Kubica żałuje niewykorzystanej szansy

Data: 31.08.2019 22:08

Autor: ziemianin

pl.motorsport.com

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #rk88 #robertkubica #kubica #motosport #formula1 #f1 #GPBelgii

Zespół Williamsa podczas kwalifikacji do Grand Prix Belgii nie nawiązał do swojego niezłego występu na Hungaroringu. George Russell osiągnął najgorszy rezultat w czasówce, a Robert Kubica po awarii silnika nie został sklasyfikowany.

Kubica żałuje niewykorzystanej szansy

Oba bolidy ekipy z Grove jako jedne z pierwszych ruszyły na tor podczas pierwszego segmentu kwalifikacji. Kubica zdołał wykonać jedynie dwa okrążenia instalacyjne. W pierwszym mierzonym podejściu w FW42 oznaczonego numerem 88 doszło do efektownie wyglądającej usterki. Świeżo dostarczony przez Mercedesa silnik wybuchł i fragment Spa-Francorchamps spowity był dymem.

Również Russell nie zbliżył się do osiągów z Węgier i był ostatnim sklasyfikowanym, ponad sekundę za osiemnastym Daniiłem Kwiatem.

– Poczułem spadek mocy na drugiej prostej, ale nie było żadnego niepokojącego dźwięku. Na początku myślałem, że to chwilowy problem z wydajnością, ale potem spostrzegłem dym w lusterku. Niestety, tak bywa w motorsporcie. Wielka szkoda, ponieważ kilka samochodów otrzymało kary, więc była szansa startować wyżej [na polach startowych]. Teraz najważniejsze jest sprawdzenie co się stało.

– Wiedzieliśmy przed weekendem, że będzie to zupełnie inna historia niż Węgry – przyznał Russell. – To była dziwna sesja. Zdołałem przejechać tylko jedno okrążenie z powodu czerwonych flag. Wystartujemy z wyższego pola, ale i tak będzie to ciężki wyścig.

O trudnościach, które Williams przeżywał w czasie kwalifikacji na kultowym torze w Ardenach, mówił także Dave Robson – starszy inżynier wyścigowy.

– Sesja kwalifikacyjna była bardzo trudna, a dwie czerwone flagi przerwały Q1. Oczywiście pierwsza była z powodu problemów z jednostką napędową u Roberta. Oznacza to, że będziemy musieli w jego bolidzie zamontować inny silnik. Druga przerwa sprawiła, że George, podobnie jak inni kierowcy poza Verstappenem, nie byli w stanie przejechać drugiego mierzonego okrążenia.

– Od początku wiedzieliśmy, że Spa będzie dla nas wyzwaniem i to się potwierdziło – podsumował Dave Robson.