Cortana zajmuje połowę zasobów systemu, a Microsoft jeszcze nic z tym nie zrobił

Data: 03.09.2019 18:56

Autor: ziemianin

mspoweruser.com

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #microsoft #windows10 #cortana

W piątek Microsoft udostępnił aktualizację z poprawkami dla May 2019 Update i w sumie wszystko byłoby w porządku, zwykła drobna aktualizacja, gdyby nie irytujący problem, który dwa dni później nadal nie znalazł rozwiązania. Gigant udostępnił najwyraźniej wadliwą paczkę aktualizacji KB4512941, która o pewnej liczbie użytkowników powoduje spore problemy z wydajnością systemu.

wymagany angielski

Żródło: Cortana zajmuje połowę zasobów systemu, a Microsoft jeszcze nic z tym nie zrobił

System działa wolno, jest nieresponsywny, a winowajcą tego jest najwyraźniej proces SearchUI.exe, który jest częścią Cortany. Po instalacji łatki proces ten od razu po uruchomianiu systemu zaczyna zajmować znaczne zasoby systemu i ich wykorzystanie oscyluje w okolicach 30-40%. Dodatkowo wyszukiwarka systemowa również przestaje działać.

Okazało się, że podobne problemy zgłaszano już wcześniej w Centrum opinii. Zgłoszeń tych jest całkiem sporo i do tej pory nie doczekały się odzewu ze strony Microsoftu. Jeśli problem dotknął również i Was, to warto spróbować odinstalować ostatnią aktualizację i czekać na rozwiązanie tego problemu.

Aby to zrobić, należy przejść do Ustawień systemowych – Aktualizacje i zabezpieczenia – Wyświetl historię aktualizacji i z tego poziomu odinstalować aktualizację KB4512941. Problem może nie być bezpośrednio związany z akurat tą aktualizacją, bo na ten moment Microsoft informuje, że nie ma żadnych znanych problemów z nią związanych.

Kolejna porcja ciekawych nowości w Windows Terminal v0.4

Data: 28.08.2019 12:41

Autor: ziemianin

centrumxp.pl

#wiadomosci #informacje #codziennaprasowka #microsoft #Bash #cmd #CommandLine #Console #Terminal #Windows #Windows10 #wsl

W tym roku Microsoft zaprezentował nowy Windows Terminal, aplikację obsługującą w kartach Wiersz poleceń, PowerShell i Podsystem Windows dla systemu Linux. Pod względem interfejsu i własnych możliwości Terminal dalece przewyższa swoje tradycyjne odpowiedniki. Od końca czerwca aplikację w wersji poglądowej można pobrać z Microsoft Store, a teraz pojawiła się tam nowa aktualizacja do wersji 0.4.

Kolejna porcja ciekawych nowości w Windows Terminal v0.4

wymagany angielski

Źródło: devblogs.microsoft.com

Choć do pełnej 1.0 jeszcze trochę brakuje, aplikacja już teraz robi wrażenie. Aktualizację tę można traktować jako jedną z większych, bo istotnych zmian i nowości jest tu całkiem spora ilość:

Zmiany ustawień

Plik Profiles.json został przeniesiony z folderu RoamingState i jest teraz zlokalizowany w folderze LocalState

Modyfikacja tytułu karty – wprowadzone w poprzedniej aktualizacji ustawienie tabTitle zostało zmienione. Teraz domyślnie tytuł karty będzie ustawiony na nazwę profilu, a nie na ścieżkę pliku wykonywalnego. Jeśli chcesz zmienić domyślny tytuł, ustawienie „tabTitle” zastąpi nazwę profilu.

Teraz, gdy wystąpi problem z plikiem profile.json, terminal wyświetli komunikat o błędzie opisujący, co jest niepoprawne. Jeśli nie można poprawnie odczytać pliku profile.json, terminal użyje ustawień domyślnych, ale nie zastąpi istniejącego pliku ustawień.

Zmiany przypisywania klawiszy

Wykrywanie wciśnięcia klawisza AltGr jednocześnie z Ctr+Alt.

Można teraz używać skrótu, aby wywołać menu kontekstowe karty. Domyślnie jest to kombinacja klawiszy Ctrl+Shitft +Space.

Zmiany w kopiowaniu

Nowe ustawienie globalne: Kopiuj przy Wybierz – „copyOnSelect” zostało dodane jako nowe ustawienie globalne w pliku profiles.json. Domyślnie to ustawienie ma wartość false. Po ustawieniu wartości true schowek zostanie skopiowany po dokonaniu wyboru w Terminalu. W przypadku wartości false wybór nie zostanie skopiowany, dopóki nie zostanie podjęte dalsze działanie (na przykład użycie klawisza powiązania wywołującego funkcję kopiowania).

Kopiowanie HTML – po wybraniu tekstu i skopiowaniu go do schowka, Terminal zapisuje zaznaczony tekst do schowka jako HTML. Umożliwi to wklejanie zawartości konsoli o innych aplikacji, takich jak Outlook, Microsoft Word itp.

Poza powyższym aktualizacja dodaje też szereg usprawnień dostępności, oraz poprawek błędów. Pełną szczegółową listę zmian znajdziecie na blogu deweloperskim Microsoftu

Microsoft podsłuchiwał graczy Xboksa tak jak i użytkowników Skype

Data: 27.08.2019 21:03

Autor: ziemianin

niebezpiecznik.pl

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #inwigilacja #Microsoft #podsluchiwanie #prywatnosc #Skype #xbox

Wiele aplikacji z których korzystamy ma dostęp do naszego głosu za pomocą wbudowanych w smartfona, komputer czy konsolę do gier mikrofonu. W niektórych aplikacjach, takich jak Skype, głos — co zrozumiałe — służy do komunikacji z innymi i wiemy że jest przekazywany przez internet. W innych urządzeniach, np. Xboksie, nasz głos jest także wykorzystywany do sterowania zachowaniem urządzenia (lub gry). Okazuje się, że do tego co mówimy przy odpalonym Xboksie lub na Skype dostęp mają nie tylko nasi rozmówcy lub wirtualni przeciwnicy ale także pracownicy Microsoftu, którzy aktywnie nas słuchają.

Microsoft podsłuchiwał graczy Xboksa tak jak i użytkowników Skype

Takie piękne AI, prawie działające

Potrzeba podsłuchiwania użytkowników — jak twierdzi Microsoft — to nie chęć ich inwigilacji, a konieczność. Chodzi o proces “weryfikowania jakości” usług automatycznego rozpoznawania mowy, który jest obsługiwany przez algorytmy i ciągle-uczące się sieci neuronowe, które trzeba ręcznie poprawiać.

W skrócie: Microsoft zatrudnia kilkudziesięciu (kilkuset?) ludzi w słuchawkach na uszach, którzy siedzą gdzieś na sali i weryfikują, czy algorytmy AI poprawnie rozpoznały to, co do Skype’a, Cortany lub konsol Xboksa mówią korzystający z nich ludzie.

Nie chodzi tu o wychwytywanie takich subtelności jak to, że gracz Andrzej powiedział innemu graczowi:

“nie robisz mi łaski, przynosząc bandaże na to pole walki”

choć latwo zrozumieć, że pomyłka w zaledwie jednym słowie tego zdania, mogłaby doprowadzić do niepotrzebnej eskalacji emocji i odwetowego head-shota oraz zaburzenia rozgrywki.

Chodzi o to, że o ile Xbox powinien reagować na komendy tylko po słowach kluczowych “Xbox” lub “Cortana“, a czasem silnik komend głosowych wzbudzał się przez inne zwroty, które ludzie wychwytywali — być może właśnie słowo “łaska“. I wtedy cyk, pracownik Microsoftu robi korektę w algorytmie, aby przypadkowe “robienie łaski” nie wzbudzało więcej Cortany.

Warto tu zaznaczyć, że jeśli chodzi o podsłuchiwanie rozmów na Skype, to nasłuch nie był prowadzony na wszystkim jak leci, a jedynie na rozmowach w usłudze “translacji” (Skype umożliwia “transparentne” i automatyczne tłumaczenie tego co mówimy na język naszego rozmówcy). Zadaniem pracowników była weryfikacja, czy automatyczne tłumaczenia są zrozumiałe.

Niby OK, nie? A jednak cały proces jest pewnym zagrożeniem dla prywatności, bo nagrania, które miały być analizowane zostały wyniesione przez kilku pracowników-poprawiaczy-AI i udostępnione prasie — i to mimo podpisania przez nich NDA w trakcie przyjmowania posady, że nikomu nie zdradzą dla kogo pracują i co robią. A w wyniesionych nagraniach wrażliwych rozmów, np. między skajpowymi kochankami, było bez liku.

Grałem w grę — co robić, jak żyć?

Jeśli jesteś graczem Xboksa albo posiadaczem jakiejkolwiek innej słuchającej usługi Microsoftu (np. Skype). Możesz przejrzeć swoje “nagrania” i skasować je pod tym adresem. Nie ma jednak pewności, że znajdą się tam wszystkie z próbek naszego głosu, do których pracownicy Microsoftu mieli dostęp.

Na koniec zaznaczmy, ze Microsoft, podobnie jak Apple i Google, przyłapane na podobnym podsłuchiwaniu obiecało doprecyzować swoje polityki bezpieczeństwa, aby jaśniej dać użytkownikom znać, że “pomoc w ulepszaniu usługi” może oznaczać, że ktoś będzie słuchał tego jak opowiadamy innym o “robieniu łaski”.

PS. O tym, że duże firmy zatrudniają ludzi do “nasłuchiwania” swoich klientów pisaliśmy już 4 lata temu, kiedy pierwszy z tego typu pracowników się “wygadał”.

Windows Defender - jednym z najlepszych antywirusów wg niezależnych testów

Data: 11.08.2019 18:16

Autor: ziemianin

purepc.pl

#codziennaprasowka #wiadomosci #bezpieczenstwo #antywirusy #microsoft #oprogramowanieantywirusowe #windows10 #Windows Defender

Windows Defender, wraz z trzema innymi produktami antywirusowymi, został wybrany najlepszym oprogramowaniem tego typu. Testów dokonało niezależne laboratorium AV-Test.

Windows Defender – jednym z najlepszych antywirusów wg niezależnych testów

Jeśli chodzi o oprogramowanie antywirusowe, do najpopularniejszych dostawców tego typu programów należą Avast, ESET (NOD32), Malwarebytes, Bitdefender, AVG, Kaspersky czy McAffee. W Windows 10 od samego początku było dostępne rozwiązanie o nazwie Windows Defender. Przez kilka lat był początkowo krytykowany za swoją małą efektywność oraz konflikty, jakie zachodziły pomiędzy innymi antywirusami. Jeszcze dwa lata temu trudno było sobie wyobrazić, że ta usługa systemowa mogłaby być postrzegana jako wiodące rozwiązanie w swojej kategorii. Tak jednak właśnie stało się teraz. Niezależne laboratorium AV-Test uznało, że Windows Defender jest najlepszym bezpłatnym antywirusem na rynku.

Windows Defender w ostatnim zestawieniu AV-Test otrzymał idealne noty we wszystkich trzech kategoriach, w jakich laboratorium testuje oprogramowanie: ochrona, wydajność oraz użyteczność. W okresie maj-czerwiec 2019 AV-Test sprawdził 20 antywirusów przy domyślnych ustawieniach. Defenderowi dorównały jedynie trzy inne produkty, mianowicie F-Secure SAFE 17, Kaspersky Internet Security 19.0 oraz Norton Security w wersji 22.17. Rozwiązanie Microsoftu ma jednak nad nimi znaczącą przewagę. Jest całkowicie darmowe. Nie trzeba było długo czekać na to aż firma z Redmond odpaliła szampana.

W komunikacie na Twitterze Brad Anderson, szef segmentu Commercial Management Experiences w Microsofcie, pochwalił się osiągnięciem Defendera, jak również dodał, że jest to najczęściej stosowane oprogramowanie antywirusowe w sektorze enterprise. Według badań AV-Test, Windows Defender wykrył wszystkie 307 luki typu zero-day pochodzące z sampli złośliwego oprogramowania. Branżowa średnia skuteczności wynosi 97,1 procent. Jeśli chodzi o malware wykryty w zeszłym tygodniu, Defender był w stanie rozpoznać wszystkie 2248 próbki. Tutaj jednak konkurencja ma się lepiej, gdyż średnia wykrywalność wynosi 99,8%. Postrzeganie Windows Defendera zmieniło się znacząco w minionych kilku latach i począwszy od ostatniego kwartału 2018 zaczął on zyskiwać uznanie w branży IT. Badanie AV-Test może przypieczętować reputację Windows Defendera nie tylko jako popularnego (50% udziału w rynku), lecz także efektywnego narzędzia antywirusowego.

Podcast random:press #008 – IT security i rzeżucha

Data: 20.04.2019 19:11

Autor: siefca

randomseed.pl

  • 60 milionów rekordów z serwisu #LinkedIn;

#Facebook przypadkiem przetworzył kontakty 1,5 miliona użytkowników;

– ataki #DNS Sea Turtle wykryte przez zespół Cisco Talos;

– były szef Mozilli twierdzi, że #Google sabotował rozwój przeglądarki #Firefox;

#Microsoft utracił kontrolę nad Kafelkami #Windows;

– analiza 10 milionów haseł, które kiedyś wyciekły do Sieci;

– toksyczna pozytywność w serwisach społecznościowych.

#podcast #security

Microsoft zamyka sklep z ebookami i usuwa zakupione tytuły.

Data: 03.04.2019 10:54

Autor: dj_universe

swiatczytnikow.pl

Częścią systemu Windows 10 jest Microsoft Store – czyli sklep z różnymi treściami. Od roku 2017 można było tam kupić e-booki, które dało się czytać w przeglądarce Edge.

Dziś jednak Microsoft ogłosił zamknięcie części e-bookowej. Powodu nie podali, ale zapewne się nie opłacało, a sklep nie zdobył wielkiej popularności.

#ksiazka #ebook #microsoft #technologia