicznie, które są systematycznie usuwane z organizmu wraz ze złuszczającym się naskórkiem.

Czy odpowiedni poziom witaminy D możemy zapewnić sobie dietą?

Data: 09.04.2020 04:10

Autor: ziemianin

sloncewpigulce.pl

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #witaminad #zdrowie #nauka #slonce #badania #czlowiek #zywnosc #dieta

Musimy sobie na początek zadać kilka pytań: w jakich produktach znajduje się witamina D? Czy w pokarmach, które spożywamy jest jej dużo, czy mało? Czy stosując normalną, urozmaiconą dietę jesteśmy w stanie zapewnić sobie odpowiednią ilość witaminy D potrzebną naszemu organizmowi?

Odpowiedź na te pytania znajdziecie poniżej.

Czy odpowiedni poziom witaminy D możemy zapewnić sobie dietą?

Najwięcej witaminy D zawierają tłuste ryby morskie, takie jak węgorz, czy łosoś. Spore jej ilości zawiera również śledź i makrela. Niestety powszechnie wiadomo, że Polacy spożywają ryby za rzadko.

W jakich produktach występuje witamina D?

Z drugiej jednak strony ryby są drogim produktem (szczególnie węgorz czy łosoś), a dieta obfitująca w duże ilości ryb może się szybko znudzić. Tym bardziej, że aby zapewnić sobie dawkę 1000 j.m. witaminy D należałoby codziennie zjadać np. 200 g pieczonego łososia lub aż 660 g makreli. Osoby, które nie lubią ryb mogą znaleźć witaminę D w innych produktach, ale są to dużo mniej wartościowe źródła. Żeby dostarczyć do organizmu dawkę 1000 j.m. witaminy D z innych produktów niż ryby, należałoby codziennie zjadać np. 20 jajek, kilka kilogramów sera żółtego lub wypić ponad 80 litrów mleka!

Z praktycznego punktu widzenia naturalne źródła witaminy D, ze względu na ograniczone możliwości ich spożywania (ilościowe lub ekonomiczne), nie są w stanie zaspokoić zapotrzebowania organizmu człowieka na witaminę D.

Naturalne źródła witaminy D nie zaspokoją zapotrzebowania organizmu

ZAWARTOŚĆ WITAMINY D W POLSKICH PRODUKTACH ŻYWNOŚCIOWYCH

PRODUKT ZAWARTOŚĆ WITAMINY D

węgorz świeży 1200 j.m./100 g

śledź marynowany 480 j.m./100 g

śledź w oleju 808 j.m./100 g

dorsz świeży 40 j.m./100 g

gotowany/pieczony łosoś 540 j.m./100 g

gotowana/pieczona makrela 152 j.m./100 g

ryby z puszki (tuńczyk, sardynki) 200 j.m./100 g

żółtko jajka 54 j.m./żółtko

ser żółty 7,6–28 j.m./100 g

mleko krowie 0,4–1,2 j.m./100 ml

Synteza w skórze pod wpływem promieniowania

UVB – ekspozycja ramion i nóg przez 15 minut

na pełnym słońcu latem 2000-4000 j.m.

W niektórych krajach, np. w USA, w witaminę D wzbogaca się mleko, jogurty, sok pomarańczowy, płatki śniadaniowe i margaryny. W Polsce nie jest to praktykowane i wzbogacane są jedynie margaryny.

W naszej codziennej diecie są czynniki, które mogą polepszać wchłanianie witaminy D lub je zaburzać. Do tych pierwszych należą wielonienasycone kwasy tłuszczowe, wapń, fosforany i witaminy A, C i E. Niekorzystnie na przyswajanie witaminy D wpływa alkohol, środki przeczyszczające oraz glikokortykosteroidy.

Witamina D na . . .

Data: 09.04.2020 04:07

Autor: ziemianin

infowars.com

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #witaminad #zdrowie #nauka #slonce #badania #czlowiek #zywnosc #dieta

Badanie 2018 oparte na danych NHANES z lat 2001-2010 wykazało, że 28,9% dorosłych Amerykanów miało niedobór witaminy D (surowica 25 (OH) D <20ng / ml), a dodatkowe 41,4% dorosłych Amerykanów miało niedobór witaminy D (surowica 25 ( OH) D między 20ng / ml a 30ng / ml).

Witamina D na . . .

Amerykanie, którzy byli czarnymi, gorzej wykształconymi, biednymi, otyłymi, aktualnymi palaczami, nieaktywnymi fizycznie, częściej występowali z niedoborem witaminy D. Osoby z zaburzeniami jelitowymi (choroba Leśniowskiego-Crohna lub celiakię), które zmniejszają pobieranie witaminy D w diecie, oraz osoby z chorobami wątroby lub nerek, które mogą zmniejszać konwersję witaminy D w jej aktywnej postaci, mogą być również narażone na zwiększone ryzyko niedoboru niezależnie od wieku.

Badanie z 2017 r. wykazało, że „Comiesięczne podawanie dużych dawek witaminy D3 zmniejszało częstość występowania ARI (ostrych infekcji dróg oddechowych)”.

Badanie z [2015 r.]()https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25903964/?from_term=vitamin+d+middle+east+respiratory+syndrome&from_pos=1 w Thorax wykazało, że niedobór witaminy D występował często u pacjentów, u których rozwinął się zespół ostrej niewydolności oddechowej.

Niedobór witaminy D był badany na wielu wirusach i ogólnie wystarczający poziom witaminy D prowadzi do niższych wskaźników infekcji i do zmniejszenia ciężkich przypadków chorobowych.

W ubiegłym tygodniu były dyrektor CDC, dr Tom Frieden, zasugerował, że witamina D może zmniejszać liczbę zakażeń koronawirusem.

W szkołach w Nepalu wprowadzono obowiązkowe zajęcia z jogi

Data: 04.04.2020 04:46

Autor: ziemianin

nytimes.com

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #joga #nepal #zdrowie #cwiczenia

W szkołach w Nepalu postanowiono obowiązkowo wprowadzić zajęcia z jogi, które będą się odbywały raz w tygodniu.

W szkołach w Nepalu wprowadzono obowiązkowe zajęcia z jogi

Joga dla dzieci to bardzo dobre rozwiązanie: redukuje stres, ułatwia koncentrację i wzmacnia kręgosłup.

Dzieci, tak jak dorośli przeżywają stres i mają napięcia psychiczne w swoim życiu. Mają o tyle trudniej, że jeszcze nie wiedzą, jak sobie z tym radzić. Kiedyś dzieci także doświadczały stresu, ale zdecydowanie częściej się ruszały, więc mogły go o wiele łatwiej zredukować, niż w dzisiejszych czasach.

Nasze dzieci, które chodzą do przedszkola i szkoły, większość czasu spędzają w pozycji siedzącej. Większość czasu siedzą w ławkach, siedzą w samochodzie w drodze do i z szkoły, w domu siedzą przed ekranem telewizora czy komputera.

„Joga naprawdę pomogła mi dbać o siebie”, powiedział 15-letni Abhiyan Bhatta, który powiedział, że przez lata zmagał się z problemami z kolanami, zanim zapisał się na lekcje jogi do szkoły w Katmandu, stolicy Nepalu. „Uleczyłem mój ból”.

Nepal, jako pierwszy kraj na świecie, postanowił wprowadzić obowiązkowy kurs jogi dla dzieci w szkołach.

Wszystkie dzieci będą uczestniczyć w zajęciach jogi raz w tygodniu. Będą uczyć się nie tylko ćwiczeń, ale również historii jogi, podstawy ajurwedy, czyli medycyny indyjskiej oraz naturopatii: systemu promującego zdolność organizmu do samoleczenia, który uważa się za pseudonaukę.

– Joga jest naszą starożytną nauką – powiedział w wywiadzie Giriraj Mani Pokhrel, minister edukacji Nepalu. „Chcemy, aby uczniowie się tego nauczyli i uważamy, że to właściwy czas”.

Rząd Nepalu mówi, że nowe zajęcia mają popularyzować zdrowy i aktywny tryb życia. Żadne wątki religijne nie będą pojawiać się na zajęciach.

Joga to świetny sposób na stres, a najmłodsi odczuwają dziś dużą presję. Od małego maluch jest zmuszany do wyścigu szczurów, aby być najlepszym w klasie, ponieważ rodzic przelewa swoje niespełnione ambicje na dziecko. Joga wzmacnia mięśnie i daje spokój w głowie. Ćwicząc, dzieci wzmacniają wiarę w siebie i w swoje możliwości. Nie ma nic lepszego niż połączenie nauki i zabawy.

Data: 03.04.2020 22:54

Autor: ChopinHeuer2137

http://web.archive.org/web/20200309043403/https://gis.gov.pl/aktualnosci/nowy-koronawirus-sars-cov-2-zalecenia-2/

"Europejskiego Centrum Zapobiegania i Kontroli Chorób (ECDC) ocenia, iż ryzyko zakażenia SARS-CoV-2 dla obywateli UE/EOG i Wielkiej Brytanii przebywających w Europie jest obecnie niskie."

takie tam wspominki z lutego

#koronawirus #wirus #zdrowie

Dzieci, rodziny lekarzy pierwszego frontu

Data: 30.03.2020 22:16

Autor: ziemianin

#Ciekawostki #Koronawirus #aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #lekarze #zdrowie #dzieci

Większość ludzi zostaje w swoich domach. Nikt nie chce zarazić się wirusem, ani go roznosić. Lekarze, pielęgniarki, położne, diagności – cały personel medyczny pracuje ciężej niż zwykle.

Niektóre zdjęcia poruszają do łez pokazując ciężka sytuacja i wyrzeczenia lekarzy.

Zostań w domu jeśli możesz!

NFZ sfinansuje twoją kwarantannę w . . . hotelu

Data: 29.03.2020 14:06

Autor: ziemianin

nfz.gov.pl

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #koronawirus #zdrowie #hotel #hostel #akademik #kwarantanna

Niektóre hotele, hostele, akademiki i sanatoria zmienią się w specjalne izolatoria. Będą w nich przebywać m.in. osoby, które nie mogą odbyć kwarantanny w domu, aby nie narażać na zakażenie koronawirusem najbliższych. Izolowani pacjenci będą mieć zapewnioną opiekę medyczną i posiłki. Za pobyt w izolatorium zapłaci Narodowy Funduszu Zdrowia.

NFZ sfinansuje twoją kwarantannę w . . . hotelu

Obiekty, które będą pełnić rolę izolatoriów, wskażą wojewodowie. Chodzi o to, aby znajdowały się blisko szpitali jednoimiennych lub innych szpitali zakaźnych i placówek, które dysponują oddziałami zakaźnymi. To właśnie personel medyczny tych szpitali będzie opiekował się izolowanymi pacjentami.

Do izolatorium będą kierowane:

osoby chore na infekcję COVID-19 o łagodnym przebiegu, nie wymagające leczenia w szpitalu

osoby, u których podejrzewa się zachorowanie (zostały skierowane przez lekarza do leczenia lub diagnostyki laboratoryjnej w kierunku wirusa SARS-CoV-2 w izolacji poza szpitalem)

osoby, którym lekarz zlecił izolację w domu, ale ze względu na możliwość zakażenia bliskich z grupy podwyższonego ryzyka (np. osoby starsze, z obniżoną odpornością), nie powinny w nim przebywać

osoby, którym lekarz zlecił izolację w domu, lecz z innych przyczyn nie mogą poddać się jej w miejscu zamieszkania.

W izolatoria mogą czasowo zamienić się hotele, hostele, akademiki, czy sanatoria. Aby stać się izolatorium, każdy z tych obiektów musi spełnić kilka warunków. Wskazuje je Minister Zdrowia w rozporządzeniu. Przepisy mówią, że każdy izolowany pacjent musi mieć zapewnione:

osobny pokój z łazienką

opiekę medyczną na miejscu w izolatorium i łączność telefoniczną z personelem medycznym lub personelem izolatorium

trzy posiłki dziennie.

Jeśli izolowany pacjent, ze względu na wiek lub stan zdrowia, wymaga opieki drugiej osoby, jej pobyt razem z izolowanym jest możliwy. Decyzję w tej sprawie podejmuje lekarz kierujący pacjenta do izolatorium.

Stan zdrowia osób przebywających w izolatorium jest monitorowany przez personel medyczny. Przynajmniej dwa razy dziennie ma kontrolować go pielęgniarka. Nad izolowanym czuwa również lekarz, który wizytuje pacjenta na miejscu lub udziela teleporady medycznej, np. przez telefon. W izolatorium pobiera się także wymazy do badań na obecność koronawirusa.

Pacjent opuszcza izolatorium wyłącznie na podstawie wypisu, po uzyskaniu dwukrotnego wyniku ujemnego testów diagnostycznych. Pomieszczenia, które zajmował, po wypisaniu każdorazowo będą szczegółowo dezynfekowane i przygotowane na przyjęcie nowych osób.

Listę obiektów, które zostaną przeznaczone na izolatoria, publikuje wojewoda. Każdy z tych obiektów, zanim znajdzie się w wykazie wojewodów, jest sprawdzany m.in. przez Wojewódzkich Inspektorów Sanitarnych, pod kątem spełnienia standardów wskazanych przez Ministra Zdrowia. Koszty pobytu pacjenta w izolatorium pokryje Narodowy Fundusz Zdrowia2. Szacuje się je na 125 zł za każdy dzień. Środki z NFZ trafią najpierw do szpitali, które opiekują się izolowanymi pacjentami. Następnie zostaną przekazane przez szpitale do izolatoriów, które dla tych placówek medycznych, są podwykonawcami.

Data: 29.03.2020 09:00

Autor: Ijon_Tichy

Świetny wywiad z dr Shivą Ayyadurai na temat koronavirusa, który pozwala jeszcze lepiej zrozumieć o co tutaj chodzi, jaka potężna rozgrywka właśnie się odbywa. Polecam z całego serca, bo na prawdę warto poświecić te 20 minut na ten materiał.

https://www.youtube.com/watch?v=RjDp2jDLWbo&t=17s

#koronawirus #polityka #medycyna #zdrowie

Komentarz Tygodnia: Kto to zrobił?

Data: 27.03.2020 22:08

Autor: ziemianin

youtube.com

#gadowskitv #komentarztygodnia #aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #pandemia #epidemia #koronawirus #zdrowie #plotki

O sytuacji, z którą mamy obecnie do czynienia, o znaczących dokonaniach naukowców sprzed kilku lat, o zwierzętach, które niczym nie zawiniły, o prawach obywatelskich, których poszanowania powinniśmy się domagać, o plusach zamknięcia pewnych placówek.

Komentarz Tygodnia: Kto to zrobił?

Data: 24.03.2020 15:18

Autor: ChopinHeuer2137

taki WTF , kolejny dzien temp skacze na 37 – 37.2 po kilku godzinach samo wraca do normy.

Dobrze sie czuje, nie kaszle etc. Od sluzby zdrowia wole sie trzymac z daleka.

Ale zastanawia mnie to bo juz jakos 2 tyg trwa, i nie każdego dnia jest podwyższona.

#shitposting #zdrowie

Kubańscy lekarze i pielęgniarki lecą z pomocą do Włoch.

Data: 23.03.2020 18:51

Autor: ziemianin

telesurenglish.net

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #epidemia #koronawirus #kuba #lekarze #wlochy #zdrowie

W związku z epidemią koronawirusa świat przypomniał sobie o renomie lekarzy z Kuby. Wczoraj do Włoch przyleciało pięćdziesięciu dwóch specjalistów mających pomóc w walce z pandemią, natomiast wcześniej kubańskie władze wysłały swoich medyków do pięciu innych krajów. Każdy z nich twierdzi, że wyjeżdżają mimo swoich obaw, bo jest to ich „rewolucyjnym obowiązkiem”.

wymagany angielski

Kubańscy lekarze i pielęgniarki lecą z pomocą do Włoch.

Kuba zdecydowała się wysłać swoich lekarzy do Włoch w sobotę, stąd już wczoraj wylądowali oni na Półwyspie Apenińskim. Grupa medyków składająca się dokładnie z 52 osób jest tym samym szóstą brygadą medyczną wysłaną do pomocy w ciągu ostatnich kilku dni. Wcześniej kubańscy specjaliści wyjechali do sojuszniczych Nikaragui i Wenezueli, a ponadto udali się do Jamajki, Surinamu i na Grenadę.

Lekarz Leonardo Fernandez, 68-letni specjalista w zakresie intensywnej terapii, powiedział w rozmowie z agencją Reuters, że on i jego koledzy oczywiście obawiają się tej misji. Jak jednak podkreślił jest to ich „rewolucyjny obowiązek”, dlatego nie są żadnymi bohaterami, ale „rewolucyjnymi lekarzami”. Dla Fernandeza będzie to już ósma tego typu misja, bo wcześniej brał udział między innymi w zwalczaniu wirusa eboli w Liberii.

Służba zdrowia to jeden z największych atutów Kuby na arenie międzynarodowej. Wysoki odsetek liczby lekarzy na tysiąc mieszkańców powoduje, że specjalistów do leczenia w samym kraju ma nie zabraknąć – dotychczas wykryto zresztą tylko 25 przypadków osób zarażonych COVID-19. Z tego powodu władze Kuby zdecydowały się na zamknięcie swoich granic.

Jak zrobić płyn do dezynfekcji rąk? WHO podaje przepis (pdf)

Data: 23.03.2020 18:26

Autor: ziemianin

who.int

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #koronawirus #mycierak #zdrowie #who

Koronawirus wciąż się rozprzestrzenia. Jak podaje WHO, teraz to w Europie jest epicentrum, jeśli chodzi o zachorowania na koronawirusa. Możemy się jednak chronić przed zakażeniem – przede wszystkim należy często i dokładnie myć ręce wodą z mydłem. Dodatkowo można używać płynów i żeli odkażających, przydatnych zwłaszcza gdy jesteśmy poza domem. Jak zrobić taki płyn dezynfekujący samodzielnie? Zobaczcie, jaką recepturę podaje WHO, Światowa Organizacja Zdrowia.

Jak zrobić płyn do dezynfekcji rąk? WHO podaje przepis (pdf)

Płyny i żele są wykupywane ze sklepów

Według WHO, to właśnie Europa jest obecnie w epicentrum zachorowań na koronawirusa. Szerokim echem odbijają się akcje społeczne mające zachęcić ludzi do pozostania w domach, jak również edukować ich o należytej higienie dłoni i tego, jak skutecznie myć ręce – ciepła woda z mydłem jest bowiem skutecznym sposobem na walkę z wirusem, który opanował świat.

Oprócz tego Światowa Organizacja Zdrowia opublikowała także przepis na zrobienie własnego płynu dezynfekującego do rąk, przydatnego zwłaszcza gdy nie mamy bezpośredniego dostępu do wody i mydła. Gotowe płyny i środki ochronne są obecnie bardzo szybko wykupywane ze sklepów, a zatem WHO podaje przepis na to, jak samemu takowy zrobić.

Przepis na płyn do dezynfekcji podany przez WHO

Składniki potrzebne do otrzymania 1 litra płynu dezynfekującego to:

833 ml 96% alkoholu etylowego (spirytusu),



110 ml wody destylowanej lub przegotowanej (ostudzonej),



42 ml 3% wody utlenionej (zwalcza przetrwalniki bakterii),



15 ml 98% glicerolu (czyli gliceryny),



zakręcany pojemnik o pojemności nieco powyżej 1 litra 

Gdy brakuje nam jakiegoś ze składników, można spróbować zamówić go przez internet, co w obecnej sytuacji byłoby najbezpieczniejszym rozwiązaniem, tak, by ograniczać wyjścia z domu.

Należy zwracać uwagę na odpowiedni procent alkoholu oraz obecność gliceryny, która zapobiega wysuszaniu i uszkodzeniu skóry rąk.

Przepis:

Do czystego, zakręcanego pojemnika (plastikowego lub szklanego) wlej alkohol.



Następnie dodaj wodę utlenioną, glicerynę oraz całość uzupełnij wodą.



Szybko zakręć pojemnik, aby zapobiec parowaniu.



Delikatnie wstrząśnij pojemnikiem.



Odstaw pojemnik na co najmniej 72 godziny 

Szczegółowy przepis WHO w języku angielskim dostępny jest TUTAJ. Jeżeli nie posiadamy alkoholu, płyn dezynfekujący można przygotować również na bazie octu. Nie będzie on co prawda tak skuteczny jak ten na bazie alkoholu, ale również pomoże.

Do zrobienia płynu dezynfekującego na bazie octu (około 1 litr preparatu) przygotuj:

0,5 litra octu,



400 ml wody,



50 ml wody utlenionej

Polski wynalazek: jeden respirator do wentylacji dwóch pacjentów

Data: 23.03.2020 10:15

Autor: ziemianin

informacje.pan.pl

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #respirator #Ventil #epidemia #koronawirus #zdrowie #wynalazki #nauka #technologia

Urządzenie, które umożliwi niezależną wentylację dwóch pacjentów za pomocą jednego respiratora, opracowali naukowcy z Instytutu Biocybernetyki i Inżynierii Biomedycznej PAN. Informują, że pierwsze sto sztuk ma powstać w ciągu trzech tygodni.

Polski wynalazek: jeden respirator do wentylacji dwóch pacjentów

W Instytucie Techniki i Aparatury Medycznej w Zabrzu (będącym częścią Sieci Badawczej Łukasiewicz) rozpoczyna się produkcja unikatowych respiratorów, do których można podłączyć 2 chorych jednocześnie. Gratuluję wielkiego sukcesu! – napisał w piątek na Twitterze minister nauki Jarosław Gowin.

Szef Sieci Badawczej Łukasiewicz Piotr Dardziński doprecyzował, że produkcja urządzeń nie byłaby możliwa, gdyby nie wiedza inicjatora projektu IBIB PAN. Bardzo cieszymy się ze współpracy!.

Na prośbę PAP przedstawiciele Instytutu Biocybernetyki i Inżynierii Biomedycznej PAN w Warszawie wyjaśniają, na czym polega ich rozwiązanie.

Aparat Ventil jest urządzeniem współpracującym z respiratorem z możliwością wykorzystania w dwóch zastosowaniach. Po pierwsze – zgodnie z pierwotnymi założeniami zespołu IBIB PAN – opracowany aparat Ventil jest przeznaczony do niezależnej wentylacji obu płuc pacjenta będącego w stanie ostrej niewydolności oddechowej. Po drugie, w warunkach niedoboru respiratorów, aparaty Ventil mogą być użyte jako urządzenia do niezależnej wentylacji dwóch pacjentów, podłączonych jednego respiratora. To właśnie zastosowanie jest szczególnie istotne w obecnej sytuacji epidemicznej. Korzystając z aparatu Ventil można podłączyć dwóch pacjentów, którzy będą używali jednego respiratora – tłumaczą naukowcy.

Konstrukcja urządzenia pozwala na niezależną regulację podstawowych parametrów procesu wentylacji mechanicznej dla obu pacjentów – dodaje kierownik projektu z IBIB PAN, dr inż. Krzysztof Zieliński.

Jak zapewnia, urządzenie – opracowane w zespole kierowanym przez prof. Marka Darowskiego – przeszło pozytywnie wieloletnie testy kliniczne prowadzone w warunkach oddziału intensywnej opieki medycznej.

IBIB PAN podjął współpracę z Siecią Badawczą Łukasiewicz – Instytutem Techniki i Aparatury Medycznej (Ł-ITAM), aby urządzenia szybko trafiły do produkcji. "W obecnie prowadzonych wspólnych pracach zostanie wykorzystane know-how rozwinięte w IBIB PAN oraz wiedza ekspercka kadry naukowej naszych dwóch instytutów" – dodaje dyrektor IBIB PAN prof. Adam Liebert.

Pierwsza seria stu aparatów Ventil powinna zostać wyprodukowana w ciągu trzech tygodni. Następnie urządzenia trafią do badań klinicznych w wyznaczonych szpitalach – zapowiada dyrektor Ł-ITAM dr hab. inż. Janusz Wróbel.

Projekt zmierzający do wdrożenia do produkcji i wyprodukowania serii urządzeń Ventil, które zostaną skierowane w najbliższym czasie do badań klinicznych, jest finansowany ze środków Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego.

Siedź w domu, ale wyjdź na chwilę, by oddać krew. Liczba krwiodawców spadła o połowę

Data: 20.03.2020 12:50

Autor: ziemianin

krwiodawcy.org

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #koronawirus #krew #rckik #centrumkrwiodawstwa #gospodarka #dawcakrwi #testynakoronawirusa #zdrowie

O połowę spadła liczba krwiodawców. Ludzie posłuchali zaleceń, by zostać w domu, ale to się może odbić na zdrowiu i życiu pacjentów, którzy muszą mieć regularnie przetaczaną krew. Punkty krwiodawstwa zapewniają, że wdrożyły procedury, które minimalizują ryzyko zarażenia koronawirusem i apelują: "oddawajcie krew"!

Siedź w domu, ale wyjdź na chwilę, by oddać krew. Liczba krwiodawców spadła o połowę

– Wprawdzie szpitale odwołały wiele planowych zabiegów, ale krew nadal jest potrzebna. Pacjenci leczeni onkologicznie czy osoby po przeszczepach bardzo jej potrzebują. Nie zapominajmy o nich i oddawajmy krew – apeluje Małgorzata Antończyk z Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa we Wrocławiu.

Od kilku dni Polacy stosują się do stanowczej prośby o pozostanie w domach. Centra biurowe i handlowe, szkoły i uniwersytety świeca pustkami, stacje krwiodawstwa nie mogą więc przeprowadzać masowych akcji pobierania krwi.

Łódź. We wtorek krwiodawcy w regionie oddali 50 jednostek krwi, choć normalnie jest to 200. W środę było jeszcze mniej. Kraków. Przychodzi o połowę mniej dawców, choć – jak przekonuje nasza rozmówczyni – można liczyć na stałych, honorowych dawców.

Sytuacja robi się coraz trudniejsza. Jeszcze nie dramatyczna, ale jeśli w najbliższych dniach Polacy nie zaczną oddawać krwi, to jej zwyczajnie zabraknie.

"Wszyscy jesteśmy teraz przed wielkim testem społecznej odpowiedzialności. Lekarze, pielęgniarki, farmaceuci, policja, wojsko i wiele innych zawodów każdego dnia zdają najtrudniejszy egzamin w życiu. Jednakże pomoc honorowych dawców krwi jest niezastąpiona. Zgłaszajcie się do Centrów Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa, bo krew jest teraz bardzo potrzebna. To czas mądrych wyborów i decyzji. Dlatego oddaj krew i przyłącz się do tych, którzy w tym trudnym czasie pozostają na służbie człowiekowi. Niech łączy nas krew, która ratuje życie" – ten zgodny apel pojawił się na stronach internetowych największych polskich regionalnych stacji krwiodawstwa

Bezpieczeństwo priorytetem stacji

Tym, co powstrzymuje osoby, które dotychczas nie wyobrażały sobie kwartału bez oddania krwi, są kwestie bezpieczeństwa. Zamknięte pomieszczenie, przez które przechodzi wiele osób, aparatura medyczna – to wszystko brzmi jak potencjalne siedlisko wirusa. Małgorzata Antończyk przekonuje jednak, że stacje krwiodawstwa zawsze bardzo przestrzegały zasad higieny, a obecnie stosują bardzo daleko idące środki bezpieczeństwa.

– Poza tym, że bardzo starannie dezynfekujemy wszystkie powierzchnie (np. klamki), to wprowadziliśmy wstępną kwalifikację dawców. Przed budynkiem znajduje się stanowisko, w którym mierzymy temperaturę i przeprowadzamy wywiad medyczny. Osoby, które nie spełniają kryteriów wstępnej kwalifikacji, nie są wpuszczane na teren Centrum– wyjaśnia wrocławska lekarka.

Te zasady obowiązują potencjalnych krwiodawców w całej Polsce. I tak do oddawania krwi nie mogą być zakwalifikowane osoby, które:

– przebywały poza Polską w ciągu ostatnich 2 tygodni,

– miały kontakt z osobą z potwierdzonym zakażeniem koronawirusem SARS-Cov-2,

– miały kontakt z osobami, które wróciły z kraju/ów z lokalną transmisją wirusa SARS-CoV-2 i miały objawy infekcji,

– przechodziły zakażenie COVID-19 (po ustąpieniu objawów oraz wykluczeniu zakażenia w badaniu laboratoryjnym),

– mają objawy infekcji dróg oddechowych,

– mają podwyższoną temperaturę powyżej 37 stopni.

"Osoby, które spełniają powyższe kryteria, prosimy o niezgłaszanie się do naszych placówek celem oddania krwi" – apeluje gdańska stacja krwiodawstwa.

Aby do koniecznego minimum ograniczyć ruch na korytarzach stacji, do odwołania nie będą przeprowadzane odpłatne badania krwi. Do punktu wstępnej oceny mogą przychodzić tylko chcący oddać krew – i to sami, bez osób towarzyszących.

Morfologia to nie test na wirusa

Nadzieją dla stacji krwiodawstwa jest współpraca z Wojskami Obrony Terytorialnej czy żołnierzami. Małgorzata Antończyk powiedziała w rozmowie z money.pl, że w najbliższych dniach oddadzą oni honorowo krew. Wrocławska stacja nadal też wysyła krwiobusy – w czwartek można krew oddać w Akademii Wojsk Lądowych, w piątek – w Miliczu. Zasady bezpieczeństwa takie same, jak w stacjonarnym punkcie pobrań.

Na koniec rozwiejmy jeden z mitów, który rozpowszechniany jest w internecie. Nie jest prawdą, że z morfologii krwi można odczytać obecność koronawirusa w organizmie, gdyż nie przenosi się on przez krew. Mylą się ci, którzy przekonują, że idąc na oddanie krwi, dostaniemy w pakiecie bezpłatny "test na wirusa".

– Centra Krwiodawstwa nie testują krwiodawców w kierunku zakażenia koronowirusem – wyjaśnia Małgorzata Antończak.

Podobno grupy krwi mają olbrzymie znaczenie dla CoVID-19.

Data: 18.03.2020 18:18

Autor: ziemianin

medrxiv.org

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #krew #grupykrwi #chemia #koronawirus #zdrowie #wirus #medycyna #covid19

Najnowsze badania chińskich naukowców wskazują, że osoby z różną grupą krwi zupełnie inaczej przechodzą infekcję koronawirusem SARS-CoV-2. Natomiast mniejsze ma znaczenie tutaj wiek i płeć.

angielski wymagany

Podobno grupy krwi mają olbrzymie znaczenie dla CoVID-19.

Publikacja naukowa zamieszczona właśnie na branżowym serwisie medRxiv pokazuje, że grupa krwi ma nie tylko znacznie w kwestii stopnia ryzyka zainfekowania koronawirusem, ale również ma niebagatelny wpływ na przebieg samej choroby.

Te informacje są wynikiem badań naukowych przeprowadzonych na 2173 pacjentach chorych na CoVID-19 z kilku szpitali w chińskim Wuhan i Shenzen. Okazuje się, że najwięcej w poszczególnych grupach znajdowało się osób z grupą krwi A, nieco mniej było z AB, znacznie mniej z B i niewiele z grupą 0.

Pokazuje to, że osoby z grupą A mają największe ryzyko zainfekowania koronawirusem SARS-CoV-2 oraz najciężej przechodzą chorobę. Tymczasem największą odporność, najmniejsze ryzyko infekcji i najłatwiej przechodzą chorobę osoby z grupą 0. Naukowcy wskazują tutaj, że nie powinno się wszystkich pacjentów traktować tak samo w kwestii różnych grup krwi. Aby efekty leczenia były jak najbardziej efektywne, potrzeba stosować inne terapie dla każdego z pacjentów.

Co ciekawe, chińscy naukowcy nie wykryli żadnych związków pomiędzy wiekiem i płcią, a ryzykiem zainfekowania SARS-CoV-2. Chińczycy podkreślają jednak, że ich badania mają charakter wstępny i lekarze na razie nie powinni się na nich wzorować. Zamierzają oni teraz pozyskać dane na temat większej liczby pacjentów, by uwiarygodnić swoje badania.

Jednocześnie wzywają oni lekarzy z najróżniejszych krajów świata do obserwacji i pozyskiwania szczegółowych danych na temat chorych pacjentów. Przydadzą się one na pewno w kwestii stworzenia lepszych terapii pod konkretne osoby, dzięki czemu będą miały one większe szanse na szybsze pokonanie choroby.

Trump chce kupić szczepionkę na wyłączność?

Data: 15.03.2020 18:58

Autor: ziemianin

thelocal.de

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #donaldtrump #koronawirus #leki #Niemcy #stanyzjednoczone #szczepienia #usa #zdrowie

Niemieckie media rozpisują się o planach amerykańskiego prezydenta Donalda Trumpa. Miał on próbować przekonać niemieckich naukowców, aby już po opracowaniu szczepionki na koronawirusa sprzedały mu ją na wyłączność. Teraz władze Niemiec muszą więc rywalizować ze Stanami Zjednoczonymi o preparat przygotowywany między innymi przy pomocy związanego z państwem instytutu.

Trump chce kupić szczepionkę na wyłączność?

Powołując się na niemieckie źródła rządowe, o całej sprawie pisze liberalny dziennik „Die Welt”. Według dziennikarzy gazety Trump ma zabiegać o względy niemieckich naukowców, którzy pracują właśnie nad eksperymentalną szczepionką mającą chronić ludzi przed COVID-19. Amerykanom zależy bowiem nie tylko na zakupie preparatu, ale być może wręcz przede wszystkim na zdobyciu na niego wyłączności.

W tej chwili ma trwać licytacja pomiędzy niemieckimi i amerykańskimi władzami, stąd Stany Zjednoczone oferują naukowcom coraz większe pieniądze. Co ciekawe niemiecki rząd musi brać udział w takiej rywalizacji, chociaż prowadząca badania firma CureVac z siedzibą w niemieckim landzie Turyngii czyni to we współpracy z Instytutem Paula-Ehrlicha, powiązanym z tamtejszym resortem zdrowia.

Przedstawiciele ministerstwa powiedzieli „Die Welt” jedynie, że władze w Berlinie są niezwykle zainteresowane opracowaniem szczepionek i substancji czynnych, które mogłyby wejść do użytku w Niemczech i w całej Europie.

Samo CureVac niedawno zamieściło w sieci internetowej relacje z wydarzenia mającego miejsce w Białym Domu w Waszyngtonie. Firma przyznała w niej, że jej dyrektor Daniel Menichell 2 marca, wraz z innymi przedstawicielami branży farmaceutycznej, wziął udział w spotkaniu z Trumpem i wiceprezydentem Mike’m Pencem. Menichell nie podał jednak informacji na temat ewentualnych ofert finansowych, wyrażając jednak nadzieję na opracowanie skutecznej szczepionki w ciągu najbliższych paru miesięcy.

Data: 14.03.2020 21:45

Autor: FiligranowyGucio

Zamiast robić zapasy papieru i jedzenia można przeprowadzić głodówkę.W tamtym roku na wakacje przez około trzy miesiące piłem tylko soki i dostarczałem witaminy z jedną przerwą na kilogram odżywki,to ze względu na lekkie problemy zdrowotne.Efektem było kilkanaście kilogramów mniej bez najmniejszego wysiłku,dziś niestety wszystko wróciło do"normy"Przede wszystkim na początku trzeba sprawdzić stan zdrowia(skonsultować z lekarzem),przy chorobach psychicznych stosowanie głodówki nie jest wskazane."Absolutnie zrezygnować z głodówek muszą natomiast kobiety w ciąży i karmiące piersią, rekonwalescenci, chorzy na gruźlicę, wrzody żołądka. Praktycznie każda przewlekła choroba jest przeciwwskazaniem do stosowania głodówek. Głodówka jest wykluczona także w przypadku dzieci i młodzieży oraz osób starszych."- https://www.poradnikzdrowie.pl/diety-i-zywienie/diety/glodowka-lecznicza-jak-przygotowac-sie-do-glodowki-leczniczej-aa-QeeP-iuwe-QGig.html Przygotowania należy zacząć od odstawienia wszelkich używek w tym cukru,kawy,choć to powinno być też rozpatrywane indywidualnie tak samo jak czas i rodzaj głodówki.Należy wybrać jeden dzień w tygodniu na głodówkę np.niedzielę aby sprawdzić jak będzie się zachowywał organizm.Stopniowo można zwiększać długość,pomocne jest mleko kokosowe które w połączeniu z simieniem lnianym daje uczucie sytości,warto przed podjęciem głodówki zainteresować się dietetyką.Ważnym jest aby doinformować się aby nie wyrządzić sobie krzywdy,są grupy na FB jest wiele stroni książek na ten temat.Odpowiednie przygotowanie jest najważniejsze,należy na początku odstawiać produkty mięsne itd.na wyjściu trzeba bardzo uważać,popełnione błędy mogą skończyć się tragicznie dlatego poleca się także oprócz badań konsultację z dietetykiem.Podobnie jest z wyjściem,należy stopniowo wracać do spożywania jedzenia.Są różne metody głodówek,na samej wodzie,sokach,ziołach itp.Nie umiejętne przeprowadzenie postu lub głodówki może skutkować wyniszczeniem organizmu.Podczas tej "terapii"dochodzi także do tzw.przełomów kwasicznych( zobacz tutaj – http://www.glodowka.pl/podstrona.php?dzial=przebywanie ) gdzie dochodzi do pewnych nie przyjemnych procesów jak bóle głowy,mdłości itp.Zalecane jest stosowanie lewatyw(sok z kapusty podczas głodówek na sokach) oraz codzienne kąpiele gdy organizm pozbywa się metali ciężkich.Nie należy traktować głodówki jako sposobu na utratę zbędnych kilogramów lecz pozbycie się zbędnych resztek przemiany materii.Moim najdłuższym okresem na wodzie było 20 dni i nie polecam robić tego zimie lecz tak jak już wspominałem to indywidualna sprawa a okres przygotowań wynosił kilka miesięcy. Teraz planuje kilka tygodni na sokach oraz pomiędzy tym okresem dwa tygodnie na wodzie,jak wyjdzie to się zobaczy. Pozdrawiam :)

https://www.facebook.com/groups/345445162249361/ Fani Glodowek (Glodowka lecznicza)

#zdrowie #glodowka #ludzie #jedzenie #terapia

Jak poprawić odporność? Pomoże te 8 produktów

Data: 13.03.2020 12:44

Autor: ziemianin

menshealth.pl

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #natura #czlowiek #zdrowie #jedzenie #odpornosc

Nie bierzemy jeńców! Każdy wirus grypy i każda chorobotwórcza bakteria muszą zginąć! To rozkaz!

Jak poprawić odporność? Pomoże te 8 produktów

Korzystając z arsenału środków, które znajdziesz w sklepie spożywczym, wzmocnij swoją odporność, a groźba ataku grypy czy przeziębienia zamieni się w niewinne wymachiwanie szabelką. Oto 8 produktów, które pomogą Ci uniknąć zachorowania.

Każdego roku starasz się wszelkimi sposobami uniknąć grypy i przeziębień: idziesz się zaszczepić, łykasz witaminę C, ubierasz się ciepło, a nawet pijesz herbatę z miodem, jak radzi Twoja babcia. I zawsze skutek jest ten sam: lądujesz w łóżku z wysoką temperaturą, duszącym kaszlem i męczącym katarem.

Czy coś robisz źle? Prawdopodobnie nic. Ale najwyraźniej musisz się bardziej postarać, żeby następnym razem wredne choróbsko znalazło sobie inny obiekt zainteresowania. Najskuteczniejszą strategią w wojnie z wirusem grypy i bakteriami wywołującymi przeziębienia jest przetestowana w ubiegłym wieku taktyka odstraszania – z pomocą układu immunologicznego zamień swoje ciało w twierdzę nie do zdobycia i odbierz chorobie ochotę do walki.

Zrób to tak samo, jak starasz się chronić swoje serce przed zawałem, a prostatę przed rakiem: starannie wybierając produkty, które jesz. I nie odkładaj niczego na później, bo wróg nie śpi. Ogłoś alarm bojowy, uporządkuj szyki i spokojnie czekaj na pojawienie się posłańca, który w imieniu grypy podpisze akt bezwarunkowej kapitulacji.

Broń: zupa pomidorowa

Gorący rosół to świetne lekarstwo na grypę i przeziębienie – taką radę słyszałeś pewnie wielokrotnie. Lepiej jednak zapobiegać niż leczyć, dlatego radzimy: zanim zachorujesz, dołóż do rosołu kilka łyżek koncentratu pomidorowego. Na łamach "American Journal of Clinical Nutrition" przedstawiono wyniki eksperymentu, podczas którego badane osoby przez pierwsze 3 tygodnie otrzymywały posiłki bogate w pomidory, a przez kolejne 21 dni całkowicie ich pozbawione.

Dieta pomidorowa spowodowała, że chroniące organizm przed infekcjami białe krwinki lepiej wypełniały swoje zadania; między innymi aż o 38% zmniejszyły zagrożenie ze strony wolnych rodników, które wywołują nowotwory. Nadzorujący to doświadczenie naukowcy uznali (a późniejsze badania potwierdziły ich hipotezę), że zawarty w pomidorach likopen jest silnym antyoksydantem, czyli ma możliwość unieszkodliwiania tych rakotwórczych cząsteczek.

Co to ma wspólnego z grypą? Całkiem sporo. Jeśli rosół zastąpisz pomidorówką, Twój układ odpornościowy będzie mógł sporą część sił zaangażowanych w odpieranie ataków wolnych rodników przerzucić do walki z wirusami grypy i innych chorób.

Broń: maliny

Nasze babcie doskonale znają ich właściwości lecznicze, dlatego zwykle znajdziesz w jej spiżarni słoiczek dżemu albo butelkę gęstego soku malinowego własnej produkcji. Testy medyczne potwierdzają, że ten smaczny owoc ma wiele atutów w walce z przeziębieniami. To bogate źródło witaminy C, która wzmacnia układ odpornościowy i zapobiega rozwojowi wirusów.

Maliny zawierają też kwas salicylowy, związek spokrewniony z aspiryną i podobnie jak ona wykazujący duże zdolności bakteriobójcze i rozgrzewające. Napar z suszonych malin i syrop ze świeżych owoców to od dawna znane i często stosowane domowe leki w chorobach z podwyższoną temperaturą.

Jeśli masz wysoką gorączkę, wypij malinową herbatkę albo zaaplikuj sobie syrop – pobudzisz w ten sposób aktywność gruczołów potowych i najpóźniej po godzinie Twój organizm zacznie pozbywać się przez skórę świństw, które zmusiły Cię do leżenia w łóżku.

Broń: jogurt naturalny

Nie ma wątpliwości, że to jeden z tych produktów, które zasługują na miano zdrowego. Ostatnie badania sugerują, że jedząc codziennie kubek jogurtu (150-200 ml), możesz znacząco zmniejszyć ryzyko przeziębienia lub zachorowania na grypę.

Potwierdza to doświadczenie przeprowadzone na University of California at Davis. Naukowcy podzielili 60 ochotników na trzy grupy. Jednej z nich zalecili picie każdego dnia jogurtów z żywymi kulturami bakterii, drugiej – jogurtów pasteryzowanych, a trzecią grupę poprosili o zupełne wyłączenie jogurtów z diety.

Po roku w dwóch pierwszych grupach badawczych liczba osób, które skarżyły się na typowe objawy grypy i przeziębienia: gorączkę, kaszel, katar, dreszcze itp., była znacznie niższa od przeciętnej. Inne badania dowiodły, że picie jogurtów stymuluje produkcję przeciwciał i interferonu, czyli białka działającego wirusobójczo.

Broń: napoje izotoniczne

Nie tylko pomagają ciału szybko wrócić do formy po ciężkim treningu, ale mogą też ochronić Cię przed niektórymi szczepami grypy. W jednym z artykułów opublikowanych na łamach "International Journal of Sport Nutrition" przedstawiono wyniki badań, którym poddano triathlonistów. U tych zawodników, którzy podczas intensywnych treningów wypijali co kwadrans ok. 250 ml napojów izotonicznych, odporność wyraźnie poprawiła się.

Przypuszcza się, że dodatkowa dawka węglowodanów zawartych w izotonikach może ograniczać ilość wydzielającego się podczas wysiłku fizycznego kortyzolu – hormonu stresu, który osłabia działanie układu immunologicznego.

Broń: ostra papryka

Myszy, które otrzymywały codziennie dawkę kapsaicyny – alkaloidu, który rozgrzewa paprykę do białości (szczególnie jej najostrzejsze odmiany: jalapeno, chilli itp.), miały po trzech tygodniach obserwacji trzykrotnie więcej limfocytów B produkujących przeciwciała niż myszy, które karmiono normalnie. Więcej przeciwciał to nic innego, jak lepsza ochrona przed infekcjami wirusowymi i bakteryjnymi.

Wyniki podobnych badań dowodzą, że jedzenie innych produktów zawierających "ostre" substancje w rodzaju kapsaicyny może wzmocnić układ odpornościowy" – mówi dr Rina Yu z uniwersytetu w Ulsan w Korei Południowej.

Broń: czosnek

Stara prawda głosi, że jeśli nie chcesz, aby wampiry dobrały się do Twojego gardła, musisz nosić na szyi warkocz upleciony z czosnku. Ale nie tylko krwiopijcy z rodu Drakuli boją się tego warzywa. Kiedy poczujesz w gardle charakterystyczne drapanie (od środka!), rzuć wszystko, pędź do najbliższej włoskiej restauracji i zamów kosz pieczywa czosnkowego.

Czosnek ma bowiem fantastyczne właściwości antywirusowe i antybakteryjne, chroniąc skutecznie przed infekcjami. Już kilka ząbków wrzuconych do zupy czy innych potraw wydatnie zwiększa Twoje szanse na odparcie ataku przeziębienia lub grypy.

Pierwszą tajną bronią czosnku jest allicyna, sulfotlenek nadający mu nieprzyjemny zapach, który potrafi stawić opór chorobotwórczym drobnoustrojom nawet wtedy, gdy zostanie rozcieńczony w stosunku 1:50 000. Drugą – związki siarki wzmacniające reakcję immunologiczną. Jeśli martwi Cię czosnkowy odór, może go stłumić, pijąc podczas posiłków sok pomidorowy – zawarte w nim kwasy poradzą sobie z tym problemem. No i dostarczysz sobie sporo cennego likopenu (patrz: zupa pomidorowa).

Broń: orzechy brazylijskie (orzechy para)

Każdy orzech zawiera około 100 mikrogramów selenu, który – jak wynika z badań opisanych w "Archives of Internal Medicine" – może uchronić Cię przed corocznymi problemami z drapaniem w gardle i zatkanym nosem. Lekarze przeprowadzili badania na 725 osobach w starszym wieku, którym przez 2 lata podawano suplementy w postaci zestawu witamin A, C i E, zestawu minerałów ze 100-mikrogramową dawką selenu, zestawu łączącego witaminy i minerały oraz placebo.

Wynik? Jedynie w grupie wspomaganej zestawami zawierającymi minerały, odnotowano spadek liczby infekcji górnych dróg oddechowych. "Deficyt selenu może osłabić wolę walki Twojego ciała z chorobotwórczymi czynnikami" – ostrzega dr Ashini Shah z New England Medical Center.

Broń: zdrowe tłuszcze

Jedząc niewielkie ilości tłuszczy, zwłaszcza pochodzących z takich źródeł, jak oliwa z oliwek, olej rzepakowy, tłuste ryby morskie, orzechy, siemię lniane, ziarna słonecznika itp., chronisz swoje serce. Tę opinię słyszałeś pewnie setki razy. Ale to nie wszystko.

"Zaobserwowano także, że u osób, które żywiąc się według zasad diety niskotłuszczowej, dostarczają sobie 25% kalorii z tłuszczy, efektywność funkcjonowania komórek odpornościowych podwyższa się" – wyjaśnia dr Philips Calder, profesor wydziału żywienia na uniwersytecie w Southampton.

Jednak dalsze zmniejszanie ilości spożywanych tłuszczy nie daje wcale lepszych efektów. "Jeśli mniej niż 10% kalorii będzie pochodzić z tłuszczy, można się spodziewać również niedoboru tłuszczy omega-3 i omega-6. A to może wyraźnie osłabić zdolność organizmu do wytwarzania nowych komórek odpowiedzialnych za walkę z infekcjami" – dodaje dr Calder.

Data: 11.03.2020 22:43

Autor: FiligranowyGucio

I człowiek sobie mysli, że po Ryszardzie Petru nic go nie zaskoczy. A tutaj on jawi się, na tym tle, jak Sokrates jakiś albo inny Arystoteles.

Raz prozą, raz rymem – walczymy z propagandowym reżimem_Fb

Kilka ciekawostek z ostatnich dni zebrałem do kupy, przy czym za chwilę zrozumiecie, że w przypadku lewactwa, określenie ,,do kupy" nabiera głębi.

Posłanka PO, Iwona Hartwich, w momencie kiedy wszyscy już apelowali o rezygnowanie z masowych spotkań – ogłosiła Ogólnopolski Protest Osób z Niepełnosprawnościami, który ma się odbyć pod Sejmem. I nawołuje do masowego udziału w nim. Przypomnę – przez lekceważenie problemu i idiotyczną nonszalancję społeczeństwa, w ciągu ostatniej doby Włochy straciły kolejnych 200 obywateli.

Senator PO, Grodzki, z wykształcenia lekarz, lata sobie do Włoch i zachowuje się do tego stopnia irracjonalnie, nieodpowiedzialnie i idiotycznie, że nawet Monika Olejnik z TVN nie potrafiła ukryć zażenowania – czego nie mogą jej wybaczyć wyborcy PO, nazywający ją od wczoraj… pisowską propagandystką. Poważnie.

Europosłanka PO, Róża Thun, złapała tak silny ból łodygi, że… zaatakowała dyrektorkę Google za współpracę z rządem w sprawie szybkiego dostępu społeczeństwa do informacji i komunikatów o rozwoju sytuacji w sprawie koronawirusa.

Radna PO, Sylwia Krajewska, mocna kandydatka na hienę roku, ćwiczy naukę gry na chorych na raka dzieciach, i zestawiła zdjęcie Dudy z… chorym na raka dzieckiem stojącym nad muszlą klozetową. Jak się okazało, to zdjęcie… dziecka z Ameryki, Becketta Burge. Dobrze dla Krajewskiej że jego ojciec mieszka daleko, bo gdyby dowiedział się, że jakaś wykorzystała zdjęcie jego umierającego dziecka do robienia brudnej i cuchnącej gównem propagandy, to mógłby nie mieć względów na płeć.

I na koniec Sylwia, niezawodna Sylwia Spurek, bystra jak kiszony ogórek. Największe problemy to dla niej w ostatnich dniach: brak decyzji o zamknięciu kościołów (o zamknięciu marketów Sylwia milczy), szkoła zachęcająca uczennice do noszenia kobiecych ubrań (to zdaniem Sylwii skandal bo to zachęca do utrzymywania stereotypów, w których w sukienkach powinny chodzić dziewczyny a nie chłopaki), Sylwia marzy też o pełnej władzy Unii nad Polską, czyli de facto o zrzeczeniu się przez nas resztek suwerenności, by postępowa Unia mogła nam siłą narzucić ustawę w sprawie transseksualistów, Sylwia w środku światowej epidemii domaga się solidarnej relokacji imigrantów, a sen z oczu spędza jej również ksenofobia pod adresem Azjatów.

A wymieniłem tylko kilka idiotyzmów.

Ci ludzie to absolutna klęska nawet w warunkach umiarkowanych.

Sprawa koronowirusa pokazuje dobitnie ich wartość w sytuacjach trudnych i ekstremalnych.

To jest po prostu dramat. Ci ludzie powinni zostać odizolowani od społeczeństwa i poddani kwarantannie na 10 lat, z możliwością ubiegania się o szybsze wypuszczenie za dobre sprawowanie.

#razprozak #zdrowie #polityka #polska

Śmiertelny wirus. W Polsce zmarły w lutym 23 osoby

Data: 05.03.2020 08:26

Autor: malcolm

tvp.info

#grypa #koronawirus #zdrowie

"W lutym zanotowano w Polsce ponad 820 tys. przypadków zachorowań i podejrzeń zachorowań na grypę – wynika z danych Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego-Państwowego Zakładu Higieny. Z powodu tej choroby w lutym zmarły 23 osoby."

Czyli coroczna pandemia – a w mediach cisza za to dużo o wirusie który jest identyczny i go nie ma.

Orlen będzie produkować płyny do dezynfekcji rąk

Data: 05.03.2020 03:51

Autor: ziemianin

orlen.pl

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #pknorlen #orlen #koronawirus #zdrowie

Prezes Orlenu Daniel Obajtek zapowiedział, że spółka Orlen Oil będzie produkować płyn do dezynfekcji rąk w związku z rozprzestrzenianiem się koronawirusa

Orlen będzie produkować płyny do dezynfekcji rąk

Spółka Orlen Oil, należąca do grupy PKN Orlen, w ciągu kilku dni ma rozpocząć produkcję płynów do dezynfekcji rąk. Zajmie się tym zakład w Jedliczu. Z początku płyn ma trafić przede wszystkim do instytucji publicznych.

Orlen Oil zajmie się produkcją płynów do dezynfekcji rąk

W ciągu 2 tygodni na rynek trafi 1 mln litrów produktu

W pierwszej kolejności zostaną w niego zaopatrzone instytucje publiczne

Płyn dezynfekujący będzie też dostępny w sieci stacji paliw Orlen, czyli na ok. 1800 obiektach w całej Polsce

Orlen Oil ma rozpocząć produkcję płynów aseptycznych do dezynfekcji rąk w ciągu kilku dni. Jak zapowiedział prezes koncernu Daniel Obajtek, linie produkcyjne zakładów w Jedliczu "już są dostosowywane, aby jak najszybciej odpowiedzieć na oczekiwania klientów i wzmocnić bezpieczeństwo sanitarne kraju".

– Spółka Orlen Oil z miejsca podjęła działania zmierzające do uruchomienia produkcji płynu do dezynfekcji rąk. Nasze laboratoria pracują nad tym od kilku dni. Wykorzystujemy możliwości techniczne firmy, aby włączyć się działania związane z ochroną przed koronawirusem. Chcemy jak najszybciej odpowiedzieć na oczekiwania Polaków i zwiększyć ich bezpieczeństwo – mówi Daniel Obajtek, prezes zarządu PKN Orlen, cytowany w komunikacie spółki.

Orlen przekazuje, że w najbliższych dniach rozpocznie się masowa produkcja płynu do dezynfekcji rąk przez Orlen Oil. W ciągu 2 tygodni na rynek trafi 1 mln litrów produktu. W pierwszej kolejności zostaną w niego zaopatrzone instytucje publiczne. Płyn dezynfekujący będzie też dostępny w sieci stacji paliw Orlen, czyli na ok. 1800 obiektach w całej Polsce.

W sklepach brakuje żeli do dezynfekcji rąk

Z powodu koronawirusa w sklepach brakuje żeli dezynfekujących, podobnie jak maseczek ochronnych, a ich ceny na Allegro urosły o kilkadziesiąt procent. Podobna sytuacja jest nie tylko w Polsce, ale również np. we Francji, gdzie rząd ma zamiar ograniczać odgórnie ceny tych środków. W związku z rozprzestrzenianiem się wirusa, WHO zaleca, by oprócz mycia i dezynfekowania rąk oraz unikania kontaktu z chorymi, nie używać również gotówki, która może przenosić koronawirusa.

Szok o gotowości koronowirus Polska, Rząd kłamie, szpital odmawia przyjęcia Coronavirus CoV19 WUHAN

Data: 02.03.2020 23:58

Autor: ziemianin

youtube.com

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #koronawirus #choroba #polska #zdrowie

Prawda o gotowości na koronowirus w Polsce, Rząd kłamie, szok szpital odmawia przyjęcia Coronavirus CoV19 WUHAN

Szok o gotowości koronowirus Polska, Rząd kłamie, szpital odmawia przyjęcia Coronavirus CoV19 WUHAN

Niestety sytuacja mnie zmusiła do nagranie tego materiału. Dość propagandy i kampanii na nasz koszt, dość tych kłamliwych konferencji i braku kompetencji na najwyższych szczeblach w Kraju. Pan Prezydent Andrzej Duda, Minister zdrowia z całą swoją kadrą i resztą ludzi którzy powinni wziąć się do pracy to używają TVP jako tuby propagandowej i kłamią w żywe oczy a nic nie działa. Wiecie jaka to jest ironia słyszeć z ust ludzi którzy służą Polsce na najwyższych stanowiskach że są gotowi na opanowanie i przyjęcie wirusa i przekonaniach że wszystko działa po tym doświadczeniu z filmu. Panie Prezydencie, Panie Ministrze, nic nie działa z tego co mówiliście ponieważ system jest dziurawy jak sito a wasi pracownicy płaceni również z moich podatków są niestety niekompetentni i źle poinformowani a niektórzy z cala świadomością omijają procedury mimo że inni pracownicy się starają. Dedykuje ten film wszystkim ofiarom służby zdrowia nie tylko w przypadku koronowirusa a w całym zepsuciu tego co wy nazywacie służbą zdrowia. Za co płacimy składki zdrowotne? Żeby dostawać jałmużnę w postaci kolejki do lekarza i okrajania świadczeń? A na pewno nie powinniśmy płacić za utrzymywanie administracji do zarządzania naszymi pieniędzmi. Resztę zobaczcie sami, Pan również Panie Prezydencie.

Panie Ministrze zdrowia, czas zacząć naprawiać błędy

Pozdrawiam.

Maciej Sagal

„Policja sanitarna” zmusi cię do szczepień i kwarantanny?! – prezydent podpisał ustawę

Data: 02.03.2020 23:20

Autor: ziemianin

odkrywamyzakryte.com

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #zdrowie #ustawa #szczepienia #szczepionki

„Policja sanitarna” w Polsce to fakt czy fikcja? Patrząc na to, co dzieje się na gruncie obowiązującego prawa, można stwierdzić, że ona jest i lada chwila zacznie funkcjonować. Mianowicie pod koniec lutego 2020 r. prezydent Andrzej Duda podpisał ustawę zwiększającą rolę koordynacyjno-nadzorczą Głównego Inspektora Sanitarnego. Co to dla nas oznacza?

„Policja sanitarna” zmusi cię do szczepień i kwarantanny?! – prezydent podpisał ustawę

Zmiana ustawy o Państwowej Inspekcji Sanitarnej

W nowelizacji ustawy o Państwowej Inspekcji Sanitarnej, którą 23.02.2020 r. podpisał prezydent Andrzej Duda, przewidziano m.in. zmianę struktury organizacyjnej Państwowej Inspekcji Sanitarnej, zwiększenie roli koordynacyjno-nadzorczej Głównego Inspektora Sanitarnego oraz wzmocnienie pozycji wojewody jako organu reprezentującego rząd w terenie.

Wśród najistotniejszych zmian wskazano:

upoważnienie Głównego Inspektora Sanitarnego do wydawania organom Państwowej Inspekcji Sanitarnej zaleceń, wytycznych i poleceń;

przyznanie Głównemu Inspektorowi Sanitarnemu kompetencji do powoływania i odwoływania – za zgodą właściwego wojewody – państwowych wojewódzkich inspektorów sanitarnych oraz państwowemu wojewódzkiemu inspektorowi sanitarnemu kompetencji do powoływania i odwoływania – po zasięgnięciu opinii wojewody – państwowych powiatowych inspektorów sanitarnych;

ustanowienie państwowego powiatowego inspektora sanitarnego organem zespolonej administracji rządowej w województwie;

wyłączenie możliwości zajmowania stanowiska Głównego Inspektora Sanitarnego, jego zastępcy, państwowego inspektora sanitarnego oraz Głównego Inspektora Sanitarnego Wojska Polskiego przez osobę, która w okresie od dnia 22 lipca 1944 r. do dnia 31 lipca 1990 r. pracowała lub służyła w organach bezpieczeństwa państwa lub współpracowała z tymi organami;

uregulowanie wydawania zgód na wykonywanie dodatkowych zajęć zarobkowych i składania oświadczeń o stanie majątkowym przez państwowych inspektorów sanitarnych;

wprowadzenie kompleksowej regulacji problematyki funkcjonowania Wojskowej Inspekcji Sanitarnej;

likwidację, z dniem 1 lipca 2020 r., Państwowej Inspekcji Sanitarnej Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, której zadania przejmie Państwowa Inspekcja Sanitarna.

Oprócz ostatniego podpunktu, pozostałe zmiany, wchodzą w życie 1.04.2020 roku.

Złota herbata na szybkie wzmocnienie odporności

Data: 02.03.2020 23:15

Autor: ziemianin

odkrywamyzakryte.com

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #zdrowie #herbata #ciekawostki

Złota herbata wykorzystuje najczystszą i najsilniejszą formę naturalnych składników roślinnych, które dostarczają nam podłoża do szybkiego wzmocnienia odporności. Jakie to składniki? Jak ją przygotować? Oto odpowiedź.

Złota herbata na szybkie wzmocnienie odporności

Złota herbata – przepis

Intensywnie pachnącą, o żywym, złotym kolorze herbatę wzmacniającą odporność przygotowuje się z:

3 szklanki oczyszczonej wody,

1 cm kawałek imbiru (obrany i starty),

1 korzeń kurkumy obrany i starty (lub opcjonalnie 2 łyżeczki mielonej kurkumy),

1 torebka rumianku lub 2 łyżeczki suszonych kwiatów rumianku,

1 torebka herbaty lub łyżeczka suszonej echinacei,

1 laska cynamonu,

2 łyżeczki czystego syropu klonowego,

4 łyżki świeżo wyciśniętego soku pomarańczowego,

1 łyżka soku z cytryny.

Do garnka z wodą dodajemy imbir, kurkumę i cynamon, całość powoli zagotowujemy.

Następnie garnek przykrywamy, gotujemy przez 7 minut, a następnie odcedzamy.

Dodajemy torebki z rumiankiem i echinaceą, zaparzamy pod przykryciem przez 5 minut.

Odcedzamy, dodajemy sok pomarańczowy, sok z cytryny i syrop klonowy.

Dokładnie mieszamy do połączenia składników.

Dzielimy na porcje 250 ml i pijemy jeszcze ciepłą herbatę.

Przy takiej kombinacji składników złota herbata nie tylko wzmacnia odporność, ale także pomaga wypłukać szkodliwe toksyny z organizmu, przynosząc dodatkową energię do zwalczania wirusów i bakterii.

Pierwsze bioniczne oko z drukarki 3D coraz bliżej masowej produkcji (wideo)

Data: 02.03.2020 22:48

Autor: ziemianin

twin-cities.umn.edu

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #nauka #technika #technologia #zdrowie #oko #czlowiek #bionika

Naukowcy z University of Minnesota dokonali ogromnego postępu na polu budowy pierwszego praktycznego bionicznego oka, które pozwoli przywrócić wzrok milionom ludzi na całej planecie. Przyszłość jest już dziś.

Pierwsze bioniczne oko z drukarki 3D coraz bliżej masowej produkcji (wideo)

wideo – Drukowanie w 3D prototyu bionicznego oka

Taka technologia dotychczas była uważana za fantastykę naukową, ale okazuje się, że jesteśmy bliżej jej urealnienia, niż nam się wydaje. Wspaniałe wieści dochodzą do nas z University of Minnesota, gdzie zespół specjalistów intensywnie pracuje nad budową pierwszego bionicznego oka przeznaczonego do masowej produkcji.

Badania na ten temat zostały opublikowane na łamach prestiżowego magazynu Advanced Materials. Przełomu udało się dokonać na polu druku 3D całej gamy fotoreceptorów. Do tej pory w ogóle nie było to możliwe. Naukowcy dysponują patentem na urządzenia półprzewodnikowe zbudowane w wielomateriałowej drukarce w 3D.

Budowa prototypu bionicznego oka rozpoczęła się od zastosowania małej szklanej kuli wielkości ludzkiego oka. Następnie naniesiono na nią atrament ze srebrnych cząstek z pomocą drukarki 3D. Atrybutem tego atramentu jest to, że natychmiast po natrysku pozostaje on w miejscu, a nie spływa po zakrzywionej kopule. Na końcu naukowcy wykorzystali półprzewodnikowe materiały polimerowe do drukowania fotodiod, które przekształcają światło w energię elektryczną. Cały proces produkcji trwa ok. godziny.

Wielkim dokonaniem była efektywna konwersja światła słonecznego na energię elektryczną, która wynosiła aż 25 procent. Chociaż obecnie dostępne półprzewodniki mają o wiele większą sprawność, to jednak nie można ich wydrukować bezpośrednio na zakrzywionej powierzchni, więc w tej materii są one bezużyteczne.

Teraz praca naukowców skupia się na usprawnieniu swojej technologii i produkcji półprzewodników o większej efektywności konwersji, aby mogły one dorównać biologicznym oczom. Docelowo fotodetektory będą wszczepiane bezpośrednio w gałki oczne osób niedowidzących lub niewidomych. Dzięki nim nie tylko odzyskają one pełnie wizji, ale również będzie ona o wiele lepszej jakości od naturalnej, czyniąc z nich prawdziwych cyborgów.

Sharp rusza z produkcją maseczek . . . w fabryce telewizorów

Data: 02.03.2020 11:31

Autor: ziemianin

apnews.com

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #zdrowie #maseczki #japonia #sharp #biznes

Koronawirus to temat, który nie schodzi z „jedynek”. Jednym ze skutków jego występowania jest zamykanie fabryk w Azji, na co zdecydować musiało się już wiele dużych i małych firm. Inne nie mają tego problemu, …ale to wcale nie znaczy, że twierdzą, że problemu nie ma.

Sharp rusza z produkcją maseczek . . . w fabryce telewizorów

Sharp to jedna z tych firm, którym przynajmniej częściowo udało się uniknąć problemów w związku z koronawirusem. Jej przedstawiciele zauważają jednak, że zrodził on problemy w społeczeństwie, które teraz bardziej niż na nowe telewizory generuje popyt na przykład na maseczki ochronne.

Sharp będzie produkować maseczki ochronne zamiast TV

Jak donosi agencja Associated Press, Sharp zdecydował się na przekształcenie jednej ze swoich fabryk telewizorów i paneli LCD w Japonii w zakład produkujący maseczki. Każdego dnia z linii będzie schodzić co najmniej 150 000 egzemplarzy, a ostatecznym celem jest osiągnięcie wydajności do 500 tysięcy maseczek na dzień.

Przedstawiciele firmy Sharp przekonują, że fabryka jest idealna do takiego zastosowania, ponieważ w przypadku produkcji paneli LCD niezbędne są wysokie standardy czystości – podobnie jak ma się to z wytwarzaniem maseczek. Tych ostatnich brakuje na całym świecie i nie inaczej wygląda sytuacja w Japonii.

Koronawirus a maseczki ochronne. Kto ich potrzebuje?

Foxconn, będący właścicielem firmy Sharp, nie podał jeszcze żadnych informacji na temat tego, w jakiej cenie i w jaki sposób dystrybuowane będą maseczki produkowane w japońskiej fabryce. Możliwe zresztą, że w ogóle nie trafią one do samych sklepów i aptek.

Problem leży bowiem gdzie indziej. Lekarze i eksperci z całego świata alarmują, by nie kupować maseczek. Są one bowiem albo zupełnie nieskuteczne, albo też ich skuteczność jest minimalna jeśli chodzi o zabezpieczenie przed złapaniem koronawirusa. Wykupowanie ich zapasów prowadzi natomiast do ich braków w szpitalach – dla lekarzy i opiekunów. A to już poważny problem.

Koronawirus wpływa na działanie fabryk (i nie tylko)

Nie wszyscy mieli tyle szczęścia co firma Sharp. Jej właściciel – Foxconn – musiał znacząco obniżyć produkcję, przez co wielu gigantów branży technologicznej musiało opóźnić dostawy urządzeń do klientów. Swoją chińską fabrykę zamknąć musiała też firma Tesla. Z kolei tylko w ciągu kilku ostatnich dni przypadki infekcji koronawirusem odnotowały firmy Samsung i LG, przez co działanie ich obiektów również zostało wstrzymane.

Rozprzestrzenianie się koronawirusa doprowadziło też do odwołania kilku branżowych imprez. Zaczęło się od MWC w Barcelonie, a wśród kolejnych znalazły się GDC w San Francisco, Black Hat Asia w Singapurze czy Geneva Motor Show. Ze swoich nadchodzących imprez zrezygnowały też firmy Cisco i Facebook, a – w miniony weekend – katowicki IEM odbył się bez udziału publiczności.

Data: 29.02.2020 14:45

Autor: R20_swap

Ja jak zaczynam pić dużo wody to zaczynam często lać i źle się czuć. To jakaś głupota z tą wodą rozwalanie flaków, nerek i wypłukiwanie pierwiastków/minerałów/witamin.

Oczywiście pomijając duże aktywności fizyczne, upały. Ale wtedy też staram się pić tylko kiedy mi się – czyli często, ale nie pije sam z siebie, chyba, że w skrajnych warunkach nie miałbym możliwości napić się później.

#shitposting #zdrowie

Sprawą zajął się UOKiK, a niedługo - prokuratura i ABW? Chodzi o hurtownie z maskami ochronnymi

Data: 29.02.2020 02:11

Autor: ziemianin

niezalezna.pl

#UOKiK #koronawirus #maski #maseczki #aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #zdrowie #afera

UOKiK wszczął postępowanie w sprawie nieuczciwych działań hurtowni wobec szpitali. Dwie hurtownie wypowiedziały bowiem szpitalom umowy na dostawy m.in. masek ochronnych. Urząd nie wyklucza, że w tej sprawie powiadomi również prokuraturę oraz ABW.

Sprawą zajął się UOKiK, a niedługo – prokuratura i ABW? Chodzi o hurtownie z maskami ochronnymi

Podjąłem decyzję o wszczęciu postępowania w sprawie nieuczciwych działań hurtowni wobec szpitali – poinformował w piątek prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów Tomasz Chróstny. Chodzi o przypadek dwóch hurtowni, które wypowiedziały szpitalom umowy na dostawy m.in. masek ochronnych.

O wszczęciu postepowania wobec nieuczciwych praktyk hurtowni zaopatrujących szpitale w środki ochrony indywidualnej prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów Tomasz Chróstny poinformował na zwołanym dzisiaj briefingu.

Zaznaczył, że chodzi o wypowiedzenie szpitalom przez dwie hurtownie trwających umów przetargowych na dostarczenie środków ochrony indywidualnej, co może mieć związek z wzrostem popytu, m.in. na maski ochronne w związku z zagrożeniem koronawirusem.

– Przy czym jedna z nich wprost wskazała, że celem jest rażące podwyższenie ceny, jaką otrzymują w ramach dostarczanych środków ochrony indywidualnej

– podkreślił Chróstny. Dodał, że w tym jednym przypadku chodziło o podwyższenie ceny z wynegocjowanych w ramach oferty przetargowej 50 groszy za sztukę, na 10 zł.

– Wszczęte postępowanie ma na celu zbadanie okoliczności tego typu praktyk, które w naszej opinii, w opinii UOKiK mogą naruszać przepisy prawa konkurencji w tym w zakresie, bądź to zmów cenowych, bądź to nadużywania pozycji dominującej – powiedział Chróstny.

Zaznaczył, że takie praktyki "to działanie nie tylko sprzeczne z dobrym obyczajem, nie tylko działanie haniebne, ale także działanie sprzeczne z samą treścią ustaleń".

– Każda praktyka nieuczciwej konkurencji w przypadku jej udowodnienia podlega karze do 10 proc. obrotu za rok kalendarzowy i w toku postępowań, które obecnie wszczęliśmy, będziemy wyjaśniali, w jakim zakresie te praktyki godzą w uczciwą konkurencję

– powiedział.

UOKiK sprawdzi również działania hurtowni pod kątem art. 165 i 172 kk. Chodzi o narażenie na powszechne niebezpieczeństwo dla zdrowia i życia.

– Gdy w toku postępowania będziemy dysponowali materiałem, który uprawdopodabnia taką możliwość, będziemy informowali zarówno prokuraturę, jak i Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego

– zapowiedział Chróstny.

Ponadto, jak wskazano, dyrektorzy szpitali mogą zgłaszać urzędowi przypadki łamania prawa przez specjalną infolinię, której numer zostanie im przekazany przez Ministerstwo Zdrowia.

– Tego typu praktyki są praktykami absolutnie niedopuszczalnymi. Poprosiłem ministra zdrowia o bieżące informowanie, jeżeli tego typu sytuacje ponownie by wystąpiły

– powiedział prezes UOKiK.

Dodał, że w razie ponownych takich sygnałów w ciągu 24 godzin pracownicy UOKiK będą na miejscu, tak w szpitalach, jak i w podmiotach, które odstąpiły od umowy, po to, żeby zabezpieczyć materiał dowodowy, umowy i wszelką dokumentację niezbędną do zbadania okoliczności, które przyczyniły się do wypowiedzenia umowy.

– Wobec tych przedsiębiorców należy oczekiwać naszych zdecydowanych działań w ramach dostępnych nam wszelkich mechanizmów prawnych, aby uniemożliwić tego typu haniebne praktyki

– podkreślił.

Koronawirus. 9 krajów do których lepiej nie podróżować

Data: 26.02.2020 00:29

Autor: ziemianin

gis.gov.pl

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #pandemia #epidemia #koronawirus #zdrowie #gis #komunikat

Główny Inspektorat Sanitarny wydał najnowsze ostrzeżenie przed koronawirusem.

Koronawirus. 9 krajów do których lepiej nie podróżować

Nie zaleca w nim podróżowania do 9 krajów:

Chiny

Korea Południowa

Włochy (w szczególności regiony Lombardia, Wenecja Euganejska, Piemont, Emilia Romania, Lacjum).

Iran

Japonia

Tajlandia

Wietnam

Singapur

Tajwan.

Jeżeli koronawirus jest naturalnym wirusem, to powinien ustąpić po zimie, na wiosnę, w lecie, kiedy mamy silne słońce. Wtedy organizmy są silniejsze i tak łatwo nie ulegają wirusom.

Jeżeli koronawirus jest bronią biologiczną, to będzie dalej się rozprzestrzeniał. Dotarł już do Włoch. Kwestia czasu kiedy uderzy w inne państwa.

Oby Polska nie była dotknięta żadną bronią biologiczną.

Glifosat w produktach zbożowych. GIS przebada 80 tys. próbek żywności

Data: 25.02.2020 19:14

Autor: HaHard

money.pl

Kasze, płatki i mąki zostaną objęte dodatkowymi badaniami na obecność glifosatu – informuje GIS.

(…)

na doniesienia o przekroczeniu norm zareagował GIS zapowiadając kontrolę.

Jak podaje branżowy portal cenyrolnicze.pl, jeszcze w tym roku Niemcy zamierzają wprowadzić zakaz stosowania glifosatu dla prywatnych użytkowników.

#hahard #rolnictwo #zdrowie #bezpieczenstwo

Niedoczynność Tarczycy - Błagam Nie Minusujcie Trolle, To Nie Rak, A Moje Objawy(Opis)

Data: 22.02.2020 18:55

Autor: R20_swap

youtube.com

Film nieco długi. Na pierwszy rzut umysłu wydaje się youtubowym rakiem, Kurwa ja szukałem długo przyczyn swojej choroby, miałem niestyty w tym samym czasie nerwicę(zaburzenia lękowe) spieprzyło to sprawę.

Oglądałem trochę dziewczyn na YT nawet, ale nic mi nie pasowało i ciężko się je oglądało, a tu wszystko jakby mówili o mnie.

Kurła sorry, za chaotyczny wpis. Alejest Nadzieja. Mam niedoczynność, ale robiłem tylko badania TSH, a etyrox czy ethyrox nic a nic mi nie dwał.

#zdrowie #medycyna #tarczyca #desperacja #choroby #czarnobyl

Pestycydy i środki zmniejszające palność drastycznie obniżają inteligencję dzieci

Data: 22.02.2020 12:42

Autor: ziemianin

odkrywamyzakryte.com

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #inteligencja dziecka #iq #mozgdzieci #olow #pestycydy #rtec #toksyny #uniepalniacze #zdrowie #zywnosc

Pestycydy i środki zmniejszające palność stanowią dwa nowe zagrożenia dla rozwijających się mózgów dzieci. Ustępują im miejsca toksyczne chemikalia, których od dawna się obawiamy, czyli metale ciężkie, takie jak ołów i rtęć. Szokujące badania wskazują, że to właśnie pestycydy i uniepalniacze powodują niespotykany dotąd poziom nieodwracalnego uszkodzenia mózgu u dzieci.

Pestycydy i środki zmniejszające palność drastycznie obniżają inteligencję dzieci

Trucizna nasza powszednia Lektor PL

Cztery zagrożenia

Według nowych badań z New York University, środki zmniejszające palność spowodowały utratę 162 milionów punktów IQ wśród dzieci w USA w latach 2001-2016.

Badanie, opublikowane w czasopiśmie Molecular and Cellular Endocrinology, analizowało cztery substancje chemiczne, o których wiadomo, że mają największy wpływ na mózg rozwijającego się dziecka: ołów, rtęć, pestycydy i polibromowane difenyloetery (znane również jako środki zmniejszające palność).

Badanie wykazało, że ołów w Stanach Zjednoczonych spowodował utratę 78 milionów punktów IQ w badanym 15-letnim okresie, rtęć 2,5 miliona, a pestycydy odpowiedzialne były za utratę 27 milionów punktów IQ w tych latach.

Ze wszystkich analizowanych substancji chemicznych to właśnie polibromowane etery difenylowe (PBDE) były największym czynnikiem przyczyniającym się do utraty IQ i niepełnosprawności intelektualnej wśród amerykańskich dzieci, co spowodowało utratę w sumie 162 milionów punktów IQ i ponad 738 000 przypadków niepełnosprawności intelektualnej.

Uderzenie z zewnątrz

Naukowcy odkryli, że wśród dzieci narażonych na toksyny w latach 2001-2016 odsetek utraty IQ z powodu ekspozycji na środki zmniejszające palność i pestycydy wzrósł z 67 do 81 procent.

Środki zmniejszające palność można znaleźć w meblach domowych i urządzeniach elektronicznych, a pestycydy można po prostu spożywać, gdy pozostają na produktach spożywczych.Wiele dzieci zostało prawdopodobnie narażonych na działanie tych toksyn w łonie matki.

Choć wiadomo, że wiele przedmiotów gospodarstwa domowego zawiera co najmniej śladowe ilości tych toksyn i udowodniono, że narażenie to jest szkodliwe dla rozwijającego się układu nerwowego, nie wycofano ich z obiegu.

Naukowcy podkreślają, że nie ma bezpiecznego poziomu narażenia na ołów i to samo dotyczy rtęci, pestycydów i środków zmniejszających palność.

Są to silne toksyny, na które rozwijający się mózg dziecka jest szczególnie wrażliwy, a narażenie na nie może mieć ciężkie i trwające całe życie konsekwencje.

Kaliszanin wykrył u siebie 245% przekroczenia normy glifosatu w moczu

Data: 22.02.2020 12:28

Autor: ziemianin

zyciekalisza.pl

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #glifosat #zdrowie #pestycydy #rosliny

W latach 1961-1999 produkcja pestycydów na świecie wzrosła dziewięć razy. W USA na jednego dolara zainwestowanego w pestycydy, uzyskano cztery dolary oszczędności na plonach, ale… wygenerowało to aż 42 dolary kosztów ubocznych, głównie z powodu późniejszego leczenia ludzi i zatrucia środowiska.

Kaliszanin wykrył u siebie 245% przekroczenia normy glifosatu w moczu

Czy myślisz, że takie przywłaszczanie zysków dla siebie i przekazywanie strat nam wszystkim, nie dotyczy Polski?

Dotyczy. Właśnie zaczęliśmy otrzymywać rachunki za beztroską chemizację rolnictwa.

Nawet sami rolnicy, którzy na początku cieszyli się, że zwiększali swoje dochody, teraz ze zdziwienia otwierają szeroko oczy, gdy po zniszczeniu życia biologicznego w glebach, lawinowo wzrosły im koszty. Na przykład od przystąpienia Polski do Unii Europejskiej zużycie nawozów wzrosło o 31%, a produkcja roślinna tylko o 5%.

Rolnicy dopiero teraz dostrzegają prawdę, że czasy wzrostu plonów na skutek stosowania sztucznych nawozów i pestycydów nagle skończyły się i nastał okres lawinowego wzrostu kosztów oraz problemów z nieznanymi wcześniej, coraz gorszymi szkodnikami.

A co się stało z jakością żywności? Polskie badania pokazują, że wiele owoców i warzyw, choć wygląda podobnie jak w latach 90., teraz zawiera kilkadziesiąt procent witamin mniej.

Najgorzej, że pestycydy, które spożywamy z żywnością, coraz częściej wykrywane są w naszych ciałach w ilościach przekraczających dopuszczalne normy.

Ostatnio za namową Marcina Bustowskiego, szefa Związku Zawodowego Rolników Rzeczypospolitej SOLIDARNI, wielu Polaków zaczęło zlecać badania na zawartość glifosatu w swoim moczu i je upubliczniać. Apel staje się coraz głośniejszy, a ci, którzy zrobili badania, są mocno zdziwieni przekroczeniem norm glifosatu.

Do redakcji zgłosił się kaliszanin, pan Łukasz G., który zgodził się upublicznić swoje wyniki, by ostrzec innych.

 – Jakiś czas temu, zacząłem podupadać na zdrowiu. Czułem niemoc, niepokoje i trudno mi się zasypiało. Pojawiało się  okresowo wysokie ciśnienie. Oczywiście zgłosiłem się do lekarza, ale dodatkowo zasugerowany apelem Marcina Bustowskiego zrobiłem badania glifosatu w moczu. Mocno się zdziwiłem, że też mam przekroczone normy. Zaznaczam, że nie jestem rolnikiem i nie mam bezpośrednio kontaktu ze środkami ochrony roślin. Jestem kasjerem i inkasentem. Staram się zdrowo odżywiać. Jadam mięso raz w tygodniu, głównie kaczkę i gęsinę. Spożywam chleb pełnoziarnisty na zakwasie, pieczony  w prywatnej renomowanej piekarni. Inne produkty również wybieram świadomie, a pomimo tego mam o 245% przekroczoną normę glifosatu – powiedział  kaliszanin, po czym przekazał laboratoryjny wynik badania do publikacji.

Niestety, nie jest to odosobniony przypadek. Kolejne badanie innego czytelnika z przekroczonym wynikiem, dotarły do nas za pośrednictwem facebooka.

Glifosat – związek chemiczny, który jest aktywnym składnikiem niektórych herbicydów jest coraz częściej podejrzewany, że powoduje w naszych organizmach wiele złego. Na polskim rynku glifosat występuje aż w 150 tzw. środkach ochrony roślin.

Ograniczenia w stosowaniu glifosatu obowiązują w: Holandii, Belgii, Niemczech, Włoszech. Inne kraje domagają się całkowitego zakazu używania preparatów z glifosatem.

Polacy wymyślili swój oryginalny sposób radzenia sobie z problemem – prawie każdy rolnik ma teraz dwie działki, jedną z której sprzedaje plony, a drugą dla siebie.

Chcesz zrobić aborcję? Sprawdź, jakie są metody tej zbrodni

Data: 22.02.2020 12:25

Autor: ziemianin

naturalnews.com

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #kobieta #dziewczyna #aborcja #zdrowie

Aborcja to nic innego, jak zamordowanie nienarodzonego dziecka. Kobieta, podejmując aborcyjną decyzję, musi rozumieć, co robi, co czyni.

Chcesz zrobić aborcję? Sprawdź, jakie są metody tej zbrodni

Kobieta w ciąży przez okres do 10 tygodni, bierze dwie tabletki – mifepriston i mizoprostol – w celu zakończenia ciąży, powoduje zaprzestanie rozwoju płodu, a następnie wydalenie go z macicy, nazywa się to aborcją medyczną.

Kobiety doświadczają różnych poziomów dyskomfortu podczas tej procedury, niektóre porównują ją do ciężkiego okresu ze skurczami, podczas gdy inne doświadczają silniejszego bólu. Niektóre kobiety również doświadczają krwawienia lub plamienia przez kilka tygodni po zażyciu tabletek.

Skutki uboczne aborcji medycznych obejmują:

nudności i wymioty,

gorączka i dreszcze,

biegunka,

bóle głowy, 

zawroty głowy,

inne.

W niektórych przypadkach – około 3 na 100 zabiegów – aborcja medyczna nie działa, co powoduje niepełną aborcję. W takich przypadkach zabieg będzie musiał zostać powtórzony lub kobieta będzie musiała przejść zabieg chirurgiczny, w którym lekarz usunie pozostałą tkankę ciążową, czyli szczypcami usunie cząstki ciała dziecka.

Zasysanie próżniowe

W tej metodzie, lekarz poda pacjentowi lek lub zastrzyk w celu znieczulenia szyjki macicy, a następnie użyje ssania, aby usunąć płód. Innymi słowy, tzw. lekarz rozerwie dziecko na drobne kawałki.

Kobieta zwykle nie odczuwa bólu podczas tej procedury, ale może odczuwać uczucie ciągnięcia.

Możliwe zagrożenia i skutki uboczne tej procedury obejmują:

nudności i wymioty,

gorączka,

zakrzepy,

zawroty głowy,

niekompletne usunięcie płodu,

infekcje,

obfite krwawienie, 

uraz macicy, szyjki macicy lub innych narządów, które mogą uczynić kobietę niepłodną.

Dylatacja

Tego rodzaju zabieg zwykle wykonuje się u kobiet w ciąży od ponad 13 tygodni. Kobieta najpierw zostaje uśpiona znieczuleniem ogólnym, aby nie odczuwała bólu, a następnie lekarz używa cienkich prętów zwanych rozszerzaczami, aby otworzyć szyjkę macicy, w celu usunięcia dziecka. Innymi słowy, tzw. lekarz usypia kobietę, by nie czuła bólu i w tym samym czasie nie przejmując się bólem dziecka, rozrywa je na kawałki. Wyciąga osobno rączki, nogi, tułów, głowę. Wszystko roztrzaskane jest na kawałki. Układa na talerzu, by dowiedzieć się, czy każdą część ciała wyciągnął.

Ta procedura niesie takie samo ryzyko i skutki uboczne, jak zasysanie próżniowe.

Wybór metody

Po konsultacji z lekarzem, dokonuje się wyboru metody aborcji, czyli metody zabicia, zamordowania dziecka.

Kobiety decydując się na taki akt, muszą mieć pełną świadomość, co robią. Kobiety, które nie chcą mieć dzieci, powinny wiedzieć, że życie seksualne z danym partnerem/partnerami, może zakończyć się ciążą.

Warto kontrolować swoje życie i myśleć dwa kroki do przodu. Morderstwo dziecka jest czarną plamą na duszy każdej kobiety i mężczyzny.

Fałszowanie miodu coraz większym problemem. Jak oszukują?

Data: 22.02.2020 05:54

Autor: ziemianin

swiatrolnika.info

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #miod #pszczoly #zdrowie #jedzenie #falszowaniezywnosci

Fałszowanie miodu staje się coraz większym problemem. Nieprawdziwe informacje na etykietach, dodawanie syropu glukozowo-fruktozowego i dokarmianie sacharozą sprawia, że na rynku pojawiają się produkty o znacznie słabszej jakości. Miód o dobrej jakości staje się towarem luksusowym.

Fałszowanie miodu coraz większym problemem. Jak oszukują?

Niedobór miodu na rynku

Na europejskim rynku największymi dostawcami miodu są pszczelarze z Polski, Niemiec i Szwecji, ale nie są w stanie zaspokoić popytu na ten produkt. Problemy i uwarunkowania branży sprawiają, że do sklepów trafia miód importowany, zwłaszcza z Ukrainy i Chin. Rośnie też skala zjawiska fałszowania tego produktu. Obecnie aż 60 proc. produktu na unijnym rynku pochodzi spoza Unii Europejskiej.

– Mimo że nie chcielibyśmy go importować, to nie mamy wyjścia, bo kraje unijne nie produkują wystarczającej ilości miodu, a powodem jest wymieranie pszczół. Przyczyn jest wiele – pestycydy, ograniczenie naturalnego habitatu oraz monokultura rolnicza

– mówił agencji Newseria Biznes Wojciech Janek z Honey Revolution.

Produkcja miodu w Polsce

Jakie problemy mają pszczelarze przy produkcji miodu?

– Jest wiele powodów cywilizacyjnych, które tworzą nieprzyjazne warunki dla pszczół. Instytut Ogrodnictwa Zakład Pszczelnictwa w Puławach w opracowaniu z 2018 roku podaje, że w Polsce jest około 1,63 mln rodzin pszczelich, o ok. 5,2 proc. więcej niż rok wcześniej. Najwięcej rodzin znajduje się na terenie województwa lubelskiego (12 proc.). Przeciętnie na 1 km2 powierzchni kraju przypada 5,2 rodzin pszczelich. Ich największe zagęszczenie występuje w województwie małopolskim, a najmniejsze w województwie podlaskim

– mówił Wojciech Janek.

– Pszczelarze są bardzo rozproszeni. Średnia wielkość pasieki w Polsce to 22 ule, w Niemczech jest nawet gorzej, bo tylko siedem uli. To są małe przychody, taki side business, jak mówią Amerykanie. Przez to nie jest to gałąź rolnictwa, w którą się inwestuje, jest to raczej branża hobbystyczna i skrajnie nieefektywna 

– dodawał.

Najwięcej gospodarstw pszczelarskich na Warmii i Mazurach

W Polsce działa ponad 76 tys. pszczelarzy. Przeciętna obsada pasieki to 22 rodziny pszczele. Największe gospodarstwa pszczelarskie funkcjonują na Warmii i Mazurach (około 39 rodzin), a najmniejsze (poniżej 13 rodzin) na Śląsku. Dominują pasieki liczące od 11 do 20 pni (28,9 proc.), a najliczniej reprezentowane są pasieki liczące od 21 do 50 rodzin (38,1 proc.). Pasieki powyżej 80 rodzin stanowią tylko 2 proc ogółu (12,3 proc. wszystkich rodzin pszczelich). Tylko ok. 470 pasiek w Polsce posiada obsadę powyżej 150 rodzin pszczelich i uznawanych jest za zawodowe, ok. 120 z nich ma ponad 300 rodzin pszczelich. Najwięcej znajduje się w województwie warmińsko-mazurskim, a najmniej w województwie podlaskim.

Fałszowanie miodu

Eksperci przekonują, że obecnie zjawisko fałszowania miodu jest ogromnym problemem. Warto dodać, że jest to niezwykle opłacalny proceder. Na polskie stoły trafia zazwyczaj importowany produkt, który na dobrą sprawę nawet nie jest miodem. Fałszerstwo może dotyczyć nie tylko sposobu produkcji, czyli dokarmiania pszczół sacharozą, ale także dodawanie do gotowego produktu syropu glukozowo-fruktozowego. Kolejną kwestią są nieprawdziwe informacje dotyczące pochodzenia miodu, pojawiające się na etykietach opakowań.

Eksperci Głównego Inspektoratu Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych podkreślają, że miody są importowane na dużą skalę z Azji i Ameryki Łacińskiej lub innych regionów Europy. Są one zwykle tańsze od wyrobów krajowych, ale też ich walory jakościowe są gorsze.

Data: 21.02.2020 23:16

Autor: FiligranowyGucio

Zięba niech się uczy jak się wciska kit.

"Już po 2 tygodniach brania ziół antiox i pax poczułam się jak nowo narodzona, a potem z dnia na dzień było coraz lepiej."

"Teraz dzięki tym wspaniałym i nowoczesnym preparatom Vision po prostu czuję że żyję. "

Historia ze strony o suplementach a obraz jest dziełem Johnnego Lemonade i przedstawia schizofrenię.

Myślę że moja historia zainteresuje osoby leczące się na choroby psychiczne lub ich rodzine. Zachorowalam na schizofrenie 13 lat temu. Zaczęło się od depresji ktora przeszła w schizofrenie. Bralam przez 13 lat regularnie psychotropy, a mimo to nie czułam że mi pomagają, jedynie usuwały nieprzyjemne objawy związane z choroba takie jak natrętne rozmyślanie tylko na jeden temat, wyciszały mysli i strasznie mocno, aż do przesady uspokajały tak że nie odczuwałam żadnych najmniejszych emocji ani zainteresowań czymkolwiek. Byłam senna, obojętna, czułam się jak psychiczny trup. Wiele razy byłam w szpitalu, miałam całą masę skutków ubocznych od leków, takich jak dyskinezy, problemy z oddychaniem, drżenie i przykurcz mięśni, najgorsza była sztywnośc całego ciała tak że nawet samo leżenie było męczarnią a lekarka w szpitalu zamiast mi pomóc to stwierdziła że nie będzie ze mną rozmawiac bo jestem jak mumia. Pogodziłam się z tym że jestem chora i muszę brac leki do końca życia, bo nie miałam wyboru. Wiem teraz że niepotrzebnie zmarnowałam te lata młodości, bo mogłam byc zdrowa, studiowac, podróżowac, normalnie życ. Bo każdy nawrót choroby był skutkiem ubocznym brania różnych psychotropów od których się uzależniłam, jestem pewna że gdybym nie wzięła do ust tego paskudztwa jakim są leki psychotropowe tylko sobie poradziła w inny naturalny sposób (np odpowiednie zioła, rozmowa z kimś życzliwym itp.) z uczuciem smutku, obniżonego nastroju czyli depresją od której sie to wszystko zaczeło, to bym sobie nie zmarnowała tylu lat młodości. Przestrzegam wszystkich przed braniem jakichkolwiek psychotropów, nie pakujcie sie w to, są inne, naturalne sposoby leczenia. Lekarze psychiatrzy przepisuja je bez oporów prawie wszystkim co do nich przyjdą ze swoim problemem bo tak najłatwiej i robią z ludzi swoich długoletnich często dożywotnich pacjentów, chodzące psychiczne trupy, bo psychotropów w wielu przypadkach się nie odstawia bo one tylko mają zapobiegac nawrotom ale nie leczyc. W ten sposób bogacą sie przede wszystkim firmy farmaceutyczne. (więcej o lekach psychotopowych polecam poczytac w internecie na stronie "psychotropy – ciemna strona mocy").

Teraz od dłuższego czasu nie biorę żadnych leków psychotropowych, zastąpiłam je ziołami Vision – pax, revien, passilat i dodatkowo antiox. Poleciła mi je pewna mądra lekarka internista, znajoma mojej cioci. Musiałam spróbowac innego leczenia niż psychotropy po tym jak omal nie umarłam na serce z powodu ich przedawkowania, bo gdy się źle poczulam to wzięłam większą dawke leków i nie mogłam potem oddychac, dusiłam się, było pogotowie. Zaczęłam brac te zioła i stopniowo powoli odstawiałam leki, żeby wyjśc z uzależnienia. Już po 2 tygodniach brania ziół antiox i pax poczułam się jak nowo narodzona, a potem z dnia na dzień było coraz lepiej. Chociaż na początku parę dni było ciężko, musiałam dużo lezec, bylam słaba, pewnie dlatego że organizm domagał się psychotropów które zmniejszylam wtedy od razu o połowe ale przeszło mi, trzeba to przeczekac. Czasem też psychicznie czułam się troche gorzej ale przechodziło samo po paru godzinach a najlepiej to po drzemce – takie były początki, póżniej z czasem całkiem przeszło. Dodam że powinno się na początku więcej spac i wypoczywac, dobrze odżywiac, to regeneruje siły i energie. Teraz kiedy jestem już zdrowa, dobrze się czuję, myślę o tym żeby iśc na studia, założyc rodzine, nauczyc sie angielskiego, zrobic prawo jazdy, pojechac na wczasy, czyli po prostu nadrobic stracone lata….. i normalnie życ. Teraz dzięki tym wspaniałym i nowoczesnym preparatom Vision po prostu czuję że żyję. Bo nimi sie nie tylko można leczyc ale i wyleczyc całkowicie.

Puka

#suplementy #historie #zdrowie #choroby #leki #schizofrenia #obraz

Chiny mają w garści USA. Produkują większość leków i antybiotyków

Data: 21.02.2020 15:58

Autor: ziemianin

naturalnews.com

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #leki #zdrowie #chiny #apteki #recepty #BigPharma

Ponad połowa Amerykanów przyjmuje leki na receptę.

Dodajmy do tego 150 milionów ludzi, którzy przyjmują suplementy i mamy problem. Prawie wszystkie suplementy i leki wytwarzane są ze składników pozyskanych z Chin.

Jeśli Chiny zablokują dostęp do wytwarzanych przez nich składników i leków, amerykańskie szpitale i apteki wyczerpią zapasy w ciągu dwóch miesięcy.

Chiny mają w garści USA. Produkują większość leków i antybiotyków

Tak to opisują gazety:

NBC News:

„Chiny mogłyby potencjalnie zbroić" nasze leki. Mogą sprzedawać leki bez żadnych leków. Mogą sprzedawać leki, które zawierają śmiertelne zanieczyszczenia”.

„Nie możemy już produkować penicyliny”… Ostatnia fabryka penicyliny w Stanach Zjednoczonych została zamknięta w 2004 r.”.

Seattle Times:

"Miliony Amerykanów zażywają leki wyprodukowane w Chinach – leki sprzedawane w dużych sklepach i aptekach, podawane w szpitalach i używane przez weteranów i placówki wojskowe na całym świecie.

W ciągu ostatnich 30 lat, znaczna część amerykańskiego przemysłu produkującego leki, przeniosła się za granicę.

USA praktycznie nie są w stanie wytwarzać ogólnych antybiotyków stosowanych w leczeniu infekcji ucha, paciorkowca gardła, zapalenia płuc, infekcji dróg moczowych, chorób przenoszonych drogą płciową, boreliozy i innych chorób.

Za pięć do dziesięciu lat, USA znacznie stracą zdolność do produkcji większości leków generycznych".

Politico:

Rosemary Gibson: „Leki mogą być używane jako broń wojenna przeciwko Stanom Zjednoczonym”.

Jedna fabryka w Chinach wyprodukowała aktywny składnik farmaceutyczny popularnego leku na nadciśnienie, walsartanu, który, jak się okazało, zawierał rakotwórczą substancję chemiczną stosowaną do wytwarzania płynnego paliwa rakietowego.

NY Post :

"Amerykańskie fabryki nie produkują już generycznych antybiotyków. Tak więc, jeśli napięcia amerykańsko-chińskie nasilą się, Chiny mogą odciąć eksport antybiotyków, powodując zamieszanie w naszych szpitalach".

Pytanie: czy Chiny zablokowałyby transport lekarstw do USA?

Tylko wtedy, gdyby USA wywołała z nimi wojnę.

Sytuacja jest ciekawa, wręcz dramatyczna. USA pozbyło się fabryk, co skutkować może dużymi problemami.

Chiny są pod pręgierzem żydowskiego systemu finansowego i wojskowego. USA jest pod pręgierzem zatrzymania handlu z Chin.

To są te plusy globalizacji.

To globalizacja zmusza ich do pokojowego rozwiązania problemów. Ma to niebagatelne znaczenie dla każdej osoby na świecie.

Wojna to coś najgorszego, co może spotkać człowieka.

Stary lek na malarię leczy koronawirusa?

Data: 20.02.2020 22:05

Autor: ziemianin

xinhuanet.com

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #chiny #koronawirus #epidemia #pandemia #leki #zdrowie #nauka

Lek na malarię, który jest dostępny na rynku od lat 30. XX wieku, wydaje się być skuteczny przeciwko objawom nowego wirusa korony.

Stary lek na malarię leczy koronawirusa?

Chińscy badacze podali ponad stu pacjentom w dziesięciu szpitalach w Chinach leczenie środkową chlorochiną. Wyzdrowiali szybciej niż pacjenci, którzy nie otrzymywali leku przeciwmalarycznego. Na przykład ich gorączka zmniejszała się częściej, a ich funkcja płuc poprawiała się bardziej. Co więcej, nie było żadnych skutków ubocznych, pisze Xinhua State Press Agency.

To, że chlorochina działa przeciwko koronawirusom, zostało już odkryte w 2004 r. Przez belgijskich badaczy. To było tuż po epidemii SARS. SARS jest także wirusem koronowym. Podczas testów laboratoryjnych stwierdzono, że lek działa antywirusowo, ale w tym czasie nie przeprowadzono badań na ludziach, ponieważ nie było już pacjentów z SARS.

Według profesora Marca Van Ransta (KU Leuven) chlorochinę można łatwo wytwarzać w dużych ilościach. „Mamy nadzieję, że chlorochina, częściowo dlatego, że jest bardzo tania, może mieć ogólnoświatowy wpływ na leczenie przeciwwirusowe pacjentów z tym nowym wirusem koronowym”.

Chińscy naukowcy mają nadzieję, że lek zostanie włączony do protokołów leczenia i że więcej pacjentów otrzyma leczenie eksperymentalne.

WIOŚ skontrolował firmy w Małopolsce. Prawie wszystkie palą śmieciami

Data: 20.02.2020 11:54

Autor: swiatoze

swiatoze.pl

Na 78 skontrolowanych palenisk w 52 stwierdzono spalanie dużej ilości śmieci, a w 20 spalanie ich w mniejszej ilości. Jednym przypadkiem ma zająć się prokuratura. Niestety obecnie wysokość mandatów bywa niższa niż koszt przeprowadzonych kontroli – w niektórych przypadkach kara wynosi zaledwie 500 zł

#malopolska #smog #zdrowie

Data: 18.02.2020 19:15

Autor: Immortal_Emperor

Ostatnio @ChopinHeuer2137 przeprowadził ankietę, odnośnie wieku lukrowiczów. Okazało się że jest tu sporo 30 latków, jak to ktoś napisał "staruchów", w tym i ja. Któregoś dnia podzielę się z wami moją wiedzą na temat pielęgnacji skóry. Jeżeli chcesz poprawić swój wygląd, i pragniesz czuć na sobie spojrzenia fajnych lasek, to dobrze trafiłeś. Z góry uprzedzam że to nic zniewieściałego, a jedynie pragnę pokazać jak za pomocą kilku prostych sposobów poprawić stan własnej cery. #zdrowie #kosmetyki

Samorządy próbują powstrzymać modę na nieszczepienie dzieci

Data: 18.02.2020 13:10

Autor: HaHard

regiony.rp.pl

Jak szacują służby sanitarne wkrótce grupa najmłodszych, którym nie podano szczepionek może sięgnąć nawet 10 proc. wszystkich urodzonych w Polsce. A im więcej nieszczepionych dzieci, tym większe ryzyko wystąpienia w populacji chorób zakaźnych. Nic więc dziwnego, że samorządy chcą powstrzymać modę na nieszczepienie i promować inokulację, zwłaszcza w miejscach gdzie jest dużo dzieci – czyli w żłobkach czy w przedszkolach.

#hahard #medycyna #zdrowie #dzieci

Ocet i soda oczyszczona: cudowne lekarstwo

Data: 17.02.2020 12:58

Autor: ziemianin

krokdozdrowia.com

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #zdrowie #poradnik #sodaoczyszczona #ocetjablkowy #ocet #ph #nadkwasota

Ocet i soda oczyszczona, dlaczego razem?

Ocet i soda oczyszczona: cudowne lekarstwo

Dzięki właściwościom diuretycznym i przyspieszającym metabolizm, ocet pomaga wyelimowac nadmiar wody oraz tłuszczu z organizmu.

Tradycyjnie, oceti soda oczyszczona stosowane były w celach leczniczych i kosmetyce. Te dwa produkty są bardzo skuteczne, ekonomiczne i ogólnie dostępne. Dlatego też każdy z nas powinien mieć je w swoim domu.

Pomijając, iż oceti soda oczyszczona są idealnym środkiem do czyszczenia domu i naturalnym szamponem do włosów, w tym artykule wyjaśnimy jak ten wspomniany duet stanowi silne właściwości lecznicze, przeciwdziałające wielu chorobom a także pomaga utrzymać idealną wagę. Nie do uwierzenia, prawda?

Ocet i soda oczyszczona, dlaczego razem?

Taka mikstura łączy w sobie wszystkie zalety octu jabłkowego i sody oczyszczonej, wymienione niżej. Ocet i soda oczyszczona mają przeciwne pH, mianowicie, w kolejności, zasadowe i kwaśne.

Z tego też względu ich połączenie można bezpiecznie stosować, bez uszczerbku na zdrowiu. W rezultacie, do ciała przedostają się wszystkie właściwości lekarstwa bez możliwości jego zakwaszenia.

Z drugiej strony, pomimo iż wiele osób spożywa sodę oczyszczoną w walce z nadkwasotą, na dłuższą metę nie jest to dobra metoda, gdyż może ona prowadzić do zmiany naturalnego poziomu pH kwasów żołądkowych.

Aby uzyskać zdrową równowagę i prawidłowo trawić pożywienie, żołądek potrzebuje również odpowiedniej dawki kwasu chlorowego.

Ocet jabłkowy i jego właściwości

Ocet jabłkowy jest rewelacyjnym produktem o właściwościach medycznych. Dzięki obfitości składników odżywczych ma on zdolności oczyszczające i odbudowujące.

W jego skład wchodzą witaminy A i B, niezbędne kwasy tłuszczowe, enzymy i wiele minerałów, jak wapń, fosfor, potas, magnez, siarka, cynk, żelazo, krzem i wiele innych.

Najistotniejsze właściwości

Dzięki zawartej w nim siarce, ocet pomaga wyeliminować toksyny a także działa bezpośrednio na wątrobę wspomagając lepszy metabolizmtłuszczy.

Zapobiega infekcjom pęcherza i chroni nerki, poprzez oczyszczanie przewodów moczowych i zakwaszanie uryny.

Pobudza metabolizm i eliminuje nadmiar tłuszczu z organizmu, co pomaga w utracie wagi.

Jest świetnym lekiem moczopędnym ułatwiającym eliminację nadmiaru płynów z organizmu.

Zapobiega wysychaniu spojówek, dzięki zawartej w nim witaminie A.

Dzięki bogactwie enzymów wspiera on procesy trawienne. Działa szczególnie korzystnie w przypadku wzdęć, nadkwaśności, niestrawności, itp.

Ocet pomaga w walce z zaparciami, tym samym poprawia stan flory jelitowej.

Zmniejsza zapalenie dziąseł. Zalecamy przepłukani jamy ustnej niewielką ilością octu przed jego połknięciem.

Eliminuje śluz przy przeziębieniu i zapaleniu zatok.

Zmniejsza poziom cholesterolu, trójglicerydów i kwasu moczowego.

Uśmierza objawy kaszlu i bólu gardła.

Zapobiega skurczom mięśni, dzięki wysokiej zawartości minerałów.

Dzięki zawartym w nim witaminom i minerałom, poprawia stan skóry i włosów.

Obniża ryzyko tworzenia się różnego rodzaju kamieni, zarówno nerek jak i woreczka żółciowego czy wątroby.

Pomaga w walce z nadkwasotą i przynosi w niej natychmiastową ulgę. Co więcej zapobiega on i leczy wrzody jelit, spowodowane zbyt dużą ilością kwasu.

Chroni kamenie nerkowe przed kwasem moczowym.

Łagodzi infekcje moczowe.

Ocet wspomaga zdrowie jamy ustnej i zapobiega problemom takim jak ubytki, zapalenie dziąseł lub kamień nazębny.

Jak go zrobić:

Idealne proporcje wyglądają następująco:

Szklanka ciepłej bądź gorącej wody, zimna mogłaby zaszkodzić wątrobie.

Łyżka octu jabłkowego.

szczypta sody oczyszczonej.

Postaraj się znaleźć wysokiej jakości, organiczną sodę oczyszczoną. Aby była ona prawdziwie skuteczna, najlepsza jest surowa, innymi słowy nie pasteryzowana, wytwarzana metodą tradycyjną. W rezultacie, jej właściwości są dla nas najbardziej korzystne.

Jak go spożywać:

Zaleca się picie jednej do trzech szklanek dziennie, koniecznie na pusty żołądek, przynajmniej godzinę przed posiłkiem.

Aby przeprowadzić kurację oczyszczającą organizm, należy spożyć jedną szklankę mikstury, godzinę przed każdym z trzech głównych posiłków. Po ukończeniu kuracji można powrócić do picia jednej szklanki dziennie, na czczo, przynajmniej godzinę przed śniadaniem.

Soda oczyszczona to tani i bezpieczny sposób walki ze stanami zapalnymi

Data: 17.02.2020 12:53

Autor: ziemianin

odkrywamyzakryte.com

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #zdrowie #Sodaoczyszczona

Soda oczyszczona może pomóc zmniejszyć niszczące organizm stany zapalne w przypadku chorób autoimmunologicznych, takich jak reumatoidalne zapalenie stawów. Niewielka dzienna dawka wodorowęglanu sodu potrafi zdziałać cuda, co znalazło potwierdzenie w nauce.

Soda oczyszczona to tani i bezpieczny sposób walki ze stanami zapalnymi

Naukowe potwierdzenie

Naukowcy z Medical College of Georgia w artykule opublikowanym w czasopiśmie Journal of Immunologia podają, że ten tani, dostępny bez recepty środek może pomóc w zmniejszeniu niszczącego stanu zapalnego chorób autoimmunologicznych, takich jak reumatoidalne zapalenie stawów.

Zespół badawczy, kierowany przez nefrologa Paula O’Connora, postanowił przeprowadzić eksperyment na ludziach oraz szczurach.

Wykazali, że kiedy szczury lub zdrowi ludzie piją roztwór sody oczyszczonej staje się on wyzwalaczem dla żołądka, który otrzymuje sygnał, by wytworzyć więcej kwasu podczas następnego posiłku.

Natomiast na mało jeszcze zbadane komórki międzybłonka występujące na śledzionie, oddziałuje tak, aby te komunikowały śledzionie, że nie ma potrzeby tworzenia ochronnej odpowiedzi immunologicznej.

Komórki międzybłonka, które wyścielają wnętrze jam ciała, mają małe tak jakby „palce”, zwane mikrokosmkami, które wyczuwają zmiany w otoczeniu i ostrzegają organy, które obejmują, że w organizmie jest intruz i potrzebna jest odpowiedź immunologiczna.

Naukowcy z MCG uważają, że picie sody oczyszczonej daje znak śledzionie, która jest częścią układu odpornościowego i w której przechowywane są niektóre białe krwinki, takie jak makrofagi, że musi złagodzić reakcję immunologiczną.

Z pewnością picie wodorowęglanu sodu wpływa na śledzionę i uważamy, że dzieje się to poprzez komórki międzybłonka – twierdzi dr Paul O’Connor, nefrolog na Wydziale Fizjologii MCG na Uniwersytecie Augusta i współautor badania.

Naukowcy odkryli także, że w śledzionie, a także w krwi i nerkach, po dwóch tygodniach picia wody z sodą oczyszczoną, zmieniła się populacja komórek odpornościowych zwana makrofagami.

Otóż znacznie zmniejszyła się ilość tych, które wzmagają stany zapalne, zwanych M1, a zwiększyła się tych, które te stany redukują, zwanych M2.

Soda to tani i bezpieczny lek

W artykule stwierdzono, że dzienna dawka, jaką ludzie powinni przyjmować w celu zalkalizowania pH ciała lub w celu zastosowania sody jako środek zobojętniający kwasy, wynosi od ½ do 1 łyżeczki sody oczyszczonej dobrze rozpuszczonej w co najmniej 125 ml wody.

Taka dzienna dawka sody oczyszczonej dodatkowo poprawia funkcje nerek, spowalnia choroby nerek, a także zmniejsza ryzyko chorób sercowo-naczyniowych i osteoporozy.

Taka terapia łagodzi również stany zapalne i nasilenie choroby w reumatoidalnym zapaleniu stawów.

Doktor O’Connor ma nadzieję, że picie sody oczyszczonej może kiedyś przynieść podobne wyniki dla osób z chorobami autoimmunologicznymi:

Tak naprawdę niczego nie wyłączasz ani nie włączasz, po prostu odpychasz to na bok, dając śledzionie bodziec przeciwzapalny. Jest to potencjalnie naprawdę bezpieczny sposób leczenia chorób zapalnych.

Jak widać, czasami najskuteczniejsze rozwiązania są najbliżej nas…

Pierwsze rzeczywiste zdjęcia nowego, chińskiego koronawirua SARS-CoV-2

Data: 16.02.2020 22:12

Autor: ziemianin

niaid.nih.gov

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #zdrowie #koronawirus #epidemia #chiny #choroba #pandemia

Nareszcie możemy {zobaczyć](https://www.flickr.com/photos/54591706@N02/albums/72157712914621487) w pełnej okazałości wirus, który odpowiada za obecną epidemię CoVID-19 w Chinach. Prezentuje się on pięknie i ciekawie, ale to te cząsteczki SARS-CoV-2 zabiły już 1700 ludzi i zainfekowały 70 tysięcy.

Pierwsze rzeczywiste zdjęcia nowego, chińskiego koronawirua SARS-CoV-2

Galeria zdjęć

Naukowcy z Rocky Mountain Laboratories oraz Narodowego Instytutu Alergii i Chorób Zakaźnych opublikowali pierwsze zdjęcia koronawirusa, który przeniknął do krwi pacjenta znajdującego się w Stanach Zjednoczonych. Zobrazowanie wirusa SARS-CoV-2 było możliwe za pomocą skaningowego mikroskopu elektronowego i transmisyjnego mikroskopu elektronowego.

Chociaż same obrazy koronowirusa są prawdziwe, to jednak już kolory zostały dodane później, by lepiej podkreślić poszczególne części cząstek i otoczenia, w którym się znajdują. Cząstki wirusa SARS-CoV-2, widoczne na zdjęciach, to te żółte kuleczki. Na największym zbliżeniu, można dostrzec charakterystyczną koronę otaczającą wirus.

Co ciekawe, obecna, druga odmiana wirusa SARS, a także pierwsza oraz wirusa MERS, wyglądają podobnie, ale jednak najnowszy posiada bardziej złożoną strukturę RNA, dzięki czemu nie tylko skuteczniej infekuje ludność, ale również czyni znacznie potężniejsze spustoszenie w ich organizmach.

Naukowcy mają nadzieję, że dzięki poznaniu jego wyglądu i budowy, uda się opracować znacznie skuteczniejsze techniki wykrywania go w próbkach krwi, np. z pomocą technologii sztucznej inteligencji, a następnie będzie można znacznie szybciej izolować pacjentów zainfekowanych wirusem SARS-CoV-2 i ograniczyć, jak to tylko możliwe, rozprzestrzenianie się go w miastach.

Z chińskim wirusem wyraźnie coś nie tak...

Data: 15.02.2020 11:53

Autor: ziemianin

mikstury-bezmetki.neon24.pl

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #epidemia #pandemia #wirus #koronawirus #chiny #teoriespiskowe #choroby #zdrowie #nauka

Od czasu pojawienia się chińskiego koronawirusa nieustannie napływają sprzeczne informacje. Wywołało to w społeczeństwie dwie wielokierunkowe, przeciwstawne reakcje: z jednej strony – panikę, z drugiej lekkomyślne zadufanie

…albo ukrywają, albo wyolbrzymiają

Z chińskim wirusem wyraźnie coś nie tak…

rzede wszystkim rzuca się w oczy nieproporcjonalność podejmowanych wielkich środków wobec opisywanego zagrożenia. Jeśli koronawirus nie jest zakaźny (to znaczy słabo przenoszony z człowieka na człowieka), a liczba chorych i zmarłych w porównaniu ze zwykłymi wirusami grypy jest nieporównywalnie mała, to dlaczego takie środki? Kwarantanna całych miast i regionów, zamknięcie granic, ograniczenia dostaw towarów. Jakoś jedno nie łączy się z drugim.

Automatycznie pojawia się podejrzenie – albo czegoś nam nie mówi się o rzeczywistych właściwościach koronawirusa Wuhan 2019-nCoV i zagrożenie jest o wiele bardziej przerażające, albo jest to wielki projekt biznesowy, dla którego sztucznie pompują sytuację.

Założenie projektu biznesowego od razu chce się odrzucić, ale się nie udaje. Po pierwsze, biznes farmaceutyczny rzeczywiście osiągnął już ogromne zyski. Samych masek sprzedano na całym świecie dziesiątki miliardów sztuk, a wraz z nimi ogromną liczbę rzekomo "zwiększających odporność" suplementów diety, witamin i innych płynów farmaceutycznych.

Po drugie, nie należy zapominać o grach makroekonomicznych i na giełdach. Tak więc, dzięki znacznemu spadkowi ceny ropy, Chiny, które są jej głównym konsumentem na świecie, osiągnęły ogromne oszczędności. A ze względu na spadek notowań akcji chińskich firm technologicznych, strona chińska zdołała odkupić tanio ogromną liczbę akcji własnych produkcji, odzyskując kontrolę nad nimi i przepływami zysków.

Uderzające jest również to, że społeczeństwo oficjalnie otrzymuje notorycznie sprzeczne informacje:

A to "szczyt epidemii" został wyznaczony na 7 – 8 lutego, a następnie nagle przesunięto o dwa tygodnie, a następnie zaczęto mówić, że przypadnie w połowie marca. W takiej sytuacji lepiej milczeć niż zgłaszać niesprawdzone informacje, ponieważ przy każdym takim przypadku traci się zaufanie ludności , i ludzie zaczynają wierzyć w jakiekolwiek bzdury.Niektórzy przedstawiciele społeczności medycznej mówią, że wirus rozprzestrzenia się tylko kropelkowo, a inni – że nie tylko.



A najbardziej tajemnicza" tajemnica " tej epidemii, o której, sądząc po tym, co się dzieje,  surowo zabroniono mówić , że tylko rdzenni przedstawiciele krajów azjatyckich chorują na ten koronawirus, czy nie tylko? Wszystkie oficjalne źródła natychmiast tracą mowę i odchodzą od bezpośredniej odpowiedzi, gdy tylko zostaną o to poproszone. Ale brak odpowiedzi jest również odpowiedzią. Więc nie wszyscy chorują? A panika w Rosji i Europie kategorycznie traci sens?

Do tej pory nie ma jednoznacznych odpowiedzi. Coraz wyraźniej widać, że nic nie jest jasne.

Coś tu nie tak z tym chińskim wirusem.

Data: 14.02.2020 21:16

Autor: R20_swap

Czasem słucham takiego dr medycyny X i jeszcze jednego X , Mówią wiele ciekawych faktów o szczepionkach, o historii szczepionek i o historii medycyny.

Fakt nigdzie tego nie sprawdzałem – czy mówią prawdę.Ale są dr, medycyny, gdy idę do lekarza też nie sprawdzam czy mówi prawdę, a jestem w jego rękach. Wielu ludzi nawet nie przeczyta ulotki poważnych medykamentów, a jedynie zobaczy na karteczkę od lekarza ile czego ma wziąć.

W każdym razie są w internecie ludzie którzy uporczywie twierdzą, że to co wygadują ci ludzie to tylko zwykłe kłamstwa.

I tak mnie właśnie zastanawia, skoro ci ludzie robią tyle złego, to czy brakuje chociaż jednej osoby w tym ponad 30milionowym kraju? I brakuję tych prawdziwych lekarzy dochodzących prawdy i pozywających takich fałszywych doktorów medycyny? I czy brakuje w końcu pracowników firm farmaceutycznych zabezpieczających interesy?

I nigdy chyba nie widziałem i nie słyszałem jakiegoś komentarza typu: a nie tu się pan pomylił, tu było tak, a nie tak. Czy coś w tym stylu.

#pytaniedoexpera #pytanie #lekarze #oszusci #medycyna #leczenie #dr #lekarz #choroby #zdrowie

Data: 11.02.2020 16:08

Autor: FiligranowyGucio

Strefa Psyche Uniwersytetu SWPS_FB

Można chorować na zapalenie płuc, można mieć nowotwór, wrastające ósemki albo anginę. Nie można za to mieć depresji czy schizofrenii, bo przecież wystarczy tylko „wziąć się w garść”. Psycholodzy mówią, że na 10 pracowników statystycznie 1-2 ma jakieś zaburzenia psychiczne. Ilu z nich zdecyduje się na terapię? Ilu pójdzie na zwolnienie lekarskie? Kiedy psychiatra może wystawić takie zwolnienie? Zachęcamy do lektury!

https://www.bankier.pl/wiadomosc/Choroby-psychiczne-Wstydliwy-problem-polskich-biurowcow-7767142.html?fbclid=IwAR19DML-IRdo6r7GUXdcuolIPnLPZw0nSmJchn1VlO8pWgY7rBFkA5lm0dU

#uniwersytet #swps #psychologia #zdrowie #heheszki

[ENG] Mikroby w glebie - czyli jak pokonać depresję

Data: 08.02.2020 18:53

Autor: Thanos

gardeningknowhow.com

Art po angielsku (ale Google Translator świetnie sobie radzi), zatytułowany: "Antidepressant Microbes In Soil: How Dirt Makes You Happy"

Pierwszy akapit: "Prozac może nie być jedynym sposobem pozbycia się depresji. Mikroby w glebie wykazują podobnie działanie na mózg, bez jakichkolwiek skutków ubocznych (w pełni naturalne działanie). Z poniższego artykułu dowiesz się, jak pozyskać w pełni naturalny antydepresant i uczynić siebie zdrowszym i weselszym. Tak jest: bród czyni Cię szczęśliwym."

Prozac may not be the only way to get rid of your serious blues. Soil microbes have been found to have similar effects on the brain and are without side effects and chemical dependency potential. Learn how to harness the natural antidepressant in soil and make yourself happier and healthier. Read on to see how dirt makes you happy.

Bo nie wiem, czy wiecie, ale człowiek pierwotny, nie mając kranu pod ręką, nie mył warzyw. Jeśli wyczaił marchewkę, wyrywał ją z ziemi, otrzepywał z piachu i zjadał. Bez mycia. Okazuje się, że bakterie zawarte w glebie (których obecnie nie przyjmujemy, bo wszystko jest sterylnie wymyte) pełnią ważną funkcję w stosunku do naszych jelit.

#dieta #zdrowie #jelita #bakterie #natura

(btw. tam się ktoś kiedyś śmiał, że wrzucam do blendera świeżo zerwaną, niemytą pokrzywę, która jeszcze parzy w język ;D hahaha, juz przestałem wrzucać tego typu posty na swoje mikro, ale dalej kultywuję różne odpały ;D zdrowie jest najwazniejsze! ;P )

Właściwości prozdrowotne płatków drożdżowych

Data: 08.02.2020 01:00

Autor: ziemianin

longevitas.pl

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #zdrowie #jedzenie #drozdze

Drożdże odżywcze to prawdziwa skarbnica prozdrowotnych składników, m.in. witaminy z grupy B, cynku czy błonnika. Mają orzechowo-serowy posmak, dzięki czemu często stosowane są jako zamiennik sera w daniach wegańskich.

Właściwości prozdrowotne płatków drożdżowych

Czym są drożdże odżywcze?

Płatki drożdżowe (a także granulat i proszek) powstają zwykle z nieaktywnych drożdży Saccharomyces cerevisiae, a zatem grzyba żywiącego się glukozą. Do produkcji wykorzystuje się glukozę z melasy buraczanej lub trzciny cukrowej.

Po skończonym procesie fermentacji drożdże są zbierane, myte, pasteryzowane, suszone i pakowane. Stosowane na całym świecie, bywają wegańską alternatywą sera – ze względu na podobny posmak. Oprócz niego, drożdże odżywcze są źródłem: błonnika, witamin z grupy B, białka, cynku i innych. Na rynku dostępne są również drożdże wzbogacone o dodatkowe witaminy i mikroelementy.

W jaki sposób powstają drożdże odżywcze?

Produkcja rozpoczyna się od kultury drożdży Saccharomyces cerevisiae, które wzrastają w sterylnym środowisku, a następnie przenoszone do pojemnika, w którym mają być hodowane. W czasie uprawy ważne jest to, by kontrolować zarówno temperaturę, jak i pH. To pozwala zapewnić optymalne warunki wzrostu. Następnie sfermentowany płyn drożdżowy przechodzi przez proces koncentracji komórek drożdży. Powstaje z tego ciecz, przypominająca nieco śmietanę. Ta podlega następnie pasteryzacji, w wyniku czego drożdże stają się nieaktywne. Na tym etapie – jeśli tak zdecyduje producent – wzbogaca się drożdże o dodatki, np. witaminę B12. Drożdże są suszone i formowane w płatki, proszek bądź granulki przypominające mąkę kukurydzianą.

Właściwości drożdży odżywczych

Jakie super moce posiadają płatki drożdżowe?

Wspierają trawienie

Jak pokazują badania, zawarte w drożdżach probiotyki pomagają poradzić sobie z biegunką i utratą apetytu. Okazuje się również, że mogą być pomocne dla osób doświadczających objawów nietolerancji laktozy.

Badanie opublikowane na łamach Clinical Infectious Diseases ujawnia, że w Saccharomyces cerevisiae znajduje się znaczna ilość sacharazy i pewna aktywność izomaltazy. Nie odnotowano jednak aktywności laktazy. Uważa się więc, że może wspomóc pacjentów z niedoborami sacharazy-izomaltazy, poprawiając złe wchłanianie.

Wzmacniają odporność

W drożdżach odżywczych znajdziemy związki, które wspierają funkcję odpornościową, np.: beta 1,3 glukany, trehaloza, glutation czy mannan.

Badania na modelach zwierzęcych wykazały, że mogą pomóc zmniejszyć ryzyko rozwinięcia się infekcji u świń, hamując przyleganie szkodliwych bakterii do błony śluzowej jelit. Inne badanie, opublikowane w Anticancer Research wykazało, że beta-glukan może wspomóc leczenie chłoniaka u myszy, przyczyniając się do zmniejszenia wzrostu guza.

Z kolei na łamach Nutrition Science News czytamy, że drożdże są dobrym dodatkiem dla diety sportowców, ze względu na wysoką zawartość żelaza. Zawierają również selen, pomagający naprawiać uszkodzenie komórek oraz cynk, usprawniający regenerację tkanek, gojenie ran oraz wspierający funkcję węchu i smaku.

Walczą z bakteriami i wirusami

Drożdże odżywcze to czwarty najczęściej przepisywany monopreparatem ziołowym w Niemczech, z uwagi na właściwości przeciwbakteryjne i przeciwwirusowe. Ponieważ drożdże te nie są powiązane ze szczepem Candida albicans, okazały się być jednym z lepszym środków łagodzących objawy infekcji drożdżakowej. Okazało się, że mają też znaczący wpływ na E. coli, salmonellę i gronkowce.

Są bogate w białko…

Drożdże odżywcze zawierają białko, składające się z co najmniej 18 aminokwasów, których organizm nie jest w stanie wyprodukować samodzielnie. Dlatego też stanowią doskonałe uzupełnienie diety dla osób niespożywających np. nabiału.

Niedobór białka może prowadzić do: spowolnienia metabolizmu, problemów z pozbyciem się zbędnych kilogramów, trudności w budowaniu masy mięśniowej, zmęczenia, zmniejszonej energii, problemów z koncentracją i nauką, zaburzeń nastroju, bólu mięśni, kości i stawów, wahania poziomu glukozy we krwi, spowolnienia gojenia ran, zaburzenia odporności.

… i witaminę B12

Rozpuszczalna w wodzie witamina B12 jest niezbędna do syntezy DNA, produkcji czerwonych krwinek oraz prawidłowego funkcjonowania układu nerwowego. Choć zawartość B12 w drożdżach odżywczych może się różnić (przede wszystkim w zależności od tego, czy jest to wersja wzbogacona czy nie), badania pokazują, że skutecznie uzupełniają jej niedobory. Może to być szczególnie ważne choćby dla tych osób, które borykają się z zawrotami głowy, problemami trawiennymi, owrzodzeniami jamy ustnej czy pogorszeniem wzroku, ale też na przykład nie spożywają produktów odzwierzęcych.

Wspierają zdrowie kobiet w ciąży

Witaminy z grupy B – w tym B1, B2, B6 czy kwas foliowy – to kluczowe składniki dla metabolizmu komórkowego, regulacji nastroju oraz zdrowej ciąży. Wszystkie znajdują się w płatkach drożdżowych.

Szczególnie ważny dla kobiet w ciąży jest kwas foliowy, który przyczynia się do zmniejszenia ryzyka wad wrodzonych, a także wspiera wzrost i rozwój płodu. Jak pokazują badania, niski poziom folianów w czasie ciąży może być związany z przedwczesnym porodem, niską masą urodzeniową, wadami cewy nerwowej oraz opóźnienie wzrostu.

Pomagają zadbać o kondycję włosów, skóry i paznokci

I tutaj ogromną rolę odgrywają witaminy B. Wykazano, że szczególnie korzystnie na włosy, skórę i paznokcie wpływa biotyna. Pomaga też opóźnić pojawianie się oznak starzenia skóry, np. plam i zaczerwienienia. Z kolei niacyna (B3) stosowana jest często jako środek wspomagający walkę z przewlekłym trądzikiem i poprawiający ogólny stan zdrowia.

Wartości odżywcze

Co jeszcze znajdziemy w drożdżach odżywczych? Szacuje się, że 2 łyżki wzbogaconych drożdży zawierają około:

45 kalorii,

8 g białka,

0,5 g tłuszczu,

4 g błonnika,

9,6 mg witamina B1 (640% zalecanego dziennego spożycia),

9,7 mg witaminy B2 (570% zds),

9,6 mg witaminy B6 (480% zds),

7,8 µg witaminy B12 (130% zds),

240 µg kwasu foliowego (60% zds),

3 mg cynku (20% zds),

1 mg kwasu pantotenowego (10% zds),

24 mg magnezu (6% zds),

0,1 mg miedzi (6% zds),

0,1 mg manganu (6% zds),

0,4 mg żelaza (4% zds).

Możliwe efekty uboczne

Pomimo swoich niewątpliwych korzyści, spożywanie płatków drożdżowych może być źródłem nieprzyjemnych działań niepożądanych.

Zaburzenia trawienia

Płatki drożdżowe są bogate w błonnik. Choć jest on potrzebny dla prawidłowego trawienia, jego zbyt duża ilość może prowadzić do skurczów czy biegunki. Dotyczy to szczególnie tych osób, które nie spożywają na co dzień odpowiedniej ilości produktów z błonnikiem. Około 2 łyżek płatków dostarcza nam mniej więcej 4 g błonnika, a zatem ok. 20% dziennego zapotrzebowania. Warto o tym pamiętać i wprowadzać płatki do diety stopniowo, by nie narażać się na nieprzyjemności ze strony układu pokarmowego.

Czerwienienie się

Drożdże aktywne mają też dużo niacyny (B3), która ważna jest m.in. dla metabolizmu i funkcji enzymów. Jednak spożywanie jej w dużych ilościach (500 mg i więcej) może skutkować czerwienieniem twarzy. Zwykle następuje to ok. 10-20 minut po spożyciu dużej dawki B3, kiedy to pojawia się pieczenie i swędzenie. Nie jest to stan zagrażający zdrowiu i ustępuje zwykle w ciągu 1-2 godzin.

Bóle głowy i migreny

Drożdże aktywne zawierają składniki ważne dla osób borykających się z bólami głowy (np. witaminę B2 czy magnez), jednak niektóre produkty mogą zawierać też tyraminę. To związek pochodzący z aminokwasu tyrozyny i występujący naturalnie w drożdżach odżywczych i skoncentrowanych produktach drożdżowych.

Dla większości osób obecność tyraminy nie będzie wiązała się z efektami ubocznymi. U innych jednak może powodować ataki migrenowe. Naukowcy wciąż próbują dowiedzieć się, dlaczego związek ten wywołuje ból. Zdaje się mieć to związek z wpływem na ośrodkowy układ nerwowy, skutkujący wyrzutem hormonów mogących prowadzić do wzrostu ciśnienia krwi i bólu głowy.

Objawy nietolerancji

Choć zdarza się to rzadko, niektóre osoby mogą doświadczać objawów nietolerancji drożdży. Wydaje się, że dotyczy to przede wszystkim pacjentów z nieswoistym zapaleniem jelit (IBD), np. chorobą Leśniowskiego-Crohna. Jak sugerują niektóre badania, u osób tych spożywanie drożdży może nasilić objawy choroby. Koniecznych jest jednak więcej badań, ponieważ wpływ drożdży na IBD wciąż nie jest jasny.

Unikać drożdży powinny też osoby na nie uczulone. Po spożyciu pojawić się mogą takie objawy, jak: swędzenie, obrzęk, ból, pokrzywka itd. Jeśli jednak cierpimy na nietolerancję drożdży aktywnych (znajdujących się np. w pieczywie), płatki drożdżowe powinny być bezpieczne (są to bowiem drożdże nieaktywne).

Zgoda na pobieranie narządów – twój wyrok śmierci!

Data: 03.02.2020 16:46

Autor: ziemianin

odkrywamyzakryte.com

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #zdrowie #transplantacj #zycie #organy

Twoje narządy są Ci potrzebne tu i teraz. A obowiązkiem lekarzy jest ratować TWOJE zagrożone życie, a nie kombinować, ile szpital zarobi, pobierając Twoje narządy do transplantacji. Twoje życie jest równie ważne, jak życie biorców, czekających na przeszczep.

Zgoda na pobieranie narządów – twój wyrok śmierci!

Środowiska związane z transplantologią posługują się terminem ”śmierć mózgu”, który nie oznacza jednakże rzeczywistej śmierci człowieka, lecz zmienne objawy dysfunkcji ośrodkowego układu nerwowego, na podstawie których wystawia się kartę zgonu osoby poszkodowanej i pobiera się od niej narządy i tkanki.

Te objawy nie są wynikiem śmierci mózgu, lecz najczęściej spowodowane są jego obrzękiem.

Zgodnie z obowiązującymi kryteriami w tak zwanej śmierci mózgu karta zgonu wydawana jest osobie, której serce i inne narządy funkcjonują prawidłowo.

Transplantologia opiera się na przeszczepach zdrowych organów. Nie można by tego osiągnąć, gdyby przeszczep organów odbywałby się z organizmu, w których rozpoczął się nieodwracalny proces obumierania tkanek.

Przyjrzyjmy się „kryteriom orzekania śmierci”

Na niektórych transplantologach, którzy jako pierwsi dokonywali przeszczepów serca z żyjącego człowieka ciążą wyroki za zabójstwo. Żeby takie sytuacje się więcej nie powtarzały, musiano znaleźć legalny sposób, jak pozyskiwać narządy.

W połowie XX wieku wraz ze wzrostem popularności idei transplantologii nastąpiła pilna potrzeba zmiany kryteriów obowiązujących przepisów określających definicje śmierci.

Pod koniec lat 60′ została wprowadzona nowa definicja śmierci zwana Harwardzkim kryterium śmierci mózgu, których przepisy obowiązują po dziś dzień.

Jej kryteria sprowadzają się do umożliwiania orzekania śmierci człowieka na tej podstawie, że stwierdzono u niego śpiączkę określoną jako nieodwracalna i w ramach tej śpiączki bezdech oraz brak odruchów nerwowych w obrębie głowy.

Transplantologia otworzyła nowe nieznane wcześniej możliwości, na które pomysłodawcy nie byli przygotowani. Aby stwierdzić zgon, do niedawna było potrzebnych trzech lekarzy, w tym anestezjolog i neurolog. Nowe przepisy zmieniają formalne zasady orzekania o śmierci mózgu, m.in. zmniejszenie liczby lekarzy, niezbędnej do orzeczenia śmierci mózgu.

Teraz muszą być to dwie osoby. Do momentu złożenia przez nich podpisu na karcie zgonu pacjent uważany jest za żywego. A po złożeniu tego podpisu staje się martwy!

Jakim cudem lekarze jednogłośnie orzekają „śmierć mózgową”?

Śmierć mózgową orzeka się po stwierdzeniu u pacjenta śpiączki połączonej z bezdechem. Przeprowadza się badania odruchów w obrębie głowy. Brak reakcji bólowej, brak odruchów oraz brak reakcji na wstrzyknięcie zimnej wody do ucha to jest mniej więcej to, co lekarz musi przeprowadzić.

Drugim etapem jest badanie bezdechu, czyli wyłączenie respiratora na określony okres, w niektórych krajach dwie, trzy minuty, pięć, a w Polsce dziesięć. W opinii wielu specjalistów może to doprowadzić do śmierci badanego, a w żadnym wypadku nie służy jego interesowi, jest więc niezgodne z zasadami etycznymi.

Problem jednak w tym, że nikt nie wie, co to takiego ta „śmierć mózgowa”. Nawet najnowocześniejsze urządzenia badawcze nie są w stanie stwierdzić zgonu.

Jest to rzecz subiektywna i właśnie dlatego Komisja Harwardzka otrzymała (na zlecenie transplantologów) zadanie stworzenia definicji, która będzie obowiązywała wszystkich lekarzy.

Wszyscy słyszeliśmy o przypadkach ludzi uznanych za zmarłych, odstawionych do kostnicy, a po kilku godzinach lub nawet dniach wracających do świata żywych, co stanowi najlepszy dowód na to, że śmierć jest rzeczą względną i trudno diagnozowalną.

Kryterium tzw. śmierci mózgowej po raz pierwszy pojawiło się w 1968 r. To była stosunkowo nieduża, dwunastoosobowa grupa, powołana po zrobieniu pierwszego przeszczepu dokonanego w 1967 r. przez Christiana Barnarda w Afryce Południowej. To była taka próba, żeby wykorzystać moment, kiedy cały świat się zachłysnął sukcesem Barnarda – choć był to wątpliwy sukces, gdyż biorca bardzo szybko umarł.

Zatem, żeby Barnard nie poszedł do więzienia, trzeba było wymyślić jakieś uzasadnienie prawne dla tego, co zrobił.

Przecież zrobił to niezgodnie z prawem – nie można żyjącemu pacjentowi tak po prostu wyrwać serca z klatki piersiowej. A przynajmniej do niedawna jeszcze było to niemożliwe. Trzeba więc było wymyślić jakąś formułę. Wymyślono zatem formułę „śmieci mózgowej” i nazwano, że to jest zwykła śmierć. Dzięki temu nie potrzeba było zmieniać prawa.

Jeżeli śmierć mózgowa jest jednym ze sposobów umierania, to w takim razie uznajemy, że poza tym, system prawny jest taki, jaki był.

Sprowadzało się to do tego, że umożliwia to pobranie narządów od człowieka, którego serce bije, po uznaniu go uprzednio przez odpowiednią komisję za zmarłego.

Niedoskonałość przepisów regulujących przeszczepy doprowadziło do nadużyć. W Brazylii kwitnie proceder porywania dzieci żyjących w dzielnicach nędzy w celu pozbawiania ich organów zdatnych do przeszczepu i handlu. Zdarzają się przypadki, że gangi we współpracy z personelem szpitalnym usuwają organy pacjentom przebywającym w szpitalu, jeśli w dokumentach jest zaznaczone, że są zwolennikami oddawania organów. Dzieje się to po tym, gdy lekarze wydają fałszywe oświadczenia o śmierci mózgu. Wszystko to przy współudziale rządu brazylijskiego.

Najbardziej namacalne zjawisko związane z handlem organami ma miejsce w krajach Trzeciego Świata. Wybór dawców jest przeprowadzany wśród biedaków. Wykorzystuje się trudną sytuację ludzi, którym obiecuje się początek nowego życia w dobrobycie. Jest tylko mrzonka mająca skłonić biedaków do pozbycia się nerek.

Dawcy są jak niewolnicy, przymuszani przez pośredników, desperacje i biedę. Z kolei biorcy uprawiający turystykę transplantacyjną wywodzą się z rozwiniętych krajów. Ich wspólnikami są specjaliści od przeszczepów i rządy krajów takich jak; Japonia, Arabia Saudyjska czy Izrael. Kraje te nie przeprowadzają wielu przeszczepów u siebie, bo taniej jest wysłać pacjenta zagranice.

Za pomocą lokalnych pośredników kontaktują się z dawcami i przeprowadzają przeszczep w zaprzyjaźnionych szpitalach. Koszty podróży, znalezienia żyjącego dawcy, badania oraz przeprowadzenie operacji są zwracane.

W Indiach zdarzają się przypadki, że lekarze nie informują dawców o zamiarze przeprowadzenie przeszczepu. Otrzymują zastrzyk, po którym usypiają na kilka dni, w tym czasie usuwana jest nerka. Po wszystkim zwracane są tylko koszty podróży. Na tym procederze obławiają się zorganizowani przestępcy, chirurdzy i szpitale.

W Chinach transplantologią zarządza państwo. 95 proc. z 13 tys. organów pozyskiwanych rocznie pochodzi od więźniów skazanych na śmierć. Na egzekucję przyjeżdżają nieoznakowane karetki. Lekarze czekają na egzekucję, po której od razu pobierane są organy.

Narządy pobrane ze zwłok nie nadają się do przeszczepu. Narządy muszą być pobrane od żywego człowieka. Po śmierci człowieka nie można pobrać narządów ukrwionych. Wszystkie takie narządy pobiera się od osoby z bijącym jeszcze sercem, która formalnie jest nazywana osobą zmarłą. Serce, wątrobę, nerkę itp. pobiera się tylko i wyłącznie od żywych jeszcze ludzi. Są oni w śpiączce, sami nie oddychają i zostali zdiagnozowani jako nieżyjący w myśl obowiązujących kryteriów, ale równocześnie osoby takie mogą być w tym stanie nawet przez 3 miesiące i reagują na podawane środki lecznicze tak, jak każdy inny chory.

Mam tu na myśli kobiety oczekujące potomstwa i diagnozowane jako będące w stanie śmierci mózgowej, którym pozwolono żyć, aby mogły wydać na świat swoje dziecko. Często jednak pobiera się potem od nich narządy, choć mogłyby one przeżyć i tym potomstwem się cieszyć. Taki przypadek miał prof. Talar.

W Polsce nie ma obowiązku znieczulenia takiej osoby, tylko podaje się jej środki zwiotczające, czyli powodujące, że człowiek nie będzie się ruszał.

W każdym kraju procedury są inne. Przy rozcinaniu ciała „zmarłego” i w czasie pobierania narządów odnotowuje się skok ciśnienia, przyspieszony puls oraz reakcje bólowe.

Z tego powodu 1/3 brytyjskich lekarzy podaje „zwłokom” środki przeciwbólowe. W latach 90 prof. Keith Andrews udowodnił, że „wegetatywni” pacjenci są świadomi, wiedzą jak się nazywają, ile mają dzieci, jaką muzykę lubią, a jakiej nie, a mimo to są lekarze, którzy twierdzą, że ci ludzie nie żyją lub że są „warzywami”.

Takich ludzi są tysiące, tysiące

Człowiek w śpiączce może rozumieć ludzką mowę, co wykazał Kotchoubey i co potwierdzają historie niektórych chorych.

W Polsce najbardziej znany jest przypadek Agnieszki Terleckiej i Zachariasza Dunlopa z USA. Agnieszka Terlecka była już kandydatką do zostania dawcą. W 2003 roku, gdy miała jedenaście lat, na obozie jeździeckim spadła z konia. Mimo że miała na głowie toczek, doszło do obrażeń mózgu i śpiączki.

Pani ordynator szpitala w Pile powiedziała, że jej szanse na przeżycie są znikome. Zapytała ojca dziewczynki czy nie chciałby pomóc innym ludziom i w razie czego zgodzić się na przekazanie organów córki do transplantacji.

Ojciec dziewczynki mówił pani ordynator, że widzi zmiany w wyglądzie źrenic Agnieszki. Ordynator jednak stwierdziła, że żadnej zmiany nie ma, że to tylko chciałby taką zmianę zobaczyć. Uważała, że nie ma co robić sobie nadziei.

Jej ojciec w pewnym momencie dowiedział się o prof. Janie Talarze, który wybudza chorych z uszkodzeniem mózgu. W ostatniej chwili rodzice Agnieszki zmienili decyzję i przewieźli córkę do kliniki prof. Talara w Bydgoszczy.

Po pięciu dniach dziewczyna otworzyła oczy, a po kilku miesiącach rehabilitacji wróciła do całkowitego zdrowia. Pod koniec 2007 roku media rozpisywały się o “cudzie.“

21-letni Amerykanin Zachariasz Dunlop, u którego rozpoznano śmierć mózgową, został wówczas ocalony przez swoje kuzynki-pielęgniarki dosłownie na kilka sekund przed pobraniem organów. Kobiety zauważyły u Zachariasza odruchy, dzięki którym rozpoznały, że jednak żyje. Po czterech miesiącach od wypadku Zachariasz był już w pełni sił. W wywiadzie dla stacji NBC opowiadał, że był przytomny i słyszał, jak ogłoszono go martwym!

Dr. Paul Byrne, neurolog, specjalizujący się w zagadnieniu śmierci mózgowej komentuje:

– Choć tej historii przypięto etykietę cudu, nie jest ona niczym ponadnaturalnym. Jeżeli zdarzył się cud, to jest nim fakt, że nie pobrano mu organów, zanim był w stanie zareagować. On był żywy — jego serce biło. […]

Pytanie brzmi-jak wielu innych dawców organów jest w podobnej sytuacji, lecz giną, gdy pobiera się ich narządy?

“Śmierć mózgowa“ została spreparowana, wymyślona po to, by uzyskiwać organy. Nigdy nie opierała się na nauce.

W Stanach Zjednoczonych z jednego ciała ludzkiego można uzyskać kwotę w wysokości dwóch milionów dolarów. W cenę wliczane są narządy człowieka z bijącym jeszcze sercem: wątroba, nerki, płuca, serce itp.

Następnie po śmieci, z martwych już zwłok pobiera się: skórę, ścięgna, powięzie, chrząstki, kości, soczewkę, rogówkę itp. To razem uruchamia potężny biznes.

W Europie jedna nerka kosztuje do kilkudziesięciu tysięcy euro. Biorca musi pobierać leki immunosupresyjne, aby jego organizm nie odrzucił przeszczepu. Ściśle biorąc, jego organizm to w końcu zrobi, ale chodzi o spowolnienie tego procesu. Największy interes robią na tym producenci i dystrybutorzy tych leków.

Jeśli w końcu uda się pobrać i przeszczepić narząd to ryzyko zgonu po przeszczepie, nawet nerki, nie mówiąc o sercu, jest znaczne.

Przeszczep nerki kosztuje ok. 70 tysięcy złotych i wprawdzie zwalnia z dializ, co przynosi jakieś oszczędności, ale w tym czasie biorca stale walczy ze swoim organizmem, który dąży do odrzucenia obcego organu, a to wymaga stałego przyjmowania leków immunosupresyjnych, które mają bardzo poważne skutki uboczne (podwyższone ryzyko infekcji, większe ryzyko zachorowania na nowotwory i nadciśnienie) i oczywiście również dużo kosztują.

Najgorsza wiadomość jest taka, że przeszczepiona nerka przetrwa maksymalnie 15 lat. Następna nerka przetrwa już tylko kilka lat, a kolejna jeszcze krócej. To rodzi stałe zapotrzebowanie na nerki, a więc potrzebni są kolejni dawcy, żywi lub martwi, a w końcu pacjent (jeśli przeżyje) i tak wraca do punktu wyjścia, czyli na dializy.

W krajach Unii Europejskiej pacjent po przeszczepie kupuje leki warte kilkadziesiąt tysięcy euro rocznie!

Ponadto nie wszystkie pobrane narządy przeznaczone są do ratowania życia. Często wykorzystywane są one w operacjach plastycznych, a to naprawdę wielki i przynoszący krociowe zyski biznes. Z tego powodu kwitnie (i coraz bardziej rośnie w siłę) potężne podziemie transplantacyjne, które pod względem dochodów już niedługo może dorównać mafii narkotykowej.

Hipotermia pozwala uratować 60% pacjentów z orzeczeniem śmierci pnia mózgu, a tromboliza zapobiega obrzękowi mózgu spowodowanemu zatorami w tętniczkach.

Zamiast tego, bez wiedzy i zgody rodziny, na 2 do 10 minut wyłącza się respirator, żeby sprawdzić, czy pacjent podejmie samodzielne oddychanie. Jeśli nie podejmie, następuje nieodwracalne uszkodzenie mózgu. Uszkadza się mózg po to, żeby orzec, że mózg jest uszkodzony!

Gdyby pozwolić pacjentowi na spokojne dojście do siebie pod respiratorem przez kilka dni mogłoby się okazać, że oddech samoistnie powrócił, a stan pacjenta się poprawia.

Tylko jeden pan profesor Jan Talar zrehabilitował około dwustu osób, o których mówiono rodzinom, że w ich przypadkach nic już się nie da zrobić i trzeba wyrazić zgodę na pobranie narządów. Profesor zajmował się mniej więcej dwustu pacjentami w takim stanie, spośród których wielu przywrócił do pełnej bądź choćby tylko częściowej sprawności.

Niewiele osób w Polsce wie, że w naszym kraju istnieje tak zwana “domniemana zgoda“ na pobranie narządów do przeszczepu. Oznacza to, że jeśli nie wypełnimy odpowiedniego formularza i nie wyślemy go na adres Poltransplantu, jesteśmy potencjalnymi dawcami, czy tego chcemy, czy nie.

Aby nie być potraktowanym jako dawca, na zasadzie tzw. zgody domniemanej należy się zgłosić do Centralnego Rejestru Sprzeciwów na stronie Polstransplantu

Formularz należy pobrać i wydrukować, wypełnić i wysłać na wskazany adres. To ważne, bo po wypadku można być uznanym za dawcę czasem nawet pomimo sprzeciwu rodziny.

Chorzy, kierowani do szpitali oraz ich krewni w żadnym przypadku nie powinni wyrażać zgody na pobieranie narządów z ich ciał po śmierci, aby nie dopuszczać do nieludzkiego traktowania ciał zmarłych, kiedy wycinane są z nich narządy bez znieczulania, kiedy odczuwają oni jeszcze ból, tylko nie mogą tego powiedzieć.

W żadnym przypadku nie wolno za życia robić pisemnych oświadczeń, zawierających zgodę na pobieranie narządów z ciała po śmierci!

Jak ustrzec się przed strasznym wirusem? Dokładnie myć ręce.

Data: 30.01.2020 19:55

Autor: Macer

magnapolonia.org

Pamiętam, kiedyś czytałem książkę Alana Weissmanna „Świat bez nas” (szczerze polecam, ciekawe spojrzenie na „ekologię”), w której autor konsultował się z różnymi naukowcami i opisywał, jak mogłaby wyglądać Ziemia, gdyby ludzie nagle z niej zniknęli. W jednym z rozdziałów było rozważanie, czy możliwe w ogóle jest wymarcie ludzkości i cytowano kogoś z Lekarzy bez granic czy innej podobnej organizacji, zajmującego się epidemiami, który mowił, że przy obecnym poziomie medycyny i higieny praktycznie niemożliwe jest, żeby jakakolwiek zaraza była w stanie poważnie nam zagrozić – każdą da się bardzo szybko powstrzymać samym tylko dopilnowaniem higieny osobistej. Kolejny raz się to sprawdza. #wirus #koronawirus #zdrowie #medycyna

Data: 29.01.2020 22:39

Autor: FiligranowyGucio

Naturalnie O Zdrowiu_FB

https://www.facebook.com/groups/286886381856402/permalink/451166598761712/

We współczesnym świecie – tak niezwykle zabieganym, sprowadzającym wszystko do pędu życia, nieustannego podążania za pieniądzem, pozbawiającym nas chwili wytchnienia i niezbędnego wyciszenia… niebywale ciężko jest NIE BYĆ smutnym, zmartwionym, przelęknionym, czy zestresowanym.

Znasz to? Statystyki mówiące o nieustającym wzroście stanów lękowych, depresji, bezsenności nie tylko wśród Polaków, ale również wśród ludności innych zachodnich Państw, zdają się potwierdzać, że problem rzeczywiście istnieje.

Zdajemy się zapominać lub celowo nie dopuszczamy do świadomości jaki wpływ na organizm człowieka ma długotrwały stres, złe samopoczucie, lęk czy też inne emocje o równie niskich i niekorzystnych dla zdrowia wibracjach.

Stres i negatywne emocje, które jak wiemy potrafimy odczuwać i być świadomymi ich „obecności”, bezpośrednio wpływają na zmiany w relacji układ współczulny=układ przywspółczulny centralnego układu nerwowego, aktywując zbyt często ten pierwszy (współczulny), który wzmaga myślenie (ułatwia znalezienie rozwiązania trapiących nas problemów), zwiększa tętno, wywołuje poty i słusznie jest kojarzony z reakcją „walcz lub uciekaj” niestety, wykazując działanie antagonistyczne znacznie osłabia, a niekiedy nawet wyłącza funkcje trawienne (do odwołania), co sprzyja utracie wagi, niedoborom żywieniowym, wyczerpaniu kory nadnerczy, przewlekłemu zmęczeniu, problemom hormonalnym i innym problemom zdrowotnym.

Nie trudno zatem, trzymając się dedukcyjnego myślenia, dojść do wniosków, iż to, co dookoła nas się dzieje, co jest naszym „małym, codziennym i rutynowym światem”, co bezpośrednio odpowiada za nasze samopoczucie – wpływa także na nasze zdrowie.

A cóż takiego może to być?

-Zasmucające informacje o problemach, epidemiach, śmierciach, wypadkach, konfliktach, tragediach codziennie serwowane w telewizji.

-Niezadowolenie z pracy za sprawą szefa, atmosfery, dokuczania, naśmiewania, braku szacunku

-Zamartwianie się o własne zdrowie, budowanie strachu i lęku o własne życie, podsycanie stresu rozmaitymi treściami z internetu (nie robiąc przy tym badań, nie przeprowadzając wywiadu żywieniowego)

-Strach wynikający z problemów finansowych, niestabilności pieniężnej, utrudnień w spłacaniu kredytów i rachunków

-Codziennie i niemalże nieustanne rozmyślanie o problemach, nieprzyjemnościach, kłótniach (szczególnie przed snem = bezsenność)

-Przejadanie się, niewłaściwie prowadzona dieta „wzbogacona o żywność wygodną, przetworzoną”, która osłabia procesy zachodzące w organizmie, nie dostarcza najpotrzebniejszych składników odżywczych i związków aktywnych, sprzyja zaleganiu żywności w jelitach – prowadzi do przewlekłego zmęczenia, wyczerpania, niedoborów, czy braku motywacji do działania z braku energii.

Z czasem, jeśli błędy nie zostaną poprawione, zaburzeń może w funkcjonowaniu organizmu może pojawić się więcej.

Czynników odpowiadających za zmiany naszego samopoczucia jest znacznie więcej – każdy powinien indywidualnie przeanalizować „swój świat” i określić się: w jakim kierunku zmierza jego życie, ponieważ „szczęściu i zdrowiu” nie jest po drodze z permanentnym stresem, smutkiem, zamartwianiem się, czy gniewem.

Niestety. na rzecz wszystkich tych nieprzyjemności, nad którymi codziennie się pochylamy, zapominamy o szukaniu tego, co przyjemne, pozytywne, miłe, dobre, co dla nas jest ZDROWE I POTRZEBNE. Tego potrzebuje ciało do zachowania pełni zdrowia! To o tym się mówi w tylu książkach – bez względu na region świata, z którego pochodzą – w ajurwedzie, medycynie chińskiej, medycynie ludowej, psychologii, a nawet medycynie zachodniej. Wszędzie mówi się o „byciu szczęśliwym” – czyli szukaniu szczęścia, nie biernym przyglądaniu się temu, co przynosi los. Mówi się także o oczyszczeniu ze stresu, o szukaniu i rozwiązywaniu jego przyczyn/źródeł. To są proste hasła, ale niosą one w sobie moc, którą odkrywamy dopiero po dłuższym ich przeanalizowaniu w ciszy.

I takiej ciszy Wam życzę – jak najczęściej, bo dla Waszego zdrowia!

#zdrowie #fb #choroby #teksty #smutek #depresja

Data: 27.01.2020 23:17

Autor: FiligranowyGucio

Choroby Na Sprzedaż Dokument z Lektorem PL 00:51:55

Choroby na sprzedaż" ujawniają sensacyjne fakty na temat praktyk biznesu farmakologicznego. Dokument jest wynikiem połączenia dziennikarskiego śledztwa oraz wywiadów z ekspertami: lekarzami, redaktorami pism medycznych, biegłymi sądowymi, specjalistami od marketingu, przedstawicielami organizacji pozarządowych i byłymi pracownikami koncernów farmaceutycznych.

https://m.cda.pl/video/12335340c?fbclid=IwAR0X2WNNljRr1Lo6Z0bsiwlSuDziAppaw7r-WEnJXhEALXg_L0I_J2fJQrM

#zdrowie #farmacja #film #choroby #takaprawda #leki

Orzechy włoskie "dokarmiają" korzystne bakterie, co może wyjaśniać prosercowe . . .

Data: 27.01.2020 16:06

Autor: ziemianin

news.psu.edu

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #nauka #orzechywloskie #jedzenie #zdrowie

Orzechy włoskie są smaczną przekąską czy dodatkiem do sałatki. Okazuje się, że to nie tylko przyjemność dla naszych kubków smakowych. Naukowcy odkryli bowiem, że orzechy włoskie mogą korzystnie wpływać na dobre bakterie z naszego przewodu pokarmowego, a stąd z kolei mogą się brać prosercowe oddziaływania tego składnika diety.

Orzechy włoskie "dokarmiają" korzystne bakterie, co może wyjaśniać prosercowe właściwości tego składnika diety

Zespół z Uniwersytetu Stanowego Pensylwanii stwierdził, że codzienne jedzenie orzechów włoskich wiązało się ze wzrostem liczebności różnych korzystnych bakterii. Dodatkowo zmiany dot. mikroflory jelitowej wiązały się z poprawą w zakresie pewnych czynników ryzyka chorób serca.

Biorąc to wszystko pod uwagę. prof. Kristina Petersen sugeruje, że orzechy włoskie mogą być przekąską dobrą zarówno dla jelit, jak i dla serca.

Zastąpienie dotychczasowych przekąsek, zwłaszcza jeśli są niezdrowe, orzechami włoskimi to drobna zmiana, którą warto wdrożyć, by poprawić swoją dietę. Spożywanie 2-3 uncji [5,6-8,5 dag] orzechów włoskich dziennie […] może być dobrą metodą polepszenia stanu zdrowia jelit i obniżenia ryzyka chorób serca.

Wiele badań dotyczy zdrowia jelit i jego wpływu na ogólny stan zdrowia, dlatego zamierzaliśmy się przyjrzeć nie tylko takim czynnikom, jak lipidy czy lipoproteiny, ale i stanowi zdrowia jelit. Chcieliśmy również sprawdzić, czy wywołane spożyciem orzechów zmiany w przewodzie pokarmowym korelują z poprawą dot. czynników ryzyka chorób serca – podkreśla prof. Penny Kris-Etherton.

Do udziału w badaniu zebrano grupę 42 osób z nadwagą bądź otyłością w wieku 30-65 lat. Przed rozpoczęciem studium ochotnicy przechodzili na 2 tygodnie na typową amerykańską dietę; nasycone kwasy tłuszczowe (ang. Saturated Fatty Acids, SFAs) stanowiły 12%, wielonienasycone kwasy tłuszczowe (ang. Polyunsaturated Fatty Acids, PUFAs) 7%, a jednonienasycone kwasy tłuszczowe (ang. Monounsaturated Fatty Acids, MUFAs) 12%. Później w losowej kolejności badani przechodzili przez 6 tygodni następujące diety: 1) orzechową, w ramach której nasycone kwasy tłuszczowe stanowiły 7%, wielonienasycone kwasy tłuszczowe 16% (2,7% to kwas α-linolenowy, ALA), a MUFAs 9%, 2) dietę zawierającą podobną ilość ALA i PUFAs, ale bez orzechów włoskich (7% SFAs, 16% PUFAs [2,6% ALA] i 9% MUFAs) oraz 3) drugą dietę "bezorzechową", w której kwas α-linolenowy zastępowano częściowo kwasem oleinowym (7% SFAs, 14% PUFAs [0,4% ALA] i 12% MUFAs; warto dodać, że ALA to kwas wielonienasycony, a kwas oleinowy jednonienasycony). Pomiędzy poszczególnymi dietami stosowano przerwy.

By przeanalizować bakterie mikroflory jelit, naukowcy zbierali próbki kału na 72 godziny przed zakończeniem diety startowej i każdej z testowych diet.

Dieta orzechowa zwiększyła liczebność bakterii, w przypadku których wcześniejsze badania wykazały związki prozdrowotne. W tym miejscu warto wymienić choćby Roseburia, dla których wykazano, że wiążą się one z ochroną wyściółki jelit. Wzrosła też liczebność Eubacterium eligens i przedstawicieli rodzaju Butyricicoccus – opowiada Petersen.

Po diecie orzechowej naukowcy zauważyli także istotne związki między zmianami w obrębie mikrobiomu a czynnikami ryzyka chorób serca (w przypadku 2 pozostałych diet nie stwierdzono znaczących korelacji). E. eligens była np. ujemnie związana ze zmianami w kilku wskaźnikach/parametrach ciśnienia krwi. Dodatkowo większa liczebność bakterii Lachnospiraceae wiązała się z większymi spadkami ciśnienia, cholesterolu całkowitego oraz cholesterolu nie-HDL.

Pokarmy takie jak całe orzechy zapewniają wachlarz substratów, np. kwasów tłuszczowych, błonnika i składników bioaktywnych, które "dokarmiają" nasz mikrobiom. To z kolei pomaga w generowaniu metabolitów korzystnych […] dla ludzkiego organizmu – podkreśla Regina Lamendella.

Plemię w Amazonii tworzy 500-stronicową Encyklopedię Medycyny Ludowej dla przyszłych pokoleń

Data: 24.01.2020 13:20

Autor: R20_swap

dobrewiadomosci.net.pl

Ostatnio dotarły nas wspaniałe wieści – plemię Matsés z Brazylii i Peru stworzyło 500-stronicową encyklopedię zawierającą metody ich medycyny ludowej. To pierwszy taki projekt w historii. Z pomocą Acaté Amazon Conservation, organizacji non-profit, której celem jest pomoc rdzennym mieszkańcom Amazonii i ochrona ich niesamowitego lasu deszczowego, pięciu starszych Szamanów plemienia Matsés opisało szczegółowo każdą roślinę leczniczą używaną od wieków w ich medycynie na różnego rodzaju schorzenia.

To dzięki przekazywaniu tej wiedzy z pokolenia na pokolenie, ludziom z plemion Amazonii udało się zachować tak dobre zdrowie. Fakt, iż te kultury – razem z ich wiedzą, opowieściami i tradycjami – zaczynają powoli wymierać, jest najprawdopodobniej jedną z największych tragedii dzisiejszych czasów. Co smutniejsze, pracownicy rządowi i misjonarze niejednokrotnie wmawiali tym mistrzom ziołolecznictwa, że ich starożytna wiedza jest bezużyteczna! Każdy, kto posiada jakiekolwiek doświadczenie w tej dziedzinie, zdaje sobie oczywiście sprawę, że to nieprawda… jednak jak zawsze, jest to wyścig z czasem. I na całym świecie ta wiedza starożytnych zielarzy powoli przepada.

Aż do teraz, tradycyjna medycyna ludu Matsés była przekazywana głównie ustnie, z pokolenia na pokolenie. Stworzenie Encyklopedii zajęło 2 lata. To pierwsze takie dzieło, wykorzystujące ojczysty język plemienia, co ma na celu chronić i zachować te cenne informacje dla przyszłych pokoleń ich własnych potomków. Wielu dziwi fakt, iż nikt nie zamierza przetłumaczyć tej księgi na język angielski lub francuski. To jednak dość zrozumiałe, ponieważ nie chodzi tu o nas – ten spis ma na celu zachowanie wiedzy dla przyszłych potomków plemienia Matsés, co jest bardzo ważnym krokiem w stronę zachowania ich kruchego, niesamowitego świata, który niemalże zaginął.

#zdrowie #leczenie #medycyna

Wirus w Chinach, ponad 500 hospitalizowanych, 19 zgonów, 2 miasta zostały odcięte.

Data: 23.01.2020 16:53

Autor: xeerxees

podroze.onet.pl

#chiny #epidemia #wirus #swiat #zdrowie

Nie wiadomo jak dramatyczna jest sytuacja skoro Chiny zdecydowały się odciąć od świata 11 mln ludzi, nie wiemy też czy informacje przekazywane przez Chiny dla WHO są prawdziwe. Jednostkowe przypadki odnotowano też w sąsiadujących państwach.

Na terenie Unii Europejskiej podniesiono poziom zagrożenia koronawirusem z niskiego do umiarkowanego. Polskie MSZ zamieściło na swojej stronie komunikat, w którym ostrzega przed zagrożeniem wirusem.

Najczęściej spożywany w Ameryce olej powoduje zmiany genetyczne w mózgu

Data: 21.01.2020 00:48

Autor: Monte

news.ucr.edu

Olej sojowy jest związany ze zmianami metabolicznymi i neurologicznymi u myszy

Badania UC Riverside pokazują, że olej sojowy nie tylko prowadzi do otyłości i cukrzycy, ale może również wpływać na stany neurologiczne, takie jak autyzm, choroba Alzheimera, lęk i depresja.

Zgodnie z amerykańskim Departamentem Rolnictwa, olej sojowy stosowany do smażenia w fast foodach, dodawany do paczkowanej żywności i podawany zwierzętom hodowlanym, jest zdecydowanie najbardziej produkowanym i spożywanym olejem jadalnym w USA. Najprawdopodobniej nie jest zdrowy dla ludzi.

https://news.ucr.edu/sites/g/files/rcwecm1816/files/2020-01/Screen%20Shot%202020-01-16%20at%201.35.31%20PM.jpg

Z pewnością nie jest dobry dla myszy. Nowe badanie, opublikowane w tym miesiącu w czasopiśmie Endocrinology, porównało myszy karmione trzema różnymi dietami o wysokiej zawartości tłuszczu: olej sojowy, olej sojowy zmodyfikowany tak, by zawierał mało kwasu linolowego i olej kokosowy.

Ten sam zespół badawczy UCR odkrył w 2015 r., Że olej sojowy indukuje otyłość, cukrzycę, insulinooporność i stłuszczenie wątroby u myszy. Następnie w badaniu z 2017 r. Ta sama grupa dowiedziała się, że jeśli olej sojowy ma niską zawartość kwasu linolowego, powoduje on mniej otyłości i insulinooporności.

Jednak w badaniu opublikowanym w tym miesiącu badacze nie stwierdzili żadnej różnicy między wpływem zmodyfikowanego i niezmodyfikowanego oleju sojowego na mózg. W szczególności naukowcy odkryli wyraźny wpływ oleju na podwzgórze, gdzie zachodzi szereg krytycznych procesów.

„Podwzgórze reguluje masę ciała poprzez metabolizm, utrzymuje temperaturę ciała, ma kluczowe znaczenie dla rozmnażania i wzrostu fizycznego, a także reakcji na stres” – powiedziała Margarita Curras-Collazo, profesor neurobiologii UCR i główny autor badania.

Zespół ustalił, że wiele genów u myszy karmionych olejem sojowym nie działa poprawnie. Jeden taki gen wytwarza hormon „miłości”, oksytocynę. U myszy karmionych olejem sojowym poziom oksytocyny w podwzgórzu spadł.

Zespół badawczy odkrył około 100 innych genów, na które wpływa również dieta olej sojowy. Wierzą, że to odkrycie może mieć wpływ nie tylko na metabolizm energetyczny, ale także na prawidłowe funkcjonowanie mózgu i choroby, takie jak autyzm lub choroba Parkinsona. Należy jednak pamiętać, że nie ma dowodów na to, że olej powoduje te choroby.

Ponadto zespół zauważa, że ​​ustalenia dotyczą tylko oleju sojowego – nie innych produktów sojowych ani innych olejów roślinnych.

„Nie wyrzucaj tofu, mleka sojowego, edamame lub sosu sojowego” – powiedziała Frances Sladek, toksykolog z UCR i profesor biologii komórki. „Wiele produktów sojowych zawiera tylko niewielkie ilości oleju i duże ilości zdrowych związków, takich jak niezbędne kwasy tłuszczowe i białka.”

Zastrzeżenie dla czytelników zaniepokojonych ich ostatnim posiłkiem polega na tym, że badanie przeprowadzono na myszach, a badania na myszach nie zawsze przekładają się na takie same wyniki u ludzi.

Ponadto w tym badaniu wykorzystano samce myszy. Ponieważ oksytocyna jest tak ważna dla zdrowia matki i sprzyja wiązaniu matki z dzieckiem, podobne badania należy przeprowadzić na samicach myszy.

Jedna dodatkowa uwaga na temat tego badania – zespół badawczy nie wyodrębnił jeszcze, które substancje chemiczne w oleju są odpowiedzialne za zmiany, które znaleźli w podwzgórzu. Ale wykluczyli dwóch kandydatów. To nie jest kwas linolowy, ponieważ modyfikowany olej również powodował zakłócenia genetyczne; nie jest to także stigmasterol, cholesterolowa substancja chemiczna naturalnie występująca w oleju sojowym.

Identyfikacja związków odpowiedzialnych za negatywne skutki jest ważnym obszarem przyszłych badań zespołu.

„To może pomóc w projektowaniu zdrowszych olejów dietetycznych w przyszłości”, powiedział Poonamjot Deol, asystent naukowca w laboratorium Sladka i pierwszy autor badań.

„Dogmat jest taki, że tłuszcz nasycony jest zły, a tłuszcz nienasycony jest dobry. Olej sojowy jest tłuszczem wielonienasyconym, ale pomysł, że jest dla ciebie dobry, po prostu nie został udowodniony – powiedział Sladek.

Rzeczywiście olej kokosowy, który zawiera tłuszcze nasycone, spowodował bardzo niewiele zmian w genach podwzgórza.

„Jeśli jest jedna wiadomość, którą chcę, aby ludzie ją zabrali, to jest to: zmniejszyć zużycie oleju sojowego”, powiedział Deol o najnowszych badaniach.

#badania #nauka #zdrowie #dieta

Zmiany w polskiej psychiatrii: czy w 2020 roku wreszcie wyjdziemy z impasu?

Data: 16.01.2020 12:29

Autor: FiligranowyGucio

rynekzdrowia.pl

#polska #psychiatria #zdrowie #ludzie #sluzbazdrowia

"Do końca 2020 r. w każdym powiecie ma rozpocząć działalność ośrodek oferujący pomoc dzieciom i młodzieży. Realizowany pilotaż takiej opieki dla dorosłych będzie zaś rozszerzany o kolejne podmioty. W tym roku mają także zostać wydane standardy opieki oferowanej w takich placówkach, a sam model opieki środowiskowej będzie uregulowany ustawą.[…]

W związku z tym zdecydowano się na wprowadzenie regulacji dotyczących nowych zawodów: specjalizacja psychoterapia dzieci i młodzieży (wprowadzona rozporządzeniem ministra zdrowia z 31 stycznia 2019 r.; program specjalizacji został ogłoszony w czerwcu 2019 r.); kwalifikacja rynkowa „Prowadzenie terapii środowiskowej dzieci i młodzieży” (włączona do Zintegrowanego Systemu Kwalifikacji obwieszczeniem ministra zdrowia z 19 grudnia 2018 r. ); nowy program specjalizacji z psychologii klinicznej w zakresie psychologii klinicznej dzieci i młodzieży (kwiecień 2018 r.)."

Alternatywa dla antybiotyku - Nanowarstwy ochronią przed zakażeniami szpitalnymi

Data: 10.01.2020 19:22

Autor: ziemianin

media.sggw.pl

#codziennaprasowka #aktualnosci #informacje #wiadomosci #nauka #zdrowie #nanotechnologia #zakazeniaszpitalne #szpitale

Cienkie antybakteryjne warstwy metali, którymi można pokryć klamki w szpitalach, łóżka, elementy chirurgiczne, a nawet tkaniny, mogą stać się kamieniem milowym w walce z rozprzestrzenianiem się chorób w placówkach medycznych – twierdzą naukowcy z Instytutu Fizyki PAN oraz Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie.

Alternatywa dla antybiotyku – Nanowarstwy ochronią przed zakażeniami szpitalnymi

Fizycy stworzyli nanowarstwy i opracowali metody nanoszenia ich na trójwymiarowe powierzchnie. Pracownicy Instytutu Medycyny Weterynaryjnej SGGW wybrali te o najlepszych właściwościach antybakteryjnych. Utworzone nanowarstwy mogłyby znaleźć zastosowanie w szpitalach, gdzie do zakażeń lekoopornymi bakteriami dochodzi bardzo często, ale także mogłyby być stosowane e na klamkach w publicznych toaletach, na poręczach w autobusach i wszędzie tam, gdzie mogą znajdować się bakterie.

"To innowacyjne rozwiązanie tworzenia powłok antybakteryjnych, które zabijają albo zatrzymują rozmnażanie i wzrost mikroorganizmów, może z sukcesem być zastosowane do pokrywania produktów przemysłowych, medycznych, filtrów do uzdatniania wody, a także w przetwórstwie żywności, przy przygotowywaniu i pakowaniu" – wylicza dr A. Słońska-Zielonka z SGGW, tegoroczna laureatka nagrody Lider Innowacji w kategorii kobieta wynalazca.

Badaczka uściśla, że w szpitalach będzie można pokrywać nanowarstwami nie tylko klamki, ale również elementy chirurgiczne, jak cewniki i implanty ortopedyczne, czy nawet chronić nimi opatrunki, fartuchy laboratoryjne i maseczki chirurgiczne.

Podkreśla, że na większość szczepów bakterii odpowiedzialnych za tzw. zakażenia szpitalne nie działają leki służące do ich zwalczania. Antybiotykooporność bakterii to poważny problem medyczny. Pomimo coraz większej liczby skutecznych leków i terapii, rośnie liczba szczepów bakterii opornych na działanie powszechnie stosowanych antybiotyków.

Póki bakterie świetnie radzą sobie z lekami, naukowcy próbują innych sposobów ochrony przed zakażeniami. Jednym z nich jest wykorzystanie nanowarstw, czyli warstw tlenków metali o grubości kilkudziesięciu nanometrów. Dotąd wykorzystywano je w elektronice i do produkcji ogniw fotowoltaicznych. Okazało się jednak, że wykazują także właściwości antybakteryjne. Cała idea polega na tym, by stworzyć takie nanowarstwy, które będą pokrywać różne gotowe już produkty i dzięki temu eliminować lub znacznie ograniczać namnażanie się na nich i rozprzestrzenianie bakterii chorobotwórczych.

Stworzenie nanowarstw leżało w gestii pracowników Instytutu Fizyki PAN, z którymi współpracuje zespół dra hab. Michała Godlewskiego z SGGW. Aby nanosić je na trójwymiarowe powierzchnie fizycy stosowali metodę ALD (atomic layer deposition), czyli osadzania nanowarstw w niskiej temperaturze. Dzięki jej zastosowaniu można pokrywać nanowarstwami trójwymiarowe powierzchnie, także termowrażliwe i wykonane z papieru czy tkaniny. Powstaje wówczas jednolita i wytrzymała warstwa, która nie ściera się nawet naniesiona na plastik czy folię. Dowiodły tego próby wytrzymałościowe i doświadczenia polegające na wyginaniu surowca.

Rola pracowników Instytutu Weterynarii SGGW rozpoczęła się wraz z wyborem powłok o najlepszych właściwościach antybakteryjnych. Dr Anna Słońska-Zielonka przeprowadzała badania biologiczne. "Dostawałam bibułki pokryte nanowarstwą i określałam, czy w kontakcie z daną bakterią dochodzi do zahamowania jej wzrostu. Okazało się, że właściwości bakteriobójcze i bakteriostatyczne wobec powszechnie występujących bakterii patogennych wykazują tlenki metali ziem rzadkich" – tłumaczy.

Dodaje, że nanowarstwami będzie można pokrywać opakowania produktów spożywczych, po to, by nie dostały się do nich mikroorganizmy. Naukowcy dowiedli, że napylenie nanowarstwy na wnętrze opakowania powoduje, że nie ulega ono reakcji z żywnością. Nanowarstwa zapewnia natomiast stabilne warunki produktowi. Jedzenie, które ma ograniczony dostęp tlenu, dłużej nadaje się do spożycia.

Data: 09.01.2020 17:04

Autor: R20_swap

Lecz się kotem

Wyniki 10-letnich badań przeprowadzonych przez naukowców z Minnesota University, jasno wykazują, iż koty skutecznie zmniejszają poziom stresu swoich właścicieli, co z kolei przekłada się bezpośrednio na kondycję układu krążenia człowieka, zmniejszając ryzyko m. in. wystąpienia zawału serca

#zdrowie #koty #zwierzeta #medycyna

Data: 08.01.2020 21:30

Autor: xeerxees

#nfz #zdrowie #sad

Zdrowie ten Cię doceni kto Cię straci, eh…

Ten kraj to patologia, jak ja mam się leczyć jak każdy specjalista woła 200zł za wizytę 15 minut i to nie ma terminów nawet! muszę tydzień prywatnie czekać, dramat, oczywiście wszystkie badanie też prywatnie eh…to nie na moją kieszeń ;(( dwie wizyty u lekarza i tygodniówka idzie się jebać

Maseczka z kurkumy na twarz – sprawdzony przepis

Data: 07.01.2020 17:07

Autor: odmamci

odmamci.pl

Kurkuma to przyprawa znana przede wszystkim ze swoich silnych właściwości przeciwzapalnych. Maseczka z kurkumy jest bardzo prosta do zrobienia, tania i daje spektakularne efekty. Wypróbuj mój sprawdzony przepis i ciesz się promienną cerą.

#zdrowie

To nie musi być depresja ani lęk. Winny: chroniczny niedobór witaminy B12

Data: 29.12.2019 21:09

Autor: R20_swap

focus.pl

Lekarze zbyt rzadko go rozpoznają. Prawie 20% pacjentów słyszy nietrafioną diagnozę: „depresja” lub „zaburzenia lękowe”. Tymczasem przewlekła postać niedoboru witaminy B12 może powodować poważne problemy zdrowotne, w tym niepotrzebne cierpienie psychiczne.

#lekarze #nfz #medycyna #zdrowie #choroby

Papryczka chili chroni przed zgonem w wyniku zawału i udaru

Data: 20.12.2019 04:59

Autor: ziemianin

thejournal.ie

#codziennaprasowka #informacje #aktualnosci #wiadomosci #zdrowie #nauka #chili #papryka #zawal #udar #zgon

Regularne spożywanie papryczki chili zmniejsza ryzyko zgonu z powodu epizodów sercowo-naczyniowych – informują włoscy naukowcy, których wnioski publikuje „Journal of the American College of Cardiology”.

Papryczka chili chroni przed zgonem w wyniku zawału i udaru

Papryka chili jest popularnym składnikiem w kuchni włoskiej i od wieków doceniane są jej właściwości lecznicze. Badania przeprowadzone przez naukowców z Instytutu Neuromed w Pozzilli potwierdzają, że ten ostry dodatek przyczynia się do obniżenia ogólnego ryzyka zgonu o 23 proc.

W badaniach wzięło udział 22 811 osób z południowego regionu Włoch – Molise. Przez średnio osiem lat naukowcy gromadzili informacje dotyczące ich zdrowia oraz nawyków żywieniowych. U osób, które spożywały papryczki chili cztery razy w tygodniu lub częściej ryzyko zgonu z powodu zawału było o 40 proc. niższe, a ryzyko zgonu z powodu udaru było o ponad 50 proc. niższe niż w przypadku osób spożywających papryczki rzadko lub wcale.

„Co ciekawe, zmniejszone ryzyko zgonu związane ze spożywaniem papryczek chili było niezależne od ogólnego sposobu odżywiania uczestników. Korzyści dotyczyły zarówno osób, które stosowały zdrową dietę śródziemnomorską, jak i tych odżywiających się w mniej zdrowy sposób” – zauważa Marialaura Bonaccio, autorka badań.

Korzystne działanie papryczki chili jest najprawdopodobniej zasługą jej aktywnego składnika – kapsaicyny, która pomaga obniżyć poziom cholesterolu oraz poprawia drożność naczyń krwionośnych.

Biolożka: trening - zwłaszcza cardio – „odmładza” układ nerwowy

Data: 13.12.2019 22:11

Autor: ziemianin

naukawpolsce.pap.pl

#codziennaprasowka #informacje #aktualnosci #wiadomosci #nauka #zdrowie #ukladnerwowy #cwiczenia #cwiczeniacardio

Wysiłek fizyczny służy nie tylko ciału, ale i umysłowi, bo „odmładza” układ nerwowy – mówi PAP biolożka i trenerka dr Anita Florkowska. I tłumaczy, że w utrzymaniu zdrowego układu nerwowego trening wytrzymałościowy (cardio) spisuje się lepiej niż siłowy.

Biolożka: trening – zwłaszcza cardio – „odmładza” układ nerwowy

"U osób starszych wraz z wiekiem dochodzi do stopniowej utraty masy i siły mięśniowej – tzw. sarkopenii. Ma ona związek nie tylko ze zmianami np. hormonalnymi czy w układzie krążenia, ale również zmianami degeneracyjnymi w układzie nerwowym. W wyniku starzenia obserwuje się stopniową fragmentację i zanik połączeń nerwowo-mięśniowych. W efekcie mięśnie są rzadziej pobudzane przez układ nerwowy, słabną, mogą degenerować a nawet zanikać" – mówi w rozmowie z PAP biolożka dr Anita Florkowska z Uniwersytetu Warszawskiego. I dodaje, że związane z wiekiem osłabienie mięśni skutkuje pogorszeniem precyzji i koordynacji ruchów, problemami z równowagą czy mobilnością oraz wolniejszą reakcją na bodźce z zewnątrz.

"W znacznym spowolnieniu zmian, jakie zachodzą w układzie nerwowym wraz z wiekiem, mogą pomóc ćwiczenia fizyczne" – zaznacza rozmówczyni PAP. I dodaje: "Aktywność fizyczna nie tylko utrzymuje w dobrej formie ciało, ale i układ nerwowy".

Dr Florkowska wyjaśnia, że każdy rodzaj prawidłowo wykonywanego treningu fizycznego działa neuroprotekcyjnie, czyli wywołuje korzystne zmiany w obrębie połączeń nerwowo-mięśniowych i całego układu nerwowego. "Wykazano jednak, że wysiłek wytrzymałościowy stymuluje układ nerwowy znacznie lepiej niż wysiłek siłowy – efekty takiej stymulacji są nawet dwa razy większe" – mówi.

Tłumaczy, że wysiłek wytrzymałościowy (obejmujący ćwiczenia dynamiczne, nazywany często cardio czy aerobowym) to np. bieganie, skakanie, pływanie, taniec, jazda na rowerze czy treningi interwałowe. W efekcie takiego treningu serce znacznie szybciej pracuje, wzrasta liczba oddechów, a także poprawia się nasza wydolność i kondycja fizyczna.

Z kolei wysiłek siłowy, o którym wspomina biolożka, to głównie ćwiczenia statyczne, stymulujące do pracy pojedyncze partie mięśniowe, a nie całe ciało – np. ćwiczenia z hantlami czy ciężarami na siłowni czy ćwiczenia z masą własnego ciała.

Biolog apeluje, by w swoim planie treningów nie pomijać ćwiczeń wytrzymałościowych (cardio).

JAK INFORMACJE PRZEPŁYWAJĄ MIĘDZY UKŁADEM NERWOWYM A MIĘŚNIOWYM?

"Podczas treningu ośrodkowy układ nerwowy (mózg i rdzeń kręgowy) decyduje o tym, które mięśnie pobudzić do pracy oraz jaką siłę i moc nadać temu pobudzeniu" – mówi dr Florkowska. Wyjaśnia, że impuls, który dociera od mózgu, przez rdzeń kręgowy do zakończenia neuronu ruchowego kontaktującego się włóknem mięśniowym (połączenie nerwowo-mięśniowe), powoduje wydzielenie neurotransmitera – acetylocholiny. Acetylocholina wiąże się następnie do receptorów obecnych na powierzchni włókien mięśniowych. Rozpoczyna to kaskadę zmian prowadzących do skurczu mięśnia.

U ssaków istnieje również tzw. sygnalizacja działająca w drugą stronę – od mięśni do mózgu. Dzięki temu mięsień ma szansę poinformować układ nerwowy o swoich zwiększonych potrzebach wywołanych treningiem fizycznym. A przez to dostać wsparcie w dostosowaniu się do coraz intensywniejszych ćwiczeń. W odpowiedzi bowiem na ćwiczenia fizyczne mięśnie produkują specjalne białka – neurotrofiny, które są dla układu nerwowego sygnałem, aby utworzyć nowe neurony ruchowe lub rozbudować neurony już istniejące. A takie usprawnienie komunikacji nerwowo-mięśniowej powoduje, że mięsień będzie silniej pobudzany do pracy i bardziej odporny na zmęczenie.

WYNIKI EKSPERYMENTÓW

"W warunkach doświadczalnych wykazano, że pod wpływem regularnych ćwiczeń wytrzymałościowych (bieganie, pływanie), którym zostały poddane starsze myszy, ich układ nerwowy upodobnił się do układu nerwowego myszy młodszych" – opisuje dr Florkowska.

Uwagę naukowców przykuł fakt, że wielkość zmian adaptacyjnych w obrębie połączeń nerwowo-mięśniowych zależała od typu wykonywanych ćwiczeń. Ćwiczenia wytrzymałościowe (cardio) były silniejszym bodźcem dla "odmłodzenia" struktury połączeń nerwowo-mięśniowych w porównaniu z ćwiczeniami siłowymi.

|Dzięki aktywności fizycznej rośnie liczba neuronów ruchowych – kontaktujących się z mięśniami. Te komórki układu nerwowego są też grubsze i bardziej rozgałęzione. Autorzy prac badawczych, określają ten efekt hipertrofią (rozrostem) połączeń nerwowo-mięśniowych, polegającym na zwiększeniu liczby, powierzchni oraz długości rozgałęzień neuronów ruchowych, zlokalizowanych w pobliżu włókien mięśniowych.

Dr Florkowska streszcza też inne badania – na myszach, które przez 12 tygodni biegały na bieżni. "Zaobserwowano u nich zwiększoną o 30 proc. produkcję acetylocholiny w zakończeniach nerwowych". Co więcej, w mięśniach szczurów, które biegały lub pływały, stwierdzono usprawnienie mechanizmów przekazywania impulsów nerwowych, co znacząco zwiększyło odporność mięśni na zmęczenie.

"Ponadto, to ćwiczenia wytrzymałościowe a nie siłowe powodowały, że w błonie włókien mięśniowych powstawało statystycznie więcej receptorów dla acetylocholiny" – mówi dr Florkowska. Ćwiczenia siłowe również stymulowały przebudowę połączeń nerwowo-mięśniowych, jednak wielkość tych zmian była o około 50 proc. mniejsza, w porównaniu z efektami wysiłku wytrzymałościowego.

JAK EKSPERYMENTY PRZEKŁADAJĄ SIĘ NA ŻYCIE?

"U ssaków, w tym u człowieka, poza przepływem informacji mózg-mięśnie, istnieje tzw. sygnalizacja wsteczna – mięśnie-mózg, która chroni przed postępującą wraz z wiekiem utratą komórek nerwowych, zapewniając siłę i witalność osobom regularnie uprawiającym sport" – mówi.

Wymienia, że wysiłek wytrzymałościowy poprawia naszą wydolność, szybkość i zwinność, m.in. dzięki adaptacjom w układzie nerwowym. "Dlatego jeśli ktoś jest zwolennikiem wyłącznie ćwiczeń siłowych, lepiej, aby szybko rozbudował swój plan treningowy o ćwiczenia wytrzymałościowe. Dzięki temu pobudzi swój układ nerwowy do większej aktywności i zapewni mu dobrą formę na lata" – przekonuje biolożka.

Data: 11.12.2019 20:50

Autor: Ijon_Tichy

Hiszpania została oficjalnie uznana za najzdrowszy kraj na świecie.

Naukowcy przeprowadzili badanie dla Bloomberg Healthiest Country Index, aby określić ogólny stan zdrowia w 169 krajach na świecie.

Przeanalizowali dane Światowej Organizacji Zdrowia, Wydziału Ludności Narodów Zjednoczonych i Banku Światowego, biorąc pod uwagę czynniki stylu życia, takie jak palenie tytoniu i otyłość oraz czynniki środowiskowe, warunki sanitarne, dostęp do czystej wody.

A tak prezentuje się pierwsza dwudziestka krajów:

  1. Spain

  2. Italy

  3. Iceland

  4. Japan

  5. Switzerland

  6. Sweden

  7. Australia

  8. Singapore

  9. Norway

  10. Israel

  11. Luxembourg

  12. France

  13. Austria

  14. Finland

  15. Netherlands

  16. Canada

  17. South Korea

  18. New Zealand

  19. UK

  20. Ireland

#zdrowie #medycyna #swiat #badania

Niemiecki smalec z drutem wycofany z Aldi

Data: 04.12.2019 14:55

Autor: malcolm

tvp.info

#zdrowie #zywnosc #niemcy

Państwowa Inspekcja Sanitarna ogłosiła wycofanie z rynku niemieckiego smalcu „Thalheimer Bauernwurst”. Apeluje też o jego niespożywanie. W słoiczkach można znaleźć fragmenty metalowego drutu. Smalec sprzedaje sieć Aldi.

Na decyzję Państwowej Inspekcji Sanitarnej wpłynęły skargi konsumentów.

Ci, którzy kupili smalec (sprzedawany w różnych wariantach smakowych), znaleźli fragmenty drutu.

Jak firmy farmaceutyczne przekupują lekarzy do przepisywania konkretnych leków

Data: 02.12.2019 13:33

Autor: HowardLovecraft

ncbi.nlm.nih.gov

*Moim zadaniem jest ustalenie ceny lekarza. Dla niektórych jest to obiad w najlepszych restauracjach, dla innych wystarczające przekonujące dane, aby pozwolić im ufać przepisom, a dla innych to moja uwaga i przyjaźń … ale na najbardziej podstawowym poziomie wszystko jest na sprzedaż, a wszystko jest wymianą.

—Shahram Ahari*

W 2000 r. Firmy farmaceutyczne wydały ponad 15,7 miliarda dolarów na promocję leków na receptę w Stanach Zjednoczonych. Ponad 4,8 miliarda dolarów wydano na bezpośrednią promocję środków farmaceutycznych lekarzom. Średnie wydatki sprzedawców wynoszą 875 milionów USD rocznie.

#zdrowie #leki #lapowka #farmacja #swiat #biznes

Data: 01.12.2019 17:51

Autor: FiligranowyGucio

Szyszuchna-metamorfoza duszy. Thetahealing-uzdrawianie życia, duszy i ciała_FB

https://www.facebook.com/patrycja.szlosek.wani/

Kiedyś uciekałem od strachu, więc kontrolował mnie strach, aż nauczyłem się trzymywać strach jak noworodka.

Słuchać go, ale mu się nie poddawać.

Czcić go, ale nie współpracować z nim.

Strach już mnie nie powstrzymał.

Odważnie wszedłem w burzę.

Nadal mam strach, ale on nie ma już mnie.

Kiedyś wstydziłem się tego, kim byłem.

Zaprosiłem więc wstyd do mojego serca.

Pozwoliłem mu płonąć.

Powiedział mi -staram się tylko chronić twoją wrażliwość.

Podziękowałem drogiemu wstydowi i tak wszedłem w życie, niezawstydzony, ze wstydem jako kochankiem.

Kiedyś głęboko w moim sercu był wielki palący smutek.

Zaprosiłem go, żeby wyszedł i zagrał.

Przepłakałem z nim oceany.

Wyschły doliny moich łez.

I znalazłem radość właśnie tam.

W samym sercu mojego smutku.

To pęknięcie serca nauczyło mnie kochać.

Kiedyś miałem niepokój.

Myśli które się nie zatrzymywały.

Myśli, które nie były ciche.

Przestałem więc próbować je uciszyć.

I spadłem z poziomu umysłu w objęcia Ziemi.

W błoto, gdzie trzymano mnie silnie jak drzewo, niewzruszonego, bezpiecznego.

Raz gniew płonął w mych głębinach.

Wezwałem gniew przed swoje oblicze.

Czułem jego szokującą moc.

Pozwoliłem, aby moje serce waliło, a krew się zagotowała.

W końcu go wysłuchałem.

I krzyczał -

„Szanuj się od teraz natychmiast!”

„Mów z pasją swoją prawdę!”

„Powiedz nie, kiedy masz na myśli nie!”

„Idź swoją drogą z odwagą!”

„Niech nikt nie mówi za ciebie!”

Gniew stał się uczciwym przyjacielem.

Prawdziwym przewodnikiem.

Piękne dzikie dziecko.

Kiedyś samotność cięła mnie głęboko.

Próbowałem się oderwać i odrętwiać.

Uciekłem do ludzi, miejsc i rzeczy.

Udawałem nawet, że jestem szczęśliwy.

Ale wkrótce nie mogłem już biegać.

I wpadłem do serca samotności.

I umarłem i odrodziłem się w niezwykłej samotności i bezruchu.

To mnie połączyło ze wszystkimi rzeczami.

Więc nie byłem samotny, ale sam z całym życiem.

Moje serce jedno ze wszystkimi innymi sercami.

Kiedyś uciekałem przed trudnymi uczuciami.

Teraz są moimi doradcami, powiernikami, przyjaciółmi i wszystkie mają we mnie dom, wszystkie do mnie należą i mają godność.

Jestem wrażliwy, miękki, delikatny, z ramionami owiniętymi wokół mojego wewnętrznego dziecka.

I w mojej wrażliwości i w mocy mojej.

W mojej kruchości jest niezachwiane Teraz.

W głębi moich ran, w tym, co nazwałem „ciemnością”, znalazłem płonące Światło, które prowadzi mnie teraz w walce.

Stałem się wojownikiem, kiedy zwróciłem się do siebie. I zacząłem słuchać.

Jeff Foster 💟

#ludzie #pasta #zdrowie #psychologia #wojownik #teksty #lucznik

Przepis na złotą zupę - Rosół

Data: 01.12.2019 00:26

Autor: ziemianin

martabrzoza.pl

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #zdrowie #jedzenie #rosol #kuchnia #gotowanie #przepisykulinarne

Rosół, bo o nim mowa, towarzyszy nam od wczesnego dzieciństwa. Nasze babcie i mamy nie wyobrażały sobie niedzielnego obiadu bez nieodzownego, pysznego rosołu.

Przepis na złotą zupę – Rosół

Rosół w dzieciństwie

Od dzieciństwa pamiętam, w czasie każdej choroby i po niej również, karmiono nas pożywnym rosołkiem. I powracaliśmy szybciej do zdrowia, rosół bowiem przywracał nam siły.

Nasze babcie i mamy dobrze wiedziały, że rosół długo gotowany, na małym ogniu przywraca zdrowie, więc jest najlepszym dobrodziejstwem dla naszego zdrowia.

Domowy rosół, leczy choroby układu oddechowego, łagodzi katar, jak i kaszel poprzez to, że regeneruje błony śluzowe, hamuje procesy zapalne, wspomaga wytwarzanie komórek odpornościowych.

Sama jego postać płynna, ułatwia połykanie, jak i trawienie.

W trakcie gotowania uwalnia się cysteina, która hamuje migracje białych krwinek i rozrzedza śluzy. To właśnie cysteina sprawia, że rosół jest tak zdrowy. Substancja ta jest obecna w wywarze, nawet gdy go rozrzedzimy parokrotnie.

Natomiast powstała glutamina i kolagen naprawiają błony śluzowe.

Aminokwasy prolina i glicyna, wspomagają lepsze trawienie, a tym samym mniejsze zużycie energii na metabolizm.

Jeśli do takiego wiejskiego rosołu dodamy trochę soku z cytryny, dużo włoszczyzny, to wspomoże on wydobyć minerały z mięsa i warzyw. Oczywiście nie ma mowy tu o doprawianiu takiego rosołu kostką rosołową ani gotowymi mieszankami przypraw. Wtedy taki rosół nie ma zdrowotnych aspektów, a wręcz nam szkodzi. Rosół to spora dawka potasu, fosforu, wapnia, magnezu i żelaza, witamin E, A i beta-karotenu.

Dodajmy sami czy to liść laurowy, ziele angielskie, pieprz, lekko przypieczoną cebulę z łupiną {kwercetyna}, można też wsypać łyżkę kurkumy, lubczyka, cząber lub ząbek czosnku. Przed podaniem powinniśmy go posypać świeżo skrojoną natką pietruszki, która dostarczy nam dodatkową porcję witaminy C i wzbogaci jego smak.

I wtedy jest to wspaniałe lekarstwo dla nas.

Jest to chyba jedyna zupa, która znana jest na całym świecie.

Czym jeszcze wzbogaca rosół nas?

Na pewno błyskawicznie nas rozgrzeje po całym dniu, kiedy nie jedliśmy nic ciepłego, nasyci i zaspokoi nasz głód, uzupełni niedobory w naszym organizmie, jest lekarstwem na różne infekcje.

Ludzie, którzy regularnie spożywają rosół, rzadziej się przeziębiają, nie chorują na grypę. Gdy już jednak zachorujemy, to talerz gorącego, pożywnego rosołu doda nam sił do walki z infekcjami, dostarczy nam niezbędnych składników odżywczych.

Najlepszy jest rosół ugotowany z wiejskiej kury, to on wykazuje działanie przeciwzapalne, rozgrzewające i stymuluje nasz układ odpornościowy, łagodzi kaszel, katar, rozrzedza śluz, łagodzi ból gardła.

Każdy, ale to każdy jest w stanie ugotować rosół i nie potrzeba mieć żadnych zdolności kulinarnych do jego przygotowania.

Sekret każdego dobrze ugotowanego rosołu to powolne jego gotowanie na małym ogniu nawet kilka godzin. Tylko taki rosół jest zdrowy, aromatyczny i klarowny. Dobrze też jest gotować go w wolnowarze zwanym również slow cocker.

Jak przyrządzić rosół?

Wkładamy wszystkie produkty do garnka, zalewamy zimną wodą, przykrywamy i na małym ogniu, wolno gotujemy kilka do kilkunastu godzin. W przypadku wolnowara [slow cocker], nastawiamy na 8 godzin. Po tym czasie rosół będzie gotowy do spożycia.

Ja biorę:

średniej wielkości kurę, 1 do 1 i 1/2 kg. 

2 duże marchewki, obrane i dobrze umyte.

1 pietruszkę, obraną i umytą, 

kawałek selera – korzeń, obrany i umyty,

średnią cebulkę przypieczona ze skórką,

por,

2 ząbki czosnku,

kilka ziaren ziela angielskiego,

kilka ziaren pieprzu czarnego,

2-3 listki liścia laurowego,

suszony lubczyk,

sól kłodawską do smaku,

na końcu pokrojoną świeżą natkę pietruszki.  

Można dodać również łyżkę kurkumy lub trochę imbiru.

Naukowcy z Kanady twierdzą, że po zjedzeniu rosołu, poziom serotoniny w naszej krwi wzrasta, a to z kolei prowadzi do polepszenia naszego samopoczucia.

Dodatkowo udowodniono, że po takim rosole nie przytyjemy, bo wbrew pozorom jest on pożywny, ale nie kaloryczny. Przytyjemy, ale po makaronie lub kluskach dodanych do rosołu. Wiec wszystko musimy robić z umiarem.

Korzystajmy więc z dobrodziejstw najzdrowszej zupy świata.

„Alarm!”: Paragony mogą zagrażać zdrowiu, a nawet wywołać raka

Data: 28.11.2019 10:09

Autor: malcolm

tvp.info

#zdrowie #srodowisko #nauka #badania #zakupy

Paragony wydawane w wielu polskich sklepach mogą powodować groźne choroby, w tym raka czy zaburzać płodność, zarówno u kobiet jak i mężczyzn. Bisfenol A zawarty w papierze światłoczułym wchłania się przez skórę, ale poziom tego wchłaniania jest rzędu 10-30 proc.

Problem znany od lat z którym nikt nic nie robi bo lobby silne. Wiadomo – technologia tania a do tego paragon po paru miesiącach nieczytelny i połowa reklamacji mniej :DDD

Gdzie "zieloni"? Gdzie inni obrońcy środowiska? Czy Komisja Europejska podejmie tematykę paragonów?

Antoni Kępiński – Rzadki przykład człowieka

Data: 26.11.2019 11:48

Autor: FiligranowyGucio

swiatlekarza.pl

"Symboliczne jest to, gdzie w klinice psychiatrii znajdował się gabinet Kępińskiego, w którym przyjmował pacjentów. To były podziemia, piwnice. Przez okno w gabinecie widać było tylko nogi przechodniów. Zajął pokój z grubymi, pancernymi drzwiami, z otworem do podawania posiłków, w którym za czasów austriackich przetrzymywano tych najciężej chorych, najbardziej agresywnych. (…) Zaczynał proces zdrowienia w miejscu, które było symbolem upodlenia tego pacjenta. (…)

Kochany, szanowany i podziwiany przez pacjentów. To z ich wspomnień dowiadujemy się najistotniejszych prawd: „otwierały się drzwi, pacjent wchodził, Kępiński mówił: cieszę się, że cię widzę; dobrze, że przyszłaś. Był bardzo serdeczny”. „Miałem szczęście być jego pacjentem przez kilka lat. Nie waham się użyć określenia „szczęście”, choć do jego gabinetu sprowadziła mnie choroba, a więc cierpienie… Był równorzędnym partnerem tych „podróży w głąb mojej duszy”. Ja czułem się jego przewodnikiem, bo to było moje wnętrze, nie jego. Poruszaliśmy się, jak by to była wyprawa grotołazów do niezbadanego, podziemnego labiryntu. Ja szedłem pierwszy i mówiłem, co widzę. Jednocześnie czułem się asekurowany przez postępującego za mną krok za krokiem profesora”.

#psychologia #terapia #zdrowie #ludzie #wspomnienia

Data: 25.11.2019 10:15

Autor: FiligranowyGucio

‎Ewa Michalska‎

Jelita – Centrum Zdrowia_fb

https://www.facebook.com/groups/JelitaCentrumZdrowia/

Bardzo lubię słuchać wykładów nieżyjącego już prof. dr hab. Jerzego Vetulaniego, polskiego psychofarmakologa, neurobiologa, biochemika, profesora nauk przyrodniczych.

Ten wykład dotyczy wpływu traumy dziecięcej na rozwój mózgu, ale posłuchajcie w wolnej chwili fragmentu (od 15 min:25 s)dotyczącego kontaktu noworodka z bakteriami mamy.

https://youtu.be/tZkBZxqZUlY?t=924

#zdrowie #jelita #ludzie #fb #yt #wyklady

Kasza z glifosatem. GIS zapowiada kontrole

Data: 24.11.2019 13:19

Autor: ziemianin

swiatrolnika.info

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #aktualnosci #polska #jedzenie #kaszagryczana #swiatrolnika #zdrowie #glifosat #handel

Zbadano kasze gryczane z polskich sklepów na obecność pozostałości glifosatu. 40% z nich nie powinna znaleźć się w sklepach! GIS zapowiada kontrole

Kasza z glifosatem. GIS zapowiada kontrole

Po płatkach śniadaniowych przyszedł czas na kasze gryczane. Program FoodRentgen i Fundacja Konsumentów opublikowali dziś w sieci raport z wynikami badań kasz gryczanych z polskich sklepów na obecność glifosatu – kontrowersyjnego herbicydu, który może być używany do suszenia zbóż. Jego spożywanie zwiększa ryzyko wielu chorób, m.in. nowotworowych.

Sześć z dziesięciu kasz gryczanych znanych marek dostępnych w dużych sieciach handlowych w całej Polsce przeszło pozytywnie badanie laboratoryjne na obecność pozostałości glifosatu. Z czego w czterech produktach nie wykryto pozostałości tej substancji, a w kolejnych dwóch były obecne ilości glifosatu, mieszczące się w granicach Najwyższych Dopuszczalnych Prawem Poziomów tej substancji w produkcie. W czterech tego niebezpiecznego dla zdrowia pestycydu było tak dużo, że produkty nie powinny znaleźć się w sprzedaży.

Informacja o przekroczeniach trafiła już do Głównego Inspektoratu Sanitarnego, który przekazał sprawę inspektorom w województwach, w których siedziby mają producenci skażonych kasz. W oficjalnym piśmie przesłanym organizatorom akcji Inspektorat zapowiada „niezwłoczne podjęcie działań nadzorowych”.

Jak dbać o zdrowie - fundamenty zdrowia fizycznego oraz mentalnego

Data: 23.11.2019 11:34

Autor: Thanos

youtube.com

Ciekawy wywiad z Markiem Purczyńskim

#fizjoterapia #zdrowie

(Marek Purczyński to fizjoterapeuta z Wrocławia, którego kanał śledzi obecnie prawie 100k osób. Bardzo kumaty, rzeczowy koleś. Polecam danie mu suba z dzwoneczkiem :))

Przepis na meksykańskie śniadanie

Data: 20.11.2019 11:06

Autor: ziemianin

tiny.pl

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #jedzenie #sniadanie #zdrowie #przepisy

Od początku dnia na wysokich obrotach? Ten posiłek da Ci solidnego kopa energii i pomoże zbudować mięśnie. Jeśli zależy Ci na pożywnym, bogatym w białko śniadaniu, które dodatkowo podkręci Twój metabolizm – ten przepis musi znaleźć się w Twoim menu.

Przepis na meksykańskie śniadanie

Jeśli codziennie rano, chcąc dostarczyć swoim mięśniom białka, na śniadanie zjadasz jajka, pewnie już nie możesz na nie patrzeć. Na twardo, na miękko, sadzone, w jajecznicy – testowałeś każdy sposób i wszystkimi zdążyłeś się znudzić?

Spróbuj naszego patentu i dodaj do śniadania trochę meksykańskiego ognia. Nie tylko zapewnisz sobie sytość do lunchu, ale i przyspieszysz metabolizm, dzięki czemu podczas gdy Ty pracujesz, Twój organizm spali więcej kalorii. I przede wszystkim wreszcie będziesz w stanie oprzeć się czekoladzie, którą w sekrecie podjadasz codziennie około 10:30…

Składniki:

1 puszka pomidorów

1/2 cebuli

1 ząbek czosnku

1 chili, drobno posiekane

sok z 1 limonki

garść kolendry

sól i pieprz

1/2 puszki czarnej fasoli

szczypta kminku

8 jaj

8 razowych tortilli

Jak to zrobić:

  1. Wrzuć do miksera pomidory, cebulę, czosnek, chili, połowę soku z limonki i kolendrę, porządnie je zmiksuj. Dopraw wszystko solą i pieprzem.

  2. W misce wymieszaj czarną fasolę i kminek z resztą soku z limonki. Dodaj do smaku pieprz i sól. Widelcem delikatnie ugnieć fasolkę, a jeśli mieszanka wygląda na suchą, wlej odrobinę ciepłej wody.

  3. Wylej na patelnię odrobinę oleju, rozgrzej go i wbij jajka. Usmaż je tak, by białko się ścięło, ale żółtko pozostało płynne. Na drugiej patelni rozgrzej placki tortilli.

  4. Rozłóż placki tortilli na talerzu, wyłóż na nie fasolkę z kminkiem i mieszankę z miksera. Wrzuć na to jajka z patelni, łap za nóż, widelec – i do dzieła!

Co się stanie z Twoim zdrowiem, jeśli będziesz często jadał czosnek

Data: 13.11.2019 23:37

Autor: ziemianin

marekskoczylas.pl

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #zdrowie #czosnek #medycyna

Czosnek to nie tylko smaczny dodatek do codziennej żywności, którego używamy w naszej kuchni. Roślina ta także na potężny wpływ na nasze zdrowie. Czosnek był używany jako lek od tysięcy lat przez Egipcjan, Chińczyków, Greków i Rzymian. Dowiedz się więcej o wielu zdrowotnych właściwościach czosnku.

Co się stanie z Twoim zdrowiem, jeśli będziesz często jadał czosnek (wideo)

Szpital w Jastrzębiu zawiesił pracę oddziału pediatrycznego. Kosztował 6 mln zł i . . .

Data: 13.11.2019 23:16

Autor: ziemianin

r.dcs.redcdn.pl

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #szpital #sluzbazdrowia #lekarze #pielegniarki #zdrowie #dzieci

Wystarczyło odejście dwóch lekarzy pediatrów, by zaledwie po 4 miesiącach od otwarcia jednego z najnowocześniejszych oddziałów dziecięcych na Śląsku[/b] – w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym nr 2 w Jastrzębiu-Zdroju – zawiesić jego działalność! Czy miało sens wydawać na niego 6 mln, skoro mali pacjenci trafiają teraz na oddziały do Rybnika, Żor czy Rydułtów?

Szpital w Jastrzębiu zawiesił pracę oddziału pediatrycznego. Kosztował 6 mln zł i otwarto go zaledwie 4 miesiące temu?

Szpital w Jastrzębiu zawiesił od poniedziałku oddział pediatryczny. Po co go otwierano kosztem 6 mln zł zaledwie 4 miesiące temu?

Wystarczyło odejście dwóch lekarzy pediatrów, by zaledwie po 4 miesiącach od otwarcia jednego z najnowocześniejszych oddziałów dziecięcych na Śląsku – w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym nr 2 w Jastrzębiu-Zdroju – zawiesić jego działalność!

Stało się to dokładnie z dniem 4 listopada, czyli w miniony poniedziałek. Koszt przenosin oddziału i wyposażenia z budynku przy ulicy Krasickiego do głównego budynku szpitala pochłonął 6 milionów złotych. 31 maja oficjele z wicemarszałkiem województwa (województwo dołożyło do inwestycji 1,3 mln zł), posłami, przecinali wstęgę, chwaląc się tym miejscem. Niestety, kilka tygodni temu pojawiła się informacja na stronie szpitala, która zdenerwowała pacjentów.

– Dyrekcja Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego Nr 2 w Jastrzębiu-Zdroju, z przykrością informuje, że 18 października 2019 r. nastąpiło ograniczenie przyjęć do Oddziału Pediatrycznego, a świadczenia są udzielane wyłącznie w trybie ostrodyżurowym. Obecna sytuacja kadrowa zmusza niestety szpital do wszczęcia procedury czasowego zawieszenia funkcjonowania Oddziału Pediatrycznego na okres 3 miesięcy. Nastąpi to z dniem 4 listopada – napisano w oświadczeniu szpitala.

Aby otworzyć oddział z 20 łóżkami potrzeba było mieć lekarza zarządzającego, kilku asystentów, a także co najmniej 10-12 gotowych do wypełnienia dyżurów, aby wypełnić założenia oferty jego funkcjonowania zaakceptowanej przez Narodowy Fundusz Zdrowia.

– Zgodnie ze złożoną do Narodowego Funduszu Zdrowia ofertą powinniśmy zapewnić obsadę lekarską na około 1105 godzin miesięcznie, natomiast na dzień dzisiejszy nie spełniamy tego wymogu. Skupiamy się przede wszystkim na pozyskaniu lekarza zarządzającego oraz lekarzy asystentów do współpracy – informuje Marcelina Kowalska, rzecznik WSS nr 2 w Jastrzębiu-Zdroju.

Czy miało sens wydawać 6 mln zł na oddział nie mając pewności, że da się zapewnić jego długotrwałe funkcjonowanie?Zwłaszcza, że już raz został zawieszony z tego samego powodu! Wcześniej zawieszono go od 1 kwietnia 2018 roku. Początkowo miał nie działać tylko do 30 czerwca, później do października, ale nie udało się terminu dochować. Procedury i znalezienie kadry zajęło więc ponad rok. Otwarcie nastąpiło w nowym miejscu na początku czerwca tego roku, ale wystarczyło, że zabrakło lekarza zarządzającego, by oddział przestał działać! Okazuje się, że szpital już w dniu otwarcia miał zagwarantowaną zaledwie minimalną obsadę lekarską. Potwierdza to rzecznik szpitala.

– Wznowiliśmy działalność oddziału, gdy tylko stało się to możliwe,jednak samego początku zespół pediatrów funkcjonował w składzie stanowiącym niezbędne minimum w związku z tym, nieustannie podejmowaliśmy wszelkie możliwe kroki, aby poprawić sytuację i pozyskać do pracy nowych lekarzy specjalistów i tym samym wzmocnić zespół. Przeprowadziliśmy szereg działań marketingowych, m.in. zamieszczając ogłoszenia w mediach społecznościowych i gazetach. Następnie systematycznie odbywaliśmy spotkania i rozmowy z pediatrami, którzy mogliby być zainteresowani pracą w nowo wybudowanym oddziale.

Ubezpieczeni z krótkim stażem dłużej poczekają na zasiłek chorobowy...

Data: 13.11.2019 18:26

Autor: FiligranowyGucio

prawo.pl

Nowy polskojęzyczny minister finansów ostro przystąpił do EKSTERMINACJI Polaków. Zaczął od najsłabszych, chorych i bezbronnych, tak jak robili to SSmani w obozach koncentracyjnych. Chce pozbawić chorych środków DO PRZEŻYCIA CHOROBY. Chory nie będzie miał prawa przez 3 MIESIĄCE do otrzymania zasiłku chorobowego, tzn. będzie pozbawiony prawa DO ZAKUPU LEKÓW, ŻYWNOŚCI, OPŁACENIA CZYNSZU, PRĄDU, GAZU, WODY. W praktyce oznacza to CELOWE UNIEMOŻLIWIANIE POWROTU DO ZDROWIA I PRZEŻYCIA CHOROBY I W KONSEKWENCJI ŚMIERĆ NA SKUTEK WYCIEŃCZENIA. Drugą Palestynę wprowadzają Polakom w przyśpieszonym tempie.

#zasilek #polska #polityka #ministerstwofinansow #afera #ludzie #zdrowie

Alkohol po raz pierwszy skrócił średnią długość życia w Polsce.

Data: 09.11.2019 21:51

Autor: arti

wiadomosci.radiozet.pl

Pierwszy raz od wielu lat skróciła się średnia długość życia Polaków – alarmują naukowcy. Przyczyn jest wiele, ale głównie to nadużywanie alkoholu. Po 2002 roku doszło do drastycznego wzrostu spożycia.

Polacy kupują trzy miliony tzw. "małpek" dziennie i aż milion tylko przed południem. Coraz częściej wybierane są wódki smakowe, trudne do wyczucia zapachem. alkohol piją coraz młodsi, a także coraz więcej kobiet.

Więcej: https://wiadomosci.radiozet.pl/Polska/Polacy-zyja-krocej.-To-najgorsze-statystyki-od-lat.-Glowna-przyczyna-alkohol

#zdrowie #alkohol #smierc

Matusiakj blogspot - Ochrona zdrowia

Data: 08.11.2019 11:41

Autor: ziemianin

matusiakj.blogspot.com

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #lekarze #statystyka #leczenie #zdrowie

GUS podaje że Prawo Wykonywania Zawodu w 2017 roku miało blisko 146 tysięcy lekarzy. Bezpośrednio opiekę pacjentom dostarczało jednak tylko 90,3 tysiąca lekarzy.

Aktywne zawodowo jest 23 146 lekarzy – kobiet po 60 roku życia czyli w wieku emerytalnym.

Matusiakj blogspot – Ochrona zdrowia

OIL w Warszawie podała że w województwie Mazowieckim:

-średnia wieku lekarza pediatry wynosi 59,00 lat

-średnia wieku chirurga ogólnego 58,75 lat

-średnia wieku ginekologa położnika 57,85 lat

-średnia wieku chirurga klatki piersiowej 59,15 lat

Ministerstwo chciało sprowadzić lekarzy z Białorusi ale Baćka znacznie podniósł płace swoim lekarzom i stracili oni zapał do emigracji. Zastosowane będą ewentualnie utrudnienia administracyjne.

Polscy lekarze wykształceni za nasze podatki leczą emerytów na zachodzie.

Zamykane są kolejne oddziały i kolejne szpitale. Wydłuża się czas oczekiwania na poradę specjalisty. Wielu pacjentów umiera przed wyznaczonym terminem zabiegu.

Nie ma pieniędzy na ochronę zdrowia choć są na przepłacanie wątpliwej jakości sprzętu militarnego z USA i wszelkie pasożytnicze zbytki.

Polski przemysł farmaceutyczny stał się atrapą i wydmuszką konfekcjonującą zakupione na Zachodzie i w Chinach substancje aktywne, których ceny rosną i rosną . . .

Czy powinniśmy walczyć z gorączką?

Data: 08.11.2019 11:30

Autor: ziemianin

sekrety-zdrowia.org

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #zdrowie #goraczka #nauka #choroby #grypa

Gorączka sama w sobie nie jest chorobą. Jest sygnałem, że organizm został narażony na działanie czynników niszczących. Jednoczenie gorączka jest objawem mobilizacji systemu immunologicznego do walki z tymi czynnikami.

Czy powinniśmy walczyć z gorączką?

Nauka dostarcza nam kolejnych dowodów na to, że natura nie bez powodu wyposażyła nas w geny reakcji gorączkowej.

Gorączka jest niewątpliwie skuteczną reakcją organizmu, a obniżając temperaturę środkami farmakologicznymi niszczymy własny układ immunologiczny.

Jeżeli w organizmie ma być zachowany pewien stopień gotowości immunologicznej, musimy ten system trenować. A a czynnikiem trenującym jest właśnie gorączka – twierdzi prof. Wiesław Kozak UMK w Toruniu zajmujący się badaniami nad gorączką od kilkudziesięciu lat.

Gorączka, choć czasami zwala z nóg i budzi lęk tak naprawdę jest sprzymierzeńcem. Zabija patogeny, które wywołały chorobę i stymuluje układ obronny.

Człowiek wiedział o tym od zawsze. Ponad dwa tysiące lat temu Hipokrates powiedział „Dajcie mi gorączkę, a pokażę wam, jak leczyć wszystkie choroby” Jeszcze nie tak dawno w czasie infekcji chorego kładziono pod pierzynę i dawano do picia napary ziołowe, by podnieść temperaturę ciała i wywołać pocenie a wraz z potem usunąć toksyny.

W dzisiejszych, podobno światłych czasach o Mądrości Natury zupełnie zapomniano.

Pierwszą reakcją większości lekarzy! rodziców i chorych jest chęć zbicia gorączki gdy przekracza 38°C a nawet niższej. Tymczasem wirusy i większość bakterii ginie kiedy temperatura ciała oscyluje w granicach 39°C. Zażywanie środków farmakologicznych po to by sztucznie obniżyć gorączkę jest postępowaniem kompletnie sprzecznym z naturą, wymierzonym przeciw organizmowi.

Dlaczego gorączka jest dobrodziejstwem ?

Krótkotrwały stan zapalny i nieprzekraczająca 40°C gorączka są bardzo skutecznymi reakcjami, chroniącymi przed wirusami. Są wręcz niezbędne – bez stanu zapalnego wirusy zabiłyby nas bez najmniejszego oporu.

Są i inne aspekty

Gorączka stymuluje i trenuje układ immunologiczny, świadomość społeczna w tym zakresie jest zdeformowana przez propagowane środki przeciwgorączkowe – mówi prof. Kozak



Jeżeli w przyrodzie występuje naturalny mechanizm, to nie wolno go wyłączać z byle powodu.



Łykanie tabletek jak tylko podwyższy się temperatura ciała jest olbrzymim błędem.



Zbyt częste wyłączanie mechanizmu gorączkowania spowoduje, że organizm w końcu z niego zrezygnuje, a układ immunologiczny przejdzie w stan uśpienia.



Gorączka powinna cieszysz, bo oznacza że system immunologiczny jest sprawny. Powinniśmy się martwić wtedy, gdy przechodzimy jakąś infekcję, ale nie gorączkujemy. Świadczy to bowiem o tym, że nasz organizm pozbawiony jest jakiegoś elementu lub został przyzwyczajony, iż ten element nie musi u niego występować. Może to być spowodowane zbyt częstym stosowaniem leków przeciwgorączkowych.



Wyniki badań jednoznacznie pokazują, że ludzie po 30 i 40-tce coraz rzadziej gorączkują. Ma to fatalne skutki. Mamy już olbrzymią ilość dowodów naukowych na potwierdzenie tej tezy. Jeżeli ktoś 10 lat nie gorączkował, to znacznie wzrasta u takiej osoby ryzyko nowotworu. Później ktoś się dziwi, że był zdrowy jak koń, a tu nowotwór.

Słaby system odpornościowy nie zdobywa się na tak gruntowny remont organizmu, jakim jest choroba infekcyjna, a więc z użyciem agresywnych zarazków, lecz postępuje zachowawczo, dopuszczając jedynie do zainfekowania toksycznych złogów i wadliwych komórek łagodnymi pasożytami. Wniosek jest jeden: choroby infekcyjne po prostu trzeba odchorować, by wyszły nam na zdrowie.

Gorączka ma szczególnie znaczenie u dzieci

Organizm dziecka ma większą tolerancję wysokiej temperatury niż organizm dorosłego. Nie bez powodu ponieważ choroby wieku dziecięcego są jak wykazano niezbędne do budowania silnego systemu odpornościowego 1

Przechorowanie chorób wieku dziecięcego procentuje w dorosłym życiu mniejszym ryzykiem chorób. Np. alergii, astmy, chorób nowotworowych, nadciśnienia i wielu innych chorób przewlekłych.

Współczesne matki tak się boją gorączki u dziecka, że gdy temperatura wzrośnie zaledwie o kilka kresek natychmiast stosują któryś reklamowanych syropków na obniżenie gorączki. Co prawda lek obniży gorączkę, podziała równocześnie nasennie i uspokajająco, dziecko przestanie płakać i uśnie. Ale jedyną z tego korzyść wyniesie rodzic, dziecko wręcz odwrotnie.

Znikną co prawda objawy ale infekcja pozostanie uśpiona, będzie wiele razy dawać o sobie znać skutkując nawracającymi infekcjami, osłabieniem odporności i przewlekłymi problemami ze zdrowiem w przyszłości.

Ludzie ze starszego pokolenia są silni i wytrzymali między innymi dlatego, że podczas przechodzenia chorób wieku dziecięcego ich organizmy radziły sobie same wspomagane miodem, czosnkiem, lipą, sokiem malinowym, bez paracetamolu i antybiotyków.

Współczesne pokolenie młodych ludzi jest wątłe, słabe, chorowite znane na łaskę koncernów farmaceutycznych.

Co więc robić w czasie zwykłej infekcji?

Po pierwsze nie szkodzić. Zwalczać przyczynę, a nie skutek. Trzeba powstrzymać infekcję, a nie gorączkowanie.

Koniecznie położyć się do łóżka by się wypocić, mniej jeść jeśli nie ma apetytu, pić więcej płynów, stosować babcine sposoby i czekać na efekty.

Nie oznacza to bynajmniej, że na zbyt wysoką temperaturę nie należy nigdy reagować. W przypadku kiedy

gorączka przekracza 40°C u dzieci 41°C /lub mniej każdy z nas ma inny próg reakcji-należy obserwować/



utrzymuje się zbyt długo



u kobiet w ciąży



u osób z zaburzeniami serca i krążenia

Obniżamy ją naturalnymi metodami, o których przeczytasz TUTAJ


Bibliografia:

Prof. Kozak: zbyt często sięgamy po środki przeciwgorączkowe PAP

W jaki sposób gorączka stymuluje układ odpornościowy Journal of Leukocyte Biology

Choroby wieku dziecięcego wzmacniają funkcje układu immunologicznego ICPA

Data: 08.11.2019 10:02

Autor: ChopinHeuer2137

Samobadanie dla Mężczyzn.

Rano na czczo wyjść na trawnik i zrobić siku.

  1. Jeśli zbiegną się mrówki – cukrzyca.

  2. Jeśli kapie na stopy – prostata.

  3. Jeśli nie przestaje kapać – nietrzymanie moczu.

  4. W czasie otrząsania boli nadgarstek – Artretyzm

  5. Nie można przestać otrząsać – Parkinson.

6 Rozporek znowu nie zapięty – Alzheimer.

#zdrowie #heheszki

Odra powoduje amnezję immunologiczną, przez co zapadamy na inne choroby (wideo)

Data: 04.11.2019 22:54

Autor: ziemianin

hms.harvard.edu

#ciekawostki #codziennaprasowka #informacje #nauka #zdrowie #medycyna #choroba #odra #ukladodpornosciowy #szczepionka #szepienie #amnezjaimmunologiczna

W ciągu ostatniej dekady pojawiało się coraz więcej dowodów wskazujących na to, że szczepionka przeciwko odrze chroni nie tylko przed tą chorobą, ale również w dłuższej perspektywie zapobiega innym infekcjom. Nie wiadomo było jednak, w jaki sposób działa ten mechanizm.

wymagany angielski

Odra powoduje amnezję immunologiczną, przez co zapadamy na inne choroby (wideo)

Jedni naukowcy twierdzili, że szczepionka całościowo wzmacnia układ odpornościowy. Zdaniem innych, szczepionka pomaga zwalczaniu innych infekcji przez sam fakt, że nie dopuszcza do zachorowania na odrę. Zgodnie z tą teorią, zachorowanie na odrę powoduje, że układ odpornościowy „zapomina”, w jaki sposób należy bronić się przed innymi chorobami. Prowadzone dotychczas badania wykazywały, że w ciągu 2-3 lat od zachorowania na odrę organizm jest bardziej podatny na inne infekcje, jednak mechanizm tego zjawiska nie był znany. Teraz poznał go międzynarodowy zespół naukowy pracujący pod kierunkiem specjalistów z Harvard Medical School, Brigham and Women's Hospital i Harvard T.H. Chan School of Public Health.

Jak dowiadujemy się ze Science, naukowcy zauważyli, że wirus odry usuwa od 11 do 73 procent różnych przeciwciał chroniących przed chorobami wirusowymi i bakteryjnymi. Wachlarz likwidowanych przeciwciał jest bardzo szeroki, od tych chroniących przed grypą po wirusa opryszczki i od zwalczających zapalenie płuc po infekcje skóry.

Wyobraźmy sobie, że nasz układ odpornościowy korzysta z albumy znanych kryminalistów i ktoś w tym albumie zrobił dziury. Wtedy trudniej jest poznać kryminalistę, gdy się go spotka, szczególnie, jeśli usunięto w ten sposób tak ważne elementy fotografii przestępców jak oczy czy usta, mówi profesor Michael Mina.

Zagrożenie związane z odrą jest większe, niż dotychczas sądziliśmy. Teraz lepiej rozumiemy mechanizm wydłużonej podatności na infekcje, związany z usunięciem pamięci układu odpornościowego, dodaje profesor Stephen Elledge.

Odkrycie, że zarażenie wirusem odry usuwa z organizmu wiele różnych przeciwciał wspiera hipotezę, mówiącą, że choroba ta niszczy pamięć układu odpornościowego. To najlepszy dowód, że amnezja immunologiczna istnieje i w długim terminie wpływa na pamięć immunologiczną, dodaje Mina, który w 2015 roku jako pierwszy odkrył związki pomiędzy zarażeniem odrą u dzieci a ich długoterminową śmiertelnością.

Badacze zauważyli też, że osoby, które zachorowały na odrę, stopniowo odzyskują pamięć immunologiczną i ich organizm na nowo uczy się bronić przed innymi infekcjami w miarę, jak się z nimi styka. Jednak, jako że proces ten może trwać nawet przez kilka lat, w tym czasie ludzie narażeni są na poważne powikłania po infekcjach. Zdaniem naukowców należy rozważyć, czy u osób, które przeszły odrę, nie należy powtórzyć wszystkich poprzednich szczepień, w tym na wirusowe zapalenie wątroby czy polio. Ponowne szczepienie po odrze może pomóc w uniknięciu komplikacji związanych z amnezją immunologiczną, stwierdzają autorzy najnowszych badań.

Jak wynika z danych WHO, przed wynalezieniem szczepionki przeciwko odrze choroba ta zabijała każdego roku około 2,6 miliona osób. Obecnie każdego roku na odrę zapada ponad 7 milionów osób, z czego umiera ponad 100 000. Niewykluczone jednak, że rzeczywista liczba jej ofiar jest wyższa. Jak bowiem widzimy z najnowszych badań, wiele dzieci, które poradziły sobie z odrą, mogą później – w wyniku upośledzenia układ odpornościowego – umrzeć z powodu innych chorób.

Najnowsze odkrycie było możliwe dzięki testowi VirScan opracowanemu w 2015roku przez Elledge'a i Tomasza Kulę, doktoranta z Elledge Lab. W 2013 roku podczas epidemii odry w Holandii pobrano próbki krwi od niezaszczepionych dzieci. Później 77 z nich zachorowało i od nich ponownie pobrano krew. Naukowcy mogli więc porównać ich krew sprzed i po infekcji, a jajko grupę kontrolną wykorzystano krew 115 dorosłych i dzieci, którzy nie chorowali na odrę.

Gdy Kula przyjrzał się wynikom badań stwierdził, że po infekcji wirusem odry u dzieci doszło do dramatycznego spadku liczby przeciwciał chroniących przed innymi chorobami. To zaś wskazywało na prawdziwość hipotezy o amnezji immunologicznej.

Następnie naukowcy zbadali krew makaków, od których pobrano ją przed infekcją oraz 5 miesięcy po zarażeniu odrą. To pozwoliło na zbadanie długoterminowych skutków infekcji. Okazało się, że u makaków, podobnie jak i u ludzi, po infekcji doszło do spadku liczby różnych przeciwciał o 40 do 60 procent. Badania wykazały też, że im poważniejsza infekcja odrą, tym większy spadek liczby przeciwciał. To może mieć największy wpływ na najbardziej narażone dzieci i dorosłych. Jako, że wiadomo, iż odra szczególnie mocno atakuje niedożywione dzieci, amnezja immunologiczna i jej skutki mogą najbardziej dotykać mniej zdrowych populacji. Przeciętne dziecko wyjdzie z odry z nadwyrężonym układem immunologicznym, a jego organizm sobie z tym poradzi. Jednak dzieci znajdujące się na krawędzi, te po poważnej infekcji lub z już osłabionym układem immunologicznym lub niedożywione – będą w poważnych kłopotach, stwierdza Elledge.

Źródło: Harvard Medical School

Autor Mariusz Błoński

Data: 01.11.2019 00:56

Autor: Nietzsche

Jestem zwolennikiem keto, ale to dieta nie dla każdego. Mimo to, uważam, że jak kto woli, można jeść węglowodany, ale człowiek współczesny w Europie i USA jest wręcz przecukrzony. Żrecie setki gramów węglowodanów na dobę, kiedy ilość 100g całkowicie by wam wystarczyła. Dlatego później na ulicach mamy knury i krowy. Dosłownie 99% żarcia w sklepie, to kolorowe gówno z chemią i na bazie węglowodanów. Oni słodzą nawet kiełbasy!

Weźmy na tapetę głupiego rogala 7days: 42g węgli i 1/3 zapotrzebowania energetycznego. Czy jesz 3 x 7daysy na dobę? Oprócz tego rogala, jesz górę ziemniorów, pieczywa, owoców, słodyczy. Czasem zdarzy się pizza. Standardowa pizza to całe dzienne zapotrzebowanie energetyczne. Najesz się jedną pizzą na cały dzień? Myślisz, że pieczywo razowe jest lepsze? Zawiera praktycznie tyle samo węgli co 7days. W 2 kromkach! Najesz się 8 kromkami chleba na cały dzień? No właśnie. Ludzie zapomnieli o roli tłuszczów w diecie, większość produktów, którymi żywią się Polacy to produkty beztłuszczowe. Za to niemal w całości węgle. Białko? Znów, Polacy jedzą w większości piersi z kurczaka? Gdzie są tłuszcze?

#zdrowie #dieta

WTF? Za kwestionowanie szczepień lekarz zawieszony w prawie wykonywania zawodu.

Data: 31.10.2019 12:50

Autor: ziemianin

radiolodz.pl

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #polska #zdrowie #lekarz #lodz #sady #wtf

Okręgowy Sąd Lekarski w Łodzi na rok zawiesił lekarzowi prawo wykonywania zawodu. Sprawa dotyczy Huberta Czerniaka, który kwestionował kalendarz szczepień i publicznie wypowiadał się o szkodliwości szczepionek.

WTF? Za kwestionowanie szczepień lekarz zawieszony w prawie wykonywania zawodu.

Przewodniczący składu sędziowskiego Tadeusz Wójcik podkreślił, że obwiniony dr Hubert Czerniak opierał swoje wypowiedzi o prace i opinie o znikomej naukowej wartości. A ich charakter ma wysoką szkodliwość społeczną. – Publikacje ten niejednokrotnie są wstępnymi doniesieniami, obserwacjami autorów nie potwierdzonymi badaniami czy obserwacjami w innych ośrodkach naukowych. Lekarz posługuje się argumentami wywołującymi niepokój i strach rodziców, którzy w obawie o zdrowie swoich dzieci rezygnują z ich szczepienia. Wypowiedzi te, w opinii sądu, mają charakter antyzdrowotny i charakteryzują się wysoką szkodliwością społeczną – powiedział Tadeusz Wójcik.

Lekarz Hubert Czerniak czuje się niewinny i nie zamierza rezygnować ze swojej lekarskiej działalności. – Korporacje górą. Fakty, które myśmy przytaczali, uznane zostały za mało wiarygodne. To co jest wiarygodne? Tysiące polskich autystycznych dzieci? – pyta Czerniak.

Adwokat lekarza, Arkadiusz Tetela zapowiada odwołanie od orzeczenia do Naczelnego Sądu Lekarskiego. – Jest to orzeczenie nieprawomocne, więc ono w tej chwili jest niewykonalne. Pan doktor może nadal leczyć, śmiało można do niego przychodzić. Od niego przysługuje odwołanie w terminie dwóch tygodni i taką apelację na pewno złożymy – zapowiada Tetela.

Podczas wielu rozpraw, także dzisiejszej, przed siedzibą sądu lekarskiego odbywała się pikieta antyszczepionkowców i osób wspierających dra Czerniaka.

Ziemniaki alternatywą dla żelów energetycznych?

Data: 31.10.2019 12:38

Autor: ziemianin

physiology.org

#ciekawostki #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #swiat #sport #zdrowie #nauka #zywnosc #badania

wymagany angielski

Puree z kartofli wspomaga sportowców podczas długotrwałego wysiłku równie skutecznie, co żele energetyczne – informuje „Journal of Applied Physiology”.

Ziemniaki alternatywą dla żelów energetycznych?

Wcześniejsze badania (oraz codzienna praktyka) wykazały, że spożywanie skoncentrowanych żelów węglowodanowych podczas długotrwałych ćwiczeń fizycznych poprawia zdolność sportowców do wysiłku.

Nicholas Burd, profesor kinezjologii z University of Illinois (USA) postawił sobie za cel znalezienie alternatywnych źródeł sportowej energii. Oprócz monotonnie słodkiego smaku, żelom przypisuje się także winę za częstsze występowanie próchnicy wśród sportowców. Zdaniem profesora ziemniaki są obiecującą alternatywą, ponieważ stanowią tanie, bogate w składniki odżywcze i pełnowartościowe źródło węglowodanów, a ich smak jest na dłuższą metę przyjemniejszy niż przesłodzonych żelów.

W badaniu wzięło udział 12 zdrowych, trenujących od lat osób, które przejeżdżały na swoich rowerach średnio 267 kilometrów tygodniowo. Aby zakwalifikować się do prób, kolarze musieli osiągnąć określony próg sprawności aerobowej, ukończyć 120-minutową jazdę, a następnie jazdę na czas.

Uczestnicy zostali losowo przydzieleni do jednej z trzech grup: podczas eksperymentów: spożywali samą wodę, dostępny w handlu żel węglowodanowy lub równoważną ilość węglowodanów uzyskanych z ziemniaków.

Naukowcy znormalizowali to, co 12 rowerzystów zjadało przez 24 godziny, po czym powtórzyli 120-minutową jazdę na rowerze i jazdę na czas (zaprojektowane tak, aby odzwierciedlać typowe warunki podczas wyścigu). W czasie wysiłku mierzony był poziom glukozy we krwi uczestników, temperatura wnętrza ich ciała, intensywność ćwiczeń, opróżnianie żołądka i objawy ze strony przewodu pokarmowego. Zmierzono także stężenie mleczanu (markera metabolicznego intensywnych ćwiczeń fizycznych) we krwi uczestników.

Podczas eksperymentów nie stwierdzono różnic pomiędzy wydajnością rowerzystów, którzy spożywali ziemniaki oraz żele węglowodanowe w zalecanych ilościach (około 60 gramów na godzinę). Obie grupy odnotowały znaczny wzrost wydajności, którego nie osiągnęły osoby spożywające tylko wodę. Stężenia glukozy w osoczu wzrosły podobnie u osób spożywających ziemniaki i żele. Ich tętno wzrosło o podobną wartość w porównaniu z rowerzystami dostającymi tylko wodę. Byli także szybsi podczas jazdy na czas.

Zarazem jednak spożywający ziemniaki doświadczyli znacznie więcej wzdęć i objawów bólowych ze strony przewodu pokarmowego niż inne grupy. Zdaniem Burda może to wynikać z większej objętości ziemniaków potrzebnych, aby dostarczyć tyle glukozy, co żele. Jednak objawy ze strony układu pokarmowego były przeciętnie mniej nasilone niż obserwowane podczas wcześniejszych badań, co wskazuje, że obie wersje były dobrze tolerowane przez większość rowerzystów, a to oznacza, że ziemniaki mogą być alternatywą dla żelów.

Witamina C „lewoskrętna” – fakty i mity

Data: 25.10.2019 21:23

Autor: ziemianin

aptekagemini.pl

#ciekawostki #codziennaprasowka #wiadomosci #informacje #zdrowie #witaminac

W ostatnim czasie powstało wiele spekulacji dotyczących witaminy C. Wierzymy, że odpowiednia dawka chroni nas przed infekcjami, a w środowisku zwolenników medycyny naturalnej stała się ona niezwykle popularna. Istnieją różne mity stanowiące, że witamina C ”prawoskrętna” jest gorsza niż “lewoskrętna”. Oto kilka faktów i mitów dotyczących tej tajemniczej witaminy.

Witamina C „lewoskrętna” – fakty i mity

Witamina C

Witamina C to nazwa aktywności biologicznej między innymi kwasu askorbinowego. Litera L, dodawana czasem przy nazwie kwasu askorbinowego, oznacza konfigurację atomu węgla w łańcuchu bocznym cząsteczki, która jest pochodną glukozy – stąd niektóre zwierzęta są w stanie wytwarzać kwas L-askorbinowy na własne potrzeby. Ponadto kwas D-askorbinowy nie jest aktywny biologicznie – to znaczy, że nie wykazuje aktywności witaminy C i ma wyłącznie właściwości przeciwutleniacza. Aktywność biologiczną wykazują w pewnym stopniu natomiast, oprócz samego kwasu L-askorbinowego, jego sole oraz niektóre postaci utlenione. Kwas L-askorbinowy w postaci leku to właściwa forma, ta, którą organizmy wykorzystują w naturze. Ponadto, metoda przemysłowa wytwarzania kwasu askorbinowego jest częściowo biologiczna i wykorzystuje mikroorganizmy. Synteza “sztucznego” kwasu D-askorbinowego jest znacznie droższa i trudniejsza, a przemysł farmaceutyczny nie ma żadnego powodu, by wytwarzać tę “niewłaściwą”.

Właściwości “lewoskrętnej” witaminy C

Lewo- i prawoskrętność substancji wynika z aktywności optycznej substancji chemicznych. Cały proces polega na skręcaniu wiązki światła zgodnie z kierunkiem wskazówek zegara. Jednak warto wiedzieć, że w przypadku kwasu askorbinowego, bez względu, czy to izomer L- czy D – (określenie konfiguracji cząsteczki), jest tylko i wyłącznie prawoskrętny (określenie skręcalności właściwej, niezależnej właściwości fizykochemicznej). Fakt, że kwas L-askorbinowy wykazuje właściwość biologiczną witaminy C oznacza, że witamina ta nie jest nawet prawoskrętna, a cząsteczka, do której się odnosi jest prawoskrętna. Stąd nie istnieje coś takiego jak lewoskrętna czy też prawoskrętna witamina C, a całe zamieszanie wokół witaminy dotyczy pomieszania pojęć skręcalności optycznej i izometrii przestrzennej. Z punktu widzenia chemii wszystko jest jasne, a cały mit witaminy lewoskrętnej został wymyślony na gruncie niewiedzy i potrzeb marketingu. Każda witamina C działa dokładnie tak samo i nie ma “żadnej” lepszej witaminy.

itamina C – dawkowanie i znaczenie w codziennej diecie

Nie da się ukryć, że witamina C kojarzy nam się ze stosowaniem w okresie przeziębienia i grypy. Jej właściwości są jednak nieco bardziej złożone. Dlaczego witamina C jest tak istotna?

Jest niezbędna przy produkcji kolagenu, czyli białek tworzących dodatkową warstwę nabłonkową, która utrudnia wirusom przedostanie się do organizmu człowieka.

Przyczynia się do produkcji limfocytów, czyli białych krwinek.

Witamery witaminy C w produktach naturalnych są niestety niezbyt trwałe i rozkładają się już podczas gotowania. Pewnym źródłem witaminy C są zatem świeże warzywa i owoce, zwłaszcza cytrusowe. Aby regularnie uzupełniać witaminę C, do swojego jadłospisu należy wprowadzić określone produkty. Istnieje także możliwość suplementacji witaminy C, ale należy pamiętać przy tym o prawidłowym dawkowaniu. Przedawkowanie witaminy C może prowadzić do poważnych problemów zdrowotnych, w tym związanych z układem pokarmowym (nudności, bóle brzucha).

Co ma najwięcej naturalnej witaminy C?

Witamina C ma za zadanie podniesienie odporności organizmu na wirusy. Jest przeciwutleniaczem oraz kofaktorem wielu enzymów, dzięki czemu aktywnie uczestniczy w mnogich procesach metabolicznych. Witamina C wspiera proces gojenia się ran, a także zmniejsza stres oksydacyjny w tkankach. Chociaż witamina C jest bardzo powszechna w naturze, to może jej zabraknąć w diecie. Niedobór witaminy C można odczuwać poprzez ogólne osłabienie czy też krwawienie z dziąseł. Jeśli objawy będą się nasilać, konieczna będzie konsultacja lekarska oraz uzupełnienie witaminy, najlepiej w formie suplementów diety i leków. Jej brak może poważnie zaszkodzić naszemu organizmowi. Witamina C występuje w następujących owocach:

pomarańcze,

melony,

cytryny,

truskawki,

kiwi,

jagody,

jabłka.

Znajdziemy ją również w warzywach, np.:

kiszona kapusta,

kalafior,

szpinak,

cebula,

papryka,

kapusta,

natka pietruszki.

Aby witamina nie straciła swoich wartości w okresie zimowym, kiedy dostęp do świeżych owoców i warzyw może być utrudniony, warto kupować mrożone produkty.

Czy alkohol zawsze szkodzi?

Data: 23.10.2019 10:45

Autor: Harnas

odkrywcyzdrowia.pl

Ludzie wytwarzają alkohol co najmniej od 9 tysięcy lat, a mimo to wielu nadal nie wie jak go używać. Wiadomo, że może on być przyczyną groźnych chorób. Alkohol stał się jednak nieodłącznym towarzyszem zabaw i trudno z niego całkiem zrezygnować. Podstawowym pytaniem jest: ile można pić, żeby sobie nie zaszkodzić?

Odpowiedzią może być tak zwane umiarkowane spożycie alkoholu. Jest to picie nie więcej niż równowartości jednego drinka dziennie w przypadku kobiet i mężczyzn powyżej 65 roku życia, lub dwóch drinków przez mężczyzn poniżej tego wieku. Przykładem takiego drinka może być: 350 ml piwa, 150 ml wina lub 40 ml wódki. Wszystko, co ponad to jest szkodliwe dla zdrowia. Ważne, że nie mówimy tu o średnim spożyciu, tzn. osoba, która wypija 7 razy więcej, ale tylko raz w tygodniu zdecydowanie szkodzi zdrowiu bardziej niż pijący umiarkowanie.

Dieta śródziemnomorska, jedna z najzdrowszych diet świata to nie tylko ryby, owoce morza i duża ilość warzyw, ale także czerwone wino. Nie więcej niż dwie lampki dziennie w przypadku mężczyzn i jedna w przypadku kobiet. Ale tylko podczas posiłku. W każdym innym przypadku szkodliwe skutki spożycia alkoholu przewyższają jego działanie prozdrowotne. Spożywany w niewielkich ilościach alkohol, a zwłaszcza czerwone wino, zmniejsza ryzyko chorób serca, insulinooporności i cukrzycy, demencji i przeziębień.

Nadużywanie alkoholu prowadzi do rozwoju raka jamy ustnej, gardła i przełyku, piersi, jelita grubego oraz marskości i raka wątroby, zapalenia trzustki, uszkodzenia mięśnia sercowego, nadciśnienia, udaru i uszkodzenia mózgu, a także zwiększa ryzyko wypadków i samobójstw. 40% śmiertelnych wypadków na drodze jest spowodowanych nadużyciem alkoholu, podobnie jak 2/3 przypadków przemocy domowej.

Wiadomo, że niektóre osoby powinny zupełnie unikać alkoholu: np. kobiety w ciąży, chorzy przyjmujący leki wykazujące interakcje z alkoholem, osoby po udarze krwotocznym, cierpiące na choroby trzustki, wątroby lub serca. Mimo doniesień o pozytywnym wpływie alkoholu na nasze zdrowie, picie nawet jednego drinka dziennie zwiększa ryzyko raka jamy ustnej, gardła i przełyku o 20%. Natomiast nadużywanie alkoholu, niezależnie od jego rodzaju, jest zawsze szkodliwe.

Zamieńmy, więc suto zakrapiane imprezy na obiad z lampką czerwonego wina. Na zdrowie!

#zdrowie #szczescie #zycie

Firmy blokują dostęp do leków

Data: 22.10.2019 11:32

Autor: kagomat

bankier.pl

Koncerny farmaceutyczne ograniczają konkurencję, żeby jak najdłużej zachować monopol na rynku. Robią to kosztem pacjentów – informuje wtorkowy "Dziennik Gazeta Prawna".Gazeta podaje, że firmy farmaceutyczne mają możliwość, by zgodnie z prawem blokować rozszerzanie programów lekowych o nowe preparaty. "W ostatnich dniach jedno z przedsiębiorstw sprzeciwiło się zmianom, które przyspieszyłyby dostęp do skutecznej terapii dla chorych na raka piersi"

#farmacja #leki #zdrowie

Jak wzmocnić odporność przed zimą?

Data: 21.10.2019 08:59

Autor: Harnas

odkrywcyzdrowia.pl

Ogólne zasady zwiększenia odporności organizmu na infekcje to:

– dieta bogata w warzywa i owoce,

– unikanie otyłości,

– palenia tytoniu,

– umiarkowane spożycie alkoholu,

– wysypianie się,

– unikanie stresów,

– regularny wysiłek fizyczny (mogą być spacery),

– zimne prysznice,

– dokładne mycie i dezynfekcja rąk.

#zdrowie

Codzienna ekspozycja na niebieskie światło skraca życie

Data: 21.10.2019 01:16

Autor: ziemianin

naukawpolsce.pap.pl

#ciekawostki #nauka #codziennaprasowka #wiadomosci #informacje #zdrowie

Długotrwały kontakt z niebieskim światłem emitowanym przez diody elektroluminescencyjne (LED) prowadzi do uszkodzenia komórek nerwowych i siatkówki oka. Muszki wystawione na jego działanie szybciej umierają.

Codzienna ekspozycja na niebieskie światło skraca życie

Wiadomo, że niebieskie światło bijące z ekranów smartfonów, tabletów i laptopów oraz stanowiące składową sztucznego oświetlenia utrudnia zasypianie i może zaburzać rytm okołodobowy. Teraz naukowcy z Uniwersytetu Stanu Oregon (USA) wykazali, że charakterystyczne dla barwy niebieskiej długości fal przyspieszają procesy starzenia się, uszkadzają oczy oraz niszczą komórki nerwowe. Wyniki badania opublikowano na łamach „Aging and Mechanisms of Disease”.

Specjaliści, a wśród nich Jaga Giebułtowicz – profesor biologii, która swoją karierę rozpoczynała w murach Uniwersytetu Warszawskiego, wystawiali muszki owocowe (Drosophila melanogaster) na działanie niebieskiego światła LED. W ciągu doby owady spędzały 12 godzin w świetle i 12 godzin w ciemności.

Okazało się, że zwierzęta mające przedłużony kontakt z niebieską frakcją światła żyły znacznie krócej, niż muszki, które trzymano w ciemności lub zabezpieczono przed falami o takiej długości. Ponadto u owadów zaobserwowano uszkodzenia w obrębie siatkówki oka, komórek nerwowych, a także upośledzenie lokomocji – muszki traciły zdolność wspinania się po ścianach. Zmiany te (uszkodzenie neuronów i upośledzenie lokomocji) dotyczyły również zwierząt, które nie posiadały oczu, a więc nie mogły bezpośrednio wpatrywać się w niebieskie światło.

„Fakt, że światło przyspieszało starzenie się muszek, z początku bardzo nas zaskoczył. (…) Potem zaczęliśmy się zastanawiać, dlaczego im szkodzi i zwróciliśmy uwagę na jego spektrum. Wtedy stało się jasne, że chociaż światło bez niebieskiego odcienia nieznacznie skracało ich długość życia, to samo niebieskie światło skracało ją w sposób radykalny” – komentuje prof. Giebułtowicz.

Jeśli tylko mogły, muszki owocowe unikały niebieskiego światła.

„Ludzkie życie w ciągu ostatniego stulecia znacznie się wydłużyło, odkąd znaleźliśmy sposoby na leczenie wielu chorób. W tym samym okresie zaczęliśmy spędzać coraz więcej i więcej czasu przy sztucznym oświetleniu” – zwraca uwagę badaczka.

„Technologia LED – nawet w najbardziej rozwiniętych krajach – jest jeszcze zbyt młoda, by poznać jej wpływ na ludzkie życie” – dodaje.

Naukowcy radzą, by zacząć stosować filtry światła niebieskiego. Zaznaczają też, że wiele urządzeń posiada możliwość blokady jego emisji – warto z niej

Data: 20.10.2019 17:03

Autor: FiligranowyGucio

Zdrowopedia_FB

ℹ️Nadmiar oczyszczczonego cukru – do czego może doprowadzić?

▶️Mamy go w słodyczach, chlebie, sosach, napojach, chipsach, ketchupie…

Generalnie niełatwo znaleźć obecnie produkt, który go w sobie nie zawiera, ponieważ cukier zwiększa doznania smakowe, uzależnia i zdecydowanie sprzyja… sprzedaży.

▶️W szczególności powinniśmy się wystrzegać jego znacznie gorszego odpowiednika – syropu glukozowo-fruktozowego!

▶️Cukier w połączeniu z tłuszczem wyjątkowo obciąża trzustkę i sprzyja otyłości.

#zdrowie #ludzie #cukier #ciekawostki

ZBiotics - probiotyk z genetycznie zmodyfikowanych bakterii do zapobiegania kacowi (wideo)

Data: 17.10.2019 19:14

Autor: ziemianin

youtube.com

#ciekawostki #nauka #informacje #wiadomosci #zdrowie #ZBiotics #probiotyk #kac #aldehydoctowy #enzym #laseczkasienna #Bacillussubtilis

Twórcy startupu z Doliny Krzemowej zaproponowali probiotyk ZBiotics z genetycznie zmodyfikowanymi bakteriami, który pomaga zapobiegać kacowi.

ZBiotics – probiotyk z genetycznie zmodyfikowanych bakterii do zapobiegania kacowi

wideo – Testowanie „najlepszego” naukowego lekarstwa na kaca

Po spożyciu alkoholu w organizmie powstaje aldehyd octowy. To toksyczna substancja, która powoduje nieprzyjemne objawy: ból głowy, nudności czy wymioty. Spożycie probiotyku przed wypiciem pierwszego drinka, kieliszka wina itp. ma pomóc w rozłożeniu aldehydu.

ZBiotics zawiera "dobre" bakterie, które zostały zmodyfikowane genetycznie, by rozkładać CH3CHO. Musieliśmy stworzyć coś nowego, by poradzić sobie z problemem nierozwiązanym przez naturę. Podstawą do opracowania ZBioticsu był pomysł, by skierować albo wykorzystać możliwości bakterii, okiełzać je, ażeby uzyskać cechy użyteczne dla ludzi – tłumaczy Zack Abbott, założyciel firmy.

Abbott, z wykształcenia mikrobiolog, wybrał laseczki sienne (Bacillus subtilis) i zmodyfikował je w taki sposób, by wytwarzały enzym do rozkładu aldehydu octowego. To odpowiednik enzymu produkowanego w tym samym celu przez nasze wątroby, tyle tylko że w przypadku probiotyku jest on dostarczany bezpośrednio do przewodu pokarmowego.

ZBiotics jest sprzedawany w niewielkich 15-ml buteleczkach. Za jedną trzeba zapłacić od 9 do 12 dolarów. Producent podkreśla, że preparat składa się tylko z wody, naturalnej substancji smakowej i B. subtilis ZB183. Mogą w nim występować niewielkie ilości soi (soję wykorzystano w hodowli laseczek; przed butelkowaniem stosuje się płukanie, ale śladowe jej ilości mogą pozostać).

Abbott dodaje, że probiotyk pomaga w usuwaniu nieprzyjemnych skutków picia alkoholu, ale nie chroni przed stanem upojenia ani nie przyspiesza trzeźwienia. Amerykanin zaleca, by dla uzyskania optymalnych efektów stosować ZBiotics z innymi metodami i dbać o odpowiednią ilość snu oraz nawodnienie. Przypomina też o odpowiedzialnym piciu alkoholu.

Data: 15.10.2019 11:34

Autor: Kiszony

Ktoś z was wie dlaczego w Polsce nie było ani jednego przypadku wypłaty odszkodowania po powikłaniu poszczepiennym, w Polsce powikłania nie istnieją? W USA „system” wypłat odszkodowań za powikłania poszczepienne przekroczył 4 mld $.

https://childrenshealthdefense.org/news/4-billion-and-growing-u-s-payouts-for-vaccine-injuries-and-deaths-keep-climbing/

#zdrowie #lekarz #szczepienia

Data: 13.10.2019 17:49

Autor: Kiszony

Chcesz cieszyć się dobrym zdrowiem? Odpowiednia dieta/profilaktyka to klucz. Przeciętny lekarz jest w tym ułomny, więc dokształć się i działaj….a staniesz się lepszą wersją siebie!

Dziś update do poprzedniej wersji ….Z własnego doświadczenia i dostępnych badań stwierdzam, że nie tylko w tym temacie intryguje do dalszych badań……uważam że kapsaicyna .to niesamowity organiczny związek chemiczny który może spowodować "rewolucje" w wielu schorzeniach. Polecam!

#zdrowie #dieta

Kardamon nie tylko do kawy – dlaczego warto go stosować?

Data: 13.10.2019 12:19

Autor: ziemianin

longevitas.pl

#ciekawostki #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #kardamon #zdrowie #kuchnia

Kardamon wyróżnia się niezwykłym, rozgrzewającym i pikantno-słodkim smakiem. Wpływa pozytywnie na trawienie i.. odświeża oddech. To jedna z najpopularniejszych przypraw indyjskich, która szturmem zdobyła kuchnie na całym świecie.

Kardamon nie tylko do kawy – dlaczego warto go stosować?

wymagany angielski

Źródło: Draxe

Czym jest kardamon?

Kardamon pochodzi oryginalnie z Indii, które do 2000 roku były jego największym producentem. Dziś miano to należy do Gwatemali, w której obecny jest od 1914 roku, za sprawą niemieckiego plantatora kawy Oscara Majusa Kloeffera. Kraj ten wytwarza średnio 25 000-29 000 ton kardamonu rocznie.

Na uwagę zasługuje również olejek eteryczny z kardamonu, stosowany nie tylko w kosmetykach, ale też do aromatyzowania farmaceutyków. Pozyskiwany z nasion, składa się przede wszystkim z cyneolu i octanu α-terpinylu.

Istnieje kilka rodzajów kardamonu, choć wszystkie mają słodko-pikantny smak, określany często jako ciepła kwiatowo-cytrusowa mieszanka. Kardamonowy aromat jest pikantny, o orzechowo-cytrusowej nucie.

Do Polski najczęściej trafia zielony kardamon, wyróżniający się wyraźnym, lekko słodkim, kwiatowym posmakiem. W każdym strąku znajdują się trzy nasiona, które mamy zwykle na myśli, kiedy mówimy o kardamonie-przyprawie. Strąki dojrzewają powoli, należy zbierać je kiedy są dojrzałe w 70-75%. Po zebraniu są myte i suszone, a od sposobu w jaki się to odbywa zależy ostateczny kolor.

Przyprawa ta jest bardzo intensywna w smaku, dlatego zazwyczaj używamy go niewiele. Nie należy również do najtańszych, co wynika z konieczności manualnego zbierania. W sprzedaży kardamon występuje zwykle w postaci zmielonej lub w strąkach. W niektórych przepisach podkreśla się konieczność zastosowania go w tej drugiej formie, bez naruszania nasion. Z pewnością zmielony fabrycznie kardamon jest wygodniejszy w użyciu, jednak mniej aromatyczny. Zmniejsza się również jego prozdrowotna moc, jako że strączki całe lub świeżo zmielone zawierają więcej olejków eterycznych. Ponadto mogą być przechowywane nawet przez rok.

Kardamon bywa porównywany z kolendrą, ze względu na podobne benefity dla zdrowia. Mają właściwości obniżania poziomu glukozy we krwi, działają wspomagająca w walce z cukrzycą, obniżają ciśnienie krwi oraz łagodzą problemy trawienne. W medycynie ajurwedyjskiej kardamon, kolendra, koper włoski, imbir oraz kminek stanowią kluczowe dla zdrowia trawiennego przyprawy. Ich umiejętne stosowanie w istocie ma bardzo korzystny wpływ na funkcjonowanie układu pokarmowego.

Istnieją jednak między nimi pewne różnice. Kardamon pochodzi z Azji, stosowany jest w celu walki z próchnicą, nieświeżym oddechem oraz astmą. Kolendra rośnie również w Europie (poza tym w Afryce i Azji zachodniej), łagodzi lub zapobiega zatruciom pokarmowym, wspiera walkę z zakażeniami układu moczowego oraz wysokim poziomem cholesterolu.

Kardamon świetnie komponuje się z: cynamonem, wanilią, migdałami, goździkami, kokosami, imbirem oraz różą. Z powodzeniem można dodać go do: herbaty (w tym herbatek ziołowych) czy kakao, koktajlów, pikantnych potraw, zup, pieczywa, a także deserów, jak naleśniki, ciasta czy budynie.

Prozdrowotne właściwości kardamonu

Jakie super moce posiada kardamon?

Może wspomóc leczenie nowotworów…

Badania na zwierzętach wykazały, że kardamon może być stosowany jako środek chemoprewencyjny lub opóźniający rozwój komórek rakowych. Badanie z 2012 roku, opublikowane na łamach Journal of Medicinal Food wykazało, że przyprawa ta miała pozytywny wpływ na zdrowie skóry zwierząt. Jak odkryli naukowcy, doustne podanie proszku z kardamonu wyraźnie zmniejszyło pojawianie się oraz liczbę guzów. Badanie ukazało kardamon jako środek o chemoprewencyjnym potencjale, przeciwko dwustopniowemu rakowi skóry. Najważniejsze składniki przyprawy które mogą pomóc w ochronie przed rakiem, to cyneol i limonen.

… oraz cukrzycy

W kardamonie znajduje się dużo manganu, na którego deficyt – według badań – cierpią diabetycy. Nie jest jednak jasne, czy niski poziom tego pierwiastka jest konsekwencją cukrzycy, czy też przyczynia się do jej rozwoju. Bez względu jednak na kierunek zależności, dodanie kardamonu do diety w przypadku walki z cukrzycą jest dobrym ruchem. Jak wykazało badanie kliniczne, pacjenci cukrzycowi o wyższym poziomie manganu we krwi, byli mniej zagrożeni „złym” cholesterolem LDL, niż te z niższym poziomem pierwiastka.

Obniża ciśnienie krwi

Badaniem przeprowadzonym przez Indigenous Drug Research Center, na indyjskim RNT Medical College’s Department of Medicine objęto 20 pacjentów, u których zdiagnozowano niedawno pierwotne nadciśnienie w I stadium. Naukowcy obserwowali efekty podawania tym osobom 3 gramów kardamonu w proszku dziennie, przez 12 tygodni. Wyniki wykazały, że proszek pomógł obniżyć ciśnienie skurczowe, rozkurczowe i średnie ciśnienie krwi. To jednak nie koniec, okazało się bowiem, że całkowity poziom przeciwutleniaczy po ok. 3 miesięcy wzrósł o 90%!

Walczy z nieświeżym oddechem

Przeżuwanie nasion kardamonu pomaga wyeliminować nieprzyjemny oddech. To dlatego znajduje się w niektórych gumach do żucia i produktach odświeżających oddech.

W badaniu przeprowadzonym przez Department of Microbiology na indyjskim Kurukshetra University, przyjrzano się przeciwdrobnoustrojowemu działaniu wyciągu z kardamonu, wobec bakterii jamy ustnej. Naukowcy uznali, że działa skutecznie przeciwko takim bakteriom jak Streptococcus mutant czy Candida albicans.

Znajdujący się w olejku kardamonowym cyneol ma silne działanie antyseptyczne, eliminując bakterie odpowiedzialne za nieświeży oddech oraz inne infekcje.

Wspiera pracę układu pokarmowego

W Tradycyjnej Medycynie Chińskiej oraz ajurwedyjskiej kardamon jest skutecznym narzędziem do walki np. z bólami brzucha. Badanie na modelu zwierzęcym z 2014 roku skupiało się na wpływie mieszanki składającej się z: gorącej wody, kardamonu, kurkumy oraz liści Blumea balsamifera, na wrzody żołądka u zwierząt, wywołane aspiryną.

Jak odkryto, te zwierzęta które otrzymywały kombinację ziół przed podawaniem aspiryny, doświadczały mniejszych owrzodzeń żołądka, zarówno w kwestii liczby jak i ich wielkości. Mniejsze były również uszkodzenia błony śluzowej żołądka.

Łagodzą objawy astmy

Badanie z wykorzystaniem modelu zwierzęcego wykazało, że kardamon działa rozszerzająco na oskrzela, dzięki czemu zmniejsza się opór w drogach oddechowych, zwiększając przepływ powietrza do płuc. W skrócie – kardamon ułatwia oddychanie, co z pewnością jest dobrą wiadomością dla wszystkich tych, którzy cierpią z powodu utrudnień na tym polu.

Pomaga leczyć ubytki

Niezwykłą właściwością kardamonu jest to, że potrafi również zapobiegać rozwojowi próchnicy oraz wspomóc walkę zarówno z nią, jak i z ubytkami. Ma nie tylko właściwości bakteriobójcze, ale też (dzięki pikantności) stymuluje produkcję śliny, co ma działanie oczyszczające. Ponadto włóknista, zewnętrzna powłoka strączka pozwala czynić to bardziej mechanicznie.

Wartości odżywcze kardamonu

Co jeszcze znajdziemy w tej niezwykłej przyprawie?

Jedna łyżka mielonego kardamonu zawiera około:

18 kalorii,

4 g węglowodanów,

0,6 g białka,

0,4 g tłuszczu,

1,6 g błonnika,

1,6 mg manganu (80% zalecanego dziennego spożycia),

0,8 mg żelaza (4,4% zds),

13 mg magnezu (3,3% zds),

0,4 mg cynku (2,7% zds),

22 mg wapnia (2,2% zds),

65 mg potasu (1,9% zds),

10 mg fosforu (1% zds).

Środki ostrożności

Nie ma informacji na temat niepożądanych skutków stosowania kardamonu w normalnych ilościach.

Powinny jednak unikać go osoby borykające się z kamieniami żółciowymi, ponieważ może wywołać u nich ból.

Nie ma również odpowiednich danych, mówiących o bezpieczeństwie stosowania kardamonu przez kobiety w ciąży i karmiące piersią. Istnieje obawa, że medyczne ilości przyprawy mogą powodować poronienie. W tych wypadkach należy więc przyjmować niewielkie ilości, a najlepiej skonsultować te dawki z lekarzem.

Data: 02.10.2019 22:06

Autor: bananaplugs

Dobra, to żeby zmienić temat

tl;dr : Skąd ludzie którzy ewidentnie odnieśli w życiu sukces, mają czas i siłę mentalną na zdrowe życie?

Mało mam w życiu ludzi których bym nazwał wzorami. Jest takie powiedzenie – never meet your heroes. Publiczny obraz który mogą kreować może się diametralnie różnić od ich faktycznej osoby. Ale na pewno są rzeczy które warto od nich naśladować. John Carmack, Linus Torvalds, Elon Musk, Jim Keller, Dave Mustaine. Gdzieś tyle ich będzie. Są to osoby o których bez zastanowienia można powiedzieć, ze po prostu odnieśli sukces, i którzy na pewno mnie w jednym bądź innym momencie mojego życia zainspirowali, w jednej bądź innej kwestii.

I jeszcze jedno – nie są grubi. Niektórzy nawet mimo dość sędziwego wieku (czy wiecie że Torvalds i Carmack mają już 49 lat?), po prostu trzymają formę. Moje pytanie brzmi – jak? Tzn jak ktoś, kto poświęca tyle czasu na swoją karierę (a przynajmniej taka jest percepcja), ma czas i siłę woli na zdrowe odżywianie się, i aktywny sport?

Bo tak, oczywiście że można pokazać kogoś kto sukces też odniósł, kto też jest wzorem, ale jest gruby. Takich będzie nawet więcej. Ale to nie o to chodzi. Chodzi o to jak MIMO TEGO móc się jeszcze takimi rzeczami zająć – zadbać o zdrowe jedzenie (ktoś musi je zrobić!), znaleźć czas i miejsce na konstruktywny wysiłek fizyczny.

Bo umówmy się – racjonalne jest dbanie o siebie. Przedłużasz sobie życie, masz lepsze zdrowie, no praktycznie ciężko jest znaleźć argument przeciw. I może to im starczy, żeby rezerwować czas w swoim życiorysie na to. Ale dla normalnego szaraczka, który wstaje rano o 7mej, żeby na 9tą być w biurowcu, jeść zamawawiane żarcie na luch, doczłapać się na tą 18-19tą do domu, i mieć kilka godzin dla siebie, gdzie jeszcze trzeba pomyśleć o rzeczach które trzeba zrobić w domu, jakiś wypoczynek? Nie wiem jak ludziom się to udaje. Ale chciałbym wiedzieć. Może ktoś tu wie, to chętnie posłucham.

#kondycja #przemyslenia #zdrowie #dieta

Eksperci: nie ma bezpiecznej dla zdrowia dawki alkoholu

Data: 02.10.2019 18:43

Autor: ziemianin

naukawpolsce.pap.pl

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #zdrowie #naukawpolsce #alkohol

Nie ma czegoś takiego, jak bezpieczna dawka alkoholu; niemal każda jest toksyczna dla naszego organizmu – twierdzą eksperci różnych specjalności. Alkohol grozi marskością wątroby i zwiększa ryzyko zachorowania na nowotwory. Nie jest prawdą, że chroni przed chorobami sercowo-naczyniowymi.

Eksperci: nie ma bezpiecznej dla zdrowia dawki alkoholu

"Szczególnie u kobiet w ciąży nie ma czegoś takiego, jak bezpieczna dawka alkoholu" – przekonywał dziennikarzy dr hab. Przemysław Biliński ze Szpitala im. M. Kopernika w Łodzi. Ostrzegał, że kobieta, która sięga po alkohol w czasie ciąży, wpływa na zdrowie dwóch kolejnych pokoleń, zarówno swego dziecko, jak i wnuka.

całość tekstu na stronie źródła

O jedzeniu przyszłości - na Festiwalu Przemiany w "Koperniku"

Data: 02.10.2019 18:27

Autor: ziemianin

kopernik.org.pl

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #jedzenie #zdrowie #wydarzenia #warszawa

Czym ludzkość będzie się żywić za dziesiątki czy setki lat? Jak przerzucić się na jedzenie, które będzie bardziej przyjazne dla środowiska? To tylko część pytań, jakie pojawią się podczas Festiwalu Przemiany. Atrakcje zaplanowano między 3 a 6 października w Centrum Nauki Kopernik.

O jedzeniu przyszłości – na Festiwalu Przemiany w "Koperniku"

Podczas tegorocznego Festiwalu Przemiany poznać będzie można nowoczesne produkty, prototypy i procesy oraz nowe technologie, które odmienić mogą przemysł rolno-spożywczy. "Zderzymy trendy, dane, wynalazki i innowacje ze zmianami społecznymi zachodzącymi pod ich wpływem. Przyjrzymy się również statystycznej skuteczności protestów i bojkotów, a także lobbingu, którego na całym świecie podejmują się wielkie organizacje aktywistyczne, opierając swoje postulaty na drobiazgowych śledztwach i badaniach naukowych" – zapowiadają festiwal organizatorzy.

Festiwal otworzy 3 października Koert van Mensvoort – artysta, naukowiec, filozof, który podczas swojego wykładu pokaże, jak właściwie wykorzystywana technologia może stać się naszą nową naturą.

"Produkując coraz więcej żywności, przyczyniliśmy się do zniszczenia naturalnego środowiska. Ostatni moment, by spróbować ocalić planetę, jest właśnie teraz. Nauka i technika dostarczają nam narzędzi. Od nas zależy, czy i jak je wykorzystamy" – piszą organizatorzy.

W ramach festiwalu odwiedzić będzie można w CNK bezpłatną wystawę "Uśpieni sytością". Główne wątki wystawy to hodowla, uprawa i marnowanie jedzenia. Będzie się można tam przekonać, jakie mogą być alternatywne źródła białka i sprawdzić, czy tradycyjnego schabowego zastąpią wodorosty, robaki, roślinne mieszanki czy wyhodowane w laboratorium mięso. Sekcja poświęcona uprawom przyszłości pozwoli przyjrzeć się nowym sposobom hodowli roślin. A w kolejnej części wystawy będzie okazja, by przyjrzeć się odpadom, jakie generuje przemysł spożywczy.

Przewidziane są też panele dyskusyjne, spotkania z ekspertami prowadzone w mniej formalnej atmosferze, koncerty. Zaprezentowane będą też rozwiązania, które mogą stać się przyszłością.

Od 4 do 6 października odbywać się też będą w Koperniku bezpłatne projekcje wielu filmów dokumentalnych, których tematem jest żywność.

Wydarzenie odbywają się przede wszystkim w Centrum Nauki Kopernik. Wstęp jest wolny. Szczegóły w LINKU.

Konkurencja nie śpi: pozycja kaszy owsianej i gryczanej zagrożona

Data: 02.10.2019 09:15

Autor: ziemianin

sptnkne.ws

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #ciekawostki #zdrowie #kaszaorkiszowa #kaszagryczana #kaszaowsiana #dieta

Eksperci dotychczas wychwalali cudowne właściwości kaszy gryczanej i owsianej, ale nie tylko te dwa rodzaje kasz mają zbawienny wpływ na organizm. Coraz mocniejszą pozycję w diecie zajmuje orkisz. Jakie ma wartości?

Konkurencja nie śpi: pozycja kaszy owsianej i gryczanej zagrożona

Orkisz to rodzaj pszenicy, zawierający jednak większe ilości białka i innych substancji odżywczych niż zwykłe zboża. Jakie są korzyści tego ekologicznego produktu o lekko orzechowym aromacie i czy jest on w jakimś stopniu szkodliwy?

Istotną cechą budowy kłosa orkiszu jest bardzo mocna łuska, która otacza ziarno i skutecznie chroni je przed zanieczyszczeniami z atmosfery, a nawet promieniowaniem radioaktywnym.

Najczęściej jest wykorzystywany do przygotowania kasz, ponieważ wypieki z mąki orkiszowej mają dosyć specyficzny smak i szybko czerstwieją.

Dla osób, które odżywiają się zdrowo, pszenica orkiszowa pod postacią płatków czy kaszy może być wspaniałym śniadaniem, które nasyci organizm całym kompleksem substancji odżywczych.

Skład kaszy orkiszowej

Płatki orkiszowe są uważane za dietetyczne z powodu małej zawartości tłuszczu i wysokiej koncentracji białka (około 35-40%). Są również bogatym źródłem aminokwasów, takich jak arginina, lizyna i walina. A kompleks witamin i minerałów jest naprawdę imponujący:

witaminy grupy B – ryboflawina,

tiamina,

pirydoksyna,

kwas foliowy i pantotenowy;

witamina E,

witamina K,

witamina PP,

selen,

magnes,

wapń,

cynk,

żelazo,

miedź,

fosfor,

potas,

mangan

Orkisz dosłownie wymiata toksyny z organizmu, obniża poziom cholesterolu, poprawia skład krwi, stymuluje przemianę materii, pomaga schudnąć, zwiększa odporność oraz funkcje obronne organizmu, zapobiega takim chorobom jak miażdżyca, nowotwory, zawał, wylew, normalizuje poziom cukru we krwi, stabilizuje pracę układu nerwowego, wspomaga zdrowie psychiczne, zwiększa koncentrację i poprawia pamięć.

Kasza orkiszowa jest bardzo dobra dla osób z nietolerancją glutenu, zaleca się ją zarówno przy anemii, cukrzycy, jak i zapaleniu żołądka w okresie remisji. Jednak zanim wprowadzimy orkisz do swojej diety, powinniśmy skonsultować się z lekarzem.

Szkodliwość i przeciwwskazania do spożywania orkiszu

Do przeciwwskazań można zaliczyć zaostrzenie chorób układu pokarmowego, indywidualną nietolerancję i reakcje alergiczne. Częste spożywanie kaszy orkiszowej w niektórych przypadkach może prowadzić do dolegliwości żołądkowych, biegunki, wzdęć i bólów brzucha.

Data: 02.10.2019 09:05

Autor: Kiszony

Wlewy dożylne z witaminy C pomocne w leczeniu sepsy.

https://medicalxpress.com/news/2019-10-links-vitamin-therapy-survival-sepsis.html

"Nowe badania prowadzone przez Virginia Commonwealth University, opublikowane w październikowym wydaniu Journal of the American Medical Association sugerują, że pacjenci z sepsą i septycznym uszkodzeniem płuc mogą mieć większe szanse na przeżycie i szybsze wyzdrowienie po leczeniu wlewami witaminy C. Sepsa jest główną przyczyną zgonów w szpitalach w USA, a do 300 000 zgonów rocznie."

Naukowcy odkryli, że dożylne leczenie witaminą C zmniejszyło śmiertelność u pacjentów z sepsą z 46% w grupie placebo do prawie 30% w grupie z witaminą C.

Ta terapia może potencjalnie zmienić sposób, w jaki dbamy o pacjentów z sepsą. Być może znaleźliśmy terapię ratującą życie ”, powiedziała pierwsza autorka Alpha A.„ Berry ”Fowler III, MD, profesor w Zakładzie Chorób Płuc i Medycyny Opieki Krytycznej na Wydziale Medycyny Wewnętrznej VCU School of Medicine.” potrzebne są dalsze badania, wyniki naszych wstępnych badań są zachęcające ”.

23,7mld $ tyle w 2013r wydano na leczenie sepsy w amerykańskich szpitalach.

Badanie CITRIS-ALI, zaprojektowane w celu zbadania wpływu witaminy C na niewydolność narządów, częstego powikłania posocznicy, które często prowadzi do śmierci, wykazało, że pacjenci otrzymujący dożylnie witaminę C spędzili znacznie mniej dni na oddziale intensywnej terapii i ogólnie w szpitalu.

Dotacja w wysokości 3,2 miliona dolarów z Narodowego Instytutu Zdrowia sfinansowała badanie kliniczne, w którym wzięło udział 167 pacjentów z siedmiu miejsc rekrutacji, w tym Kliniki Cleveland, Medical College of Wisconsin, University of Kentucky i Emory University. Było to pierwsze randomizowane, podwójnie zaślepione, kontrolowane placebo wieloośrodkowe badanie dotyczące witaminy C i jej potencjalnego wpływu na sepse i zespół ostrej niewydolności oddechowej, chorobę płuc często związaną z sepsą na całym świecie. Badanie przeprowadzono od września 2014 r. Do listopada 2017 r.

„Wyobraź sobie dwa w pełni załadowane 747 rozbijające się każdego dnia – tyle osób rocznie umiera na sepsę w tym kraju” – powiedział Fowler. „Badanie CITRIS-ALI może stanowić podstawę do większego, bardziej ostatecznego badania”.

#nauka #zdrowie #choroby #leczenie

Data: 01.10.2019 18:34

Autor: FiligranowyGucio

Zdrowopedia_Fb

Dbanie o mikroflore jelitową, szczególnie zimą, powinno stać się pewnego rodzaju naszą rutyną. To tutaj znajduje się nasza odporność – co więcej, mikroflora jelitowa odpowiada również za nasze samopoczucie!

🔸Jakie żywienie wpływa pozytywnie na stan mikroflory jelitowej?

🔸Jakie są objawy dysbiozy?

🔸Kto jest szczególny narażony na dysbiozę?

🔸Czynniki żywieniowe wpływające na dobry stan mikroflory jelitowej

ℹ️ Z ewolucyjnego punktu widzenia charakter flory jelitowej zależy od składu diety (zachodzą znaczne różnice między zwierzętami wszystkożernymi, mięsożernymi i roślinożernymi)

Więcej przeczytasz na stronie:

https://www.zdrowopedia.com/wszystko-o-zdrowiu/blog/122-mikroflora-jelitowa

#jelita #zdrowie #ludzie #odzywianie

Czy nasiona konopi są dla ciebie dobre?

Data: 01.10.2019 17:44

Autor: ziemianin

healthyasabirch.com

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #nauka #zdrowie #konopieindysjkie

Konopie Ludzie wpadają w panikę, gdy słyszą słowo „konopie indyjskie”. Natychmiast kojarzą je z narkotykami, takimi jak marihuana i ich właściwości psychoaktywne.

wymagany angielski

Czy nasiona konopi są dla ciebie dobre?

Ostatnio wiele powiedziano o oleju konopnym (Cannabis Indica) i jego wspaniałych właściwościach. I to jest niezaprzeczalna prawda.

Spójrzmy teraz na nasiona konopi, które, jak się przekonacie, mają również wyjątkową wartość odżywczą i; dlatego są również cenne dla twojego zdrowia.

Tymczasem okazuje się, że konopie są bogate w nienasycone kwasy tłuszczowe i witaminę E. Zawierają jeszcze więcej tych właściwości niż orzechy włoskie czy nasiona lnu.

Praktycznie nie ma innej rośliny tak bogatej w nienasycone kwasy tłuszczowe.

Ostatnio pojawiły się ponownie na rynku i są bardzo popularne. Zostały nawet uznane za „pożywienie”.

o zawierają nasiona marihuany i jak wpływają na twoje zdrowie?

Nasiona marihuany zawierają:

nienasycone kwasy Omega 3: zapobiegają starzeniu się komórek i ich śmierci, regulują poziom dobrego i złego cholesterolu, normalizują ciśnienie krwi, zmniejszają krzepliwość krwi, a tym samym zmniejszają ryzyko zawałów serca i zatorowości. Nasiona te mają również działanie przeciwzapalne, przeciwcukrzycowe i przeciwnowotworowe. Ponadto wspierają układ odpornościowy. Poprawiają jakość i kondycję skóry, paznokci i włosów.

EFA lub niezbędne kwasy tłuszczowe. Idealny jest stosunek kwasu linolowego Omega 6 do kwasu linolenowego Omega 3. Regularne przyjmowanie poprawia sprawność umysłową.

GLA lub kwas gamma-linolenowy reguluje prawidłowe funkcjonowanie komórek, nerwów, mięśni i wielu innych narządów w organizmie. Badania wykazały, że ryzyko zapalenia stawów zmniejsza się nawet o 25%.

Białko zawarte w nasionach konopi jest lekkostrawne, nie wywołuje alergii i jest doskonale wchłaniane przez organizm, nawet lepiej niż białka roślin strączkowych lub orzechy. Białko to zawiera argininę. Tlenek azotu powstaje z argininy, która poprawia ukrwienie i odżywianie komórek mięśniowych oraz poszerza naczynia krwionośne. Nasiona konopi zawierają wszystkie aminokwasy, których organizm potrzebuje do prawidłowego funkcjonowania, nawet te, których sam nie jest w stanie wyprodukować.

Błonnik zawarty w nasionach konopi jest rozpuszczalny i nierozpuszczalny. Nasiona zawierają dużo błonnika. Rozpuszczalne włókno tworzy żel w żołądku, który chroni przewód pokarmowy, a nierozpuszczalny błonnik oczyszcza go; usuwa resztki niepodstawionej żywności, toksyn i wielu innych niepotrzebnych i złych produktów ubocznych.

Nasiona konopi zawierają dużą ilość witaminy E. Jest to jeden z najsilniejszych przeciwutleniaczy. Chroni twoje komórki przed uszkodzeniem.

Nasiona zawierają duże ilości pierwiastków takich jak: magnez, cynk, fosfor, żelazo, które są również niezbędne do prawidłowego funkcjonowania. 

Przyjrzyjmy się nasionom konopi i dodajmy je do naszych codziennych posiłków. Włókniste nasiona konopi są smaczne i można je dodawać do płatków śniadaniowych, musli, jogurtu, napojów, sałatek, makaronów, a nawet do pieczenia ciast lub chleba. Na liście pożywienia zajmują wysoką pozycję obok produktów takich jak: miód, buraki czy kiszona kapusta.

Data: 29.09.2019 16:21

Autor: Kiszony

Lurasy…z ciekawości muszę zapytać, czy ktokolwiek z was pił kiedykolwiek wyciśnięte owoce rokitnika, po 2 takie kieliszki przynajmniej 2 razy dziennie przez tydzień? Ja znowu zacząłem, 4 dzień i kocham to uczucie, ta roślina daje naprawdę odczuwalnego kopa. Nie bez powodu zaliczana jest do najbardziej wartościowych odżywczo roślin na świecie, teraz sezon, polecam!

#rosliny #przemyslenia #zdrowie

Jedzenie kaszy gryczanej może zdziałać cuda

Data: 29.09.2019 01:07

Autor: ziemianin

pl.sputniknews.com

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #kuchnia #zdrowie #dieta #jedzenie

Zima za pasem, nadchodzi okres przeziębień i niedoboru witamin. Eksperci podpowiadają, jak zwykła kasza gryczana pomoże nam w podtrzymaniu odporności.

Jedzenie kaszy gryczanej może zdziałać cuda

Wiki: Kasza gryczana

Specjaliści są zdania, że to właśnie w sezonie jesiennych infekcji warto zacząć jeść regularnie kaszę gryczaną. Jej obecność w diecie zapewnia otrzymanie ważnych pierwiastków, a ze względu na wysoki poziom tryptofanu gryka poprawia nastrój i sen.

Mistrzyni przeciwutleniaczy

Kasza gryczana jest liderem wśród kasz pod względem ilości przeciwutleniaczy. W szczególności są w niej obecne związki fenolowe kwercetyny i rutyna. Substancje te neutralizują wolne rodniki w tkankach ludzkiego ciała, które mogą prowadzić do powstawania komórek rakowych. Z kolei rutyna (witamina P) poprawia krążenie krwi, pomaga zapobiegać chorobom sercowo-naczyniowym – podaje Medikforum.

Przydatna w przypadku cukrzycy

Spożywanie gryki chroni przed gwałtownym wzrostem cukru we krwi, wynika to z jej powolnego wchłaniania ze względu na dużą liczbę aminokwasów i włókien roślinnych.

Odpowiednia dla alergików

Kasza gryczana jest produktem hipoalergicznym, dobrze nadaje się dla osób uczulonych na brud, pyłki itp.

Na żylaki

Jako bogate źródło rutyny gryka bardzo skutecznie wzmacnia żyły i małe naczynka, jest dobrym pomocnikiem w leczeniu żylaków, a także jest zalecana jako środek zapobiegający miażdżycy.

Nie zawiera glutenu

Gryka nie należy do roślin zbożowych i nie zawiera glutenu. Dziś coraz częściej diagnozuje się nietolerancję tej substancji, ale kasza gryczana doskonale pasuje do diety bezglutenowej.

Chroni przed zapaleniem płuc

Gryka jest doskonałym źródłem cynku, który pomaga układowi odpornościowemu lepiej radzić sobie z pneumokokami, głównym czynnikiem wywołującym niebezpieczną chorobę płuc. Pod jego wpływem komórki odpornościowe aktywniej niszczą czynniki wywołujące zapalenie płuc.

Nie przyczynia się do przyrostu masy ciała

Gryka to zboże dietetyczne: w formie gotowanej jest niskokaloryczne. Kasza gryczana znajduje się na liście pokarmów węglowodanowych zalecanych przy zdrowej diecie: zawiera dużo rozpuszczalnego błonnika, dzięki czemu trawienie spowalnia, a uczucie sytości trwa długo.