Apollo 14 - Film z lądowania, spaceru i odlotu (zsynchronizowane z dźwiękiem NASA i BBC)

Data: 07.07.2020 04:56

Autor: ziemianin

youtube.com

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #APOLLO #APOLLO14 #filmy #historia #kosmos #ksiezyc #nasa

NASA opublikowała kolejny rewelacyjny materiał filmowy z Księżyca. Agencja upamiętnia w ten sposób program Apollo, który był realizowany pół wieku temu i zaowocował pierwszym lądowaniem ludzi na obcym globie.

Apollo 14 – Film z lądowania, spaceru i odlotu (zsynchronizowane z dźwiękiem NASA i BBC)

Źródło NASA bez dźwięku

Tym razem NASA postanowiła odświeżyć filmy nagrane podczas lądowania na powierzchni Srebrnego Globu misji Apollo 14. Odbyła się ona w 1971 roku i trwała dwa dni. W jej trakcie, astronauci: Alan Shepard, Stuart Roosa i Edgar Mitchell przebyli po powierzchni kilkaset metrów i zgromadzili ok. 42 kilogramy materiału skalnego na potrzeby badań na Ziemi.

Co ciekawe, Shepard i Mitchell po raz pierwszy w misjach Apollo użyli specjalnie skonstruowanego dla potrzeb tej misji wózka na kółkach MET, dzięki któremu mogli przewozić m.in. sprzęt do badań naukowych i właśnie materiał skalny.

Tymczasem Stuart Roosa fotografował Księżyc i gwiazdy z pokładu lądownika Apollo. To właśnie dzięki niemu możemy dziś zobaczyć niezwykle ciekawy film z lądowania na powierzchni naturalnego satelity naszej planety i dużej części przebiegu tej misji.

Wszyscy astronauci z misji Apollo 14 już nie żyją. Ostatni z nich umarł Edgar Mitchell. Pilot modułu księżycowego zmarł dokładnie w 45. rocznicę swojego spaceru po Księżycu, który odbywał wraz z dowódcą misji, Alanem Shepardem, przez rekordowe 33 godziny.

W ostatnich latach życia, Mitchell działał w założonym przez siebie Instytucie Noetyki, którego celem było badanie pozazmysłowych i intuicyjnych zdolności człowieka. Co niezwykłe, nigdy nie ukrywał swojej wiary w kosmitów, a nawet ostrzegał, że dokonają oni prewencyjnego ataku nuklearnego na Ziemię, jeśli staniemy im na drodze.

Długi łuk angielski był równie niebezpieczny co współczesna broń palna

Data: 07.07.2020 04:39

Autor: ziemianin

heritagedaily.com

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #ciekawostkihistoryczne #dlugilukangielski #bronpalna #rana #strzala #archeologia #historia

Badania kości znalezionych w opactwie dominikanów w Exeter ujawniły, że postrzały z długiego łuku angielskiego były równie śmiercionośne co trafienia ze współczesnej broni palnej. Badane szczątki należały prawdopodobnie do żołnierzy, którzy zginęli w bitwie, zostali pochowani, następnie szczątki ich wydobyto i pochowano w poświęconej ziemi.

Długi łuk angielski był równie niebezpieczny co współczesna broń palna

Naukowcy, którzy je analizowali, stwierdzili,że strzały całkowicie penetrowały czaszkę. Pozostawiały małą ranę wlotową i dużą wylotową. Strzały były zaprojektowane tak, by w czasie lotu obracały się w kierunku przeciwnym do kierunku ruchu wskazówek zegara. Działały w tkance na podobieństwo wiertła. W podobny sposób projektowana jest współczesna broń palna. Kule w locie również obracają się w stronę przeciwną do ruchu wskazówek zegara.

Specjaliści z Exeter Archeolodzy, którzy prowadzili prace na miejscu budowy centrum handlowego, przeanalizowali 22 fragmenty kości, 3 zęby, całą czaszkę, kość udową, kość ramienną i kość piszczelową. Na wszystkich kościach widać było ślady ran, prawdopodobnie zadanych przez strzały.

Badanie radiowęglowe wykazały, że większość kości pochodzi z lat 1482–1645. Wiek kości piszczelowej oceniono na lata 1284–1395, a czaszka pochodziła z lat 1405–1447.

Angielski długi łuk był wyjątkowo śmiercionośną bronią. Odegrał on zasadniczą rolę podczas wojny stuletniej. Szczególnie odznaczył się w czasie bitwy pod Agincourt (1415), kiedy to 1500 rycerzy i 7000 łuczników pokonało francuską armię liczącą 14–15 tysięcy żołnierzy.

Badania te mają duże znaczenie dla naszego rozumienia siły rażenia angielskiego długiego łuku, dla rozpoznawania urazów w materiale archeologicznym i dla zrozumienia tego, gdzie chowano ofiary. W średniowieczu śmierć spowodowana przez strzałę, która trafiła w oko lub w twarz miała specjalne znacznie. Duchowni pisarze czasem opisywali ją jako boską karę. Najsłynniejszym przypadkiem „strzały w oku” jest postrzał który, o ile informacje te są prawdziwe, otrzymał król Harold II [Harold Godwinson, ostatni król anglosaskiej Anglii, zginął walcząc z Normanami prowadzonymi przez Wilhelma Zdobywcę – red.] w czasie bitwy pod Hastings w 1066 roku. Teraz lepiej rozumiemy, jak poważne rany to powodowało, mówi profesor Oliver Creighton z University of Exeter, który kierował pracami archeologicznymi.

Uwielbiały ją tłumy, zmarła w samotności.

Data: 04.07.2020 10:42

Autor: czarna_mamba

tvn24.pl

Sama nie mogła otworzyć drzwi, udać się na drzemkę, czy pójść do toalety. Sama jednak wymyślała, jak pomóc biednym i schorowanym ludziom. Sama też prowadziła rozmowy z koronowanymi głowami. Księżna Daisy, pani na Zamku Książ, pozornie miała wszystko. Przez większość życia brylowała na europejskich salonach. Jednak umarła w samotności. Do dziś nie wiadomo, gdzie jest pochowana i co stało się z jej słynnym siedmiometrowym sznurem pereł.

28 czerwca 1873 roku na zamku Ruthin w północnej Walii na świat przyszła Mary Therese Olivia Cornwallis-West, znana szerzej jako Daisy von Pless. Jej ojciec był wojskowym zasłużonym w angielskich wojnach kolonialnych, a przodkowie matki należeli do starożytnych, irlandzkich królów Tary. Rodzina przyszłej księżnej nie należała do zamożnych. A Mary Therese Olivia nie otrzymała nawet formalnego wykształcenia. – Zawsze jednak przejawiała ambicje intelektualne i artystyczne. Umiejętność obycia towarzyskiego, odpowiednie zachowanie się na salonach, zdolność eleganckiej konwersacji, a także język francuski i robótki ręczne były tym czego nauczono jej w domu rodzinnym pod okiem guwernantek – opowiada Mateusz Mykytyszyn, rzecznik prasowy Zamku Książ w Wałbrzychu.

#polska #historia #ciekawostkihistoryczne #dolnyslask

Data: 03.07.2020 10:07

Autor: Starszyoborowy

1941 – w nocy z 3 na 4 lipca w zajętym przez Niemców Lwowie zaczęły się aresztowania polskich profesorów i ich rodzin. Zostali rozstrzelani na Wzgórzach Wuleckich rano 4 lipca.

Listę wszystkich polskich profesorów ze Lwowa przygotowali dla Niemców ukraińscy studenci związani z Organizacją Ukraińskich Nacjonalistów. Zbrodni dokonał oddział Einsatzkommando pod dowództwem Eberharda Schöngartha.

#historia #polska #ukraina #zbrodnia #drugawojnaswiatowa

#HistoriaBezCenzury - Cebula w Ameryce - Kościuszko w USA

Data: 02.07.2020 23:23

Autor: ziemianin

youtube.com

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #hbc #historiabezcenzury #ciekawostkihistoryczne #historia #TadeuszuKosciuszko #pomnik #usa #polska

Kilka lat temu przygotowaliśmy dla Was odcinek opowiadający o Tadeuszu Kościuszce. Jeśli ktoś go jeszcze nie widział, to zachęcamy do nadrobienia zaległości:

https://www.youtube.com/watch?v=KpuKI…

Dzisiaj czas, aby nieco lepiej przyjrzeć się jego przygodom w Stanach Zjednoczonych. Jak dobrze Tadeusz znał się na fortyfikacjach? Co hodował w swoim ogródku? Dlaczego jego testament nie został wykonany? Tego wszystkiego dowiecie się z dzisiejszego odcinka.

Zapraszamy do oglądania!

PS. Z tą cebulą oczywiście nie chodzi o Tadeusza, tylko o to, co hodował w ogródku ;)

#HistoriaBezCenzury – Cebula w Ameryce – Kościuszko w USA

Data: 29.06.2020 17:02

Autor: LadacznicoOdporny

Oglądałem sobie jak radiowóz rozjeżdża smoluchów w USA. Pokrzepiający widok.

Co ciekawe w Łodzi było kiedyś podobne patologiczne zajście. Co prawda auto cywilne, ale również rozjechało patusa, na skutek sytuacji sprowokowanej przez patusów.

https://lodz.naszemiasto.pl/tragiczny-wypadek-w-lodzi-nie-zyje-ciezarna-kobieta-w/ar/c16-2736022

https://tvn24.pl/lodz/smierc-ciezarnej-lodzianki-swiadek-sama-polozyla-sie-pod-kola-ra383959-3346254

Być może łaskawy los dla dzieciaka. Nie będzie musiał żyć z FASem pośród patologii.

#lodz #lodzkurwa #patologia #historia

Andrzej Pilipiuk: Zbrodniarze na pomniki, czyli Lenin wiecznie żywy!

Data: 26.06.2020 23:32

Autor: Boewulf

pch24.pl

Musimy… łamać wszelki opór z taką brutalnością, żeby nie zapomniano o niej przez kilka dziesięcioleci. (Lenin)

Kika lat temu świat obiegła informacja o masowym obalaniu pomników Lenina na Ukrainie. Muszę przyznać – byłem głęboko zaskoczony faktem, że po dwudziestu pięciu latach niepodległości takowe w ogóle jeszcze tam stoją… Ukraińcy byli narodem, który chyba najwięcej wycierpiał. I co? Nie zdobyli się nawet na symboliczny gest usunięcia symboli zniewolenia? Zastanawiałem się nad tym, jakie to niewidzialne łańcuchy pętają tam ludzkie dusze… Kilka dni temu świat obiegła jednak informacja jeszcze dziwniejsza. W Nadrenii postawiono pomnik Leninowi… Zupełnie nowy.

Państwo – aparat do systematycznego stosowania gwałtu i podporządkowywania ludzi gwałtowi (Lenin)

Był rok 1989. Miałem 15 lat. W połowie drogi między moim domem a liceum, do którego uczęszczałem, w bramie był skup butelek i makulatury. Mijałem go dwa razy dziennie. Któregoś dnia zaszedłem oddać większą ilość szkła, które zalegało w piwnicy. Okazało się, że ajent nie w ciemię bity – z powodzi wszelkiego rodzaju papierzysk wyławia rozmaite książki, które potem można sobie za grosze kupić. Któregoś dnia na półeczce wylądował „Kapitał” Karola Marksa i dwutomowe wydanie dzieł Lenina. Cena była baaaardzo przystępna. Kupiłem to komunistyczne barachło prawie co na wagę. A potem siadłem i zacząłem czytać.

#komunizm #nazizm #historia

Ignacy Krasicki: Książe poezji

Data: 25.06.2020 12:53

Autor: poeta

poezja.org

Krasicki twór­cą wszech­stron­nym: pro­za­ikiem (Mikołaja Doświadczyńskiego przypadki, Pan Podstoli, Historia), po­etą (de­biu­tanc­ki po­emat he­ro­iko­micz­ny Myszeis, Monachomachia, Bajki i przypowieści, Bajki nowe, Satyry, Pieśń do miłości ojczyzny), ko­me­dio­pi­sa­rzem (Solenizant, Statysta, Łgarz), en­cy­klo­pe­dy­stą (Zbiór potrzebniejszych wiadomości) i tłu­ma­czem (Pieśni Osjana, Hezjod). Na­le­ży za­zna­czyć, że przed­mio­tem za­in­te­re­so­wań Igna­ce­go Kra­sic­kie­go była nie tyl­ko li­te­ra­tu­ra pięk­na. Kra­sic­ki po­świę­cał się rów­nież na two­rze­niu prac z za­kre­su teo­lo­gii. Współ­cze­śni, ce­niąc jego ta­lent i chęt­nie się­ga­jąc po utwo­ry, zwa­li Kra­sic­kie­go „księ­ciem po­etów”. Wa­lo­ry ar­ty­stycz­ne twór­czo­ści Igna­ce­go Kra­sic­kie­go do­ce­nia­ne są nie tyl­ko przez pol­skich, ale rów­nież przez za­gra­nicz­nych kry­ty­ków li­te­ra­tu­ry.

#poezja #literatura #kultura #historia

Bracia Judica-Cordiglia, czyli jak Włosi podsłuchiwali radziecki program kosmiczny

Data: 24.06.2020 17:23

Autor: radudzik

menway.interia.pl

Poniżej nagranie dokonane przez Włochów: radziecka kosmonautka w czasie awarii statku. Lojalnie ostrzegam, że to mocny materiał i jeśli ktoś się nie czuje na siłach to niech po prostu przeczyta artykuł.

https://www.youtube.com/watch?v=9Sgc1I9sjfc&feature=emb_title

#historia #astronautyka

Spór polsko - węgierski o Morskie Oko, Czarny Staw i dojście do Rysów.

Data: 24.06.2020 00:54

Autor: aborygo

pl.wikipedia.org

Musicie wybaczyć, że wpis z Wikipedii, ale jest to perełka. Tyle razy w tych rejonach byłem, z zamiłowania bardzo lubię geografię a nigdy wcześniej o tym sporze terytorialnym, w ramach wszak jednego państwa Austro – Węgierskiego, nie słyszałem. Na uwagę zasługuje zwłaszcza mapa, gdyż oprócz Spisza i Orawy, po rozbiorach przepadły nam także tereny w trójkącie Rysy – Gerlach – Rówienkowy Potok, o które już nigdy się nie upomniano. Zachęcam do zapoznania się z wpisem, bo jest bardzo ciekawy i wyczerpujący.

#ciekawostki #geografia #historia #granica #polska #wegry

Putin: „Wine za tragedie, jaka spotkała Polskę w 1939 r., ponosi w całości polskie kierownictwo”

Data: 21.06.2020 19:43

Autor: ziemianin

nationalinterest.org

#historia #Polska #aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #putin #rosja #iiwojnaswiatowa #drugawojnaswiatowa #onz

"Bardzo obszerny artykuł rosyjskiego prezydenta ukazał się dziś w wydawanym w USA konserwatywnym magazynie „National Interest”. Poniżej przytaczamy główne tezy artykułu. Putin nie tylko pisze w nim o historii, ale zapowiada także zwołanie szczytu pięciu stałych członków Rady Bezpieczeństwa ONZ, którzy mają rozmawiać o nowym światowym porządku.


Cały artykuł Putina można przeczytać w oryginale poniżej

Vladimir Putin: The Real Lessons of the 75th Anniversary of World War II

Władimir Putin od pewnego czasu zapowiadał już, że pisze taki właśnie tekst o przyczynach wybuchu wojny. Wiadomo było, że w artykule dostanie się Zachodowi, a Związek Radziecki zostanie pokazany jako bohaterska i ostatecznie zwycięska, ale jednak ofiara niemieckiej agresji i błędów Zachodu.

Zaskakująco spora część artykułu poświęcona jest jednak Polsce, choć Putin o polskiej historii mówił ostatnio sporo. Amerykański czytelnik może wręcz odnieść wrażenie, że to właśnie nieodpowiedzialne zachowanie Warszawy pod koniec lat 30. jest jednym z głównych powodów wybuchu wojny.

Oto główne punkty Putina:

„Podstawowe przyczyny II wojny światowej wynikają głównie z decyzji podjętych po I wojnie światowej. Traktat wersalski stał się dla Niemiec symbolem poważnej niesprawiedliwości. Zasadniczo oznaczał on, że kraj ten miał zostać okradziony, zmuszony do wypłacenia ogromnych odszkodowań zachodnim sojusznikom, którzy wyssali jego gospodarkę.”







„Wersalski porządek świata wywołał wiele ukrytych kontrowersji i konfliktów. Obracały się one wokół granic nowych państw europejskich wyznaczonych losowo przez zwycięzców I wojny światowej. W ślad za tym niemal natychmiast pojawiły się spory terytorialne i wzajemne roszczenia, które przekształciły się w tykające bomby zegarowe.”







„W wyniku zdrady monachijskiej, w którą oprócz Hitlera i Mussoliniego zaangażowani byli przywódcy brytyjscy i francuscy, Czechosłowacja została rozebrana za pełną zgodą Ligi Narodów. Chciałbym przy tym zauważyć, że w przeciwieństwie do wielu innych przywódców europejskich w tym czasie, Stalin nie zhańbił się spotkaniem z Hitlerem, który był znany wśród narodów zachodnich jako dość szanowany polityk i który był mile widzianym gościem w stolicach europejskich.”







„Polska była również zaangażowana w rozbiór Czechosłowacji wraz z Niemcami. 20 września 1938 r. ambasador Polski w Niemczech Józef Lipski złożył ministrowi spraw zagranicznych Polski Józefowi Beckowi następujące zapewnienia Hitlera: >...w przypadku konfliktu między Polską a Czechosłowacją o nasze interesy w Cieszynie, Rzesza stanie przy Polsce<. Hitlerowski przywódca nawet podpowiedział i doradził, że Polska zaczęła działać >dopiero po zajęciu Sudetów przez Niemców<.”







„Polska była świadoma, że bez wsparcia Hitlera jej plany aneksji [części Czechosłowacji] są skazane na niepowodzenie. W tym kontekście chciałbym przytoczyć zapis rozmowy ambasadora Niemiec w Warszawie Hansa-Adolfa von Moltke z Józefem Beckiem, która odbyła się 1 października 1938 r. i dotyczyła stosunków polsko-czeskich oraz stanowiska Związku Radzieckiego w tej sprawie. Mówi on: >Pan Beck wyraził prawdziwą wdzięczność za lojalne traktowanie [polskich] interesów na konferencji w Monachium, a także za szczerość stosunków w czasie konfliktu w Czechach. Postawa Führera i kanclerza została w pełni doceniona przez rząd i społeczeństwo [Polski]”







„Dziś politycy europejscy, a w szczególności polscy przywódcy, chcą zamieść monachijską zdradę pod dywan. Dlaczego? Fakt, że ich kraje kiedyś złamały swoje zobowiązania i poparły zdradę monachijską, a niektórzy z nich nawet uczestniczyli w dzieleniu się [Czechosłowacją], nie jest jedynym powodem. Innym powodem jest to, że są zażenowani, gdy przypominają sobie, iż w tych dramatycznych dniach 1938 roku Związek Radziecki jako jedyny stanął w obronie Czechosłowacji.”







„Związek Radziecki, zgodnie ze swoimi międzynarodowymi zobowiązaniami, starał się zapobiec tej tragedii. Tymczasem Polska, dążąc do realizacji swoich interesów, robiła wszystko, co w jej mocy, aby utrudnić tworzenie systemu bezpieczeństwa zbiorowego w Europie. Polski minister spraw zagranicznych Józef Beck pisał o tym bezpośrednio w liście z 19 września 1938 r. do wspomnianego już ambasadora Józefa Lipskiego przed spotkaniem z Hitlerem: >...w minionym roku rząd polski czterokrotnie odrzucił propozycję przystąpienia do międzynarodowej interwencji w obronie Czechosłowacji<.”



„Związek Radziecki zrobił wszystko, co w jego mocy, by wykorzystać każdą szansę [w latach 30.] do stworzenia koalicji antyhitlerowskiej. Na przykład służby wywiadowcze przekazały przywódcom radzieckim latem 1939 r. szczegółowe informacje na temat zakulisowych kontaktów między Wielką Brytanią a Niemcami. Ważne jest to, że kontakty te były dość aktywne i praktycznie zbiegały się w czasie z trójstronnymi negocjacjami między Francją, Wielką Brytanią i ZSRR, które – przeciwnie – były celowo przedłużane przez partnerów zachodnich. Przytoczę tu dokument z brytyjskiego archiwum. Zawiera on instrukcje dla brytyjskiej misji wojskowej, która przybyła do Moskwy w sierpniu 1939 r. Bezpośrednio stwierdza się w nim, że delegacja miała prowadzić negocjacje bardzo powoli i że rząd Wielkiej Brytanii nie był gotowy do przyjęcia jakichkolwiek zobowiązań szczegółowo określonych i ograniczających swobodę działania w jakichkolwiek okolicznościach. Zwrócę również uwagę, że w odróżnieniu od delegacji brytyjskiej i francuskiej, na czele delegacji sowieckiej stanęli główni dowódcy Armii Czerwonej, którzy mieli niezbędne uprawnienia do >podpisania konwencji wojskowej o organizacji obrony wojskowej Anglii, Francji i ZSRR przed agresją w Europie<. Polska odegrała swoją rolę w niepowodzeniu tych negocjacji, ponieważ nie chciała mieć żadnych zobowiązań wobec strony sowieckiej. Nawet pod naciskiem zachodnich sojuszników, polskie władze odrzuciły ideę wspólnego działania z Armią Czerwoną w walce z Wehrmachtem. Dopiero gdy dowiedzieli się o przybyciu Ribbentropa do Moskwy, J. Beck niechętnie i nie bezpośrednio, za pośrednictwem francuskich dyplomatów, powiadomił stronę sowiecką: >...w przypadku wspólnego działania przeciwko niemieckiej agresji, współpraca między Polską a Związkiem Radzieckim nie jest wykluczona, w okolicznościach technicznych, które pozostają do uzgodnienia<. Jednocześnie wyjaśnił swoim kolegom: >Zgodziłem się na takie sformułowanie tylko ze względu na taktykę, a nasze główne stanowisko w stosunku do Związku Radzieckiego jest ostateczne i nie ulega zmianie<.”



„Naiwnością było wierzyć, że Hitler, po zakończeniu spraw z Czechosłowacją, nie będzie wysuwał nowych roszczeń terytorialnych. Tym razem roszczenia te dotyczyły jego ostatniego wspólnika w rozbiorze Czechosłowacji — Polski. Tutaj jako pretekst ponownie wykorzystano spuściznę Wersalu, a zwłaszcza losy tzw. korytarza gdańskiego. Winę za tragedię, jakiej doznała wówczas Polska, ponosi w całości polskie kierownictwo, które utrudniło zawiązanie sojuszu wojskowego między Wielką Brytanią, Francją i Związkiem Radzieckim i polegało na pomocy swoich zachodnich partnerów, wrzucając własny naród pod lokomotywę hitlerowskiej maszyny zniszczenia.”







„Niewielu wie dziś, że zaraz po ataku na Polskę, na początku września 1939 r. Berlin wielokrotnie i zdecydowanie wzywał Moskwę do przyłączenia się do akcji zbrojnej. Przywództwo radzieckie zignorowało jednak te wezwania i planowało jak najdłużej unikać angażowania się w dramatyczne wydarzenia. Dopiero gdy stało się całkowicie jasne, że Wielka Brytania i Francja nie zamierzają pomagać swojemu sojusznikowi, a Wehrmacht może szybko okupować całą Polskę i w ten sposób pojawić się na podjeździe do Mińska, Związek Radziecki postanowił rano 17 września wysłać oddziały Armii Czerwonej na tzw. Kresy Wschodnie, które obecnie wchodzą w skład Białorusi, Ukrainy i Litwy. Nie było żadnej alternatywy. W przeciwnym razie ZSRR stanąłby w obliczu poważnie zwiększonego ryzyka, ponieważ stara sowiecko-polska granica przebiegała tylko w odległości kilkudziesięciu kilometrów od Mińska.”







„Powiem tylko tyle — we wrześniu 1939 r. kierownictwo radzieckie miało możliwość przesunięcia zachodnich granic ZSRR jeszcze dalej na zachód, aż do Warszawy, ale nie zdecydowało się na to.”







„Stworzenie współczesnego systemu stosunków międzynarodowych jest jednym z głównych skutków II wojny światowej. Nawet najbardziej nie do pokonania sprzeczności – geopolityczne, ideologiczne, ekonomiczne – nie przeszkadzają nam w znalezieniu form pokojowego współistnienia i interakcji, jeśli jest wola ku temu. Naszym obowiązkiem – przede wszystkim przedstawicieli zwycięskich sił w II wojnie światowej – jest zagwarantowanie utrzymania i doskonalenia tego systemu. Dziś, podobnie jak w roku 1945, ważne jest, aby pokazać wolę polityczną i wspólnie dyskutować o przyszłości. Nasi koledzy – pan Xi Jinping, pan Macron, pan Trump i pan Johnson – poparli rosyjską inicjatywę zorganizowania spotkania przywódców pięciu państw posiadających broń jądrową, stałych członków Rady Bezpieczeństwa ONZ. Dziękujemy im za to i mamy nadzieję, że takie bezpośrednie spotkanie odbędzie się tak szybko, jak to możliwe.  Jaka jest nasza wizja agendy na ten szczyt? Po pierwsze, naszym zdaniem przydatne byłoby omówienie kroków mających na celu opracowanie wspólnych zasad w stosunkach międzynarodowych. Chcemy porozmawiać szczerze o kwestiach zachowania pokoju, wzmocnienia bezpieczeństwa światowego i regionalnego, kontroli zbrojeń strategicznych, a także o wspólnych wysiłkach na rzecz zwalczania terroryzmu, ekstremizmu i innych poważnych wyzwań i zagrożeń.”

Wielka powódź w lipcu 1903. Czy szkody były większe niż w 1997 roku?

Data: 21.06.2020 17:50

Autor: czarna_mamba

nto.pl

W pierwszych dniach lipca 1903 roku tereny dzisiejszej Opolszczyzny dotknęła wielka powódź, której skutki być może nawet przekroczyły powódź z 1997 roku.

Specyficzny układ frontów pogodowych spowodował, że już od początku lipca 1903 roku mocno padało w górskim dorzeczu Odry i Nysy, zarówno w Sudetach jak i w Beskidach. Na dodatek wiosna była też deszczowa i poziom wód gruntowych był wysoki. Ziemia nie przyjmowała spadającej z nieba wody, wszystko szybko spływało w dół.

9 i 10 lipca doszło do fali opadów nawalnych, wyjątkowo intensywnych w części Jeseników obejmujących dorzecze Białej Głuchołaskiej, Osobłogi i Opawicy. W niektórych miejscowościach powyżej Jesenika spadło w ciągu 2 dni 300 litrów wody na każdy metr kwadratowy terenu.

W Głuchołazach na Rynku poziom wody sięgnął wysokości 2 metrów (wyżej niż w 1997 roku). Rzeka Biała zerwała wszystkie mosty, uszkodziła domy (np. kamienicę przy dzisiejszej ul. Opolskiej). Miejscowe kroniki zapisały, że 12 lipca wzburzoną rzeka popłynęło kilkadziesiąt tysięcy czerwonych tureckich fezów.

Woda zalała fabrykę i magazyny w Mikulowicach (wtedy Austro – Węgry), gdzie prowadzono produkcję fezów do Turcji. Zapamiętano także historię ogniomistrza Modlicha, który z wysokiego brzegu rzeki wyciągał bosakiem płynący żywy inwentarz aż sam osunął się do wody. Zdołał się jednak wdrapać na stojące w nurcie drzewo, na którym przesiedział 12 godzin, zanim zdjęli go koledzy z łodzi.

Nieco niżej, we wsi Nowy Świętów rzeka podmyła i zawaliła 8 domów. W Nysie zalany był Rynek.

Trupy płynęły z wodą

otężna fala powodziowa popłynęła także Złotym Potokiem. W Jarnołtówku zawaliła się większa część kościoła (resztę dwa miesiące później wysadzili w powietrze saperzy).

Na cmentarzu woda wypłukała i poniosła w dół kilkadziesiąt ludzkich zwłok. Podmyła przęsła mostu kolejowego w Pokrzywnej, który osunął się w dół i zaczął spiętrzać wodę w wąskiej dolinie. Leżące wyżej budynki młyna zalało po dach. W końcu jednak zapora pękła i powódź zalała wioski Moszczanka i Łąka Prudnicka.

W Moszczance powódź całkowicie zniszczyła 32 domy, pozbawiając dachu prawie 200 ludzi. W dolnej części Łąki Prudnickiej powstało wielkie rozlewisko, wojsko musiało ewakuować ludzi czekających na dachach na pomoc.

Zginął tam 9-letni chłopiec. Jedna osoba zginęła także w Prudniku, gdzie woda zalała zakłady włókiennicze Frankla i zawaliła kilka domów na osiedlu Tabory.

Duża fala powodziowa popłynęła Osobłogą. W Racławicach Śląskich zawalił się kamienny most kolejowy, a leżące niżej domy zostały zalane aż po dachy. Rzeka przerwała wały koło Głogówka i zalała niżej leżącą wioskę Kierpień. Ludzie wraz ze zwierzętami czekali na pomoc w na strychach i dachach. Podobnie było w Łowkowicach.

Fala powodziowa na Odrze w Kędzierzynie przekroczyła 13 lipca poziom 8 metrów. W dolinie Odry od Chałupek do Koźla zalanych zostało 160 kilometrów kwadratowych ziem uprawnych, w rejonie Koźla rozlewiska miały 6 kilometrów szerokości.

W sierpniu 1903 roku zalane tereny odwiedziła cesarzowa Wiktoria, obiecując rządową pomoc dla poszkodowanych. Dzięki temu wsparciu między innymi wybudowano wały powodziowe w Głuchołazach, zbudowano nowy most.

W Jarnołtówku powstała także kamienna tama na Złotym Potoku. W zalanym Wrocławiu podjęto wtedy decyzję o budowie węzła wodnego, który istnieje do dzisiaj.

#polska #ciekawostkihistoryczne #historia #powodz

Historia zapomnianej epidemi na Śląsku.

Data: 21.06.2020 10:49

Autor: czarna_mamba

weekend.gazeta.pl

W latach 70. wybuchła wśród dzieci na Śląsku tajemnicza epidemia. Miały zaburzenia ruchu, ziemistą cerę, objawy niedożywienia, czarne obrzeża dziąseł. Czy jej konsekwencje widzimy do dzisiaj? Rozmowa z Michałem Jędryką, autorem książki "Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia", w której opisał własną historię.

Jak długo to trwało?

Niektórzy uważają, że 150 lat.

Epidemia ołowicy na Śląsku trwała tak długo?!

Pierwsza szkoła specjalna dla dzieci z upośledzeniem została założona przez Niemców już na początku XX wieku w Szopienicach.

To można połączyć?

Ołów atakuje ośrodkowy układ nerwowy. W tym rejonie rodziło się wiele dzieci z dysproporcjami umysłowymi i niepełnosprawnościami ruchowymi. Nie sądzę, żeby Niemcy byli w tamtym czasie filantropami. Tych dzieci na przełomie XIX i XX wieku było po prostu za dużo.

To dlaczego dopiero w latach 70. zdano sobie sprawę z powagi sytuacji?

Problem był ciągle zamiatany pod dywan. Ołowica pojawiała się wcześniej, ale w kontekście chorób pracowników Huty Metali Nieżelaznych w Katowicach-Szopienicach, zwana Hutą Ołowiu. Stwierdzenie, że choroba zawodowa hutników może być masową epidemią wśród dzieci, było niebezpieczne.

Dlaczego?

Gdyby materiały doktor Jolanty Wadowskiej-Król, w których skrupulatnie opisała śląskie przypadki, zostały opublikowane w połowie lat 70., wywołałyby sensację w środowisku medycznym. Do dzisiaj wszyscy w branży powołują się na jej badania, chociaż nigdy nie zostały w pełni upublicznione.

Doktor Król była wtedy młodą pediatrką.

A wcześniej pracowała w szpitalu. Sama miała już dwójkę dzieci. Zaczęła pracę w prowincjonalnej przychodni w przemysłowej dzielnicy Katowic, w Dąbrówce Małej. Dosyć szybko zauważyła, że sporo dzieci jest prawdopodobnie błędnie diagnozowanych.

#historia #ciekawostkihistoryczne #slask #epidemia

Pierwszy Japoński wizytor w USA - relacja z 1860r. okiem japończyka.

Data: 20.06.2020 18:49

Autor: Andrzej_Zielinski

youtu.be

W 1860r. absolutnie obcy kulturowo "kosmita" z odległego lądu przybył do USA.

Opisał obyczaje odległego lądu które go zadziwiły i zwróciły uwagę.

Fragmenty autobiografii Fukuzawa Yukichi słynnego Japońskiego reformatora i członka pierwszej Japońskiej ambasady cesarza Tokugawy w US, po ponad 200 latach izolacji.

Japonia w okresie kilku lat, uczyniła gigantyczny skok cywilizacyjny i technologiczny z państwa feudalnego do XIXw. dzięki etosowi społecznemu jaki tam panował.

#ciekawoski #historia #usa #japonia #obyczaje #nauka

Data: 17.06.2020 21:21

Autor: Negan

Do 1989 Polską rządzili komuniści, po roku 1989 Polską nieprzerwanie rządzą post-komuniści, solidaruchy (końcówka od komuchy) i ich dzieci. Jakże pełno ich tam jest, jak mrówek w sejmie, senacie i spółkach Skarbu Państwa. Byli "opozycjoniści".

Solidarność chciała jeszcze większej komuny, realnego socjalizmu w połączeniu z wolnością słowa i kilkoma innymi wolnościami osobistymi. Byli bardziej na lewo od PZPR. Tacy ludzie dzisiaj rządzą Polską. Wolny rynek (i to chwilowo) był tylko wypadkiem przy pracy, trzeba było jakoś udobruchać komuchów, którzy zaczęli prywatyzację i uwłaszczenie się. Później wolny rynek zastąpiła hybryda kapitalizmu z etatyzmem i socjalizmem, nie dało się już wprowadzić komuny, bo ludzie powywieszaliby nową władzę na latarniach. Nie mniej jednak od 30 lat lat, post-komuna i solidaruchy robią rok do roku, krok w stronę dawnego systemu. Małymi kroczkami przywracana jest nam komuna.|

Ciekawostka – komuchy z PZPR nie zrozumieli tego, co proste chłopy z Solidarności. Możesz tu wprowadzić realny socjalizm, ale póki ludzie mają wolność słowa, nie będą się buntować. Wystarczy ignorować protesty, ludzie się zmęczą, znudzą i nic nie zrobią

#polska #historia #polityka

Lewica organizuje wystawę w muzeum fałszującą historię i oskarżającą Polaków o pogromy

Data: 13.06.2020 07:34

Autor: aleqsandrov

youtu.be

To jest śmieszne, że w XXI wieku można bezkarnie siać taką propagandę i fałszywe oszczerstwa. To jest kolejne pisanie historii na nowo. Jest realizowane super konsekwentnie i za kolejne 50 lat nikt nie będzie się orientował dlaczego wybuchła II wojna świata, że wywołali ją Niemcy i że to oni są winni za holokaust. A potem się dziwimy, że tak nas postrzegają inne narody, jeśli pozwalamy tak mówić o sobie w polskim muzeum.

Polecam też zapoznać się z kuratorami powyższej wystawy. Jednym z nich jest obecna i wieloletnia dyrektor znana z dość kontrowersyjnych inwestycji ( często kupowanie przez MOCAK (w rzeczywistości z pieniędzy Państwa czyli naszych) 3-ligowych zagranicznych, mało znanych prac artystów, natomiast brak zainteresowania polskim rynkiem sztuki). Warto wspomnieć o marnej jakości "wystawach" artystycznych i wątpliwej jakości treści merytorycznych powyższych. Chcę przypomnieć również o kontrowersyjnym przejęciu przez MOCAK Bunkru Sztuki pomimo sprzeciwu społeczności artystycznej i kulturalnej Krakowa.

Co do kuratora wystawy numer 2, osoba ta publicznie prezentuje swoją sympatie do Żydów. To też mogłoby być wskazówką co do specyficznej narracji.

#historia #lewackalogika #neuropa #4konserwy

Ajschylos - ojciec dramatu

Data: 11.06.2020 23:49

Autor: poeta

poezja.org

Ajschylos (Αἰσχύλος, ok. 525/​524 – ok. 456/​455 p.n.e.) jest okre­śla­ny oj­cem tra­ge­dii grec­kiej, eu­ro­pej­skiej a po­śred­nio świa­to­wej. Ary­sto­te­les pi­sał, że to wła­śnie on zwięk­szył licz­bę ak­to­rów do dwóch i wpro­wa­dził na sce­nę kon­flikt mię­dzy nimi. Wcze­śniej po­sta­ci pro­wa­dzi­ły je­dy­nie dia­log z chó­rem. Na­pi­sał i wy­sta­wił 90 sztuk, za­cho­wa­ło się jed­nak je­dy­nie sie­dem jego dzieł i nie­co frag­men­tów w for­mie cy­ta­tów. Nowe uryw­ki przy­nio­sły pa­pi­ru­sy egip­skie z cza­sów grec­ko-rzym­skich po­cho­dzą­ce z Oxyr­hyn­chos. W ca­ło­ści są nam do­stęp­ne na­stę­pu­ją­ce tra­ge­die: Persowie, Siedmiu przeciw Tebom, Błagalnice, je­dy­na oca­la­ła try­lo­gia, to jest Oresteja (Agamemnon, Ofiarnice, Eumenidy) oraz Prometeusz w okowach.

#poezja #historia #starozytnosc

Przyciemnił skórę i z białego stał się czarny.

Data: 11.06.2020 09:57

Autor: czarna_mamba

weekend.gazeta.pl

Jego rodzina musiała się wynieść z USA. Grożono mu śmiercią. Został napadnięty i pobity do nieprzytomności. Za to, że on – biały – przyciemnił skórę, wtopił się w czarnoskórą społeczność i pokazał całej Ameryce, jak biali traktują czarnych.

Przez kilka tygodni naświetlał się lampą kwarcową. Pod nadzorem lekarzy brał leki na bielactwo. Jego biała skóra ciemniała z dnia na dzień, aż kolorem niczym nie różnił się od czarnoskórych Amerykanów. Gdy jeszcze ogolił głowę, dla świata stał się pięćdziesięciokilkuletnim czarnoskórym mężczyzną, który jedzie przez południowe stany Ameryki.

#historia #literatura #bekazpodludzi

Przeszłość kryminalna George'a Floyda

Data: 10.06.2020 17:25

Autor: johny11palcow

greatgameindia.com

Najciekawsze fakty:

25 maja 2020 Floyd został aresztowany za płacenie sfałszowanym banknotem $20 w sklepie w Minneapolis

Był pod wpływem fentanylu i metamfetaminy w czasie aresztowania

W 2014 r. przeprowadził się do Minneapolis po zwolnieniu z więzienia w Houston w Teksasie po aresztowaniu za ciężki napad

Floyd ponad 10 letnią historie kryminalną i bywał już 5 razy w areszcie.

Został skazany za włamanie do domu, skierowanie broni w stronę brzucha kobiety i przeszukiwania jej domu w poszukiwaniu narkotyków oraz pieniędzy.

Floyd został aresztowany i skazany na 10 miesięcy za posiadanie kokainy w grudniu 2005

Floyd został skazany na 8 miesięcy za to samo przestępstwo wynikające z aresztowania w październiku 2002 r

Floyd został aresztowany w 2002 za włamanie (criminal trespassing) za co odsiedział 30 dni w areszcie

Floyd miał wyrok za kradzież w sierpniu 1998

Jest jeszcze jedno ale przyznaję, że nie bardzo wiem jak to przetłumaczyć – George Floyd was the ringleader of a violent home invasion

#usa #antifariots #zamieszki #minneapolis #georgefloyd #floyd #przestepczosc #historia #protest #blacklivesmatter

"Mużyni to Rzydzi" napis na ścianie który podzielił "warszafkę" ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Data: 09.06.2020 03:28

Autor: Andrzej_Zielinski

o2.pl

"Mużyni to Rzydzi" jest sezonowo powracającym napisem w przejściu podziemnym w podwarszawskim Piastowie.

Oryginał wykonany 30 lat temu przypisuje się niejakiemu Bismarckowi (lokalnemu skinowi).

Mimo wielokrotnego cenzurowania, napis będący rzeźnią ortograficzną, okazał się na tyle popularny, że co jakiś czas powraca bez udziału pierwszego twórcy.

W ostatnim czasie znów powraca do łask i nawet wywołał skowyt środowisk lewicowych, antyfaszystowskich i antyrasistowskich.

Problem w tym że w.w. środowiska nie są w stanie ustalić czy napis jest:

a. "rasistowski"

b. "antysemicki"

c. oba powyższe tylko kto kogo w tym wypadku obraża?

Wiadomo natomiast, że przeszedł on do historii lokalnej kultury jako hasło prześmiewcze i żartobliwe co z resztą sugerują rażące po oczach błędy ortograficzne.

Paradoksem jest, że "Mużyni to Rzydzi" przetrwało ząb czasu i stało się sentencją obrazującą obecny stan świata.

Czy jeszcze będzie wywoływać burzliwe debaty ludzi obrażonych na fakty?

#polska #historia #humor #heheszki #usa #rasizm #antysemityzm #haslo #warszawa #blm #wandalizm

Czy Henryk Walezy był homoseksualistą?

Data: 08.06.2020 18:38

Autor: czarna_mamba

ciekawostkihistoryczne.pl

Wawelski dwór był raczej tradycyjny. Oczywiście polscy królowie miewali kochanki i wyprawiali rozmaite bezeceństwa, jednak wszystko to stało się bez znaczenia, gdy na scenę wkroczył on – w rajstopach, z pełnym makijażem i kolczykiem w uchu. Na domiar złego człowiek, który odtąd miał władać Rzeczpospolitą, był otoczony wianuszkiem mężczyzn… przebranych za kobiety. Czy jednak rzeczywiście świadczyło to o jego łóżkowych preferencjach?

#historia #ciekawostkihistoryczne

W USA ma miejsce komunistyczna rewolucja - zdanie chińskiej opozycji

Data: 08.06.2020 01:59

Autor: Andrzej_Zielinski

stowarzyszenierkw.org

Według portalu chińskiej opozycji „jesteśmy świadkami ogólnokrajowego powstania, które jest owocem dziesięcioleci prac skrajnej lewicy w USA. W ciągu kilku godzin bojowe komórki Antify zmobilizowały się w całym kraju, aby pomóc uczestnikom zamieszek z Black Lives Matter”. W ramach komunistycznej rewolucji terroryści spod znaku Antify kierujący kolorowymi kryminalistami podpalali samochodu i domy, okradali sklepy.

Czy USA jakie znaliśmy już przestało istnieć? Zapewne tak, tylko przegapiliśmy kiedy ta żaba się ugotowała.

Powszechnie było znane, że elita USA i najważniejsze stanowiska w tym kraju były zinfiltrowane przez syjonistów.

Podobnie było w pierwszym rządzie bolszewickim, na 384 komisarzy, zasiadło zaledwie 13 Rosjan. Więcej było Ormian i Gruzinów, ale przytłaczającą liczbę – ok. 300, być może nawet więcej – stanowili żydzi.

Nie zdziwi mnie jeśli okaże się, że to oni orkiestrowali tę rewolucję i oni na niej zyskają najwięcej.

Bardziej niepokojącym jest jak będzie wyglądać obraz świata gdy rewolucja się skończy.

Jedno jest pewne, hasło zdobiące niegdyś ścianę w podwarszawskim Piastowie "Mużyni to Rzydzi" (pisownia oryginalna) może i podzieliło środowiska lewicowe, jednak w tym starciu tytanami opresji nie okażą się czarni.

#swiat #usa #ciekawostki #rewolucja #blm #zydzi #chiny #historia

Data: 07.06.2020 21:07

Autor: Forgotten

Test "umiejętności czytania i pisania" który zaliczyć musiał każdy Afroamerykanin chcący otrzymać prawo do głosowania. Luizjana, 1964r.

Na rozwiązanie przeznaczone było 10 minut, a niektóre pytania były celowo myląco sformułowane. (Biały) rejestrator był ostatecznym sędzią, czy odpowiedź jest poprawna.

Jedna zła odpowiedź skutkowała oblaniem sprawdzianu.

[Kliknij w obrazek, aby zobaczyć w pełnej jakości]

#ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #historia

Janusz Korczak - Ojciec wszystkich dzieci

Data: 07.06.2020 14:59

Autor: poeta

poezja.org

In­te­gru­jąc wie­dzę me­dycz­ną, so­cjo­lo­gicz­ną i pe­da­go­gicz­ną, zda­wał so­bie spra­wę z bez­sil­no­ści me­dy­cy­ny wo­bec pro­ble­mów spo­łecz­nych, zwłasz­cza ubó­stwa i bra­ku ro­dzi­ców. „Zda­wa­ło się że uzu­peł­nia­ją się sa­mot­ność dziec­ka oraz twór­cza i in­te­lek­tu­al­na sa­mot­ność Kor­cza­ka-czło­wie­ka”. Do domu dziec­ka gdzie pra­co­wał Dok­tor tra­fia­ły dzie­ci uro­dzo­ne i ży­ją­ce w bar­dzo złych wa­run­kach (np. po­tom­stwo pro­sty­tu­tek, dzie­ci bez­dom­ne, ofia­ry prze­stępstw). Przy­no­si­ły ze sobą m.in. za­bu­rze­nia lę­ko­we, strach przed do­ro­sły­mi i roz­wi­nię­te, utrwa­lo­ne me­cha­ni­zmy obron­ne na­kie­ro­wa­ne na prze­trwa­nie w nie­bez­piecz­nym świe­cie. Me­cha­ni­zmy te mia­ły dla dzie­ci bar­dzo ne­ga­tyw­ne skut­ki, zwłasz­cza w dłuż­szej per­spek­ty­wie (wy­kształ­ce­nie się za­bu­rzeń oso­bo­wo­ści, na­ło­gów oraz za­bu­rzeń psy­chicz­nych). Po­waż­nym pro­ble­mem była rów­nież, wy­ni­ka­ją­ca przede wszyst­kim z bra­ku funk­cjo­nal­nej ro­dzi­ny, prze­stęp­czość dzie­cię­ca. Wo­bec tych zja­wisk „miesz­czań­skie wy­cho­wa­nie” czy dryl na pru­ską mo­dłę były cał­ko­wi­cie bez­rad­ne, nie­raz zwięk­sza­jąc jesz­cze szko­dy i trau­mę.

Kor­czak po­pie­rał eman­cy­pa­cję dziec­ka i jego upodmio­to­wie­nie w re­la­cjach z do­ro­sły­mi, zwłasz­cza po­przez po­sza­no­wa­nie jego in­te­gral­no­ści i praw jako oso­by ludz­kiej (rola dzie­cię­ce­go wy­mia­ru spra­wie­dli­wo­ści, któ­re­go, klu­czo­wą funk­cją była ochro­na słab­szych). Nie apro­bo­wał też teo­rii de­ter­mi­ni­zmu bio­lo­gicz­ne­go, ne­gu­ją­ce­go sen­sow­ność twier­dze­nia o od­po­wie­dzial­no­ści oso­by za swe wy­bo­ry. W związ­ku z tym w za­kła­dach przez nie­go pro­wa­dzo­nych w miej­sce li­sty na­ka­zów i za­ka­zów przy­go­to­wa­nej przez dba­ją­cych z po­zo­ru o „do­bro dziec­ka”, a w isto­cie o kom­fort swej in­er­cji i igno­ran­cji sła­bych wy­cho­waw­ców, dzia­ła­ły in­sty­tu­cje au­to­no­mii we­wnętrz­nej, uczą­ce od­po­wie­dzial­no­ści i spraw­czo­ści (sejm dzie­cię­cy, sąd i wła­sna pra­sa). Zna­ne jest jego stwier­dze­nie, że nie ma dzieci – są ludzie, ale o innej skali pojęć, innym zasobie doświadczenia, innych poglądach, innej grze uczuć.

#historia #literatura #edukacja #szkola

Data: 06.06.2020 13:54

Autor: Forgotten

Poniższe zdjęcie zrobiono w pierwszej dekadzie XX wieku – pochodzi ono ze zbiorów Detroit Publishing Co. W tle widać budynek giełdy (po lewej) oraz Federal Hall na końcu ulicy. W komentarzach zdjęcie przed kolorowaniem.

Broad street, Nowy Jork 🇺🇸🖤

#starefotografie #usa #historia

Bardzo realistyczny portret Chopina stworzony przez irańskiego grafika.

Data: 06.06.2020 07:45

Autor: Forgotten

noizz.pl

Bardzo realistyczny portret Polskiego pianisty i kompozytora, stworzył Hadi Karim pochodzący z Iranu grafik. Zajmujący się tworzeniem modeli 3D różnych sławnych osobistości, stworzył komputerową wersję sylwetki Fryderyka Chopina, która powstała m.in. na podstawie maski pośmiertnej wykonanej dzień po jego śmierci oraz dwóch zdjęć i kępy włosów z warszawskiego muzeum.

#ciekawostki #historia #chopin #kultura

21 proto "czołgów" oraz wojskowych pojazdów koncepcyjnych.

Data: 05.06.2020 19:23

Autor: Andrzej_Zielinski

youtu.be

Galopem przez historię militarystyki.

Czołgo podobne pojazdy od starożytności i średniowiecza po zimną wojnę i futurystyczne koncepty DARPA.

Ludzie od zawsze wymyślali jak zrobić rozwałkę u przeciwnika. Tak powstawały niezwykłe projekty machin przeznaczonych do niszczenia.

Wiele pomysłów okazało się ślepymi uliczkami, co wcale nie oznacza, że były nudne. Zapraszam do obejrzenia.

#wojsko #militaria #ciekawostki #historia #czolgi

Epikur - Przyjemna asceza

Data: 05.06.2020 12:51

Autor: poeta

poezja.org

De­pre­cjo­no­wa­nie na­uki i sztu­ki czy­ni­ło z dok­try­ny Epi­ku­ra pew­ne­go ro­dza­ju biblia pauperum. Filozof sugerował, by ucie­kać przed wszel­kim wy­kształ­ce­niem w tra­dy­cyj­nym sen­sie oraz by wy­do­stać się wię­zie­nia kla­sycz­nej edu­ka­cji i po­li­tycz­no­ści.

#filozofia #historia #starozytnosc

Belgowie zainspirowani protestami w USA. Chcą usunięcia pomników rasistowskiego króla

Data: 05.06.2020 08:20

Autor: Starszyoborowy

niezalezna.pl

W odpowiedzi na protesty w USA tysiące Belgów chce usunięcia pomników króla Leopolda II. Uważają, że w multikulturowej Belgii nie ma miejsce na upamiętnienie monarchy odpowiedzialnego za rzeź mieszkańców Kongo.

Leopold II (1835-1909) był wielkim zwolennikiem kolonializmu. Naciskał na rząd Belgii aby ten założył własną kolonię w kotlinie rzeki Kongo w Afryce Środkowej. Spotykając się z obojętnością z ich strony po zdobyciu poparcia ze strony innych państw założył tam swoją prywatną kolonię, Wolne Państwo Kongo (EIdC).

#belgia #protest #kolonializm #historia

Data: 05.06.2020 03:38

Autor: Forgotten

"Ta Biblia 20 sierpnia 1915 uratowała życie szeregowemu W. Hackettowi z 1. Wor Regiment walczącego w Armentières. – Teraz znajduje się w 2. General Eastern Hospital na Dyke Road w Brighton. Kula przeszyła się przez okładkę, wszystkie kartki i zatrzymała się na ostatniej stronie."

✝️

#ciekawostki #historia

#HistoriaBezCenzury Chore metody leczenia - historia psychiatrii.

Data: 04.06.2020 15:27

Autor: ziemianin

youtube.com

#historiabezcenzury #hbc #ciekawostkihistoryczne #historia #aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #nauka #zdrowie #leczenie

Opowiadaliśmy Wam jakiś czas temu o dawnych sposobach leczenia. Dzisiejszy odcinek będzie kontynuacją tematu, skupimy się jednak na zagadnieniach dotyczących leczenia chorób psychicznych. Jak traktowano takie schorzenia w starożytności? Czy chory psychicznie mógł odnieść sukces w średniowieczu? Jak nienormalne, pseudomedyczne teorie głosił jeden z ojców-założycieli USA? I jak „leczono” psychicznie chorych w hitlerowskich Niemczech i w ZSRR? Tego wszystkiego dowiecie się z dzisiejszego odcinka! Zapraszamy do oglądania!

#HistoriaBezCenzury Chore metody leczenia – historia psychiatrii.

Data: 04.06.2020 05:11

Autor: Forgotten

Zdjęcie z 1884r. przedstawiające statuę wolności w Paryżu przed warsztatem, gdzie została zbudowana.

Ciekawostką jest, że głównym surowcem z którego ją zbudowano jest miedź. Na samym początku jej kolor był miedziany, lecz z czasem doszło do utlenienia zewnętrznej warstwy międzi i zmiany koloru na ten, który obecnie znamy.

#historia #ciekawostki #starezdjecia

Pakt Jaruzelski-Rockefeller 25 września 1985 r.

Data: 03.06.2020 19:51

Autor: ziemianin

powiewswiezosci.neon24.pl

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #ciekawostkihistoryczne #prl #jaruzelski #general #usa #rockefeller #historia #historiapolski #polska

Trochę długie, ale polecam przeczytać całość.


Dwa ciekawe artykuły z "Uważam Rze Historia" (nr 10/2015) w 30. rocznicę opisywanego wydarzenia.

W przeddzień kolejnej rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości w 1918 roku pozwoliłem sobie zacytować 2 artykuły autorstwa Pawła Łepkowskiego i Grzegorza Brauna, które opisują tajne i do dziś prawie opinii publicznej w naszym kraju nieznane spotkanie, które zaważyło o tym, że na przełomie lat 80. i 90. XX wieku Polska nie odzyskała niepodległości, tylko sowieckie i prosowieckie aktywa władzy nad naszym krajem i narodem zostały przekazane innej obcej strukturze, czyli tzw. Zachodowi (rozumianemu jako żydomasoński obóz koncentracyjny dla narodów głównie postchrześcijańskich). Tak naprawdę, gdyby gen. Wojciech Jaruzelski jeszcze żył, należałoby strajkować przed jego willą nie w nocy z 12 na 13 grudnia, tylko 25 września. – pś

Pakt Jaruzelski-Rockefeller 25 września 1985 r.

"Pakt Jaruzelski-Rockefeller

25 września 1985 r. około godziny 11.30 nowojorska policja zablokowała przejazd prywatnych samochodów na 52. Ulicy na Manhattanie. Kilka minut później po wąskiej jednokierunkowej drodze przemknęła kolumna samochodów, w których jechała polska delegacja rządowa. Najważniejszym pasażerem był człowiek, którego administracja Ronalda Reagana określała jako jednego z największych wrogów demokracji na świecie. Generał Wojciech Jaruzelski, komunistyczny premier polskiego rządu i I sekretarz wszechwładnej PZPR, formalnie przybył do Nowego Jorku jedynie w celu wygłoszenia przemówienia podczas XL sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ. Jednak tego dnia samochody polskiej delegacji wcale nie kierowały się ku położonej nad East River siedzibie głównej Organizacji Narodów Zjednoczonych. Tuż przed południem kolumna zatrzymała się przed równie ważnym budynkiem, którego właściciele nieraz wpływali na losy świata. Na chodniku przed wejściem do Rockefeller Center na polskiego generała czekał 70-letni David Rockefeller. Przechodnie z zainteresowaniem przyglądali się obu panom. Niektórzy rozpoznali zapewne Wojciecha Jaruzelskiego, którego amerykańskie media od pięciu lat portretowały jako dyktatora porównywalnego jedynie do takich satrapów, jak ajatollah Chomeini czy pułkownik Muammar Kaddafi. Dziwna to była scena, kiedy dłonie podali sobie ludzie reprezentujący całkowicie inne światopoglądy, ideały i ustroje polityczne.

Pracownicy Rockefeller Center nie widzieli dotychczas, żeby ich szef, prezes giganta naftowego Exxon i korporacji energetycznej Chevron, osobiście zjeżdżał na parter swojego wieżowca w celu przywitania jakiegoś gościa. Tym razem jednak zdobył się na bardzo kurtuazyjny gest wobec człowieka, który w Waszyngtonie był uznawany za personę non grata. Obaj panowie wymienili uprzejmości i udali się do pozłacanej windy, która pomknęła na najwyższe piętra budynku. Tam, w pięknym gabinecie gospodarza, miejscu niedostępnym dla zwykłych śmiertelników, prawdziwej świątyni wielkiego światowego biznesu, rozpoczęli rozmowę, której treść do dzisiaj owiewa wiele mitów, półprawd i plotek.

Spotkanie w cztery oczy

Oficjalnie nie istnieje żaden udokumentowany zapis tej dyskusji, choć wątpliwe, aby amerykańskie służby specjalne zrezygnowały z podsłuchiwania tego, co ma do powiedzenia człowiek będący jednym z głównych dowódców wojsk Układu Warszawskiego. Jedynymi świadkami tej debaty były dwie osoby: szefowa sekretariatu Davida Rockefellera Patricia Smalley oraz polski tłumacz w randze wicedyrektora jednego z departamentów MSZ Jerzy Sokalski. Chociaż nie znamy treści rozmowy obu panów, pewne jest, że musiała być bardzo interesująca, skoro zamiast planowanej godziny, trwała 105 minut.

Generał Jaruzelski zrobił na gospodarzu wrażenie człowieka niezwykle światłego, skoro Rockefeller zdecydował się na oprowadzenie gościa po swojej prywatnej galerii malarstwa. Po kwadransie oglądania prywatnej kolekcji gospodarza obaj panowie udali się na lancz do sali nr 72, gdzie czekali na nich: były doradca ds. bezpieczeństwa narodowego Stanów Zjednoczonych Zbigniew Brzeziński, laureat Pokojowej Nagrody Nobla Norman Ernest Borlaug, zastępca sekretarza stanu USA Lawrence Eagleburger i jeden z wiceprezesów Chase Manhattan Bank reprezentujący Fundację Rockefellera, a ze strony polskiej: minister spraw zagranicznych Stefan Olszowski, sekretarz polskiego premiera płk Wiesław Górnicki, członek Biura Politycznego KC PZPR Józef Czyrek oraz charge d’affaires Zdzisław Ludwiczak. Goście od razu zauważyli, że David Rockefeller odnosi się do polskiego dyktatora z wyraźnym szacunkiem i nieukrywaną sympatią. Potwierdzają to słowa Zbigniewa Brzezińskiego, który był także zaskoczony serdecznością ze strony komunistycznego przywódcy: „Kiedy wprowadzono mnie do pokoju, byłem dosyć zaskoczony serdecznością, z jaką mnie przywitał. (…) Następnie poinformował mnie, że przywiózł ze sobą pewne dokumenty mające związek z moją rodziną. (…) Powiedziałem generałowi, że jestem tym głęboko wzruszony, prawdziwie to doceniam i że przypomina mi to wcześniejsze spotkanie z premierem Beginem, który także przywiózł mi dokumenty dotyczące działalności mojego ojca w obronie Żydów w Polsce”.

Przepowiednia generała

Wojciech Jaruzelski potrafił oczarować reprezentantów strony amerykańskiej swoją kulturą osobistą. W relacji z tego spotkania Brzeziński podkreślał: „Generał osobiście robi bardzo dobre wrażenie. Ze wszystkich komunistycznych przywódców, z którymi rozmawiałem, reprezentuje on najwyższy poziom osobistej inteligencji, zdolność do precyzyjnego wyrażania się, unikania wyrażeń bombastycznych i nieracjonalnych w tonie, jeżeli nie w treści. Raz lub dwa podczas naszej dyskusji użył demagogicznych argumentów, jednak w większości jego wywód był chłodny, oparty na faktach, zawierający z jednej strony pewną dozę twardości, a z drugiej wyraźną obawę o wpływ, jaki może na Polskę wywrzeć obecny stan stosunków amerykańsko-polskich”. Podobne wrażenie odniósł zapewne David Rockefeller.

Brzeziński wyraźnie zwracał uwagę na aspekt polityczny tego spotkania. Podkreślał, że „strona polska powinna podjąć ciche kroki w związku z więźniami politycznymi, za którymi mogłyby pójść kroki strony amerykańskiej w kwestiach, o które Polacy mają żal”. Jaruzelski traktował te wypowiedzi ze spokojem, jakkolwiek nie składał żadnych wyraźnych deklaracji dotyczących ustępstw wobec opozycji czy zmian w polskim ustroju politycznym.

Rozmowa z Davidem Rockefellerem miała jednak wymiar znacznie bardziej biznesowy. Świadczy o tym fakt, że przy stole zaczęła się od tematu budowy fundacji rolnej i jej związków z fundację kościelną. Zbigniew Brzeziński podkreśla, że generał Jaruzelski był żywo zainteresowany projektem, jaki w 1982 r. wysunęły konferencje biskupów Polski i Niemiec – utworzenia fundacji rolnej, której statutowym zadaniem miało być pozyskiwanie funduszy na zakup maszyn dla polskich prywatnych gospodarstw rolnych. Wprawdzie już w 1986 r. projekt utworzenia takiej fundacji upadł ze względu na próby przejęcia kontroli nad nią przez komunistów, ale sama fundacja zdawała się jedynie pretekstem do przedyskutowania o wiele szerszego planu determinującego los polskiej gospodarki w przyszłości. W czasie lanczu generał zwrócił uwagę, że straty, jakie przyniosły polskiej gospodarce sankcje nałożone przez administrację Reagana, urosły po czterech latach do około 3 mld dolarów. W opinii generała były one głównym powodem obniżenia poziomu życia obywateli PRL. Jaruzelski podkreślił, że tego typu amerykańskie ograniczenia wobec polskiej gospodarki blokują także takie inicjatywy jak wspomniana fundacja rolna, która nie ma szansy przetrwać, jeżeli Polska nadal będzie objęta embargiem gospodarczym. Przy okazji nadmienił, że amerykańskie szacunki dotyczące strat, jakie przyniosły sankcje, są zdecydowanie zaniżone. O ile polski rząd obliczył swoje rzekome krzywdy na kwotę 3 mld dolarów, o tyle Amerykanie szacowali je zaledwie na 20 mln dolarów, z czego Waszyngton miał przekazać Warszawie 10 mln dolarów.

Z notatek sporządzonych przez Brzezińskiego można wywnioskować, że Jaruzelski rzeczywiście szczerze wierzył, że Fundacja Rockefellera przyniesie poprawę w konkretnych aspektach polskiego rolnictwa, podczas gdy – jak zanotował Brzeziński – „fundacja kościelna wydaje się przyjmować bardziej terytorialnie ograniczone podejście, mające na celu zmodernizowanie rolnictwa tylko w kilku wioskach”. Generał przekonywał słuchaczy, że owe wsie zmodernizowane przez fundację kościelną staną się zespołem potiomkinowskich wiosek, a więc zwykłym oszustwem. Wolał, żeby „fundacja kościelna wybrała sobie kilka konkretnych, funkcjonalnych kwestii i skoncentrowała się na nich, zamiast przyjmować takie terytorialne podejście” – zapisał były doradca Jimmy’ego Cartera ds. bezpieczeństwa narodowego.

Ciekawostką jest, że kiedy generał rozpędził się w swojej tyradzie i już zaczął opowiadać o dialogu z polską hierarchią kościelną i roli Episkopatu w negocjacjach dotyczących zwolnienia więźniów politycznych, David Rockefeller umiejętnie przerwał gościowi i natychmiast wrócił do tematu fundacji, który najwyraźniej o wiele bardziej interesował amerykańskiego magnata.

Mówiąc o stratach, jakie przynosi polskiej gospodarce amerykańskie embargo, Jaruzelski ani razu nie pokazał emocji, nie wymienił też z imienia i nazwiska prezydenta Ronalda Reagana ani któregokolwiek z członków jego administracji. Raz tylko odniósł się nieco ironicznie do osoby sekretarza stanu Caspara Weinbergera, któremu nie zapomniał, że nazwał go pogardliwie „sowieckim generałem w polskim mundurze”.

W pewnym momencie Jaruzelski wykonał bardzo teatralny gest, który wyraźnie zrobił wrażenie na uczestnikach spotkania. Wskazał ręką w kierunku okna, skąd widać było imponującą panoramę dolnego Manhattanu zalanego wrześniowym słońcem i powiedział w dziwnym, nieco profetycznym tonie: „Jesteście szczęśliwym narodem. Na to wspaniałe miasto nigdy nie spadła ani jedna bomba. Praca wielu pokoleń pomnaża wasz majątek. Chciałbym, aby za kilkadziesiąt lat można było z najwyższego budynku Warszawy zobaczyć choć w części podobny obraz”. W notatkach Brzezińskiego możemy przeczytać, że przy stole zapadła nadzwyczajna cisza, którą przerwał spokojnie dopiero gospodarz spotkania, mówiąc nieco wzruszonym głosem: „Dość często spotykam się przy tym stole z szefami rządów lub głowami państw, ale przyznaję, że dawno już nie słyszałem równie żarliwej i sugestywnej eksplikacji na rzecz własnego narodu”.

Władza nad światem

Czytając bardzo cenne i skrupulatne zapiski Zbigniewa Brzezińskiego nie sposób oprzeć się wrażeniu, że generał Wojciech Jaruzelski do czasu spotkania w Nowym Jorku był oceniany przez Amerykanów jako sztywny i chłodny formalista. Tymczasem zdumienie wywołał jego ukryty dar zjednywania sobie sympatii rozmówców. Podczas pamiętnego spotkania z września 1985 r. Jaruzelski z niezwykłą starannością wykorzystał ten talent do oczarowania człowieka, który nie należał do łatwych rozmówców.

Najmłodszy z sześciorga dzieci finansisty Johna D. Rockefellera juniora, najbogatszego człowieka w historii świata, okazał się na tle swojego rodzeństwa najbardziej utalentowanym biznesmenem, chociaż z wykształcenia był doktorem nauk humanistycznych. W 1949 r. został dyrektorem Rady Stosunków Międzynarodowych, niezwykle wpływowej organizacji kształtującej relacje między światem polityki i biznesu. Trudno przecenić znaczenie i siłę tej grupy, podobnie jak nie sposób ocenić prawdziwej potęgi rodziny Rockefellerów. Formalnie David Rockefeller posiadał majątek wart „jedynie” 2,9 mld dolarów. Jednak każdy, kto choć trochę interesował się sposobem prowadzenia interesów przez tę potężną dynastię, musi wiedzieć, że realny majątek, jaki kontroluje Fundacja Rockefellera i fundusze Rockefeller Brothers Fund, jest znacznie większy niż wartość przedstawiana opinii publicznej.

Na politykę rządu amerykańskiego mają wpływ nieformalne grupy nacisku, w skład których wchodzą przedstawiciele najbogatszych i najbardziej wpływowych rodów Ameryki. Są to potomkowie budowniczych wielkich fortun przemysłowych przełomu XIX i XX wieku: potentatów amerykańskiego przemysłu hutniczego (jak Andrew Carnegie), twórców przemysłu samochodowego (jak Henry Ford), magnatów kolejowych (jak E.H. Harris) oraz najpotężniejszych wśród nich właścicieli wszechmocnego Standard Oil – dynastii Rockefellerów.

Patrząc na te niezwykle wpływowe familie rządzące Ameryką i światem zza bram swoich bajecznych rezydencji, możemy zrozumieć, dlaczego współczesna klasa polityczna Stanów Zjednoczonych i zachodnich demokracji jest tak przeżarta korupcją i nepotyzmem. Różnica między politykami wybieralnymi, znanymi z pierwszych stron gazet, a faktycznymi strażnikami interesów państwa jest porównywalna jedynie do różnic, jakie dzieliły patrycjuszy i plebejuszy w starożytnym Rzymie. Jednak w przeciwieństwie do imperium rzymskiego Ameryka stosunkowo rzadko używa sil zbrojnych do obrony swoich interesów w odległych miejscach naszej planety, ponieważ to wielkie amerykańskie korporacje zapewniają jej wystarczający wpływ na lokalne układy polityczne. Z tego powodu w 1933 r. powstała Rada Biznesu (Business Council), o której David Horowitz w swojej znakomitej książce „Rockefellerowie” napisał, że: „wyznaczyła sobie za cel uczestniczenie w podejmowaniu decyzji rządowych”.

Członkowie Rady do dzisiaj spotykają się w Hot Springs. I chociaż nazwa tej organizacji jest tak banalnie prosta, to rzeczywisty zakres jej władzy jest wręcz trudny do wyobrażenia. Za ilustrację tej tezy może posłużyć wypowiedź jednego z prezesów General Motors: „Spotkania w Hot Springs nie są potrzebne, abyśmy mogli wysłuchać poglądów rządu, lecz – co najważniejsze – by rząd mógł się zapoznać z naszymi poglądami”. Inaczej mówiąc: politycy w Waszyngtonie mają wyznaczone zadania, a tzw. demokracja i programy wyborcze są jedynie fasadą, za którą siedzą prawdziwi decydenci. Oba zespoły – Rada Stosunków Międzynarodowych i Rada Biznesu – aktywnie kształtują stosunki polityczne i operacje gospodarcze na całym świecie.

Z kolei w 1973 r. David Rockefeller założył Komisję Trójstronną, jedną z najbardziej wpływowych organizacji polityczno gospodarczych na świecie. I nie chodzi tu o liczebność jej członków, ponieważ w 1973 r. należało do niej zaledwie 325 osób. Najważniejsze, kim ci ludzie byli (i kim są obecnie). A była to światowa elita finansowa, polityczna i medialna – byli prezydenci Stanów Zjednoczonych, premierzy Japonii, szefowie koncernów medialnych czy przedsiębiorcy pokroju Akio Mority, założyciela Sony. Amerykański senator Barry Morris Goldwater w książce „With No Apologies” tak charakteryzował tę organizację: „Komisja Trójstronna jest międzynarodowa i jest przeznaczona, by być środkiem dla multinarodowej konsolidacji interesów bankowych i handlowych. Procesy te mają być uskuteczniane poprzez przejęcie kontroli nad polityką Stanów Zjednoczonych”.

Cyrograf w zamian za nietykalność

Przybywając do Davida Rockefellera w 1985 r., generał Jaruzelski musiał mieć świadomość, że otwiera Polskę na siły, nad którymi nigdy nie będzie w stanie zapanować. Chociaż nie znamy treści prywatnej rozmowy premiera PRL z potężnym dyrektorem Rady Stosunków Międzynarodowych, pewne późniejsze fakty pozwalają spekulować, że 25 września 1985 r. rozpoczęła się systematyczna aneksja polskiej gospodarki przez kapitał powiązany z aktywami rodziny Rockefellerów.

Czy generał Jaruzelski zdawał sobie sprawę, że w zamian za doraźną pomoc finansową podpisuje cyrograf, którego ostateczną ceną może być utrata suwerenności w wielu (jeżeli nie we wszystkich) obszarach polskiej gospodarki? A może w ten sposób architekt stanu wojennego zapewnił sobie nietykalność po upadku żelaznej kurtyny? Niestety, odpowiedzi na te pytania leżą w sferze dość szerokich spekulacji historycznych.

Znamienne jest jednak, że komunistyczny przywódca zjednał sobie w tak krótkim czasie sympatię człowieka bardzo odpornego na polityczne obietnice. Po spotkaniu gospodarz Rockefeller Center towarzyszył szefowi polskiego rządu do wyjścia i odprowadził go do samochodu. Pracownicy jego fundacji po raz drugi tego dnia przecierali oczy ze zdumienia."

                                                                         Paweł Łepkowski

"Polska na lancz podana

W pierwszych dniach jesieni 1985 r. gen. Wojciech Jaruzelski, odwiedziwszy Hawanę, przybył do Nowego Jorku, by wziąć udział w rocznicowej sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ. Pobyt był okazją do szeregu spotkań z głowami i przedstawicielami innych państw. Wszystko to razem – i „bratnia” Kuba, i 40-lecie ONZ – nie miało jednak nawet części takiego znaczenia jak ta jedna, parogodzinna rozmowa, której akurat propagandowa prasa PRL nie odnotowała. Oto w środę 25 września w samo południe Jaruzelski wraz z niedużą grupą asystujących mu oficjeli i ochroniarzy przybył do Rockefeller Plaza przy Piątej Alei na Manhattanie. Przed wejściem do charakterystycznej, monumentalnej budowli witał go sam gospodarz David Rockefeller.

62-letni wówczas Jaruzelski jako I sekretarz PZPR, prezes Rady Ministrów PRL i (co najważniejsze) przewodniczący Komitetu Obrony Kraju skupiał w swoim ręku całą władzę sowieckiego namiestnika nad Polską, która stanowiła klucz do całego „imperium zewnętrznego”. Z nadania Moskwy Jaruzelski był więc lojalnym lokalnym satrapą. Jego rozmówca sam stał na czele jednego z największych w dziejach imperiów – organizacji finansowej o zasięgu globalnym, której jednostką flagową był Chase Manhattan Bank – a cały świat doskonale znał potężny klan, którego 70-letni wówczas David stanowił trzecie pokolenie.

Notatki Brzezińskiego i Górnickiego

Przebieg spotkania znany jest w Polsce już od paru lat z treści dwóch notatek – cóż za luksus dla badacza – sporządzonych niezależnie od siebie. Autorem pierwszej, chronologicznie wcześniejszej, jest Zbigniew Brzeziński. Napisał ją bezpośrednio po spotkaniu, które notabene sam zaaranżował. Nie było to bynajmniej pierwsze, ani najważniejsze z zadań, jakich podejmował się Brzeziński, jeden z najbliższych współpracowników Rockefellera ds. politycznych. To na jego zlecenie zorganizowana została legendarna Komisja Trójstronna, międzynarodowe gremium skupiające szare eminencje, których cele zdefiniował inny wybitny polityk tamtej dekady, Barry Goldwater: „Moim zdaniem Komisja Trójstronna jest umiejętnym koordynowaniem wysiłków na rzecz konsolidacji czterech centrów władzy: finansowej, intelektualnej, religijnej i politycznej. (…) Komisja ma na celu osiągnięcie przewagi nad narodowymi centrami władzy politycznej”. To właśnie poprzez działanie na tym forum udało się Brzezińskiemu doprowadzić do prezydentury Jimmy’ego Cartera. Z takimi to ludźmi – myślącymi tak dalekosiężnie i działającymi na tak szeroką skalę – spotyka się w 1985 r. Jaruzelski. Cóż mogą mieć sobie do powiedzenia? Przypomnijmy kontekst sytuacyjny.

Pół roku wcześniej sekretarzem generalnym Komunistycznej Partii Związku Sowieckiego został Michaił Gorbaczow, którego jeszcze w 1978 r. ściągnął do Moskwy szef KGB Jurij Andropow. Armia Czerwona nieodwołalnie przegrała już wyścig technologiczny z Zachodem, czego spektakularną manifestacją był pogrom sowieckiego sprzętu bojowego w Dolinie Bekaa w czerwcu 1982 r. (w wojnie izraelsko-syryjskiej). Gwoździem do trumny było dla Kremla ogłoszenie przez prezydenta Ronalda Reagana programu „gwiezdnych wojen” w marcu 1983 r. Jednocześnie Waszyngton prowadził działania obliczone na załamanie zbrojeniowego budżetu Moskwy (zbijanie cen ropy we współpracy z saudyjskim Rijadem) i na destabilizację wewnętrzną (pomoc dla „Solidarności” w kooperacji z Watykanem i Tel Awiwem – patrz: „Victory” Petera Schweitzera). Stało się oczywistością, że Sowieci nie tylko nie zdołają już wygrać III wojny światowej, ale nawet nie zajmą lepszej pozycji negocjacyjnej przez ewentualne osiągnięcie linii Sekwany czy bodaj Renu w europejskim teatrze wojennym. Od kiedy Amerykanie przekazali Afgańczykom stingery zdolne do niszczenia „latających czołgów” Mi-24, także i ta wojna na dłuższą metę była nie do wygrania. Kreml przystąpił więc do realizacji planu Andropowa-Ogarkowa: demontażu „imperium zewnętrznego”, tj. taktycznego wycofania militarnego z krajów satelickich, z zamiarem utrzymania tam pełnej kontroli politycznej bardziej subtelnymi narzędziami (KGB, GRU).

Kluczowy dla powodzenia tej operacji był poligon „transformacji ustrojowej” w Polsce, ale ta miała rosnący problem zadłużenia zagranicznego, którego nie mogły zniwelować kolejne „reformy” utrzymane w systemowych ramach zakreślonych przez doktrynę socjalistyczną.

Taki był zatem kontekst amerykańskich umizgów Jaruzelskiego. Przyjechał on po prostu wynegocjować godziwe warunki kapitulacji na swoim „odcinku frontu”. Między bajki włóżmy od razu wersję o jakiejkolwiek samodzielności i własnej inicjatywie Jaruzelskiego – dla każdego, kto zapoznał się z biografią TW „Wolskiego”, jest oczywiste, że jego nowojorska misja musiała być w całości autoryzowana przez Moskwę.

Drugą notatkę ze spotkania z Rockefellerem zawdzięczamy należącemu do warszawskiej ekipy ppłk. Wiesławowi Górnickiemu – sporządził ją podobno na podstawie własnych zapisków pięć lat później. Jeśli jednak notował wiernie, to w słowach Jaruzelskiego słychać wyraźnie ofertę Moskwy: „Podkreślając naturalne związki między obydwoma narodami, stwierdził [Jaruzelski], że właśnie USA powinny i mogą stać się główną siłą wspomagającą reformy w Polsce, gdyż tendencje demokratyczne kiełkują we wszystkich właściwie krajach socjalistycznych”. Szumna to zapowiedź – w części „demoludów” jeszcze w 1989 r. KGB na gwałt szukać będzie ze świecą jakichś „opozycjonistów”, których można by posadzić przy montowanych naprędce „okrągłych stołach”, a tu Jaruzelski proroczo zapewnia, że demokracja wszędzie „kiełkuje”.

To doprawdy wspaniała nowina, ale dlaczego Kreml nie komunikuje się w tej sprawie bezpośrednio z Białym Domem? Dlaczego partnerów szuka najpierw wśród bankierów? To oczywiście dobry przyczynek do refleksji nad rzeczywistymi hierarchiami władzy. Ale jest jeden konkretny powód, dla którego uznać trzeba, że Jaruzelski trafił pod właściwy adres. To oni właśnie – ludzie władzy pieniądza – stają się dla komunistów najbardziej naturalnymi partnerami i najlepszymi sojusznikami (sic). Jeśli bowiem „kiełkowanie demokracji” w państwach Układu Warszawskiego przerodzi się w proces niekontrolowany, stracić mogą i jedni i drudzy: zbankrutowani komuniści, bo ich narody mogą pozbawić władzy i rozliczyć; a także zachodni wierzyciele, jeśli im suwerenne władze wyłonione przez te narody odmówią zwrotu pożyczonych przez komunistów pieniędzy. Tak to zawiązuje się ów sojusz ponad wszelkimi politycznymi podziałami i różnicami ideologicznymi – sojusz zbrodniarzy i lichwiarzy.

To oczywiście diagnoza stawiana na podstawie analizy realiów i kontekstu sytuacyjnego, gdyż notatki Brzezińskiego i Górnickiego to meritum sprawy zgodnie przemilczają. Ani jeden, ani drugi zresztą nie towarzyszyli swoim pryncypałom – Rockefellerowi i Jaruzelskiemu – w godzinnej rozmowie w cztery oczy (plus dwoje tłumaczy), kiedy gospodarz oprowadzał gościa po swojej prywatnej galerii obrazów. Obie notatki streszczają jedynie treść rozmów toczonych przy stole, do którego zasiadło nieco poszerzone grono. Padło szereg uwag o charakterze profetycznym – Jaruzelski m.in. zauważył: „Już obecnie [1985] można obserwować niepokojące przejawy osmotycznego zrastania się obu państw niemieckich”.

Punkt zwrotny

Ciekawe, że obydwaj autorzy notatek nie dają kompletu nazwisk uczestników tego niezwykłego, przedłużającego się do trzech godzin lanczu. Według Górnickiego ze strony Jaruzelskiego obecni byli: „minister spraw zagranicznych Stefan Olszowski, sekretarz KC PZPR Józef Czyrek, doradca premiera mjr Wiesław Górnicki, charge d’affaires PRL w Waszyngtonie Zdzisław Ludwiczak” oraz „tłumacz, wicedyrektor DMO MSZ Jerzy Sokalski”; zaś ze strony Rockefellera: „laureat Nagrody Nobla Norman Borlaug, zastępca sekretarza stanu Lawrence Eagleburger, prof. Zbigniew Brzeziński oraz wiceprezes Chase Manhattan Bank, którego nazwisko nie zachowało się w notatkach”. Notatka Brzezińskiego potwierdza skład polskiej delegacji, ale ze strony amerykańskiej wymienia (oprócz autora notatki i gospodarza spotkania) tylko Lawrence’a Eagleburgera, poza tym wzmiankuje zbiorczo, acz enigmatycznie obecność „trzech członków Fundacji Rockefellera”. Policzmy: skoro obie notatki ujawniają obecność Borlauga i Eagleburgera, to kim jest ów „trzeci człowiek” z notatki Brzezińskiego?

Zagadkę pomaga nam rozwiązać ujawnione parę lat temu trzecie źródło. Okazuje się, że istnieje jeszcze jedna notatka, której autorem jest inny człowiek Rockefellera – William (Bill) M. Dietel, znany dziś jako międzynarodowy filantrop (może to on został przedstawiony Polakom jako przedstawiciel Chase Manhattan Bank?). Notatka Dietla (na którą powołuje się w swoich pracach amerykański badacz Gregory F. Domber) ujawnia tożsamość owego anonima – to John C. Whitehead, drugi w tym gronie zastępca sekretarza stanu USA, również należący do ludzi Rockefellera, a jak podaje Wikipedia, jednocześnie członek Komitetu Kierowniczego Grupy Bilderberg (sic). Jego to obecność zgodnie pominęli w swoich notatkach Brzeziński i Górnicki.

Notabene z dzisiejszej perspektywy obecność innych rozmówców Jaruzelskiego okazuje się wcale nie mniej sensacyjna: np. noblista Borlaug był przecież jednym z „ojców” GMO (temat otwartości Polski na uprawy modyfikowane pojawił się już wówczas w rozmowie z Jaruzelskim), a sekretarz stanu Eagleburger zasłużył się m.in. w działaniu na rzecz odszkodowań dla ocalonych Żydów. Szanownych Czytelników namawiam do przeprowadzenia własnej kwerendy internetowej, by zorientować się, jak doborowe towarzystwo rozmawiało 30 lat temu o polskich sprawach przy lanczu u Rockefellera.

Historykowi rzadko nadarza się taka gratka: trzy źródła pozwalające ściśle określić moment inicjujący zdarzenia o tak znaczących, globalnych konsekwencjach. Na ogół zdani jesteśmy na domysły, a punkty zwrotne i cezury czasowe przyjmujemy umownie – z reguły bowiem poznajemy już tylko następstwa, nie mając pojęcia kto, gdzie i kiedy konkretnie podejmował decyzje do nich prowadzące. Tu jednak jest inaczej: znamy dokładnie namiary i personalia większości uczestników spotkania, które bez wątpienia stanowi jeden z punktów zwrotnych w naszych dziejach najnowszych. To spotkanie dwóch światów – zdawałoby się, reprezentantów dwóch radykalnie sprzecznych systemów – doprowadzić miało ostatecznie do tego, co na nasz użytek nazwano „transformacją ustrojową” albo „demokratycznymi przemianami”, a co późniejszy ambasador USA w PRL nazwać miał bezpretensjonalnie „układem Jaruzelski-Geremek” (patrz: odtajnione depesze Johna R. Davisa Juniora z 1989 r.). Na mocy tego spiskowego, bo przecież nigdy nie ogłoszonego oficjalnie układu, Jaruzelski został ostatnim prezydentem PRL i pierwszym prezydentem III RP. Drogę do prezydentury otwierało mu niewątpliwie m.in. tamto spotkanie w Rockefeller Center."

                                                                            Grzegorz Braun

Data: 03.06.2020 15:06

Autor: Macer

starozytni Hebrajczycy w poludniowej Afryce? no patrzcie xD

Członkowie plemienia Lemba liczącego ok. 70-80 tys. członków i zamieszkującego środkową część Zimbabwe przestrzegają Szabatu, jedzą koszernie i obrzezują męskich potomków. A co ważne, mają również żydowskie DNA. Łatwo odróżnić Lemba od ich sąsiadów – mężczyźni noszą kipy, modlą się w języku o korzeniach hebrajskich i jemeńskich, a na grobach malują Gwiazdy Dawida. Brytyjscy naukowcy udowodnili drogą badań genetycznych, że członkowie tego plemienia rzeczywiście mają żydowskie pochodzenie.

Na ich żydowskie korzenie już na pierwszy rzut oka może wskazywać kilka rzeczy. Ich rytuały i święta są odwzorowaniem niemal wszystkich modlitw jakie można znaleźć w standardowym Sidurze. Nie jedzą wieprzowiny, ani żadnego innego zwierzęcia zakazanego przez Torę, nie mieszają też mięsa z mlekiem. Uboju dokonuje specjalnie wyznaczony rzeźnik. Posługują się też kalendarzem opartym na fazach księżyca.

Badanie genetyczne prowadzone w 2000 roku pokazało, że DNA większości część członków plemienia posiada marker CMH (Cohen Modal Haplotype), charakterystyczny dla Żydów, zwłaszcza z rodu kohenów. W plemieniu Lemba za ród kapłanów uważany jest ród Buba, a marker CMH jest szczególnie często spotykanych u mężczyzn właśnie z tego klanu. (W tradycji Lemba Buba zawsze byli uznawani za przywódczy klan, który doprowadził plemię do Południowej Afryki).

Członkowie plemienia utrzymują, że ich przodkami jest siedmiu Żydów, którzy opuścili ziemię przodków ponad 2,5 tys. lat temu, jeszcze przed zburzeniem Drugiej Świątyni. Przez Jemen dostali się oni w końcu do Afryki, gdzie osiedli na stałe. Wielu traktuje te opowiadania jako kolejny mit o zaginionym żydowskim plemieniu, ale badania genetyczne pozwalają podejrzewać, że Lemba i Żydów łączy więcej niż tylko mitologia.

#historia #starozytnosc #zydzi #ciekawostki

Co ukrywają historycy przed Polakami?

Data: 02.06.2020 19:50

Autor: ziemianin

rafzen.wordpress.com

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #historia #sejm #rozbiorpolski #polska #zydzi #Rzeczpospolita #nkwd #RibbentropMolotow #gestapo

Tło historyczne rozbiorów Polski i trudności w odzyskaniu niepodległości wiążą się z działalnością elity żydowskiej, naprzód operującej kapitałem zdobytym na terenach Rzeczypospolitej, a później manipulującej kolosalnymi fortunami zdobytymi w czasie rewolucji przemysłowej dziewiętnastego wieku, oraz przez okres dwu wojen światowych, z których pierwsza dała żydom “ojczyznę w Palestynie” a druga państwo Izrael i jednoczący żydów “kult zagłady” (cult of the Holocaust), na którym to kulcie opiera się dzisiejszy żydowski ruch roszczeniowy i związany z nim Holocaust Industry (Przedsiębiorstwo Holokaustu).

Co ukrywają historycy przed Polakami?

Profesor Iwo Pogonowski

Można by odpowiedzieć, że najważniejszą sprawą ukrywaną przed Nami to przedchrześcijańska historia Polski i Polaków czyli Nas Lachów Panów oraz Naszej państwowości Lechii albo Lechistanu, jak kto woli.

Dzisiaj skupię się jednak na mało znanej i ukrywanej zemście talmudycznej na Nas czyli cyt: « Was Polaków nie będzie » doktrynie głoszonej bezkarnie od pokoleń przez środowiska judeo-satanistycznie.

Zacznijmy jednak od początku. Otóż po bitwie pod Wiedniem w której swoją moc ukazał Lew Lechistanu Król Jan III Sobieski Cesarz Leopold I Habsburg wygnał z Wiednia ok. 400 majętnych rodzin żydowskich za wspieranie i finansowanie najazdu islamistów na Europę.

Osiadły one głównie w Brandenburgii oraz w Prusach po czym umocniwszy się na tyle aby móc zaproponować królestwo lennikom Polski i Polaków powołały uzależnionego od nich króla. W takich okolicznościach powstała dynastia Hohenzollernów Królów Prus.

Tak de facto było to zawsze królestwo marionetkowe oparte na żydowskich źródłach finansowania oraz stanowienia prawa. Opieram się tutaj również na świadectwie ostatniego cesarza Wilhelma II Hohenzollerna, który udzielił obszernego wywiadu po tym jak został przez nich zdetronizowany !

https://rafzen.wordpress.com/2016/05/11/the-jewish-war-against-slavs-justice4poland/

Można śmiało przyjąć, że od daty powołania na króla Prus lennika Naszej Korony rozpoczęła się wielowiekowa walka z Koroną Panów aby zmyć hańbę przegranej wojny cywilizacyjnej z Nami !

Jak żyło się żydom w Naszym państwie ? Odpowiem że żyli jak pączki w maśle.

1580 – powołanie sejmu żydowskiego Waad Arba Aracot

1623 – wyodrębnienie się sejmu Żydów na Litwie

Żydzi stanowili w Rzeczypospolitej odrębną grupę prawną. Podlegając częściowo pod jurysdykcję królewską, dysponowali własnym samorządem oraz sądownictwem. Posiadali swobodę działania we wszystkich dziedzinach życia społecznego i gospodarczego. Struktura samorządowa społeczności żydowskich przypominała piramidę. Jej podstawę tworzyły liczne gminy żydowskie tzw. kahały (hebr. Kehilot) – zakładane z inicjatywy osiedlającej się ludności żydowskiej na podstawie przywileju lokacyjnego wydawanego przez władzę królewską lub dominialną. Umożliwiał on założenie bóżnicy, cmentarza, oraz powołanie odpowiednich instytucji gminnych jak zarząd, komisje i bractwa.

Kolejną część stanowiły prowincje – ziemstwa (hebr. aracot) – składające się z okolicznych kahałów. Powołano cztery ziemstwa: Wielkopolski, Małopolski, Wołynia i Rusi. Przedstawiciele kahałów poszczególnych ziemstw i okręgów spotykali się na sejmikach żydowskich, które zwoływały władze terytorialnej organizacji gminnej.

W sejmikach tych brali udział zamożni przedstawiciele gminy, wybitni talmudyści i przypuszczalnie średnio zamożne pospólstwo. Jednocześnie z obradami sejmików żydowskich odbywały się posiedzenia sądów ziemskich i okręgowych.

Kahały, gminy i ziemstwa od 1580 roku zostały podporządkowane naczelnemu organowi samorządu żydowskiego – Sejmowi Czterech Ziem – ewenementowi na skalę światową. Podobna instytucja centralnego organu samorządowego Żydów nie istniała w żadnym innym kraju na świecie.

Kompetencje sejmu żydowskiego były szerokie. Debatowano nad wysokością podatków, opłat skarbowych i sądowych dla sędziów Trybunału Koronnego w Lublinie, zmian w terytorialnej organizacji kahalnej, spraw organizacji gminnych i sądowniczych, religijnych i wychowawczych, problemów gospodarczych skupisk żydowskich, interwencji w sprawach bezpieczeństwa Żydów, utrzymywania kontaktów z zagranicą.

Sejm składał się z około pięćdziesięciu przedstawicieli poszczególnych ziemstw i okręgów. Liczba ta z czasem wzrastała. W 1623 roku Żydzi Litwy oddzielili się od sejmu ogólnokrajowego i utworzyli własny Waad.

Jednocześnie z Sejmem Czterech Ziem powstała wyższa instancja sądowa naczelnego organu samorządu żydowskiego – Trybunał Waadu Czterech Ziem – wzorowana na Naszym Trybunale Koronnym. W jego skład wchodzili rabini oraz wybrane osoby świeckie. Trybunał wybierał własnego marszałka, zazwyczaj rabina, i obradował w czasie zjazdów sejmu.

Najczęściej komisarze na sejm spotykali się dwukrotnie w ciągu roku w Lublinie i Jarosławiu. Lubelskie zjazdy rozpoczynały się w niedzielę, równocześnie z tak zwanym jarmarkiem „gromnicznym” (2 lutego) i trwały kilka dni. Sporadycznie sesje odbywały się w pobliżu Lublina, w Łęcznej, Opolu Lubelskim bądź Tyszowcach. W II połowie XVII wieku zjazdy odbywały się na przemian w Lublinie i Jarosławiu, a od 1680 roku przeważnie w Jarosławiu.

Waad Arba Aracot tak nazywała się ich instytucja zyskał sobie duży autorytet wśród żydów w na całym świecie. Słano do ich Sejmu Czterech Ziem posłów z pytaniami zasadniczej wagi dla wspólnot żydowskich.

Jednym z pierwszych aktów prawnych Sejmu Elekcyjnego na którym wybrano na Króla Polski Stanisława Augusta Poniatowskiego 7 września było rozwiązanie Sejmu Czterech Ziem, uznając jego działalność za zbędną dla królewskiej władzy skarbowej. Po blisko dwustu latach Żydzi w Polsce stracili swoje przedstawicielstwo ponieważ było one już im niepotrzebne gdyż mieli swoich marionetkowych władców z Prus króla Prus Fryderyka II i carycę również prusaczkę mówiącą również yidish Katarzynę II.

Niezwłocznie po objęciu rządów w Rosji w 1762 caryca Katarzyna II zaczęła realizować swe plany środowisk judeo-satanistycznych wobec Nas i poinformowała Poniatowskiego o projekcie wysunięcia na najbliższej elekcji jego kandydatury na Króla w Polsce. Wkrótce po śmierci Króla Augusta III w 1763 roku przystąpiła do realizacji tego planu, uzyskując oczywiście poparcie mówiącego również yidsh króla Prus, Fryderyka II.

Rozpoczęto karczemną propagandę stosowaną do dnia dzisiejszego w wielu innych sprawach jakoby protekcja Rosji udzielana byłemu kochankowi cesarzowej miała spowodować małżeństwo Poniatowskiego z Katarzyną II. Cesarzowa nie kierowała się jednak osobistą sympatią, lecz zimnym wyrachowaniem swych płatnych mocodawców dzięki którym została carycą w Rosji.

Współczesnym paktem tzw. starej daty było m.in. porozumienie Ribbentrop – Mołotow oraz współpraca Gestapo i NKWD gdzie podczas czterech konferencji odbytych na terenach Polaków postanowiono o ludobójstwie Polaków oraz ewakuacji żydów do ZSRR.

Data: 31.05.2020 17:39

Autor: Starszyoborowy

1800 – w Słonimiu zmarł Michał Kazimierz Ogiński herbu Oginiec – generał, hetman wielki litewski, wojewoda wileński, kompozytor, poeta i literat. Autor poloneza „Pożegnanie Ojczyzny”.

Słynny ów „polonez Ogińskiego” jest zazwyczaj mylnie przypisywany bratankowi Michała Kazimierza Ogińskiego – Michałowi Kleofasowi Ogińskiemu. Może dlatego, że Ogiński-stryj zawsze bardziej kojarzył się z działalnością wojskową i polityczną oraz z budową Kanału Ogińskiego.

https://www.youtube.com/watch?v=DZdiY1pTaR

#polska #historia #muzyka

Demokracja ateńska - czym właściwie był ten ustrój?

Data: 30.05.2020 11:17

Autor: poeta

poezja.org

Demokracja to efektywne panowanie ludu złożonego z pełnoprawnych obywateli przez instytucje prawa ustrojowego (w Atenach: Zgromadzenie, Radę, sądy przysięgłych itd.) i jego rzeczywisty wpływ na kształtowanie polityki swego państwa (w tym wyraża się druga składowa greckiego słowa demokracja (Δημοκρατία), κράτος – siła, władza).

#starozytnosc #grecja #historia

Data: 29.05.2020 19:49

Autor: aborygo

29 maja 1453 – Po trwającym od 6 kwietnia oblężeniu Konstantynopol został zdobyty przez wojska osmańskie pod wodzą sułtana Mehmeda II. W czasie obrony miasta bohatersko poległ ostatni cesarz bizantyński Konstantyn XI Paleolog.

https://www.youtube.com/watch?v=HGvMXgIr6js&t&fbclid=IwAR3oO4kVXGmtQ3szDoeg2A7n7JZwKI3b7j6bErFvDtC5Dl8Bu36pZKmgUJs

#bizancjum #historia #rocznica

Koncern zniszczył wyjątkowe australijskie jaskinie, ze śladami bytności człowieka sprzed 46 000 lat

Data: 28.05.2020 10:16

Autor: Starszyoborowy

kopalniawiedzy.pl

Rio Tinto, jeden z największych na świecie koncernów wydobywczych, zniszczył dwie australijskie jaskinie, w których znajdowały się ślady bytności człowieka sprzed 46 000 lat. Jaskinie uległy zniszczeniu w wyniku celowych eksplozji związanych z pracami wydobywczymi. Zniszczenie jaskiń było przewidywane i odbyło się zgodnie z prawem.

Puutu Kunti Kurrama and Pinikura Aboriginal Corporation

Zniszczone jaskinie Juukan 1 i Juukan 2 znajdują się w regionie Pilbara w Zachodniej Australii, gdzie m.in. znaleziono najstarsze na Ziemi ślady życia lądowego.

#australia #historia #prehistoria

Herodot - ojciec historii

Data: 28.05.2020 09:10

Autor: poeta

poezja.org

He­ro­dot stwo­rzył Dzieje, za­wie­ra­ją­ce przede wszyst­kim re­zul­ta­ty jego „do­cie­kań”, ob­ra­ca­ją­cych się wo­kół te­ma­tu przy­czyn wo­jen Gre­ków eu­ro­pej­skich z Per­sją. Jest po­wszech­nie uzna­wa­ny za pierw­sze­go pi­sa­rza, któ­ry zaj­mo­wał się prze­szło­ścią za po­mo­cą sys­te­ma­tycz­nych ba­dań, za­tem z za­sto­so­wa­niem prze­my­śla­nej me­to­dy ma­ją­cej wska­zać przy­czy­nę da­ne­go zda­rze­nia. Po­le­ga­ła ona na gro­ma­dze­niu ma­te­ria­łów, a na­stęp­nie kry­tycz­nej ich or­ga­ni­za­cji i kom­po­no­wa­niu dzie­ła hi­sto­rio­gra­ficz­ne­go. Z tego wzglę­du Cyceron na­zwał go Oj­cem Hi­sto­rii (pater historiae) w sen­sie hi­sto­rii re­to­rycz­nej, dzie­ła kra­so­mów­cze­go.

#historia #grecja #starozytnosc

Data: 20.05.2020 07:51

Autor: Ijon_Tichy

Dzień dobry Lurki.

Dziś będzie krótko o lewicowych profesorach i autorytetach z wyższych uczelni, którzy byli oficjalnie marksistami i to ONI SAMI wymyślili pojęcie "marksizm kulturowy" :) Cóż za wyborna ironia, nieprawdaż? Zapewniam, że naprawdę warto przeczytać całość.


ZAJAWKA: Prof. Jürgen Habermas, najważniejszy żyjący dziś przedstawiciel szkoły frankfurckiej (w pewnym sensie to jest czołowy think tank marksizmu kulturowego). W książce „Filozoficzny dyskurs nowoczesności” z 1985 roku wyjaśnił, jak w zasadzie doszło do rewizji klasycznego marksizmu: "Teoria krytyczna, rozwijana w kręgu skupionym wokół Horkheimera, miała uporać się z politycznymi rozczarowaniami niedoszłą rewolucją na Zachodzie, stalinizmem w Rosji i zwycięstwem faszyzmu w Niemczech; miała wyjaśnić nietrafność marksistowskich prognoz, nie zrywając z marksistowskimi intencjami" [SIC!]


Jak już kiedyś wspominałem, ukończyłem studia kulturoznawstwa drugiego stopnia na UAM, więc nauki społeczne są mi bardzo bliskie. Tak ciekawie się składa, że kulturoznawstwo jest kierunkiem nierozerwalnie powiązanym z marksizmem, jest kierunkiem w ogromnej, dominującej mierze wykreowanym przez ideologów na wskroś marksistowskich, lewicowych do granic możliwości. Nie wiedziałem tego w czasie, gdy wybierałem kierunek studiów, a w pełni uświadomiłem to sobie dopiero po kilku latach gromadzenia wiedzy. Zapraszam zatem kolegę @Gwiazda_Poranna do dalszego zapoznawania się z tematyką kulturowego marksizmu.


Pojęcie "kulturowy marksizm" zostało wymyślone przez samych marksistów! Zostało po raz pierwszy zostało zaprezentowane w 1973 roku przez amerykańskiego filozofa Trenta Schroye, wykładowcę teorii krytycznej (czyli 100% marksizmu) na marksistowskiej uczelni The New School. Użyte zostało w celu oznaczenia marksistowskiej mutacji politycznej i ideologicznej, jaka rozwinęła się szeroko w lewicowych środowiskach Zachodu po II WŚ i rozprzestrzeniała się bardzo mocno w licznych środowiskach o lewicujących tendencjach.

W tym miejscu można powołać się również na inne lewicowe autorytety, marksistowskich profesorów.

1) prof. Douglas Kellner należący do trzeciego pokolenia szkoły frankfurckiej, w swoim artykule „Cultural Marxism and Cultural Studiesbroni pojęcia „marksizm kulturowy”, odwołując się do konkretów. Opisuje w nim rozwój marksizmu jako ideologii, zaczynając od Marksa i Engelsa oraz ich bezpośrednich następców (socjaldemokracja i prosowieccy komuniści), następnie przywołując nazwiska takich teoretyków, jak György Lukács, Antonio Gramsci i Ernst Bloch, aby w końcu móc zarysować tytułową linię „kulturową”. Otóż Kellner wychodzi od szkoły frankfurckiej, której dziedzictwo kontynuowało później Centre for Contemporary Cultural Studies, czyli tzw. szkoła z Birmingham. Opisywany „marksizm kulturowy” utożsamia właśnie z „cultural studies”, czyli studiami kulturowymi zapoczątkowanymi przez brytyjski ośrodek marksistów, czerpiących rzecz jasna z idei frankfurckich towarzyszy i pism klasyków.

Zacytujmy:

"Krytyczne badania kulturowe podkreślały, że polityka reprezentacji musi angażować klasę, płeć, rasę i seksualność, korygując tym samym luki we wcześniejszych formach marksizmu kulturowego. Brytyjskie kulturoznawstwo sukcesywnie przechodziło od koncentrowania się na klasie i kulturze do uwzględniania w swoich analizach płci, rasy, pochodzenia etnicznego, seksualności, narodu i innych składników tożsamości".

Nietrudno się domyślić, że prof. Kellner ma tutaj na myśli przede wszystkim feministki, mniejszości rasowe i seksualne czy imigrantów, a więc właśnie te grupy, które stanowią nowy proletariat dla marksistowskich ideologów.

2) prof. Harry Cleaver, autor słynnej publikacji „Politycznie czytanie Kapitału” z 1979 roku. Wyjaśnił w niej kwestię pozornego przejścia marksizmu na pozycje kulturowe:

"To pomaga zrozumieć, dlaczego teoria krytyczna zwróciła się w stronę analizy »świata kultury«. Przyjęła ona, że w fabryce kapitalista ma pełną kontrolę, a państwo autorytarne uważała za rozciągnięcie tej hegemonii na resztę społeczeństwa, czego oczywistą konsekwencją były badania nowych form dominacji, pojawiających się w tym procesie. W związku z tym powinno być jasne, iż zainteresowanie zachodniego marksizmu i teorii krytycznej tematami »kulturowymi« było zasadniczo polityczne, nie będąc, przynajmniej w najbardziej owocnym okresie (latach 30.), wycofaniem się do »czysto filozoficznego« świata spekulacji, jak twierdzą niektórzy".


#marksizmkulturowy #antykultura #marksizm #lewica #mlotnamarksizm #naukispoleczne #kulturoznawstwo #historia #ciekawostki

Ps. Zapraszam @Monte do zapoznania się z wpisem, gdyż niedawno napisałeś, że "może coś jest w tym, co Ijon Tichy pisze o tym marksizmie…" Otóż nie "może", lecz "z całą pewnością" jest faktem marksizm w formie antykultury, a jego czołowym, nowym proletariatem są mniejszości seksualne, etniczne, feministyczne, imigrantów itp. Są to armie wykreowane jako masa społeczna potrzebna nowym marksistom. Tak samo jak ogłupione masy plebsu potrzebne były do przeprowadzenia czerwonej rewolucji bolszewickiej.

Odnaleziono szczątki angielskiego samuraja, którego w Szogunie grał Richard Chamberlain

Data: 19.05.2020 00:55

Autor: ziemianin

telegraph.co.uk

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #ciekawostkihistoryczne #japonia #Szogun #samuraj #WilliamAdams #historia

Archeolodzy zidentyfikowali szczątki Williama Adamsa, angielskiego samuraja, którego losy opowiada popularny serial „Szogun” z Richardem Chamberlainem w roli głównej. Grób ze szczątkami Adamsa odnaleziono w ubiegłym roku, a obecnie poinformowano o zakończeniu badań DNA.

Odnaleziono szczątki angielskiego samuraja, którego w Szogunie grał Richard Chamberlain

William Adams był pierwszym Anglikiem, który postawił nogę w Japonii. Do Kraju Kwitnącej Wiśni trafił nie z własnej woli i do tego w krytycznym momencie historii.

Adams urodził się w 1564 roku i służył w Royal Navy. Brał m.in. udział w obronie Anglii przed hiszpańską inwazją i zniszczeniu Wielkiej Armady w 1588 roku. Dziesięć lat później zatrudnił się jako nawigator u Holendrów i wsiadł na statek, który wraz z 4 innym miał płynąć na Daleki Wschód.

W kwietniu 1600 roku sztorm zatopił 4 holenderskie okręty, a ten, na którym płynął Adams został rzucony na wybrzeże w pobliżu Usuki w południowej Japonii. W tym czasie Japonia przeżywała niezwykle ważny okres, który zadecydował o przyszłych losach państwa. Kraj od niemal 150 lat znajdował się w stanie permanentnej wojny domowej toczonej między sobą przez poszczególnych możnowładców i klany.

W drugiej połowie XV wieku pojawili się trzej politycy i wojownicy, którzy zaczęli jednoczyć kraj. Ci trzej zjednoczyciele to Oda Nobunaga, Toyotomi Hideyoshi i Tokugawa Ieyasu.

Gdy okręt Adamsa rozbił się u wybrzeży Japonii Nobunaga i Hideyoshi już nie żyli, a Tokugawa Ieyasu niemal ukończył dzieło zjednoczenia Japonii. Formalnie szogunat Tokugawów został powołany w 1603 roku, jednak w de facto klan ten rządził całym krajem od bitwy pod Sekigaharą z października 1600 roku. Ten ostatni japoński szogunat, który ustabilizował kraj, trwał aż do roku 1868.

Marynarze, którzy przeżyli rozbicie się okrętu, w tym Adams, zostali schwytani i uwięzieni przez Tokugawę Ieyasu w zamku w Osace. Z czasem Adams zaprzyjaźnił się z szogunem i stał się dla niego tak waży, że ten zabronił mu opuszczać Japonię. Anglik otrzymał liczne prezenty, w tym 90 niewolników oraz został mianowany samurajem. Adams pozostawił w Anglii żonę i dzieci, jednak z czasem ożenił się z Japonką imieniem Yuki i miał z nią dwójkę dzieci, Jospha i Susannę. Otrzymał też imię Miura Anjin od przyznanej mu przez Tokugawę posiadłości na półwyspie Miura na południowy-zachód od Tokio.

Z czasem znaczenie Adamsa na dworze urosło do tego stopnia, że został on osobistym doradcą szoguna ds. dyplomatycznych i jego tłumaczem. Brał m.in. udział w negocjacjach handlowych i dyplomatycznych pomiędzy Japonią i Wielką Brytanią w roku 1613. Adams pisał nawet listy do swojej angielskiej żony, jednak gdy szogun zezwolił mu na powrót do Anglii, zdecydował, że chce pozostać w Japonii.

Szczątki Adamsa znaleziono w pobliżu kamienia nagrobnego z napisem Miura Anjin odkrytego na wyspie Hirado w prefekturze Nagasaki. Już wstępne analizy genetyczne wskazywały, że pochowano tam mężczyznę pochodzącego z północno-zachodniej Europy. Teraz wiemy, że był to Adams. Szczątki datowano na lata 1590–1620.

Data: 17.05.2020 23:39

Autor: KLAssurbanipal

Pojedynek we Francji za panowania Ludwika XIV (rys. Claude i Denise Millet).

Pojedynek był krwawym, uznawanym za honorowy, sposobem rozstrzygania konfliktów między dwoma rywalami. Pojedynkowano się o obronę dobrego imienia, sławę czy kobietę. Od średniowiecza tzw. pojedynek sądowy był środkiem dowodowym. Przez pojedynek rozstrzygnięto np. w 1085 roku spór o sprawowanie obrządku liturgicznego w Toledo. Jeden z rycerzy reprezentował liturgię łacińską, drugi mozarabską. Zwycięstwo tego drugiego zdecydowało, że do dziś w toledańskiej katedrze odprawia się msze w rycie mozarabskim. W XVII wieku, szczególnie we Francji rozpowszechniły się pojedynki w obronie honoru. Arystokracja prowadziła próżniaczy tryb życia, a szły za tym dworskie plotki, intrygi i różne skandale. Stwarzało to okazje do pojedynków. Kultura tamtejszej arystokracji była bardzo powierzchowna. Dość często do pojedynków dochodziło po spożyciu alkoholu. Gdy doszło do sporu między dwoma mężczyznami to nierzadkie były sytuacje, w których towarzysze powaśnionych honorowo włączali się do walki. Taką scenę widzimy na powyższej ilustracji. Na początku XVII wieku w całej Francji stracić życie w pojedynkach mogło ok. 30 000 ludzi co stanowiło wówczas spora liczbę. Pojedynki tego okresu znane są dziś w kulturze masowej za sprawą powieści Aleksandra Dumasa "Trzej muszkieterowie". W czasach Ludwika XIV pojedynkowały się nawet kobiety. Najczęściej stosowano broń sieczną (miecz, rapier, szpada, szabla, czasami też floret), a od XVIII wieku także pistolety.

#francja #pojedynek #szpada #muszkieter #walka #historia

Polacy budują miejsce kultu, w końcu wracamy do naszych korzeni i wiary naszych przodków.

Data: 16.05.2020 16:06

Autor: Gwiazda_Poranna

pch24.pl

Fajnie by było, żeby w Polsce wzrosła świadomość na temat wierzeń naszych przodków, naszych rodzimych świąt, kultów, wierzeń. No ale fanom bliskowschodniej mitologii judeochrześcijańskiej już przeszkadza że Polacy wracają do swoich korzeni. Ruch narodowy wiadomo że pójdzie za klerem w ogień, dlatego nie dajcie się zwieść nacjonalistom.

#polska #religia #historia #slowianie #ciekawostki

USA - Szpiegowanie obywateli w internecie nie wymaga od teraz nakazu sądu

Data: 15.05.2020 11:15

Autor: ziemianin

theregister.co.uk

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #usa #ameryka #trump #inwigilacjana #szpiegowanie #internet #wyszukiwanie #historia #ustawa #patriotusa #fbi

Poprawka do ustawy Patriot, umożliwia agencjom rządowym takim jak FBI, przeglądanie historii wyszukiwań i odwiedzonych stron internetowych bez żadnego uzasadnienia.

USA – Szpiegowanie obywateli w internecie nie wymaga od teraz nakazu sądu

Senatorowie USA właśnie przegłosowali zezwolenie FBI i innym agencjom bezpieczeństwa na dostęp do historii przeglądarek internetowych obywateli amerykańskich bez konieczności uzyskiwania sądowego nakazu. Senatorowie Ron Wyden i Steve Daines próbowali wprowadzić ochronę prywatności w ustawie Patriot, ale przegrali jednym głosem. Ustawa Patriot (ustawa o zapewnieniu odpowiednich narzędzi potrzebnych do przechwytywania i powstrzymywania terroryzmu – Providing Appropriate Tools Required to Intercept and Obstruct Terrorism) jest kontrowersyjnym aktem prawnym, który został wprowadzony w życie po atakach z 11 września. Daje ona organom ścigania dodatkowe uprawnienia do nadzoru, w tym do przeszukiwania danych i własności prywatnej bez powiadamiania osób fizycznych.

Jak donosi The Register, zmiany w ustawie Patriot, która ma zostać odnowiona w tym tygodniu, pozwolą agencjom na zbieranie historii przeglądania internetu bez konieczności pytania kogokolwiek o zgodę. Wyden i Daines próbowali zapobiec zmianie aktu, żądając wprowadzenia wymogu posiadania sądowego nakazu, ale poprawka nie osiągnęła progu 60 głosów. "Czy to w porządku, aby w tym wyjątkowym momencie, gdy miliony przestrzegających prawa obywateli przebywają w swoich domach, rząd miał możliwość szpiegowania historii wyszukiwarek i odwiedzonych stron internetowych bez nakazu?" – pytał Wyden. "Czy przestrzegający prawa Amerykanie powinni martwić się o to, że ich rząd będzie im spoglądał przez ramię od momentu, gdy obudzą się rano i włączą komputery, aż do chwili gdy pójdą spać w nocy? Uważam, że odpowiedź brzmi "nie". A właśnie to rząd może robić bez naszej poprawki".

Dodatek do aktu Patriot opracował Mitch McConnell. Pozwala to nie tylko na gromadzenie danych dotyczących wyszukiwania i przeglądania stron internetowych bez uzasadnionej przyczyny, ale dane te mogą być również przechowywane i udostępniane wielu agencjom amerykańskim. Ponieważ Covid-19 powoduje, że miliony Amerykanów częściej niż kiedykolwiek korzystają z internetu, głosowanie stało się ciosem dla obrońców prywatności. "Ustawa Patriot powinna zostać uchylona w całości, podpalona i zakopana w ziemi" – powiedział Evan Greer, zastępca dyrektora w organizacji Fight For The Future. "To jedno z najgorszych praw uchwalonych w ostatnim stuleciu i nie ma żadnych dowodów na to, że programy masowej inwigilacji uratowały kiedykolwiek ludzkie życie".

Cyceron: Mówca doskonały

Data: 11.05.2020 11:04

Autor: poeta

poezja.org

Cyceron był bar­dzo płod­nym twór­cą – w swych licz­nych pi­smach, czę­sto o cha­rak­te­rze dy­dak­tycz­nym i prak­tycz­nym, zaj­mo­wał się re­to­ry­ką, fi­lo­zo­fią i spra­wa­mi po­li­tycz­ny­mi. Jest po­wszech­nie uzna­wa­ny za jed­ne­go z naj­więk­szych ora­to­rów i sty­li­stów pro­zy ła­cińskiej.

#historia #starozytnosc #prawo #rzym

Ukazał się raport NSDAP o Katyniu

Data: 10.05.2020 22:10

Autor: ziemianin

ipn.gov.pl

#historia #IIwojnaswiatowa #katyn #Niemcy #NKWD #nsdap #Polska #wojskopolskie #zbrodniakatynska #zwiazekradziecki #zsrr #sowieci #mordercy #aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci

Po raz pierwszy w Polsce opublikowany został raport Narodowosocjalistycznej Niemieckiej Partii Robotniczej na temat zbrodni w Katyniu. Publikacja pierwotnie została wydana w 1943 roku w Berlinie, a zawiera ona przede wszystkim wiele szczegółowych dokumentów dotyczących ekshumacji polskich oficerów w Lesie Katyńskim. Dodatkowo śledczy rozmawiali wówczas z Rosjanami będącymi świadkami działań sowieckiego NKWD.

Ukazał się raport NSDAP o Katyniu

„Niemiecki urzędowy materiał w sprawie masowego mordu w Katyniu” – taki tytuł nosi publikacja wydana w 1943 roku przez Centralne Wydawnictwo Narodowosocjalistycznej Niemieckiej Partii Robotniczej (NSDAP), czyli ugrupowania rządzącego Niemcami pod rządami Adolfa Hitlera. Teraz będą mogli zapoznać się z nią także polscy czytelnicy, ponieważ pierwszy raz w naszym języku została ona opublikowana właśnie przez Instytut Pamięci Narodowej.

Polscy historycy ostrożnie podchodzą do zawartości książki, właśnie z wyżej wymienionego powodu. Nie ukrywają oni jednak, że publikacja zawiera wiele interesujących dokumentów prosto z ekshumacji polskich oficerów, a także zeznania rosyjskich świadków komunistycznej zbrodni. Tym samym polski czytelnik będzie mógł zapoznać się z dokumentami międzynarodowymi, zapisami z obdukcji, wspomnianymi już zeznaniami, protokołami prowadzonych czynności oraz z analizą prowadzącego całą operację dr Gerharda Buhtza.

„Prezentowana publikacja nie tylko zapoczątkowała proces ujawniania zbrodni, lecz także bezprecedensowy łańcuch wydarzeń międzynarodowych związanych z mordem w Lesie Katyńskim” – napisał we wstępie Adam Bosiacki z IPN-u, będący redaktorem naukowym polskiego wydania dokumentów zebranych przez partię nazistowską.

Tysiące uczestników hucznej parady w czasie epidemii. Łukaszenka: Nie mogliśmy inaczej

Data: 10.05.2020 08:25

Autor: Starszyoborowy

niezalezna.pl

Dość niefrasobliwe podejście białoruskich władz do problemu pandemii znalazło już m.in. wyraz w postawie prezydenta Łukaszenki, który dzielnie grał w hokeja, nie bacząc na możliwość zakażenia koronawirusem, a także w jego żartobliwych stwierdzeniach o dobroczynnym działaniu spożywania alkoholu, jako antidotum na COVID-19. Dziś, mimo pandemii w Mińsku zorganizowano paradę zwycięstwa z udziałem tysięcy ludzi. – To dla nas świętość. Nie mogliśmy inaczej – mówił Alaksandr Łukaszenka podczas defilady z okazji 9 maja.

#drugawojnaswiatowa #bialorus #defilada #historia

Chris Espinosa — drugoplanowa legenda Apple'a

Data: 07.05.2020 20:12

Autor: dobrochoczy

dobreprogramy.pl

Bohater tego wpisu jest najstarszym stażem pracownikiem Apple Inc., co samo w sobie czyni go postacią godną szacunku. Tym bardziej że jest autentycznym świadkiem powstawania tego potężnego przedsiębiorstwa informatycznego, kiedy jeszcze było na etapie garażowym. Espinosa do tego może o sobie powiedzieć, że faktycznie znał Steve'a Jobsa i był przez niego szanowany. Zatem bez wątpienia jego życiorys jest wart bliższego zapoznania. #apple #ios #legendy #technologia #ciekawostki #historia #programowanie

Mit o Orfeuszu

Data: 05.05.2020 17:25

Autor: poeta

poezja.org

Mit o Orfeuszu, który schodzi do Hadesu, by odzyskać swoją żonę, ukochaną Eurydykę jest jednym z najpopularniejszych greckich mitów. Sam Orfeusz był nazywany najznamienitszym greckim śpiewakiem, a w wielu opowieściach był stawiany jako ten, który wynalazł pismo czy potrafił śpiewać usypiając zwierzęta. Co warto wiedzieć o tym micie?

#starozytnosc #historia #grecja

Jak to było z hiszpanką? Czy ludzie umierali na grypę, czy przez złe leczenie?

Data: 05.05.2020 07:50

Autor: Harnas

dorzeczy.pl

Do historii przeszła słynna grypa z 1918-1919 roku zwana „hiszpanką”. Ocenia się, że w wyniku pandemii umarło wówczas ponad 50 milionów ludzi, a więc więcej niż zginęło w I wojnie światowej. O ile dzisiaj koronawirus uderza głównie w ludzi starszych, z wcześniejszymi komplikacjami zdrowotnymi i słabym systemem odpornościowym, ofiarami „hiszpanki” byli głównie ludzie młodzi, żołnierze wracający z frontu. Jak wytłumaczyć, że dochodziło wówczas do częstych zgonów u takich osób?

Uczona amerykańska, dr Karen M. Starko, specjalista od chorób zakaźnych w Pensylwanii (3942 cytowań w Google Scholar) dowodzi, że powodem znacznej liczny zgonów były wadliwe sposoby leczenia. Użyto wtedy mało znanego wówczas leku jakim była aspiryna. Możemy sobie wyobrazić tą sytuację bowiem była podobna do tej w jakiej znajdujemy się dzisiaj. W obliczu pandemii wytworzyła się panika wśród ludności. Towarzyszyła temu jak dziś uczona niewiedza oraz naciski firm farmaceutycznych, aby natychmiast wprowadzić nowy środek zaradczy i podawać go w dużych ilościach. Doszło do tragedii.

Osobiście używam aspirynę i stosowana odpowiednio, w niedużych ilościach, aspiryna ma z pewnością wiele zalet jako środek przeciwgorączkowy, przeciwbólowy, przeciwzapalny czy przeciwzakrzepowy. W przebiegu przeziębienia i grypy zaleca się jego stosowanie w dawkach ok. 300-600mg w odstępach 4-8 godzin, do 3g kwasu acetylosalicylowego na dobę i nieprzekraczanie maksymalnej dziennej dawki dobowej, która wynosi 4g. W pandemii grypy w latach 1918-1919 podawano go chorym żołnierzom znacznie więcej. W publikacji naukowej „Salicylates and Pandemic Influenza Mortality, 1918-1919”, który został opublikowany w czasopiśmie medycznym Clinical Infectious Diseases przez Oxford University Press, dr Starko dowodzi, że lekarze nie wiedzieli wówczas, że duże dawki leku (8,0–31,2 g dziennie) zwiększają poziom płynu w płucach oraz prowadzą do hiperwentylacji i obrzęku płuc. Z powodów trudności z oddychaniem, pacjenci dostawali nagłych ataków paniki, drżenia mięśni, zawrotów głowy i nudności, i w końcu ginęli. Obrzęk płuc stwierdzono podczas sekcji zwłok u 46% osób.

#zdrowie #historia

Ronald Wayne — efemerydalny współzałożyciel Apple'a

Data: 04.05.2020 23:32

Autor: dobrochoczy

salon24.pl

Większość osób kojarzy założenie firmy Apple tylko i wyłącznie z dwoma Steve'ami — Jobsem i Wozniakiem. W sumie to nie dziwne, bo bohater tej notki nigdy nie pchał się na afisz. Ronald Wayne swoimi dokonaniami miał jednak spory wpływ na powstanie tego potężnego przedsiębiorstwa informatycznego. Myślę, że nawet większy niż ktoś z zewnątrz może przypuszczać. #apple #atari #wynalazki #technologia #historia #ciekawostki

Steve Wozniak. Współtwórca potęgi Apple z polskimi korzeniami

Data: 03.05.2020 21:07

Autor: dobrochoczy

salon24.pl

Popularny Woz to amerykański wynalazca, inżynier elektronik, programista i legendarny towarzysz w Apple — Steve'a Jobsa. Choć razem założycieli jedną z najbardziej cenionych marek elektroniki użytkowej, komputerów i oprogramowania — to nie pasowali do siebie temperamentem ani stylem pracy. Wozniak jednak od samego początku imponował Jobsowi wielką pomysłowością w tworzeniu prekursorskich urządzeń komputerowych. Właśnie ta wielka innowacyjność twórcza spowodowała, że bohatera tej biografii odbiera się dzisiaj jako ikonę światowego IT. #apple #wynalazki #komputery #technologia #historia #polska

Konrad Zuse — wspomnienie komputerowego maga

Data: 28.04.2020 18:49

Autor: dobrochoczy

salon24.pl

Konrad Zuse był to niemiecki wynalazca uznawany za jednego z ojców nowoczesnej technologii komputerowej. Najbardziej znany potomnym z tego, że stworzył pierwszy programowalny komputer na świecie. Niestety dokonania Zusego w naszym kraju są mało nagłośnione. Pora zatem w wielkim skrócie przedstawić jego życiorys — pełny prekursorkach osiągnięć i życiowych rozczarowań. #komputery #technologia #historia #maszyny #sztuka #ciekawostki

Data: 28.04.2020 13:20

Autor: skurwodaktyl

Lurki, czy ktoś wie jak wyglądały kwestie wyposażenie amerykańskich żołnierzy podczas wojny w Wietnamie? Oglądam dokument na Netflixie, zawsze ta wojna mnie bardziej interesowała, niż Druga Wojna Światowa. Widzę mnogość wyposażenia, z resztą trafiłem na stronę gdzie jest to wyszczególnione.

Co oni dostawali, gdy wyjeżdżali do Wietnamu? Czy wszystko zależało od roku w którym wyjeżdżali?

#pytanie #pytaniedolurkow #pytaniedoeksperta #wojsko #historia

Data: 28.04.2020 09:46

Autor: Starszyoborowy

28 kwietnia 1943r. – we Lwowie sformowana została składająca się z ukraińskich ochotników 14. Dywizja Grenadierów SS Galizien.

Jednostkitej dywizji dopuściły się zbrodni wojennych. 4 pułk policji SS jest obarczany odpowiedzialnością za masakry Polaków w Hucie Pieniackiej, Podkamieniu i Chodaczkowie Wielkim.

#historia #drugawojnaswiatowa

77. rocznica ucieczki Pileckiego z Auschwitz

Data: 27.04.2020 14:03

Autor: Starszyoborowy

niezalezna.pl

Muzeum Auschwitz upamiętniło dzisiaj 77. rocznicę ucieczki Witolda Pileckiego z niemieckiego obozu Auschwitz. Przed Ścianą Straceń na dziedzińcu bloku 11 złożono wieniec z biało-czerwonych róż i zapalono znicz.

Rtm. Witold Pilecki uciekł z obozu w nocy z 26 na 27 kwietnia 1943 r. Wraz z nim zbiegli więźniowie Jan Redzej i Edward Ciesielski.

Rotmistrz do obozu trafił dobrowolnie, by dowiedzieć się o nim jak najwięcej i zorganizować wewnątrz konspirację. Przebywał tam od września 1940 r. pod nazwiskiem Tomasz Serafiński. Decyzję o ucieczce podjął ze względu na zagrożenie dekonspiracją.

#drugawojnaswiatowa #historia #obozkoncentracyjny #polska

US Marine Corps zakazuje używania flagi Konfederacji

Data: 25.04.2020 16:20

Autor: Starszyoborowy

konflikty.pl

Komendant amerykańskiego Korpusu Piechoty Morskiej, generał David H. Berger, zakazał podległym sobie żołnierzom publicznego prezentowania flagi Konfederacji. Uzasadnia to zagrożeniem, że symbol ten może wzniecać podziały wśród marines.

– Jestem świadomy, że wielu ludzi uważa tę flagę za symbol dziedzictwa i regionalną dumę – napisał generał Berger w liście skierowanym do żołnierzy. – Jestem jednak również świadomy uczuć bólu i odrzucenia u tych, którzy odziedziczyli pamięć o niewolnictwie w naszym państwie.

#wojsko #historia #usa

Sokrates - Jezus Chrystus Grecji

Data: 25.04.2020 13:36

Autor: poeta

poezja.org

15 lutego 399 roku p.n.e został skazany na karę śmierci poprzez wypicie trucizny Sokrates, grecki filozof, uznany, obok Platona i Arystotelesa, za największego filozofa starożytności. Trybunał ludowy oskarżył blisko 70-letniego Sokratesa z powodów religijnych i obyczajowych. W akcie oskarżenia zaznaczono, że nieznane bóstwa stawia ponad istniejącymi i deprawuje młodzież. W wielu podręcznikach jest przedstawiany jako racjonalista, który wszystko poddaje krytyce rozumu. Uznawany za ateistę, choć w żadnych pismach nie zostawił dowodu, że kwestionuje istnienie greckich bogów.

#filozofia #historia #starozytnosc

Data: 24.04.2020 22:51

Autor: Ich_Mag_Kaesekuchen

Nic mi nie odbierze wspomnień. Najlepiej wspominam lata kiedy praktycznie wychowywala mnie moja babcia. Wspaniala kobieta urodzona w 1932r. Najlepsze lata swojej mlodosci spędziła w domu zajmujac sie dziecmi bo nie musiala pracowac. Kiedys maz swoja 12h praca w fabryce potrafil wyzywic rodzinę.Na poczatku nie mieli pradu,cieplej wody,toalety w domu o internecie,ajfonach i innych zbednych rzeczach nie wspomnę. Kiedys z jednej pensji dalo sie kupic 15kg ziemniakow i 20 bochenkow chleba,to wystarczalo do przezycia. Duzo mi o tym opowiadala. Najbardziej w pamięci utkwilo mi jej ulubione powiedzenie:

Wnusiu,konserwy sa dobre wtedy kiedy sa zapuszkowane.

Plusujcie kochani to opowiem Wam wiecej historii zwiazanych z moimi dziadkami.

#konserwatyzm #historia #rodzina #opowiescizkrypty

Tomasz Lis - historia rodowa

Data: 23.04.2020 18:06

Autor: xeerxees

niepoprawni.pl

#historia #elyty

Poniżej historia białoruskiej rodziny Lisienko, od wojny w 1920 po II wojnę przodkowie tego pana zawsze po radzieckiej stronie, później wiadomo wysokie stanowiska w PZPR a po transformacji dyrektorskie stanowiska w nowych agendach państwowych.

45 rzeczy których nauczyłem się w gułagu

Data: 22.04.2020 15:28

Autor: Simpleco

theparisreview.org

45 rzeczy których nauczyłem się w gułagu.

Przez piętnaście lat pisarz Varlam Shalamov był więźniem gułagu za działania kontrrewolucyjne. Sześć z tych lat spędził w kołymskich kopalniach złota. Są to jedne z najzimniejszych i najbardziej wrogich miejsc do życia na ziemi. W czasie oczekiwania na wyrok jedno z jego krótkich opowiadań zostało opublikowane w magazynie Współczesna Literatura. Zostaw zwolniony w 1951, a od 1954 do 1973 pracował nad Opowiadaniami kołymskimi, arcydziełem radzieckiego pisma dysydenckiego, które zostało niedawno przetłumaczone na angielski i opublikowane w tym tygodniu przez New York Review Books Classics. Shalamov twierdził, że nie nauczył się w Kołymie niczego poza tym jak toczyć załadowany wózek. Ale pewne fragmentaryczne zapiski datowe na 1961 mówią nam więcej.

  1. Ekstremalna kruchość ludzkiej kultury, cywilizacji. Człowiek staje się bestią w trzy tygodnie. Wystarczy ciężka fizyczna praca, głód, chłód i bicie.

  2. Głównym sposobem deprawacji duszy jest zimno. Przypuszczalnie ludzie w Azji centralnej wytrzymywali dłużej powieważ było tam cieplej.

  3. Uświadomiłem sobie, że przyjaźń, koleżeństwo nigdy nie powstanie w naprawdę trudnych, zagrażających życiu warunkach. Przyjaźń rodzi się w trudnych, ale znośnych warunkach (w szpitalu, ale nie w wyrobisku kołymskiej kopali).

  4. Uświadomiłem sobie, że uczucie, które człowiek zachowuje najdłużej to gniew. Głodnemu człowiekowi wystarczy krwi tylko na gniew: wszystko inne pozostawia go obojętnym.

  5. Uświadomiłem sobie, że „zwycięstwa” Stalina były spowodowane zabijaniem niewinnych – mała organizacja zmiotłaby Stalina w dwa dni.

  6. Uświadomiłem sobie, że ludzie dominują, ponieważ byli silniejsi fizycznie i przywiązali się do życia bardziej niż jakiekolwiek inne zwierzę: żaden koń nie może przetrwać pracy na dalekiej północy.

  7. Widziałem, że jedyną grupą ludzi zdolną do zachowania minimum człowieczeństwa w warunkach głodu i znęcania byli wierzący, sekciarze (prawie wszyscy) i większość księży.

  8. Ludzie z Partii Robotniczej i wojskowi rozpadają się jako pierwsi i przychodzi im to najłatwiej.

  9. Widziałem, jak poważnym argumentem dla intelektualisty jest najzwyklejsze uderzenie w twarz.

  10. Zwykli ludzie rozpoznają swoich szefów po tym jak mocno i entuzjastycznie potrafią bić.

  11. Bicie jest prawie całkowicie skuteczne jako argument (metoda numer trzy).

  12. Odkryłem patrząc na ekspertów prawdę o tym, jak staranie organizowane są procesy pokazowe.

  13. Zrozumiałem, dlaczego do więźniów jako pierwszych docierają wiadomości polityczne (aresztowania itp.), Zanim dowie się o tym świat zewnętrzny.

  14. Dowiedziałem się, że więzienna (i obozowa) „poczta pantoflowa” nigdy nie jest po prostu „pocztą pantoflową”.

  15. Uświadomiłem sobie, że można żyć karmiąc sie wyłącznie gniewem.

  16. Uświadomiłem sobie, że można przeżyć tkwiąc w obojętności.

  17. Zrozumiałem, dlaczego ludzie nie żyją nadzieją – nie ma żadnej nadziei. Nie mogą też przetrwać dzięki wolnej woli – jaka wolna wola tam została? Żyją instynktem, poczuciem samo zachowawczości, na tej samej zasadzie, co drzewo, kamień, zwierzę.

18 Jestem dumny, że od samego początku w 1937 r. Zdecydowałem, że nigdy nie zostanę brygadzistą. Moja wolność mogłaby doprowadzić do śmierci innego człowieka, służyć szefom poprzez uciskanie innych ludzi, więźniów takich jak ja.

  1. Zarówno moja siła fizyczna, jak i duchowa okazały się silniejsze, niż sądziłem w tej wielkiej próbie, i jestem dumny, że nigdy nikogo nie sprzedałem, nigdy nie wysłałem na śmierć lub na inny wyrok i nigdy na nikogo nie doniosłem.

20 Jestem dumny, że nigdy nie napisałem oficjalnej prośby o zwolnienie aż do 1955 roku.

  1. Widziałem tak zwaną amnestię Berii tam, gdzie miała ona miejsce, i był to widok wart zobaczenia.

  2. Widziałem jak kobiety są bardziej przyzwoite i ofiarne niż mężczyźni: w Kołymie nie było przypadków męża podążającego za żoną. Ale żony przybywały, wiele z nich (Faina Rabinovich, żona Krivoshei).

  3. Widziałem niesamowite północne rodziny (pracownicy kontraktowi i byli więźniowie) z listami „do prawowitych mężów i żon” i tak dalej.

  4. Widziałem „pierwszych Rockefellerów”, milionerów z podziemnego świata. Słyszałem ich zeznania.

  5. Widziałem mężczyzn wykonujących służbę karną, a także wielu ludzi z „kontyngentów” D, B, et cetera, „Berlag”.

  6. Uświadomiłem sobie, że możesz wiele osiągnąć – czas w szpitalu, przeniesienie – ale tylko ryzykując życie, biorąc bicie, znosząc samotne zamknięcie w lodzie.

  7. Widziałem samotnie wykute w lodzie i sam spędziłem tam noc.

  8. Pasja do władzy, aby móc zabijać do woli, jest wielka – od czołowych bossów po szeregowych strażników (Seroshapka i podobnych ludzi).

  9. Niekontrolowana potrzeba Rosjan do donosicielstwa i narzekania.

  10. Odkryłem, że świat należy podzielić nie na dobrych i złych ludzi, ale na tchórzy i nie-tchórzy. Dziewięćdziesiąt pięć procent tchórzy jest zdolnych do najgorszych rzeczy, śmiertelnych, przy najłagodniejszym zagrożeniu.

  11. Jestem przekonany, że obozy – wszystkie z nich – są szkołą negatywną; nie możesz spędzić tam nawet godziny bez zgorszenia. Obozy nigdy nie dawały i nigdy nie mogły dać nikomu niczego pozytywnego. Obozy działają, deprawując wszystkich bez wyjątków, więźniów i pracowników kontraktowych.

  12. Każda prowincja miała swoje obozy na każdym placu budowy. Miliony, dziesiątki milionów więźniów.

  13. Represje dotyczyły nie tylko górnej warstwy, ale każdej warstwy społeczeństwa – w każdej wiosce, w dowolnej fabryce, w każdej rodzinie byli represjonowani krewni lub przyjaciele.

  14. Za najlepszy okres w moim życiu uważam miesiące spędzone w celi w więzieniu Butyrki, gdzie udało mi się wzmocnić ducha słabych i gdzie wszyscy swobodnie rozmawiali.

  15. Nauczyłem się „planować” swoje życie na jeden dzień w przód, nie więcej.

  16. Uświadomiłem sobie, że złodzieje nie byli ludźmi.

  17. Uświadomiłem sobie, że w obozach nie było przestępców, że ludzie obok ciebie (i którzy będą obok ciebie jutro) byli w granicach prawa i nie przekroczyli ich.

  18. Uświadomiłem sobie, jak okropną rzeczą jest poczucie własnej godności u chłopca lub młodzieży: lepiej kraść, niż pytać. Poczucie własnej godności i chełpliwość sprawiają, że chłopcy spadali na samo dno.

  19. W moim życiu kobiety nie odgrywały istotnej roli: obóz jest powodem.

  20. Znajomość ludzi jest bezużyteczna, ponieważ nie jestem w stanie zmienić mojego stosunku do żadnego łajdaka.

  21. Ludzie, których wszyscy – strażnicy, współwięźniowie – nienawidzą to ci, którzy są ostatnimi w szeregach, ci, którzy pozostają w tyle, ci, którzy są chorzy, słabi, ci, którzy nie mogą biec, gdy temperatura jest poniżej zera.

  22. Zrozumiałem, czym jest władza i czym jest mężczyzna z karabinem.

  23. Zrozumiałem, że balans został przesunięty i że to przesunięcie było najbardziej typowe dla obozów.

  24. Zrozumiałem, że przejście od stanu więźnia do stanu wolnego człowieka jest bardzo trudne, prawie niemożliwe bez długiego okresu amortyzacji.

  25. Zrozumiałem, że pisarz musi być obcokrajowcem w pytaniach, z którymi ma do czynienia, a jeśli dobrze zna swój materiał, napisze w taki sposób, że nikt go w pełni nie zrozumie.

Sam to tłumaczyłem z pomocą wujka Google i na pewno jest tu wiele błędów, za których wytknięcie, a najlepiej poprawę jestem z góry wdzięczny.

#gulag #lagr #zsrr #filozofia #rosja #stalin #zeslanie #historia #czlowieczenstwo

Arystoteles - "mistrz tych, którzy wiedzą"

Data: 21.04.2020 21:37

Autor: poeta

poezja.org

Był najzdolniejszym uczniem Platona i nauczycielem Aleksandra Macedońskiego. Zajmował się filozofią, minerałami, astronomią, biologią, meteorologią, fizyką. Dominował w filozofii przez prawie tysiąc lat jako niepodważalny autorytet dla wszystkich nauk.

#historia #filozofia

Data: 20.04.2020 14:56

Autor: Immortal_Emperor

20 kwietnia 1889 roku w Braunau w Austrii urzędnik celny Alois i jego żona Klara ogłosili narodziny trzeciego dziecka, syna. Dadzą mu na imię Adolf.

Kilkadziesiąt lat później człowiek ten doprowadzi do najstraszliwszej z wojen i wcieli w życie plany zagłady milionów.

#historia #ciekawostki

Hezjod - drugi epik Grecji

Data: 19.04.2020 17:20

Autor: poeta

poezja.org

He­zjod opi­sał swe spo­tka­nie z Mu­za­mi na He­li­ko­nie. Pasł owce, gdy bo­gi­nie wrę­czy­ły mu la­skę z drze­wa lau­ro­we­go – znak na­tchnie­nia i mocy po­etyc­kiej. Cho­ciaż opo­wieść brzmi fan­ta­stycz­nie, to jed­nak i tra­dy­cja sta­ro­żyt­na i współ­cze­sna na­uka zwra­ca­ła uwa­gę, że wrę­cze­nie la­ski, nie zaś liry wska­zu­je, że He­zjod nie był (w prze­ci­wień­stwie do Ho­me­ra) kształ­co­ny na po­etę-rap­so­da, gdy wte­dy otrzy­mał by wła­śnie ten in­stru­ment.

#poezja #historia #grecja

Jude Milhon — pierwsza hakerka na świecie. Niezapomniana twórczyni terminu Cypherpunks

Data: 16.04.2020 19:35

Autor: dobrochoczy

dobreprogramy.pl

Bohaterka tej biografii była pierwszą programistką, która zyskała uznanie wśród męskiej konkurencji. Samo to czyni ją jedną z najbardziej zasłużonych kobiet w historii informatyki. Milhon jednak nie tylko tym zasłużyła na to, aby zapoznać się z jej życiorysem. A dlaczego tak sądzę? Przeczytajcie ten tekst, a wtedy się w pełni dowiecie. #programowanie #hacking #technologia #historia #assange #ciekawostki

Internetowe bramki SMS. To na nich w Polsce wysyłano pierwsze darmowe SMS-y

Data: 16.04.2020 19:32

Autor: dobrochoczy

dobreprogramy.pl

Internetowe bramki SMS-owe w Polsce zaczęły się pojawiać po 2000 roku. Kiedy w naszym kraju wysłanie SMS-a wynosiło blisko złotówkę, a one w większości oferowały to całkowicie za darmo. Aby skorzystać z którejś bramki SMS-owej, wystarczyło tylko mieć dostęp do internetu (jeżeli nie w domu, to np. w kafejce internetowej lub ze szkolnego komputera na lekcji informatyki) i pod wybrany numer komórki wysłać wiadomość tekstową. Usługa ta jak nie trudno odgadnąć pozwała milionom Polaków oszczędzić mnóstwo pieniędzy. #gimbynieznajo #telefony #internet #ciekawostki #polska #historia

Data: 14.04.2020 13:51

Autor: ziemianin

#indianie #poemat #modlitwa #ciekawostki #historia

Poemat / modlitwa indiańskiego plemienia Ute


Kroczę czystymi stopami po Matce Ziemi.

Przekraczam lęk i mogę spojrzeć z odwagą w ciemność i pustkę.

Pokój mieszka w moim sercu.

Odczytuję nauki przodków z łatwością, z ufnością kroczę przez życie,

wierząc, że zawsze znajdę schronienie i pożywienie.

Umiem dostrzegać wszystkie przejawy życia…umiem im służyć,

i służę z radością.

Mam siłę i jasność widzenia, tworzę świat pokoju, harmonii i równowagi.

Kroczę przez życie zgodnie z prawami Matki Ziemi w miłości i współczuciu dla wszystkich istot

Amerykanie przemilczali zbrodnię katyńską

Data: 14.04.2020 12:12

Autor: ziemianin

tvp.info

#cenzura #historia #IIwojnaswiatowa #katyn #Polska #sowieci #stanyzjednoczone #usa #zbrodniakatynska #zsrr #zbrodniarze #aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci

Stany Zjednoczone mając dokładne informacje na temat masowych grobów polskich oficerów w Katyniu, zdecydowały się milczeć w tej sprawie i nie wnioskować do Organizacji Narodów Zjednoczonych o zajęcie się tą sprawą. O postępowaniu kolejnych amerykańskich prezydentów dbających o swój sojusz ze Związkiem Radzieckim przypomniała Aurelia Puciński, córka przedstawiciela Polonii w komisji Kongresu USA zajmującej się zbrodnią katyńską.

Amerykanie przemilczali zbrodnię katyńską

Pluciński w rozmowie z Polskim Radiem, przeprowadzonej z okazji obchodzonego wczoraj Dnia Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej, wspomina między innymi o fakcie, iż Amerykanie wiedzieli o całej sprawie co najmniej od 1945 roku. Świadkami odkopywania masowych grobów polskich oficerów przez Niemców byli bowiem amerykańscy oficerowie, będący wówczas niemieckimi jeńcami wojennymi.

Władze USA pozostawały jednak głuche na podobne doniesienia, czyli w praktyce tuszowały one informacje o działaniach NKWD wobec polskich żołnierzy w 1940 roku. Prezydenci Franklin Delano Roosevelt i Harry Truman nie tylko nie powiadomili o sprawie ONZ, ale także starali się uciszać mówiące o tej sprawie media kierujące swój przekaz do amerykańskiej Polonii. Amerykanom zależało bowiem na swoich ówczesnych radzieckich sojusznikach.

W 1952 roku ojciec rozmówczyni Polskiego Radia, Roman Puciński, reprezentował Polonię w tzw. komisji Maddena. To właśnie politycy zasiadający w Kongresie Stanów Zjednoczonych przesłuchali w sprawie Katynia blisko 200 osób. Winą za zbrodnie obarczyli Sowietów, a ich działania w raporcie końcowym nazwali „jedną z najbardziej barbarzyńskich zbrodni międzynarodowych w historii świata”. O Katyniu zaczęto szerzej mówić w USA dopiero pod koniec ubiegłego wieku, gdy dokumenty w tej sprawie opublikowali Rosjanie.

Data: 10.04.2020 18:00

Autor: FiligranowyGucio

Historia Polski, o której Ty i 90% ludzi nie ma pojęcia_FB

OSTATNI DZIEŃ ZBIÓRKI! POMOŻECIE?

Zbieramy fundusze na reklame i promocje postu "Mały Oświęcim", o którym nie chcą mówić ani w szkołach, ani w telewizji…

NIE POZWÓL ZAPOMNIEĆ O TYCH DZIECIACH – WPŁAĆ ZŁOTÓWKĘ! 🇵🇱

Link do zrzutki:

https://zrzutka.pl/z/malyoswiecim

https://www.facebook.com/HISTORIAPOLSKl/

#fb #historia #polska #zrzutka #narodwybrany

Mit o Syzyfie

Data: 09.04.2020 20:27

Autor: poeta

poezja.org

Karą za oszustwa i intrygi znieważające bogów olimpijskich, a będące wyrazem pychy i braku pobożności, stało się, z wyroku Zeusa, wtaczanie rękoma i głową ciężkiego głazu na szczyt góry. Gdy kamień jest już blisko wierzchołka, spada, zaś Syzyf rozpoczyna swą pracę od nowa.

#historia #mity #grecja

Zbrodnie Króla Belgów w Kongo - Leopold II

Data: 04.04.2020 08:15

Autor: xeerxees

youtube.com

#historia #belgia

Historia Wolnego Państwa Kongo – prywatne państwo jednego człowieka, króla Leopolda II. Ludzkie ZOO w Belgi było otwarte do końca lat 50 XX wieku. Za bogactwem pałaców w Brukseli stoją zbrodnie na ludności Afryki.

Data: 02.04.2020 22:04

Autor: FiligranowyGucio

To co odpowiedzała mi ambasada Włoch na głupi komentarz Gazjety Wiybiórczej :)

Grazie per le belle parole, molto apprezzate ! L’amicizia secolare tra Italia e Polonia va oltre uno stupido commento di un giornalista !

Ambasciata d’Italia in Polonia /

Embassy of Italy to Poland

Plac Dąbrowskiego, 6 00-055 Warsaw

www.ambvarsavia.esteri.it

Buona giornata !

Dziękuję za piękne słowa, bardzo doceniam! Świecka przyjaźń między Włochami a Polską wykracza poza głupi komentarz dziennikarza!

Aldo Amti

Embassy of Italy to Poland

#historia

Data: 02.04.2020 10:35

Autor: FiligranowyGucio

Aby pobrać trzeba tylko wyłączyć blokowania reklam

#Ksiazki

#Historia

W cieniu czerwonej Gwiazdy. Zbrodnie sowieckie na Polakach (1917-1956)

Prezentowana Państwu książka, mimo tragicznej powagi poruszanych w niej tematów, powstała jako publikacja przeznaczona dla szerokiego grona odbiorców. Nie chcieliśmy by stała się wydawnictwem przeznaczonym jedynie dla profesjonalistów. Naszą intencją było stworzenie lektury służącej szeroko pojmowanej edukacji historycznej, wypełniającej olbrzymią lukę w rzetelnym opisywaniu dziejów Polski, zwłaszcza dziejów najnowszych.

lubimyczytać.pl

https://docer.pl/doc/xxse8vs-

Leszek Żebrowski

Data: 01.04.2020 21:14

Autor: FiligranowyGucio

facebook.com

Leszek Żebrowski_FB

Polecam poniższe uwadze ignorantom (po prostu pacanom) lewicowym i pseudo-prawicowym (tzw. chamokomunie), którzy dwoją się i troją w przedziwnej symbiozie (czy tylko bezinteresowne?), aby przypisać Narodowym Siłom Zbrojnym wszystko, co najgorsze. Zamiast namiętnego studiowania komunistycznej polit-ramoty, pochodźcie po archiwach, poszukajcie, nauczcie się rozumieć dokumenty. Wiem, że to wołanie na puszczy, ale może jednak…

Oto fragment raportu Gestapo z przełomu 1944/1945, poświęcony NSZ: „Powstanie i istota nielegalnej polskiej organizacji Narodowe Siły Zbrojne” (fragment) o swych rzekomych „kolaborantach”:

"Wielkim celem politycznym Obozu Narodowego a w tym i NSZ jest walka o niepodległość Polski, przy czym następujące kwestie wysuwają się na czoło:

  1. zdobycie Prus Wschodnich dla Polski.

  2. zdobycie ziem aż po Odrę i Nysę.

  3. obrona kraju przed komunistami i Ukraińcami i zniweczenie ich

starań o oderwanie polskich ziem wschodnich.

NSZ rozwinęły swą wojskową organizację prawie na całe terytorium byłego państwa polskiego, szczególnie jednak skoncentrowane były na lewym brzegu Wisły. Ich bataliony i samodzielne kompanie stanowiły najistotniejsze siły powstańcze obok AK. Szeregi NSZ składają się z żołnierzy wyszkolonych w oparciu o jasne, idealistyczne podstawy, którzy albo przed wojną działali w jednej z grup narodowych, albo politycznie i bojowo sprawdzili się w czasie tragedii grudnia [sic! powinno być września – L.Ż.] 1939 r. lub w podziemnej walce z Niemcami".

I jeszcze całościowa ocena tej formacji z tzw. Raportu gen. Reinharda Gehlena (początek 1945 r.):

"Był to najsprawniej zorganizowany i najbardziej sprężyście dowodzony nielegalny polski związek zbrojny. Brak dokumentów na temat jego dowództwa, struktury, stanu liczebnego, uzbrojenia itd."

Czyli do końca okupacji Niemcom nie udało się na tyle rozszyfrować NSZ, aby dysponować o nich pełną wiedzą. To od czego mieli rzekomych kolaborantów w ich szeregach?

foto w koment.

#historia #leszekzebrowski #nsz

Platon: Piękny umysł

Data: 29.03.2020 20:08

Autor: poeta

poezja.org

W prze­ci­wień­stwie do prac pra­wie wszyst­kich współ­cze­snych mu uczo­nych, pi­sma Pla­to­na do­tar­ły do nas w ca­ło­ści, co świad­czy o du­żym za­in­te­re­so­wa­niu nimi, sty­mu­lu­ją­cym kosz­tow­ne prze­pi­sy­wa­nie i pie­czo­ło­wi­te prze­cho­wy­wa­nie ksią­żek rę­ko­pi­śmien­nych. Za­in­te­re­so­wa­nie i wie­lo­ra­ka re­cep­cja my­śli Fi­lo­zo­fa raz wzra­sta­ły, raz ma­la­ły, sta­le obec­ny był też, tak wi­docz­ny w ży­wo­tach, po­dziw dla cha­ry­zma­tycz­ne­go umy­słu, mó­wią­ce­go swo­bod­nie o ezo­te­rycz­nych spra­wach, prze­kra­cza­ją­cych spo­łecz­ne prze­świad­cze­nia i kon­wen­cje, nie tyl­ko Hel­la­dy. Jak pi­sze Wła­dy­sław Wi­twic­ki: „Platon nie był systematykiem ani człowiekiem zrównoważonym i spokojnym. Treści jego pism niepodobna związać w układ pozbawiony sprzeczności, porządny i zamknięty”.

#poezja #kultura #historia

Muzeum Auschwitz: zmarł ostatni z żyjących więźniów Sonderkommanda

Data: 29.03.2020 19:39

Autor: HaHard

tinyurl.com

W wieku 97 lat w środę zmarł były więzień Auschwitz, grecki Żyd Dario Gabbai – podaje w niedzielę na Twitterze Muzeum Auschwitz. Był prawdopodobnie ostatnim z żyjących członków Sonderkommanda, grupy więźniów zmuszanych do usuwania ciał zgładzonych w komorach gazowych.

#hahard #historia #iiwojnaswiatowa #zydzi

"Pan Wołodyjowski" - ważny film w burzliwych czasach

Data: 29.03.2020 13:03

Autor: HaHard

polskieradio24.pl

51 lat temu, 28 marca 1969 roku w Sali Kongresowej Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie miała miejsce uroczysta premiera filmu "Pan Wołodyjowski" w reżyserii Jerzego Hoffmana. Przy realizacji tak ważnego dla Polaków obrazu, realizatorzy natrafili na liczne trudności właściwe dla burzliwego roku 1968.

#hahard #historia #film

80 lat temu gestapo aresztowało Janusza Kusocińskiego

Data: 29.03.2020 12:50

Autor: HaHard

dzieje.pl

28 marca 1940 r. w Warszawie aresztowany został przez gestapo Janusz Kusociński, lekkoatleta, mistrz olimpijski z Los Angeles w biegu na 10 km; żołnierz wojny obronnej 1939 r. W czasie okupacji zaangażowany w działalność konspiracyjną; rozstrzelany w Palmirach.

#hahard #historia #iiwojnaswiatowa

Adam Mickiewicz: to są dziatki jednej Ojczyzny naszej, Polski, jednej Matki

Data: 27.03.2020 19:11

Autor: poeta

poezja.org

cele ide­owe Mic­kie­wicz ogło­sił w Składzie zasad, któ­ry uka­zał się szyb­ko po wło­sku (da­to­wa­ny na 29 mar­ca 1848), po pol­sku zaś do­pie­ro w roku 1875. Znalazły się tam bar­dzo ogól­ne po­stu­la­ty ra­dy­kal­nych re­form de­mo­kra­tycz­nych w bli­żej nie­do­okre­ślo­nej „przy­szłej Pol­sce”. Nie od­bie­ga­ły one od ogól­ni­ko­wych pro­gra­mów in­nych stron­nictw le­wi­co­wych i de­mo­kra­tycz­nych epo­ki: nada­nie zie­mi wło­ścia­nom, znie­sie­nie pod­dań­stwa, eman­cy­pa­cja ko­biet, pra­wa oby­wa­tel­skie dla Żydów) kwe­stia waż­na zwłasz­cza w za­bo­rze ro­syj­skim). Skład za­wie­rał też ele­men­ty me­sja­ni­stycz­ne, w kon­tek­ście po­li­tycz­nym i mi­li­tar­nym 1848 roku (pkt. 15: „Pomoc polityczna, rodzinna, należna od Polski bratu Czechowi i ludom pobratymczym czeskim, bratu Rusowi i ludom ruskim. Pomoc chrześcijańska wszelkiemu narodowi jako bliźniemu”). Mic­kie­wicz, sta­nąw­szy na cze­le swe­go Za­stę­pu był ma­ni­fe­sta­cyj­nie wi­ta­ny przez zwo­len­ni­ków po­glą­dów de­mo­kra­tycz­no-li­be­ral­nych (m.in. w Me­dio­la­nie, gdzie Rząd Tym­cza­so­wy za­twier­dził pro­jekt le­gio­nu pol­skie­go na służ­bie lom­bardz­kiej).

#literatura #kultura #historia #poezja

Pandemia czy już III wojna światowa?

Data: 27.03.2020 08:34

Autor: MaX

fronda.pl

Każdy kto w ostatnich tygodniach obserwuje to co się dzieje na świecie, jeżeli jest w stanie wznieść się ponad bieżące emocje, a ma choć minimum wiedzy o historii, może stwierdzić że znaleźliśmy się w stanie wojny. Jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki weszliśmy na skutek rozwoju koronawirusa COVID – 19 w III WOJNĘ ŚWIATOWĄ.

#swiat #polityka #polska #koronawirus #historia

Data: 26.03.2020 23:23

Autor: ziemianin

#ciekawostkihistoryczne #narody #ludzie #niemcy #ss #wojsko #legiony #historia

Niemieckie tarcze legionowe, narodów które dobrowolnie służyły dla hitlerowskich Niemiec

Albert Camus – Dżuma: "Na świecie było tyle dżum, co wojen. Mimo to dżumy i wojny zastają ludzi zawsze tak samo zaskoczonych."

Tylko Polska i Serbia nie zhańbiły się dobrowolną współpracą z niemieckimi mordercami.

Dla Adolfa Hitlera walczyło także około 150 tysięcy żydowskich żołnierzy !

Więzienie dla Młodocianych w Jaworznie. Tak polscy komuniści rozumieli resocjalizację

Data: 25.03.2020 19:57

Autor: HaHard

wielkahistoria.pl

W planach Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego Jaworzno miało być pokazowym więzieniem dla młodocianych „wrogów ludu”. Za sprawą pogadanek, odpowiednich książek i ciężkiej pracy zamierzano uczynić z nich gorliwych zwolenników nowego ustroju. Ale co naprawdę działo się z murami upiornego zakładu?

#hahard #historia #komunizm #polska

PASZPORTY PARAGWAJU

Data: 25.03.2020 17:40

Autor: reflex1

youtube.com

Film „Paszporty Paragwaju” w reżyserii Roberta Kaczmarka opowiada mało znaną historię współpracy polsko-żydowskiej, której celem nadrzędnym było życie drugiego człowieka. W latach 1942–1943 w poselstwie RP w Bernie funkcjonowała nieformalna grupa złożona z polskich dyplomatów oraz działaczy organizacji żydowskich. Wspólnie działali na rzecz uzyskiwania paszportów państw Ameryki Południowej. Fałszywe dokumenty trafiały do Żydów w okupowanej Europie, którzy dzięki nim uniknęli w większości wywózek do niemieckich obozów zagłady. Posiadacze tych paszportów trafiali do obozów dla internowanych w Niemczech (Tittmoning, Liebenau, Bölsenberg) oraz do okupowanej Francji (Vittel). Część z nich doczekała końca wojny. Rodziny wielu ocalonych dopiero dziś dowiadują się, komu tak naprawdę zawdzięczają życie. Do grupy działającej przy polskim poselstwie w Bernie należeli: Aleksander Ładoś – od kwietnia 1940 r. poseł pełnomocny w Bernie; jego współpracownik Konstanty Rokicki – konsul w Bernie; Stefan Jan Ryniewicz – sekretarz i kierownik Wydziału Konsularnego w Bernie; Juliusz Kühl – sekretarz poselstwa. Ze strony organizacji żydowskich ogromną rolę odegrali: Adolf H. Silberschein – działacz syjonistyczny, poseł na Sejm RP oraz Chaim Eiss – rabin, działacz Agudat Israel.

#historia #iiwojnaswiatowa

Tlen.pl — kultowy polski komunikator. Wspomnienie konkurenta Gadu-Gadu

Data: 22.03.2020 15:31

Autor: dobrochoczy

dobreprogramy.pl

Dawno, dawno temu w czasach kiedy jeszcze nie było Facebooka i Messengera w Polsce miał swój czas chwały komunikator Tlen.pl. Stanowił on komunikacyjną alternatywę dla o rok starszego Gadu-Gadu. A co najważniejsze w szczytowym okresie działalności posiadał jedną z najbardziej popularnych poczty elektronicznych w kraju. Tlen był więc bardzo poważnym zawodnikiem na polskiej scenie internetowej w pierwszej dekadzie XXI wieku. Toteż wypada opisać trochę faktów dotyczących działania tego legendarnego już komunikatora. #gimbynieznajo #ciekawostki #historia #internet #gg

Data: 17.03.2020 18:49

Autor: Monte

Antyczna dekoracja ciała z zachodnich Chin

. Cmentarz Zaghunluq w zachodnich Chinach posiada kilka grobów rozsianych na kilometrze kwadratowym. W 1985 r. Podczas wykopalisk w grobowcu 2 odkryto zmumifikowane w naturalny sposób szczątki mężczyzny, kobiety i dziecka datowane na około 1000 lat p.n.e. Zostali pochowani w grobie wykonanym z glinianych cegieł pokrytych warstwami gałęzi drzew, trzcin, skór zwierząt i tkanych mat. Cała trójka miała na sobie bardzo dobr zachowaną odzież z niebieskiej, żółtej i czerwonej wełny.

. Zarówno dorośli, „Chärchän Man”, jak i „Chärchän Woman” mają na twarzach żółte i czerwone wzory, które czasem błędnie identyfikowano jako tatuaże, ale w rzeczywistości są to pozostałości ochrowej farby na twarz nakładanej w czasie pochówku. W grobie znaleziono miskę tego samego pigmentu ochry wraz z szpatułkami kostnymi użytymi do aplikowania.

. Sądzono, że te i inne mumie z zachodnich Chin miały być pochodzenia europejskiego, a nawet celtyckiego, ale nie są. Badania DNA mitochondrialnego i chromosomu Y wielokrotnie wykazały, że populacje z epoki żelaza w Tarim Basin były domieszką równorodowodu wschodniego jak i zachodniego. Niektóre osoby żyjące w tym regionie 2000 lat temu dzielili starożytne macierzyńskie pochodzenie z Europejczykami z Europy Zachodniej, ale tysiąclecia przed erą żelaza linie te przecinały się już ze wschodnimi liniami eurazjatyckimi, powodując zróżnicowaną populację – jak można się spodziewać na Jedwabnym Szlaku!

. Więcej informacji na temat tego grobu znajduje się w Kamberi (1994) “The Three Thousand Year Old Chärchän Man”

#historia #archeologia #chiny #przodkowie #tatuaze

Wyspa kanibali - deportacja i śmierć na Syberii [DOKUMENT]

Data: 16.03.2020 22:31

Autor: radudzik

youtube.com

Interesujący dokument z Planete na temat mało znanego epizodu w historii reformatorów ludzkości. Niestety nie bez wad, na co zwracają uwagę komentatorzy na yt:

To jest zakłamany film . Ucieczka ludności wiejskiej do miast nie była spowodowana industrializacją , a kolektywizacją połączoną z bezwzględną rekwizycją żywności . To zniszczyło rolnictwo i doprowadziło do kontrolowanego głodu na Ukrainie w wyniku którego zmarło ponad 6 mln ludzi. To było celowe działanie mające wyniszczyć niechętną komunistom część społeczeństwa. Film manipuluje mieszając częściową prawdę z absurdalnymi wnioskami . Pomijane są istotne informacje , a uwypuklane cząstkowe , zaciemniając obraz całego procesu i jego prawdziwe przyczyny.

Ten co wybierał materiały filmowe to jakiś DEBIL , pomieszanie z poplątaniem. Polscy żołnierze a w tle o rosyjskiej policji komentarz, głód – zdjęcia z getta warszawskiego, takich kwiatków tutaj więcej.

#historia #zsrr #dokument

Homer: Muzy głosy wdzięcznymi śpiewały pieśni na zmianę

Data: 16.03.2020 21:53

Autor: poeta

poezja.org

Do­brze zna­ne po­rów­na­nia ho­me­ryc­kie trud­no uznać za ru­ty­no­we czy sche­ma­tycz­ne. Są bar­dzo żywe i pla­stycz­ne, kre­ślą ob­ra­zy przy­ro­dy i oby­cza­jów, sta­no­wiąc cen­ne świa­dec­two, nie do prze­ce­nie­nia dla ar­che­olo­gii i an­tro­po­lo­gii kul­tu­ry. Fa­scy­na­cję pra­cą rąk ludz­kich i sztu­ką od­da­ją opi­sy dzia­ła­ją­cych na emo­cje, za­chwy­ca­ją­cych przed­mio­tów (ber­ło z Iliady II. 100-108, a zwłasz­cza opis tar­czy Achil­le­sa z ks. XVIII, bar­dzo po­dob­nej do tarcz orien­ta­li­zu­ją­cych z VIII wie­ku, zna­le­zio­nych na Kre­cie).

#historia #literatura #poezja #kultura

Horacy: Chwytaj dzień, bo przecież nikt się nie dowie, jaką nam przyszłość zgotują bogowie

Data: 15.03.2020 14:18

Autor: poeta

poezja.org

Horacy szczególnie upodobał sobie przed­sta­wia­nie po­szcze­gól­nych prawd fi­lo­zo­fii ży­cia w for­mie utwo­rów nie­wiel­kich. Tam też zna­la­zła wy­raz jego umie­jęt­ność kon­den­sa­cji tre­ści, sta­ran­ne­go do­bo­ru słów przy jed­no­cze­snej ich oszczęd­no­ści. Moż­na tu do­pa­trzeć się pew­nych ana­lo­gii do sty­lu praw­ni­ków rzym­skich doby kla­sycz­nej, cał­ko­wi­cie od­mien­ne­go od mów są­do­wych, a cha­rak­te­ry­zu­ją­ce­go się wła­śnie pre­cy­zją, zwię­zło­ścią i ele­gan­cją.

#historia #kultura #poezja

40 lat temu na Okęciu doszło do katastrofy samolotu Ił-62 „Mikołaj Kopernik”

Data: 14.03.2020 13:20

Autor: HaHard

dzieje.pl

40 lat temu, 14 marca 1980 r., podczas lądowania na warszawskim Okęciu doszło do katastrofy samolotu Ił-62 „Mikołaj Kopernik”. Zginęło 77 pasażerów, m.in. piosenkarka Anna Jantar, i dziesięciu członków załogi. Wiele okoliczności tragedii wyjaśniono dopiero dekadę temu.

#hahard #lotnictwo #historia

25 lat temu zmarł Franciszek Gajowniczek; w Auschwitz życie oddał za niego o. Maksymilian Kolbe

Data: 13.03.2020 20:40

Autor: HaHard

dzieje.pl

„Na apelu Gajowniczek stał w drugim rzędzie. Jak go wybierali, to wystąpił Kolbe, który stał w przedostatnim szeregu, bo był wysoki. W momencie, gdy się to działo nie zdawaliśmy sobie sprawy, że to będzie aż tak wielka ofiara. (…) Dopiero na bloku to przeżywaliśmy. To był wielki, heroiczny czyn"

#hahard #historia #iiwojnaswiatowa #kolbe #niemieckieobozy

Eksperymenty na dzieciach w Auschwitz

Data: 10.03.2020 07:33

Autor: HaHard

wielkahistoria.pl

Niemiecki obóz koncentracyjny był świadkiem potworności, które ciężko ubrać w słowa. Wśród nich swoją gehennę przechodziły dzieci, które nazistowscy zbrodniarze poddawali eksperymentom.

Towarzysząca ideologii nazistowskiej pseudonauka wymagała ofiar. Wyjątkowe cierpienie spotykało dzieci, w największej liczbie żydowskie, które zesłano do obozów śmierci.

#hahard #historia #iiwojnaswiatowa

Algierska wojna o niepodległość

Data: 08.03.2020 13:48

Autor: Macer

opinie.wp.pl

Mam kolegę Algierczyka, kiedyś wspominał mi o tym, że w Algierii nienawidzi się Francuzów jak u nas Niemców, bo ich mordowali, torturowali, budowali obozy. Teraz przeczytałem ten artykuł i dopiero zrozumiałem powagę sprawy. W latach 50-60 europejskie „cywilizowane” państwo, wycierające sobie gębę prawami człowieka na każdym kroku, parę lat po IIWŚ zafundowało tamtejszym mieszkańcom piekło.

#historia #francja #wojna

Data: 06.03.2020 12:30

Autor: aborygo

BYĆ MOŻE DLA CIEBIE TO ŻOŁNIERZE WYKLĘCI, DLA MNIE TO KOMUNISTYCZNE BANDY POZOROWANE.


Na zdjęciu: zalążek pierwszej "bandy pozorowanej" MO, tworzonej przez Gutmana Ałefa vel Gustawa Bolkowiaka (siedzi w środku w drugim rzędzie).


"Bandy pozorowane" – była to jedna z najbardziej perfidnych metod zwalczania Żołnierzy Wyklętych przez komunistów po 1944 r. Ile zbrodni, przypisanych przez historyków i propagandystów komunistycznych podziemiu niepodległościowemu było ich dziełem? Na terenach opanowanych przez partyzantkę antykomunistyczną stosowano taką metodę nawet do lat 50-tych. Już sam fakt, że były one powoływane przez różne formacje, utrudnia ich zbadanie i opisanie. Na terenach za obecną granicą wschodnią takie "bandy" tworzyło NKWD. W Polsce Ludowej były "bandy pozorowane" tworzone przez: Urzędy Bezpieczeństwa, Informację Wojskową, Korpus Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Milicję Obywatelską i Ochotniczą Rezerwę Milicji Obywatelskiej. Ponadto własne bojówki, udające "partyzantów", tworzył najbardziej zaufany aktyw Polskiej Partii Robotniczej. Były również "bandy pozorowane", powoływane przez "ludowe" Wojsko Polskie. Włącznie z NKWD było ich aż osiem rodzajów!

Ich rolą było rozpoznawanie terenu, kto i gdzie sprzyja organizacjom niepodległościowym, werbowanie agentury terenowej, w wielu przypadkach – rozbijanie grup prawdziwej partyzantki. Organizacje niepodległościowe od początku potępiały i ujawniały zjawisko powoływania przez komunistów "band pozorowanych", wskazując na drastyczne metody ich działania i związaną z tym powszechną dezinformację. Np. komendant Okręgu Białostockiego Narodowego Zjednoczenia Wojskowego już w czerwcu 1945 r. ostrzegał przed nimi: "zdarza się, że jakieś nieznane, uzbrojone oddziały grasują w nocy po okolicach i w imię patriotyzmu, pod grozą śmierci, biciem nakładają na najlepszych Polaków wysoką kontrybucję lub grabią majątek rzekomo na cele podziemnej organizacji. Przy tym katują ludzi, bijąc dzieci i łamiąc ręce niewiastom".

Czasem dochodziło do rażących "błędów i wypaczeń" w postaci dekonspiracji sprawców. Tak było m.in. w przypadku morderstwa, popełnionego przez ubeckie "szwadrony śmierci" 1 grudnia 1945 r. w Budkach Petrykowskich pod Grójcem na Zbigniewie Hanke, Tadeuszu Liszkiewiczu i Bolesławie Łukowskim. Zbrodnia wyszła na jaw i została nagłośniona już następnego dnia, bowiem czwarta osoba, która też miała być zlikwidowana, Józef Sikorski (działacz PSL) dosłownie wyszedł z grobu. Po strzałach oddanych przez UB-owców udał martwego, został przysypany zmarzniętymi grudami ziemi razem ze zwłokami innych ofiar, a następnie po ucieczce morderców zdołał się wydostać z mogiły. Złożył wyczerpujące zeznanie i ujawnił dane personalne znanych sobie sprawców. Ale mimo to śledztwo nie zostało wszczęte a on, na skutek śmiertelnego zagrożenia, ukrywał się przed sprawcami aż do 1956 r. Sprawa była przedmiotem postępowania w prokuraturze PRL, ale ustaleni sprawcy – funkcjonariusze UB, MO i działacze PPR – zostali objęci amnestią z 1947 r. (przeznaczoną przecież dla podziemia!) i jako "ujawnieni" uniknęli w ten sposób jakiejkolwiek kary.

Funkcjonariusze partyjni ujawniali swój udział w tworzeniu "band pozorowanych", lecz jako sprawców fałszywie wskazywano na… żołnierzy AK! Tak zrobiła m.in. Maria Turlejska: "Wiemy z autopsji, że już jesienią 1944 r. w Otwocku utworzona została specjalna szkoła przy Komendzie Głównej MO do szkolenia dywersantów i terrorystów. Werbowano do niej m. in. chłopców i dziewczęta z AK (…). Z tej właśnie kadry, szkolonej celowo, powstały pierwsze oddziały pozorowane".

Istnienie owej "szkoły" i fakt, że decyzje zapadały na najwyższym szczeblu, potwierdził jej pierwszy komendant Gutman Ałef vel Gustaw Alef-Bolkowiak: "Do oddziału naszego została włączona 25-osobowa grupa „Czwartaków”." Nie byli to więc "chłopcy i dziewczęta z AK", których po latach usiłowała fałszywie obciążyć Turlejska, tylko najbardziej zaufani AL-owcy, nawet we własnych szeregach określani jako skrajnie zdemoralizowani przestępcy!

"Ściśle tajny" raport płk. (później gen.) Janusza Neugebauera vel Zarzyckiego z Informacji Wojskowej ("Taktyka walki z bandami" z 5 stycznia 1946 r.) nakazywał:

"Tworzyć z aktywistów partyjnych, robotników, żołnierzy, oficerów oddziały partyzanckie, ubrane po cywilnemu, wypuszczać w las celem wprowadzenia dezorganizacji w szeregach band.

Zaostrzyć represje wobec członków band, osób współpracujących. Złamać bezkarność chłopstwa, ukrywającego bandytów. Na bandycki terror reakcji odpowiedzieć naszym terrorem. Postawić zasadę odpowiedzialności zbiorowej za zbrodnie dokonywane na jej terenie. Na akty zbrodnicze reagować natychmiast […]:

– natychmiastowe na miejscu rozstrzeliwanie schwytanych z bronią w ręku, właścicieli domów, w których broń została znaleziona;

– w skrajnych wypadkach, przy napotkaniu na zbrojny opór wsi, spalenie wsi".

#zolnierzewykleci #bekazlewactwa #prl #historia #iiwojnaswiatowa #neuropa #4konserwy

Wielki głód w Galicji. Umarło 10% ludności, matki pożerały własne dzieci

Data: 04.03.2020 22:09

Autor: HaHard

wielkahistoria.pl

Trupów było tak wiele, że nie miał kto ich grzebać. Łącznie zmarło pół miliona ludzi – 1/10 całej populacji Galicji. Dlaczego do dzisiaj milczymy o katastrofie z epoki zaborów? Dlaczego nigdy nie rozliczono winnych zagłodzenia polskich wsi?

#hahard #historia #polska

Zwycięstwo Adolfa Hitlera w wyborach, 6 listopada 1932 roku. Dlaczego Niemcy...

Data: 04.03.2020 22:05

Autor: HaHard

wielkahistoria.pl

…zagłosowali na szaleńca? Pozbawiony znaczenia incydent, który w żaden sposób nie zachwieje systemem. Odrobina radykalizmu i oszołomstwa, potrzebna by otrzeźwić wyborców. I śmieszny krzykacz, który na pewno uspokoi się, gdy tylko zasiądzie w kanclerskim fotelu. Adolf Hitler wygrał demokratyczne wybory. I nikt z tego powodu nie panikował.

#hahard #historia #niemcy

Oblężenie Sarajewa - miasto obrócone w gruzy

Data: 03.03.2020 00:38

Autor: HaHard

polskieradio24.pl

24 lat temu, 29 lutego 1996, wojska serbskie odstąpiły od oblężenia Sarajewa. Podczas trwającej cztery lata blokady miasta zginęło prawdopodobnie 10 tys. osób, w tym 1,5 tys. dzieci.

4 lata trwał dramat mieszkańców Sarajewa. 4 lata masakr ludności cywilnej i ostrzałów. 4 lata tragedii. Oblężenie Sarajewa było najdłuższe i najbardziej krwawe w historii Europy po II wojnie światowej.

#hahard #historia #sarajewo #balkany #jugoslawia #serbia #bosnia

Stefan Kisielewski – walczył z "dyktaturą ciemniaków"

Data: 03.03.2020 00:36

Autor: HaHard

polskieradio24.pl

29 lutego 1968 roku Kisielewski, mówiąc podczas posiedzenia Związku Literatów Polskich o cenzurze, nazwał ją "dyktaturą ciemniaków". Władza poczuła się obrażona, zwłaszcza, że trafne sformułowanie podchwycili inni.

"Dyktaturą ciemniaków" Stefan Kisielewski nazwał władze PRL, które zdjęły z afisza przedstawienie "Dziady" w reżyserii Kazimierza Dejmka. Dwa tygodnie później, 11 marca Kisiel został pobity przez "nieznanych sprawców", potem stracił pracę redaktora w wydawnictwie muzycznym, zerwano z nim umowę na muzykę dla filmu, znowu zawieszono jego felietony. Kisiel zajął się więc pisaniem dzienników.

#hahard #historia #prl #literatura #kultura

Klementyna Mańkowska. Bezczelna polska hrabina była jedną najlepszych agentek wywiadu podczas IIWŚ

Data: 03.03.2020 00:20

Autor: HaHard

wielkahistoria.pl

Hrabina Mańkowska miała styl. Od oficerów gestapo, którzy ją przesłuchiwali, na wstępie zażądała śniadania i kieliszka dobrego czerwonego wina. Niemieckiego obywatelstwa… uprzejmie odmówiła. I doprowadziła do tego, że wodzony za nos nazistowski wywiad pomógł jej dostarczyć aliantom wprost bezcenne informacje. Jak jej się to udało?

#hahard #historia #iiwojnaswiatowa #ciekawostkihistoryczne

Władysław Grabski - ojciec polskiego złotego

Data: 03.03.2020 00:18

Autor: HaHard

polskieradio24.pl

82 lata temu zmarł Władysław Grabski, polityk, ekonomista, dwukrotny premier RP, minister skarbu i autor reformy walutowej.

Był postacią, o której z pełnym przekonaniem można powiedzieć: fachowiec, mąż stanu i polityk propaństwowy. Władysław Grabski, znany przede wszystkim jako autor reformy walutowej, dla budowy II RP dokonał o wiele więcej.

#hahard #ekonomia #historia

II wojna światowa. Nieznana bitwa o Kaukaz

Data: 03.03.2020 00:11

Autor: HaHard

rp.pl

W 1942 r. hitlerowska armia rozpoczęła ofensywę na Kaukaz. Oficjalnie chodziło o zdobycie pól naftowych i wywalczenie szlaku do brytyjskich Indii. Ale czego na Kaukazie szukała z uporem formacja SS „Ahnenerbe”? I dlaczego po wojnie Sowieci ogłosili rejon hitlerowskich badań strefą zamkniętą?

#hahard #historia #iiwojnaswiatowa #okultyzm

Przyczyny potopu szwedzkiego. Jak doszło do jednej z najbardziej niszczycielskich wojen...

Data: 02.03.2020 23:52

Autor: HaHard

wielkahistoria.pl

… w dziejach Polski? Jan Kazimierz Waza nie miał żadnych zadatków na króla. Tułacz, awanturnik i lubieżnik bez politycznego rozeznania, za to z niezwykle rozbuchaną ambicją. To właśnie on sprowadził na Rzeczpospolitą jedną z największych katastrof w historii.

#hahard #historia #szwecja

Okultyzm w III Rzeszy. Jak Niemcy parali się czarną magią

Data: 02.03.2020 09:55

Autor: HaHard

twojahistoria.pl

Wraz z odrodzeniem się mody na ezoteryzm i okultyzm w latach 60-tych XX wieku, ożyły legendy związane z domniemanymi konszachtami nazistów z siłami nadprzyrodzonymi. Temat ten rozbudzał wyobraźnię do czerwoności, co znalazło swoje odzwierciedlenie w niezliczonych publikacjach o zróżnicowanym poziomie merytorycznym.

#hahard #historia #iiirzesza #okultyzm #ciekawostkihistoryczne

Czy Pius XII milczał ws. Holocaustu? Dziś historyczne otwarcie jego archiwów

Data: 02.03.2020 09:53

Autor: HaHard

rmf24.pl

Poniedziałek będzie historycznym, długo oczekiwanym dniem w Watykanie – na mocy decyzji papieża Franciszka otwarte zostaną tajne dotychczas archiwa dotyczące pontyfikatu Piusa XII, który stał na czele Kościoła katolickiego w latach 1939-1958.

#hahard #historia #iiwojnaswiatowa #religia

Ernest Malinowski - zbudował najwyższą kolej świata

Data: 02.03.2020 08:29

Autor: HaHard

polskieradio24.pl

Projekt inżyniera Ernesta Malinowskiego przewiduje przeprowadzenie linii kolejowej na wysokości prawie 5000 m n.p.m., a to jest niemożliwe. Również zaprojektowane przez niego mosty i żelazne wiadukty są jeszcze mało znane w technice, obliczenia wątpliwe, a realizacja ryzykowna – tak oceniali projekt Polaka XIX-wieczni eksperci.

#hahard #historia #kolej #inzynieria

Żydzi wśród komunistów II RP i w aparacie NKWD i UB

Data: 01.03.2020 09:58

Autor: FiligranowyGucio

polishnews.com

Kwestia nadreprezentatywności Żydów w strukturach komunistycznych II RP i w powojennym aparacie przemocy NKWD i UB nie powinna już dziś budzić najmniejszych wątpliwości i kontrowersji. Takie są fakty i to też jest część naszej wspólnej, nieraz trudnej historii polsko-żydowskiej.

A czym był komunizm – jeden z najokrutniejszych totalitaryzmów XX wieku – i jaki „raj” m.in. dla Polski stworzył, nie trzeba chyba dziś nikogo przekonywać.

Warto jedynie wskazać, że już w okresie międzywojennym zarówno Komunistyczna Partia Polski, Komunistyczna Partia Zachodniej Ukrainy, Komunistyczna Partia Zachodniej Białorusi czy też Komunistyczny Związek Młodzieży Polskiej jasno wyrażały separatystyczne poglądy i były – delikatnie mówiąc – niechętne niepodległej II RP. Jasno było to widać w okresie od 17 września 1939 roku (agresji Sowietów na Polskę), kiedy to właśnie te ugrupowania najchętniej witały „wyzwolicieli”…

#historia #zydzi #komunizm #polska #drugawojnaswiatowa

Data: 28.02.2020 08:34

Autor: FiligranowyGucio

Izrael Eisenmann, Izrael Ajzenman, Julian Ajzenman, Julek Ajsenman, pseud. Julek, Chytry, Lew (od 1946 Julian Kaniewski)

Ajzenman urodził się 20 czerwca 1913 roku w Radomiu, a zmarł 19 grudnia 1965 w Lublinie.

Ajzenman wywodził się z biednej żydowskiej rodziny. Był działaczem komunistycznym, oficerem Armii Ludowej, UB, a także przestępcą. W roku 1930 wstąpił do Komunistycznej Młodzieży Polskiej, a w roku 1932 do Komunistycznej Partii Polski. W roku 1936 był karany za obrabowanie sklepu spożywczego. Po wyjściu na wolność ponownie zatrzymany za włamanie do sklepu oraz użycie broni przy próbie zatrzymania. W czasie pobytu za kratami pobił współwięźnia.

We wrześniu 1939 wydostał się z radomskiego więzienia i przystąpił do komitetu rewolucyjnego. Rok później Niemcy osadzili Izraela w getcie. Dwa lata później za sprawą żydowskiej policji trafił do aresztu w getcie, skąd wyszedł dzięki znajomościom w KPP. Po wyjściu został zastępcą dowódcy grupy partyzanckiej Gwardii Ludowej. Jesienią 1942 roku Ajzenman został dowódcą oddziału Gwardii Ludowej „Lwy”.

22 stycznia 1943 roku Julek wraz z oddziałem napadł na Drzewicę. Zamordowano wtedy siedem osób – w tym pięciu członków NSZ. 22 lipca oddział „Lwy” został rozbity przez NSZ. Ajzenman zaczął więc działać na własną rękę – zamordował m.in. oficera Armii Krajowej. Ten pospolity przestępca miał fatalną opinię nawet wśród członków Armii Ludowej.

W roku 1945 „Lew” został funkcjonariuszem Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Końskich, a następnie komendantem ochrony Wojewódzkiego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Poznaniu. W maju tego samego roku, przeciwko Ajzenmanowi wszczęto śledztwo. Stało się tak ze względu na wykorzystywanie przez niego stanowiska służbowego w celach prywatnych, bezprawne aresztowania osób, naruszenia nietykalności cielesnej, kradzieże czy podejrzenie popełnienia gwałtu na nieletniej. Siedząc w więzieniu był konfidentem Józefa Różańskiego – stalinowskiego zbrodniarza.

17 sierpnia 1946 skazano go na 3 lata więzienia w zawieszeniu na 5 lat, jednak w roku 1947 w wyniku amnestii darowano mu karę w całości. Kiedy opuścił więzienie zmienił nazwisko na Julian Kaniewski. Pracował m.in. w Polskim Radiu czy w Dyrekcji Okręgowej Kolei Państwowej w Lublinie. W roku 1960 wyrzucony z PZPR za korupcję. Zmarł pięć lat później w Lublinie.


Izrael Ajzenman w Polsce Ludowej na skutek różnych okoliczności, o których później, przeistoczył się w Juliana Kaniewskiego. Podrasował sobie mocno życiorys, odjął z niego trzy lata i został funkcjonariuszem Wojewódzkiego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Poznaniu, w stopniu porucznika. Prawdziwym politycznym i więziennym "dorobkiem" (przedwojennym i wojennym) nie mógł się chwalić. Już przed wojną został członkiem Komunistycznej Partii Polski (KPP), ale kilka wyroków zaliczył za coś zupełnie innego. Pierwszy raz był bowiem skazany 27 lutego 1936 roku wyrokiem Sądu Grodzkiego w Radomiu na siedem miesięcy więzienia za napad rabunkowy na sklep Herszka Londona. Kilka miesięcy później znowu złodziejskie szczęście go opuściło. Następny wyrok otrzymał za kradzież w sklepie Antoniego Ślaza m.in. kilkudziesięciu butelek wódki, 2 butelek wina, 25 kg cukru, kilkudziesięciu paczek papierosów i około 100 zł gotówki. Jeszcze dwukrotnie był skazywany za podobne przestępstwa.

Jego charakterystyka więzienna jest skąpa, ale treściwa: wiemy, że był analfabetą – samoukiem, a za znęcanie się nad współwięźniami karany był dyscyplinarnie.

Co więc zaważyło na przyjęciu takiego typa do grona budowniczych Polski Ludowej? Przede wszystkim przedwojenne członkostwo w KPP (albo tylko sympatie przejawiane w tym kierunku, albowiem lubił on kształtować swój życiorys zależnie od okoliczności) oraz – zasługi wojenne. A były one niemałe.

Jak to na wojence ładnie

We wrześniu 1939 roku zamiast mężnie stawić czoła najazdowi nazistowskiemu, podjął próby utworzenia w rodzinnym Radomiu rewkomu, czyli Rewolucyjnego Komitetu, licząc, że Armia Czerwona, sojuszniczka Wehrmachtu, wejdzie tak daleko w głąb Polski. Rachuby okazały się złudne – naziści niezbyt długo doceniali zasługi agentów swoich sojuszników, ponadto nałożyły się na to kwestie rasowe. Ajzenman trafił do radomskiego getta, ale długo miejsca tam nie zagrzał. Za zwykłą kradzież trafił do miejscowego aresztu, który był zwykłą komórką, w dodatku niezbyt dokładnie pilnowaną.

Dawni towarzysze z KPP z "aryjskiej" strony pomogli mu w ucieczce – po prostu wyłamali kłódkę i Ajzenman był wolny. Po wojnie twierdził, że uciekł z gestapo. I trzeba było z czegoś i jakoś żyć. Podczas okupacji były dwie możliwości – albo codzienna, ciężka praca za kawałek chleba, albo… No właśnie, była też możliwość zdobywania chleba (i nie tylko) w sposób lekki, łatwy i przyjemny. Ajzenman wybrał oczywiście sposób drugi. W powojennych wspomnieniach Czesław Nowakowski – jeden z jego ówczesnych towarzyszy (po wojnie także oficer UB) – napisał: Sam nie pracowałem, lecz trudniłem się tzw. popularnie szabrem, w ramach możliwości wegetacji (…). Ażeby nie otrzymać miana bandytów, postanowiliśmy jednocześnie przeprowadzać działania polityczne w stosunku do wroga (…). W tej grupie był też Ajzenman. W ich działalności aż do końca okupacji więcej było takich ruchów pozornych niż pospolitego bandytyzmu.

Jesienią 1942 roku radomscy towarzysze z PPR postanowili powołać grupę partyzancką Gwardii Ludowej. Na jej czele stał Józef Rogulski "Wilk". Już wkrótce jednak doszło konfliktów narodowościowych i towarzysze-Żydzi oddzielili się, na czele z Ajzenmanem, który przybrał pseudonim jeszcze groźniej brzmiący niż "Wilk": stał się "Lwem" (przedtem był tylko "Julkiem", później jeszcze "Chytrym"). Faktycznie, szybko stał się postrachem okolicy, ale nie z uwagi na poważne akcje bojowe przeprowadzane przez grupę "Lwa" (od jego buńczucznego pseudonimu zaczęto tę grupę nazywać "Lwy").

Pacyfikowali nie tylko Niemcy

W świetle tego, co da się zweryfikować, ich działalność przeciwko niemieckiemu okupantowi stoi pod wielkim znakiem zapytania. Prawdziwa była jednak "akcja" w miasteczku Drzewica przeprowadzona nocą 20 stycznia 1943 roku. W zachowanym dzienniku oddziału "Lwy" jest zapis: Oddział GL "Lwy" wyrusza dziś o godz. 17.30 na robotę, aby przeprowadzić czyszczenie terenu z faszystowskich band. Mamy zatem potwierdzenie, że bojówki Polskiej Partii Robotniczej świadomie i celowo atakowały żołnierzy polskich formacji niepodległościowych.

Późnym zimowym wieczorem 20 stycznia 1943 roku weszła do Drzewicy grupa "Lwy" dowodzona przez Izraela Ajzenmana ps. "Lew" i zamordowała siedem osób. Kilkanaście innych, które były na liście, zdołało ujść z życiem. Życie stracili wówczas: August Kobylański, współwłaściciel miejscowej fabryczki "Gerlacha" (działacz konspiracyjnego Stronnictwa Narodowego i żołnierz NOW-AK), aptekarz Stanisław Makomaski, żołnierze NSZ: Józef Staszewski, Edward, Stanisław i Józef Suskiewiczowie oraz Józef Pierściński. Egzekucji dokonywano strzałami w głowy z bardzo bliskiej odległości, świadkowie mówią, że niektórym rozbijano głowy kolbami, dla oszczędności amunicji.

Gwardziści poszukiwali również usilnie kilkunastu innych osób (m.in. księdza Józefa Pawlika, Mariana Klaty, Mariana i Wacława Suskiewiczów), ale ich na szczęście nie zastali, bo wtedy ofiar byłoby znacznie więcej. Sprawcy na miejscu rozrzucili ulotki, w których ujawniali swe korzenie ideologiczne i przynależność organizacyjną.

Sadystyczny mord miał podłoże nie tylko polityczne, albowiem gwardziści dokonali rutynowego przy takich "akcjach" rabunku wszystkiego, co wydało im się wartościowe, z fabryczną kasą na czele, ale też nie pogardzili rzeczami osobistymi i ubraniami zamordowanych. W jednym z rozliczeń po tej zbrodni czytamy: 3.300 zł w gotówce, futro, obrączka, jedno futro damskie, płaszcz męski, burka, 2 zegarki. Otrzymano 25.I.43.

Trzy dni po "akcji" w rozkazie dziennym Ajzenman zanotował: wyrażam moje uznanie dla oddziału GL Lwy za przeprowadzone czyszczenie terenu. Potwierdził więc ideologiczne podłoże mordów, przeprowadzonych przez żydowski oddział Gwardii Ludowej "Lwy". Wydarzenie to odbiło się szerokim echem w dokumentach konspiracyjnych polskiego podziemia niepodległościowego (m.in. w raportach Delegatury Rządu na Kraj) i w konspiracyjnej prasie.

Mordercy ponieśli karę

Miejscowe struktury NSZ postanowiły powołać oddziały partyzanckie do obrony miejscowej ludności (oddział "Lwy" już wcześniej zamordował kilka osób, m.in. Tadeusza Trznadlewskiego oraz żonę leśniczego Malaka). Drzewica leżała na terenie powiatu Opoczno, którego komendantem był ppor. Marian Suskiewicz "Sosna" (po tej zbrodni zmienił pseudonim na "Mścisław"). W lutym i marcu 1943 r. rozpoczęły działalność pierwsze miejscowe oddziały NSZ: kpt. Franciszka Sobeckiego "Kruka" i sierż. Józefa Woźniaka "Burzy". Oddział kpt. "Kruka" już po kilku tygodniach, 30 kwietnia 1943 r., został rozbity przez żandarmerię niemiecką w gajówce Rawicz koło Przysuchy i już nie został odbudowany. Oddział "Burzy" miał więcej szczęścia. To NSZ-owcy z tego oddziału nawiązali kontakt z grupą GL Izraela Ajzenamana, występującą już jako oddział GL im. L. Waryńskiego (dowodził nim wówczas Stanisław Wiktorowicz "Stach").

Kontakt rozpoczął się od fortelu: partol NSZ podał się za rzekome resztki oddziału GL rozbitego na Lubelszczyźnie, który przedarł się aż w lasy przysuskie i poszukuje kontaktu z miejscowymi strukturami PPR i GL. Podstęp się udał i przynęta chwyciła. Łącznik GL doprowadził NSZ-owców do obozowiska gwardzistów. Wprawdzie samego Ajzenmana akurat wśród nich nie było, ale podczas opowieści z życia partyzanckiego gwardziści przechwalali się przede wszystkim "czyszczeniem terenu", a za swe największe osiągnięcie uznawali pacyfikację Drzewicy. Wśród partyzantów NSZ byli również krewni ofiar. Decyzja zapadła szybko – gwardziści zostali rozbrojeni. Sąd polowy skazał siedmiu spośród nich na karę śmierci. Wyrok został wykonany na miejscu, w lesie pod Stefanowem.

W swej relacji złożonej w Żydowskim Instytucie Historycznym Ajzenman stwierdził, że była to grupa partyzantów GL narodowości żydowskiej, która zginęła z rąk NSZ latem 1943 r. w sposób podstępny i bestialski. Jak na prawdziwego komunistę przystało, nie omieszkał zabarwić swej opowieści w powszechnie przyjęty wówczas sposób opowiastkami o kolaboracji z Niemcami: W mordzie tym brali udział NSZ-owcy i Niemcy. Aż dziw bierze, że nie znalazł się jeszcze nowy Jan Tomasz Gross, który odpowiednio "opracuje" tę śliczną historyjkę…

Ajzenman zostawił na temat pacyfikacji Drzewicy kilka relacji, zmieniając swobodnie wersje wydarzeń, zależnie od okoliczności. W jednej z nich, zdeponowanej w Archiwum Wojskowego Instytutu Historycznego, napisał:

W lutym [sic! – powinno być w styczniu 1943 r.] przez bandę enezecką [NSZ] zostało zamordowanych trzech moich ludzi: K[u]ropatwa [Piotr Białek], Zając [Maciej Wrzosek] i Lis [Antoni Węgorzewski] za trzy dni później grupa moja opanowała miasto Drzewice, rozbroiła posterunek policji, opanowała fabrykę Gerlacha, rozstrzeliła 7 głównych dowódców enezeckich: Kobylański, główny inspektor enezecki w randze pułkownika, właściciel fabryki Gerlacha, aptekarza, nauczyciela i innych takich dowódców głównych, zostawiono pokwitowanie za współ pracę z okupantem. Wyrok został wykonany przez oddział Julka GL.

Oczywiście, prawie nic tu się nie zgadza – ofiary nie były dowódcami głównymi NSZ (August Kobylański w ogóle nie miał nic wspólnego z tą organizacją, tak jak część innych zamordowanych). Ważny jest jednak nowy wątek, wprowadzony przez Ajzenmana do tej historii; że chodziło jakoby o akcję odwetową, co miało być głównym uzasadnieniem popełnionej zbrodni. Jednak już pobieżne sprawdzenie podstawowych okoliczności rozbija tę wersję w puch. Maciej Wrzosek "Zając" zginął dopiero 9 czerwca 1943 roku (rozstrzelany przez żandarmerię niemiecką), czyli prawie pięć miesięcy po Drzewicy, a wymienieni przez Ajzenmana "Kuropatwa" i "Lis" padli na skutek porachunków wewnętrznych w ramach GL, co w tej organizacji było normą.

"Lew" mordował dalej

Ajzenman uzyskał w szeregach GL-AL stopień porucznika i uniknął sprawiedliwości z rąk podziemia niepodległościowego, choć nie był to koniec jego wyczynów. W późniejszym okresie dowodził jeszcze kilkoma grupami GL-AL, odpowiedzialnymi za co najmniej kilkadziesiąt zabójstw na żołnierzach podziemia i mieszkańcach Kielecczyzny. Szczególnie drastyczny jego meldunek z późniejszego okresu (8 września 1944 r.) dotyczy zamordowania oficera AK, który, nie spodziewając się, z kim ma do czynienia, sam do niego podszedł: Na pewnej wsi doszedł domnie Oficer i prosił aby wrócić żeby jego ludzie nie widzieli bo dużo żołnieży A.K. chce przejść do P.P.R. Bronił się do ostatniej chwili i co było możno to się wyciagł z niega a potem został rozwalony i zakopany [pisownia wszystkich dokumentów zgodna z oryginałem – L.Ż.]. Tu również dołożona jest tandetna ideologia, ale jest też znamienny fakt – ów nieznany z imienia i nazwiska oraz pseudonimu oficer AK był torturowany przez "rozwaleniem", w celu uzyskania przez AL-owców jakichś zeznań. Ile takich bezimiennych grobów kryją lasy Kielecczyzny po przejściu Ajzenmana i innych komunistycznych "partyzantów"?

"Lew" popełniał te zbrodnie, nie kamuflując ich, jego zbójecka sława zataczała zatem coraz szersze koło. Zwracali na to uwagę także jego przełożeni z PPR i AL. Józef Małecki "Sęk" pisał do niego w styczniu 1945 r.: Podaję Wam do wiadomości, że macie w terenie opinię krwiożercy i śledzę za tym, jak się urabia ludność przeciwko Wam i może dojść do zorganizowanej próby rozbicia Was. Niestety, tak się nie stało, a Ajzenman nawiązał tymczasem kontakty z wywiadem sowieckim, co mu zapewniło dodatkową ochronę. Być może już wcześniej był agentem, albowiem w jednym z życiorysów przyznawał: Kiedy wybuchła wojna w 1941 r., niemcy z ZSRR, pracowałem w łączności Radzieckiej i byłem Kier. Wywiadu i kontrwywiadu partyjnego (…). W każdym razie jesienią 1944 r. podjął współpracę z sowiecką grupą desantową NKWD "Nitra", jako jej kierownik polityczny i terenowy.

Mac Gyver z AL

W niepodległej Polsce zapewne stanąłby przed niezawisłym sądem, który za zbrodnie wojenne i zdradę wydałby surowy wyrok, współmierny do jego przestępstw. Tak się jednak nie stało – Polska Ludowa pilnie potrzebowała wypróbowanych kadr, gotowych na wszystko. Potrzebny był jednak odpowiedni życiorys, spreparowany pod kątem zasług wojennych. A to Ajzenman potrafił czynić, jak mało kto. Szybko "podliczył" swe wyczyny bojowe i starannie (choć mało precyzyjnie, bo bez istotnych szczegółów) opisał je w obszernej biografii wojennej:

Przez cały czas, grupa moja stoczyła 44 boje z niemcami, wykoleiłem 19 pociągów niemieckich, zniszczyliśmy dużo biór, poczt i telegrafów, uwolniliśmy 80ciu ludzi, których gestapowcy prowadzili na rozstrzelanie a tych 40tu gestapowców którzy prowadzili straciliśmy na miejsce Polaków. (…) A 4ry godz. przed przyjściem wojsk Radzieckich w Końskie, opanowałem z moją grupą miasto Końskie.

Cóż to dla niego było unikać potężnych obław niemieckich i zadawać okupantom straszliwe straty:

25 marca [1943 r.] oddział przeszedł ciężka obława w której brało 20 tysięcy esesowców. Strata własna 6 zabitych. (…) Niemców dokładnie niewiadomo ile zabitych, 3 samochodów rannych 4 zabitych ilości nie wiadomo. (…) W lasach Starachowickich [1944 r.] zostaliśmy okrążeni przez 8 tysięcy esesmanów własne straty 6 zabitych (…). 65 zabitych i 40 rannych esesmanów.

Jeszcze kilku takich "bohaterów", a II wojna światowa byłaby rozstrzygnięta stosunkowo małym nakładem sił i środków.

Sam siebie wynagradzał

Po wkroczeniu wojsk sowieckich trafił tam, gdzie było odpowiednie miejsce dla takich, jak on. Został bowiem oficerem Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Końskich, ale już wkrótce został komendantem ochrony WUBP w Poznaniu. Już w maju 1945 r. zaczęły się jego kłopoty – Ajzenman nie bardzo rozumiał, że to koniec wojny i wojennych porządków w jego osobistym wydaniu. Zostało wszczęte przeciw niemu śledztwo w sprawie usiłowania gwałtu na nieletniej, nadużywania władzy, bicia "podejrzanych" podczas rewizji (które miały zresztą charakter "prywatny") i okradania więźniów. W charakterystyce osobowej z 5 grudnia 1945 r. dla potrzeb śledztwa jego konspiracyjny przełożony Hilary Chełchowski napisał:

Towarzysza "Hytrego" poznałem jako "Julka" w 1942 roku, w Oddziale Partyzanckim GL – nie cieszył się dobrą opinią. Przebijała u niego duma wodzowska. Nie ma dokładnych danych, aby udowodnić, ale jest fakt, że ma na sumieniu szereg towarzyszy z Oddziału Partyzanckiego, między innymi łączniczkę "Zosię". (…) Nie był zdyscyplinowany, nie podporządkowywał się Partii i Dowództwu Armii [Ludowej], robił różne nadużycia, szczególnie od strony materialnej. Za to i za powyższe otrzymał wyrok [śmierci]. Wyrok ten nie został wykonany, liczono, że się poprawi, lecz do samego końca nie widać było u niego tej poprawy.

Równie niekorzystną opinię uzyskał u swych przełożonych w UB: Analfabeta, zarozumiały w swojej pracy i z tego powodu bardzo często nadużywa swej władzy w sprawach prywatnych. Z tytułu swoich zasług partyzanckich uważa, że sam siebie może wynagradzać. To ostatnie stwierdzenie ma kapitalne znaczenie dla charakterystyki jego osoby, albowiem motywy materialne to podstawa jego wszelkiej działalności przedwojennej, wojennej i powojennej.

Nie spał, bo kapował

Siedząc w celi na Mokotowie w Warszawie, "Lew" potrafił wykorzystać twórczo nawet tak przykre okoliczności. Aby nie tracić czasu, został konfidentem – kapusiem więziennym i donosił na współwięźniów wysokiemu funkcjonariuszowi UB Józefowi Różańskiemu, co przyznał w jednym z pism procesowych:

pracowałem w konspiracji od 1930 r. do obecnej chwili nie rozłączam się ze sprawą po naszej linii, mimo że siedzę w areszcie pracuję dzień i noc nad bandytami z NSZ, których to rozpracowóje jeden po drugim, byle by tylko mógł wyrównać zło, w jakie mię wepchneli podstępem przez co muszę cierpieć (…) a o mojej pracy proszę się porozumieć z ob. majorem Różańskim jak ja pracuję i nie dosypiam po nocach.

To niedosypianie po nocach i twórcza praca dla ludowej ojczyzny jednak mu się opłaciła. Wprawdzie w 1946 r. został skazany wyrokiem Wojskowego Sądu Rejonowego w Warszawie na łączną karę 3 lat więzienia, ale jej wykonanie zawieszono na 5 lat. WSR uzasadnił tak niski wyrok następująco:

mając na uwadze szczególne zasługi skazanego (…) jak wykolejenie pociągów, 44 stoczonych bitew, zwolnienie 80 ludzi itd. – jego uwięzienie i cierpienie za komunizm w r. 1935 (…).

Uzasadnienie nie było prawdziwe, nie miał on przecież zasług bojowych, bo w ogóle nie przeprowadził żadnych większych akcji przeciwko Niemcom ani też nie siedział w więzieniu przed wojną za działalność komunistyczną. Ale cierpliwe pisanie życiorysów, jak widać – popłaca.

Już po wyroku skierował jednobrzmiące pisma do dyrektorów Departamentów MBP, płk. J. Czaplickiego i płk. J. Różańskiego, prosząc ich o natychmiastowe zwolnienie:

Nadmieniam, że cała moja obecna sprawa jest wynikiem knowań i podstępu czynników reakcyjnych, o czym chyba dobrze wiecie. (…) Dajcie mi możliwość powrotu do pracy wśród ludu, gdyż nie ustałem i nie ustanę w walce z hitleryzmem aż do zwycięstwa.

Hitleryzmu wprawdzie już nie było, ale szansę dostał, został bowiem wkrótce zwolniony. Zaś postanowieniem WSR o amnestii darowano mu karę w całości.

Na PRL-owskiej bocznicy

Po wyjściu z więzienia zmienił nazwisko na Julian Kaniewski. Nic dziwnego – jego wyczyny okryły go tak ponurą sławą, że było to w jego sytuacji jedyne wyjście. Zresztą – wówczas takie zmiany nazwisk na "bardziej polskie" były czymś oczywistym. Do resortu bezpieczeństwa jednak nie powrócił. Pracował kolejno w Polskim Radiu w Warszawie, w Centralnym Zarządzie Przemysłu Mięsnego (jako szef ochrony rynku m.st. Warszawy), jako naczelnik wydziału ochrony w Głównym Urzędzie Pomiaru Kraju, w Polskiej Akademii Nauk oraz w Dyrekcji Okręgowej Kolei Państwowych w Lublinie jako komendant okręgowy Służby Ochrony Kolei na stanowisku starszego radcy.

W 1960 r. został wydalony z PZPR za wykorzystywanie stanowiska dla osiągania celów osobistych (łapówki), jednak już w 1962 r. był ponownie przyjęty do partii. Miał też wiele odznaczeń, z których najwyższy w hierarchii PRL był Krzyż Grunwaldu III klasy. Zmarł w Lublinie w 1965 roku. Wydawało się, że już nikt nie zadba o jego wojenną "sławę" i przepadnie ona bezpowrotnie. Tak się jednak nie stało.

Historie na nowo pisane

W 1968 r. Stefan Krakowski, wówczas historyk z ŻIH (później zaś dyrektor Instytutu Yad Vashem w Jerozolimie), przypomniał jego postać i dowodzony przez niego oddział żydowskich partyzantów GL w niezwykle korzystnym świetle w "Biuletynie Żydowskiego Instytutu Historycznego": (…) oddział dokonał ataku na posterunek policji niemieckiej w Drzewicy. Partyzanci zabili 7 hitlerowców, w tym komendanta posterunku. Krakowski, jak można sądzić z wykorzystanych przez niego w tym artykule dokumentów i relacji, doskonale zdawał sobie sprawę, co w istocie zaszło w Drzewicy. Sfałszował jednak tę historię z całą premedytacją, choć nigdy nie było tam posterunku niemieckiej policji. Czyżby tym komendantem posterunku był dla niego zamordowany August Kobylański?

Próby uwiecznienia tych wydarzeń były podejmowane i wcześniej. Maria Turlejska, też znana koryfeuszka nauk historycznych w Polsce, napisała o tym tak w 1954 r.:

pod Stefanowem (gmina Studno, pow. opoczyński) reakcyjni oprawcy wymordowali 7 gwardzistów (…). Gdy wieści o bratobójczych mordach rozeszły się po kraju budząc wstręt i oburzenie na tych, którzy wydali rozkazy mordowania lewicowców Polaków, zakazując jednocześnie podnoszenia broni przeciw najeźdźcy, komendant AK, Bór-Komorowski, hrabia, spotykający się z szefem warszawskiego Gestapo, Hahnem, na towarzyskich wizytach (…) wydał 15 września 1943 r. rozkaz, oznaczający wezwanie do nowych zbrodni. (…) Tak wyglądał plugawy program działania polskiej reakcji przeciwko bohatersko walczącej partyzantce GL (…).

Turlejska (ulubienica "Gazety Wyborczej") wykazała się tu niebywałą ignorancją i nienawiścią "klasową" – jednak, kto tak nie pisał ni razu, nie zyskał uznania tej gazety od razu…

W latach 80. ciepły fragment poświęcił Ajzenmanowi-Kaniewskiemu Szymon Datner w "Kalendarzu Żydowskim". Pominął on wprawdzie całkowitym milczeniem sprawę morderstw w Drzewicy, przypisał jednak oddziałowi "Lwy" szereg akcji bojowych, nie mających w ogóle miejsca, jak wysadzanie pociągów. Jest tam też informacja o cierpieniach grupy GL "Lwy" od strony

nie tylko obław niemieckich, ale i od ataków ze strony jednostek Narodowych Sił Zbrojnych. I tak 22 lipca 1943 r. w lasach przysuskich została napadnięta jedna z sekcji oddziału im. L. Waryńskiego. Zginęło wymordowanych 7 gwardzistów.

Oczywiście słowa nie ma o tym, że zginęli mordercy z Drzewicy. Już wówczas bowiem polityczna poprawność nakazywała kształtować taką jednostronną wizję historii. A że nieprawdziwą? Tym gorzej dla prawdy.

Oddział "Lwy" trafił do różnych opracowań, książek, encyklopedii. Nigdzie nie ma mowy o jego prawdziwych dokonaniach. W Encyclopaedia Judaica (tom 13, Jerusalem – New York 1971, s. 141) zamieszczona jest mapa do hasła Partisans, która obejmuje, z oczywistych względów, tereny II RP i fragmenty terytorium Związku Sowieckiego, czyli te, gdzie nasilenie akcji partyzanckich było największe. Widnieje na niej oznaczenie terenu działania żydowskiego oddziału Lions ("Lwy"), pod dowództwem Ajzenmana. Co więcej, to właśnie oznaczenie trafiło także do legendy tej mapy, przez co bardziej utrwala się czytelnikowi.

Właśnie minęła 60. rocznica likwidacji części grupy "Lwy" przez oddział NSZ. W dniu 22 stycznia minęła zaś – całkowicie przemilczana przez wszelkie instytucje państwowe – 60. rocznica pacyfikacji Drzewicy. Nie ma tam pomnika ofiar, tylko w miejscowym kościele wisi od 1990 r. okolicznościowa tablica, na której widnieją nazwiska i wiek pomordowanych. O sprawcach zaś – ani słowa. I tak, powoli, jesteśmy coraz mniej u siebie. Są bowiem rocznice, które niezależnie od niejasności czy wręcz dowodów, że było inaczej, obchodzi się oficjalnie i hucznie i wbrew prawdzie historycznej. I są rocznice wydarzeń, o których wiadomo tak dużo i nie ma żadnych wątpliwości, jak było – których się nie obchodzi.

L. Żebrowski

#historia #drugawojnaswiatowa

Data: 28.02.2020 07:56

Autor: FiligranowyGucio

Historia, o której się nie mówi_Fb

Za najbardziej niepokojący fragment przemówienia można uznać ten, w którym Churchill podkreślił, że Wielka Brytania nigdy nie gwarantowała Polsce przedwojennego kształtu granic. Decyzje o ich przebiegu miały zapaść podczas planowanej konferencji pokojowej.

"Jednakże postępy armii rosyjskiej na terytoriach, na których aktywna jest polska armia podziemna, sprawiają, że niezbędne staje się zawarcie przyjacielskiego roboczego porozumienia, które na czas wojny zapewni warunki do walki koalicji antyhitlerowskiej przeciw wspólnemu wrogowi" – zwrócił uwagę Churchill. Stwierdzenie "o terytoriach, na których aktywne jest polskie podziemie", dotyczyło wschodniej połowy Polski. Churchill nie mówił zatem, że ziemie te należą w tym momencie do Rzeczypospolitej Polskiej, lecz że ich status musi zostać wyjaśniony przez dyskusję w ramach koalicji antyniemieckiej.

⬇️

https://www.polskieradio24.pl/…/2267485,Jak-Churchill-oddal…

#historia #polska #anglia #wojsko

Kazimierz Funk – odkrywca witamin

Data: 25.02.2020 19:50

Autor: HaHard

polskieradio24.pl

Dziś witaminy znają nawet małe dzieci. Wyodrębnienie przez Kazimierza Funka ponad sto lat temu nowego związku było odkryciem epokowym.

(…)

Badacz miał świadomość, że jego odkrycie to nie tylko wyklarowanie jednego związku, a raczej całej grupy. Późniejsze badania nad niedoborem witamin wykazały, że awitaminoza może być przyczyną bardzo wielu chorób. Odkrycie to było krokiem milowym w podejściu do odżywiania i znaczenia zbilansowanej diety.

#hahard #nauka #medycyna #historia

"Zasady masowego uboju ludzi". Ludobójstwo pozwoliło odkryć zdumiewającą cechę ludzkiej natury

Data: 25.02.2020 19:21

Autor: HaHard

wielkahistoria.pl

Jako korespondent wojenny „Czerwonej Gwiazdy” relacjonował najważniejsze triumfy Armii Czerwonej. Był pod Moskwą, Stalingradem, na Łuku Kurskim. Ale po latach stał się dla komunistycznego reżimu jednym najbardziej niebezpiecznych autorów. O wojnie pisał tak szczerze i dosadnie, że jego książkę skonfiskowało KGB. Co miał do powiedzenia o największych zbrodniach, jakich dopuszczali się Niemcy…. i Rosjanie?

#hahard #historia #iiwojnaswiatowa

Mord w Hucie Pieniackiej. Zamordowanych zostało 850 Polaków

Data: 22.02.2020 14:09

Autor: HaHard

rp.pl

Mija 76 lat od zbrodni dokonanej przez ukraińskich nacjonalistów we wsi Huta Pieniacka. Zamordowanych zostało wtedy ok. 850 Polaków.

"Początkiem końca Huty Pieniackiej był dzień 23 lutego 1944 r. Wówczas policjanci ukraińscy zaatakowali jeszcze tylko na próbę. Pięć dni później uderzyli po raz kolejny, bestialsko zabijając 850 Polaków mieszkających w tej wsi. Mimo że nie był to pierwszy mord Ukraińców na polskich sąsiadach, ta pacyfikacja stała się symbolem rzezi wołyńsko-galicyjskiej"

#hahard #wolyn #historia #ukraina #iiwojnaswiatowa

Rzecznik MSZ Białorusi: Dzisiaj "Łupaszko", a co będzie jutro? Usprawiedliwianie ludobójstwa?

Data: 22.02.2020 12:27

Autor: HaHard

rmf24.pl

MSZ Białorusi wyraziło zaniepokojenie w związku z tym, że władze w Polsce nie zamierzają protestować przeciwko Marszowi Żołnierzy Wyklętych w Hajnówce. Ma się on odbyć 23 lutego.

(…)

W 1946 r. oddziały kpt. Romualda Rajsa "Burego" spacyfikowały kilka wsi w okolicy Bielska Podlaskiego, zamieszkanych przez prawosławną ludność białoruską. Zginęło 79 osób, w tym dzieci.

Badający tę sprawę pion śledczy IPN przyjął kwalifikację prawną zbrodni o znamionach ludobójstwa. W 2005 r. Instytut umorzył to śledztwo m.in. dlatego, że po wojnie prawomocnie zakończyło się postępowanie wobec części sprawców, inni już nie żyli, a pozostałych nie udało się ustalić.

#hahard #historia #bialorus #wydarzenia

Muzyka w służbie ludobójstwa. Simon Bikindi i tragedia Rwandy

Data: 20.02.2020 23:36

Autor: HaHard

konflikty.pl

Ludobójstwo w Rwandzie pozostaje jedną z najlepiej udokumentowanych zbrodni XX wieku. Symbolem tragedii stał się obraz uzbrojonego w maczety tłumu napadającego na sąsiadów, współpracowników czy nawet dotychczasowych przyjaciół. O ile działania militarne opisano stosunkowo dobrze, o tyle rola, jaką odegrała muzyka nadawana przez miejscową rozgłośnię Wolne Radio Tysiąca Wzgórz, nadal pozostaje mało znana. Na szczególną uwagę zasługuje bardzo popularna ówcześnie twórczość Simona Bikindiego, którego działalność artystyczna wzbudziła zainteresowanie Międzynarodowego Trybunału Karnego dla Rwandy.

#hahard #historia #rwanda #afryka #ludobojstwo #wojna

Bitwa o Stalingrad na zdjęciach. Mordercze walki z lat 1942-1943 pochłonęły półtora miliona ofiar

Data: 20.02.2020 21:05

Autor: HaHard

wielkahistoria.pl

Bitwa stalingradzka była jednym z najważniejszych starć II wojny światowej. W trwających od 23 sierpnia 1942 roku do 2 lutego 1943 roku zmaganiach zginęło lub zostało wziętych do niewoli ponad pół miliona niemieckich żołnierzy oraz ich sojuszników. Radzieckie straty były jeszcze bardziej przerażające.

#hahard #historia #iiwojnaswiatowa #stalingrad #rosja #niemcy

Niemcy: Źródła: pomnik polskich ofiar pod coraz większym znakiem zapytania

Data: 20.02.2020 08:28

Autor: HaHard

wnp.pl

Budowa pomnika Polaków, którzy byli ofiarami niemieckiej okupacji w latach 1939-45 stoi pod coraz większym znakiem zapytania – dowiedział się PAP w rozmowach z osobami zbliżonymi do frakcji CDU/CSU w Bundestagu i proszących o zachowanie anonimowości.

#hahard #niemcy #historia #iiwojnaswiatowa

Hitler o krok od bomby atomowej. Bitwa o ciężką wodę

Data: 20.02.2020 07:36

Autor: HaHard

polskieradio24.pl

76 lat temu, 20 lutego 1944, członkowie norweskiego ruchu oporu wysadzili w powietrze prom SF "Hydro", w którym Niemcy przetrzymywali zapasy ciężkiej wody, która była konieczna do budowy bomby atomowej. To wydarzenie kończyło trwającą dwa lata batalię, której celem było storpedowanie zalążków niemieckiego programu jądrowego.

Grzyby atomowe nad Londynem, Moskwą i Nowym Jorkiem zmuszają aliantów do kapitulacji. Sztandary III Rzeszy powiewają nad Europą. Przerażająca wizja mogłaby się ziścić, gdyby naziści wygrali atomowy wyścig.

#hahard #historia #iiwojnaswiatowa #norwegia #technologia

Estonia potępia wypaczanie historii przez Rosję i popiera Polskę

Data: 20.02.2020 07:10

Autor: HaHard

forsal.pl

Parlament Estonii podjął w środę uchwałę, potępiającą Rosję za wypaczanie historii II wojny światowej i wyrażającą poparcie dla Polski, którą Rosja obarcza współodpowiedzialnością za rozpętanie tej wojny. Ambasador Rosji w Tallinie nazwał uchwałę "bluźnierstwem".

#hahard #estonia #historia #rosja

Data: 19.02.2020 17:14

Autor: Dom_Perignon

Przetłumaczcie sobie tego newsa z rosyjskiej strony i najlepiej spróbujcie go gdzieś rozpowszechnić.

Jan Tomasz Gross stał się bohaterem w Rosji.

"Amerykański historyk polskiego pochodzenia Jan Tomasz Gross w wywiadzie dla francusko-katolickiej gazety La Croix skrytykował polskich katolików.

Historyk faktycznie opowiedział się po stronie Rosji, deklarując historyczną odpowiedzialność Polski za Holokaust. Zauważając, że podczas II wojny światowej „Polacy zabili więcej Żydów niż Niemców”, Gross zauważył „głęboki antysemityzm” w polskim katolicyzmie. Według niego to polscy katolicy zabili Żydów."

https://eadaily.com/ru/news/2020/02/19/istorik-iz-ssha-antisemitizm-byl-neotemlemoy-chastyu-polskogo-katolicizma

#rosja #historia

Stanisław Mackiewicz - wybitny publicysta, słaby polityk

Data: 19.02.2020 00:02

Autor: HaHard

polskieradio24.pl

18 lutego 1966 zmarł Stanisław Cat-Mackiewicz. Deklarował poglądy konserwatywne, czuł się monarchistą, ale sympatyzował z Józefem Piłsudskim. "Jednego Mackiewiczowi zarzucić nie można, że nie cenił tego, co uważał za polską rację stanu. Był to człowiek bezspornie ideowy" [+audycja]

#hahard #historia #catmackiewicz #kultura

Muzeum Narodowe ukrywa kolekcję Potockich

Data: 18.02.2020 23:56

Autor: HaHard

rp.pl

Zrabowany przez Niemców unikalny zbiór numizmatów odnaleziono tuż po wojnie. Tkwi jednak w muzealnych piwnicach. (…) Muzeum Narodowe w Warszawie zataja informacje na jej temat, tak jakby chciało coś ukryć. Nie ma (…) też wątpliwości, że jako strata wojenna kolekcja powinna zostać zwrócona spadkobiercom (…)

#hahard #kultura #historia #sztuka #ekonomia #prawo

Miloš Forman – piewca wolności

Data: 18.02.2020 23:26

Autor: HaHard

polskieradio24.pl

86 lat temu, 18 lutego 1932, roku urodził się Miloš Forman, czeski reżyser filmowy. Forman należący do absolutnych gigantów światowego kina, autor takich filmów jak "Lot nad kukułczym gniazdem" czy "Amadeusz" był przede wszystkim piewcą wolności. Jednak na przestrzeni lat jego rozumienie tego pojęcia mocno ewoluowało.

#hahard #kultura #film #czechy #historia

Sławomir Dębski w „Haarec”: dość obwiniania Polski za II wojnę światową

Data: 18.02.2020 10:51

Autor: HaHard

dzieje.pl

Dość sowieckiej propagandy. Dość nieuczciwych intelektualnie prób obwiniania Polski za II wojnę światową i polskiego ruchu oporu za niepowstrzymanie Holokaustu – pisze w poniedziałek na łamach izraelskiego dziennika „Haarec” dyrektor Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych, Sławomir Dębski.

#hahard #historia #iiwojnaswiatowa

Ambasador Rosji: stosunki z Polską są najgorsze od końca II wojny światowej

Data: 18.02.2020 10:22

Autor: HaHard

wnp.pl

Stosunki Rosji i Polski są teraz najgorsze w całym okresie od zakończenia II wojny światowej – ocenił ambasador Rosji w Warszawie Siergiej Andriejew w wywiadzie dla rosyjskiego portalu RBK, opublikowanym we wtorek.

(…)

"Historię, jak wiadomo, piszą zwycięzcy. W II wojnie światowej zwyciężył przede wszystkim Związek Radziecki, a także ci – i tylko ci – którzy wtedy byli po naszej stronie. Jeśli ktoś teraz zalicza siebie do naszych przeciwników w tej wojnie, to będzie wiecznie przegranym, zarówno w realnej historii, jak i w sporach historycznych" – ocenił ambasador.

#hahard #historia #rosja #polityka

Krwawy Majdan. Szósta rocznica pacyfikacji demonstracji w Kijowie

Data: 18.02.2020 09:30

Autor: HaHard

polskieradio24.pl

18 lutego 2014 roku w stolicy Ukrainy rozpoczęły się najtragiczniejsze dni ulicznych walk w czasie ukraińskiej Rewolucji Godności. Tego dnia zginęło 15 protestujących. Walki wybuchły przy próbie pacyfikacji przez władze namiotowego miasteczka na głównym placu w centrum Kijowa.

#hahard #historia #ukraina

Kompromitująca porażka CIA. Dlaczego nie byli w stanie zwerbować w Moskwie ani jednego agenta?

Data: 17.02.2020 20:52

Autor: HaHard

wielkahistoria.pl

Amerykański wywiad, gdy chodziło sytuację w sercu Związku Radzieckiego, był zupełnie głuchy i ślepy. Dlaczego tak długo CIA nie była zdolna zwerbować żadnego agenta?

W pierwszych latach zimnej wojny, toczonej przez Stany Zjednoczone i Związek Radziecki, CIA utrzymywała w tajemnicy wyjątkowo niewygodny dla siebie fakt. Agencja nie zdołała zdobyć w Moskwie choćby jednego przyczółka.

CIA nie rekrutowała agentów w stolicy wrogiego państwa z powodu ryzyka – „ogromnego niebezpieczeństwa”, jak wyjaśnił pewien oficer prowadzący – z jakim się to wiązało. Proces werbunku na każdym etapie, od identyfikacji potencjalnego szpiega, aż po próbę nawiązania z nim kontaktu, toczył się na oczach wszędobylskich funkcjonariuszy bezpieki.

#hahard #historia #sluzbyspecjalne #zimnawojna #usa #rosja