Elon Musk ostrzegł ludzkość, że „w końcu duża kosmiczna skała uderzy w Ziemię”

Data: 20.08.2019 10:50

Autor: ziemianin

geekweek.pl

#codziennaprasowka #wiadomosci #bezpieczenstwo #ziemia #APOPHIS #DART #ELONMUSK #KOSMICZNA SKAŁA #KOSMOS #NASA

Szef SpaceX zabrał głos w sprawie kolejny raz pojawiających się w mediach informacjach, jakoby słynna planetoida 99942 Apophis miała uderzyć w naszą planetę już za 10 lat, a my jesteśmy wobec tego całkowicie bezbronni.

Elon Musk ostrzegł ludzkość, że „w końcu duża kosmiczna skała uderzy w Ziemię”

Dziś zagrożenie z jej strony nadal jest wysokie, bo wciąż mamy za mało informacji na temat obiektu, ale pewne jest, że Apophis dokładnie w piątek 13 kwietnia 2029 roku przeleci tak blisko naszej planety, jak jeszcze żaden inny obiekt o tak dużej średnicy. 330-metrowa skała zbliży się do nas na odległość zaledwie 30 tysięcy kilometrów, czyli 12 razy bliżej, niż znajduje się Księżyc. W tej przestrzeni znajduje się setki satelitów telekomunikacyjnych.

Agencje kosmiczne z różnych krajów świata rozpoczęły gorączkowe przygotowania do spotkania z tą tajemniczą i przerażającą kosmiczną skałą. Niewątpliwie będzie to jedno z najlepszych w naszym życiu okazji do przeprowadzenia badań tego typu obiektów. Dlatego tak ogromnym zainteresowaniem Apophis wciąż cieszy się w świecie astronomii, przemysłu kosmicznego i mediów.

NASA niedawno nawet poprosiła SpaceX o pomoc w przeprowadzeniu jednej z kluczowych dla bezpieczeństwa ludzkości misji kosmicznej o nazwie DART. Naukowcy zamierzają w jej trakcie spróbować zmienić orbitę planetoidy, która potencjalnie zagraża Ziemi. Wielu fanów teorii spiskowych uważa, że agencje coś przed nami ukrywają. Tymczasem najważniejsze jest, że misja pozwoli przetestować technologie pomocne przy neutralizacji takich kosmicznych skał jak Apophis. Misja DART ma rozpocząć się już za 2 lata zobacz tutaj.

Great name! Wouldn’t worry about this particular one, but a big rock will hit Earth eventually & we currently have no defense. https://t.co/XhY8uoNNax

— Elon Musk (@elonmusk) [August 18, 2019](https://twitter.com/elonmusk/status/1163200504811249664?ref_src=twsrc%5Etfw)

Elon Musk napisał na swoim profilu na Twitterze, że w końcu kosmiczna skała uderzy w Ziemię, a my obecnie jesteśmy wobec nich bezbronni. Oczywiście, szef SpaceX ma całkowitą rację. Prędzej czy później, dojdzie do zderzenia, jak to już bywało w historii. Dlatego też NASA i inne agencje kosmiczne już teraz realizują misje i planują kolejne, które pozwolą nam coś na ten problem zaradzić. Najlepszym jednak rozwiązaniem będzie stworzenie pierwszych kolonii na Księżycu i Marsie. One pozwolą przetrwać części ludzkości, gdyby doszło do globalnej katastrofy.

Do większej aktywności w kosmosie zachęca również Jeff Bezos, szef Amazonu. Jego firma Blue Origin planuje nie tylko loty towarowe i załogowe na Księżyc, ale również budowę tam kolonii oraz pierwszego miasta na ziemskiej orbicie, w którym docelowo mogłyby zamieszkać miliony osób (zobacz tutaj). Tymczasem Musk planuje zbombardowanie Marsa bombami jądrowymi i chce wywołać tam efekt cieplarniany, a to wszystko po to, by ocieplić tam klimat i zbliżyć tamtejsze warunki do ziemskich zobacz tutaj.

Chociaż plany miliarderów na myśl bardziej przywodzą scenariusze filmów science fiction niż rzeczywistość, to jednak lepiej przygotować plany i już zacząć je realizować niż siedzieć z założonymi rękoma i czekać aż na głowę spadnie nam kosmiczna skała, jak to było za czasów panowania na Ziemi dinozaurów.

Zobacz, jak SpaceX łapie w locie osłonę ładunku wartą 3 miliony dolarów

Data: 07.08.2019 18:02

Autor: ziemianin

geekweek.pl

#codziennaprasowka #wiadomosci #technologia #Astronomia #ELONMUSK #FALCON9 #KOSMOS #OSLONY #RAKIETA #SPACEX

Elon Musk pochwalił się na swoim profilu na Twitterze fajnym materiałem filmowym, na którym możemy zobaczyć spektakularnie wyglądający moment złapania w sieci osłony ładunku z rakiety Falcon 9 z misji AMOS-17.

Zobacz, jak SpaceX łapie w locie osłonę ładunku wartą 3 miliony dolarów

Start misji z satelitą zbudowanym przez Boeinga dla izraelskiej firmy Spacecom nastąpił z platformy startowej SLC-40, znajdującej się na przylądku Canaveral. Co ciekawe, pierwszy stopień wcześniej brał udział w misjach z satelitami Telstar 19 VANTAGE i Es'hail-2. W misji AMOS-17, inżynierowie ze SpaceX postanowili spróbować odzyskać jedną z owiewek.

Odzyskiwanie tych elementów rakiet, pozwoli jeszcze bardziej obniżyć koszty misji kosmicznych. Wydawałoby się, że owiewki to tanie konstrukcje, a jednak produkcja dwóch sztuk to koszt ok. 5-6 milionów dolarów. Stożek ochronny rakiet ma długość 13 metrów, a jego średnica wynosi 5 metrów. Do tej pory były one odrzucane tuż przed odłączeniem ładunku w przestrzeni kosmicznej i swobodnie spadały do wód Atlantyku i Pacyfiku.

Problem w tym, że zanurzone w słonej morskiej wodzie nie nadają się do ponownego wykorzystania. SpaceX jakiś czas temu kupiło duży statek, który następnie zmodyfikowano, właśnie z myślą o łapaniu owiewek. Na pokładzie Mr Tree (wcześniej Mr Steven) zainstalowano duże i szerokie ramiona, a pomiędzy nimi znalazła się wytrzymała siatka. Ma ona powierzchnię aż 3700 metrów kwadratowych, a jej zadaniem jest wyłapywanie lądujących na spadochronach osłon.

Rocket fairing falling from space (higher res) pic.twitter.com/sa1j10qAWi



— Elon Musk (@elonmusk) August 7, 2019

Za pomocą statku Mr Tree udało się zeszłej nocy (07.08) złapać jedną z owiewek. Co prawda nie jest pewne, którą – pasywną czy aktywną, ale ważne, że się udało odzyskać 3 miliony dolarów. Pierwszy raz Mr Steven, całkiem przypadkowo, pomyślnie wykonał ten manewr w styczniu bieżącego roku. Jest szansa, że teraz będzie to już rutyną.

Elon Musk zapowiedział, że Starship wyląduje na Księżycu już w 2021 roku

Data: 19.07.2019 13:04

Autor: ziemianin

geekweek.pl

#wiadomosci #codziennaprasowka #ELONMUSK #KOSMOS #KSIezYC #SPACEX #STARSHIP

Testy prototypów statku trwają w dwóch ośrodkach SpaceX od kilku miesięcy, ale na razie żaden z nich nie poleciał w kosmos. Jednak Musk zapowiada, że za 2 lata jego prywatna firma jako pierwsza w historii zdobędzie Srebrny Glob.

Elon Musk zapowiedział, że Starship wyląduje na Księżycu już w 2021 roku

Naturalnego satelitę naszej planety eksplorowały dotychczas kilka krajów takich jak m.in. Stany Zjednoczone, Rosja, Chiny i Indie, ale nigdy w historii nie dokonała tego prywatna firma. Miała stać się nią izraelska SpaceIL, ale lądownik Beresheet rozbił się na powierzchni Księżyca i misja skończyła się wielką porażką.

Tę sytuację zamierza wykorzystać Elon Musk. Zapowiedział, że jego najpotężniejsza w historii ludzkości rakieta o nazwie SuperHeavy i statek Starship wyruszą w misję na Księżyc już za 2 lata. Najprawdopodobniej w tym roku odbędą się dwie księżycowe misje. Jedną będzie lot wokoł Srebrnego Globu statku Starship, na pokładzie którego znajdzie się Yusaku Maezawa, japoński artysta i miliarder, a drugą będzie już lądowanie na powierzchni pojazdu bez załogi na pokładzie.

Szef SpaceX uważa, że załogowa misja na Księżyc jest możliwa w roku 2023, czyli na rok przed planowanym lądowaniem tam amerykańskich astronautów w ramach realizowanego przez NASA programu Artemida. Przypomnijmy, że lot miałby odbyć się nową rakietą o nazwie Space Launch System, a na powierzchnię miałaby jako pierwszy człowiek w XXI wieku wyjść kobieta.

Musk przyznał też, że chciałby, by NASA jednak skorzystała z oferty lotu astronautów na Księżyc na pokładzie jego rakiety i statku kosmicznego, ale NASA jest oporna. Zamierza więc wylądować tam jeszcze przed misją NASA i pokazać jej i całemu rządowi USA, że żyjemy w takich czasach, a prywatny przemysł kosmiczny jest już rozwinięty na tak wysokim poziomie, że bez problemu prywatna firma może dokonać tak spektakularnego i historycznego wyczynu.

Miliarder i jego ludzie mają jeszcze ciekawsze plany. Obecnie prowadzą negocjacje przynajmniej z trzema firmami na pierwsze loty statku Starship. Plany są niezwykle ambitne. Starship ma nie tylko dostarczać ładunki na ziemską orbitę, ale również umożliwić superszybkie podróżowanie pomiędzy największymi miastami na naszej planecie nawet 1000 osób za cenę biletu już od 500 dolarów. Statek i rakieta mają być na tyle funkcjonalne i tanie w eksploatacji, że ich starty mają odbywać się niemal codziennie. Oczywiście, będzie to możliwe, jeśli będą do przeprowadzenia jakieś misje na potrzeby prywatnych firm.

Plany i wizje Muska cieszą oraz dają nadzieję na powrót ludzi na Księżyc i pozostanie tam za stałe, ale mając świadomość, że miliarder znany jest ze swoich śmiałych wizji i niedotrzymywania terminów, możemy śmiało przypuszczać, że do realizacji jego planów będziemy musieli poczekać dodatkowe kilka lat. Tym bardziej jest to pewne, że firma ma problemy z załogowym statkiem Dragon, a kilka dni temu doszedł jeszcze nieoczekiwany wybuch podczas testu silnika Raptor w jednym z prototypów statku Starship.

Elon Musk ujawnił szczegóły budowy interfejsu mózg-komputer od NeuraLink

Data: 17.07.2019 13:03

Autor: ziemianin

geekweek.pl

#codziennaprasowka #wiadomosci #technologia #elonmusk #NeuraLink #internet #ciekawostki

Elon Musk ujawnił szczegóły budowy interfejsu mózg-komputer od NeuraLink

Na zdjęciu robot, który precyzyjnie umieszcza elektrody w czaszce i mózgu człowieka/szczura.

Minionej nocy odbyła się pierwsza konferencja firmy NeuraLink. Jej naukowcy od kilku lat intensywnie pracują nad budową urządzenia, które połączy ludzki mózg z komputerami i robotami, zmieniając nas w cyborgi.

Elon Musk przedstawił na konferencji najważniejsze dokonania w 2-letniej pracy swojej firmy. Okazuje się, że pracujących dla niego 90 światowej klasy ekspertów dokonało dużego postępu w budowie interfejsu mózg-komputer z prawdziwego zdarzenia. Chociaż miliarder nie zaprezentował urządzenia, to jednak mogliśmy je zobaczyć na zdjęciach i filmie, a także dowiedzieliśmy się, że prototyp testowy składa się z dwóch części.

Pierwsza część, to specjalne elastyczne nici komunikacyjne, które są cieńsze od ludzkiego włosa (szerokość od 4 do 6 μm). Podłącza się je do sieci neuronowej mózgu poprzez czaszkę. Tymczasem druga część, to komputer wzmacniający sygnały ze złączem USB-C do zgrania informacji z mózgu. Zabieg umieszczenia implantu jest inwazyjny i dokonuje go specjalna maszyna opracowana i zbudowana już przez NeuraLink.

Chip, który wzmacnia sygnały pochodzące z mózgu i wysyła je do komputera za pośrednictwem złącza USB-C. Fot. NeuraLink.

Z ujawnionych informacji wynika, że testy od wielu miesięcy prowadzone są z powodzeniem na szczurach. Cały zabieg umieszczenia nici wewnątrz czaszki jest praktycznie bezbolesny. Obecnie robot umieszcza 6 nici (192 elektrody) na minutę. W sumie aż 3072 elektrody mają być rozmieszczone w 96 wątkach, by zapewnić funkcjonalną przepustowość danych. Musk podkreślił, że jest to w tej chwili najbardziej zaawansowane urządzenie tego typu na świecie. Jest przynajmniej 10 razy szybsze i bardziej wydajne od powstałych dotychczas.

Interfejs wciąż jest przewodowy, ale docelowo znikną wszystkie kable. Miliarder przyznał, że na razie nie jest ważny jego wygląd i wielkość, bo prototyp powstał do testów i najważniejszy dla jego zespołu jest rozwój technologii, a przede wszystkim, zwiększanie jej skuteczności, a dopiero później przyjdzie czas na miniaturyzację.

Robot, który precyzyjnie umieszcza elektrody w czaszce i mózgu człowieka/szczura. Fot. NeuraLink.

Obecne naukowcy z Uniwersytetu Stanforda prowadzą eksperymenty tylko na szczurach. NeuraLink planuje, że pierwsze testy na ludziach odbędą się na początku przyszłego roku. Miliarder przyznał, podczas prezentacji, że jego celem jest budowa interfejsu mózg-komputer i zmiana ludzi w cyborgów, ponieważ tylko łącząc się na stałe z maszynami/robotami, będziemy mogli przetrwać w przyszłości, w której będzie królować sztuczna inteligencja.

Bezprzewodowy mikrochip będzie połączony z twardym dyskiem, chmurą obliczeniową, superkomputerami i globalną siecią, dzięki czemu nasze zdolności intelektualne kolosalnie wzrosną. Urządzenie pozwoli na przeniesienie naszej pamięci na fizyczne dyski, np. obraz (zdjęcia i filmy), który widzą nasze oczy oraz na wymianę myśli ze znajomymi. W ten sposób będziemy mogli zachować wspomnienia w obawie przed Alzheimerem lub utratą pamięci na skutek np. wypadku. Interfejs pozwoli szybko przywrócić każdy przez nas zapamiętany aspekt życia, a nawet wgrać fikcyjne sytuacje, które nigdy nie miały miejsca.

Chociaż wizje miliardera wydają się wspaniałe i pozwolą nam dokonać kolejnego, znaczącego kroku ewolucyjnego, a nawet w pewnym sensie osiągnąć nieśmiertelność, to jednak jednocześnie niosą ze sobą ogromne zagrożenia. W końcu bezpośrednio dostęp do naszych mózgów, pamięci, marzeń i wspomnień będą miały największe koncerny świata, a również szybko mogą one również wpaść w ręce cyberprzestępców.

Tak wygląda 60 satelitów umieszczonych w rakiecie SpaceX. Start za tydzień

Data: 17.05.2019 10:50

Autor: ziemianin

businessinsider.com.pl

#falcon #elonmusk #kosmos #SpaceX #satelita #internet

Satelity z konstelacji Starlink ważą 227 kg (to waga pojedynczego urządzenia) i są wyposażone w pojedynczy panel solarny oraz system nawigacji, który – jak zapewnia SpaceX – pozwala na ich precyzyjne ustawienie. Są w stanie samodzielnie wykryć kosmiczne śmieci w pobliżu i uniknąć kolizji. Urządzenia będą krążyć na wysokości 550 km nad Ziemią.

60 satelitów ułożonych w ładowni rakiety Falcon 9 wygląda tak: