Pierwsza misja załogowa NASA i SpaceX już za kilka miesięcy

Data: 11.10.2019 19:20

Autor: ziemianin

businessinsider.com.pl

#ciekawostki #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #elonmusk #nasa #spacex #kosmos

Dotychczas SpaceX Elona Muska (na zdjęciu) odbywało jedynie frachtowe loty kosmiczne. Firma z sukcesem wyniosła kapsułę Crew Dragon na stację ISS w marcu, choć na pokładzie był wtedy jedynie manekin.

Pierwsza misja załogowa NASA i SpaceX już za kilka miesięcy

Możliwe, że pierwszy załogowy lot kosmiczny z udziałem NASA i SpaceX odbędzie się w pierwszym kwartale 2020 roku. Szef NASA Jim Bridenstine przekazał, że jest to realne, jeśli testy kapsuły dla załogi SpaceX Crew Dragon "pójdą zgodnie z planem".

Szef NASA oświadczenie wydał po wycieczce dla dziennikarzy po siedzibie SpaceX w mieście Hawthorne, którą poprowadził szef tej firmy Elon Musk.

Przyznał w nim, że finalizacja projektu kapsuły jest "kluczowa dla priorytetowego celu agencji kosmicznej", czyli w wznowienia "wysyłania w kosmos amerykańskich astronautów, w amerykańskich rakietach, z amerykańskiej ziemi".

Agencja Reutersa wskazała, że wspólne wystąpienie szefów NASA i SpaceX "miało być pokazem jedności między nimi po publicznej kłótni dotyczącej opóźnień w projekcie Crew Dragon".

80 mln za wysłanie astronauty na ISS

Wcześniejszy plan zakładał, że NASA za pomocą SpaceX wyśle dwóch astronautów na Międzynarodową Stację Kosmiczną (ISS) jeszcze w 2019 r. Tak się jednak nie stało, choć amerykańska agencja przeznaczyła 6,8 mld dol. na zbudowanie systemów rakiety wraz z kapsułą załogową przez firmy SpaceX i Boeing.

Dotychczas SpaceX odbywało jedynie frachtowe loty kosmiczne. Firma z sukcesem wyniosła kapsułę Crew Dragon na stację ISS w marcu, choć na pokładzie był wtedy jedynie manekin.

Obecnie za wysłanie astronauty do międzynarodowej stacji NASA płaci Rosji ok. 80 mln dolarów od głowy.

Elon Musk pokazał prototyp statku Starship i ujawnił plany na przyszłość

Data: 30.09.2019 10:11

Autor: ziemianin

geekweek.pl

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #astronomia #elonmusk #spacex #kosmos #starship #superheavy

Zeszłej nocy, dokładnie w 11. rocznicę pierwszego lotu orbitalnego rakiety Falcon-1, dzięki której SpaceX zaistniało i stało się pionierem rozwoju przemysłu kosmicznego, Elon Musk oficjalnie zaprezentował prototyp statku Starship.

Elon Musk pokazał prototyp statku Starship i ujawnił plany na przyszłość

Zobacz wypuszczenie statku kosmicznego SpaceX w nowej animacji (z wyjaśnieniem Elona Muska)

Jak ląduje statek kosmiczny SpaceX? Elon Musk wyjaśnia projekt

Prototyp statku Starship Mk1 w pełnej krasie możecie zobaczyć na poniższym materiale filmowym. W ciągu 2 miesięcy uda się on w swój dziewiczy lot na wysokość ok. 20 kilometrów ponad powierzchnię Ziemi. Następnie powstanie drugi prototyp Mk2, który będzie już pojazdem kosmicznym, czyli możemy spodziewać się, że w czasie swojego pokazowego lotu znajdzie się w przestrzeni kosmicznej.

Starship Mk2 będzie budowany już w pobliżu słynnej platformy startowej LC-39A na Florydzie, skąd startowały z misjami programu Apollo na Księżyc rakiety Saturn oraz niedawno potężne rakiety Falcon Heavy. Aktualny prototyp Starship powstał w ośrodku firmy w Boca Chica w Teksasie i tam będą też trwały jego testy powietrzne.

Pierwsza pełnowymiarowa wersja Starship ma mieć 50 metrów długości, 9 metrów średnicy i posiadać masę 120 ton (bez paliwa, 3,5 tony ciekłego tlenu i 1 tony metanu). Rakieta ma być w stanie wynieść na niską orbitę okołoziemską 100 osób lub 100 ton ładunku. W kolejnych wersjach udźwig ma wzrosnąć do 150 ton. Super Heavy Starship 2.0 mają mieć ok. 18 metrów średnicy i w sumie aż 240 metrów wysokości. Będzie to najpotężniejsza rakieta, jaka powstała w całej historii naszej cywilizacji. Kolejna wersja rakiety i statku ma pozwolić wynosić na ziemską orbitę nawet 1000 ton ładunku lub 800 osób.

Elon Musk zaprezentował wizualizację lądowania statku kosmicznego na Ziemi. Ten manewr będzie wykonywał nieco inaczej od rakiet Falcon-9 i Falcon Heavy. Starship będzie wchodził w atmosferę pod kątem natarcia na poziomie 60 stopni. Powierzchnie aerodynamiczne w postaci lotek pozwolą dokładnie kontrolować cały lot. Na końcu manewru rakieta obróci się silnikami do dołu i przystąpi do lądowania na platformie.

Statek docelowo będzie zbudowany ze stali nierdzewnej z gatunku AISI 301. W odróżnieniu od aluminium i kompozytów węglowych, ma ona znacznie lepiej radzić sobie z niskimi temperaturami w przestrzeni kosmicznej oraz wysokimi działającymi na kadłub rakiety podczas powrotu z misji kosmicznych na Ziemię. Dodatkowo najbardziej newralgiczne części poszycia rakiety będą wyłożone płytkami ceramicznymi. Stal nierdzewna pozwoli też zrezygnować z osłon termicznych, dzięki czemu statek będzie miał większy udźwig. Podczas powrotu na Ziemię, kluczowym elementem będzie również system chłodzenia, który zamontowany będzie w górnej części Starship.

Starship Mk1 ma być wyposażony w 3 potężne silniki Raptor o impulsie 330 sekund i ciągu 200 ton na niskich wysokościach. Tymczasem Mk2 będzie posiadał już 6 silników o impulsie 380 sekund i ciągu 220 ton do działania w próżni przestrzeni kosmicznej. Tymczasem SuperHeavy, czyli dolny stopień systemu, ma mieć 6 lotek, długość 68 metrów i średnicę 9 metrów. SuperHeavy ma posiadać łącznie 37 silników.

Miliarder zaprezentował też kosmiczny system cumowania i tankowania dwóch statków Starship. Co ciekawe, podczas wykonywania tego manewru, będą one skierowane do siebie silnikami. Ma to być bardzo łatwy do wykonania proces i powszechny, gdy w grę będą wchodziły częste misje kosmiczne. W ten sposób statki nie będą musiały specjalnie lądować na Ziemi, a SpaceX jeszcze bardziej obniży ceny misji kosmicznych.

Elon Musk wstępnie zapowiedział moment pierwszego lotu kosmicznego wersji MkII. Możemy się go spodziewać wiosną 2020 roku. Do tego czasu powstaną wersje Mk2, Mk3 i Mk4, zarówno w Boca Chica w Teksasie, jak i w Cocoa na Florydzie. W między czasie powstanie też pierwsza część rakiety SuperHeavy. Docelowo oba stopnie SuperHeavy mają posiadać 100 silników Raptor. SpaceX w połowie roku 2020 chce produkować 1 silnik Raptor dziennie, więc złożenie ich wszystkich może zająć nawet ponad 3 miesiące.

SpaceX wciąż podtrzymuje, że pierwszy lot SuperHeavy-Starship z załogą na pokładzie odbędzie się w 2021 roku. Najprawdopodobniej wówczas w misję wokół Księżyca wybierze się japoński miliarder Yusaku Maezawa i jego znajomi. Loty na Marsa również będą możliwe ok. roku 2021-2022. Jeśli rozwój systemu międzyplanetarnego firmy Elona Muska będzie postępował tak jak teraz, to pierwszy załogowy lot na Marsa może nastąpić ok. roku 2024.

Elon Musk ostrzegł ludzkość, że „w końcu duża kosmiczna skała uderzy w Ziemię”

Data: 20.08.2019 10:50

Autor: ziemianin

geekweek.pl

#codziennaprasowka #wiadomosci #bezpieczenstwo #ziemia #APOPHIS #DART #ELONMUSK #KOSMICZNA SKAŁA #KOSMOS #NASA

Szef SpaceX zabrał głos w sprawie kolejny raz pojawiających się w mediach informacjach, jakoby słynna planetoida 99942 Apophis miała uderzyć w naszą planetę już za 10 lat, a my jesteśmy wobec tego całkowicie bezbronni.

Elon Musk ostrzegł ludzkość, że „w końcu duża kosmiczna skała uderzy w Ziemię”

Dziś zagrożenie z jej strony nadal jest wysokie, bo wciąż mamy za mało informacji na temat obiektu, ale pewne jest, że Apophis dokładnie w piątek 13 kwietnia 2029 roku przeleci tak blisko naszej planety, jak jeszcze żaden inny obiekt o tak dużej średnicy. 330-metrowa skała zbliży się do nas na odległość zaledwie 30 tysięcy kilometrów, czyli 12 razy bliżej, niż znajduje się Księżyc. W tej przestrzeni znajduje się setki satelitów telekomunikacyjnych.

Agencje kosmiczne z różnych krajów świata rozpoczęły gorączkowe przygotowania do spotkania z tą tajemniczą i przerażającą kosmiczną skałą. Niewątpliwie będzie to jedno z najlepszych w naszym życiu okazji do przeprowadzenia badań tego typu obiektów. Dlatego tak ogromnym zainteresowaniem Apophis wciąż cieszy się w świecie astronomii, przemysłu kosmicznego i mediów.

NASA niedawno nawet poprosiła SpaceX o pomoc w przeprowadzeniu jednej z kluczowych dla bezpieczeństwa ludzkości misji kosmicznej o nazwie DART. Naukowcy zamierzają w jej trakcie spróbować zmienić orbitę planetoidy, która potencjalnie zagraża Ziemi. Wielu fanów teorii spiskowych uważa, że agencje coś przed nami ukrywają. Tymczasem najważniejsze jest, że misja pozwoli przetestować technologie pomocne przy neutralizacji takich kosmicznych skał jak Apophis. Misja DART ma rozpocząć się już za 2 lata zobacz tutaj.

Great name! Wouldn’t worry about this particular one, but a big rock will hit Earth eventually & we currently have no defense. https://t.co/XhY8uoNNax

— Elon Musk (@elonmusk) [August 18, 2019](https://twitter.com/elonmusk/status/1163200504811249664?ref_src=twsrc%5Etfw)

Elon Musk napisał na swoim profilu na Twitterze, że w końcu kosmiczna skała uderzy w Ziemię, a my obecnie jesteśmy wobec nich bezbronni. Oczywiście, szef SpaceX ma całkowitą rację. Prędzej czy później, dojdzie do zderzenia, jak to już bywało w historii. Dlatego też NASA i inne agencje kosmiczne już teraz realizują misje i planują kolejne, które pozwolą nam coś na ten problem zaradzić. Najlepszym jednak rozwiązaniem będzie stworzenie pierwszych kolonii na Księżycu i Marsie. One pozwolą przetrwać części ludzkości, gdyby doszło do globalnej katastrofy.

Do większej aktywności w kosmosie zachęca również Jeff Bezos, szef Amazonu. Jego firma Blue Origin planuje nie tylko loty towarowe i załogowe na Księżyc, ale również budowę tam kolonii oraz pierwszego miasta na ziemskiej orbicie, w którym docelowo mogłyby zamieszkać miliony osób (zobacz tutaj). Tymczasem Musk planuje zbombardowanie Marsa bombami jądrowymi i chce wywołać tam efekt cieplarniany, a to wszystko po to, by ocieplić tam klimat i zbliżyć tamtejsze warunki do ziemskich zobacz tutaj.

Chociaż plany miliarderów na myśl bardziej przywodzą scenariusze filmów science fiction niż rzeczywistość, to jednak lepiej przygotować plany i już zacząć je realizować niż siedzieć z założonymi rękoma i czekać aż na głowę spadnie nam kosmiczna skała, jak to było za czasów panowania na Ziemi dinozaurów.

Zobacz, jak SpaceX łapie w locie osłonę ładunku wartą 3 miliony dolarów

Data: 07.08.2019 18:02

Autor: ziemianin

geekweek.pl

#codziennaprasowka #wiadomosci #technologia #Astronomia #ELONMUSK #FALCON9 #KOSMOS #OSLONY #RAKIETA #SPACEX

Elon Musk pochwalił się na swoim profilu na Twitterze fajnym materiałem filmowym, na którym możemy zobaczyć spektakularnie wyglądający moment złapania w sieci osłony ładunku z rakiety Falcon 9 z misji AMOS-17.

Zobacz, jak SpaceX łapie w locie osłonę ładunku wartą 3 miliony dolarów

Start misji z satelitą zbudowanym przez Boeinga dla izraelskiej firmy Spacecom nastąpił z platformy startowej SLC-40, znajdującej się na przylądku Canaveral. Co ciekawe, pierwszy stopień wcześniej brał udział w misjach z satelitami Telstar 19 VANTAGE i Es'hail-2. W misji AMOS-17, inżynierowie ze SpaceX postanowili spróbować odzyskać jedną z owiewek.

Odzyskiwanie tych elementów rakiet, pozwoli jeszcze bardziej obniżyć koszty misji kosmicznych. Wydawałoby się, że owiewki to tanie konstrukcje, a jednak produkcja dwóch sztuk to koszt ok. 5-6 milionów dolarów. Stożek ochronny rakiet ma długość 13 metrów, a jego średnica wynosi 5 metrów. Do tej pory były one odrzucane tuż przed odłączeniem ładunku w przestrzeni kosmicznej i swobodnie spadały do wód Atlantyku i Pacyfiku.

Problem w tym, że zanurzone w słonej morskiej wodzie nie nadają się do ponownego wykorzystania. SpaceX jakiś czas temu kupiło duży statek, który następnie zmodyfikowano, właśnie z myślą o łapaniu owiewek. Na pokładzie Mr Tree (wcześniej Mr Steven) zainstalowano duże i szerokie ramiona, a pomiędzy nimi znalazła się wytrzymała siatka. Ma ona powierzchnię aż 3700 metrów kwadratowych, a jej zadaniem jest wyłapywanie lądujących na spadochronach osłon.

Rocket fairing falling from space (higher res) pic.twitter.com/sa1j10qAWi



— Elon Musk (@elonmusk) August 7, 2019

Za pomocą statku Mr Tree udało się zeszłej nocy (07.08) złapać jedną z owiewek. Co prawda nie jest pewne, którą – pasywną czy aktywną, ale ważne, że się udało odzyskać 3 miliony dolarów. Pierwszy raz Mr Steven, całkiem przypadkowo, pomyślnie wykonał ten manewr w styczniu bieżącego roku. Jest szansa, że teraz będzie to już rutyną.

Elon Musk zapowiedział, że Starship wyląduje na Księżycu już w 2021 roku

Data: 19.07.2019 13:04

Autor: ziemianin

geekweek.pl

#wiadomosci #codziennaprasowka #ELONMUSK #KOSMOS #KSIezYC #SPACEX #STARSHIP

Testy prototypów statku trwają w dwóch ośrodkach SpaceX od kilku miesięcy, ale na razie żaden z nich nie poleciał w kosmos. Jednak Musk zapowiada, że za 2 lata jego prywatna firma jako pierwsza w historii zdobędzie Srebrny Glob.

Elon Musk zapowiedział, że Starship wyląduje na Księżycu już w 2021 roku

Naturalnego satelitę naszej planety eksplorowały dotychczas kilka krajów takich jak m.in. Stany Zjednoczone, Rosja, Chiny i Indie, ale nigdy w historii nie dokonała tego prywatna firma. Miała stać się nią izraelska SpaceIL, ale lądownik Beresheet rozbił się na powierzchni Księżyca i misja skończyła się wielką porażką.

Tę sytuację zamierza wykorzystać Elon Musk. Zapowiedział, że jego najpotężniejsza w historii ludzkości rakieta o nazwie SuperHeavy i statek Starship wyruszą w misję na Księżyc już za 2 lata. Najprawdopodobniej w tym roku odbędą się dwie księżycowe misje. Jedną będzie lot wokoł Srebrnego Globu statku Starship, na pokładzie którego znajdzie się Yusaku Maezawa, japoński artysta i miliarder, a drugą będzie już lądowanie na powierzchni pojazdu bez załogi na pokładzie.

Szef SpaceX uważa, że załogowa misja na Księżyc jest możliwa w roku 2023, czyli na rok przed planowanym lądowaniem tam amerykańskich astronautów w ramach realizowanego przez NASA programu Artemida. Przypomnijmy, że lot miałby odbyć się nową rakietą o nazwie Space Launch System, a na powierzchnię miałaby jako pierwszy człowiek w XXI wieku wyjść kobieta.

Musk przyznał też, że chciałby, by NASA jednak skorzystała z oferty lotu astronautów na Księżyc na pokładzie jego rakiety i statku kosmicznego, ale NASA jest oporna. Zamierza więc wylądować tam jeszcze przed misją NASA i pokazać jej i całemu rządowi USA, że żyjemy w takich czasach, a prywatny przemysł kosmiczny jest już rozwinięty na tak wysokim poziomie, że bez problemu prywatna firma może dokonać tak spektakularnego i historycznego wyczynu.

Miliarder i jego ludzie mają jeszcze ciekawsze plany. Obecnie prowadzą negocjacje przynajmniej z trzema firmami na pierwsze loty statku Starship. Plany są niezwykle ambitne. Starship ma nie tylko dostarczać ładunki na ziemską orbitę, ale również umożliwić superszybkie podróżowanie pomiędzy największymi miastami na naszej planecie nawet 1000 osób za cenę biletu już od 500 dolarów. Statek i rakieta mają być na tyle funkcjonalne i tanie w eksploatacji, że ich starty mają odbywać się niemal codziennie. Oczywiście, będzie to możliwe, jeśli będą do przeprowadzenia jakieś misje na potrzeby prywatnych firm.

Plany i wizje Muska cieszą oraz dają nadzieję na powrót ludzi na Księżyc i pozostanie tam za stałe, ale mając świadomość, że miliarder znany jest ze swoich śmiałych wizji i niedotrzymywania terminów, możemy śmiało przypuszczać, że do realizacji jego planów będziemy musieli poczekać dodatkowe kilka lat. Tym bardziej jest to pewne, że firma ma problemy z załogowym statkiem Dragon, a kilka dni temu doszedł jeszcze nieoczekiwany wybuch podczas testu silnika Raptor w jednym z prototypów statku Starship.

Elon Musk ujawnił szczegóły budowy interfejsu mózg-komputer od NeuraLink

Data: 17.07.2019 13:03

Autor: ziemianin

geekweek.pl

#codziennaprasowka #wiadomosci #technologia #elonmusk #NeuraLink #internet #ciekawostki

Elon Musk ujawnił szczegóły budowy interfejsu mózg-komputer od NeuraLink

Na zdjęciu robot, który precyzyjnie umieszcza elektrody w czaszce i mózgu człowieka/szczura.

Minionej nocy odbyła się pierwsza konferencja firmy NeuraLink. Jej naukowcy od kilku lat intensywnie pracują nad budową urządzenia, które połączy ludzki mózg z komputerami i robotami, zmieniając nas w cyborgi.

Elon Musk przedstawił na konferencji najważniejsze dokonania w 2-letniej pracy swojej firmy. Okazuje się, że pracujących dla niego 90 światowej klasy ekspertów dokonało dużego postępu w budowie interfejsu mózg-komputer z prawdziwego zdarzenia. Chociaż miliarder nie zaprezentował urządzenia, to jednak mogliśmy je zobaczyć na zdjęciach i filmie, a także dowiedzieliśmy się, że prototyp testowy składa się z dwóch części.

Pierwsza część, to specjalne elastyczne nici komunikacyjne, które są cieńsze od ludzkiego włosa (szerokość od 4 do 6 μm). Podłącza się je do sieci neuronowej mózgu poprzez czaszkę. Tymczasem druga część, to komputer wzmacniający sygnały ze złączem USB-C do zgrania informacji z mózgu. Zabieg umieszczenia implantu jest inwazyjny i dokonuje go specjalna maszyna opracowana i zbudowana już przez NeuraLink.

Chip, który wzmacnia sygnały pochodzące z mózgu i wysyła je do komputera za pośrednictwem złącza USB-C. Fot. NeuraLink.

Z ujawnionych informacji wynika, że testy od wielu miesięcy prowadzone są z powodzeniem na szczurach. Cały zabieg umieszczenia nici wewnątrz czaszki jest praktycznie bezbolesny. Obecnie robot umieszcza 6 nici (192 elektrody) na minutę. W sumie aż 3072 elektrody mają być rozmieszczone w 96 wątkach, by zapewnić funkcjonalną przepustowość danych. Musk podkreślił, że jest to w tej chwili najbardziej zaawansowane urządzenie tego typu na świecie. Jest przynajmniej 10 razy szybsze i bardziej wydajne od powstałych dotychczas.

Interfejs wciąż jest przewodowy, ale docelowo znikną wszystkie kable. Miliarder przyznał, że na razie nie jest ważny jego wygląd i wielkość, bo prototyp powstał do testów i najważniejszy dla jego zespołu jest rozwój technologii, a przede wszystkim, zwiększanie jej skuteczności, a dopiero później przyjdzie czas na miniaturyzację.

Robot, który precyzyjnie umieszcza elektrody w czaszce i mózgu człowieka/szczura. Fot. NeuraLink.

Obecne naukowcy z Uniwersytetu Stanforda prowadzą eksperymenty tylko na szczurach. NeuraLink planuje, że pierwsze testy na ludziach odbędą się na początku przyszłego roku. Miliarder przyznał, podczas prezentacji, że jego celem jest budowa interfejsu mózg-komputer i zmiana ludzi w cyborgów, ponieważ tylko łącząc się na stałe z maszynami/robotami, będziemy mogli przetrwać w przyszłości, w której będzie królować sztuczna inteligencja.

Bezprzewodowy mikrochip będzie połączony z twardym dyskiem, chmurą obliczeniową, superkomputerami i globalną siecią, dzięki czemu nasze zdolności intelektualne kolosalnie wzrosną. Urządzenie pozwoli na przeniesienie naszej pamięci na fizyczne dyski, np. obraz (zdjęcia i filmy), który widzą nasze oczy oraz na wymianę myśli ze znajomymi. W ten sposób będziemy mogli zachować wspomnienia w obawie przed Alzheimerem lub utratą pamięci na skutek np. wypadku. Interfejs pozwoli szybko przywrócić każdy przez nas zapamiętany aspekt życia, a nawet wgrać fikcyjne sytuacje, które nigdy nie miały miejsca.

Chociaż wizje miliardera wydają się wspaniałe i pozwolą nam dokonać kolejnego, znaczącego kroku ewolucyjnego, a nawet w pewnym sensie osiągnąć nieśmiertelność, to jednak jednocześnie niosą ze sobą ogromne zagrożenia. W końcu bezpośrednio dostęp do naszych mózgów, pamięci, marzeń i wspomnień będą miały największe koncerny świata, a również szybko mogą one również wpaść w ręce cyberprzestępców.

Tak wygląda 60 satelitów umieszczonych w rakiecie SpaceX. Start za tydzień

Data: 17.05.2019 10:50

Autor: ziemianin

businessinsider.com.pl

#falcon #elonmusk #kosmos #SpaceX #satelita #internet

Satelity z konstelacji Starlink ważą 227 kg (to waga pojedynczego urządzenia) i są wyposażone w pojedynczy panel solarny oraz system nawigacji, który – jak zapewnia SpaceX – pozwala na ich precyzyjne ustawienie. Są w stanie samodzielnie wykryć kosmiczne śmieci w pobliżu i uniknąć kolizji. Urządzenia będą krążyć na wysokości 550 km nad Ziemią.

60 satelitów ułożonych w ładowni rakiety Falcon 9 wygląda tak: