Windows File Recovery - Nowe narzędzie Microsoftu do odzyskiwania danych. Ale nie dla każdego

Data: 29.06.2020 21:03

Autor: ziemianin

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #microsoft #windows #odzyskiwaniedanych #windowsfilerecovery #komputery #dane

Microsoft opublikował dziś swoje autorskie narzędzie do odzyskiwania utraconych danych. Z pewnością nie jest dla ogółu. Komu zatem można polecić Windows File Recovery?

[Windows File Recovery – Nowe narzędzie Microsoftu do odzyskiwania danych. Ale nie dla każdego]()

Strona Microsoftu z instrukcją obsługi

Narzędzie to powstało w celu umożliwienia użytkownikom systemów Windows odzyskania przypadkowo skasowanych plików – dotyczy to zarówno wyrzuconych do kosza, który został następnie opróżniony, a także danych znajdujących na sformatowanych partycjach. Obsługuje zarówno dyski, jak i pamięci przenośne (pendrive, karty pamięci, itp.). Wspierane są formaty plików NTFS, exFAT, FAT oraz ReFS. Windows File Recovery to darmowa aplikacja, którą można pobrać z wbudowanego w system Windows 10 sklepu z aplikacjami Microsoftu. Nie mamy tu jednak interfejsu graficznego, a linię komend, co może odstraszyć wielu użytkowników. Tym bardziej, że nie ma wersji polskiej, więc jeśli laik (a takich osób jest znacznie więcej, niż znawców) zobaczy instrukcję:

/r            – Segment mode (NTFS only, recovery using file record segments)

/n           – Filter search (default or segment mode, wildcards allowed, trailing \ for folder)

/x           – Signature mode (recovery using file headers)

/y:          – Recover specific extension groups (signature mode only, comma separated)

/#           – Displays signature mode extension groups and file types

…to raczej nie będzie mieć pojęcia, co robić z tym fantem.

Poradzi sobie na pewno ktoś, kto ma pewne doświadczenie w obsłudze linii komend i to właśnie takim użytkownikom polecamy to narzędzie. Jest bardzo świeże – udostępniona wersja to nie jest nawet numer 1, ale 0.0.11761.0. Być może w "pełnej" pojawi się bardziej przyjazny dla użytkownika interfejs. A jeśli chcesz spróbować obecnego wydania, możesz pobrać je tutaj

Antywirus Microsoft Defender ATP już na urządzeniach mobilnych

Data: 25.06.2020 15:14

Autor: ziemianin

docs.microsoft.com

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #android #antywirus #atp #bezpieczenstwo #defender #ios #microsoft #oprogramowanie #phishing #preview #public #zagrozenie

Zgodnie ze wcześniejszymi informacjami gigant z Redmond wydaje dziś Microsoft Defender ATP Public Preview, czyli edycję Defendera dedykowanego urządzeniom mobilnym. Początkowo oprogramowanie będzie dostępne jedynie na platformie Android, jednak z czasem użytkownicy smartfonów pracujących pod kontrolą iOS również doczekają się zgodności z rzeczonym narzędziem. Wbrew pozorom Defender ATP potrafi całkiem sporo i bez wątpienia sprawdzi się u osób, które niespecjalnie dokładnie weryfikują otrzymane za pośrednictwem komunikatorów linki czy pobierane pliki. Działanie aplikacji opiera się na kilku filarach i warto nieco się im przyjrzeć. Ot choćby z czystej ciekawości.

Antywirus Microsoft Defender ATP już na urządzeniach mobilnych

Dzisiejsze platformy mobilne są stosunkowo bezpieczne. Podczas rozsądnego korzystania z dobrodziejstwa nowych technologii nie powinno zatem dojść do groźnych incydentów bezpieczeństwa. Wystarczy sumiennie weryfikować otrzymane łącza internetowe, pobierane pliki, a instalację aplikacji ograniczyć do tych pochodzących ze sklepu Google Play. Oczywiście może zdarzyć się i tak, że mimo odpowiednich środków ostrożności do smartfona przedostanie się jakiś "szkodnik" lub cyberprzestępca czyhający na nasze dane. Jeśli nie czujesz się do końca pewny w temacie obrony przed tymi zagrożeniami, powinieneś wypróbować Microsoft Defender ATP. Oprogramowanie antywirusowe znane z Windowsa trafiło bowiem na Androida.

Microsoft Defender ATP w wersji Public Preview zapewnia mechanizm anty-phishingowy działający w skrzynce SMS, WhatsAppie, przeglądarkach oraz poczcie elektronicznej. Znajdziemy tu również funkcję blokowania niechcianych połączeń sieciowych realizowanych bez wiedzy użytkownika. Defender będzie także skanować urządzenie w poszukiwaniu złośliwego oprogramowania. Oczywiście w pełni automatycznie, choć będzie można wymusić ten proces ręcznie. Brzmi interesująco, prawda? Niestety, wersja dla iOS nie będzie tak funkcjonalnym narzędziem. Wskazują na to uwarunkowania mobilnej platformy Apple związane z ograniczeniami. Chciałbym się mylić.

Joel Spolsky — kasiasty guru programistów... i użytkowników Excela

Data: 17.06.2020 19:29

Autor: dobrochoczy

dobreprogramy.pl

Choć nie wszyscy słyszeliście o bohaterze tej biografii. To wśród większości programistów, deweloperów i excelsiarzy nazwisko Spolsky'ego jest bardzo cenione. Niewątpliwe wpływ na to mają jego nowatorskie wynalazki oraz specjalistyczne książki i wykłady. Ponadto Spolsky jest twórcą wielce poczytnego bloga na temat rozwoju oprogramowania i ma wielką smykałkę do biznesu. Sami więc widzicie, że jest to postać mająca spore zasługi. Bez zbędnego przedłużania zapraszam zatem wszystkich zainteresowanych do poczytania o najważniejszych faktach z życia tego specjalisty branży IT. #programowanie #excel #microsoft #biznes #technologia #ciekawostki

W jakich plikach Windows przechowuje ikony

Data: 29.05.2020 21:56

Autor: ziemianin

digitalcitizen.life

#microsoft #windows #systemoperacyjny #ciekawostki ##aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci

W jakich plikach Windows przechowuje ikony

W jakich plikach Windows przechowuje ikony

Niekiedy twórcy aplikacji nie dostarczają wraz z nią domyślnej ikony i, gdy liczą się walory estetyczne, konieczne jest skorzystanie z tych dostępnych w systemie. Ich liczba jest dość duża, aczkolwiek są umieszczone w różnych plikach.

Ustawianie własnych ikon poza walorami estetycznymi ułatwia ich późniejsze odnalezienie. Pozwala to na uniknięcie błędów wynikających z uruchomienia złego skryptu.

Generyczne zestawy ikon

Zestawy te to misz-masz ikon ze wszystkich kategorii które sprawdzą się gdy szybko trzeba coś ustawić.

%systemroot%\explorer.exe – foldery, urządzenia.

%systemroot%\system32\imageres.dll – akcje, foldery, sieci, typy plików, urządzenia.

%systemroot%\system32\shell32.dll – akcje, foldery, sieci, typy plików, urządzenia.

Sprzęt komputerowy, peryferia i urządzenia mobilne

Wszelakie rodzaje urządzeń, ekrany, myszki, drukarki, klawiatury, kontrolery gier, karty rozszerzeń, głośniki, statusy urządzeń i łączności.

%systemroot%\system32\ddores.dll – ekrany, kontrolery. multimedia, nośniki, peryferia, sprzęt, urządzenia.

%systemroot%\system32\dmdskres.dll – foldery, nośniki.

%systemroot%\system32\mmres.dll – multimedia, peryferia.

%systemroot%\system32\sensorscpl.dll – sensory, urządzenia.

%systemroot%\system32\setupapi.dll – ekrany, kontrolery, nośniki, peryferia, sprzęt, złącza.

%systemroot%\system32\wiashext.dll – multimedia, obrazowanie, peryferia, sprzęt, urządzenia.

%systemroot%\system32\wmploc.dll – multimedia, nośniki, peryferia, sprzęt, urządzenia.

%systemroot%\system32\wpdshext.dll – poziom baterii, urządzenia.

Sprzęt, urządzenia, połączenia i lokalizacje sieciowe

Związane z sieciami komputerowymi. Statusy połączenia sieciowego, poziom sygnału, foldery i zasoby udostępnione.

%systemroot%\system32\netcenter.dll – połączenia, poziom sygnału wifi, sieci.

%systemroot%\system32\netshell.dll – połączenia, typy sieci, urządzenia sieciowe.

%systemroot%\system32\networkexplorer.dll – połączenia sieciowe, urządzenia, peryferia.

%systemroot%\system32\dsuiext.dll – foldery, połączenia sieciowe, urządzenia.

%systemroot%\system32\pnidui.dll – statusy połączenia sieciowego.

%systemroot%\system32\mstscax.dll – pulpit zdalny, statusy połączenia.

Klasyczne wersje systemu Windows

Ikony ze starszych wersji systemu. Cechowały się małą liczbą kolorów, mniejszą rozdzielczością i niekiedy przedstawianiem dziwnych obiektów. Na przykład zszywacza.

%systemroot%\system32\pifmgr.dll – klasyczne, różne.

%systemroot%\system32\moricons.dll – klasyczne, programy.

%systemroot%\system32\compstui.dll – klasyczne, sprzęt, statusy, urządzenia.

%systemroot%\system32\mmcndmgr.dll – foldery, klasyczne, sprzęt, statusy, urządzenia.

Inne ikony

%systemroot%\system32\accessibilitycpl.dll – funkcje dostępności.

%systemroot%\system32\ieframe.dll – Internet Explorer.

Windows zyskał Menadżera pakietów. Na razie w skromnej wersji.

Data: 26.05.2020 11:13

Autor: ziemianin

techreport.com

#Menedzerpakietow #Windows #Linux #komputery #aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #github #microsoft

Osoby, które zetknęły się z Linuksem znają olbrzymie zalety Menedżera pakietów. Dzięki niemu, posługując się odpowiednimi komendami, można błyskawicznie zainstalować dostępne oprogramowanie. Teraz własnego Menedżera pakietów zyskał Windows. Na razie to dopiero początki i program oferuje niewiele funkcji, ale już teraz zaoszczędzi nam czasu na wyszukiwaniu oprogramowania. Dzięki niemu nie musimy szukać na stronach internetowych czy w sklepie Microsoftu potrzebnej nam aplikacji.

Windows zyskał Menadżera pakietów. Na razie w skromnej wersji.

Wystarczy wpisać komendę, nazwę aplikacji, a Menedżer pakietów pobierze i zainstaluje program, którego potrzebujemy.

Najpierw jednak musimy zainstalować samego Menedżera, a raczej udostępnioną przez Microsoft na GitHubie wersję Windows Package Manager Preview. Program znajduje się w dziale Assets pod nazwą Microsoft.DesktopAppInstaller_8wekyb3d8bbwe.appxbundle. Po zainstalowaniu wystarczy otworzyć Terminal lub w linii komend na dole ekranu wpisać powershell i nacisnąć Enter. Gdy już to zrobimy, wpiszmy w Powershellu winget i zobaczymy listę komend, która jest obecnie dostępna w Menedżerze pakietów. Na razie nie ma ich zbyt wiele, ale wszystko wskazuje na to, że Menedżer będzie rozbudowywany i będzie zyskiwał kolejne funkcje.

Gdzie zaś korzyści z jego zainstalowania? Wystarczy teraz w Powershellu lub Terminalu wpisać komendę winget install [nazwa aplikacji], by bez potrzeby przechodzenia do sklepu Microsoftu czy innych serwisów internetowych rozpocząć instalację programu, który nas interesuje. Menedżer sam pobierze odpowiednie pliki, uruchomi je i włączy znany nam interfejs graficzny, za pomocą którego przeprowadzi nas przez kolejne etapy instalacji.

Pamiętajmy, że to na razie bardzo wstępna wersja Menedżera, więc brakuje mu wielu przydatnych funkcji. Nie ma możliwości odinstalowywania programów za jego pomocą, nie ma weryfikacji wersji, nie sprawdza, czy już dany program jest zainstalowany.

Już teraz jednak, nawet przy tak ograniczonych możliwościach, Menedżer pakietów może przydać się przeciętnemu użytkownikowi. Z czasem, jeśli zostanie rozbudowany, może stać się nieodzownym narzędziem dla każdego bardziej zaawansowanego użytkownika czy administratora.

Pasjans świętuje 30 urodziny!

Data: 23.05.2020 23:10

Autor: ziemianin

news.xbox.com

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #microsoft #Pasjans #gra #gry #grykarciane #rozrywka #zabawa #komputery

Trudno o bardziej kultową grę na Windows niż Pasjans. Sprawca zmarnowanych roboczogodzin, przyczyna słynnych zwolnień i aplikacja, która na początku lat 90. uczyła użytkowników podstaw interfejsu graficznego. Przekonał do siebie nawet największych gamingowych sceptyków. Do Windows trafił po raz pierwszy 22 maja 1990 roku. Microsoft Solitaire obchodzi dziś 30 urodziny i należy mu się chwila uwagi!

Pasjans świętuje 30 urodziny!

Microsoft Solitaire jest dodawany do systemów Windows od czasu Windows 3.0. Sama gra została napisana w 1989 roku przez stażystę Wesa Cherry'ego. Talię zaś zaprojektowała pionierka Macintosha, Susan Kare. Oprócz rozrywki gra pełniła dla Microsoftu ważną funkcję. Pomagała użytkownikom zapoznać się z interfejsem graficznym, który 30 lat temu był dla wielu nowością. Pasjans wykorzystywał takie techniki, jak choćby przeciągnij-i-upuść, które były też używane w systemie. Według danych telemetrycznych Microsoftu Pasjans jest jednym z trzech najczęściej używanych programów Windows — wraz z Wordem i Excelem. Inna popularna karcianka, FreeCell, zajmuje miejsce siódme. Pasjans bywał też obiektem kontrowersji. Uważa się go za przyczynę spadku produktywności pracowników. Znana była historia zwolnienia pracownika w 2006 roku, gdy ówczesny burmistrz Nowego Jorku, Michael Bloomberg, nakrył go grającego właśnie w tę grę.

W swojej najnowszej odsłonie, Microsoft Solitaire Collection, gra przyciąga ponad 35 miliony użytkowników każdego miesiąca, pochodzących z ponad 200 regionów i mówiących w ponad 65 językach. Po 30 latach od premiery Pasjans jest nadal jedną z najczęściej uruchamianych gier. Na całym świecie gra w niego codziennie ponad 100 milionów osób. Przez samą tylko ostatnią dekadę przyciągnął ponad pół miliarda graczy. W ubiegłym roku został wprowadzony do Video Game Hall of Fame.

Świętujemy 30 rocznicę, zapraszając wszystkich graczy, by dołączyli dziś do naszego wydarzenia bicia rekordu. Naszym celem jest ustanowienie największej liczby ukończonych sesji Microsoft Solitaire w ciągu jednego dnia. Dołącz do nas w tej misji bicia rekordu, pobierając Microsoft Solitaire Collection za darmo na Windows, iOS, Androida lub grając w przeglądarce!

— Paul Jensen, Studio Head, Microsoft Casual Games

Data: 16.05.2020 16:05

Autor: R20_swap

@lukasj, Linux jest bardzo uniwersalny i pasuje do wszystkiego, niestety przez interesy microsoft trochę wypychany na siłę. Ale nawet po mimo tego świetnie sobię radzi. Przykładem są przypadki gdzie gry robione na windows, tłumaczone w czasie rzeczywistym mają więcej FPS, albo niewiele mniej niż na windows. Tam gdzie sprzęt optymalnie współpracuje z linuxem tam wydajność jest spora.

Ja to zawszę powtarzam, że jeśli chcecie wdychać gaz zamiast ropę to przestawcie się na samochody z instalacją gazową, nawet jeśli teraz nie ma waszych modeli auto, to za chwilę się pojawią, bo każdy chce coś sprzedać, ale chwilowo musicie pójść na jakiś kompromis( i to tylko niektórzy, bo dla wielu będzie to już teraz lepiej).

#linux #microsoft #ludzie

Windows 20, to tylko koncepcja, ale Microsoft mógłby się z niej wiele nauczyć.

Data: 23.04.2020 12:13

Autor: ziemianin

youtube.com

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #systemoperacyjny #windows #microsoft #KamerKaanAvdan #Avdan #ciekawostki

Windows 20 – tak nazywa się najnowsza koncepcja systemu operacyjnego przygotowana przez Kamera Kaana Avdana, którego projekty mogliście już u nas wcześniej obejrzeć, bo też zasługują na to, by je oglądać. Microsoft też mógłby je zobaczyć i wyciągnąć kilka lekcji.

Windows 20, to tylko koncepcja, ale Microsoft mógłby się z niej wiele nauczyć.

W projekcie zatytułowanym Windows 20 znany na YouTubie po prostu jak Avdan designer spróbował pokazać, jak mógłby wyglądać następca systemu Windows 10. Właściwie zmiany można by określić jako kosmetyczne, ale Microsoft wykonał kawał dobrej roboty przy „Dziesiątce”, więc tak naprawdę tylko o takie detale chodzi. Podkreślmy jednak od razu jedno: te małe szczegóły mogą dawać olbrzymią zmianę. I tak jest w tym przypadku. Zresztą co tu dużo gadać – obejrzyjcie.

Surface Duo nadchodzi? Premiera możliwa już wkrótce!

Data: 01.03.2020 12:42

Autor: kisiel

windowsowo.pl

Surface Duo według wstępnych zapowiedzi ma być wysokiej klasy składanym smartfonem wyposażonym w mocne podzespoły. Oprócz dwóch ekranów (ta koncepcja wdrażana jest obecnie dzięki akcesoriom przez LG) koncern z Redmond postawi najprawdopodobniej na procesor Snapdragon 855 wspierany przez 6 GB pamięci RAM oraz 64 GB pamięci na dane użytkownika. Wstępne informacje odnośnie specyfikacji nie wskazują na obecność w przypadku Surface Duo modemu 5G. Wielką niewiadomą pozostają natomiast możliwości fotograficzne nowości z Redmond. Microsoft jakiś czas temu zapowiadał, że pod tym względem Surface Duo nie będzie ustępował najpotężniejszym foto-smartfonom.

#newsy #newsyzeswiata #technologia #microsoft

https://www.youtube.com/watch?v=kU78s9ExFFA

Windows 10 aktualizacja KB4532693 może ukryć dane użytkownika ewentualnie ładuje domyślny profil

Data: 16.02.2020 22:01

Autor: ziemianin

bleepingcomputer.com

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #komputery #windows10 #problem #microsoft #microshit

Po zainstalowaniu najnowszej lutowej aktualizacji KB4532693, po restarcie systemu niektórzy użytkownicy witani byli przez praktycznie czysty system operacyjny.

Windows 10 aktualizacja KB4532693 może ukryć dane użytkownika ewentualnie ładuje domyślny profil

Krótko mówiąc, aktualizacja znów rozrabia, ale tym razem problem jest poważniejszy, bo usuwa również ustawienia systemowe. System zachowuje się jak po czystej instalacji. Na szczęście okazało się, że pliki nie są usunięte całkowicie, a jedynie ukryte. Prawdopodobnie przyczyną problemów jest to, że po aktualizacji profil tymczasowy wykorzystywany podczas procesu nadal pozostaje aktywny, a system nie może przywrócić profilu użytkownika po zakończeniu aktualizacji.

Dobra wiadomość jest taka, że ​​aktualizacja nie usuwa danych, lecz zmienia nazwę oryginalnego profilu użytkownika w folderze C:\Users. Jeśli problem Was dotknął, to możecie sprawdzić, czy tym folderze znajduje się profil o zmienionej nazwie kończący się na .000 lub .bak. Istnieje możliwość przywrócenia profilu, ale wymaga to nieco więcej umiejętności. Microsoft jest świadomy problemu i pracuje nad jego usunięciem. Jeśli jeszcze nie zainstalowaliście tej aktualizacji to warto ją wstrzymać. Jeśli jednak zainstalowaliście i problem nie wystąpił, to mimo wszystko zalecamy ją usunąć.

Free Software Foundation domaga się uwolnienia kodu Windows 7

Data: 27.01.2020 15:45

Autor: ziemianin

fsf.org

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #oprogramowanie #windows7 #microsoft #systemoperacyjny

#komputery

Free Software Foundation stwierdziło, że skoro Windows 7 dotarł do kresu swojego życia, to Microsoft powinien udostępnić kod oprogramowania i zaoferować społeczności ten system za darmo. Komentarz chyba jest zbędny.

wymagany angielski

Free Software Foundation domaga się uwolnienia kodu Windows 7

Free Software Foundation (FSF) – najważniejsza instytucja sponsorująca Projekt GNU, ta sama grupa, która stała za kampanią "grzechów" w Windows 7 w 2009 roku i zachęcają użytkowników do porzucenia Windows 7, zapoczątkowała teraz kolejną inicjatywę, która ma takie same szanse powodzenia jak poprzednia. Tym razem domagają się uwolnienia Windows 7 i wydania systemu jako bezpłatnego oprogramowania. FSF stworzyło petycję chcąc upcyklingu Windows 7. Nie da się ukryć, że już pierwszy akapit powinien przekonać Microsoft do otwarcia kodu źródłowego systemu Windows 7 ;) "14 stycznia system Windows 7 osiągnął swój oficjalny "koniec okresu użytkowania", kładąc kres aktualizacjom, a także dziesięcioletniej trującej edukacji, naruszania prywatności i zagrażania bezpieczeństwu użytkowników. Koniec cyklu życia systemu Windows 7 daje firmie Microsoft idealna okazję, aby cofnąć dawne zło i przetworzyć je w coś wartościowego" – czytamy w petycji.

Większość użytkowników prawdopodobnie zgadza się, że Windows 7 wcale nie był taki zły, a z pewnością zmazał plamę na wizerunku Microsoftu i rozliczył za grzechy Windows Vista. Może FSF powinno domagać się uwolnienia Visty? Lepsze to niż nic. FSF zażądało od Microsoft wydania Windows 7 jako bezpłatnego oprogramowania dla społeczności do "studiowania i ulepszania" systemu. Petycja przytacza precedens w postaci aplikacji kalkulatora Microsoft na GitHub i twierdzi, że Microsoft nie ma "nic do stracenia", wypuszczając system operacyjny, który osiągnął koniec życia. Tyle że Microsoft ma wiele do stracenia.

Wciąż istnieją setki milionów komputerów z systemem Windows 7, z których wiele dotyczy klientów biznesowych lub korporacyjnych, którzy będą płacić za rozszerzone wsparcie. Microsoft oferuje płatną rozszerzoną pomoc techniczną dla systemu Windows 7 do 10 stycznia 2023 r. Rząd niemiecki zapłaci Microsoftowi 866000 USD za roczną przedłużoną obsługę 33 000 komputerów z systemem Windows 7, a irlandzki minister zdrowia zgodził się zapłacić Microsoftowi około 1,1 mln EUR w ramach dodatkowych opłat za wsparcie w 2020 roku i będzie płacił za przedłużone wsparcie do co najmniej 2021 roku za nie mniej niż 46000 komputerów z systemem Windows 7. Co więcej, znaczna część kodu Windows 7 żyje w systemie Windows 10. Innymi słowy, szansa zobaczenia Windows 7 w repozytorium GitHub w najbliższym czasie jest mało prawdopodobna.

Zadebiutowała przeglądarka Microsoftu Edge z silnikiem od Google'a

Data: 16.01.2020 20:26

Autor: ziemianin

cnet.com

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #komputery #przeg #edge #google #microsoft

Microsoft udostępnił właśnie gotową najnowszą wersję swojej przeglądarki Edge. Co interesujące, wzmacnia ona pozycję Google'a i wizję internetu propagowaną przez wyszukiwarkowego giganta. W nowym Edge'u zastosowano bowiem silnik Blink, wykorzystywany w przeglądarce Chrome.

Zadebiutowała przeglądarka Microsoftu Edge z silnikiem od Google'a

Internet Explorer, który w przeszłości dominował na rynku przeglądarek internetowych, z czasem stał się dla Microsoftu poważnym obciążeniem. Z jednej bowiem strony coraz bardziej odstawał od standardów nowoczesnej sieci, z drugiej zaś, koncern nie mógł go nagle porzucić lub radykalnie zmodernizować, gdyż zbyt wiele witryn i programów firm trzecich działało prawidłowo wyłącznie na starszych wersjach IE. Rozwój tego programu stał się więc bardzo uciążliwy, konieczne było zachowywanie wieloletniej kompatybilności wstecznej przy jednoczesnej próbie dostosowywanie IE do wymogów współczesności. Przeglądarka stawała się przez to coraz bardziej ociężała i pełna błędów, a jednocześnie coraz bardziej odstawała od konkurencji.

Microsoft postanowił więc jednocześnie rozwijać kolejny projekt. Przeglądarka Edge zadebiutowała w 2015 roku, a jej silnikiem był Edge HTML. Przeglądarka była wyraźnie lepsza od IE, dorównywała produktom konkurencji, a w niektórych aspektach je przewyższała, jednak było już za późno. Klienci masowo odwrócili się od produktu Microsoftu i wybrali Firefoksa oraz Chrome'a.

W końcu po trzech kolejnych latach koncern z Redmond doszedł do wniosku, że rozwijanie przeglądarki na własnym silniku mija się z celem i w grudniu 2018 roku ogłosił rozpoczęcie prac nad Edge'em z silnikiem Blink. Wczoraj koncern udostępnił gotową przeglądarkę. Nowy Microsoft Edge jest dostępny dla wszystkich wspieranych wersji Microsoft Windows oraz MacOS w ponad 90 wersjach językowych, oznajmił wiceprezes Microsoftu ds. korporacyjnych, Joe Belfiore. Najnowsza wersja przeglądarki nie jest obecnie włączona do systemu automatycznych aktualizacji, więc pobrać można ją jedynie ręcznie.

Obecnie sytuacja wygląda zatem tak, że Microsoft wspiera pięć wersji Edge'a. Edycje oznaczone numerami wersji 41.16299 (z września 2017), 42.17124 (z kwietnia 2018), 44.17763 (z października 2018) oraz 44.18362 (z maja 2019) to Edge z silnikiem EdgeHTML. Z kolei najnowsza wersja przeglądarki Microsoftu, Edge 79.0.309 zadebiutowała wczoraj i korzysta z silnika Blink.

Microsoft zapowiada, że rozwój EdgeHTML będzie podtrzymany na potrzeby Universal Windows Platform oraz że silnik ten będzie w pełni kompatybilny z silnikiem Blink.

Obecnie na rynku przeglądarek internetowych dla komputerów stacjonarnych zdecydowanie dominuje Chrome, którego udziały sięgają 67,28%. Na drugim miejscu znajdziemy Firefoksa (9%), na trzecim Internet Explorera (7,42%), a Edge znajduje się na czwartej pozycji z udziałami 5,56%. Na rynku mobilnym przeglądarki Microsoftu mają łącznie 0,05% udziałów i zajmują 13. oraz 15. pozycję.

Już wcześniej ambicję rozwijania własnego silnika porzuciły Opera, Samsung, Brave, Vivaldi i inni. Dołączenie do tego grona Microsoftu tylko wzmacnia pozycję Google'a względem wciąż jeszcze niezależnych silników wykorzystywanych przez Firefoksa i Safari.

Zdecydowana większość internautów używa już Chrome'a lub silnika Chrome'a i nie zauważa większych problemów z kompatybilnością. Czym więc Microsoft chce zachęcić ich do korzystania z Edge'a? Koncern podkreśla dwie cechy: produktywność i prywatność.

W zakresie produktywności użytkowników mają przyciągnąć narzędzia takie jak Collections, które pozwalają na zebranie z wielu witryn informacji na konkretny temat. Jeśli zaś chodzi o prywatność to koncern z Redmond próbuje blokować śledzenie użytkowników przez witryny. To podejście podobne do stosowanego przez Mozillę w Firefoksie. Google pozostaje tutaj nieco z tyłu, uważając, że zbyt restrykcyjne blokowanie zagraża rozwojowi sieci, gdyż pozbawia dochodów przede wszystkim małe witryny, służąc wielkim firmom, które są w stanie samodzielnie rozwijać technologie omijające blokady stosowane w przeglądarkach. Chociaż i w tym zakresie wyszukiwarkowy koncern zmienia stanowisko i zapowiada, że w ciągu dwóch lat do Chrome'a trafią bardziej restrykcyjne mechanizmy kontroli prywatności.

Na razie Microsoft kieruje nowego Edge'a przede wszystkim do użytkowników biznesowych, gdzie potrzebna jest dobra integracja przeglądarki z narzędziami do zarządzania oraz kompatybilność z IE. Edge zawiera też ułatwienia dla użytkowników MS Office'a czy Binga. Jednak w ciągu najbliższych 2-3 tygodni koncern zacznie coraz szerzej propagować Edge'a wśród użytkowników indywitualnych, powoli też przeglądarka z nowym silnikiem będzie trafiała do Windows Update. Ma temu towarzyszyć rozpisana na wiele miesięcy kampania informacyjna, gdyż większość internautów nie wie o przebudowie Edge'a i nie rozpozna nowej ikon przeglądarki.

Historia Internet Explorera, Edge'a i Edge'a z silnikiem Chrome'a dobrze obrazują ewolucję rynku i samego Microsoftu, który w przeszłości dominował na rynku przeglądarek i w dużej mierze decydował, jak wygląda internet, a teraz pogodzony z wieloplatformową rzeczywistością współczesnego świata IT stosuje rozwiązania konkurencji i dba o interoperacyjność.

Mateusz „j00ru” Jurczyk — kolekcjoner kucyków

Data: 09.12.2019 12:49

Autor: dobrochoczy

dobreprogramy.pl

Polacy mają całkiem spore grono światowej klasy informatyków, wśród których najbardziej utytułowanym jest Mateusz Jurczyk. Ten 27-latek od wielu lat pasjonuje się tematyką bezpieczeństwa komputerowego, a najbardziej wyspecjalizowany jest w metodach odnajdowania oraz wykorzystywania podatności w popularnych aplikacjach klienckich i systemach operacyjnych. Od dobrych kilku lat jest w tym najlepszy na świecie. Zważywszy na to, ów wpis przedstawi życiorys i najważniejsze dokonania tego genialnego informatyka. #it #bezpieczenstwoit #microsoft #ciekawostki #google

Aktualizacja do Windows 10 darmowa przez rok to marketingowa papka? Przytaczamy nowe fakty!

Data: 06.12.2019 12:27

Autor: ziemianin

windowsreport.com

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #microsoft #aktualizacje #windows10 #windows7 #oprogramowanie #systemoperacyjny

Z pewnością pamiętacie słynną zapowiedź Microsoftu, że aktualizacja do Windows 10 będzie bezpłatna TYLKO przez okres roku od premiery. Po upływie tego okresu okazało się, że aktualizacja wciąż jest możliwa. Minęły już ponad cztery lata i również się to nie zmieniło. Podejrzewamy, że tak samo będzie po 14 stycznia, kiedy zakończy się wsparcie dla Windows 7. Po co więc Microsoft trąbił o darmowym roku? Cóż, chyba już znamy odpowiedź.

Jak wynika z wyznania anonimowego użytkownika Reddita, podającego się za pracownika Microsoftu, cały ten "darmowy rok" był marketingową papką. Poniżej możecie przeczytać całą wypowiedź.

wymagany angielski

Aktualizacja do Windows 10 darmowa przez rok to marketingowa papka? Przytaczamy nowe fakty!

Oczywiście nie sposób zweryfikować, czy wszystko w tym poście jest prawdą, dlatego warto potraktować to z dozą rezerwy. Z drugiej strony wszystkie informacje zdają się prawdopodobne i zbieżne z wcześniejszymi domysłami. Od dawna wiadomo, że Microsoftowi zależało na powiększaniu bazy użytkowników Dziesiątki — nawet kosztem sprzedaży licencji. Nie wygląda też na to, by miało się to zmienić. Wspomniany wcześniej Terry Myerson, szef grupy Windows and Devices, odszedł z Microsoft na początku 2018 roku i nie wpłynęło to na zmianę podejścia firmy względem darmowej aktualizacji. Upragnionym kamieniem milowym pozostaje 1 miliard aktywnych urządzeń z Windows 10. Niedawno udało się już osiągnąć 90% tego celu.

Data: 02.12.2019 05:23

Autor: Deadlyo

Lurki mam problem.

Skanowałem sobie dyski i znalazłem 2 partycje na jakimś dysku.

MSFTXVDD o rozmiarach 4GB i 666MB

Oba w 100% uszkodzone jak widać na screenach.

Nie widzę tych dysków nigdzie, nie mogę ich odłączyć, aby nie psuły reszty dysku, nie mam żadnego info o nich.

A w google nic nie widzę na ten temat, znalazłem tylko post na reddit, stary jak świat i podobno jest to coś z game pass od M$ a takiego mam…

#pcmasterrace #komputery #problemypierwszegoswiata #microsoft

Game Pass na PC z nowymi grami

Data: 15.11.2019 00:30

Autor: Deadlyo

gry-online.pl

Microsoft poinformował o rozszerzeniu katalogu gier dostępnych w ramach usługi Xbox Game Pass. Trafi do niej przeszło pięćdziesiąt kolejnych tytułów, w tym m.in. Takie hity, jak Wiedźmin 3: Dziki Gon, Rage 2 czy Yakuza 0. Dodatkowo trzymiesięczny abonament można obecnie wykupić z naprawdę dużym rabatem.

W czasie trwającej imprezy X019 w Londynie firma Microsoft zapowiedziała, że usługa Xbox Game Pass zostanie objęta atrakcyjną promocją. Od dziś (14 listopada) za trzy miesiące Xbox Game Pass Ultimate trzeba będzie zapłacić zaledwie 4 złote (z oferty mogą jednak skorzystać tylko nowi użytkownicy. Przypominamy tu, że mowa o wariancie, który obejmuje dostęp do pecetowej i konsolowej wersji przepustki, a także subskrypcji Xbox Live Gold. Na niektórych rynkach bonusowo otrzymujemy także miesiąc EA Access, trzy miesiące Discord Nitro oraz półroczny abonament Spotify Premium. Wzbogaceniu ulegnie także katalog gier dostępnych w ramach Game Passa – oferta powiększy się o przeszło pięćdziesiąt tytułów. Już teraz możemy zagrać w pierwszoosobową strzelankę Rage 2, zaś przed końcem roku dołączą do niej m.in. Wiedźmin 3: Dziki Gon oraz Darksiders 3. W 2020 r. w Game Passie znajdą się także liczne tytuły z cyklu Final Fantasy oraz trzy produkcje z serii Yakuza (Zero i Kiwami 1/2 – przy czym te ostatnie po raz pierwszy w historii będą dostępne na platformie Microsoftu.

Tak więc, korzystając za 4zł na 3 miesiące, możemy pograć w naprawdę ogrom gier.

Zaczynając od nowego "The Outer World" przechodząc prez serię "Gears" i kończąc na "Wiedźmin 3"

A to wszystko za śmieszne pieniądze

#pcmasterrace #microsoft #gry #tojestokazja #lepszenizfallout76

Microsoft opracował nośnik, który przetrwa 1000 lat - rozwiązaniem zainteresowany Warner Bros

Data: 06.11.2019 15:44

Autor: ziemianin

news.microsoft.com

#ciakawostki #codziennaprasowka #informacje #technologia #wiadomosci #szklo #kwarc #microsoft #wynalazki

Project Silica to jeszcze koncepcyjny projekt, ale niedawno osiągnięto tutaj kamień milowy. Wyniki eksperymentu zainteresowały wytwórnię Warner Bros.

Microsoft opracował nośnik, który przetrwa 1000 lat – rozwiązaniem zainteresowany Warner Bros

Project Silica

Na czym archiwizować ważne dane? Nośniki półprzewodnikowe SSD, dyski magnetyczne HDD, a może napędy taśmowe? Naukowcy z Microsoft Research wpadli na jeszcze inny, innowacyjny pomysł – do zapisania danych wykorzystano… szkło.

Microsof Project Silica to nośnik, który ma przetrwać próbę czasu

Project Silica to właściwie płytka ze szkła kwarcowego o wymiarach 75 x 75 mm i grubości 2 mm, która może pomieścić 76,5 GB danych. Producent wykorzystał tutaj najnowsze odkrycia z ultraszybkiej optyki laserowej – dane kodowane są w szkle za pomocą laserów femtosekundowych, tworząc warstwy trójwymiarowych krat w nanoskali (wokseli), a algorytmy uczenia maszynowego odczytują je poprzez dekodowanie obrazów i wzorów.

Tego typu rozwiązanie ma podstawową zaletę: zwiększoną wytrzymałość na różne czynniki. Producent deklaruje, że szkło kwarcowe wytrzyma gotowanie, pieczenie, podgrzewanie falami mikrofalowymi, zalewanie, rozmagnesowanie i inne zagrożenia występujące w środowisku. Zapisane informacje podobno mają przetrwać ponad 1000 lat (podobnie jak w przypadku płyt DVD M-Disc). Producent deklaruje, że dane będą tutaj trudniejsze do zniszczenia niż na innych, konwencjonalnych nośnikach.

Warner Bros zainteresowany wykorzystaniem Project Silica

Project Silica to koncepcyjny projekt, który ma duże szanse powodzenia. Nie wierzycie? Ostatnio osiągnięto tutaj ważny kamień milowy – zespół Microsoft Azure zdołał zapisać i odczytać na szklanej płytce kultowy film „Superman”. Co prawda nie wszystkie informacje zostały poprawnie odczytane, ale podobno jest to tylko kwestia udoskonalenia projektu.

Microsoft chwali się, że udane testy przyciągnęły nawet pierwszych potencjalnych inwestorów. Wiemy, że projektem jest zainteresowany Warner Bros. Wytwórnia poszukuje nośników, które pozwoliłyby zapisać ogromną bibliotekę zasobów z minionego wieku, a przy tym wytrzymałyby setki lat, bez utrzymywania określonej temperatury czy ciągłego odświeżania kopii z danymi. Project Silica spełnia te założenia, a przy tym byłby dużo tańszy niż obecnie stosowane rozwiązania.

Project Silica nie jest idealny

Niestety, nie ma róży bez kolców. Szczególnie to widać na przykładzie wymagań wytwórni, która ma ogromną ilość materiałów do zapisania – już teraz mówi się, że do wykorzystania projektu konieczne będzie zwiększenie gęstości upakowania danych oraz przyspieszenie szybkości zapisu i odczytu danych. Podobno jest to kwestia rozwoju technologii. Warner Bros ma w planach przygotowanie własnej infrastruktury do odczytywania nośników.

Czy Project Silica odniesie sukces? Dużo tutaj zależy od dopracowania projektu, kosztów wdrożenia i zainteresowania firm. Zainteresowanych szczegółami odsyłamy do artykułu na stronie Microsoftu.

Źródło: Microsoft

Na zdjęciu płytki z filmem „Superman” z 1978

W teście sprawdzającym koncepcję projektu Silica, Microsoft i Warner Bros. z powodzeniem zapisali i odczytali klasyczny film „Superman” z 1978 r. Na kawałku trwałego szkła krzemionkowego o wymiarach 7,5 cm x 7,5 cm x 2 mm. Szkło zawiera 75,6 GB danych plus kody redundancji błędów.

Data: 31.10.2019 19:56

Autor: Deadlyo

Miał ktoś kiedyś podobny błąd?

Pobrałem niedawno THe Outer World w sklepie Microsoft

Grałem w grę i było OK.

Przedwczoraj zmieniałem obudowę i zapomniałem podpiąć dysk SSD z grami, system wyłapał błąd bo nie było ikon etc.

Dysk podpiąłem do komputera i po restarcie ikony wróciły.

Ale The Outer World wciąż widnieje jako niezainstalowane, próba włączenia daje błąd, kieruje mnie do sklepu.

W sklepie microsoft pobieram na nowo i mam informację "Zakończono" od 30 minut

Pobrałem grę do tego samego folderu z nadzieją, że przeskoczy pliki, które już mam i pobieranie zakończy się w 3 minuty.

Ale napis widnieje sporo więcej a gry jak nie dało, tak nie da się włączyć

#theouterworld #gry #pcmasterrace #windows #microsoft

Microsoft utrudnia zakładanie lokalnych kont użytkownika w Windows 10

Data: 01.10.2019 15:46

Autor: ziemianin

centrumxp.pl

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #windows10 #microsoft

Microsoft jeszcze przed wydaniem Windows 10 był oskarżany o stosowanie dark patterns, czyli tak pokazywanych opcji interfejsu, by skłonić użytkowników do wybrania konkretnej opcji. Chodzi tu oczywiście o aplikację GWX, która skłaniała (niektórzy twierdzą, że podstępem) do pobrania Dziesiątki, ale podobną sytuację dostrzegano też w OOBE, czyli doświadczeniu pierwszej konfiguracji. Gigant znów jest oskarżany o stosowanie ciemnych wzorów, tym razem w kontekście tworzenia konta użytkownika.

Microsoft utrudnia zakładanie lokalnych kont użytkownika w Windows 10

Źródło

Dark pattern to interfejs użytkownika, przemyślnie spreparowany tak, by wyperswadować na nim konkretny wybór. Takim wyborem mogła być swego czasu aktualizacja do Windows 10, ale też potencjalnie niekorzystna dla użytkownika konfiguracja prywatności. Użytkownicy portalu Reddit oskarżają tymczasem giganta o wymuszanie użycia konta Microsoft zamiast lokalnego konta użytkownika, by zalogować się w Windows.

Konto lokalne ma kilka atutów, takich jak większa prywatność i brak powiązania z tożsamością online, która może zostać przejęta i wykorzystana przez oszustów. Redditerzy twierdzą, że w ostatnich wersjach Windows opcja tworzenia konta lokalnego została ukryta. Jednym ze sposobów odwrócenia tej mechaniki, tj. wymuszenia na Windows, by zaproponował utworzenie lokalnego konta, jest zerwanie połączenia z Internetem, gdy musimy dokonać wyboru konta, na którym będziemy się logować. Można to zrobić, wchodząc w tryb samolotowy i przeładowując stronę.

Należy jednak zaznaczyć, że i konto online ma swoje zalety, takie jak możliwość zresetowania hasła w chmurze czy możliwość logowania się we wszystkich usługach Microsoftu za pomocą jednego konta. Jego wybór powinien być jednak świadomy i dobrowolny, a nie wyperswadowany za pomocą dark pattern.

Microsoft zbanował CCleaner. Oficjalna domena trafiła na czarną listę

Data: 26.09.2019 14:11

Autor: itsokay

dobreprogramy.pl

Czarna lista Microsoftu zawiera domeny, do których linki na forum wsparcia są automatycznie cenzurowane.

Użytkownicy anonimowi postów zawierających takowe w ogóle nie utworzą, a w przypadku całej reszty, pomijając moderację, odnośniki zostaną zastąpione gwiazdkami.

Jak ustalił serwis HTnovo, spis zawiera na ten moment 11 zakazanych adresów, w tym CCleaner.com.

#microsoft #internet #programy #oprogramowanie

Wreszcie będziemy mogli nadać własne nazwy wirtualnym pulpitom w Windows 10

Data: 18.09.2019 09:36

Autor: ziemianin

centrumxp.pl

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #microsoft #windows10

Microsoft jednak słucha swoich użytkowników, choć wielu z nich może odnieść wręcz przeciwne wrażenie. Prawda jest taka, że Centrum opinii powstało nie bez powodu, a ostatnio przeszło metamorfozę, by jeszcze bardziej ułatwić kontakt między gigantem a użytkownikami jego oprogramowania. Jednym z najnowszych owoców tej komunikacji jest ogłoszona właśnie, nowa opcja nadawania nazw wirtualnym pulpitom.

Wreszcie będziemy mogli nadać własne nazwy wirtualnym pulpitom w Windows 10

wymagany angielski

Źródło: On Msft

Do tej pory oznaczone były jedynie jako Pulpit nr 1, Pulpit nr 2 itd. Niezbyt intuicyjne, a w sytuacji, gdy utworzyliśmy kilka pulpitów, identyfikacja tego właściwego tylko po cyferce, nie jest prostym zadaniem. Na szczęście wraz z kompilacją 18963 (czyli nadchodzącym 19H2) wreszcie będziemy mogli nadać im własne nazwy. Gigant poinformował o tej nowości na Twitterze. Jeśli testujecie najbliższą aktualizację Dziesiątki, to już teraz możecie sprawdzić tę nową funkcję.

Thank you so much to all the [#WindowsInsiders](/t/WindowsInsiders) who asked us to add an option to name your virtual desktops. This change is now available for all Insiders on Builds 18963+! Let us know what you think: https://t.co/1nxK43xLcJ [#CloseTheLoop](/t/CloseTheLoop) pic.twitter.com/stxBECsi67



— Windows Insider (@windowsinsider) September 17, 2019

Pozostaje jeszcze jedna ważna kwestia, dotycząca przydatności wirtualnych pulpitów. Korzystacie z tej opcji w Windows 10? Czy faktycznie jest ona praktyczna? Dajcie znać w komentarzach!

Cortana zajmuje połowę zasobów systemu, a Microsoft jeszcze nic z tym nie zrobił

Data: 03.09.2019 18:56

Autor: ziemianin

mspoweruser.com

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #microsoft #windows10 #cortana

W piątek Microsoft udostępnił aktualizację z poprawkami dla May 2019 Update i w sumie wszystko byłoby w porządku, zwykła drobna aktualizacja, gdyby nie irytujący problem, który dwa dni później nadal nie znalazł rozwiązania. Gigant udostępnił najwyraźniej wadliwą paczkę aktualizacji KB4512941, która o pewnej liczbie użytkowników powoduje spore problemy z wydajnością systemu.

wymagany angielski

Żródło: Cortana zajmuje połowę zasobów systemu, a Microsoft jeszcze nic z tym nie zrobił

System działa wolno, jest nieresponsywny, a winowajcą tego jest najwyraźniej proces SearchUI.exe, który jest częścią Cortany. Po instalacji łatki proces ten od razu po uruchomianiu systemu zaczyna zajmować znaczne zasoby systemu i ich wykorzystanie oscyluje w okolicach 30-40%. Dodatkowo wyszukiwarka systemowa również przestaje działać.

Okazało się, że podobne problemy zgłaszano już wcześniej w Centrum opinii. Zgłoszeń tych jest całkiem sporo i do tej pory nie doczekały się odzewu ze strony Microsoftu. Jeśli problem dotknął również i Was, to warto spróbować odinstalować ostatnią aktualizację i czekać na rozwiązanie tego problemu.

Aby to zrobić, należy przejść do Ustawień systemowych – Aktualizacje i zabezpieczenia – Wyświetl historię aktualizacji i z tego poziomu odinstalować aktualizację KB4512941. Problem może nie być bezpośrednio związany z akurat tą aktualizacją, bo na ten moment Microsoft informuje, że nie ma żadnych znanych problemów z nią związanych.

Kolejna porcja ciekawych nowości w Windows Terminal v0.4

Data: 28.08.2019 12:41

Autor: ziemianin

centrumxp.pl

#wiadomosci #informacje #codziennaprasowka #microsoft #Bash #cmd #CommandLine #Console #Terminal #Windows #Windows10 #wsl

W tym roku Microsoft zaprezentował nowy Windows Terminal, aplikację obsługującą w kartach Wiersz poleceń, PowerShell i Podsystem Windows dla systemu Linux. Pod względem interfejsu i własnych możliwości Terminal dalece przewyższa swoje tradycyjne odpowiedniki. Od końca czerwca aplikację w wersji poglądowej można pobrać z Microsoft Store, a teraz pojawiła się tam nowa aktualizacja do wersji 0.4.

Kolejna porcja ciekawych nowości w Windows Terminal v0.4

wymagany angielski

Źródło: devblogs.microsoft.com

Choć do pełnej 1.0 jeszcze trochę brakuje, aplikacja już teraz robi wrażenie. Aktualizację tę można traktować jako jedną z większych, bo istotnych zmian i nowości jest tu całkiem spora ilość:

Zmiany ustawień

Plik Profiles.json został przeniesiony z folderu RoamingState i jest teraz zlokalizowany w folderze LocalState

Modyfikacja tytułu karty – wprowadzone w poprzedniej aktualizacji ustawienie tabTitle zostało zmienione. Teraz domyślnie tytuł karty będzie ustawiony na nazwę profilu, a nie na ścieżkę pliku wykonywalnego. Jeśli chcesz zmienić domyślny tytuł, ustawienie „tabTitle” zastąpi nazwę profilu.

Teraz, gdy wystąpi problem z plikiem profile.json, terminal wyświetli komunikat o błędzie opisujący, co jest niepoprawne. Jeśli nie można poprawnie odczytać pliku profile.json, terminal użyje ustawień domyślnych, ale nie zastąpi istniejącego pliku ustawień.

Zmiany przypisywania klawiszy

Wykrywanie wciśnięcia klawisza AltGr jednocześnie z Ctr+Alt.

Można teraz używać skrótu, aby wywołać menu kontekstowe karty. Domyślnie jest to kombinacja klawiszy Ctrl+Shitft +Space.

Zmiany w kopiowaniu

Nowe ustawienie globalne: Kopiuj przy Wybierz – „copyOnSelect” zostało dodane jako nowe ustawienie globalne w pliku profiles.json. Domyślnie to ustawienie ma wartość false. Po ustawieniu wartości true schowek zostanie skopiowany po dokonaniu wyboru w Terminalu. W przypadku wartości false wybór nie zostanie skopiowany, dopóki nie zostanie podjęte dalsze działanie (na przykład użycie klawisza powiązania wywołującego funkcję kopiowania).

Kopiowanie HTML – po wybraniu tekstu i skopiowaniu go do schowka, Terminal zapisuje zaznaczony tekst do schowka jako HTML. Umożliwi to wklejanie zawartości konsoli o innych aplikacji, takich jak Outlook, Microsoft Word itp.

Poza powyższym aktualizacja dodaje też szereg usprawnień dostępności, oraz poprawek błędów. Pełną szczegółową listę zmian znajdziecie na blogu deweloperskim Microsoftu

Microsoft podsłuchiwał graczy Xboksa tak jak i użytkowników Skype

Data: 27.08.2019 21:03

Autor: ziemianin

niebezpiecznik.pl

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #inwigilacja #Microsoft #podsluchiwanie #prywatnosc #Skype #xbox

Wiele aplikacji z których korzystamy ma dostęp do naszego głosu za pomocą wbudowanych w smartfona, komputer czy konsolę do gier mikrofonu. W niektórych aplikacjach, takich jak Skype, głos — co zrozumiałe — służy do komunikacji z innymi i wiemy że jest przekazywany przez internet. W innych urządzeniach, np. Xboksie, nasz głos jest także wykorzystywany do sterowania zachowaniem urządzenia (lub gry). Okazuje się, że do tego co mówimy przy odpalonym Xboksie lub na Skype dostęp mają nie tylko nasi rozmówcy lub wirtualni przeciwnicy ale także pracownicy Microsoftu, którzy aktywnie nas słuchają.

Microsoft podsłuchiwał graczy Xboksa tak jak i użytkowników Skype

Takie piękne AI, prawie działające

Potrzeba podsłuchiwania użytkowników — jak twierdzi Microsoft — to nie chęć ich inwigilacji, a konieczność. Chodzi o proces “weryfikowania jakości” usług automatycznego rozpoznawania mowy, który jest obsługiwany przez algorytmy i ciągle-uczące się sieci neuronowe, które trzeba ręcznie poprawiać.

W skrócie: Microsoft zatrudnia kilkudziesięciu (kilkuset?) ludzi w słuchawkach na uszach, którzy siedzą gdzieś na sali i weryfikują, czy algorytmy AI poprawnie rozpoznały to, co do Skype’a, Cortany lub konsol Xboksa mówią korzystający z nich ludzie.

Nie chodzi tu o wychwytywanie takich subtelności jak to, że gracz Andrzej powiedział innemu graczowi:

“nie robisz mi łaski, przynosząc bandaże na to pole walki”

choć latwo zrozumieć, że pomyłka w zaledwie jednym słowie tego zdania, mogłaby doprowadzić do niepotrzebnej eskalacji emocji i odwetowego head-shota oraz zaburzenia rozgrywki.

Chodzi o to, że o ile Xbox powinien reagować na komendy tylko po słowach kluczowych “Xbox” lub “Cortana“, a czasem silnik komend głosowych wzbudzał się przez inne zwroty, które ludzie wychwytywali — być może właśnie słowo “łaska“. I wtedy cyk, pracownik Microsoftu robi korektę w algorytmie, aby przypadkowe “robienie łaski” nie wzbudzało więcej Cortany.

Warto tu zaznaczyć, że jeśli chodzi o podsłuchiwanie rozmów na Skype, to nasłuch nie był prowadzony na wszystkim jak leci, a jedynie na rozmowach w usłudze “translacji” (Skype umożliwia “transparentne” i automatyczne tłumaczenie tego co mówimy na język naszego rozmówcy). Zadaniem pracowników była weryfikacja, czy automatyczne tłumaczenia są zrozumiałe.

Niby OK, nie? A jednak cały proces jest pewnym zagrożeniem dla prywatności, bo nagrania, które miały być analizowane zostały wyniesione przez kilku pracowników-poprawiaczy-AI i udostępnione prasie — i to mimo podpisania przez nich NDA w trakcie przyjmowania posady, że nikomu nie zdradzą dla kogo pracują i co robią. A w wyniesionych nagraniach wrażliwych rozmów, np. między skajpowymi kochankami, było bez liku.

Grałem w grę — co robić, jak żyć?

Jeśli jesteś graczem Xboksa albo posiadaczem jakiejkolwiek innej słuchającej usługi Microsoftu (np. Skype). Możesz przejrzeć swoje “nagrania” i skasować je pod tym adresem. Nie ma jednak pewności, że znajdą się tam wszystkie z próbek naszego głosu, do których pracownicy Microsoftu mieli dostęp.

Na koniec zaznaczmy, ze Microsoft, podobnie jak Apple i Google, przyłapane na podobnym podsłuchiwaniu obiecało doprecyzować swoje polityki bezpieczeństwa, aby jaśniej dać użytkownikom znać, że “pomoc w ulepszaniu usługi” może oznaczać, że ktoś będzie słuchał tego jak opowiadamy innym o “robieniu łaski”.

PS. O tym, że duże firmy zatrudniają ludzi do “nasłuchiwania” swoich klientów pisaliśmy już 4 lata temu, kiedy pierwszy z tego typu pracowników się “wygadał”.

Windows Defender - jednym z najlepszych antywirusów wg niezależnych testów

Data: 11.08.2019 18:16

Autor: ziemianin

purepc.pl

#codziennaprasowka #wiadomosci #bezpieczenstwo #antywirusy #microsoft #oprogramowanieantywirusowe #windows10 #Windows Defender

Windows Defender, wraz z trzema innymi produktami antywirusowymi, został wybrany najlepszym oprogramowaniem tego typu. Testów dokonało niezależne laboratorium AV-Test.

Windows Defender – jednym z najlepszych antywirusów wg niezależnych testów

Jeśli chodzi o oprogramowanie antywirusowe, do najpopularniejszych dostawców tego typu programów należą Avast, ESET (NOD32), Malwarebytes, Bitdefender, AVG, Kaspersky czy McAffee. W Windows 10 od samego początku było dostępne rozwiązanie o nazwie Windows Defender. Przez kilka lat był początkowo krytykowany za swoją małą efektywność oraz konflikty, jakie zachodziły pomiędzy innymi antywirusami. Jeszcze dwa lata temu trudno było sobie wyobrazić, że ta usługa systemowa mogłaby być postrzegana jako wiodące rozwiązanie w swojej kategorii. Tak jednak właśnie stało się teraz. Niezależne laboratorium AV-Test uznało, że Windows Defender jest najlepszym bezpłatnym antywirusem na rynku.

Windows Defender w ostatnim zestawieniu AV-Test otrzymał idealne noty we wszystkich trzech kategoriach, w jakich laboratorium testuje oprogramowanie: ochrona, wydajność oraz użyteczność. W okresie maj-czerwiec 2019 AV-Test sprawdził 20 antywirusów przy domyślnych ustawieniach. Defenderowi dorównały jedynie trzy inne produkty, mianowicie F-Secure SAFE 17, Kaspersky Internet Security 19.0 oraz Norton Security w wersji 22.17. Rozwiązanie Microsoftu ma jednak nad nimi znaczącą przewagę. Jest całkowicie darmowe. Nie trzeba było długo czekać na to aż firma z Redmond odpaliła szampana.

W komunikacie na Twitterze Brad Anderson, szef segmentu Commercial Management Experiences w Microsofcie, pochwalił się osiągnięciem Defendera, jak również dodał, że jest to najczęściej stosowane oprogramowanie antywirusowe w sektorze enterprise. Według badań AV-Test, Windows Defender wykrył wszystkie 307 luki typu zero-day pochodzące z sampli złośliwego oprogramowania. Branżowa średnia skuteczności wynosi 97,1 procent. Jeśli chodzi o malware wykryty w zeszłym tygodniu, Defender był w stanie rozpoznać wszystkie 2248 próbki. Tutaj jednak konkurencja ma się lepiej, gdyż średnia wykrywalność wynosi 99,8%. Postrzeganie Windows Defendera zmieniło się znacząco w minionych kilku latach i począwszy od ostatniego kwartału 2018 zaczął on zyskiwać uznanie w branży IT. Badanie AV-Test może przypieczętować reputację Windows Defendera nie tylko jako popularnego (50% udziału w rynku), lecz także efektywnego narzędzia antywirusowego.

Podcast random:press #008 – IT security i rzeżucha

Data: 20.04.2019 19:11

Autor: siefca

randomseed.pl

  • 60 milionów rekordów z serwisu #LinkedIn;

#Facebook przypadkiem przetworzył kontakty 1,5 miliona użytkowników;

– ataki #DNS Sea Turtle wykryte przez zespół Cisco Talos;

– były szef Mozilli twierdzi, że #Google sabotował rozwój przeglądarki #Firefox;

#Microsoft utracił kontrolę nad Kafelkami #Windows;

– analiza 10 milionów haseł, które kiedyś wyciekły do Sieci;

– toksyczna pozytywność w serwisach społecznościowych.

#podcast #security

Microsoft zamyka sklep z ebookami i usuwa zakupione tytuły.

Data: 03.04.2019 10:54

Autor: dj_universe

swiatczytnikow.pl

Częścią systemu Windows 10 jest Microsoft Store – czyli sklep z różnymi treściami. Od roku 2017 można było tam kupić e-booki, które dało się czytać w przeglądarce Edge.

Dziś jednak Microsoft ogłosił zamknięcie części e-bookowej. Powodu nie podali, ale zapewne się nie opłacało, a sklep nie zdobył wielkiej popularności.

#ksiazka #ebook #microsoft #technologia