Facebook usunął wpis Trumpa dotyczący koronawirusa.

Data: 06.08.2020 22:56

Autor: ShroudInMist

msn.com

Facebook usunął w środę wpis prezydenta USA, Donalda Trumpa, który – zdaniem firmy – naruszył zasady dotyczące zakazu rozpowszechniania dezinformacji na temat koronawirusa. Wpis zawierał nagranie wideo, będące fragmentem wywiadu udzielonego przez Trumpa programowi "Fox & Friends", w którym Trump stwierdził, że dzieci są "niemal odporne" na COVID-19.

Również Twitter zdecydował się na ukrycie wpisu zawierającego to samo nagranie, umieszczonego na koncie sztabu wyborczego Trumpa – w tym przypadku również przyczyną było złamanie regulaminu w kwestii rozpowszechniania dezinformacji na temat COVID-19. Do czasu całkowitego usunięcia przez administratorów konta tego tweeta nie będą mieli oni możliwości umieszczania na Twitterze kolejnych wpisów.

Podczas środowej konferencji prasowej w Białym Domu Trump ponownie mówił, że "dzieci radzą sobie dobrze" z zakażeniem koronawirusem. – Jeśli spojrzy się na liczby, biorąc pod uwagę śmiertelność, ofiary… dla dzieci do pewnego wieku… ich system odpornościowy jest bardzo, bardzo silny i bardzo potężny – dodał.

#twitter #facebook #trump #donaldtrump #potus #cenzura #cenzurawsieci #koronawirus #polityka

#USA Donald Trump nie zamierza nakładać obywatelom kagańców.

Data: 19.07.2020 18:45

Autor: ziemianin

youtube.com

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #Koronawirus #Polityka #Zdrowie #DonaldTrump #drFauci #FOXNews #kagance #maski #Trump

W wywiadzie, którego emisja odbędzie się w ten weekend w programie „Fox News Sunday”, prezydent Donald Trump odrzuca wprowadzenie nakazu noszenia masek przez obywateli.

#USA Donald Trump nie zamierza nakładać obywatelom kagańców.

„Chcę, aby ludzie mieli wybór, wierzę w to” – powiedział Trump. „Nie zgadzam się ze stwierdzeniem, że jeśli wszyscy będą nosić maskę to problem zniknie. Dr Fauci -nasz główny chirurg – wspaniały facet – powiedział, nie noś maski. Maski też inne powodują problemy zdrowotne. Ja uważam, że maski są dobre ale pozostawmy wybór ludziom”.

Trump: Wybudowaliśmy prawie 400 km muru na granicy z Meksykiem, do końca roku będzie dwa razy tyle

Data: 12.07.2020 23:44

Autor: ziemianin

twitter.com

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #mur #Meksyk #DonaldTrump #USA #granica

Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump powiedział, że dziś na granicy amerykańsko-meksykańskiej wybudowano już około 386 kilometrów nowego muru, do końca roku jego długość wyniesie około 724 kilometrów.

Trump: Wybudowaliśmy prawie 400 km muru na granicy z Meksykiem, do końca roku będzie dwa razy tyle

„Zbudowaliśmy już 240 mil (około 386 kilometrów) nowego muru na naszej południowej granicy. Do końca roku zostanie zbudowanych ponad 450 mil (około 724 kilometrów)” – napisał amerykański lider na Twitterze.

We have now built 240 Miles of new Border Wall on our Southern Border. We will have over 450 Miles built by the end of the year. Have established some of the best Border Numbers ever. The Radical Left Democrats want Open Borders for anyone, including many criminals, to come in!

— Donald J. Trump (@realDonaldTrump) [July 12, 2020​](https://twitter.com/realDonaldTrump/status/1282281745585504265?ref_src=twsrc%5Etfw)

​Budowa muru na granicy z Meksykiem była obietnicą kampanii Trumpa. W październiku 2018 roku zagroził, że zamknie południową granicę, jeśli władze meksykańskie nie powstrzymają napływu migrantów z państw Ameryki Środkowej podróżujących przez ich kraj w celu wjazdu do Stanów Zjednoczonych. Ponadto Donald Trump nakazał wysłać kilka tysięcy żołnierzy, aby pomogli straży granicznej.

15 lutego ubiegłego roku prezydent Stanów Zjednoczonych podpisał deklarację wprowadzającą stan nadzwyczajny na granicy z Meksykiem. Umożliwiło to administracji USA skierowanie środków na budowę lub naprawę ogrodzeń na kilku odcinkach granicy. W Waszyngtonie uważa się, że pomoże to powstrzymać nielegalną imigrację i przemyt narkotyków.

Trump podjął decyzję. Część amerykańskich żołnierzy trafi z Niemiec do Polski?

Data: 12.07.2020 14:13

Autor: ziemianin

polskieradio24.pl

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #SWIAT #DonaldTrump #USA #Rosja #NordStream2 #NATO #WashingtonPost #wojsko #wojskaamerykanskie #polska

– Połowę sił sprowadzę z powrotem do domu, a połowa pojedzie do miejsc, które na to zasługują – oświadczył Donald Trump nt. relokacji jednostek amerykańskich z Niemiec w wywiadzie, jakiego udzielił dziennikowi "The Washington Post". Obszerne omówienie pierwszej części rozmowy, jaką z Trumpem przeprowadził Marc A. Tiessen, ukazało się w sobotę.

Trump podjął decyzję. Część amerykańskich żołnierzy trafi z Niemiec do Polski?

Prezydent Donald Trump zbanowany na Twitchu i Reddicie. O co w tym chodzi?

Data: 02.07.2020 10:39

Autor: ziemianin

techspot.com

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #amazon #ban #blm #donaldtrump #internet #reddit #stanyzjednoczone #twitch #usa

Specjalne traktowanie amerykańskiej głowy państwa w mediach społecznościowych właśnie się skończyło i prezydent będzie musiał podobnie jak każdy inny użytkownik przestrzegać zasad.

Prezydent Donald Trump zbanowany na Twitchu i Reddicie. O co w tym chodzi?

Jakiś czas temu głośno zrobiło się o reakcji Twittera na kontrowersyjny wpis Donalda Trumpa, komentujący trwające na ulicach Stanów Zjednoczonych protesty wywołane agresją policji, a konkretniej śmiercią czarnoskórego obywatela, który nie przeżył niestety jednej z interwencji. A że kraj mierzy się przy okazji ze skutkami pandemii koronawirusa, która przyniosła choćby falę bezrobocia, to sytuacja jest bardzo napięta. Amerykański prezydent zamiast ją uspokajać, postanowił jednak w swoich stylu dalej polaryzować społeczeństwo, czego dowodem był wpis sugerujący, że armia jest w gotowości, bo kiedy zaczyna się rabowanie, zaczyna się też strzelanie.

I choć część protestujących faktycznie posunęła się za daleko, podpalając i rabując sklepy, to wpisy sugerujące, że wszyscy są bandytami znieważającymi pamięć zamordowanego George’a Floyda, przelała czarę goryczy. W związku z tym Twitter postanowił zablokować ten wpis, nie zważając na to, że jego autorem jest prezydent, bo ten ich zdaniem złamał regulamin zabraniający gloryfikacji przemocy. Co jednak ciekawe, CEO innego serwisu społecznościowego, a mianowicie zarządzający Facebookiem Mark Zuckerberg, miał w tej sprawie inne zdanie (złośliwi sugerują, że było ono wcześniej konsultowane z samym Donaldem Trumpem), powołując się na wolność ekspresji i… funkcję informacyjną wpisu.

Dziś okazuje się jednak, że Facebook może być osamotniony w tej obronie amerykańskiego prezydenta, bo na kolejne niestosowne zachowania głowy państwa reagują inne media społecznościowe, bez wahania banując jego konta. Jednym z nich jest Twitch, który postanowił odpowiedzieć w ten sposób na mowę nienawiści i rasistowskie komentarze Donalda Trumpa, które można znaleźć choćby w nagraniu dokumentującym pamiętną wypowiedź sugerującą, że Meksyk wysyła do Stanów Zjednoczonych gwałcicieli. Materiał został zablokowany, a inne wypowiedzi prezydenta z ostatniej wizyty w Tulsie oznaczone jako rasistowskie, co poskutkowało tymczasowym banem konta.

Jak tłumaczył bowiem zasady panujące w serwisie przedstawiciel Twitcha, kiedy prezydent, swoją drogą niekryjący braku sympatii dla właściciela platformy, czyli Jeffa Bezosa, zakładał tam konto: – Jak każdy inny, politycy na Twitchu również muszą stosować się do naszych zasad i regulaminu. Nie robimy wyjątków dla zawartości politycznej czy wartej opublikowania i podejmujemy działania wobec zawartości, która została zgłoszona jako naruszająca nasze zasady. Jak się dowiadujemy, zawieszenie jest tymczasowe, ale Twitch nie wyjaśnił dokładnie, jak długo ono potrwa, równie dobrze może więc ciągnąć się miesiącami.

To jeszcze nie wszystko, bo zaraz po tym głos został odebrany również jednej z najgłośniejszych grup zwolenników Donalda Trumpa, która wypowiadała się na Reddicie jako r/The_Donald. Ta znalazła się bowiem pośród 2000 kont zbanowanych w serwisie w związku z aktualizacją jej zasad na temat mowy nienawiści. I choć społeczność nie została w żaden sposób oficjalnie połączona z prezydentem, to liczyła ponad 790 tysięcy członków i przeprowadziła z Donaldem Trumpem sesję AMA, czyli Ask Me Anything podczas kampanii prezydenckiej w 2016 roku. Jak czytamy w oświadczeniu CEO Reddita, Steve’a Huffmana: – Wszystkie społeczności na Reddicie muszą przestrzegać naszej polityki stworzonej w dobrej wierze. Zbanowaliśmy r/The_Donald, ponieważ odmówili, pomimo okazji, jaką im daliśmy. Społeczność konsekwentnie prezentowała treści łamiące regulamin, antagonizowała nas i inne społeczności, a jej moderatorzy odmówili podporządkowania się podstawowym zasadom. Do tej pory w dobrej wierze próbowaliśmy pomóc im zachować tę społeczność jako miejsce dla jej użytkowników – poprzez ostrzeżenia, zmiany moderatorów, kwarantannę i wiele innych.

Iran wydał nakaz aresztowania Trumpa

Data: 29.06.2020 19:35

Autor: ziemianin

en.mehrnews.com

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #donaldtrump #interpol #Iran #usa #przestepczosc #Solejmani #stanyzjednoczone #terroryzm #usa #wymiarsprawiedliwosci

Iran wydał oficjalny nakaz aresztowania amerykańskiego prezydenta Donalda Trumpa oraz trzydziestu innych osób. Ma to związek ze styczniowym zamachem na Ghasema Solejmaniego, dowódcy elitarnych sił Al-Kuds będących częścią Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej. Według Irańczyków ścigane osoby są odpowiedzialne nie tylko za morderstwo, ale także za terroryzm.

Iran wydał nakaz aresztowania Trumpa

Prokurator Teheranu Ali Alqasimehr spotkał się dzisiaj z wysokimi rangą przedstawicielami irańskiego wymiaru sprawiedliwości. Podczas rozmów poinformował on o wydaniu nakazu aresztowania 36 amerykańskich oficjeli, którzy mają być zamieszani w sprawę zabicia dowódcy Al-Kuds. Solejmani na początku roku zginął na lotnisku pod irackim Bagdadem, gdy pocisk wystrzelony z drona trafił w jego samochód.

Najważniejszą osobą znajdującą się na liście sporządzonej przez Irańczyków jest wspomniany Trump. Prezydent Stanów Zjednoczonych wraz z 35 innymi osobami oskarżony jest o dokonanie morderstwa oraz terroryzm. W tej sprawie Iran miał zwrócić się do międzynarodowej organizacji policyjnej Interpol, aby ta pomogła w aresztowaniu amerykańskich obywateli. Dodatkowo Irańczycy zapowiedzieli ściganie Trumpa również po zakończeniu jego prezydentury.

Duda u Trumpa, czyli konkretów brak

Data: 25.06.2020 12:09

Autor: ziemianin

defence24.pl

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #amerykanskiewojska #andrzejduda #donaldtrump #energetyka #energiaatomowa #gospodarka #Polska #stanyzjednoczone #stosunkidyplomatyczne #usa

Na cztery dni przed wyborami prezydenckimi Andrzej Duda pojechał do Waszyngtonu, aby spotkać się ze swoim amerykańskim odpowiednikiem Donaldem Trumpem. Zasadniczo rozmowy nie przyniosły większych konkretów – wiadomo jedynie, że Stany Zjednoczone wezmą udział w rozwijaniu energetyki jądrowej oraz dostępu do sieci 5G. Ponadto obaj przywódcy powtarzali standardowe frazesy o polsko-amerykańskiej przyjaźni.

Duda u Trumpa, czyli konkretów brak

Nikt nie miał wątpliwości w jakim celu głowa państwa udaje się do umiłowanej przez siebie Ameryki. Duda chciał po prostu nabić sobie wyborczych punktów u Polaków, którzy według ostatnich sondaży popierają między innymi obecność obcych wojsk na terytorium naszego kraju. Jego sztabowcy uznali więc, że ogrzanie się w blasku fleszy obok amerykańskich oficjeli będzie miało przełożenie na niedzielny wynik wyborczy.

Wyraźnie do konwencji kampanijnego spotkania dostosował się Trump. Prezydent Stanów Zjednoczonych mówił więc o swoim „przyjacielu prezydencie Dudzie z Polski”, dodając po chwili, że wie doskonale o zbliżających się wyborach prezydenckich w naszym kraju i z tego powodu liczy na sukces swojego polskiego odpowiednika. Ponadto Trump nie omieszkał wyrecytować standardowych frazesów dotyczących bliskiej polsko-amerykańskiej współpracy.

Dudzie najbardziej zależało na przywiezieniu z Waszyngtonu namacalnych efektów prowadzonych od pewnego czasu negocjacji, dotyczących przede wszystkim zwiększenia amerykańskiej obecności wojskowej w Polsce. W tej kwestii potwierdzono jedynie chęć dalszego zacieśniania współpracy wojskowej Polski i USA, natomiast sam Trump nie wykluczył, że żołnierze wycofywani z Niemiec trafią między innymi do naszego kraju.

Więcej konkretów przedstawiono w zakresie współpracy gospodarczej, chociaż i tutaj nie poznaliśmy żadnych szczegółów, zwłaszcza jeśli chodzi o aspekt czysto finansowy dalszego uzależniania Polski od Ameryki. Wiadomo jedynie, że w niedługim czasie ma zostać podpisana umowa dotycząca amerykańskiego udziału w rozwoju polskiej energetyki jądrowej i sieci 5G. Dodatkowo Trump mówił o zakupie przez Polskę gazu LNG, lecz i w tym aspekcie nie udzielono konkretniejszych informacji.

Pomniki są usuwane w całych USA. Burmistrz NY (Demokrata) chce usunięcia pomnika Roosvelta

Data: 23.06.2020 21:55

Autor: ziemianin

d3ctxlq1ktw2nl.cloudfront.net

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #BILLDEBLASIO #DonaldTrump #GazetaWyborcza #MuzeumHistoriiNaturalnej #nowyjork #prezydent #AndrzejDuda #TheodoreRoosevelt #wojnasecesyjna

Waldemar Biniecki – stały publicysta i felietonista „Tygodnika Solidarność”, mieszkający w Milwaukee, Wisconsin

Waldemar Biniecki opowiada o burzeniu pomników w Stanach Zjednoczonych. Zwolennicy Black Lives Metter oraz anarchistów uważają wiele z nich za rasistowskie. Burmistrz Nowego Jorku Bill de Blasio chce nawet usunąć pomnik byłego prezydenta USA Theodore’a Roosevelta z uwagi na konotacje z kolonializmem i dyskryminacją rasową. Obiekt stwoi przed gmachem Amerykańskiego Muzeum Historii Naturalnej. Biniecki opowiada również o wizycie Andrzeja Dudy w Stanach Zjednoczonych, gdzie spotka się z Donaldem Trumpem. Wizyta będzie istotna dla całego NATO.

do posłuchania audycja audio

Pomniki są usuwane w całych USA. Burmistrz NY (Demokrata) chce usunięcia pomnika Roosvelta

Waldemar Biniecki relacjonuje sytuację społeczną w USA. Protestujący usiłowali obalić waszyngtoński pomnik prezydenta Andrew Jacksona. Uratowała go bliskość Białego Domu:

Niszczenie pomników jest nową strategią demonstrantów.

Jak mówi publicysta, celem ataków są monumenty poświęcone bohaterom historii USA. Dodaje, że Departament Obrony chce usunąć z fortów imiona bohaterów konfederackich z czasów wojny secesyjnej.

Proces niszczenia posągów dotyczy również prowincji. Przeniósł się też do Europy.

Rozmówca Magdalena Uchaniuk-Gadowskiej dodaje, że za rasistowski uznano pomnik prezydenta Theodore’a Roosevelta.

Inicjatorem pomysłu jest burmistrz Nowego Jorku Bill de Blasio, którego córka została aresztowana w trakcie zamieszek . Zobaczymy, czy dyrekcja Muzeum Historii Naturalnej się ugnie.

Zdaniem Waldemara Binieckiego Demokraci dążą do „podminowania sytuacji”.

Poruszony zostaje również temat wizyty prezydenta Andrzeja Dudy w Białym Domu.

Niektórzy demokratyczni kongresmeni mówią, że Donald Trump chce dać fory prezydentowi Dudzie, by wygrał wybory w Polsce.

Lewicowe amerykańskie media piszą o zniszczeniu przez PiS sądownictwa i rzekomej homofobii głowy państwa.

Tezy tych artykułów przypominają założenia tekstów „Gazety Wyborczej”. Republikanie są jednak pozytywnie nastawieni do wizyty polskiego prezydenta.

Korea Północna - Wysadzili, bo niczego nie dostali

Data: 16.06.2020 22:38

Autor: ziemianin

nationalinterest.org

#usa #donaldtrump #dyplomacja #kimdzongun #KoreaPolnocna #koreapoludniowa #napiecianapolwyspiekoreaNskim #stosunkidyplomatyczne #stosunkimiedzynarodowe #aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci

Koreańska Republika Ludowo-Demokratyczna postanowiła dosłownie z hukiem zakończyć ocieplenie relacji ze swoim południowym sąsiadem, wysadzając wspólne dla obu państw biuro łącznikowe. Może to jednak dziwić tylko osoby, które uważały za przełomowe same rozmowy Kim Dzong Una z amerykańskim prezydentem Donaldem Trumpem. Śledzący wydarzenia na Półwyspie Koreańskim doskonale wiedzieli, że Korea Północna niczego w ich wyniku nie otrzymała, dlatego potulnie się nie rozbroi.

Korea Północna – Wysadzili, bo niczego nie dostali

Wysadzenie budynku o którym mowa w artykule

W czerwcu 2018 roku na Singapur, natomiast w lutym ubiegłego roku na Wietnam były zwrócone oczy całego świata. Trudno bowiem jednoznacznie kwestionować fakt, że dwa spotkania pomiędzy przywódcami KRLD i Stanów Zjednoczonych były momentem historycznym. Od czasu zakończenia wojny koreańskiej Pjongjang i Waszyngton odnosiły się do siebie z wrogością, a przede wszystkim nigdy wcześniej nie doszło do spotkań przedstawicielu obu państw na tak wysokim szczeblu.

To jednak nie oznacza, że nie podejmowano już wcześniej prób normalizacji wzajemnych relacji. W tym kontekście zdecydowanie warto czytać przedstawicieli amerykańskiego nurtu realizmu w stosunkach międzynarodowych. Komentując pierwsze spotkanie Kima i Trumpa, realiści – w zgodzie zresztą ze swoją naturą – wyraźnie studzili rozpalone głowy, spodziewające się początku krętej, ale jednak drogi do pokoju na Półwyspie Koreańskim. Mianowicie przypominali, że podobne ogólnikowe umowy podpisywano w 1992, 1994 i 2005 roku, i żadna z nich znacząco nie zmieniła sytuacji w regionie.

Co prawda KRLD przynajmniej na początku wszelkich porozumień tego typu wykazywało dobrą wolę, ale ostatecznie powracało do swojego programu nuklearnego oraz ponownie zamrażało stosunki z Republiką Korei. Nie powinno to szczególnie dziwić, bo Pjongjang praktycznie nigdy nie otrzymywał niczego w zamian od Waszyngtonu i Seulu. Uderzające w ten kraj sankcje gospodarcze dalej podtrzymywano, a rozmowy w Singapurze i Hanoi również tego nie zmieniły.

W żaden sposób nie powinno to dziwić. Korea Północna jest krajem dalece zdemonizowanym, ukazywanym najczęściej jako państwo prowadzące obłąkańczą politykę. Tymczasem władze w Pjongjangu dobrze wiedzą, że spełnianie żądań USA i szeroko pojętego Zachodu w sprawie denuklearyzacji byłoby zabójcze. KRLD znajduje się w centrum zainteresowania właśnie z powodu swojego programu nuklearnego, stąd też Koreańczycy od czasu rozmów w Wietnamie znacząco przyspieszyli prowadzenie swoich testów rakiet krótkiego zasięgu, nie wykluczając także przeprowadzenia nowej próby nuklearnej oraz sprawdzenia rakiet dalekiego zasięgu.

Obecnie realiści spekulują, że Korea Północna zrywając wszelkie kontakty z południowym sąsiadem zamierza zwrócić na siebie uwagę. Przede wszystkim czyni to w kontekście jesiennych wyborów prezydenckich w Stanach Zjednoczonych, wykorzystując zupełne nieprzygotowanie Białego Domu względem możliwości powrotu do wzajemnej polityki gróźb mającej szczególne nasilenie pod koniec 2017 roku.

Co więcej, pismo „The National Interest” dopatruje się obecnej zmiany sytuacji na Półwyspie Koreańskim w samym postępowaniu Ameryki. Zarówno Trump, jak i jego poprzednik Barack Obama, jasno pokazali do czego prowadzą ustępstwa ze strony państw decydujących się na redukcję programu jądrowego. Libijski przywódca Muammar Kaddafi został obalony właśnie, gdy rezygnował z pozyskania broni atomowej, natomiast porozumienie z Iranem zerwano mimo respektowania przez te państwo postanowień z 2015 roku. Magazyn realistów nie ma więc wątpliwości, że amerykańska polityka streszczająca się w zdaniu „dajcie nam wszystko, a będziemy dla Was mili, zaufajcie nam” nie mogła zdać egzaminu.

Donald Trump w przemówieniu na West Point: Ameryka nie jest policjantem świata

Data: 15.06.2020 02:42

Autor: ziemianin

voanews.com

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #amerykanskiewojska #donaldtrump #stanyzjednoczone #usa #wojsko

Podczas przemówienia do kadetów z uczelni wojskowej West Point, amerykański prezydent Donald Trump powiedział, że jego kraj „nie jest policjantem świata”. Z tego powodu zamierza on skończyć „czas niekończących się wojen”, aby żołnierze zamiast innymi państwami zajmowali się przede wszystkim ochroną Stanów Zjednoczonych przed ich wrogami.

Donald Trump w przemówieniu na West Point: Ameryka nie jest policjantem świata

Trump stwierdził w swoim przemówieniu, że kadeci Akademii Wojskowej Stanów Zjednoczonych w West Point kończą swoje studia w „kluczowym momencie historii”. Ma on polegać właśnie na skupieniu się armii USA na zadaniach związanych z obronnością kraju przed wrogami. Zdaniem Trumpa obecnie konieczne jest utrzymanie narodowej jedności, zaś żołnierze powinni stać na straży podstawowych amerykańskich wartości.

Tym samym USA nie są w opinii ich prezydenta „policjantem świata”, a pod jego rządami wojsko nie będzie odpowiedzialne za odbudowę obcych narodów. Trump dodał, że siły zbrojne Ameryki nie mają obowiązku „rozwiązywania starożytnych konfliktów w odległych krajach, o których wielu ludzi nawet nigdy nie słyszało”. Jednocześnie zapowiedział on podejmowanie zdecydowanych działań wojskowych, jeśli jego narodowi będzie grozić jakiekolwiek niebezpieczeństwo.

Słowa amerykańskiego prezydenta pojawiły się nieprzypadkowo. W ciągu ostatnich dwóch tygodni zaczął narastać jego konflikt z armią, a nawet najbliższymi współpracownikami na czele z sekretarzem obrony, Markiem Esperem. Publicznie skrytykował on bowiem zapowiedzi Trumpa dotyczące możliwości użycia wojska, które miałoby pomóc w tłumieniu protestów po śmierci niejakiego George’a Floyda.

Cejrowski: Trump próbuje zwrócić ludziom wolność, dlatego różne siły próbują go zmieść z . . .

Data: 12.06.2020 14:02

Autor: ziemianin

mixcloud.com

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #WojciechCejrowski #radiownet #DonaldTrump #GrzegorzPrzemyk #koalicjaobywatelska #korona #wirus #matury #obostrzenia #pis #prawoisprawiedliwosc #policja #rafaltrzaskowski #USArmy #usa #WYBORYPREZYDENCKIE2020

Wojciech Cejrowski i Krzysztof Skowroński rozmawiają o egzaminach maturalnych, roli USA w ratowaniu świata, znaczeniu zaufania do policji oraz o danych dotyczących śmiertelności choroby COVID-19.

Cejrowski: Trump próbuje zwrócić ludziom wolność, dlatego różne siły próbują go zmieść z powierzchni Ziemi

Wojciech Cejrowski mówi, ze jeżdżąc po Polsce nie dostrzega śladów suszy. Z okazji rozpoczęcia tegorocznych matur wspomina swoje egzaminy. Jak mówi, przypadły one po za zamordowaniu Grzegorza Przemyka, który również miał w tamtym roku ukończyć szkołę średnią.

Gospodarz „Studia Dziki Zachód” mówi o prezydencie USA Donalda Trumpa. Ocenia, że amerykański przywódca „ratuje Europę i świat”. Chwali Trumpa za decyzję o dobrowolności szczepień na koronawirusa i objęcie tego procesu kontrolą wojska.

Trump próbuje zwrócić ludziom wolność, dlatego różne siły  próbują go zmieść z powierzchni Ziemi.

Rozmówca Krzysztofa Skowrońskiego komentuje wypowiedź Rafała Trzaskowskiego o „wypalaniu żelazem wszystkiego, co zrobił PiS”. Ocenia, że kandydat KO, mówiąc takie słowa „gra na przegraną. Z kolei prezydent Andrzej Duda, w opinii Wojciecha Cejrowskiego, zdaje się nie znać swoich kompetencji.

Wojciech Cejrowski ze zdziwieniem przyjmuje fakt, że Polska szuka na świecie leku na koronawirusa, zamiast rozpocząć jego produkcję. Krytykuje również informację o przejęciu przez państwo zobowiązań kredytowych.

Gospodarz „Studia Dziki Zachód” stwierdza, że dane o śmiertelności na COVID-19 są manipulowane, a np. w Hiszpanii w rzeczywistości wynosi ona 0,9 osoby na 1000 mieszkańców.

Poruszony zostaje również temat aktywności militarnej USA. Wojciech Cejrowski zwraca uwagę, że obecność wojsk amerykańskich jest dla państwa przyjmującego „złotym interesem”:

Partnerem dla armii amerykańskiej może stać się nawet  lokalny dostawca marchewek.

Wojciech Cejrowski mówi o spadku zaufania do polskiej policji po okresie najbardziej radykalnych obostrzeń związanych z epidemią koronawirusa. Zwraca uwagę, że do skutecznego funkcjonowania policji zaufanie obywateli jest niezbędne.

USA zrywają stosunki z WHO

Data: 29.05.2020 22:34

Autor: ziemianin

statnews.com

#stosunkidyplomatyczne #stosunkimiedzynarodowe #stosunki #swiatowaOrganizacjaZdrowia #WHO #USA #aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #donaldtrump

Amerykański przywódca wyjaśnił swoją decyzję, mówiąc, że WHO odmówiła przeprowadzenia reform wymaganych przez Waszyngton. Szef Białego Domu dodał, że teraz Stany Zjednoczone będą przekierowywać fundusze przeznaczone dla tej organizacji na pilne potrzeby opieki zdrowotnej na całym świecie.

USA zrywają stosunki z WHO

Wcześniej Trump wysłał list do dyrektora Światowej Organizacji Zdrowia, Tedrosa Adhanoma Gebreyesusa, w którym ostrzegł, że przerwie finansowanie i ponownie rozważy członkostwo, jeśli WHO nie przeprowadzi reformy w ciągu miesiąca. Według niego administracja amerykańska odkryła fakty nieudanej reakcji organizacji na pandemię koronawirusa.

W liście zauważono, że WHO rzekomo zignorowała doniesienia o rozprzestrzenianiu się infekcji w Wuhan na początku grudnia ubiegłego roku i nie przeprowadziła niezależnych dochodzeń. Władze USA stwierdziły również, że organizacja wiedziała o „nadzwyczajnej sytuacji w sferze ochrony zdrowia” pod koniec 2019 roku, ale nie ujawniła informacji otrzymanych przez Tajwan.

Według Trumpa WHO nie nalegała również na dopuszczenie międzynarodowych ekspertów do Chin i poparła decyzję Pekinu o zakazie przemieszczania się w kraju, podczas gdy była przeciwna zamykaniu granic USA lub zakazowi wjazdu dla odwiedzających z Chin.

Dyrektor generalny organizacji odmówił komentarza na temat ultimatum władz amerykańskich.

Rosja komentuje stanowisko USA

Z kolei władze rosyjskie skrytykowały stanowisko USA. Jak zauważył minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow, Moskwa jest zaniepokojona zarzutami wobec WHO. Dyplomata podkreślił, że każda organizacja powinna usprawnić swoje działania, ale należy tego dokonać poprzez konstruktywny dialog.

zeczniczka resortu Maria Zacharowa nazwała także niewłaściwymi próby Waszyngtonu przekształcenia WHO w platformę do rozliczania rachunków politycznych, szczególnie w obliczu walki z koronawirusem.

Stanowisko USA nie uzyskało poparcia w Unii Europejskiej, której członkowie wezwali do konsolidacji wokół organizacji w obecnych trudnych okolicznościach.

Chińskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych komentując list Trumpa, zauważyło, że władze USA próbują usprawiedliwić nieskuteczność własnych środków zapobiegawczych przeciwko COVID-19.

Światowa Organizacja Zdrowia określiła epidemię koronawirusa jako pandemię. Według najnowszych danych liczba zarażonych przekroczyła 5,6 miliona, około 350 tysięcy osób zmarło.

Trump wydał zarządzenie przeciwko: Twitter, Facebook, Instagram i YouTube. Zobacz cały zapis

Data: 29.05.2020 21:21

Autor: ziemianin

whitehouse.gov

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #usa #donaldtrump #instagram #youtube #twitter #cenzura #mediaspolecznosciowe #internet #portalespolecznosciowe #serwisyspolecznosciowe #stanyzjednoczone

28 maja 2020 roku. Zgodnie z autorytetem nadanym mi jako Prezydentowi przez Konstytucję i prawo Stanów Zjednoczonych Ameryki, zarządza się, co następuje:

Trump wydał zarządzenie przeciwko: Twitter, Facebook, Instagram i YouTube. Zobacz cały zapis

Sekcja 1 . Polityka . Wolność słowa jest podstawą amerykańskiej demokracji. Nasi Ojcowie Założyciele chronili to święte prawo dzięki Pierwszej Poprawce do Konstytucji. Wolność wyrażania i omawiania pomysłów, stanowi podstawę wszystkich naszych praw jako wolnego narodu.

W kraju, który od dawna cenił wolność słowa, nie możemy pozwolić, aby ograniczona liczba platform internetowych wybrała mowę, do której Amerykanie mogą uzyskać dostęp i przekazać w Internecie. Ta praktyka jest zasadniczo nieamerykańska i antydemokratyczna. Kiedy duże, potężne firmy społecznościowe cenzurują opinie, z którymi się nie zgadzają, mają niebezpieczną moc. Przestają funkcjonować jako pasywne tablice ogłoszeń i należy je postrzegać i traktować jako twórców treści.

Rozwój platform internetowych w ostatnich latach rodzi ważne pytania dotyczące zastosowania ideałów pierwszej poprawki do nowoczesnych technologii komunikacyjnych. Dziś wielu Amerykanów śledzi wiadomości, pozostaje w kontakcie z przyjaciółmi i rodziną oraz dzieli się swoimi opiniami na temat bieżących wydarzeń za pośrednictwem mediów społecznościowych i innych platform internetowych. W rezultacie, platformy te funkcjonują na wiele sposobów jako odpowiednik placu publicznego w XXI wieku.

Twitter, Facebook, Instagram i YouTube posiadają ogromną, jeśli nie bezprecedensową, moc kształtowania interpretacji wydarzeń publicznych; cenzurować, usuwać lub znikać informacje; i kontrolować to, co ludzie widzą lub nie widzą.

Jako przewodniczący jasno wyraziłem swoje zobowiązanie do bezpłatnej i otwartej debaty w Internecie. Taka debata jest tak samo ważna w Internecie, jak w naszych uniwersytetach, ratuszach i domach. Niezbędne jest utrzymanie naszej demokracji.

Platformy internetowe prowadzą selektywną cenzurę, która szkodzi naszemu dyskursowi krajowemu. Dziesiątki tysięcy Amerykanów zgłosiły, między innymi niepokojące zachowania, platformy internetowe „oznaczające” treści jako nieodpowiednie, mimo że nie naruszają one żadnych określonych warunków świadczenia usług; wprowadzanie niezapowiedzianych i niewyjaśnionych zmian w polityce firmy, które skutkują niekorzystnością dla niektórych punktów widzenia; oraz usuwanie treści i całych kont bez ostrzeżenia, bez uzasadnienia i bez odwołania.

Twitter teraz selektywnie decyduje umieścić etykietę ostrzegawczą na niektórych tweetach w sposób, który wyraźnie odzwierciedla nastawienie polityczne. Jak informowaliśmy, Twitter nigdy nie umieścił takiej etykiety na tweecie innego polityka. Jeszcze w ubiegłym tygodniu przedstawiciel Adam Schiff wprowadzał w błąd swoich zwolenników, sprzedając od dawna obalone rosyjskie oszustwo zmowy, a Twitter nie oflagował tych tweetów. Nic dziwnego, że jej oficer odpowiedzialny za tak zwaną „integralność strony” obnosił się ze stronniczością polityczną we własnych tweetach.

Jednocześnie platformy internetowe powołują się na niespójne, irracjonalne i bezpodstawne uzasadnienia, aby cenzurować lub w inny sposób ograniczać mowę Amerykanów, kilka platform internetowych czerpie korzyści z promowania agresji i dezinformacji rozpowszechnianej przez zagraniczne rządy, takie jak Chiny, i promuje je. Na przykład jedna (korporacja – Robert B:) ze Stanów Zjednoczonych stworzyła wyszukiwarkę dla Komunistycznej Partii Chin, która umieszcza na czarnej liście wyszukiwania „praw człowieka”, ukrywa dane niekorzystne dla Komunistycznej Partii Chin i śledzi użytkowników uznanych za odpowiedni do nadzoru. Ustanowiła także partnerstwa badawcze w Chinach, które zapewniają bezpośrednie korzyści chińskiemu wojsku. Inne firmy zaakceptowały reklamy opłacane przez chiński rząd, które rozpowszechniają fałszywe informacje o masowym uwięzieniu mniejszości religijnych w Chinach, umożliwiając tym samym nadużycia praw człowieka. Wzmocnili też chińską propagandę za granicą, w tym zezwalając chińskim urzędnikom rządowym na wykorzystywanie ich platform do rozpowszechniania dezinformacji dotyczących przyczyn pandemii COVID-19 oraz podważania protestów demokracji w Hongkongu.

Jako naród musimy wspierać i chronić różnorodne punkty widzenia w dzisiejszym środowisku komunikacji cyfrowej, w którym wszyscy Amerykanie mogą i powinni mieć głos. Musimy dążyć do przejrzystości i odpowiedzialności na platformach internetowych oraz zachęcać do standardów i narzędzi do ochrony i zachowania integralności i otwartości amerykańskiego dyskursu oraz wolności wypowiedzi.

Sec . 2 . Ochrona przed cenzurą online. (a) Polityką Stanów Zjednoczonych jest wspieranie jasnych, podstawowych zasad promujących swobodną i otwartą debatę w Internecie. Wśród podstawowych zasad regulujących tę debatę wyróżnia się immunitet od odpowiedzialności ustanowiony w sekcji 230 (c) ustawy Communications Decency Act (sekcja 230 (c)). 47 USC 230 (c). Polityka Stanów Zjednoczonych wymaga wyjaśnienia zakresu tego immunitetu: immunitet nie powinien wykraczać poza jego tekst i cel, aby zapewnić ochronę tym, którzy zamierzają zapewnić użytkownikom forum do swobodnej i otwartej wypowiedzi, ale w rzeczywistości korzystają ich moc nad istotnymi środkami komunikacji, aby angażować się w zwodnicze lub pretekstualne działania, które tłumią swobodną i otwartą debatę poprzez cenzurowanie niektórych punktów widzenia.

Paragraf 230 (c) został opracowany w celu uwzględnienia wczesnych orzeczeń sądowych, w których stwierdzono, że jeżeli platforma internetowa ograniczy dostęp do niektórych treści opublikowanych przez innych, stanie się w ten sposób „wydawcą” wszystkich treści opublikowanych na jej stronie w celach związanych z czynami niedozwolonymi, takimi jak zniesławienie. Jak wyjaśnia tytuł sekcji 230 (c), przepis ten zapewnia „ochronę” ograniczonej odpowiedzialności dostawcy interaktywnej usługi komputerowej (takiej jak platforma internetowa), która angażuje się w „blokowanie” „dobrego samarytanina” szkodliwych treści. W szczególności Kongres dążył do zapewnienia ochrony platform internetowych, które próbowały chronić nieletnich przed szkodliwymi treściami i miały na celu zagwarantowanie, że tacy dostawcy nie będą zniechęcani do usuwania szkodliwych materiałów. Przepis ten miał również na celu promowanie wyraźnej wizji Kongresu, że Internet jest „forum prawdziwej różnorodności dyskursu politycznego”. 47 USC 230 (a) (3). Ograniczoną ochronę przewidzianą w ustawie należy interpretować w tych celach.

W szczególności lit. c) pkt 2 wyraźnie odnosi się do ochrony przed „odpowiedzialnością cywilną” i stanowi, że dostawca interaktywnych usług komputerowych może nie zostać pociągnięty do odpowiedzialności „z powodu” swojej decyzji w „dobrej wierze” o ograniczeniu dostępu do treści, które uważa za „nieprzyzwoite, sprośne, lubieżne, plugawe, nadmiernie brutalne, napastliwe lub w inny sposób budzące zastrzeżenia”. Polityką Stanów Zjednoczonych jest zagwarantowanie, że w maksymalnym zakresie dopuszczalnym przez prawo przepis ten nie zostanie zniekształcony, aby zapewnić ochronę przed odpowiedzialnością dla platform internetowych, które – nie działając w „dobrej wierze” w celu usunięcia kontrowersyjnych treści – zamiast tego angażują się w zwodniczych lub pretekstowych działaniach (często sprzecznych z ich ustalonymi warunkami świadczenia usług) w celu stłumienia punktów widzenia, z którymi się nie zgadzają. Sekcja 230 nie miała na celu pozwolić garstce firm wyrosnąć na tytanów kontrolujących ważne ścieżki naszego dyskursu narodowego pod pozorem promowania otwartych forów do debaty, a następnie zapewnić tym olbrzymom całkowitą odporność, gdy wykorzystują swoją moc do cenzurowania treści i milczenia punkty widzenia, których nie lubią. Kiedy dostawca interaktywnych usług komputerowych usuwa lub ogranicza dostęp do treści, a jego działania nie spełniają kryteriów określonych w lit. c) pkt 2) (A), prowadzi działalność redakcyjną. Polityka Stanów Zjednoczonych zakłada, że ​​taki dostawca powinien odpowiednio utracić osłonę ograniczonej odpowiedzialności, o której mowa w lit. c) pkt 2) (A) i być narażony na odpowiedzialność, jak każdy tradycyjny redaktor i wydawca, który nie jest dostawcą online. a następnie zapewnić całkowitą odporność, kiedy wykorzystują swoją moc do cenzurowania treści i wyciszania punktów widzenia, których nie lubią. Kiedy dostawca interaktywnych usług komputerowych usuwa lub ogranicza dostęp do treści, a jego działania nie spełniają kryteriów określonych w lit. c) pkt 2) (A), prowadzi działalność redakcyjną. Polityka Stanów Zjednoczonych zakłada, że ​​taki dostawca powinien odpowiednio utracić osłonę ograniczonej odpowiedzialności, o której mowa w lit. c) pkt 2) (A) i być narażony na odpowiedzialność, jak każdy tradycyjny redaktor i wydawca, który nie jest dostawcą online, a następnie zapewnić im całkowitą odporność, kiedy wykorzystują swoją moc do cenzurowania treści i wyciszania punktów widzenia, których nie lubią. Kiedy dostawca interaktywnych usług komputerowych usuwa lub ogranicza dostęp do treści, a jego działania nie spełniają kryteriów określonych w lit. c) pkt 2) (A), prowadzi działalność redakcyjną.

(b) Aby rozwinąć politykę opisaną w podsekcji (a) niniejszej sekcji, wszystkie wydziały i agencje wykonawcze powinny upewnić się, że ich zastosowanie zgodnie z sekcją 230 (c) właściwie odzwierciedla wąski cel tej sekcji i podjąć wszelkie odpowiednie działania w tym zakresie. Ponadto, w ciągu 60 dni od daty niniejszego zarządzenia, Sekretarz Handlu (Sekretarz), w porozumieniu z Prokuratorem Generalnym i działając za pośrednictwem Krajowej Administracji Telekomunikacji i Informacji (NTIA), złoży wniosek o ustanowienie przepisów do Federalnego Komisja ds. Łączności (FCC), zwracająca się do FCC o niezwłoczne przedstawienie przepisów wyjaśniających:

(i) interakcja między punktami (c) (1) i (c) (2) sekcji 230, w szczególności w celu wyjaśnienia i ustalenia okoliczności, w których dostawca interaktywnej usługi komputerowej ogranicza dostęp do treści w sposób nie szczególnie chroniony na podstawie lit. c) pkt 2) (A) może również nie być w stanie ubiegać się o ochronę na podstawie lit. dostępne treści i nie dotyczą odpowiedzialności dostawcy za własne decyzje redakcyjne;

(ii) warunki, na jakich działanie ograniczające dostęp do materiałów lub ich dostępność nie jest „podejmowane w dobrej wierze” w rozumieniu pkt 230 lit. c) pkt 2) (A), w szczególności czy działania można „podjąć w dobra wiara ”, jeśli są:

(A) wprowadzające w błąd, pretekstualne lub niezgodne z warunkami świadczenia usług przez dostawcę; lub

(B) podjęte po niedostarczeniu odpowiedniego zawiadomienia, uzasadnionego wyjaśnienia lub znaczącej okazji do wysłuchania; i

(iii) wszelkie inne proponowane przepisy, które konkluduje NTIA, mogą być odpowiednie do realizacji polityki opisanej w podsekcji (a) niniejszego rozdziału.

Sec . 3 . Ochrona dolarów federalnego podatnika przed finansowaniem platform internetowych, które ograniczają swobodę wypowiedzi . (a) Szef każdego departamentu wykonawczego i agencji (agencji) dokonuje przeglądu federalnych wydatków swojej agencji na reklamę i marketing wypłacanych na platformy internetowe. Przegląd taki obejmuje kwotę wydanych pieniędzy, platformy internetowe, które otrzymują dolary federalne, oraz ustawowe władze, które mogą ograniczyć otrzymywanie dolarów reklamowych.

(b) W ciągu 30 dni od daty niniejszego zamówienia, szef każdej agencji zgłasza swoje ustalenia dyrektorowi biura zarządzania i budżetu.

(c) Departament Sprawiedliwości dokona przeglądu ograniczeń mowy opartych na punktach widzenia nałożonych przez każdą platformę internetową wskazaną w raporcie opisanym w podsekcji (b) niniejszej sekcji i oceni, czy jakiekolwiek platformy internetowe są problematycznymi nośnikami mowy rządowej z powodu dyskryminacji z punktu widzenia, oszustwo dla konsumentów lub inne złe praktyki.

Sec . 4 . Federalny przegląd nieuczciwych lub oszukańczych działań lub praktyk . (a) Zgodnie z polityką Stanów Zjednoczonych duże platformy internetowe, takie jak Twitter i Facebook, które są dziś kluczowymi środkami promowania swobodnego przepływu mowy i pomysłów, nie powinny ograniczać chronionej mowy. Sąd Najwyższy zauważył, że portale społecznościowe, jako nowoczesny plac publiczny, „mogą zapewnić najpotężniejsze mechanizmy dostępne prywatnemu obywatelowi, aby jego głos został usłyszany”. Packingham przeciwko Karolinie Północnej, 137 S. Ct. 1730, 1737 (2017). Komunikacja za pośrednictwem tych kanałów stała się ważna dla znaczącego uczestnictwa w amerykańskiej demokracji, w tym dla petycji wybranych liderów. Strony te stanowią ważne forum dla opinii publicznej, umożliwiające innym swobodną wypowiedź i debatę. Por . PruneYard Shopping Center przeciwko Robins , 447 US 74, 85-89 (1980).

(b) W maju 2019 r. Biały Dom uruchomił narzędzie Tech Bias Reporting, aby umożliwić Amerykanom zgłaszanie przypadków cenzury online. W ciągu zaledwie kilku tygodni do Białego Domu wpłynęło ponad 16 000 skarg na cenzurowanie platform internetowych lub podejmowanie działań przeciwko użytkownikom w oparciu o ich poglądy polityczne. Biały Dom przedłoży takie otrzymane skargi Departamentowi Sprawiedliwości i Federalnej Komisji Handlu (FTC).

(c) FTC rozważy podjęcie działań, odpowiednio i zgodnie z obowiązującym prawem, w celu zakazania nieuczciwych lub wprowadzających w błąd działań lub praktyk w handlu lub mających wpływ na handel, zgodnie z sekcją 45 tytułu 15 Kodeksu Stanów Zjednoczonych. Takie nieuczciwe lub oszukańcze działania lub praktyki mogą obejmować praktyki podmiotów objęte sekcją 230, które ograniczają mowę w sposób niezgodny z publiczną reprezentacją tych podmiotów na temat tych praktyk.

(d) W przypadku dużych platform internetowych, które są rozległymi arenami debaty publicznej, w tym platformy mediów społecznościowych Twitter, FTC również, zgodnie ze swoim organem prawnym, rozważy, czy skargi dotyczą naruszenia prawa, które implikuje zasady określone w sekcji 4 ( a) tego zamówienia. FTC rozważy opracowanie raportu opisującego takie skargi i upublicznienie raportu, zgodnie z obowiązującym prawem.

Sec . 5 . Stanowy przegląd nieuczciwych lub oszukańczych działań lub praktyk oraz przepisów antydyskryminacyjnych . (a) Prokurator Generalny powołuje grupę roboczą dotyczącą potencjalnego egzekwowania ustaw państwowych, które zabraniają platformom internetowym angażowania się w nieuczciwe lub oszukańcze działania lub praktyki. Grupa robocza opracuje również wzorcowe ustawodawstwo do rozważenia przez ustawodawców w stanach, w których istniejące ustawy nie chronią Amerykanów przed takimi niesprawiedliwymi i zwodniczymi działaniami i praktykami. Grupa robocza zaprasza prokuratorów generalnych do dyskusji i konsultacji, w stosownych przypadkach i zgodnie z obowiązującym prawem.

(b) Reklamacje opisane w punkcie 4 (b) niniejszego zamówienia będą udostępniane grupie roboczej, zgodnie z obowiązującym prawem. Grupa robocza zbiera również publicznie dostępne informacje dotyczące:

(i) zwiększona kontrola użytkowników w oparciu o innych użytkowników, których zdecydowali się obserwować lub ich interakcje z innymi użytkownikami;

(ii) algorytmy tłumienia treści lub użytkowników w oparciu o oznaki dostosowania politycznego lub punktu widzenia;

(iii) zróżnicowane polityki zezwalające na zachowanie w inny sposób niedopuszczalne, jeżeli popełniają je konta powiązane z Komunistyczną Partią Chin lub innymi stowarzyszeniami lub rządami antydemokratycznymi;

(iv) poleganie na podmiotach zewnętrznych, w tym wykonawcach, organizacjach medialnych i osobach fizycznych, ze wskazaniami stronniczości przy przeglądaniu treści; i

(v) działania ograniczające zdolność użytkowników o określonych punktach widzenia do zarabiania pieniędzy na platformie w porównaniu z innymi użytkownikami o podobnej lokalizacji.

Sec . 6 . Ustawodawstwo . Prokurator Generalny opracuje propozycję ustawodawstwa federalnego, która byłaby przydatna do promowania celów politycznych tego zarządzenia.

Sec . 7 . Definicja . Do celów niniejszego zamówienia termin „platforma internetowa” oznacza dowolną stronę internetową lub aplikację, która umożliwia użytkownikom tworzenie i udostępnianie treści lub angażowanie się w sieci społecznościowe lub dowolną ogólną wyszukiwarkę.

Sec . 8 . Postanowienia ogólne . (a) Nic w tej kolejności nie może być interpretowane jako naruszające lub w inny sposób wpływające na:

(i) organ nadany przez prawo departamentowi wykonawczemu lub agencji lub ich szefowi; lub

(ii) funkcje dyrektora Urzędu Zarządzania i Budżetu związane z wnioskami budżetowymi, administracyjnymi lub legislacyjnymi.

(b) Niniejsze zamówienie jest realizowane zgodnie z obowiązującym prawem i pod warunkiem dostępności środków.

(c) Niniejsze zamówienie nie ma na celu, ani nie tworzy żadnych praw ani korzyści, materialnych lub proceduralnych, wykonalnych na mocy prawa lub na zasadzie słuszności przez jakąkolwiek stronę przeciwko Stanom Zjednoczonym, jej departamentom, agencjom lub podmiotom, ich funkcjonariuszom, pracownikom , lub agentów lub jakiejkolwiek innej osoby.


Powyższe zarządzenie nie jest prawem ale drogą do ustanowienia takiego prawa, zakazującego usuwanie kont, komentarzy ze względów ideologicznych na platformach: Twitter, Facebook, Instagram i YouTube. To bardzo dobry krok, to w pewnym sensie ostrzeżenie dla tych platform, które przejęły globalny rynek i narzuciły swoje tyraniczne zasady.

Trump kontra media społecznościowe

Data: 29.05.2020 21:14

Autor: ziemianin

breitbart.com

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #donaldtrump #Facebook #internet #portalespolecznosciowe #serwisyspolecznosciowe #stanyzjednoczone #twitter #usa

Amerykański prezydent Donald Trump podpisał zarządzenie odnoszące się do czołowych mediów społecznościowych. W ten sposób chce on zwiększyć odpowiedzialność portali za publikowane na ich łamach treści. Praktycznie w tym samym czasie serwis Twitter zaczął cenzurować wpisy Trumpa odnoszące się do bieżących wydarzeń społeczno-politycznych.

Trump kontra media społecznościowe

Zarządzenie wykonawcze parafowane przez amerykańską głowę państwa może oznaczać, że nastąpi odstąpienie od ochrony odpowiedzialności platform społecznościowych na podstawie artykułem 230 ustawy „Communications Decency Act”. Prawo te przewiduje, że firmy działające w sieci internetowej cieszą się szerokimi zwolnieniami odnośnie treści zamieszczanych w nich przez użytkowników.

Decyzja Trumpa może z kolei umożliwić Departamentowi Handlu i Federalnej Komisji Łączności ponowną interpretację obowiązującego prawa, aby w ten sposób utworzyć użytkownikom narzędzia do zgłaszania stronniczości mediów społecznościowych.

Wspomniane zarządzenie zostało podpisane przez amerykańskiego prezydenta zaledwie kilka godzin po rozpoczęciu działań Twittera wymierzonych w publikowane przez niego posty. Trump ostrzegał w nich, że karty wyborcze w najbliższych wyborach prezydenckich w Stanach Zjednoczonych mogą zostać sfałszowane. Twitter oznaczył jego wpisy, instruując użytkowników, aby sprawdzili oni rzetelność informacji podawanych przez gospodarza Białego Domu.

Wojciech Cejrowski: Koronawirus SARS-Cov-2 bardzo słabo zabija. Możliwość śmierci w . . .

Data: 23.04.2020 22:18

Autor: ziemianin

wnet.fm

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #DonaldTrump #epidemia #covid19 #Kalifornia #koronawirus #PolskaRadaPolitykiPienieznej #STOPYPROCENTOWE #WHO #Wlochy

Przy okazji epidemii odbywa się skok na oszczędności Polaków – przestrzega gospodarz „Studia Dziki Zachód”.

Wojciech Cejrowski: Koronawirus SARS-Cov-2 bardzo słabo zabija. Możliwość śmierci w wypadku drogowym jest dużo większa

Wojciech Cejrowski mówi o sytuacji epidemicznej w USA. Jego zdaniem, kraj wkrótce wróci do normalnego funkcjonowania:

W Ameryce wszystko dobrze, wracamy do roboty.

Gospodarz „Studia Dziki Zachód”przypomina, że Stany Zjednoczone są państwem federacyjnym, każdy stan rządzi się w zasadzie samodzielnie, co tłumaczy odmienne strategie walki z koronawirusem przyjmowane przez poszczególne władze. Jak zwraca uwagę Wojciech Cejrowski, najbardziej stanowcze restrykcje obowiązują w stanach zarządzanych przez Demokratów, podczas gdy na szczeblu centralnym Donald Trump wzywa do luzowania obostrzeń.

W lewackiej Kalifornii wystąpił bunt obywatelski, gdy tamtejsza gubernator zabroniła ludziom niemal wszystkiego. Tutaj obywatele wiedzą, że państwo należy do nich, a urzędnikom można w każdej chwili cofnąć delegację.

Wojciech Cejrowski odpiera zarzuty pod adresem władz federalnych USA, że te źle sobie radzą z pandemią choroby COVID-19.

Naród, jak żołnierz na wojnie, na początku epidemii, padł na twarz, ale gdy zobaczyliśmy, że wirus słabo strzela, wstaliśmy z kolan, i przeszliśmy do następnych zadań. Nie możemy tracić więcej czasu. Polska źle wykorzystała 4 tygodnie kwarantanny.

Rozmówca Krzysztofa Skowrońskiego stwierdza, że zamiast patrzeć na liczbę zmarłych w statystykach spojrzeć, ile osób przeżyło. Podkreśla, że nawet w grupie najstarszych ludzi 85% chorych Amerykanów nie umarło. Zdaniem Wojciecha Cejrowskiego, polskie statystyki zaciemniają faktyczny obraz epidemii:

Jeżeli my testujemy wyłącznie chorych lub podejrzanych o to że są chorzy no to mamy gorsze wyniki niż z całej populacji w Polsce.

Z kolei liczba ofiar we Włoszech, mówi podróżnik, jest zawyżona, ponieważ powszechna jest praktyka wpisywania koronawirusa jako przyczyny zgonu, gdy innych powodów nie udaje się wykryć. Jak dalej tłumaczy „Gospodarz Studia Dziki Zachód:

Ten wirus jest bardzo zaraźliwy, ale bardzo słabo zabija.

Wojciech Cejrowski ocenia, że powszechna kwarantanna oraz niemal całkowite przestawienie służby zdrowia na walkę z aktualną pandemią, że ludzie częściej i szybciej będą umierać na inne choroby, a winny temu będzie m.in. niedobór witaminy D, której źródłem jest przebywanie na świeżym powietrzu i wystawianie się na działanie promieni słonecznych.

Większe jest prawdopodobieństwo śmierci w wyniku wypadku drogowego, niż zakażenia koronawirusem.

Rozmówca Krzysztofa Skowrońskiego ocenia reakcję polskich władz na pandemię i prognozowaną zapaść ekonomiczną. Krytykuje obniżkę stóp procentowych, ponieważ będzie ona oznaczać spadek wartości zgromadzonych przez Polaków oszczędności. Poza tym, jak mówi:

Rada Polityki Pieniężnej jest instytucją całkowicie zbędną; każdy bank powinien móc ustalać stopy procentowe samodzielne.

Za równie niekorzystne dla społeczeństwa Wojciech Cejrowski uznaje dodrukowywanie pieniędzy. Brak pokrycia takiego dodruku prowadzi do faktycznego zubożenia ludzi – ocenia.

To co się dzieje, to skok na majątek Polaków.

Wojciech Cejrowski mówi również o komunistycznej, maoistowskiej przeszłości szefa WHO, która źle zareagowała na kryzys epidemiczny. Stwierdza, że organizacja swoim działanie „wybielała” Chiny w kontekście faktu, iż Państwo Środka ukrywało epidemię tak długo, jak to było możliwe.

WHO wysyłała do USA i Europy fałszywe zalecenia, dlatego teraz mamy to, co mamy.

Gospodarz „Studia Dziki Zachód” negatywnie ocenia stopień zbiurokratyzowania polskiej „tarczy antykryzysowej”. Ministrowi zdrowia Łukaszowi Szumowskiemu wytyka niekompetencję w związku ze słowami o tym, że epidemia wygaśnie najwcześniej za półtora roku do dwóch lat. Zapowiedź zaszczepienia wszystkich Polaków Wojciech Cejrowski uznaje za nierozsądne, gdyż, jak mówi, nie powinno się szczepić osób, które już daną chorobę przeszły.

300 000 podpisów Amerykanów przeciwko fundacji Gatesa. Czy Trump podniesie rękę na Gatesa?

Data: 20.04.2020 22:32

Autor: ziemianin

infowars.com

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #donaldtrump #who #billgates #szczepionki #koronawirus #ludzie

Petycja została zatytułowana „[Wzywamy do dochodzenia w sprawie„ Fundacji Billa i Melindy Gates ”w sprawie nadużyć medycznych i zbrodni przeciwko ludzkości]”(https://petitions.whitehouse.gov/petition/we-call-investigations-bill-melinda-gates-foundation-medical-malpractice-crimes-against-humanity?fbclid=IwAR2LQTCuosPV_0KArdlxPS16Cr6tTssbPpNnmZK4xtiHYcTVIPiSHL4wqZc), brzmi następująco:

300 000 podpisów Amerykanów przeciwko fundacji Gatesa. Czy Trump podniesie rękę na Gatesa?

Gdy patrzymy na wydarzenia związane z pandemią „COVID-19”, na różne pytania nie ma odpowiedzi. 18 października 2019 r., Zaledwie na kilka tygodni przed ogłoszeniem zerowego poziomu w Wuhan w Chinach, miały miejsce dwa ważne wydarzenia. Jeden to „Event 201”, drugi to „Military World Games”, odbywający się wyłącznie w Wuhan. Od tego czasu zainicjowano ogólnoświatowy nacisk na szczepionki i śledzenie biometryczne.

Na czele tego przedsięwzięcia stoi Bill Gates, który publicznie wyraził zainteresowanie „zmniejszeniem wzrostu populacji” o 10-15% poprzez szczepienia. Gates, UNICEF i WHO zostały już oskarżone o celową sterylizację kenijskich dzieci, poprzez użycie ukrytego antygenu HCG w szczepionkach przeciw tężcowi.

Ponadto osobna petycja odrzucająca stosowanie planowanych masowych szczepień Billa Gatesa i technologię identyfikacji mikroczipów, również zgromadziła ponad 38 000 podpisów w ciągu tygodnia.

„ID2020 to plan wprowadzenia masowych publicznych szczepień i wykazania„ statusu szczepionki ”za pomocą mikroczipa lub„ ID ”wstrzykniętego pod skórę”, czytamy w petycji.

Minimalny wymóg oficjalnej odpowiedzi Białego Domu na petycje „We The People” to 100 000 podpisów, co oznacza, że ​​administracja Trumpa musi odpowiedzieć na obawy opinii publicznej dotyczące Billa Gatesa i jego powiązań z pandemią koronawirusa Wuhan"


Coś się dzieje…

Zebrano 300 000 podpisów pod petycją nakazującą rozpoczęcie śledztwa w sprawie przestępczej działalności fundacji Gatesa.

Ludzie na całym świecie rozumieją, kim jest: Bill Gates. Niestety, ale przez lata sponsoruje wiele mediów, lekarzy, naukowców. Dlatego zmowa milczenia trwa.

Zobaczymy, w jaki sposób odpowie Donald Trump.

Do tej pory wskazał WHO, jako organizację słabo radzącą sobie z akcją koronawirusową. Wstrzymał dla niej składki. Jest to ważne zagranie, ale bardziej "pijarowe". Budżet WHO jest tylko w kilkunastu procentach zależny od USA.

Pętla wokół konkretnych działań prezydenta Trumpa zaciska się. Oczekujemy nie tylko na mocne słowa, ale na czyny.

Sprawdzimy, czy Trump podniesie rękę na Gatesa. Gates powiązany jest z żydowskim bankierem.

Dlatego zobaczymy, jak silny jest Donald Trump…

Ceny ropy rosną po amerykańskim szantażu

Data: 13.04.2020 13:53

Autor: ziemianin

nypost.com

#amerykanskieinteresy #arabiasaudyjska #ceny #donaldtrump #meksyk #OPEC #ropa #ropanaftowa #stany zjednoczone #usa #wzrostcen #aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci

Wczoraj późnym wieczorem ogłoszono porozumienie pomiędzy państwami skupionymi w OPEC, czyli międzynarodowej organizacji zrzeszającej producentów ropy naftowej. Zdecydowano się więc na ograniczenie jej wydobycia, co oczywiście spowoduje wzrost rekordowo ostatnio niskich cen tego surowca. Największy udział mają w tym Stany Zjednoczone, które naciskały w tej sprawie na swoich sojuszników z Arabii Saudyjskiej.

Ceny ropy rosną po amerykańskim szantażu

W ramach Organizacji Krajów Eksportujących Ropę Naftową (OPEC) funkcjonuje kartel OPEC+, który na początku marca znalazł się na krawędzi rozpadu. Arabia Saudyjska i Rosja nie doszły wówczas do porozumienia w sprawie wydobycia ropy, a to spowodowało wojnę cenową pomiędzy oboma państwami. Saudyjczycy tym samym zdecydowali się na zwiększenie wydobycia ropy naftowej, dlatego w połączeniu ze spadkiem jej zużycia będącej następstwem pandemii koronawirusa ceny surowca na stacjach benzynowych spadły do rekordowo niskiego poziomu.

Obniżenie cen ropy uderzało oczywiście w zyski państw będących jej producentami. Odczuły to zwłaszcza Stany Zjednoczone i Rosja. W przypadku pierwszego z tych państw niskie przychody ze sprzedaży surowca były zagrożeniem zwłaszcza dla przemysłu łupkowego. Z tego powodu Amerykanie w ostatnich dniach mocno naciskali na Saudyjczyków, aby zgodzili się oni na plan redukcji dotychczasowego poziomu wydobycia ropy naftowej.

Amerykanie zdecydowali się na otwarty szantaż wobec swojego głównego, zaraz obok Izraela, sojusznika w regionie Bliskiego Wschodu. Prezydent USA Donald Trump zagroził wprowadzeniem taryf celnych na produkty importowane z Arabii Saudyjskiej, z kolei grupa kilkunastu amerykańskich senatorów zaczęła grozić władzom w Rijadzie ustawodawstwem wymierzonym w jego interesy.

Konieczne było wywarcie nacisku nie tylko na Arabię Saudyjską, lecz także na Meksyk. To właśnie sąsiad Stanów Zjednoczonych jako ostatni zgodził się na propozycje pozostałych państw tworzących OPEC. Meksykańskie władze nie chciały bowiem obciąć swojej produkcji o blisko 400 tys. baryłek dziennie, co spotkało się także z oburzeniem ze strony Arabii Saudyjskiej i Kuwejtu. Z tego powodu do akcji musiał wkroczyć Trump, który zadeklarował pomoc dla Meksyku w postaci równoczesnego ograniczenia produkcji przez jego kraj.

Ostatecznie wczoraj wieczorem ogłoszono zawarcie porozumienia, mającego obowiązywać do kwietnia 2022 roku. Przewiduje ono globalną redukcję wydobycia o 9,7 mln baryłek dziennie w maju i czerwcu, a także o 8 mln do końca bieżącego roku. Od stycznia 2021 roku do końca umowy dziennie wytwarzanych będzie 7 mln baryłek. Zawarcie porozumienia przez OPEC już na poniedziałkowym otwarciu giełd spowodowało wzrost cen o 5 proc., a zdaniem ekspertów dalsze podwyżki są nieuniknione.

Trump chce kupić szczepionkę na wyłączność?

Data: 15.03.2020 18:58

Autor: ziemianin

thelocal.de

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #donaldtrump #koronawirus #leki #Niemcy #stanyzjednoczone #szczepienia #usa #zdrowie

Niemieckie media rozpisują się o planach amerykańskiego prezydenta Donalda Trumpa. Miał on próbować przekonać niemieckich naukowców, aby już po opracowaniu szczepionki na koronawirusa sprzedały mu ją na wyłączność. Teraz władze Niemiec muszą więc rywalizować ze Stanami Zjednoczonymi o preparat przygotowywany między innymi przy pomocy związanego z państwem instytutu.

Trump chce kupić szczepionkę na wyłączność?

Powołując się na niemieckie źródła rządowe, o całej sprawie pisze liberalny dziennik „Die Welt”. Według dziennikarzy gazety Trump ma zabiegać o względy niemieckich naukowców, którzy pracują właśnie nad eksperymentalną szczepionką mającą chronić ludzi przed COVID-19. Amerykanom zależy bowiem nie tylko na zakupie preparatu, ale być może wręcz przede wszystkim na zdobyciu na niego wyłączności.

W tej chwili ma trwać licytacja pomiędzy niemieckimi i amerykańskimi władzami, stąd Stany Zjednoczone oferują naukowcom coraz większe pieniądze. Co ciekawe niemiecki rząd musi brać udział w takiej rywalizacji, chociaż prowadząca badania firma CureVac z siedzibą w niemieckim landzie Turyngii czyni to we współpracy z Instytutem Paula-Ehrlicha, powiązanym z tamtejszym resortem zdrowia.

Przedstawiciele ministerstwa powiedzieli „Die Welt” jedynie, że władze w Berlinie są niezwykle zainteresowane opracowaniem szczepionek i substancji czynnych, które mogłyby wejść do użytku w Niemczech i w całej Europie.

Samo CureVac niedawno zamieściło w sieci internetowej relacje z wydarzenia mającego miejsce w Białym Domu w Waszyngtonie. Firma przyznała w niej, że jej dyrektor Daniel Menichell 2 marca, wraz z innymi przedstawicielami branży farmaceutycznej, wziął udział w spotkaniu z Trumpem i wiceprezydentem Mike’m Pencem. Menichell nie podał jednak informacji na temat ewentualnych ofert finansowych, wyrażając jednak nadzieję na opracowanie skutecznej szczepionki w ciągu najbliższych paru miesięcy.

Impeachment Donalda Trumpa uwolniony, teatr dla ludu zakończony

Data: 06.02.2020 15:06

Autor: ziemianin

twitter.com

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #usa #donaldtrump #impeachment #polityka #politycy

Skończył się proces impeachmentu Donalda Trumpa. Senatorowie uwolnili go od obu stawianych mu zarzutów.

Impeachment Donalda Trumpa uwolniony, teatr dla ludu zakończony

Za uwolnieniem prezydenta Trumpa od zarzutu nadużycia władzy zagłosowało 52 senatorów. 48 uznało, że jest winny – informuje reuters.com.

Także drugie głosowanie, dotyczące obstrukcji Kongresu, przebiegło po myśli prezydenta USA. Za uniewinnieniem zagłosowało 53 senatorów, 47 chciało uznania go za winnego.

Trump już skomentował wynik głosowania na swoim profilu na Twitterze. Zamieścił tam grafikę sugerującą, że pozostanie prezydentem "na zawsze".

Procedura impeachmentu została uruchomiona pod koniec września. Demokraci stwierdzili, że podczas rozmowy Donalda Trumpa z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim doszło do złamania prawa.

O rozmowie tej świat dowiedział się dzięki tzw. sygnaliście. Trump miał podczas niej zagrozić ukraińskiemu prezydentowi wstrzymaniem dostaw wojskowych na Ukrainę, jeśli ten nie wznowi śledztwa prokuratorskiego wobec syna politycznego przeciwnika – Huntera Bidena. Jego ojciec – Joe – to były wiceprezydent, który według ostatnich sondaży stanie prawdopodobnie w szranki z urzędującym prezydentem USA.

W toku śledztwa niższej izby parlamentu autentyczność takiej "umowy" potwierdziło kilku przesłuchanych świadków. Taką retorykę odrzucał jednak od początku Donald Trump. Zapewniał, że jest niewinny, a wszczęcie procedury w Kongresie to "polowanie na czarownice" przez "nic nie robiących Demokratów".

Kontrolowana przez Demokratów Izba Reprezentantów w grudniu 2019 roku przegłosowała dwa artykuły impeachmentu Trumpa. Tym samym postawiła go w stan oskarżenia. Pierwszy z zarzutów dotyczył nadużycia władzy poprzez wywieranie nacisku na Ukrainę, by wszczęła śledztwo wobec Burismy. Drugi zarzut dotyczył utrudniania przez Trumpa dochodzenia Kongresu w tej sprawie.

Z prostej arytmetyki wynikało, że podczas głosowania w Senacie sprawa impeachmentu Trumpa upadnie. Do usunięcia prezydenta z urzędu potrzebna byłaby bowiem większości dwóch trzecich w głosowaniach nad obydwoma zarzutami, czyli 67 głosów. Tymczasem Partia Republikańska, z której ramienia Trump zdobył prezydenturę, ma w nim 53 senatorów. Demokraci dysponują w Senacie 45 głosami. 2 senatorów jest niezależnych.

Gen. Skrzypczak: Amerykanie są bezkarni w Iraku. Zamach na gen. Sulejmaniego może dać . . .

Data: 09.01.2020 01:00

Autor: ziemianin

wnet.fm

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #aktualnosci #swiat #polityka #amerykanie #Bagdad #CHINCZYCY #daesh #DonaldTrump #GeneralWaldemarSkrzypczak #GHASEMSULEJMANI #Irakijczycy #ISIS #katastrofalotnicza #Muktada

Gen. Waldemar Skrzypczak o zamachu na Sulejmaniego, o tym czemu był on błędem i jakie mogą być jego konsekwencje, a także o swych podejrzeniach co do katastrofy ukraińskiego samolotu.

Gen. Skrzypczak: Amerykanie są bezkarni w Iraku. Zamach na gen. Sulejmaniego może dać ISIS czas na oddech

Gen. Waldemar Skrzypczak komentuje katastrofę ukraińskiego samolotu w Iranie. Zastanawia go duża liczba Kanadyjczyków (76) wśród pasażerów. Zauważa, że Amerykanie, kiedy uciekali z Iranu, to często robili to z paszportami kanadyjskimi. Stwierdza, że „nic nie wskazuje na to, że to była usterka techniczna samolotu”. O jego katastrofie mówi, że to„nieprzypadkowe”.

Wojskowy stwierdza, że możliwe, iż spotkał kiedyś zamordowanego przez USA gen. Sulejmaniego podczas spotkania z Muktadem as-Sadrem. Ten ostatni sporo zyskał politycznie od tamtego czasu. Jako lider irackich szyitów mógł przeforsować uchwałę parlamentu przeciwko obecności obcych wojsk w jego ojczyźnie. Jest zdecydowanie anty-amerykański- uważa wojska amerykańskie za okupanta i zorganizował przeciwko Amerykanom dwa powstania. Lepsze zdanie ma o innych członkach koalicji, takich jak Polska. Także uważa ich za okupantów, ale lepszych, takich z którymi można rozmawiać.

Gen. Skrzypczak odnosi się do słów Trumpa, który powiedział, iż jeśli Amerykanie mają się wycofać, to Irak powinien zapłacić za ich bazy:

Amerykanie mieli pieniądze na inwestycje w Iraku ze sprzedaży irackiej ropy. […] Trump nie wie co mówi.

Amerykański zamach na gen. Sulejmaniego uznaje za błąd w takim momencie i okolicznościach. Uważa, że Sulejmaniego należałoby raczej w innych okolicznościach ująć i osądzić za jego działalność. Jego likwidacja w ten sposób w jaki została przeprowadzona oznacza destabilizację regionu. Zamach wywołał „poważne zakłócenia w Iraku, w którym wszyscy byli nastawieni na zwalczanie ISIS”. Przez to Daesh, które wcale nie jest całkowicie pokonane, może teraz złapać drugi oddech. Podkreśla, że o Amerykanie przeprowadzili zamach nie uprzedzając o tym Bagdadu.

Amerykanie są bezkarni. […] W Iraku[…]  z trwogą czasem patrzyliśmy na ich działania pokazujące, że nie liczą się niczym i z nikim.

Nasz gość zauważa, że Amerykanie są zmęczeni wojną, a Donald Trump nie zdecyduje się na eskalację w czasie kampanii wyborczej. Dodaje, iż USA traci wpływ w regionie, w którym niegdyś była bardzo silna. Tymczasem w Iraku swoje inwestycje rozwijają Chińczycy. Sami Irakijczycy chętniej witają Chińczyków jako inwestorów niż Amerykanów.

Lewacki ból dupy - „Kevin sam w Nowym Jorku” elementem wojny z Trumpem

Data: 27.12.2019 11:28

Autor: ziemianin

breitbart.com

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #aktualnosci #kanada #polityka #filmy #donaldtrump #trump #cenzura #film #kultura #media

Emitowany w każde święta Bożego Narodzenia film „Kevin sam w Nowym Jorku” zyskał olbrzymią popularność na całym świecie, dlatego krótki epizod z udziałem amerykańskiego prezydenta Donalda Trumpa zaczął przeszkadzać niektórym środowiskom. Kanadyjska telewizja pokazała więc produkcję z wyciętą sceną z jego udziałem, a zmodyfikowane zostało także hasło na jej temat znajdujące się w Wikipedii.

Lewacki ból dupy – „Kevin sam w Nowym Jorku” elementem wojny z Trumpem

wycięta scena z Donaldem Trumpem z filmu "Kevin w Nowym Jorku"

Nie da się ukryć, że obecny przywódca Stanów Zjednoczonych wciąż jest postrzegany bardziej jako celebryta niż polityk, chociaż już w przyszłym roku będzie on ubiegać się w wyborach o swoją reelekcję. Trump przez lata był więc jednocześnie biznesmenem, osobowością telewizyjną i dopiero w następnej kolejności politykiem. Między innymi dlatego ma na swoim koncie występy w kilkunastu filmach oraz serialach.

Jednym z nich jest kultowa w wielu kręgach produkcja familijna „Kevin sam w domu”. W remake’u tego filmu, czyli „Kevinie samym w Nowym Jorku”, Trump wziął udział w bardzo krótkiej scenie, w której pokazuje głównemu bohaterowi drogę do hotelowego lobby.

Tak krótki epizod zapewne nie wzbudziłby niczyich kontrowersji, gdyby nie zaciekłość z jaką Trump zwalczany jest przez środowiska lewicowo-liberalne. Nienawiść do jego osoby spowodowała, że kanadyjski nadawca publiczny CBC ocenzurował wspomniany film, dlatego widzowie podczas tegorocznej emisji nie zobaczyli sceny z udziałem amerykańskiego prezydenta. Stacja tłumaczy, że ten krok nie był motywowany politycznie, lecz był związany z koniecznością skrócenia filmu na rzecz materiałów reklamowych.

Zaledwie kilka dni wcześniej w anglojęzycznej wersji Wikipedii edytowane zostało hasło dotyczące filmu. Dodano do niego adnotację, że występujący w tej produkcji Trump… został objęty procedurą impeachmentu. Czytelnicy Wikipedii mogli więc przeczytać, że „18 grudnia 2019 r. Donald Trump został pierwszym aktorem, który pojawił na planie „Kevina samego w Nowym Jorku” i którego postawiono w stan oskarżenia w procesie impeachmentu”.

"Teraz ten film nie będzie już taki sam" – stwierdził w odpowiedzi prezydent USA. Jego syn Donald Trump Junior nazwał z kolei decyzję stacji "żałosną".

Em. Generał Paul Vallely potwierdza istnienie „Q” w wywiadzie

Data: 29.11.2019 15:25

Autor: HowardLovecraft

patriotssoapbox.com

Generał Paul E. Vallely (generał dywizji, USA, Em.) 14 października 2019 r. udzielił wywiadu dla internetowego radia AmeriCanuck w Kanadzie, W szeroko zakrojonym wywiadzie Vallely odpowiadał na pytania dot. Q-Anon, Antifa, Deep State, politykę i największe zagrożenia, przed którymi stoi USA.

Gen. Vallely został zapytany przez słuchacza na czacie radia: „Kim jest osoba lub grupa osób identyfikująca się jako Q?”

Gen. Vallely odpowiedział na następujące pytanie: „Q-Anon to informacja pochodząca z grupy o nazwie„ Armia Północnej Wirginii ”. Jest to grupa specjalistów wywiadu wojskowego składająca się z ponad 800 osób, które doradzają prezydentowi. Prezydent nie ma już większego zaufania do CIA lub DIA (Defense Intelligence Agency). Prezydent polega za tym na prawdziwych operatorach, którzy są w większości odpowiedzialni za przeprowadzanie operacji specjalnych. Tak właśnie „Q” zbiera niektóre z swoich informacji.”

https://www.youtube.com/watch?v=KVeDKuHPDK8

#qanon #q #wwg1wga #teoriespiskowe #usa #donaldtrump #swiat

Amerykanie zostawiają Kurdów na pastwę Turków

Data: 08.10.2019 11:43

Autor: ziemianin

reuters.com

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #usa #donaldtrump #kurdowie #Syria #turcja #wojnawSyrii

Stany Zjednoczone oficjalnie poinformowały o formalnej zgodzie na przeprowadzenie przez tureckie wojsko operacji wojskowej, w swoich założeniach wymierzonej w jednostki kurdyjskie znajdujące na wschód od Eufratu w północnej Syrii. Jednocześnie od kilku dni pojawiają się informacje o represjach wobec mieszkańców tamtych terenów, siłą wcielanych do kurdyjskich bojówek Syryjskich Sił Demokratycznych.

Amerykanie zostawiają Kurdów na pastwę Turków

W niedzielę rozmowę telefoniczną odbyli amerykański prezydent Donald Trump i jego turecki odpowiednik Recep Tayyip Erdoğan, zaś jej głównym tematem była sytuacja na terenach Syryjskiej Republiki Arabskiej znajdujących się na wschód od rzeki Eufrat, obecnie zajmowanych przez sprzymierzone z Amerykanami jednostki kurdyjskie. Obaj politycy przedyskutowali kwestię strefy bezpieczeństwa, którą Turcy chcieliby utworzyć na 30 km w głąb terenów tworzących obecnie samozwańczą Demokratyczną Federację Północnej Syrii.

Biały Dom w specjalnym oświadczeniu wydanym po tych negocjacjach poinformował, że amerykańscy żołnierze nie będą już znajdować się w pobliżu planowanej tureckiej ofensywy, stąd nie będą oni w żaden sposób zaangażowani w wydarzenia będące następstwem ich wycofania. Jednocześnie Turcja miała zobowiązać się do przejęcia kontroli nad terrorystami z Państwa Islamskiego, internowanymi w obozach znajdujących się w północnej części Syrii, dzięki czemu kosztów ich przetrzymywania nie będą dalej ponosić amerykańscy podatnicy.

Tym samym Amerykanie dali zielone światło do wymierzonej w Kurdów ofensywy, którą w sobotę zapowiedział Erdoğan. Oficjalnie jej celem ma być stworzenie liczącej 30 km strefy zdemilitaryzowanej na wschód od Eufratu, aby w ten sposób stworzyć przestrzeń dla osiedlenia się w tym miejscu syryjskich uchodźców przebywających od kilku lat w Turcji. Tak naprawdę tureckie władze chcą jednak rozprawić się z jednostkami kurdyjskimi, uważanymi przez nie za zagrożenie terrorystyczne.

Na początku ubiegłego roku Turcja przeprowadziła wojskową ofensywę odbywającą się pod hasłem „Drzewko Oliwne”, której efektem było wyparcie kurdyjskich bojowników z prowincji Afrin znajdującej się w północno-zachodniej części Syrii. Także wówczas sprzymierzone z Kurdami amerykańskie siły nie zaangażowały się w obronę swoich sojuszników, chociaż ci brali udział w operacjach wymierzonych w samozwańczy kalifat Państwa Islamskiego.

Jednocześnie zapowiadana turecka ofensywa spotkała się z krytyką ze strony Iranu, wzywającego tamtejsze do poszanowania jedności i suwerenności terytorialnej Syrii. Stanowisko Irańczyków w kwestii kurdyjskiej ma być pod tym względem niezmienne, stąd opowiadają się oni za przejęciem terenów przygranicznych przez Syryjską Armię Arabską.

Tymczasem od kilku dni w mediach pojawiają się doniesienia na temat kurdyjskiej mobilizacji w północnej Syrii, przeradzającej się głównie w prześladowanie tamtejszych mieszkańców nie popierających Syryjskich Sił Demokratycznych (SDF). Mężczyźni mieszkający na terenach kontrolowanych przez Kurdów mają być więc siłą wcielani do jednostek SDF (także poprzez porwania), a ponadto rekwirowane mają być motocykle należące do cywilów.

Kurdyjska agencja informacyjna ANHA poinformowała już oficjalnie o wycofywaniu się „amerykańskich koalicjantów” z terenów mających stać się turecką strefą zdemilitaryzowaną, zamieszczając dodatkowo nagrania wideo prezentujące wyjeżdżający z terenów przygranicznych konwój wojskowy USA.

Na podstawie: reuters

Trump zapowiada wycofanie się z Syrii

Data: 08.10.2019 11:30

Autor: ziemianin

twitter.com

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #polityka #usa #syria #wojna #donaldtrump #kurdowie

Porozumienie pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Turcją w sprawie tureckiej ofensywy w północnej Syrii skomentował amerykański prezydent Donald Trump. W jego opinii amerykańscy żołnierze przebywają na Bliskim Wschodzie już zbyt długo i uczestniczą w „absurdalnych wojnach bez końca”, natomiast sami Kurdowie nie powinni narzekać na dotychczasowe wsparcie ze strony jego kraju.

Trump zapowiada wycofanie się z Syrii

Trump za pośrednictwem Twittera ustosunkował się do informacji, które jego służby prasowe przekazały mediom po odbytej przez niego rozmowie z tureckim prezydentem Recepem Tayyipem Erdoğanem. Z wpisów zamieszczonych przez gospodarza Białego Domu wynika, że rozpoczął on ogólny proces wycofywania amerykańskich sił z regionu Bliskiego Wschodu, ponieważ zamierzają oni brać udział tylko w operacjach mogących przynieść zwycięstwo i określone korzyści.

Według Trumpa wojska USA miały przebywać w Syrii jedynie przez 30 dni, ale pozostały tam przez kilka następnych lat przez co „coraz głębiej wikłały się w walkę bez celu”. W tym czasie udało się pokonać samozwańcze Państwo Islamskie i schwytać tysiące jego żołnierzy pochodzących głównie z Europy, lecz europejscy partnerzy Stanów Zjednoczonych chcieli właśnie na nie zrzucić ciężar poradzenia sobie z tym problemem. Amerykańska głowa państwa oskarżyła z tego powodu Europę o traktowanie USA jak „frajera”.

Jednocześnie według gospodarza Białego Domu „Kurdowie walczyli z nami, ale otrzymywali za to ogromne pieniądze i sprzęt”, zaś ich wojna z Turkami trwa już od dziesięcioleci i była przez ostatnie trzy lata wstrzymywana właśnie przez Amerykę. Zdaniem Trumpa w tym momencie nadszedł jednak czas, aby amerykańscy żołnierze wrócili do swojej ojczyzny, czyli nie uczestniczyli w dalszych „absurdalnych wojnach bez końca” mających „charakter plemienny”. Teraz sprawę bojowników ISIS powinny więc załatwić między sobą Turcja, Europa, Syria, Iran, Irak, Rosja i Kurdowie.

Na podstawie: twitter, foxnews.com

Air Force One. Latająca twierdza prezydenta USA

Data: 30.08.2019 10:48

Autor: ziemianin

whitehouse.gov

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #ciekawostki #usa #airforceone #DonaldTrump

Air Force One. Latająca twierdza prezydenta USA

Air Force to kryptonim samolotu sił powietrznych, na pokładzie którego znajduje się prezydent USA. Donald Trump ma do swojej dyspozycji dwa specjalnie zaadaptowane Boeingi 747, nazywane jumbo jetami. Air Force One miał przylecieć do Polski na 80. rocznicę wybuchu II wojny światowej.

Gdyby pojawił się w polskiej przestrzeni powietrznej, byłby jednym z najważniejszych samolotów na niebie. – Wyższy priorytet będzie miał wyłącznie samolot w sytuacji zagrożenia lub ten z chorym pasażerem na pokładzie – tłumaczył w środę Janusz Janiszewski, prezes Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej.

Air Force One to kryptonim samolotu z prezydentem USA na pokładzie

Samolot, którym podróżuje wiceprezydent Mike Pence otrzymuje kryptonim Air Force Two

Biały Dom zamówił nowe samoloty do dyspozycji głowy państwa

Biały Dom dysponuje dwoma identycznymi Boeingami 747 specjalnie zaadaptowanymi na potrzeby prezydenta USA. Kryptonim Air Force One otrzymuje ten samolot, na pokładzie którego znajduje się głowa państwa. Gdy leci nim wiceprezydent, maszyna staje się Air Force Two.

Prezydencki samolot służy nie tylko do podróży, to także latający schron. Air Force One ma pancerne okna, opancerzoną powłokę, systemy służące do zmylenia radarów wroga, wyrzutnie flar do przechwytywania pocisków.

Prezydent ma w nim swój gabinet. Jest tu też miejsce dla jego rodziny, współpracowników, dziennikarzy i licznej załogi.

W razie zagrożenia na ziemi, samolot może w powietrzu pokonać dystans 13 tys. km, czyli prawie jedną trzecią obwodu Ziemi. Nie musi też lądować – można go tankować w locie. Za oba prezydenckie samoloty Biały Dom zapłacił około 650 mln dolarów. Mają już ponad ćwierć wieku, dlatego trwają prace nad nowym samolotem przeznaczonym dla jednego z najważniejszych przywódców na świecie.

Donald Trump przeszedł na Judaizm?

Data: 30.07.2019 08:52

Autor: ziemianin

youtube.com

#DonaldTrump #codziennaprasowka #wiadomosci #polityka #usa #izrael #zydzi #jude

Donald Trump przeszedł na Judaizm?

Prezydent Donald Trump przeszedł na judaizm 2 lata temu i wstąpił do synagogi Habad Lubavitch w Nowym Jorku.

Podobno na ten krok naciskała go córka Ivanka i jej mąż, żyd Jared Kushner.

Stało się to na początku 2017 roku.

Oficjalnie prezydent USA nie wypowiedział się na ten temat. Mówi o tym poniższe wideo i częściowo napisał o tym żydowski portal w artykule pod tytułem: "Donald Trump pierwszy żydowski prezydent Stanów Zjednoczonych":

https://blogs.timesofisrael.com/trump-the-first-jewish-president-of-the-united-states/

Jednak nieważne czy Donald Trump jest żydem, czy nie.

Ważne jest, co robi i co mówi.

A mówi dużo… na przykład o rozpoczęciu wojny z Iranem ku chwale żydowskiego Izraela.

Zrobił bardzo dużo dla żydów. Podpisał ustawę JUST – 447, która spowoduje bankructwo państwa polskiego.

Wiele osób ulega propagandzie i uważa, że Donald Trump walczy z tzw. systemem i dlatego usuną go ze stanowiska. Jednak nie ma ku temu żadnych podstaw. Jeszcze nic nie zrobił konkretnego dla narodu amerykańskiego.

Nie sprzeciwił się żydom bankierskim, którzy zarządzają USA. To jest pierwszy i podstawowy przeciwnik narodu amerykańskiego.

Nie znam żadnego działania, za które można pochwalić prezydenta USA.

Często ładnie mówi, jednak na tym się kończy.

Trump zmienił zdanie. Amerykańskie firmy znów mogą handlować z Huawei

Data: 01.07.2019 09:49

Autor: ziemianin

ithardware.pl

#codziennaprasowka #huawei #chiny #usa #sankcje #google #qualcomm #intel #android #smartfon #technologia #donaldtrump

Trump zmienił zdanie. Amerykańskie firmy znów mogą handlować z Huawei

Donald Trump zezwolił amerykańskim firmom na dalszą wymianę handlową z Huawei.

Po spotkaniu Donalda Trumpa z chińskim przywódcą Xi Jinpingiem zorganizowanym w ramach szczytu G20, prezydent USA postanowił zaskoczyć większość obserwatorów i potwierdzić zniesienie zakazu wymiany handlowej amerykańskich firm z Huawei. „Wyraziłem zgodę na to, aby nasze przedsiębiorstwa w dalszym ciągu sprzedawały swoje produkty Huawei” – stwierdził Trump. Przy okazji dodał, że Amerykanie nie byli do końca zadowoleni z wprowadzonego ograniczenia. Co ważne efektem wspomnianej rozmowy obu przywódców jest nie tylko zniesienie nałożonego bana, lecz także brak nowych ceł. Koncernami, które musiały wstrzymać współpracę z Huawei były m.in. Qualcomm, Intel, Google czy Facebook