Broń wojskowa w House of Guns

Data: 19.07.2020 19:49

Autor: ziemianin

milmag.pl

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #Sprzet #Uzbrojenie #bron #uzbrojenie

Broń wojskowa w House of Guns

Pistolet maszynowy Vz.24 ze stałą drewnianą kolbą i bakielitowym łożem

Wrocławskie przedsiębiorstwo Triplex, właściciel hurtowni House of Guns odebrało dużą dostawę powojskowej broni strzeleckiej. Uzbrojenie pochodzi z magazynów krajów bloku wschodniego. Łącznie dostarczono ponad 4000 sztuk, a planowane są kolejne dostawy. Po dostosowaniu do polskich wymogów broń trafi do sklepów.

Najwięcej dostarczono pistoletów maszynowych Vz 24 (200 szt.) i Vz 26 (2567 szt.). Są to dwie odmiany tej samej, czechosłowackiej broni samoczynnej w kalibrze 7,62x25. Vz.24 od Vz.26 różnią się kolbą. Pierwsza wyposażono w stałą, wykonaną z drewnianą, a drugą w prętową, składaną na bok. Pistolety zasilane są z 32-nabojowych magazynków.

Czeski Vz.26 z kolbą składaną. Broń na pierwszy rzut oka nieużywana, wciąż oryginalnie zakonserwowana

Odebrano również sporą ilość (500 szt.) tak zwanych jugo szmajserów, czyli pistoletów maszynowych Zastava M56 w kalibrze 7,62x25. Część broni jest w pełnym ukompletowaniu: 4 magazynki, ładownica, bagnet i olejarka. Większość jest oryginalnie zakonserwowana co pozwala zakładać, że jest to broń w świetnej kondycji. Pistolety zasilane są z 32-nabojowych magazynków i wszystkie wyposażono w prętową kolbę składaną pod komorę zamkową.

Jugo szmajser w pełnym ukompletowaniu

Poza M56, z zasobów jugosłowiańskich sił zbrojnych, trafiły do Polski pistolety maszynowe M49/57 w kalibrze 7,62x25. Sylwetką przypominają popularną pepeszę i są zasilane z 35 nabojowych magazynków. House of Guns donosi, że dostępne jest 180 szt. w różnym ukompletowaniu. Część zestawów poza pistoletem będzie oferowana z jednym lub dwoma magazynkami ładownicą.

Skrzynia pełna pistoletów maszynowych Zastava M49/57

Do pary z jugosłowiańskimi w kontenerach znalazły się prawdziwe, radzieckie PPSz-41 (kal. 7,62x25) w ilości 200 szt. Pistolet Szpagina jest dostępny oczywiście wraz ze znanym z dawnych wojennych filmów 71-nabojowym bębnowym magazynkiem.

PPSz-41 łatwo odróżnić od Zastawy M49 po innych otworach w osłonie lufy i bębnowym magazynku

Ukoronowaniem są radzieckie AKMy kal. 7,62x39. Zestawy obejmują broń wraz z 4 magazynkami, pasem nośnym i nożem-bagnetem w perfekcyjnie socjalistycznej – bakielitowej pochwie.

Radziecki AKM. Drewniana kolba i bakielitowy magazynek ucieszy oko kolekcjonera

Jak wynika z informacji zamieszczonej na stronie HouseOfGuns.pl większość broni zostanie dostosowana do prowadzenia ognia w trybie samopowtarzalnym. To umożliwi kupowanie jej przez strzelców sportowych i posiadaczy pozwolenia na broń sportową do celów kolekcjonerskich.

Czy można zarazić się koronawirusem kupując smartfona z Chin?

Data: 16.02.2020 22:46

Autor: ziemianin

niebezpiecznik.pl

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #koronawirus #smartfony #sprzet #wirusy #chiny #zakupy

Masz nowiutkiego Smartfona sprowadzonego z Chin i zastanawiasz się, czy ktoś na niego wcześniej nie nakichał? Takiego pytania nie powstydziłby się żaden analityk ryzyka więc śpieszymy z rzetelną odpowiedzią.

Czy można zarazić się koronawirusem kupując smartfona z Chin?

Do naszej redakcji napływały już pytania o to, czy można się zarazić koronawirusem poprzez sprowadzenie urządzenia z Chin. Oto jeden z e-maili w tej sprawie.

Z tego pytania niektórzy z was będą się śmiać, m.in. z powodu wzmianki o “bakteriach wirusów”.

Może was również śmieszyć, że autor pytania nieco błędnie założył, iż tylko on mógł zidentyfikować ryzyko, którego nie zidentyfikowali liczni naukowcy oraz służby odpowiedzialne za zdrowie publiczne. Zacznijmy więc od tego, że owszem, przy epidemiach rozważa się możliwość przeniesienia choroby poprzez kontakt z różnymi przedmiotami. Więc jednak “ktoś sprawdza i ktoś czuwa”.

WHO: Możesz odebrać paczkę z Chin

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) w ostatnim czasie regularnie publikuje w social mediach pytania i odpowiedzi na temat koronawirusa. Już 1 lutego organizacja informowała, że odbieranie paczek i listów z Chin jest bezpieczne ponieważ koronawirus nie potrafi zbyt długo przetrwać na przedmiotach.

Niektórych z was taka instrukcja może nie zadowolić, bo niby co to znaczy “przetrwać długo”? Czy w ogóle można ufać jakiemuś obrazkowi z WHO? Na wszelki wypadek dopytaliśmy o sprawę kogoś, kto zna się na wirusach (tych biologicznych) trochę lepiej niż my. Tym kimś był immunolog dr Tomasz Maj z Jiao Tong University School of Medicine w Szanghaju.

Ze względu na to, że choroba jest stosunkowo nowa, nie przeprowadzono jeszcze zbyt wielu badań dotyczących zakaźności wirusa Covid-2019 poza organizmem (to jest obecna, już oficjalna nazwa, 2019-nCov to była nazwa tymczasowa). Wiadomo natomiast, że wszystkie inne koronawirusy, w tym wcześniejsze SARS i MERS, są zdolne do zakażenia jedynie w ciągu kilku godzin od opuszczenia organizmu. Ogólnie wymagają niskich temperatur i dużej wilgotności, dlatego przenoszą się drogą kropelkową. Jeżeli “nośnik” wyschnie, wirus jest nieodwracalnie dezaktywowany. W przypadku koronawirusów SARS i MERS mogą one przetrwać do 24 godzin przy dużej wilgotności i temperaturze w okolicy 0 st. C, natomiast maksymalnie 5 godzin przy temperaturze 20 st. C. Nie jest znany żaden inny koronawirus, który przetrwałby dłużej na powierzchniach przedmiotów.

Biorąc pod uwagę bardzo duże podobieństwo genomu Covid-2019 do SARS-CoV i MERS-CoV, wszystko wskazuje na to, że tutaj sytuacja jest podobna. Jedną z przesłanek jest fakt, że wszystkie zakażenia następują pomiędzy osobami przebywającymi w pobliżu osób chorych przez przynajmniej kilka godzin (występują w tzw. klastrach). Nie udokumentowano do tej pory zarażenia u osób, które nie były w Chinach lub nie kontaktowały się z osobami wcześniej przebywającymi w tym kraju. Ze względu na ten krótki łańcuch epidemiologiczny prawdopodobieństwo przekazania wirusa przez kontakt z rzeczami jest oceniane jako ekstremalnie niskie.

W przypadku paczek wysyłanych z Chin zwykle najszybszy czas podróży to ok. 3 dni i przyjmuje się, że jest to wystarczająco dużo, aby wirus przestał być aktywny nawet wtedy, gdy chora osoba nakicha na dany przedmiot przed wysłaniem. Natomiast ze względu na warunki panujące w magazynach, nie jest możliwe, że wirus zostanie przeniesiony na samym opakowaniu. Jest za sucho i za ciepło. Z tego względu agencje zajmujące się monitorowaniem chorób zakaźnych, jak np. CDC w USA, nie zalecają żadnych dodatkowych kroków ani ograniczeń w odbiorze przesyłek z Chin. Również w samych Chinach przesyłki są nadal doręczane, chociaż z opóźnieniami wynikającymi z utrudnieniami w transporcie związanymi z epidemią.

Możecie sami zajrzeć do wytycznych CDC i przekonać się, że przemyślano wiele problemów, ale nie zalecono żadnych środków bezpieczeństwa wobec poczty (również w udostępnionym FAQ jest mowa o tym, że nikt nie spodziewa się przeniesienia wirusa przez pocztę).

Wróćmy jeszcze na chwilę do strony WHO. Znajdziecie na niej zestaw porad oraz wykaz mitów dotyczących koronawirusa. Dowiecie się z nich m.in., że płukanie nosa wodą z solą nie ochroni nas przed koronawirusem, podobnie jak jedzenie dużych ilości czosnku. Czosnek może pomóc na inne zagrożenia, natomiast przed tym wirusem prędzej uchroni was mycie rąk.

O mitach wspominamy ponieważ porażający jest wysyp różnych pseudonaukowych bzdur związanych z koronawirusem. Można by o nich napisać obszerny osobny materiał. Przykładowo WHO rzetelnie poinformowała, że szczepionki przeciwdziałające zapaleniu płuc nie chronią przed koronawirusem. Tylko, że to nie oznacza, że takie szczepienia są generalnie bezsensowne, co niektórzy już ogłosili powołując się na WHO. A już chyba nic nie przebije teorii, że koronawirus to uboczny efekt prób wytworzenia szczepionki. Jak się nad tym zastanowić to mit z czosnkiem nie jest taki zły…

Wypada jeszcze dodać, że mimo nieprzenoszenia się drogą “paczkową” koronawirus i tak wywołał problemy w przesyłaniu paczek, ale nie z Chin tylko do Chin, co z kolei globalnie wpłynęło na obieg poczty. Nie ma to jednak nic wspólnego z myciem paczek w sortowniach, bo tego nikt nie robi. Po prostu wstrzymano część ruchu lotniczego i z tego powodu część paczek utknęła.

Co robić? Jak żyć?

Przede wszystkim staraj się nie lizać smartfonów, na które chwilkę wcześniej nakichała osoba z wyraźnymi objawami grypy, która w dodatku mieszka w okolicach Wuhan lub niedawno stamtąd wróciła. To może bardzo pomóc.

Myj często ręce. To pomaga uniknąć wielu infekcji, nie tylko koronawirusa.

Przy okazji przypominamy, że smartfony z Chin mogą przenosić złośliwe dodatki, ale raczej w swoim oprogramowaniu niż na obudowach. Takie smartfony mogą mieć preinstalowane trojany ponieważ proces produkcji tych urządzeń ma pewne luki bezpieczeństwa. No i trzeba ciągle uważać na złośliwe oprogramowanie, które może być zainstalowane nawet z aplikacją z oficjalnego sklepu.

Aktualizacja

Do naszej redakcji zaczęły już spływać newsy o tym, że koronawirus może przetrwać nawet 9 dni i są na to badania. Rzeczywiście, takie newsy ostatnio się pojawiły. Może zamiast cytować opracowania sięgnijmy do źródła. Jest nim stosunkowo nowa publikacja pt. Persistence of coronaviruses on inanimate surfaces and its inactivation with biocidal agents. No i ta publikacja rzekomo mówi, że koronawirus przetrwa do 9 dni. Hmmm… czy naprawdę to mówi?

Wyjaśnijmy dwie rzeczy. Po pierwsze, nie istnieje jeden koronawirus. Tak więc teksty naukowe dotyczące różnych koronawirusów (nawet ludzkich) nie musza mieć przełożenia na tego konkretnego.

Druga ważna rzecz – zacytowany wyżej materiał, choć nowy, stanowi analizę 22 wcześniejszych badań, a przedstawiona w nim tabelka przeżywalności dotyczy innych wirusów, w różnym stopniu podobnych do “tego” koronawirusa. Poza tym naukowcy przedstawiają wniosek iż… potencjalnym źródłem zagrożeń są powierzchnie w zakładach służby zdrowia (cyt. “Contamination of frequent touch surfaces in healthcare settings are therefore a potential source of viral transmission”). Przytoczone badanie należy odczytywać w kontekście praktyki medycznej.

Na koniec i tak dodamy, że “ten koronawirus” jest nowy i brakuje badań na jego temat (co podkreślają także eksperci). Owszem, stan wiedzy może się z czasem poszerzać, natomiast mniej paniczne reakcje pochodzą w obserwacji tego jak następują zakażenia (między ludźmi) oraz jak zachowują się wirusy najbardziej podobne do tego nowego.

WTF? Włamali się do teatru. Ukradli piwo i strój papugi. :)

Data: 20.11.2019 22:19

Autor: ziemianin

tvp.info

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #teatr #zlodzieje #sprzet #kostiumy #papuga #piwo

Krakowski teatr niezależny Scena Supernova okradziony. Złodzieje wynieśli sprzęt oraz niektóre kostiumy. Do kradzieży doszło w nocy z 16 na 17 listopada.

WTF? Włamali się do teatru. Ukradli piwo i strój papugi. :)

Złodzieje wynieśli z teatru projektory multimedialne, głośniki, i część kostiumów, w tym przebranie papugi.

Jak poinformowali pracownicy teatru, sprawcy oprócz sprzętu i kostiumów rabusie wynieśli także zgrzewkę piwa bezalkoholowego, którą porzucili po drodze. Zaskoczeniem jest fakt, że pozostawili oni karteczkę z napisem „Przepraszam. Głodna byłam i smutna”.

Ze względu na brak państwowych dotacji państwowych teatr nie jest w stanie odkupić skradzionego sprzętu.

Na razie teatr gra spektakle na pożyczonych projektorach. Jednak pracownicy zastanawiają się nad internetową zbiórką, dzięki której mogliby kupić nowy sprzęt.

Sprawą zajmuje się już policja.

Jak tanio kupić nowoczesny laptop na Allegro. Poradnik sprawdzony w autopsji

Data: 03.07.2019 15:20

Autor: dobrochoczy

dobreprogramy.pl

Pełnofunkcjonalny laptop to bardzo przydatne urządzenie, na którym oprócz korzystania z internetu można robić wiele różnych rzeczy. Jednak kupno takiego sprzętu nie jest tanie, zwłaszcza jak celuje się w najnowocześniejsze modele. Najlepszym przykładem tego jest przedstawiony kilka tygodni temu na dobrych programach „Ranking notebooków, laptopów gamingowych i ultrabooków”, w którym najtańsze laptopy z dyskiem SSD kosztują w granicach 1350-1950 złotych.

Sami przyznacie, że nie jest to mało. W związku z tym nielubiącym przepłacać proponuje kupić laptopa na Allegro — jedynego serwisu aukcyjnego, do którego faktycznie mam zaufanie. Idąc tym tropem, w poradniku tym pokaże jak kupować na allegrowych licytacjach nowoczesne laptopy w cenie 400-500 złotych. #technologia #sprzet #ciekawostki