Pajączek – najstarszy polski edytor stron WWW. Legenda po przejściach

Data: 08.07.2020 19:31

Autor: dobrochoczy

dobreprogramy.pl

Fakty są takie, że wielu polskich projektantów stron „wychowało” się na tym edytorze. Działo się to, zanim pojawiły się różne serwisy i narzędzia umożliwiające stworzenie strony internetowej bez konieczności kodowania oraz znajomości HTML-u i CSS. Sukces Pajączka tkwił w wygodzie obsługi, ponieważ stronę tworzyło się na nim za pomocą łatwych w obsłudze tabelek. Na swój czas był on też jednym z najbardziej nowatorskich edytorów dla programistów w naszym kraju. #polska #www #programowanie #serwery #ciekawostki #gimbynieznajo

#Afryka Setki słoni nie żyją. Nikt nie wie, co się dzieje

Data: 08.07.2020 09:47

Autor: ziemianin

livescience.com

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #afryka #Botswana #slon #zgon #smierc #tajemnica #ciekawostki #przyroda #natura

Od maja w Botswanie padło ponad 350 słoni. Niektórzy naukowcy już mówią o katastrofie. Tymczasem nikt nie potrafi wyjaśnić, dlaczego zwierzęta umierają. O masowym umieraniu słoni jako pierwsi poinformowali naukowcy z organizacji Elephants Without Borders, którzy patrolując z samolotu bagnistą deltę Okawango naliczyli 169 ciał. Podczas kolejnego przelotu, w czerwcu, stwierdzono śmierć już 356 zwierząt. Dotychczas Ministerstwo Środowiska, Ochrony Zasobów Naturalnych i Turystyki Botswany oficjalnie potwierdziło 275 zgonów.

#Afryka Setki słoni nie żyją. Nikt nie wie, co się dzieje

Przyczyna śmierci wciąż pozostaje tajemnicą. Zwierzęta mają ciosy, zatem nie padły ofiarą kłusowników. Przyczyną masowego umierania może być trucizna lub patogen. Dotychczas wykluczono wąglika, gdyż testy nie wykazały obecności bakterii w zwłokach.

Bakteria wąglika Bacillus anthracis występuje naturalnie w glebie. Jej spory mogą pozostawać w niej nieaktywne przez dekady. Mogą być one wchłonięte przez zwierzęta podczas jedzenia trawy lub picia wody.

To nie pierwsze przypadki masowych zgonów w regionie. Jesienią ubiegłego roku w Parku Narodowym Chobe w ciągu zaledwie 2 miesięcy padło ponad 100 słoni. Większość z nich zginęła z powodu suszy. W ciałach niektórych stwierdzono obecność wąglika.

Obecnie wiemy, że około 70% padłych słoni znajduje się pobliżu źródeł wody. Być może więc woda ma coś wspólnego z ich śmiercią. Ponadto świadkowie mówią, że niektóre ze zwierząt przed zgonem chodziły w kółko. To zaś sugerowałoby jakiś problem neurologiczny.

Jeśli przyjrzymy się zwłokom, zauważymy, że niektóre z nich upadły prosto na pysk, co wskazuje, że zmarły nagle. Inne z kolei umierały powoli, jak te, który chodziły w kółko. Trudno więc stwierdzić, co to za toksyna, mówi Niall McCann z organizacji National Park Rescue.

Przyczyną mógłby być cyjanek, którym kłusownicy często trują słonie. Jednak w takich przypadkach ciała słoni są zgromadzone na jednym obszarze, gdzie wyłożono truciznę, ponadto obserwuje się padanie zwierząt żerujących na martwych słoniach. Tutaj zjawisko takie nie zachodzi.

Chris Thouless, dyrektor kenijskiej organizacji Save the Elephants uważa, że śmierć zwierząt nastąpiła z przyczyn naturalnych. Sugeruje wirusowe zapalenie mózgu i mięśnia sercowego. To choroba przenoszona przez gryzonie. Powoduje ona problemy neurologiczne. W połowie lat 90. zabiła ona 60 słoni w Parku Narodowym Krugera z Kenii. Thouless dodaje, że niedawno w Botswanie zakończyła się susza, która mogła osłabić słonie i uczynić je bardziej podatnymi na choroby.

W Botswanie żyje około 130 000 słoni. To więcej, niż w jakimkolwiek innym kraju w Afryce. Delta Okawango jest domem dla 15 000 zwierząt. Utrata setek słoni – a liczba zgonów może wzrosnąć jeśli przyczyna śmierci zwierząt nie zostanie odkryta – może zaszkodzić gospodarce Botswany, która z ekoturystyki czerpie nawet 12% dochodów do budżetu.

Słonie to aktywa tego kraju. To diamenty wędrujące po delcie Okawango. Mamy tu do czynienia z katastrofą, bo widzimy kraj, który nie jest w stanie ochronić swoich najbardziej cennych zasobów, stwierdza McCann. Z opinią tą nie zgadza się Thouless, który zauważa, że dotychczas padł niewielki odsetek słoni z delty Okawango.

Nie można wykluczyć, że liczba padłych słoni jest znacznie większa. Ostatniego przelotu nad obszarem dokonano w połowie czerwca. Naukowcy widzieli również i słonie, które padły w ostatnich dniach. Wiadomo więc, że zwierzęta zaczęły na dużą skalę umierać w maju i zjawisko to miało też miejsce w czerwcu. Kolejny patrol pozwoli stwierdzić, czy słonie nadal padają.

Niektórzy oskarżają rząd Botswany o zbyt powolną reakcję. Urzędnicy zapewniają jednak, że podchodzą do problemu bardzo poważnie. Obecnie próbki gleby, wody oraz szczątki zwierząt są badane przez Narodowe Laboratorium Weterynaryjne.

Dzika róża. Zobacz, ile ma witaminy C

Data: 07.07.2020 03:26

Autor: ziemianin

permaculture.co.uk

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #ciekawostki #zdrowie #dzikaroza #rosliny #witaminac

Rosa obejmuje ponad 100 różnych gatunków, uprawianych w wielu klimatach i pochodzących z różnych części świata.

Dzika róża jest krzewem, który rośnie zarówno w Europie, jak i Afryce oraz Azji Zachodniej. Z kolczystych łodyg wyrastają 6-7 cm owalne liście, o postrzępionych brzegach. Wszystkie gatunki róż miewają również przylistki, osiągające wielkość 3-5 mm. Kwiaty są zwykle jasnoróżowe, ale bywają też białe lub czerwono-fioletowe.

W Polsce dzika różna jest gatunkiem pospolitym, spotkamy ją w lasach, parkach, na przydrożach czy miedzach. Lubi się również wspinać po murach i płotach.

Dzika róża. Zobacz, ile ma witaminy C

Co znajdziemy w dzikiej róży?

Dzika róża to prawdziwa skarbnica składników odżywczych, które mają dobry wpływ na nasze zdrowie.

Witamina C

To niezwykle ważna dla naszego zdrowia witamina. Bez niej niemożliwe jest tworzenie się kolagenu, który jest najważniejszym białkiem w tkance łącznej. Wzmacnia odporność, opóźnia starzenie, pomaga uchronić się przed wieloma chorobami, w tym nowotworami. Wykazano również, że kwasy organiczne i flawanole które obecne są w dzikiej róży, zapobiegają utlenianiu się witaminy C.

Stosunkowo do wagi, owoce dzikiej róży zawierają nawet 20-60 razy więcej witaminy C, niż np. pomarańcze. W czasie II wojny światowej, dzika róża stanowiła w Wielkiej Brytanii zastępcze źródło tego składnika, z uwagi na brak owoców cytrusowych.

Karotenoidy

W róży znajdziemy między innymi: beta-karoten, likopen, rubiksantynę, luteinę oraz zeaksantynę. Karetonoidy mogą pochwalić się imponującą listą benefitów, związanych przede wszystkich z działaniem przeciwutleniającym.

W dzikiej róży szczególnie dużo jest likopenu. Wspiera on zdrowie układu sercowo-naczyniowego, zapobiega takim chorobom oczu jak zaćma, wspiera łagodzenie objawów astmy, leczenie zakażenia wirusem brodawczaka ludzkiego (HPV) oraz nowotworów.

Triterpeny

To fitoskładniki, do których należą między innymi sterole. Są niezbędne do tworzenia i zachowania błon komórkowych. W dzikiej różny najwięcej jest beta-sitosterolu. Przypisuje mu się właściwości hamujące wchłanianie cholesterolu z diety.

Wielonienasycone kwasy tłuszczowe

W nasionach dzikiej róży znajduje się kwas linolowy (LA) oraz alfa-linolenowy (ALA). Mają one dobroczynny wpływ na zdrowie układu sercowo-naczyniowego, obniżając poziom cholesterolu oraz trójglicerydów we krwi, rozszerzając naczynia krwionośne, hamując zakrzepicę oraz łagodząc stan zapalny. Badania wykazują również, że mogą blokować aktywność enzymów, biorących udział w wytwarzaniu prostaglandyn (związków prozapalnych).

Warto również zwrócić uwagę, na zawarte w dzikiej róży: błonnik, tokoferole, garbniki, pektyny, olejki eteryczne i galaktolipid, mający silne, przeciwzapalne właściwości.

Wartości odżywcze

Co jeszcze znajdziemy w dzikiej róży?

Szacuje się, że 100 g zawiera:

162 kalorie,

38,22 g węglowodanów,

1,6 g białka,

0,3 g tłuszczu,

424 mg witaminy C (473% zalecanego dziennego spożycia),

4345 IU witaminy A (87% zds),

24 g błonnika (80,3% zds),

1 mg manganu (43,5% zds),

5,84 mg witaminy E (38,9% zds),

26 µg witaminy K (21,6% zds),

69,3 mg magnezu (16.5% zds),

169 mg wapnia (13% zds),

0,12 mg witaminy B2 (9,2% zds),

429 mg potasu (9,1% zds),

1,3 mg witaminy B3 (8,1% zds),

1,1 mg żelaza (6,1% zds),

60,6 mg fosforu (4,8% zds),

0,08 mg witaminy B6 (4,7% zds),

0,02 mg witaminy B1 (1,7% zds),

3,2 µg kwasu foliowego (0,8% zds).

Właściwości prozdrowotne

Przeprowadzone badania kliniczne, koncentrowały się na działaniu preparatów ze sproszkowanych owoców dzikiej róży. Dały one warte uwagi wyniki.

Łagodzi objawy zapalenia stawów

Zapalenie stawów, czyli uszkodzenie zarówno ich jak i chrząstek, wpływa niekorzystnie też na płuca, oczy, skórę, serce, krew oraz nerwy. Zarówno w przypadku reumatoidalnego zapalenia stawów, jak i choroby zwyrodnieniowej stawów, terapia ma zwykle na celu niwelowanie bólu oraz sztywności, a także stanu zapalnego.

Jak wykazały badania, sproszkowane owoce pochodzącej z Danii dzikiej róży, odznaczały się wyraźnym potencjałem przeciwzapalnym, w stosunku do placebo. Uczestnicy zgłaszali zmniejszenie sztywności, bólu i dyskomfortu, w czasie wykonywania codziennych czynności.

Okazuje się również, że codzienne suplementowanie sproszkowanych owoców dzikiej róży, może pomóc zmniejszyć ilość koniecznych do przyjmowania leków (np. opioidów, paracetamolu, niesteroidowych leków przeciwzapalnych itd.). Ponadto, 6-miesięczna suplementacja wiązała się z poprawą wyników w obrębie sprawności, w kwestionariuszu oceny zdrowia pacjentów z RZS. Pogłębieniu uległa również zdolności do zginania kolan, w porównaniu z grupą placebo.

Wspomaga walkę z zaburzeniami metabolicznymi

Jak wykazały badania, u osób przyjmujących suszone, sproszkowane owoce róży, znacznemu obniżeniu uległ poziom cholesterolu całkowitego oraz „złego” cholesterolu LDL, a także skurczowego ciśnienia krwi (w porównaniu do grupy placebo). Zmniejszeniu uległy też wskaźniki zagrożenia, dla rozwoju chorób sercowo-naczyniowych u osób otyłych.

Obniżyło się też stężenie glukozy we krwi na czczo. Poprawił się stosunek cholesterolu całkowitego i „dobrego” cholesterolu HDL, u pacjentów chorujących na cukrzycę typu 2. Badania in vitro ujawniły ponadto, że ekstrakt z dzikiej róży znacznie zwiększał podział mysich komórek trzustki, bez efektu cytotoksyczności. To ważne, wykazano bowiem, że regeneracja tych komórek ma istotną rolę w leczeniu cukrzycy. Być może właśnie ten proces odpowiedzialny jest za to, w jaki sposób ekstrakt z dzikiej róży pomaga kontrolować tę objawy tej choroby.

Pomaga dbać o piękną skórę

Dzika róża zawiera witaminę C, karotenoidu, wielonienasycone kwasy tłuszczowe oraz inne składniki, które wykazują przeciwstarzeniowe działanie. Wykazano, że suplementowanie dzikiej róży wiązało się ze zmianami głębokości linii kurzych łapek, poprawą nawilżenia oraz elastyczności skóry. Uzyskane wyniki były podobne do tych, które obserwowano w grupie stosującej astaksantynę. To karotenoid, który swoją popularność zyskał między innymi jako skuteczny związek do walki z oznakami starzenia.

Poza tym, dzika róża (w różnej formie), ma wiele innych zastosowań:

korzeń stosowany wewnętrznie: hemoroidy, dysuria (bolesne oddawania moczu i częste parcie na mocz), kaszel, reumatyzm;

liście stosowane wewnętrznie: przeziębienie, grypa, kaszel, egzema, swędzenie;

gałązki stosowane wewnętrznie: kamienie nerkowe;

gałązki stosowane zewnętrznie: egzema;

łupiny owoców stosowane wewnętrznie: przeziębienie, kaszel, grypa, zapalenie oskrzeli, astma, zapalenie nerek, choroby pęcherzyka żółciowego, oparzenia, deficyty witaminy C, zaburzenia dolnych dróg moczowych, kolka, zapalenie stawów, stany reumatyczne, biegunka, nieżyt jelit;

nasiona stosowane wewnętrznie: stany zapalne kości i stawów, dna moczanowa, rwa kulszowa, przeziębienie, gorączka, deficyt witaminy C, jako środek wspierający zdrowie nerek oraz dolnych dróg moczowych i oczyszczanie krwi;

całe owoce stosowane zewnętrznie: hemoroidy, biegunka, reumatyzm, zaburzenia pracy serca, hipoglikemia, infekcje.

Warto wspomnieć o działaniu moczopędnym i lekko przeczyszczającym dzikiej róży. Pomaga w pozbyciu się infekcji dróg moczowych, a dzięki obecności żelaza, stanowi doskonały suplement dla kobiet w czasie miesiączki. Olej z nasion róży pomaga zmniejszyć blizny i rozstępy, również te będące konsekwencją ciąży i porodu. Pomaga bowiem tkankom w regeneracji.

Słowo na koniec

Nie należy samodzielnie zbierać dzikiej róży, w ogólnodostępnych miejscach. Często krzewy traktowane są pestycydami, które mogą zrobić nam krzywdę. Podobnie sprawa mieć się może z krzewami kupowanymi w szkółkach czy kwiaciarniach. Należy wybierać róże, które przeznaczone są do celów kulinarnych lub terapeutycznych.

Stosowanie dzikiej róży warto skonsultować ze specjalistą, by zmaksymalizować korzyści, jakie płyną z jej stosowania.

Takimi rowerami będziemy jeździć w przyszłości - Bosch podzielił się swoją wizją

Data: 06.07.2020 20:28

Autor: ziemianin

benchmark.pl

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #Bosch #TechRadar #UrbanBike #aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #Ciekawostki #Gadzety #Pojazdy #rowery

Elektryczny rower przyszłości według inżynierów firmy Bosch powinien wyglądać właśnie tak. To nie jest model przeznaczony do produkcji, lecz koncepcja, ale składające się na nią rozwiązania rzeczywiście mają w którymś momencie trafić do nas, użytkowników.

Takimi rowerami będziemy jeździć w przyszłości – Bosch podzielił się swoją wizją

Bosch eBike Design Vision – elektryczny rower przyszłości (która nadeszła)

Bosch eBike Design Vision – pod taką nieskomplikowaną nazwą występuje koncepcyjny rower elektryczny producenta z Gerlingen. Ten nazywa go wręcz „miejskim krążownikiem przyszłości” i ma powody, by to robić. Ta maszyna ma się równie dobrze sprawdzać podczas codziennej jazdy po ścieżkach rowerowych i ulicach, co w trakcie weekendowych wypadów „w teren”.

Jego rama z włókna węglowego – nie da się ukryć – prezentuje się naprawdę ciekawie i warto też zwrócić uwagę na schowane wewnątrz przewody oraz zakamuflowane dźwignie hamulców. Istotniejsze są jednak naturalnie możliwości tego jednośladu, a jeśli chodzi o funkcjonalność, to jego centralnym elementem jest zintegrowany z kierownicą autorski komputer pokładowy Nyon, dający dostęp do najważniejszych informacji, statystyk i nawigacji, ale też ustawień. I to właśnie jest jeden z tych elementów, które trafią do produkcyjnych modeli (i to jeszcze przed końcem tego roku).

Rozwiązaniem, które w rowerach Boscha można znaleźć już teraz, jest natomiast eBike ABS. Podobnie jak w przypadku samochodów, działanie tej wyjątkowej technologii polega na stabilizowaniu pojazdu w momencie gwałtownego hamowania. Krótko mówiąc: gdy czujniki wykryją blokowanie przedniego koła, system zapobiega unoszeniu się tyłu roweru. Są też (zawsze aktywne) LED-y.

Wszystko to z okazji 10. rocznicy Bosch eBike Systems

Koncepcja Bosch eBike Design Vision ujrzała światło dzienne z okazji 10. rocznicy wypuszczenia przez niemieckiego producenta na rynek pierwszego układu napędowego dla rowerów elektrycznych. W przypadku tej futurystycznej wizji silnik (tak jak inne podzespoły) jest schowany w ramie (z otworami zapewniającymi odpowiednią wentylację). To samo tyczy się akumulatora, który jednak może być wyjęty na czas ładowania.

Data: 04.07.2020 21:31

Autor: xeerxees

#ciekawostki #lgbtrtvagd #bekazdemokracji

Przypominam że homoseksualizm to była jednostka chorobowa / zaburzenie psychiczne wg. WHO aż do 17 maja 1990 roku. Pewnie zapytacie jakie badania nowe odkryto w tej kwestii? Może jakieś spektakularne badania DNA, genetyczne etc. No więc nie po prostu to przegłosowali sobie doktorzy kto jest za a kto przeciw. I tak wszyscy doktorzy którzy byli przeciw wykreśleniu od 17 maja musieli zmienić swoje zdanie pod dyktatem większości.

Data: 04.07.2020 12:18

Autor: Ijon_Tichy

Ależ tutaj dziś panuje klęska nieurodzaju! Od 9 godzin zero wpisów na mikro. Dlatego poczynię na szybko wpis. Uważam, że dla każdego człowieka może to być ciekawostką, czy to dla wierzącego, czy dla ateisty, białego, czarnego, cygana, geja i heteroseksualisty, dla lewaka i prawaka :)

Wystarczy potraktować to jako ciekawostkę, bez ideologicznych uprzedzeń. Będzie to interpretacja proroctwa.

~~~~~~~~~~~~~~~~POWRÓT KRÓLA~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

– Kolos na glinianych nogach – "ktoś lub coś, co tylko z pozoru jest wielkie i potężne, ale w rzeczywistości jest słabe i bliskie rozpadu lub klęski". Powiedzenie zaczerpnięte jest z księgi Daniela, a dokładnie z proroczego snu króla babilońskiego – Nabuchodonozora. Proroctwo powstało prawie 600 lat przed narodzinami Jezusa Chrystusa.

W proroczym śnie król widział kolosa zbudowanego z różnych materiałów: głowa ze złota, srebrna pierś i ramiona, brzuch i lędźwie z brązu, nogi z żelaza oraz stopy z żelaza pomieszanego z gliną.

Poszczególne partie kolosa reprezentują kolejno następujące po sobie mocarstwa światowe. Ostatnim z nich ma być mocarstwo reprezentowane przez stopy zbudowane z żelaza zmieszanego z gliną. Czyli z czegoś mającego cechy mocy i siły (żelazo) ale połączonego z czymś co nie tworzy żadnej spójnej całości i musi się rozpaść (glina). Żelazo z gliną nigdy nie stworzy trwałej całości.

Według proroctwa w pewnym momencie dziejów w ostatnie imperium, czyli stopy z żelaza i gliny, uderzy skała oderwana z góry Syjon – jest to symboliczna reprezentacja Chrystusa. Zatem w czasie trwania imperium "żelaza zmieszanego z gliną" Chrystus ma powrócić na Ziemię i zlikwidować ostatni krwiożerczy totalitaryzm w dziejach upadłej ludzkości.

Proroctwo bywało interpretowane różnie, ale nic nigdy nie pasowało do rysopisu i nie miało tak wyraźnego powiązania treściowego z innymi proroctwami Biblii, jak współczesność – czyli dziś budowana ideologia multikulturowego, globalistycznego, totalitarnego supermocarstwa na całej kuli ziemskiej. Nigdy wcześniej w dziejach ludzkości nie istniały warunki totalitaryzmu nad całym globem, który opleciony siecią kontroli finansowej (banki), instytucji międzynarodowych (ONZ, WHO, NATO itd.), sieci propagandowej (media w "każdym domu") oraz technologii oplatającej kontrolą i inwigilacją każdy zakamarek globu (sieć satelitów, GPS, telefonia, internet bezprzewodowy itd.).

Świat na siłę jest spajany w multikulturową całość, ale dzieje się to poprzez wojny, niszczenie gospodarcze, propagandę, wyniszczenie ideologiczne, celowe prowokowanie mieszania etnicznego i kulturowego ludności (wojny idei i konflikty cywilizacji) pranie mózgów szerokich mas ludzkich, wpajanie ludziom sowieckiej mentalności, przymus, ideologie, inżynierię społeczną, przejmowanie kontroli nad obywatelami, ograniczanie praw, budowanie sieci kontroli totalnej i inwigilacji na skalę absolutną.

To po prostu jest budowanie spójności na siłę – tylko totalitarną inwigilacją i kontrolą da radę utrzymać w ryzach coś tak różnorodnego i wręcz wewnętrznie się wykluczającego w wielu miejscach. Dlatego całkiem sensowne jest zinterpretowanie współczesności jako powstające mocarstwo reprezentowane jako pomieszanie gliny z żelazem.

Ludzie niewierzący mogą potraktować te informacje jako pewną ciekawostkę o pewnej interpretacji proroctw wśród chrześcijan. Natomiast wierzący chrześcijanie, którzy znają proroctwo, mają prawo oczekiwać, iż wkraczamy w ostatni etap biblijnej opowieści o upadłej ludzkości. Pamiętajmy jednak, że to tylko interpretacja. Proroctwa nie informują nas ile ten etap ma trwać. Można jednak wyczytać o znakach, które będą wskazywać na "dojrzewanie" upadłego świata do czasu jego końca.

#chrzescijanstwo #ciekawostki #proroctwo #biblia #nwo #globalizm #wojnaidei #multikulti

Zagadkowy, lodowy gigant odkryty przez NASA. "Nie mamy pojęcia, jak mógł powstać"

Data: 04.07.2020 10:13

Autor: Graf_Spee

komputerswiat.pl

Astronomowie stanęli przed kolejną kosmiczną zagadką. Jest nią lodowy gigant odkryty przez sondę TESS o rozmiarach porównywalnych do naszego Neptuna. Planeta jest mocno tajemniczym ciałem niebieskim i wg jednej z teorii może to być najbardziej unikalny obiekt tego typu, jaki udało nam się odkryć.

#kosmos #egzoplanety #nauka #zainteresowania #ciekawostki

Hakerzy z Anonymous dołączają do ataku na TikTok

Data: 03.07.2020 10:23

Autor: Graf_Spee

gry-online.pl

Aplikacja TikTok jest szalenie popularna, zwłaszcza wśród dzieci i nastolatków. Można jednak pokusić się o stwierdzenie, że ostatnio ma pod górkę – została całkowicie wycofana z App Store i sklepu Google Play w Indiach, znaleziono w niej mnóstwo dziwnych luk bezpieczeństwa, jej twórcom zarzuca się cenzurę, a teraz wzięła ją na cel znana grupa hakerska Anonymous, która wznowiła działalność po dłuższej nieobecności (tuż po śmierci George’a Floyda).

#swiat #technologia #internet #rozrywka #bezpieczenstwo #ciekawostki

#BezPlanu Luksusy miasta po trzech miesiącach w dżungli

Data: 03.07.2020 01:48

Autor: ziemianin

youtube.com

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #BezPlanu #podroze #ciekawostki #filipiny #PortBarton #Palawan #wyspa #kwarantanna #wakacje

Po trzech miesiącach kwarantanny na Flipinach nadszedł czas, by załatwić sprawy wizowe związane z pobytem w tym kraju. 90 dni spędzonych w Port Barton na wyspie Palawan to po części praca nad vlogami z Afryki, a po części po prostu wakacje i korzystanie z uroków życia w nadmorskiej miejscowości na tyle, na ile pozwalała kwarantanna. Przede wszystkim jednak był to wspaniały czas, ktorego na pewno nie zapomnimy, o czym świadczyć moze fakt, ze nie do końca chce nam sie wyjeżdżac z Port Barton.

#BezPlanu Luksusy miasta po trzech miesiącach w dżungli

Brawurowa akcja lubuskiej policji – pirat drogowy ukarany!

Data: 02.07.2020 10:20

Autor: ziemianin

lubuska.policja.gov.pl

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #policja #Ciekawostki #Skandale #jazdabezuprawnien #lubuskapolicja #traktor #skandal

“…Mieszkaniec powiatu żarskiego poruszał się traktorem bez ważnych badań technicznych, jechał drogą krajową K-12, na której panuje duży ruch. Mężczyzna na wozie przewoził dwoje małych wnucząt i żonę. Funkcjonariusze zatrzymali mu dowód rejestracyjny i prawo jazdy, a do sądu skierują wniosek o ukaranie w związku z popełnionym wykroczeniem drogowym….”

Brawurowa akcja lubuskiej policji – pirat drogowy ukarany!

Na filmiku widzimy powolutku jadący traktor z przyczepą na którym siedzi dwoje dzieci z matką. Potrzeba naprawdę wielkiej wyobraźni, żeby dostrzec zagrożenie. Policja zamiast kierować się zdrowym rozsądkiem posłużyła się jakimś przepisem w naszym przeregulowanym życiu.

Postulujemy: policja do łapania bandytów a od zwykłym ludzi odchrzańcie się!

Data: 01.07.2020 12:39

Autor: aborygo

Koniec kopcącego Kuzniecowa! XD

W wywiadzie dla agencji prasowej Interfax udzielonym w zeszłym tygodniu prezes Zjednoczonej Korporacji Stoczniowej, Aleksiej Rachmanow powiedział, że rosyjski lotniskowiec w wyniku prowadzonego aktualnie remontu otrzyma całkowicie nowe kotły i nie będzie już widocznego z daleka czarnego dymu. Jak się okazuje stare kotły miały problem techniczny z regulacją przepływu paliwa, na co podczas budowy lotniskowca nie zwracano uwagi. Obecnie problem ma zostać definitywnie rozwiązany.

#ciekawostki #militaria #okrety #wojsko #rosja

"Polubienia tweetów prawie kosztowały mnie utratę pracy na uniwersytecie."

Data: 30.06.2020 20:51

Autor: Graf_Spee

unherd.com

"Fakt, że mogłem utracić pracę z powodu pojedynczej, anonimowej skargi o tweetach, które polubiłem, pokazuje jak histeryczne są obecnie społeczne nastroje." Polubiony był tweet "All lives matter", "Gender has a scientific basis" i sprzeciwiający się masowej imigracji z krajów 3 świata. (ang)

#afera #nauka #prawo #ciekawostki

SEKS . . to zdrowie. Dobroczynne właściwości.

Data: 29.06.2020 21:12

Autor: ziemianin

poradnikzdrowie.pl

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #Ciekawostki #Zdrowie #Sekstozdrowie #wlasciwoscizdrowotneseksu

Dobroczynne właściwości seksu.

SEKS . . to zdrowie. Dobroczynne właściwości.

Dobroczynne właściwości wynikające z uprawiania seksu zostały jednoznacznie potwierdzone przez wiele autorytetów naukowych – kardiologów, endokrynologów, neurologów, dermatologów i innych specjalistów.

Seks wzmacnia odporność.

Im częściej uprawiamy seks tym zwiększamy poziom przeciwciał – immunoglobuliny A (IgA) w organizmie. Dzięki temu unikniemy przeziębień i chorób wirusowych. Wzmocnimy nasz organizm przez infekcjami.

Seks na bezsenność

Podczas orgazmu wzmaga się wydzielanie prolaktyny, hormon ten wywołującego senność. W czasie seksu również produkowana jest oksytocyna, która redukuje stres, co ułatwia spokojne zaśnięcie. Wspomniana prolaktyna powoduje nawet do dwóch tygodni po orgazmie utrzymanie niskiego poziomu dopaminy odpowiedzialnej za podniecenie seksualne, pozwalając utrzymać przez ten czas stan umiarkowanego zaspokojenia seksualnego.

Seks sposobem na odchudzanie

Aktywność fizyczna jaką jest seks pomaga spalić kalorie. Podczas stosunku możemy spalić srednio od 70 do 100 kalorii, jednak im bardziej seks jest intensywny, tym tych kalorii spalimy więcej. Podczas pozycji “od tyłu” mężczyzna spala 64 kcal, a kobieta – 42 kcal. W pozycji “na jeźdźca” mężczyzna traci 40 kcal, a kobieta – 67 kcal. Dlatego warto eksperymentować i wykorzystać zarówno pozycje stojące, jak i siedzące, ponieważ wymagają większego wysiłku fizycznego. Podobnie gra wstępna np. w rytm muzyki np. striptiz, częste zmienianie pozycji i tempa. Jako że dotlenienie organizmu wspomaga spalanie tłuszczu, Seks na świeżym powietrzu to idealny pomysł na dotlenienie organizmu, które jest istotne przy utracie wagi.

Seks na stres

Osoby, które często uprawiają seks, lepiej radzą sobie z wystąpieniem publicznym i rozwiązywaniem trudnych zadań niż ci, którzy w czasie je poprzedzającym seksu nie uprawiali. Seks obniża ciśnienie krwi i poprawia samopoczucie.

Seks na problemy kardiologiczne 

Profesor Shah Ebrahim z Uniwersytetu w Bristolu w Anglii z zespołem ujawnił, że nawet niewielka, ale regularna aktywność seksualna działa ochronnie na układ krążenia. Jeszcze lepiej, gdy seks kończy się orgazmem. Jeśli trzy lub więcej razy w tygodniu będziemy uprawiać seks, ryzyko zawału serca i udaru mózgu zmniejsza się o połowę. Obniża się także ryzyko wystąpienia chorób serca.

Seks ma działanie przeciwbólowe 

Koniec z wymówką od seksu jaką jest bólu głowy. Naukowcy z Uniwersytetu w Münsterze w Niemczech, udowodnili, że dzięki wytwarzanym podczas stosunku (a konkretniej w czasie orgazmu) endorfinom, mającym działanie przeciwbólowe, u 1/3 badanych osób aktywnych seksualnie zaobserwowano ustąpienie migreny, klastrowego bólu głowy i ciężkich nawracających jednostronnych bólów głowy.

Seks uchroni przed rakiem prostaty

Częsty seks zmniejsza ryzyko zachorowania na raka prostaty. Jak dowodzą badania “Health Professionals Follow-up Study” przeprowadzone przez dr Jennifer Rider z Uniwersytetu w Bostonie, istnieje zależność między szansą na uniknięcie zachorowanie na raka prostaty a liczbą ejakulacji w dorosłym życiu. To prawdopodobieństwo u mężczyzn, którzy deklarowali co najmniej 21 ejakulacji miesięcznie, jest o 21 procent niższe niż wśród panów deklarujących 4-7 ejakulacji miesięcznie.

Seks zbawienny w zdrowiu kobiety 

Podczas seksu trenujemy mięśnie dna miednicy. Dobrze wyćwiczone pomagają w problemach z nietrzymaniem moczu czy szybszym odzyskaniem pełnej sprawności po porodzie, ale również przyczyniają się do większej liczby orgazmów. Seks łagodzi objawy zespołu napięcia przedmiesiączkowego, zwiększa poziom oksytocyny i endorfin w organizmie, działa relaksująco i pozytywnie wpływa na nastrój.

Oto lista moich ulubionych planszówek logicznych na Androida

Data: 29.06.2020 20:05

Autor: dobrochoczy

dailyweb.pl

Są tysiące aplikacji z planszowymi grami logicznymi. Jednakże nie chodzi tutaj o ilość a jakość. Dlatego jako fan logicznych gier planszowych sporządziłem tutaj listę dziesięciu sprawdzonych w autopsji apek, na których zagrasz na swoim smartfonie w szachy, warcaby, jak i mniej znane gry logiczne. Wszystkie one są dostępne za darmo i oferują całą masę intelektualnej rozrywki. #rozrywka #grystrategiczne #aplikacja #szachy #warcaby #ciekawostki

Data: 29.06.2020 12:02

Autor: kisiel

Andrzej Duda wygrywa w szpitalach psychiatrycznych, zaraz @tenji napisze, że nabijam się z osób, które nie są zdrowe, mimo, że ośmiesza więźniów (może ktoś się tam nawrócił w więzieniu).

https://wybory.gov.pl/prezydent20200628/pl/wyniki/1/protokol/723492

https://wybory.gov.pl/prezydent20200628/pl/wyniki/1/protokol/713833

https://wybory.gov.pl/prezydent20200628/pl/wyniki/1/protokol/719930

#polityka #polska #ciekawostki

Pierwsza arabska misja kosmiczna na Marsa. Start już w przyszłym miesiącu

Data: 29.06.2020 04:51

Autor: deux

techgame.pl

Zjednoczone Emiraty Arabskie przygotowują się do pierwszej misji międzyplanetarnej na Marsa, która ma wystartować w przyszłym miesiącu z wybrzeży Japonii. Według szefów odpowiedzialnych za misję, na szali jest "przetrwanie i przyszłość całego Bliskiego Wschodu".

#ciekawostki #swiat #nauka #kosmos

Ładna Chinka #liziqi z kanału #liziqichannel w tym odcinku w roli głównej "zongzi"

Data: 28.06.2020 11:51

Autor: ziemianin

youtube.com

#ladnachinka #liziqichannel #podroze #kuchnia #chinskakuchnia #ciekawostki #aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #zongzi

Ładna Chinka #liziqi z kanału #liziqichannel w tym odcinku pichci między innymi "zongzi"

Czym jest zongzi?

Zongzi czyli ryżowa paczuszka / pieróg / kluska. Ludzie tradycyjnie zawijają zongzi w liście trzciny, lotosu lub banana, tworząc kształt piramidy. Liście nadają również specjalny aromat i smak lepkiemu ryżowi i nadzieniom. Wybór wypełnień różni się w zależności od regionu. Północne regiony Chin preferują słodkie zongzi w stylu deserowym, z nadzieniem z pasty fasolowej, daktyli i orzechów. Południowe regiony Chin preferują pikantne zongzi z różnymi nadzieniami, w tym marynowanym boczkiem wieprzowym, kiełbasą i solonymi jajami kaczymi.

Zongzi są uważane za symbol szczęścia, ponieważ wymowa zong jest bardzo podobna do wymowy zhong (中). Ta postać ma pozytywną konotację, używaną w słowach takich jak 中奖 (zdobycie nagrody, wygrana).

Ładna Chinka [#liziqi](/t/liziqi) z kanału [#liziqichannel](/t/liziqichannel) w tym odcinku w roli głównej "zongzi"

Data: 28.06.2020 10:05

Autor: Bethesda_sucks

Kilka(set) słów prawdy o Murzynach autorstwa Kazimierza Nowaka z książki "Rowerem i pieszo przez Czarny Ląd", która ukazała się za pośrednictwem wydawnictwa DM Sorus. Książka została opracowana przez Łukasza Wierzbickiego, który zebrał listy Kazimierza Nowaka w całość. Książka jest bardzo ciekawa, a do tego zaskakująco aktualna, choć relacje pochodzą z lat 1931-1936.

Wybrałem tylko garstkę fragmentów, które obnażają "inteligencję" Murzynów oraz ich mentalność jednak nawet ta próbka pokazuje gdzie leży problem z czarnymi i dlaczego ustępowanie im jest destrukcyjne zarówno dla nas jak i dla nich.

Fragmenty książki "Rowerem i pieszo przez Czarny Ląd" Kazimierza Nowaka redagowana przez Łukasza Wierzbickiego:


"W ogóle trudno sobie wyobrazić, ile Murzyn potrafi zjeść. Zatrzymany kiedyś ulewnym deszczem (…) stałem się świadkiem uczty trzech starców, której rezultatem było zjedzenie całego wołu, i to w ciągu zaledwie trzech dni! Jedli, piekli, gotowali i jedli, a ich tatuowane brzuchy rozdęły się potwornie, jednak nie pękły.

Jeść dużo, obojętnie co – to rozkosz Murzyna, a potem położyć się w cieniu strzechy i trwać bezmyślnie godzinami. I mieć dużo żon, a potem dużo dzieci, które przeważnie w młodym wieku umierają ze względu na klimat, a także z powodu braku wszelkiej opieki, jak również z chorób wenerycznych, które po rodzicach dziedziczą. Do tych licznych rodzin dochodzą jeszcze niewolnicy, którzy sami dobrowolnie sprzedają się, niewolnictwem swoim spłacając zaciągnięte długi.

Tutejszy Murzyn to duże dziecko. Wystarczy przypatrzyć się, co robią z pieniędzmi w dzień wypłaty. Idą do sklepów i cokolwiek zobaczą kolorowego, kupują bez specjalnej potrzeby: chustki ze sztucznego jedwabiu, biżuterię z kauczuku, korale, przywożone z Europy stare ubrania, lusterka, łańcuszki, wszelką najgorszą tandetę. Biorą, płacąc każdą żądana cenę. A gdy który trochę więcej grosza naraz do ręki dostanie, kupuje nową żonę.

Murzyn nie zna troski o jutro, w ogóle o niczym nie myśli. Jest to bowiem naród, który potomnym nigdy nic nie pozostawiał, a można przekopać całą Afrykę murzyńską i żadnego śladu po zmarłych się nie znajdzie. Żyją w kapanach z chrustu, jak przed wiekami, tak samo jak ich praojcowie nago chodzą, a dziś, gdy warunki im się trochę polepszyły, kupują biżuterię kauczukową i trwonią pieniądze.

(…)

Ogólnie trzeba korzystać z usług tłumaczy, bo Murzyn, widząc człowieka, który go nie rozumie, staje się butny i trzeba mieć dużo zimnej krwi, aby nie doszło do bójki, która przy bezwzględnej większości czarnych mogłaby się skończyć tragicznie.

Nieprzyjemna sytuacja spotkała mnie w osadzie Adrange. Skradziono mi aparat fotograficzny, co było dla mnie ciosem nad wyraz dotkliwym. Do złości dołączyło uczucie wstydu, że dałem się okraść w biały dzień – złodzieje wybili okno, podczas gdy ja siedziałem przed drzwiami i gotowałem kolację. Obiecywałem znaleźne, ale Murzyni wzruszali tylko ramionami. (…)

(…) Murzynki całe dnie poświęcają układaniu najbardziej fantastycznych fryzur, szytych, klejonych kałem lub układanych niby rogi bawołu, antylop czy innych zwierząt. Może mają one swój urok i murzyński sens estetyczny, ale nieraz śmieszą raczej, a dla samych kobiet bywają torturą, siedliskiem pasożytów i brudu (…)

(…) Mistrz ceremonii, władca dusz tej pogańskiej gromady dzikusów, unosi w dłoniach dwa narzędzia: kawałek drewna, rodzaj klina i zwykłą siekierkę murzyńską. Dziewczyna siedząca przed czarownikiem otwiera szeroko usta. Do górnych zębów mistrz przykłada klin, którego szerokość odpowiada szerokości sześciu zębów. Jedno uderzenie siekierką w przeciwny koniec klina – dalej uśmiechnięta dziewczyna wypluwa razem z krwią sześć zdrowych, pięknych, białych zębów. (…)

(…) Taki czarownik jest jedynym autorytetem Murzyna i bez jego wskazówek tubylec nie zrobi ani kroku. Hiena idzie za węchem, szakal, choć bojaźliwy, łapie uchem każdy dźwięk i idzie nieomylnie w stronę żeru, a Murzyn? Wybierając się na polowanie, przede wszystkim wstępuje do czarownika, aby zakląć swą dzidę i uzyskać amulet. A choć go potem bawół poszarpie rogami, nie ma żalu, że polowanie się nie udało, bo czarownik zawsze mu wytłumaczy, kto w tym wypadku poniósł winę, czy jakiś przodek zmarły, czy zły duch, czy wreszcie sam łowca. (…)

(…) Oto są bowiem w Afryce także dziwni biali, którzy dają, zamiast brać. Uczą wiary w jedynego Boga, a także jak pracować. Idzie to opornie, bo Murzyn od stworzenia świata nigdy dla siebie nie pracował. Może jednak czarni obudzą się w końcu. (…)

(…) Aby się o tym przekonać, wystarczy przypatrzyć się Murzynom w dniu wypłaty. Wprost od kasy zdążają ku sklepom, łącząc się po drodze z czekającymi już na nich żonami czy przyjaciółkami. Posiadając kilkanaście szylingów w garści, chcieliby zakupić wszystkie towary w sklepie. Oglądają koce, bieliznę, jedwabie, gramofony, zegarki i taniutką biżuterię czeską. Wybierają, przebierają, grzebią między towarami, każą sobie pokazać jak wygląda pięć jardów jakiegoś materiału, a w końcu kupują to, co najbardziej nęci ich wzrok, a najmniej potrzebne jest im do życia.

(…) Przyglądałem się scenie kupowania trzewików. Klient obejrzał dziesięć par, każdą przymierzył, obejrzał nogę w lustrze, w końcu wybrał jedną parę trzewików i zapytał o cenę. – Dwadzieścia pięć szylingów – odrzekł kupiec. Murzyn dał dziesięć szylingów, kupiec opuścił na dwadzieścia i targ trwał prawie godzinę, aż w końcu Murzyn zabierał się do wyjścia, by szczęścia popróbować w innym sklepie. To oczywiście oznaczało stratę klienta, kupiec więc szybko przyjął dziesięć szylingów i zapakował towar w ładny karton, owinął we wzorzysty papier, przewiązał jaskrawą wstążką i wręczył Murzynowi, który natychmiast wyszedł ze sklepu. Nie upłynęło nawet pół godziny, a czarny wbiegł do sklepu zdyszany i uderzając się ręką po prawej nodze, wyjąkał: – Panie, na tę nogę nie ma trzewika, nie ma trzewika, panie! Kupiec na to stwierdził z całym spokojem, że rzeczywiście trzewika tego nie ma, bo przecież klient zapłacił tylko za jeden, a nie za dwa, i żąda dopłaty pięciu szylingów, na co Murzyn zgadza się oczywiście, bo przecież lewy trzewik ma już na nodze.

Inny klient kupował nici, ale zastrzegł sobie, że chce taką szpulkę, na której mało jest drzewa, a dużo nici. Kupiec prezentował różne szpulki, ale nie mógł kupującego przekonać, że ta właśnie ma tyle a tyle jardów nici. W końcu zaproponował Murzynowi wypróbowanie długości. Klient wziął w palce koniec nitki i ruszył w stronę wzgórz oddalonych od sklepu o kilka kilometrów. Szedł i szedł, a nitka ciągnęła się za nim, nie wiedział bowiem, że kupiec odciął ją i szpulkę odłożył na półkę. Dopiero pod wieczór chłopak powrócił zadowolony z długości nici, kupił szpulkę, ale zapłacić musiał za dwie, bo pierwszej nie przyniósł z powrotem! Wieczorami w dnie wypłaty odbywa się zawsze zabawa, urządzana za resztę nie wydanych jeszcze pieniędzy. Do rana słychać wtedy huk bębnów, wszyscy tańczą, radują się życiem, bo na co im pieniądze? Podatek już zapłacili, jutro dostaną codzienną kaszę, za tydzień znowu będzie wypłata."


#ksiazki #ciekawostki #gruparatowaniapoziomu #rowery #podroze #socjologia #takaprawda #4konserwy #bekazlewactwa

Książkę można kupić m.in. na Legimi: https://www.legimi.pl/ebook-rowerem-i-pieszo-przez-czarny-lad-kazimierz-nowak,b153800.html

Data: 28.06.2020 09:17

Autor: xeerxees

#ekonomia #ciekawostki #bekazlewactwa #ekologia

Dodruk pieniądza, zadłużanie kraju i dewaluacja waluty prowadzi do inflacji, inflacja prowadzi do zwiększonej konsumpcji a to do zwiększonej produkcji śmieci. Jedyne ekologiczne rozwiązanie to deflacja bo pozwala odsunąć konsumpcję w czasie w nadziei na spadek cen w przyszłości. Każdy ekolog powinien stać na straży zachowania wartości waluty, żeby nagradzać ograniczanie konsumpcji. Poza tym w systemie deflacyjnym nie potrzebny jest system emerytalny, bo wartość oszczędności rośnie a nie spada, co ma sens bo nagradzamy pracę ludzi którzy wykonali narzędzia z których my korzystamy dziś do tworzenia kolejnego bogactwa. Budowlaniec który pracuje przy budowie drogi – droga którą zbudował przynosi olbrzymie zyski bo umożliwia transport towarów etc. więc jego praca przyczyniła się do wzrostu bogactwa – dlatego system deflacyjny jest sprawiedliwy (taki budowlaniec jeśli oszczędza ze swojej pensji – wartość jego oszczędności rośnie i jest de facto dywidendą z pracy jaką wykonał)

Naukowcy odkryli podstawy mowy u szympansów

Data: 27.06.2020 22:19

Autor: deux

zmianynaziemi.pl

Brytyjscy biolodzy odkryli, że szympansy, komunikując się ze sobą, wykonują pewne ruchy ustami, których rytm zaskakująco pokrywa się z rytmem ludzkiej mowy. Nowe badanie sugeruje, że jest to odpowiedź na pytanie, skąd pochodzi ludzka mowa. Wyniki zostały opublikowane w czasopiśmie Biology Letters.

#ciekawostki #zwierzeta #nauka #ewolucja

Adobe Flash Player R.I.P. 31 grudnia 2020

Data: 27.06.2020 19:00

Autor: ziemianin

adobe.com

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #Ciekawostki #Internet #AdobeFlashPlayer #Adobe #FlashPlayer

Na przełomie wieków Flash miał olbrzymi wpływ na kształtowanie Internetu. To dzięki niemu strony internetowe stały się bardziej interaktywne i atrakcyjne dla nas wszystkich. Nikt mu tego nie odbierze, ale – nie ma co ukrywać – nadszedł już dla niego czas, by odejść.

Adobe Flash Player R.I.P. 31 grudnia 2020

Flash zakończy żywot 31 grudnia 2020 roku, więc Adobe zachęci nas do odinstalowania Flash Playera

To już oficjalne i nieodwołalne: wsparcie dla Adobe Flash zakończy się 31 grudnia 2020 roku. Dla wielu osób będzie to czysta formalność, bo wszystkie popularne przeglądarki już teraz domyślnie blokują treści stworzone w tej technologii. Zmiana będzie polegać na tym, że zniknie opcja uruchomienia takiej zawartości – mówiąc najprościej: Flash Player całkowicie zniknie z Internetu.

Na tym nie koniec, bo w 2021 roku nie pobierzemy też Flash Playera ze strony Adobe, a firma będzie dodatkowo zniechęcać użytkowników do instalowania go z innych witryn. Mało tego: Adobe będzie zachęcać do odinstalowania Flash Playera przed tegorocznym Sylwestrem. To bez wątpienia jedne z najbardziej agresywnych decyzji podjętych przez firmę programistyczną w celu zablokowania użytkownikom dostępu do jej oprogramowania.

Spoczywaj w pokoju, Flash (1996-2020). Wreszcie nadszedł czas na HTML5

Jeszcze do 31 grudnia 2020 roku Adobe będzie publikować aktualizacje bezpieczeństwa, a Google, Mozilla czy Microsoft będą je wdrażać w Chromie, Firefoksie czy Edge’u. Tak naprawdę jednak jest to tylko podtrzymywanie przy życiu trupa – wydany w 1996 roku Flash właściwie nie znajduje już zastosowania, a wynika to z tego, że a) jest dziurawy jak ser szwajcarski, b) nie należy do najwydajniejszych technologii i c) ma swoje ograniczenia, których nie ma na przykład HTML5.

Adobe zabija Flasha ze względu na bezpieczeństwo, ale też fakt, że nie jest on już potrzebny. Dostępny jest bowiem nowy, solidny, funkcjonalny, lekki i otwarty standard. To właśnie HTML5. Oferuje wszystko to, co oferował Flash, a do tego jest rozwijany, bezpieczny i w pełni obsługiwany przez wszystkie popularne przeglądarki.

Śmierć Flasha. Co to oznacza? Przede wszystkim tyle, że powinniśmy się przygotować na pogrzeb

Śmierć Flasha oznacza, że już od 2021 roku nie będziemy w stanie uruchomić treści stworzonych w tej technologii. Adobe wyłączy taką możliwość, ponieważ inaczej zachęcałaby cyberprzestępców do wykrywania i wykorzystywania luk, a tych – jak wspomnieliśmy – może być naprawdę dużo.

Z praktycznego punktu widzenia oznacza to zaś, że niektóre gry i programy mogą po 31 grudnia całkowicie odmówić współpracy. Niektórzy producenci przygotują do tego czasu nowe wersje swoich aplikacji – oparte na HTML5 czy też JavaScript, ale niektórzy porzucą swoje „dzieci” bezpowrotnie. Dobrze więc będzie wykorzystać najbliższe tygodnie, aby przeprowadzić audyt i upewnić się, że nie zostaniemy na lodzie.

Dobra wiadomość jest taka, że – jak podaje W3Techs – obecnie tylko 2,6 proc. witryn zawiera kod Flash (podczas gdy jeszcze w 2011 roku ten odsetek wynosił 28,5 proc.). Niemniej jednak nie jest wykluczone, że problem was dotyczy. Zabezpieczcie się więc zawczasu.

Data: 27.06.2020 15:40

Autor: Ijon_Tichy

Dziś trochę o żeglarstwie i pożarnictwie.

BOSAK w pożarnictwie, to sprzęt burzący, wykorzystywany podczas gaszenia pożaru. Za jego pomocą zostaje rozdzielona substancja palna na mniejsze fragmenty, łatwiejsze do ugaszenia. Rozróżniamy[kto?] pięć rodzajów bosaków:

podręczny (1,5 metra długości),

zwykły lekki,

zwykły ciężki,

specjalny sufitowy,

specjalny strzechowy.

BOSAK w żeglarstwie:

Klasyczne bosaki (osęki) były stosowane przez flisaków spławiających drewno.

Bosaki stosowane przez żeglarzy – zarówno hak jak i grot mają tępe zakończenie. Poza klasycznymi – ze stalowym grotem i drewnianą rękojeścią – stosowane są również bosaki wykonane z tworzyw sztucznych i/lub metali lekkich, często składane teleskopowo.

W żeglarstwie bosak służy do przyciągania lub odpychania jachtu od kei, uchwycenia ucha boi cumowniczej, podejmowania z wody cum itp.

Członkowie załogi (osady) klasycznej (niewyczynowej) łodzi (szalupy) wielowiosłowej siedzący na pierwszej (dziobowej) ławce to „dziobowi” lub „bosakowi”. Podczas manewru odcumowania/zacumowania posługują się bosakami.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Bosak.

#narzedzia #ciekawostki #ciszawyborcza

Barcelona: Artyści zagrali koncert dla tysięcy roślin

Data: 27.06.2020 13:22

Autor: ziemianin

liceubarcelona.cat

#muzyka #opera #ciekawostki #hiszpania #barcelona #katalonia #aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #stanumyslu

W barcelońskiej operze Gran Teatre del Liceu, po trzech miesiącach lockdownu, kwartet smyczkowy wykonał utwór „Chryzantema” Giacomo Pucciniego. Publiczność nie musiała jednak dbać o zachowanie dystansu społecznego.

Barcelona: Artyści zagrali koncert dla tysięcy roślin

wideo

Po niemal trzymiesięcznym okresie kwarantanny w Hiszpanii, artyści z barcelońskiej opery Gran Teatre del Liceu, zagrali swój pierwszy koncert. Wydarzenie odbyło się pod hasłem „Koncert dla biocenu”. Kwartet smyczkowy wykonał utwór „Chryzantema” Giacomo Pucciniego. Artyści nie grali jednak dla ludzi. Na widowni zasiadło 2300 roślin domowych.

Akcja ta miała zwrócić uwagę na to, że pandemia koronawirusa doprowadziła do tego, że w trudnej sytuacji znaleźli się nie tylko mieszkańcy miasta, ale także artyści, którzy nie mogli wykonywać swojej pracy.

Pomysłodawcą akcji jest Eugenio Ampudia, który chciał skłonić społeczeństwo do refleksji nad naszym stosunkiem do natury oraz zwrócić uwagę na to, jak dużą rolę sztuka odgrywa w naszym życiu. – Podczas kwarantanny słyszałem o wiele więcej śpiewających ptaków, a rośliny w moim ogrodzie rosły znacznie szybciej. Pomyślałem, że mógłbym nawiązać bliższy kontakt z ludźmi, ale też przyrodą – powiedział.

Rośliny, które postawiono na widowni pod zakończeniu wydarzenia przekazane zostały hiszpańskim pracownikom ochrony zdrowia. Organizatorzy podkreślili, że chcą w ten sposób docenić pracę medyków, którzy służyli „na najtrudniejszym, pierwszym froncie walki”.

W niedzielę w Hiszpanii zakończył się lockdown, który obowiązywał od trzech miesięcy. Placówki takie jak teatry czy kina mogą działać, ale obowiązują je ograniczenia.

Aż trudno uwierzyć. 33 lata temu w Warszawie doszło do podobnego wypadku autobusu

Data: 26.06.2020 23:50

Autor: deux

natemat.pl

Wychodzi na to, że tragiczny wypadek autobusu miejskiego na trasie S8 w Warszawie nie był jedynym takim zdarzeniem w historii stolicy. Na tej samej drodze, tylko po drugiej stronie Wisły równo 33 lata temu wydarzył się podobny wypadek z udziałem pojazdu komunikacji miejskiej. W nim jednak nikt nie zginął.

Jeśli ktoś oglądał serial "Dark", to pewnie jeszcze bardziej go to zainteresuje :)

#ciekawostki #polska #wypadek #warszawa

Moc rabarbaru

Data: 25.06.2020 23:31

Autor: ziemianin

longevitas.pl

#zdrowie #rosliny #jedzenie #aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #ciekawostki

Pachnące rabarbarem ciasta i kompoty, to jeden z najpiękniejszych wiosenno-letnich aromatów. Zawiera wiele ważnych witamin i minerałów oraz tak ważnych dla naszego zdrowia przeciwutleniaczy.

Moc rabarbaru

Czym jest rabarbar?

Rabarbar jest rośliną wieloletnią, o krótkich grubych kłączach, różowo-zielonych łodygach i trójkątnych liściach. Pierwotnie był częścią medycyny, nie kuchni.

Rabarbar rośnie przez cała wiosnę i lato, jednak najlepszym czasem zbiorów, jest okres pomiędzy kwietniem, a czerwcem. Jadalne są nie tylko charakterystyczne, jasnoróżowe łodygi, ale też kwiaty rabarbaru. Nie dotyczy to jednak liści, które mogą być trujące.

Rabarbar ma ciekawy, nieco cierpki smak, dlatego tak dobrze sprawdza się w deserach, w których towarzyszyć mogą mu słodkie owoce czy słodka kruszonka.

Prozdrowotne właściwości rabarbaru

Czym potrafi zaskoczyć nas rabarbar?

Łagodzi stan zapalny

Praktycy medycyny chińskiej uważają, że rabarbar pomaga zachować piękną skórę, wpływa korzystnie na wzrok i wspiera ochronę przeciwnowotworową.

Jedno z badań przeprowadzone w chińskim mieście Kanton wykazało, że proszek z rabarbaru łagodził stan zapalny, a także poprawił rokowania pacjentów cierpiących na zespół ogólnoustrojowej reakcji zapalnej (SIRS). To bardzo poważne schorzenie, będące czasami następstwem infekcji lub urazu.

Z kolei badanie opublikowane na łamach Pakistan Journal of Pharmaceutical Sciences ujawniło, że ekstrakt z rabarbaru przyśpieszył gojenie ran ciętych. Wszystko dzięki hamowaniu rozwojowi bakterii i złagodzeniu stanu zapalnego.

Dba o mocne kości

W rabarbarze znajduje się solidna dawka witaminy K, która jest ważnym składnikiem tworzenia i metabolizmu kości.

Przegląd opublikowany w Nutrition in Clinical Practice donosi, że witamina ta wykazuje pozytywny wpływ na gęstość mineralną kości oraz zmniejsza ryzyko złamań. Jest więc istota dla zapobiegania rozwojowi osteoporozy.

Ułatwia trawienie…

Badanie chińskiego Centrum Leczenia Oparzeń w Tisco General Hospital, zajęło się wpływem rabarbaru na dyskomfort w jamie brzusznej, u przebywających tam pacjentów. Skoncentrowano się przede wszystkim na łagodzeniu wzdęć i dyskomfortu, a także regulowaniu wypróżnień.

Jak zaobserwowano, rabarbar zwiększa wydzielania hormonów żołądkowo-jelitowych, zapewniając prawidłowe skurcze mięśni. Dzięki temu treść przewodu żołądkowo-jelitowe miesza się, co chroni ściany jelita przed uszkodzeniem.

… oraz reguluje wypróżnianie

Rabarbar wykazuje lekko przeczyszczające właściwości, dzięki temu pomaga pozbyć się zaparć. Nalewki, ekstrakty oraz proszki z rabarbaru, stosowane są też często w przypadku biegunek.

Łagodzenie problemów w toalecie jest ważne również ze względu na zagrożenie hemoroidami. Ta nieprzyjemna dolegliwość może być skutkiem zarówno przewlekłych zaparć, jak i biegunek.

Walczy z nagromadzeniem wolnych rodników

Rabarbar zawiera również wiele przeciwutleniaczy, taki jak na przykład flawonoid kwercetyna.

Badanie przeprowadzone przez Northwest Institute of Plateau Biology, na Chinese Academy of Sciences nad nasionach rabarbaru, skupiło się właśnie na ich potencjale przeciwutleniającym. Znaleziono w nich między innymi: epikatechinę, myrycynę, hiperozyd, kwercytrynę oraz kwercetynę. Wszystkie są silnymi antyoksydantami, pomagającymi eliminować wolne rodniki.

Pomaga dbać o dobrostan mózgu

W badaniu in vitro, którego wyniki opublikowano na łamach Molecular Medicine Reports, oceniano wpływ ekstraktów z rabarbaru o różnych stężeniach, na uszkodzone napromieniowaniem neurony. Odkryto, że środek ten wyraźnie zmniejszył stan zapalny mózgu, wywołany napromieniowaniem. Rabarbarowe działanie ochronne przed stresem oksydacyjnym, może być potencjalnie przydatne w walce np. z: chorobą Alzheimera, udarem czy ALS.

Wartości odżywcze

Poza antyoksydantami i błonnikiem, rabarbar kryje w sobie też wiele innych, ważnych dla naszego zdrowia składników.

Szacuje się, że 1 szklanka (ok. 122 g) pokrojonego w kostkę, surowego rabarbaru, zawiera:

26 kalorii,

5,5 g węglowodanów,

1,1 g białka,

0,2 g tłuszczu,

2,2 g błonnika,

35,7 µg witaminy K (45% zalecanego dziennego spożycia),

9,8 mg witaminy C (16% zds),

0,2 mg manganu (12% zds),

105 mg wapnia (10% zds),

351 mg potasu (10% zds),

14,6 mg magnezu (4% zds).

Mało kalorii, wiele składników odżywczych.

Jak stosować rabarbar

Kwaskowatość rabarbaru sprawia, że doskonale łączy się ze słodkimi dodatkami. Świetnie sprawdzi się również w sosach i sałatkach. Obieranie rabarbaru nie jest konieczne, należy go jednak dokładnie umyć oraz przyciąć końce. Choć można spożywać go na surowo, zaleca się poddawanie obróbce cieplnej, by zmniejszyć stężenie kwasu szczawianowego.

Rabarbar najlepiej jest trzymać w pudełku/torbie w lodówce, maksymalnie 5 dni. Można go również mrozić i przechowywać nawet rok. To ważne, bowiem świeży rabarbar psuje się dosyć szybko.

Efekty uboczne i środki ostrożności

Należy pamiętać, że liście rabarbaru są szkodliwe. Ich spożycie może powodować zatrucie pokarmowe, skutkujące problemami żołądkowo-jelitowymi. Długotrwałe spożywanie liści rabarbaru może wywołać poważniejsze problemy zdrowotne, z uwagi na obecność kwasu szczawiowego.

Stosowanie rabarbaru i jego suplementów/produktów, należy skonsultować z lekarzem w przypadku ciąży, choroby nerek lub wątroby.

Prawdopodobnie produktu rabarbarowe wchodzą w interakcję z lekami moczopędnymi oraz rozrzedzającymi krew. W przypadku ich stosowania, należy skonsultować się z lekarzem.

#SwiatRolnika: Najdroższy owoc na świecie za kilkadziesiąt tysięcy! Takie rzeczy tylko w Japonii!

Data: 25.06.2020 14:38

Autor: ziemianin

swiatrolnika.info

#swiatrolnika #owoce #Melon #Yubari #japonia #ciekawostki #jedzenie #aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci

Najdroższy owoc na świecie to wydatek rzędu kilkudziesięciu tysięcy zł. Melon Yubari jest sprzedawany i uprawiany w Kraju Kwitnącej Wiśni. Jeden kosztuje 1 mln rupii, co w przeliczeniu daje sumę, która może sprawić zawroty głowy. Japoński melon kosztuje ponad 50 tysięcy złotych!

#SwiatRolnika: Najdroższy owoc na świecie za kilkadziesiąt tysięcy! Takie rzeczy tylko w Japonii!

Najdroższy owoc na świecie

Na najdroższy owoc na świecie nie każdy może sobie pozwolić, bowiem ceny zwalają z nóg. Jednym z takich luksusowych owoców jest melon Yubari. Uprawa i sprzedaż jest prowadzona w Japonii. Rzadko kiedy owoc jest eksportowany poza granicę Kraju Kwitnącej Wiśni. Jaka jest cena? Za jeden melon Yubari trzeba zapłacić 10 mln rupii indyjskich. W przeliczeniu na złotówki otrzymujemy ogromną cenę – 52 025 zł!

Jeśli jednak pokusilibyśmy się o najdroższy owoc na świecie, to znajdziemy go na pewno w Japonii. Ten kraj słynie z takich wykwintnych owoców. Prócz melona Yubari na japońskich plantacjach uprawia się również Taiyo na Tamago, czyli jajo słońca. Jest to odmiana mango, która kosztuje ponad 300 000 rupii (15 607 zł). Jeden z najdroższych owoców uprawianych z Japonii to również rubinowe winogrono rzymskie.

Japoński melon Yubari

Najdroższy owoc na świecie melon Yubari jest uprawiany w szklarniach w Yubari na wyspie Hokkaido. Idealny melon musi być okrągły i mieć wyjątkowo gładką skórę. Plantatorzy przycinają część łodygi na wierzchu, w celu uzyskania estetycznego wyglądu.

Dwa japońskie melony trafiły na aukcję w 2008 r. i zostały sprzedane za ponad 130 tys. zł. Ponad 10 lat później cena ta już była dwa razy większa. W 2019 r. Siedziba w Tokio Pokka Sapporo Food & Beverage Ltd kupiła na aukcji parę melonów Yubari za ponad 5 mln rupii, czyli 260 tys. zł.

Skusilibyście się na najdroższy owoc na świecie?

Badania wykazały 24.000 chemicznych substancji w wodzie butelkowanej

Data: 25.06.2020 13:12

Autor: ziemianin

youtube.com

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #ciekawostki #woda #zdrowie #chemia #butelki #plastik #wodabutelkowana

Chemicznych substancji w wodzie butelkowej jest aż, 24520! Niemieccy naukowcy przeprowadzili badania na podstawie osiemnastu różnych wód butelkowanych. Okryli w nich między innymi substancje chemiczne zaburzające ludzki układ hormonalny (EDC). Prawdopodobnie są one odpowiedzialne za problemy z rozwojem ciała oraz płodnością. 2-etyloheksylofurman (DEHF) jest jedną z 24.520 podejrzanych substancji chemicznych jakie zostały znalezione w wodzie butelkowanej. Ich działanie wykazuje negatywny wpływy antyandrogenne i antyestrogenne. Substancje typu EDC mogą w poważny sposób wpłynąć na ludzki układ hormonalny. Prowadzić to może do pojawienia się zaburzeń sercowo-naczyniowych, guzów nowotworowych, zaburzeń metabolicznych, a także pojawienia się wad genetycznych oraz innych zaburzeń rozwoju.

Badania wykazały 24.000 chemicznych substancji w wodzie butelkowanej

Eksperymenty prowadzili naukowcy z Uniwersytetu Goethego we Frankfurcie nad Menem: Martin Wagner i Jorg Oehlmann. Współpracowali z nimi specjaliści Michael Schlusener i Thomas Ternes z Niemieckiego Federalnego Instytutu Hydrologii. To właśnie ich wspólne badania wykazały alarmującą ilość substancji EDC w wodzie butelkowanej.

Chemicznych substancji jest, aż tyle …

Przeprowadzona symulacja spektrometryczna ograniczała się do wyszukania DEHF w badanym materiale. Poszukiwano tylko tego typu substancji, która zaburza ma negatywny wpływ na nasze zdrowie. Wykadzane badania wskazały jednak, że w wodzie butelkowanej muszą znajdywać się inne substancje typu EDC.

Naukowcy wykorzystali niezwykle czuły test biologiczny in vitro w celu wykazania, jakie dawki antyestrogenne znajdują się w wodzie, na które oddziałują tworzywa sztuczne. Pomogło to w pracy nad dalszym poszukiwaniem niezidentyfikowanych substancji typu EDU.

Kolejne badania z wykorzystaniem podobnej metodologii naukowej potwierdziły to, jak wiele dostępnych na rynku wód butelkowanych zawiera szkodliwe substancje. Wykorzystywano zarówno biologiczne, jak i chemiczne analizy, w celu zidentyfikowania podejrzanych związków chemicznych w wodzie butelkowanej. Ich wyniki potwierdziły, że w większości oferowanych produktów rzeczywiście obecne są substancje o silnych właściwościach antyestrogennych i antyandrogennych.

Dzięki spektrometrom wykazano w ogólnych badaniach obecność izomerów fumaranu i kwasu maleinowego. Wygląda jednak na to, że te substancje jedynie zakłócają ogólne wyniki badań. Obiektem zainteresowań badaczy była obecność 2-etyloheksylu furmanu.

Obliczona zawartość tej substancji zdaje się zaskakująco mała. Niemniej jest ona bardzo aktywna. Oznacza to, że po prostu nie została ona jeszcze dobrze zlokalizowana. Martwić powinna także obecność wspomnianych izomerów. Nie tylko wpływają one negatywnie na nasze zdrowie, ale także przypominają swoją budową substancje z rodzaju ftalanów.

EDC i ilość chemicznych substancji

Wygląda zatem na to, że woda butelkowana zawiera nieznaną jeszcze grupę substancji typu EDC. Jej obecność potwierdzają przeprowadzone testy in vitro.

Jako, że poznano już właściwości estrogenne badanej wody, kolejne badania skoncentrowano na innych aktywnych substancjach. W większości badań rozpoznano także związki chemiczne o działaniu antyandrogennym.

Zaobserwowana aktywność szkodliwych substancji okazała się bardzo silna. Wystarczy już niecałe 4 ml wody butelkowanej, aby zahamować wytwarzanie estrogenu i androgenu nawet o 60-90%.

Do wymienionych szkodliwych związków chemicznych dodać trzeba takie substancje jak progestageny oraz chemikalia przypominające kortykosteroidy. Wyniki te potwierdziły niezależne badania przeprowadzone łącznie w sześciu krajach. Jest to kolejny dowód, jak bardzo zanieczyszczona jest woda butelkowana.

Co należy z tym zrobić?

Rozwiązanie jest bardzo proste. Należy unikać picia wody butelkowanej. Jednym z rozwiązań jest zainstalowanie w domu flirtów, dzięki którym pozbędziemy się z wody chloru fluoru. Jest to bardzo proste rozwiązanie.

Wśród 24.000 związków chemicznych obecnych w wodzie, jest duża dawka niezdrowych substancji, które wchłania Twoje ciało. Nie wszystkie oczywiście są szkodliwe, ale mimo wszystko nie warto brać udziału w takiej loterii.

Wiele szkodliwych substancji chemicznych obecnych w wodzie butelkowanej wytrąca się z plastiku. Proces ten jest szczególnie intensywny, kiedy butelka pozostawiona jest w nasłonecznionym miejscu.

Czarne pszczoły uznawane za wymarłe, odkryte na Lubelszczyźnie

Data: 24.06.2020 19:05

Autor: Starszyoborowy

swiatrolnika.info

Na Lubelszczyźnie zaobserwowano ogromne czarne pszczoły. To zadrzechnie, gatunek uważany od kilku lat za wymarły. Ogromne czarne pszczoły odnaleziono w Ogrodzie Botanicznym, będącym pod opieką uczelni. Naukowcy przekonują, że duże i szybko nagrzewające się przestrzenie są idealnym środowiskiem dla tych owadów.

#pszczoly #ciekawostki

Data: 24.06.2020 16:55

Autor: aborygo

Dziś o 17.30 na żywo, na Trading Jam TV ma się pojawić Stanisław Żółtek, na zaproszenie Wapniaka, za zgodą Rafała Zaorskiego. Mają go tam poczęstować herbatką z marihuaniny, którą dostali od prezesa spółki Cannabis z NewConnect oraz zapytać o trejderowe+. Generalnie ma być wesoło w przyjaznej atmosferze.

Link do streamu tutaj: https://www.youtube.com/watch?v=6jD1VxiuAAg

#tjs #zoltek #wapniak #zaorski #ciekawostki #wyboryprezydenckie2020

Data: 24.06.2020 14:22

Autor: Emil18

Latające lotniskowce – USS Akron i USS Macon

W latach 20. i 30. praktycznie wszystkie największe mocarstwa morskie zaczęły interesować się lotniskowcami. Okręty mogące zapewnić wsparcie lotnicze całym flotom dawały olbrzymią przewagę nad wrogiem. Równolegle w USA postanowiono zbudować sterowce, które mogłyby pełnić podobną rolę. Tak powstały jedyne w historii latające lotniskowce.

Geneza

Historia latających lotniskowców sięga I wojny światowej. Pierwsze samoloty miały krótki zasięg i dosyć niską prędkość wznoszenia. Z tego powodu nie radziły sobie zbyt dobrze w zadaniach rozpoznawczych. Inaczej wyglądała kwestia wykorzystania w tym celu sterowców. Potężne statki powietrzne mogły przebywać w powietrzu znacznie dłużej niż samoloty, dzięki czemu mogły być wykorzystywane do zadań rozpoznawczych nawet na morzu.

Z drugiej strony ich rozmiary sprawiały, że jeśli jakiś samolot zdołał wznieść się na odpowiednią wysokość, bez trudu mógł zestrzelić sterowiec. Zdając i tak nikt tego kurwa nie czyta sobie z tego sprawę Brytyjczycy w 1915 roku postanowili znaleźć rozwiązanie tego problemu, poprzez podczepienie pod sterowcem samolotów.

Maszyny miały służyć do obrony swoich nosicieli, ale również zakładano, że będą prowadzić zadania rozpoznawcze. Pomysł był bardzo ciekawy, ale po kilku próbach zrezygnowano z niego z powodów technicznych. Brytyjczycy uznali, że szybki rozwój samolotów wkrótce zniweluje problem zasięgu, a sterowce uznawano za zbyt podatne…

Czytaj dalej

#ciekawostki #lotnictwo #samoloty #smartage

Czas nazywac rzeczy po imieniu i nie tylko w kontekscie wyborow

Data: 24.06.2020 11:43

Autor: Winstrol

alaluna.pl

“W TVN24 ‘ekspert’ nazywa Biedronia chorym umysłowo. Powód? Nie poparł kandydata Platformy (tak, tego, z którym właśnie konkuruje w wyborach). Dziennikarz po serii obelg nie protestuje. Po chwili widzowie słyszą od niego, że wyborcy podobnie oceniają Biedronia. Wysokie standardy” – napisał Adrian Zandberg, kolega Biedronia z Lewicy.

Widac, ze lewactwo to stan umyslu nawet wsrod "elyty"… 乁(ツ)ㄏ ( ͡º ͜ʖ͡º)

#polityka #bekazlewactwa #wybory #wydarzenia #ciekawostki

Spór polsko - węgierski o Morskie Oko, Czarny Staw i dojście do Rysów.

Data: 24.06.2020 00:54

Autor: aborygo

pl.wikipedia.org

Musicie wybaczyć, że wpis z Wikipedii, ale jest to perełka. Tyle razy w tych rejonach byłem, z zamiłowania bardzo lubię geografię a nigdy wcześniej o tym sporze terytorialnym, w ramach wszak jednego państwa Austro – Węgierskiego, nie słyszałem. Na uwagę zasługuje zwłaszcza mapa, gdyż oprócz Spisza i Orawy, po rozbiorach przepadły nam także tereny w trójkącie Rysy – Gerlach – Rówienkowy Potok, o które już nigdy się nie upomniano. Zachęcam do zapoznania się z wpisem, bo jest bardzo ciekawy i wyczerpujący.

#ciekawostki #geografia #historia #granica #polska #wegry

Data: 23.06.2020 22:49

Autor: RogerThat101

Tuż przed północą 25 listopada 2009 roku John Edward Jones zmarł po tym, jak utknął do góry nogami w ciasnej szczelinie w jaskini Nutty Putty, nieopodal Salt Lake City w stanie Utah lokalizacja. Spędził w tej pozycji blisko 28 godzin.

24 listopada, po około godzinie eksploracji, John zdecydował, że znajdzie formację w jaskini znaną jako "Bith Canal". Znalazł, jak wtedy myślał ciasny przesmyk Birth Canal, i kawałek po kawałku, głową do przodu, poruszał się naprzód, używają bioder, brzucha, palcy. Po kilku minutach zorientował się, że popełnił poważny błąd.

John wiedział, że właśnie utknął i nie miał jak się odwrócić. Nie miał nawet miejsca, żeby się wrócić drogą, którą przyszedł. Musiał spróbować iść naprzód.

Próbował wydychać powietrze z klatce piersiowej, aby mógł zmieścić się w przestrzeni o szerokości zaledwie 25cm i wysokości 45cm. Ale kiedy John ponownie nabrał powietrza, utknął na dobre.

W ciągu następnych 28 godzin ponad 100 ratowników pracowało gorączkowo, aby uwolnić Johna.

John został uznany za zmarłego z powodu zatrzymania krążenia wieczorem 25 listopada 2009 r.

W 2016 roku filmowiec Isaac Halasima wyprodukował i wyreżyserował pełnometrażowy film fabularny o życiu i nieudanym ocaleniu Johna Jonesa. Nazywany "The Last Descent"

To scena z filmu, jak utyka. Może kogoś zainteresuje.

#ciekawostki #zainteresowania #hobby

55. lista superkomputerów TOP500 na czele Fujitsu A64FX z ramieniem

Data: 23.06.2020 13:28

Autor: R20_swap

phoronix.com

Najnowsza lista superkomputerów TOP500 została dziś opublikowana. Najnowsza lista TOP500 zawiera więcej pozycji dla superkomputerów AMD EPYC, ale ku zaskoczeniu superkomputer Fujitsu A64FX z ramieniem znalazł się na szczycie listy.

Japonia ma obecnie najlepiej oceniany superkomputer z Fugaku, który jest zasilany 48-rdzeniowymi procesorami A64FX A64FX firmy Fujitsu. Fugaku może osiągnąć ponad 1 wydajność obliczeniową ExaFLOP. Na drugim miejscu znajduje się Summit z procesorami graficznymi IBM POWER9 i Tesla V100. Na trzecim miejscu jest Sierra z POWER9 i Teslą V100.

Więcej szczegółów na temat najlepiej działających superkomputerów i innych zmian na 55. liście TOP500 można znaleźć na stronie Top500.org .

Tymczasem AMD świętuje, że obecnie do czterech z 50 najlepszych superkomputerów korzysta z technologii AMD EPYC. Te AMD wygrywająTutaj .

14 komentarzy

#superkomputer #komputery #pc #ciekawostki #amd #cpu #hardware #gpu

Data: 23.06.2020 13:22

Autor: Ijon_Tichy

Pszczoły są głównymi zapylaczami rośli owadopylnych, dlatego ogromnie zwiększają zyski rolników i sadowników. Ogólnie przynoszą wiele pożytku całej gospodarce, a więc przyczyniają się również do poprawy twojego bytu, mój dobry Lurku, Lurkecjo.

"Jak podaje Zarząd PZP w piśmie z 9 czerwca 2020 r. do Ministerstwa Środowiska, pracę jednej rodziny pszczelej wycenia się w Unii Europejskiej na 1070 euro rocznie". https://www.agrofakt.pl/doplaty-za-zapylanie-pszczelarze-chca-rekompensat/

Czyli jeżeli ja mam ponad 70 uli (przyjmijmy, że 70), to dzięki moim pszczołom rocznie gospodarka zyskuje 75 000 euro, czyli tylko dzięki pracy mojej pasieki polska gospodarka jest bogatsza co roku o 332 tys. zł. I to tylko z działalności jednego, skromnego pszczelarza, Ijona Tichy.

Miód jest tylko produktem ubocznym, z którego ja czerpię dziesięciokrotnie mniejsze zyski, powiedzmy, że w zależności od roku z miodu mam od 30 do 50 tys zł. :)

#ciekawostki #pszczoly #pasieka #pszczelarstwo #przyroda #gospodarka #pieniadze #biznes #rolnictwo

Data: 22.06.2020 21:42

Autor: Emil18

RP Flip (Research Platform FLoating Instrument Platform) to jeden z najbardziej nietypowych statków badawczych jaki kiedykolwiek zbudowano. Jednostka podczas pracy zanurza się pionowo, a nad wodę wystaje jedynie jej dziób. RP Flip zbudowano w 1962 roku w USA.

Historia RP Flip sięga początku lat 60. Jednostka powstała z inicjatywy Marine Physical Laboratory of Scripps Institution of Oceanography przy wsparciu finansowym Office of Naval Research we współpracy z firmą The Glosten Associates. Koszt projektu oszacowano na 600 000 dolarów (współcześnie około 4,7 mln dolarów). Flip miał być platformą pływającą o wyjątkowej konstrukcji, pozbawioną własnego napędu (stąd nazwa RP – Research Platform) wykorzystywaną do badań min. nad propagacją fal dźwiękowych pod wodą.

Największą wadą typowych statków badawczych jest generowany przez nie szum (związany z wielkością kadłuba, stykającą się z powierzchnią wody), który wpływa negatywnie na wyniki pomiarów. Należało więc zaprojektować statek, który dysponowałby odpowiednią ilością miejsca dla badaczy, ale miałby na tyle małą powierzchnię styku, że nie generowałby tylu dźwięków. Kolejnym problemem z jakim musieli zmierzyć się konstruktorzy jednostki było umieszczenie czujników. Specyfika badań akustycznych wymaga prowadzenia pomiarów na różnych głębokościach. Problem w tym, że zanurzone głębiej czujniki (np. na kablach) był trudne w konserwacji i np. naprawie.

W odpowiedzi zaprojektowano statek-platformę o długości 108 m, z których 90 m przypada na cylindryczną część rufową, w której umieszczono zbiorniki balastowe oraz czujniki, która to część zanurza się pionowo pod wodą. Część dziobowa mieści natomiast pomieszczenia badawcze o łącznej powierzchni około 45 m² oraz siłownię wyposażoną w 3 generatory o mocy 2×150 kW i 1×40 kW, odsalacz wody morskiej oraz system kierowania silnikiem strumieniowym (służącym do pozycjonowania platformy). Pomieszczenia przystosowano do pracy w poziomie i pionie, min. montując podwójne oświetlenie i obrotowe wyposażenie. Załogę RP Flip stanowi 5 osób, a pomieszczenia badawcze mieszczą 11 osób. Autonomiczność wynosi 35 dni.

Prace nad statkiem rozpoczęto na początku 1962 roku w stoczni Gunderson Brothers Engineering w Portland w stanie Oregon. Wodowanie miało miejsce 22 czerwca 1962 roku a prace wykończeniowe zakończono 23 lipca. Oficjalnie do służby jednostka weszła we wrześniu 1962 roku i od tego czasu cały czas pozostaje w eksploatacji. W 1995 roku RP Flip przeszedł modernizację kosztującą 2 mln dolarów (współcześnie około 3,1 mln dolarów).

W toku eksploatacji znacząco zmieniła się lista zadań do których RP Flip jest wykorzystywany. Obecnie statek służy min. do prowadzenia badań meteorologicznych. Z racji braku napędu jednostka musi być holowana w rejon badań a następnie zakotwiczana przez specjalny holownik typu AHTS. Maksymalna głębokość akwenu na którym RP Flip może być zakotwiczony to 5000 m. Trzy kotwice są w stanie utrzymać go stabilnie w promieniu od kilkunastu do 200 metrów.

Ze względu na swoją nietypową konstrukcję, RP Flip uznawany jest za jeden z najbardziej oryginalnych statków na świecie.

https://www.smartage.pl/rp-flip-jedyny-w-swoim-rodzaju-statek-badawczy/

#statki #ciekawostki #morze

#ladnachinka Liziqi - Skąd się wziął „olej rzepakowy”, który spożywamy na co dzień?

Data: 21.06.2020 20:03

Autor: ziemianin

youtube.com

#ladnachinka #liziqichannel #podroze #kuchnia #chinskakuchnia #ciekawostki #aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci

Życie Chińczyków jest nierozerwalnie związane z „ryżem chai, olejem, solą, sosem, herbatą, octem”

Skąd wziął się „olej rzepakowy”, który spożywają na co dzień?

#ladnachinka Liziqi – Skąd się wziął „olej rzepakowy”, który spożywamy na co dzień?

Data: 21.06.2020 09:37

Autor: Starszyoborowy

W portugalskiej miejscowości Arouca oddano do użytku jeden z najdłuższych mostów wiszących w Europie.

Ponad półkilometrowa przeprawa powstała na wysokości 175 m nad rzeką Paiva. Jej szerokość wynosi 1,2 m, więc minąć mogą się na niej najwyżej dwie osoby.

https://www.youtube.com/watch?v=ZaLMkuHsNJ8&feature=emb_logo

#portugalia #mosty #budownictwo #ciekawostki

Serwisy społecznościowe nie dla wszystkich. Od Raya do Mensa Match

Data: 19.06.2020 20:03

Autor: dobrochoczy

dobreprogramy.pl

Do popularnego Instagrama, Facebooka, LinkedIn lub Twittera, jak wiadomo, zaraz po rejestracji mają darmowy dostęp wszyscy internauci. Nie zależnie od tego, jak wyglądają, ile mają pieniędzy w portfelu czy jaki posiadają iloraz IQ. Zresztą działających bezpłatnie i bezselektywnie serwisów społecznościowych w internecie jest zdecydowana większość. Są jednak społecznościówki, które z samego założenia dzielą ludzi na lepszych i gorszych. Aby kontrolować jakość i napływ subskrybentów do tzw. elity wprowadzają one płatne subskrypcje, wejście za zaproszeniem lub kontrolę twarzy. Takie właśnie rozelitaryzowane serwisy społecznościowe tutaj przedstawiłem. #spolecznosc #internet #aplikacja #dyskryminacja #pseudoelitaryzm #ciekawostki

Pssst...! Masz ochotę wydrukować broń? ̿̿ ̿̿ ̿̿ ̿'̿'\̵͇̿̿\з= ( ▀ ͜͞ʖ▀) =ε/̵͇̿̿/’̿’̿ ̿ ̿̿ ̿̿ ̿̿

Data: 19.06.2020 18:32

Autor: Andrzej_Zielinski

youtu.be

Mimo tytułu który zapewne strigeruje wszelkie służby, zaznaczam. że treść jest legalna.

Jest to wywiad z CTRL Pew osobą ściśle związaną z ruchem drukującym na drukarkach 3D komponenty broni.

Dla czego to robi i jakie idee za tym stoją poznamy w nagraniu.

Nie jest to zachęta do łamania prawa, bardziej ostrzeżenie przed tym czego nie powinno się robić.

W materiale zobaczymy przykłady użycia plastiku przy budowie działających pistoletów. W większości są to hybrydy z komponentami np: powszechnych Glocków czy karabinków typu Luty. Przykład z klocków Lego też się znajdzie ( ͡~ ͜ʖ ͡°).

Jednocześnie jest to też obalanie pewnych mitów, że to "tak łatwo wejść w posiadanie" działającego przedmiotu. Którymi potrafią straszyć media i politycy.

Polecam zwrócić uwagę jakiej grubości musi być plastikowa lufa by wytrzymać ciśnienie pocisku.

Są też testy jak łatwo dochodzi do uszkodzeń ( a co za tym idzie jak łatwo zrobić sobie krzywdę).

Materiał dla osób szukających odrobinę wiedzy.

#bron #ciekawostki #3d #druk3d #diy #prawo #modelarstwo #tworzywo #plastik #wywiad

Data: 19.06.2020 14:38

Autor: Emil18

Kobiety często pragną, by mężczyźni klękali przed nimi. Kiedy jednak samolot posyła mężczyzn na kolana, znaczy to zwykle, że jest równie zabójczy jak kobieta. Teraz tylko pytanie, czy mówimy o widoku uroczej kobiety na plaży, czy o naszej wkurzonej piękniejszej połówce, dzierżącej w prawicy rozgrzany rondel.

Republic XF-84H to ten drugi przypadek, do tego całkiem dosłowny. Jego specyficzna konstrukcja powodowała, że członków obsługi naziemnej dosłownie ścinało z nóg. Wymiotowali, czołgali się. Przynajmniej jeden stracił przytomność i wymagał hospitalizacji. Co takiego było w tym samolocie, że mógł, zupełnie niechcący, stać się bronią masowego (w)rażenia, ale dla własnej obsługi?

Spójrzcie na oznaczenie, a zaczniecie się domyślać. Ta maszyna, wydana na świat przez Republic Aviation, miała początkowo otrzymać oznaczenie F-106, ale musiała zadowolić się numerkami od swoich starszych braci, a 106 powędrował do Convaira.

F-84 Thunderjet był jednym z kilku amerykańskich odrzutowych myśliwców pierwszej generacji. Turboodrzutowy silnik J35, prosty płat, kilka tysięcy egzemplarzy. Na początku lat pięćdziesiątych przebudowano go znacząco i bramy Republic opuścił F-84F (G, J) Thunderstreak. Trochę ulepszony J35, skośny płat, kolejnych kilka tysięcy egzemplarzy.

Później na świat przyszedł jeszcze XF-91 Thunderceptor (widać, że dział marketingu dysponował też rosnącym budżetem na alternatywne środki wspomagające twórczość), ale jego innowacyjna konstrukcja, choć dostarczyła wielu interesujących danych, nie sprawdziła się na tyle, by wszedł do produkcji. Dostarczono dwa prototypy i na tym temat się zakończył.

W tym samym czasie gdzie indziej, bo na morzu, US Navy zmagała się z niedostatkami wczesnego napędu odrzutowego. Były nim: niski ciąg pojedynczych turbin, długi czas reakcji na zmianę położenia przepustnicy i spora awaryjność.

Główna ofiara ówczesnych anemicznych silników w USN: Vought F7U Cutlass w swoim naturalnym środowisku – kuli ognia.

Admirałowie zaś wciąż byli przywiązani do wizji lotniskowców, które mogły stać choćby na kotwicy, ale nadal mogły służyć za lotnisko. Samoloty musiały więc startować i lądować przy bardzo niskich prędkościach, a do tego ktoś zażyczył sobie, by dało się je puszczać w powietrze bez użycia katapulty.

Czas reakcji i niewielki ciąg dostępnych silników wyeliminował ówczesne odrzutowce na starcie, niezależnie od zastosowanego płata. Inżynierowie Republic udali się więc do jaskini dumania i wkrótce wyciągnęli z niej pomysł z przeszłości: wracamy do śmigła. Ale silnik odrzutowy zostaje.

Pożeniono więc skrzydła z Thunderstreaka z nowym kadłubem i sterami, a w środku w miejscu dotychczas zarezerwowanym dla J35 znalazła się inna konstrukcja Allisona – turbowałowy T40. Był to projekt jak z Cizety V16T, gdzie dwa ośmiocylindrowe silniki z Lamborghini Urraco ogłoszono mężem i żoną, by stały się jednostką szesnastocylindrową. W przypadku Allisona, stronami małżeństwa były dwa 2 250-konne T38, które wespół-w-zespół miały produkować (po odpowiednich poprawkach) nawet 7 500 koni mechanicznych. Do tego T40 łatwo było podpiąć pod śmigło przeciwbieżne (to w końcu dwa silniki) i na dodatek dawał jeszcze nieco ciągu przez rury wydechowe.

Naturalnie i logicznie podpięto więc pojedyncze śmigło o krótkich, szerokich łopatach, które dawało tak wielki moment obrotowy, że część spalin musiała być kierowana w bok, by mu przeciwdziałać. T40 został po latach uznany przez inżynierów Allisona za abominację, trudną w obsłudze, potwornie skomplikowaną, awaryjną i paliwożerną.

Śmigło to osobna atrakcja. Pracowało w stałym tempie wynoszącym 3 000 obrotów na minutę, a ciągiem sterowano przez zmianę nastawy łopat. Miało 370 cm średnicy, a jego końcówki osiągały ciekawą prędkość: Ma 1,18. To niespełna 1 450 km/h. Na postoju, przy maksymalnej prędkości, podczas startu i na podejściu, zawsze. Uroczo, prawda?

W praniu wyglądało to tak, że fale uderzeniowe podążały za końcówkami łopat i były widoczne gołym okiem, zakrzywiając światło. Uruchomionego XF-84H było słychać z odległości 40 kilometrów, a podczas testów w bazie sił powietrznych Edwards wdrożono komunikację przez flagi sygnałowe, bo obsługa nie słyszała komunikatów. Hałas był tak nieznośny, że po pierwszych kilku uruchomieniach inżynierowie Republic zostali czule poproszeni, by przestawić swój charczący wiatrak daleko od ludzi, sprzętu i dowództwa, zanim z wieży polecą szyby. Musiało być źle, skoro podczas ostatniego uruchomienia wśród innych maszyn kontrolerzy wysłali do obsługi light gunem serię czerwonych błysków, by wyłączyli silnik, bo nie słyszeli innych załóg przez radio. W budynku.

Koniec imprezy, wszyscy won!

Odholowano więc samolot półtora kilometra od zabudowań i tam kontynuowano testy. Obok stał tylko jeden zamknięty C-47, można więc było śmiało rozpocząć próby. Te przebiegły pomyślnie (nikt nie zginął) i po nieco ponad pół godziny wyłączono T40. Dopiero, gdy załoga zaczęła zbierać się w stronę cywilizacji, usłyszała mechanika dobijającego się z wnętrza C-47. Sprzątał samolot gdy uruchomiono XF-84H, a poziom hałasu w jego niewygłuszonej puszcze był tak obezwładniający, że biedak stracił orientację w przestrzeni i nie był w stanie ani ustać na nogach, ani wyjść. Nie minęło dużo czasu, a nowy myśliwiec Republic Aviation nabył przezwisko The Mighty Ear Banger (to od pękniętych błon bębenkowych), a także drugie, bardziej pasujące do reszty rodziny: Thunderscreech. Dźwięk jego silnika porównywano do drapania paznokciami po szkolnej tablicy, ale podkręconego do głośności eksplozji atomowej. Zresztą posłuchajcie sami, ale ja nie odpowiadam za wrażenia akustyczne:

Jeden z pilotów testowych, Henry Beaird wspominał po latach, że dopóki stało się przed, albo nawet i za samolotem, nie było aż tak dramatycznie. Gorzej, jeśli weszło się w płaszczyznę wirnika, wtedy człowiek odlatywał. Nawet gdy XF-84H stał daleko od wieży, kontrolerzy wygłuszali szyby, radia i część luźnych półek kocami, bo cały budynek drżał.

Gdzie indziej, bo w zakładach Douglasa i North American, inżynierowie zmagali się z niedomaganiami T40 w ich samolotach, odpowiednio w A2D Skysharku i XA2J Super Savage’u. T40 sypał się potwornie, głównie przez wibracje na wspólnym wale napędowym, które rozkładały przekładnię na łopatki. Ryzyko nagłej utraty silnika i mocy było tak duże, że projektanci Thunderscreecha wzięli na to poprawkę i po raz pierwszy w historii zastosowali małe urządzenie, które służy w samolotach do dziś: RAT, ram air turbine, turbina powietrzną. Jest to mały wiatrak pędzony naporem powietrza opływającego lecący samolot, połączony z alternatorem, by zapewnić prąd podstawowym urządzeniom na pokładzie, gdy silnik nawali. Normalnie zaprojektowana jest tak, by uruchamiać się automatycznie w razie problemów z mocą, ale inżynierowie Republic pozostawili ją permanentnie na wierzchu, tak dla pewności.

Ok, pastwię się nad samolotem już od dłuższej chwili, a on nawet jeszcze nie wzniósł się w powietrze. Może jego wszystkie niedomagania były nieistotne w obliczu zalet?

Jeden z nielicznych dowodów na to, że latał. RAT radośnie wystaje z tyłu, u podstawy statecznika pionowego.

Cóż, policzcie wszystkie samoloty z takim układem silnika turbowałowego i nadkrytycznego śmigła, jakie znacie. Naliczyłem jego, XF-88B Voodoo, wszystkie radzieckie samoloty napędzane przez NK-12 (one to przynajmniej są wielosilnikowe) i to chyba tyle. Jest k’temu kilka powodów.

Thunderscreech poderwał się do pierwszego lotu 22 lipca 1955 roku. Przyspieszenie miał nieziemskie, ale ujawnił też kilka wad. Mimo systemu stabilizującego samolot wokół osi poprzecznej, ciągle występowało ściąganie w lewo. Nigdy nie przekroczono prędkości przyrządowej 450 węzłów, bo przy zbliżaniu się do niej samolot tracił stabilność i wężował. Drugi z pilotów testowych, Lin Hendrix, wysiadł z maszyny po swoim pierwszym i jedynym locie i dał upust swemu niezadowoleniu na ręce jednego z inżynierów Republic Aviation:

– JEST WAS ZA MAŁO I JESTEŚCIE ZA CIENCY, BY WSADZIĆ MNIE DO TEGO Z POWROTEM.

Wierzę, że kilka inwektyw-przecinków uleciało z tej wypowiedzi z biegiem czasu.

Dwa prototypy Thunderscreecha poleciały w sumie 12 razy, z czego pozostałe 11 lotów wykonał Beaird. 10 z nich zakończyło się przymusowym lądowaniem w wyniku awarii. Dodać do tego konieczność 30 minut rozgrzewania silnika przed każdym lotem i maluje się nam obraz maszyny, która może się do czegoś nadawała, ale raczej nie do liniowej służby. Program zakończono w sierpniu 1956 roku, żaden pilot USAF nigdy nie zasiadł za sterami.

XF-84H został zaprojektowany do lotów z prędkościami rzędu 1 000 km/h (Ma 0,9), co potencjalnie dawałoby mu zaszczytny tytuł najszybszego jednosilnikowego samolotu o napędzie (turbo)śmigłowym. Tak też było i to mimo osiągnięcia dużo niższej szybkości, aż do 1989 roku, gdy zmodyfikowany do wyścigów Grumman F8F Bearcat pokonał nieoficjalny rekord, jaki został po Thunderscreechu (840 km/h, Ma 0,7), osiągając 850 km/h i Ma 0,71. I to na silniku tłokowym!

Rare Bear w Reno w 2014 roku.

W sumie obie sztuki XF-84H natłukły zabójcze 12 godzin w locie i, o dziwo, żaden się nie rozbił. Pierwszy prototyp stał przez jakiś czas w muzeum w Ohio, później przy bramie Meadows Field Airport w Bakersfield w Kalifornii. Teraz wrócił do Ohio i urzęduje w National Museum of the U.S. Air Force. Drugą sztukę zezłomowano, a jej T40 trafił do Douglasa, by wspomóc program testowy Skysharka.

W linku jest więcej zdjęć

http://fajnysprzetbiodra.pl/republic-xf-84h-thunderscreech/?fbclid=IwAR3_eUngtd3JGYvv_gfibE-MaBRvp9kfRiJmsvEnYrqvyZR2BrFl069K7Zk

#samoloty #awionika #ciekawostki

Polski start-up Higo Sense, następca termometru i nie tylko?

Data: 19.06.2020 10:19

Autor: ziemianin

higosense.com

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #ciekawostki #technologia#startup #polska #HigoSense #KonradWojdan #MarekKulus #MichalBiernat #pediatria #StanislawBoguslawski #telemedycyna #TransitionTechnologies #WUM

Lekarze są wkurzeni: To my uczymy się tego przez 10 czy 20 lat, wciąż wszystkiego nie wiemy, a pan mówi, że ludzie bez studiów sami prawidłowo zbadają pacjenta? A co na to Michał Biernat? Nie mówi: „nie”

Polski start-up Higo Sense, następca termometru i nie tylko?

To wygląda mniej więcej tak: jest 18:00, wracasz z pracy… Albo nie, jeszcze gorzej: jest 7:00 rano, a ty spieszysz się do pracy – i się zaczyna: „Mamo, boli mnie głowa i gardło!”. Wiadomo, zwykle nie dzieje się nic strasznego, ale i tak się martwisz. To tylko przeziębienie? A może coś poważniejszego? Jechać do przychodni? Ale tam są chore dzieci. Co robić?

A gdyby tak można było zbadać dziecko bez wychodzenia z domu? Byłoby wspaniale, tyle że taki komfort mają dziś tylko ci, którzy sami są lekarzami albo mają lekarza w domu.

Wszystko w jednym

Michał Biernat z warszawskiego start-upu Higo twierdzi, że on i jego ekipa znaleźli na to sposób. Ich produkt telemedyczny do zdalnej diagnostyki w zakresie podstawowej opieki zdrowotnej właśnie uzyskał certyfikat CE jako wyrób medyczny. Pozwoli zbadać dziecko, zarejestrować wartościowe dane medyczne i przesłać je do lekarza. A po godzinie otrzymać diagnozę i e-receptę, e-skierowanie lub e-zwolnienie.

Higo to cały system, którego sercem jest małe, poręczne urządzenie. Nakłada się na nie wymienne moduły, które realizują poszczególne funkcje. Jest termometr, jest stetoskop cyfrowy, czyli słuchawka, którą lekarz przykłada do klatki piersiowej albo do pleców, by zbadać serce albo płuca, jest cyfrowy otoskop, czyli nakładka do badania ucha, jest specjalna szpatułka do badania gardła. I nakładka dermatoskopowa, która pokazuje zmiany skórne. To w zasadzie wystarcza, by zrobić komplet podstawowych badań – takich, które robi pediatra w gabinecie. Zebrane dane – filmy i nagrania audio – przesyła się lekarzowi.

Uzupełnieniem tych danych jest wywiad medyczny przeprowadzony w aplikacji mobilnej: symptomy, przebyte choroby, zażywane leki, choroby współistniejące. W aplikacji każdy użytkownik systemu ma własny profil.

No dobrze, ale cyfrowe stetoskopy i cyfrowe otoskopy już przecież istnieją. Gdzie tu innowacja?

Higo to pierwsze urządzenie, które łączy wszystkie wspomniane funkcje.

Czego chcą lekarze

Michał Biernat, inżynier biomedyczny od początku swojej kariery związany z branżą telemedyczną, podjął się tego wyzwania nieco ponad 2 lata temu.

– Postawiliśmy sobie dwa cele: urządzenie ma być proste w obsłudze i produkować dane medyczne wysokiej jakości, które nadadzą się do interpretacji – mówi. – Najpierw kupiłem sporo urządzeń referencyjnych, czyli takich, które mają pojedynczą funkcję. Większość z nich, na przykład wideo-otoskop, który kosztuje 4,5 tys. euro, jest przeznaczonych dla lekarzy. Proszę sobie wyobrazić, jakie to było wyzwanie: połączyć kilka funkcji, uzyskać taką samą jakość danych, tyle że sprzęt ma kosztować kilkaset złotych.

Nawiązali współpracę ze środowiskiem medycznym – by zobaczyć, czego lekarze od takiego sprzętu oczekują. Bo wielu z nich patrzy na telemedycynę bardzo krytycznie.

Bolesna lekcja

– Być może dlatego, że powstaje wiele bubli – zaznacza Biernat – a może z tego powodu, że lekarzom trudno wyjść poza schemat, że pacjenta bada się u lekarza w gabinecie. Lekarze doskonalą swój kunszt całymi latami, a i tak zdarzają im się błędne diagnozy. Mówią: „To my uczymy się tego przez 10 czy 20 lat, a wciąż wszystkiego nie wiemy, a pan mówi, że ludzie bez medycznego wykształcenia sami prawidłowo zbadają pacjenta? Ryzyko, że źle zrobią badania, prześlą mi błędne dane i ja podejmę na ich podstawie złą decyzję, jest ogromne. A przecież to na mnie ciąży ostateczna odpowiedzialność!”.

Biernat i jego ekipa wiedzieli, że zanim zadowolą służbę zdrowia, trzeba się będzie mocno napracować. Dlatego każdą decyzję konsultowali z lekarzami. Na szczęście do udziału w projekcie zapalił się profesor Marek Kulus, kierownik katedry pediatrii w Dziecięcym Szpitalu Klinicznym przy Uniwersytecie Medycznym. Zorganizował siedmioosobowy zespół lekarzy, którzy do dzisiaj są częścią teamu Higo.

To cały system, którego sercem jest małe, poręczne urządzenie. Nakłada się na nie wymienne moduły: termometr, stetoskop cyfrowy, cyfrowy otoskop czy specjalna szpatułka do badania gardła

– Kiedy mieliśmy pierwszy działający prototyp, zrobiliśmy szeroko zakrojone testy fokusowe. Nigdy tego nie zapomnę: stałem za lustrem weneckim i łzy płynęły mi po policzkach – wspomina Michał Biernat. Kilkudziesięciu rodziców – potencjalnych użytkowników – dostało urządzenia, instrukcję obsługi i mieli przebadać swoje dzieci. Byliśmy przekonani, że mamy najpiękniejsze i najfantastyczniejsze urządzenie pod słońcem. I proszę mi wierzyć: z tej grupy kilkudziesięciu osób nikt, dosłownie n i k t nie zrobił dobrze badania. Co zabawne, pod koniec w ankiecie wszyscy napisali, że są przekonani, że zrobili je prawidłowo.

Lekcja była bolesna, ale cenna. Wniosek? Urządzenie trzeba zaprojektować od nowa.

Sorry, bez SI ani rusz

Operator takiego sprzętu, czyli statystyczny rodzic, nie ma ani przeszkolenia technicznego, ani medycznego. Innymi słowy, nie do końca wie, jak zbadać dziecko. „Gdzie przyłożyć stetoskop? Czy przykładam odpowiednio mocno? Czy dźwięk, który rejestruję, jest dobrej jakości? A może dziecko powinno oddychać głębiej?” Rodzic ma prawo tego wszystkiego nie wiedzieć. Na przykład diagnostyczny obraz gardła: musi pokazywać podniebienie miękkie, migdałki, tylną ścianę gardła, języczek podniebienny, nasadę języka. To wszystko musi się znaleźć na filmie, by lekarz mógł zrobić swoją robotę.

Biernat: – Powiedziałem: sorry, ale to się nie uda. Bez interaktywnego wsparcia się nie obejdzie. Muszą zadziałać algorytmy!

I właśnie stąd w Higo wzięła się sztuczna inteligencja.

W pod koniec 2018 roku Higo zdobył duże dofinansowanie. Dwie dotacje plus prywatny inwestor.

– Zebraliśmy więc kapitał i mieliśmy zabezpieczoną stabilną realizację projektu – wspomina Michał Biernat. – Dla start-upu to coś bezcennego nie musieć z miesiąca na miesiąc martwić się o przetrwanie.

Powiększyli zespół – i zaczął się wyścig z czasem. Bo postanowili, że nowe urządzenie wprowadzą na rynek w półtora roku.

Duże wyzwanie

Pieniądze wydali między innymi na badania kliniczne. Dostarczyły im danych do trenowania algorytmów. Sztuczna inteligencja potrzebuje zbioru treningowego, a w medycynie można ją karmić tylko takimi danymi, które pochodzą z odpowiednich źródeł i zostały starannie zebrane. Badania przeprowadzili na próbie kilku tysięcy użytkowników.

Potem z danymi zwrócili się do Konrada Wojdana, specjalisty od sztucznej inteligencji z firmy Transition Technologies.

– Opracowaliśmy algorytm, który ma wesprzeć użytkownika podczas rejestracji danych. Na żywo ocenia obraz z kamery i strumień audio ze stetoskopu– mówi Wojdan. – Algorytm informuje rodzica, czy rejestrowane dane zawierają istotne dla diagnosty informacje. Na koniec daje znak, że ma już wszystko, czego lekarz będzie potrzebował i że można zakończyć rejestrację.

Napisali go w Pythonie, a później zaimplementowali na Higo. Oczywiście pamiętając, że Higo to urządzenie o ograniczonym procesorze z ograniczoną pamięcią, a do tego musi działać szybko, na żywo.

– To było duże wyzwanie. Pomogło nam uczenie maszynowe – dodaje Wojdan. – Dla obrazu gardła i ucha opracowaliśmy kilka typowych cech i na tej podstawie wytrenowaliśmy klasyfikatory. Podobnie jest, jeśli chodzi o dźwięk: algorytmy rozpoznają, czy stetoskop jest dobrze przyłożony, czy nie ma dźwięków zakłócających i czy słychać oddechy oraz uderzenia serca. Na razie nie używamy uczenia głębokiego, bo działamy na ograniczonym zasobie pamięci procesora.

Pół roku na ergonomię

Biernat podkreśla, że starali się odwzorować w zasadzie całą procedurę badania, którą wykonuje lekarz – zrobić krok po kroku to, o co on prosiłby małego pacjenta.

– Kiedy badamy gardło, trzeba powiedzieć: „Aaa”, bo dzięki temu otwiera się głośnia, podnosi się podniebienie i w zasadzie całą tylną ścianę gardła możemy sobie pięknie obserwować. Gdy badamy ucho, trzeba złapać za małżowinę i ją odciągnąć, by wyprostować kanał.

To zestaw prostych, ale bardzo ważnych podpowiedzi, które trzeba uwzględnić podczas badania. Podanych w przystępnej formie, żeby rodzic, i tak już zestresowany, nie musiał jakoś szczególnie główkować nawet wtedy, kiedy chore i rozdrażnione dziecko nie chce współpracować.

Poza tym Higo jest teraz lepiej wyprofilowane; zgrabnie mieści się w dłoni.

– Ta ergonomia to nasze oczko w głowie. Pół roku nad tym spędziliśmy – dodaje Biernat.

No dobrze, ale czy Higo zadowoli lekarzy?

Rodzic nagrywa, lekarz ogląda

– Ja jestem za. Telemedycyna to przyszłość. Szczególnie w krajach, w których dostęp do lekarzy jest trudny, takich jak Polska – mówi dr Stanisław Bogusławski, pediatra z WUM. – Dzisiaj dla lekarzy praktyków telemedycyna sprowadza się do rozmowy przez telefon i ewentualnie nagrania wideo. Stąd pewnie sceptycyzm części środowiska. Higo będzie pierwszym narzędziem w Polsce, które pozwoli na pełne, przedmiotowe przebadanie dziecka. Mówię o dziecku, bo jestem pediatrą. Poza tym to dzieci najczęściej zapadają na choroby infekcyjne. Nie ma jednak przeszkód, by korzystali z tego i dorośli.

Higo generuje dane bardzo wysokiej jakości. Bogusławskiemu podoba się to, że rodzic może nagrać filmik, a on będzie mógł zobaczyć dziecko. Bo czasem jeden rzut oka wystarczy, by zdecydować, że trzeba szybko jechać na pogotowie albo wzywać karetkę. Natomiast kiedy dziecko jest w ciężkim stanie, rodzic z pewnością to zauważy i nie będzie się bawił w telemedycynę. Zresztą Higo nie służy do oceny stanu dziecka w skrajnych sytuacjach. Pomaga dokonać szybkiej selekcji pacjentów na tych, którzy wymagają wizyty w przychodni, i tych, których można zostawić w domu.

– A kiedy coś mnie zaniepokoi, mogę poprosić rodzica, by ponownie zbadał dziecko za kilka godzin, i w ten sposób monitorować rozwój infekcji – dodaje doktor Bogusławski. – Pozwoli to zaoszczędzić dużo czasu i lekarzom, i rodzicom, i pacjentom.

Nie tylko dla bogaczy

Higo świetnie też by się sprawdził w przychodniach i szpitalach. Zwłaszcza teraz, podczas pandemii, bo pozwoliłby na szybkie i bezdotykowe badanie. Poza tym takie urządzenia zapewniłoby obiektywne i zapisane dane. Teraz, kiedy Bogusławski wychodzi z dyżuru, mówi swemu następcy: „Tamten chłopiec mnie niepokoi, ma czerwone gardło”. Tylko tyle może powiedzieć – to ocena ogólna i subiektywna. A gdyby miał zdjęcie gardła tego chłopca, kolejny lekarz mógłby porównać jego obecny stan z tym sprzed kilku godzin.

Na rynek Higo ma wejść jesienią.

Czy to będzie produkt tylko dla zamożnych? – pytam.

– Zrobimy wszystko, żeby tak się nie stało – mówi Michał Biernat. – Chcielibyśmy współpracować z prywatną służbą zdrowia, by instytucje takie jak np. Luxmed, Medicover, Enelmed czy też ubezpieczyciele, mogli dostarczać Higo w ramach abonamentu. Naszą ambicją jest, by Higo był w każdym domu, żeby został następcą termometru. Pierwsze objawy przeziębienia i grypy? Sięgam po Higo.

Budowa projektora 4K domowym sposobem.

Data: 19.06.2020 02:22

Autor: Andrzej_Zielinski

youtu.be

Tak jak tytuł wpisu sugeruje.

Pan z filmu postanowił zbudować projektor ( rzutnik ) interaktywny, domowym sposobem. Z materiałów relatywnie dostępnych, za to tańszy 10 krotnie od produktu z sklepu.

Jak mu to wyszło i jak wygląda jakość obrazu między rzutnikiem domowej roboty a produktem firmowym?

Odpowiedź w filmie i pozytywnie zaskakuje.

#diy #ciekawostki #projektor #rozrywka #tutorial

Dwa starty chińskich rakiet. Jeden udany

Data: 18.06.2020 21:51

Autor: ChopinHeuer2137

space24.pl

ważny start wieńczący rozbudowę chińskiej konstelacji satelitów nawigacyjnych Beidou nie doszedł do skutku. Powodem był problem z rakietą nośną wykryty tego samego dnia na etapie przygotowań do odpalenia. W lepszych humorach następny dzień zakończył natomiast inny chiński zespół inżynierów, odpowiedzialnych za przygotowanie startu rządowego satelity obserwacji Ziemi Gaofen-9.

#kosmos #spacex #chiny #technologia #ciekawostki

Data: 18.06.2020 15:58

Autor: Forgotten

Efekt Benjamina Franklina

Benjamin Franklin był jednym z Ojców-założycieli Stanów Zjednoczonych. Jak niemal każdy z nas miał nieprzyjaciela. Jednak Franklin znalazł sposób, by z wroga uczynić przyjaciela.

W latach 30. XVIII wieku Benjamin Franklin wziął udział w wyborach na pisarza Pensylwanii. Warunkiem zdobycia tego tytułu była akceptacja wszystkich kontrkandydatów. Pech chciał, że jednym z nich był właśnie wspomniany nieprzyjaciel. Konieczne więc było przełamanie tej nienawiści.

Franklin postanowił działać. Jak gdyby nigdy nic poprosił nieprzyjaciela o pożyczenie książki. Ten był niezwykle zaskoczony, kiedy usłyszał tę prośbę – nic w tym dziwnego, w końcu niezbyt się lubili i raczej nie utrzymywali kontaktów – ale pożyczył książkę. W dowód wdzięczności Franklin napisał do niego list wychwalający go pod niebiosa za to, jak bardzo mu pomógł i jakże niesamowity to był gest.

Efekt był zdumiewający – na kolejnym spotkaniu podszedł do Franklina jak gdyby nigdy nic się nie stało i rozpoczął przyjacielską pogawędkę, co się opłaciło, ponieważ koniec końców mężczyźni zostali przyjaciółmi na całe życie. Historia brzmi książkowo, jednak doskonale obrazuje efekt Benjamina Franklina. Współcześni uczeni postanowili sprawdzić, czy rzeczywiście ta metoda jest skuteczna.

Współczesne badania

Badacze sprawdzili, czy efekt Benjamina Franklina naprawdę działa i można go zastosować w codziennym życiu. W tym celu przeprowadzili eksperyment na dwóch grupach uczestników.

Jedna z grup miała za zadanie pomóc komuś. Druga z kolei tę pomoc otrzymała. Kiedy już zakończono ten etap, poproszono uczestników, aby opowiedzieli o tym, czy darzą sympatią osobę, z którą pracowały.

Okazało się, że osoby, które udzielały pomocy, czuli większą sympatię do ludzi, którym pomogli, z kolei druga grupa nie polubiła szczególnie kogoś, kto im pomagał. Można więc wywnioskować, że większą sympatią darzą nas osoby, które nam pomogły, a nie którym my zaoferowaliśmy pomoc.

Oczywiście nie ma pewności, że w każdym przypadku będzie się to sprawdzać i w kilku prostych krokach wszyscy nasi wrogowie staną się naszymi przyjaciółmi na wieki. Warto jednak gromadzić wokół siebie pozytywną energię.

#psychologia #socjologia #ciekawostki #spoleczenstwo

#SpaceX - Na Marsa i Księżyc polecimy prosto z morskiej platformy

Data: 18.06.2020 13:25

Autor: ziemianin

youtube.com

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #elonmusk #fiction #iss #kosmiczna #kosmiczne #kosmos #loty #Mars #morskie #platformy #rakieta #science #spacex #stacja #starship #ciekawostki

Elon Musk, właściciel SpaceX szuka inżynierów i techników do budowy morskich platform startowych dla rakiet kosmicznych.

#SpaceX – Na Marsa i Księżyc polecimy prosto z morskiej platformy

W internecie pojawiło się wczoraj ciekawe ogłoszenie, z którego wynika jasno, że SpaceX szuka inżynierów oraz techników, którzy zaprojektują i zbudują morską platformę przeznaczoną do startów rakiet. Początkowo przypuszczano, że może być to zwykły fejk, ale nie – sprawę potwierdził sam Elon Musk. Właściciel SpaceX planuje stworzenie sieci portów dla rakiet, które docelowo będą wysyłać ludzi w kosmos, w tym na Księżyc oraz Marsa. W pierwszym etapie platformy umożliwiłyby obsługę lotów międzykontynentalnych. To, co jeszcze do niedawna nadawało się na scenariusz filmu science fiction, dziś taje się faktem. Konsumenckie podróże w kosmos są bliższe, niż mogłoby się wydawać.

Żyjemy w pięknych czasach. Otaczająca nas technologia ułatwia nam kontakt ze znajomymi z drugiej części globu, pomaga dotrzeć w nieznane miejsca, a także zgłębić arkana dowolnego rzemiosła. Nawigacja satelitarna, sieci komórkowe, drony czy elektryczne, autonomiczne auta — wszystko to dzieje się tu i teraz. Dotyczy to również tak zwanego „podboju kosmosu”. Elon Musk, właściciel SpaceX od lat pracuje nad rozwiązaniami, które pozwolą stosunkowo niskim w ujęciu globalnym, kosztem na podróże kosmiczne, a może nawet międzyplanetarne. Każda kolejna inicjatywa firmy budzi niemałe emocje. Idealnie obrazuje to niedawny start rakiety Falcon 9, która wzniosła kapsułę Crew Dragon na orbitę i pozwoliła dotrzeć astronautom do międzynarodowej stacji ISS.

Z uwagi na normy głośności platformy dla rakiet będą musiały znajdować się wiele kilometrów od lądu. Możliwe, że w celu szybszego transportu pasażerów wykorzysta się tunele hyperloop, ale na ten moment brak jest jakichkolwiek szczegółów. Starshipy, tak jak wspomniałem wcześniej, będą służyć nie tylko lotom w kosmos, ale także transportowi ludzi na ziemi. Rzecz jasna, błyskawicznemu. Powyższy materiał wideo pokazuje wizję przyszłości, która jeszcze do niedawna była niedorzeczna. Dziś zastąpienie samolotów rakietami w przypadku najodleglejszych lotów nie wydaje się już nierealne. Czy realizacja się powiedzie, przekonamy się już wkrótce. Ja trzymam kciuki za Elona Muska i SpaceX.

SpaceX is hiring for Offshore Operations Engineers in Brownsville.



From the post: "Work as part of a team of engineers and technicians to design and build an operational offshore rocket launch facility"



With thanks to @CowboyDanPaasch for the scoop.https://t.co/S0i8BM04KL



— Gavin – SpaceXFleet.com (@SpaceXFleet) [June 16, 2020](https://twitter.com/SpaceXFleet/status/1272891684070871045?ref_src=twsrc%5Etfw)

Bioniczne oko widzi lepiej niż naturalne

Data: 18.06.2020 12:35

Autor: ziemianin

nature.com

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #LeileiGu #medycyna #nanotechnologia #oko #robotyka #siatkowka #ZhiyongFan #ciekawostki

Jest okrągłe, ma tęczówkę i soczewkę oraz półkulistą siatkówkę wykonaną z nanodrutów o dużej gęstości – tak wygląda sztuczne oko, które w niektórych parametrach przewyższa ludzki narząd wzroku

wymagany angielski

Bioniczne oko widzi lepiej niż naturalne

Pomysł wziął się z filmowych megahitów. „Oglądając seriale science fiction, takie jak ‚Star Trek’ i ‚Ja, Robot’, zastanawiałem się nad stworzeniem oka do zastosowania zarówno w robotach humanoidalnych, jak i dla osób z problemami wzroku” – mówi prof. Zhiyong Fan, profesor elektroniki i inżynierii komputerowej Uniwersytetu Nauki i Technologii w Hongkongu (HKUST), który współpracował w tym zadaniu z Amerykanami.

Prof. Fan od dziecka ogląda filmy science fiction, aby dać się zaskoczyć, odświeżyć myśli, znaleźć inspirację. I tak się stało.

Jego szalony pomysł, realizowany od 2012 roku właśnie się zmaterializował. Powstało sztuczne oko, w niektórych parametrach lepsze, niż ludzkie. Na przykład szybciej, niż ludzkie oko, reaguje na zmiany natężenia światła. Biomimetyczny [naśladujący przyrodę – przyp. red] prototyp ma 30 razy więcej czujników na sztucznej siatkówce niż ludzkie oko.

Przełom w siatkówce

„To elektrochemiczne oko z siatkówką wykonaną z szeregu nanodrutów o dużej gęstości, naśladujących fotoreceptory na ludzkiej siatkówce. Konstrukcja urządzenia jest podobna strukturalnie do ludzkiego oka i może osiągnąć wysoką rozdzielczość obrazowania” – piszą naukowcy z HKUST oraz Uniwersytetu Kalifornijskiego w Berkeley i Narodowego Laboratorium Lawrence w Berkeley.

To właśnie siatkówka może być przełomowa w rozwoju sztucznych odpowiedników ludzkich oczu. Ma podstawę wykonaną z tlenku glinu usianą porami, z których każdy zawiera fotoczujnik. Z tyłu siatkówki osadzono cienkie elastyczne, łatwo topliwe druty zwane eutektycznymi, wykonane ze stopu galu i indu, który został uszczelniony za pomocą miękkich gumowych rurek.

Siatkówka jest utrzymywana na miejscu przez polimerowe gniazdo, które pozwala na kontakt elektryczny między nanodrutami, pogrupowanymi w wiązkach po trzy lub cztery, a drutami z ciekłego metalu z tyłu. Nanodruty są ze sobą połączone i łączą się z komputerem, który przetwarza sygnały świetlne pochodzące z siatkówki. Dzięki temu tak skonstruowane oko „widzi” zakres natężeń światła zbliżonych do ludzkiego i ma podobną wrażliwość na światło.

Zmniejszyć nanowłókna

„Prawie rok zajęło nam dopracowanie naszych badań, powtórzenie eksperymentów i ponowne przesłanie nowego artykułu naukowego z dużo wzbogaconą treścią. Największym wyzwaniem było zmniejszenie nanowłókien. Zajęło nam to 10 miesięcy pracy dwadzieścia cztery godziny na dobę. Po licznych awariach i ogromnej presji, nasze wysiłki się opłaciły” – mówi jeden z członków zespołu, dr hab. Leilei Gu cytowany w komunikacie prasowym Uniwersytetu w Hongkongu.

Możliwości bionicznego oka naukowcy zaprezentowali w artykule opublikowanym przez czasopismo „Nature”.

Zespół uważa, że technologię superoka o wysokiej rozdzielczości obrazowania można użyć do integracji z robotami medycznymi w celu opieki nad pacjentami.

Joel Spolsky — kasiasty guru programistów... i użytkowników Excela

Data: 17.06.2020 19:29

Autor: dobrochoczy

dobreprogramy.pl

Choć nie wszyscy słyszeliście o bohaterze tej biografii. To wśród większości programistów, deweloperów i excelsiarzy nazwisko Spolsky'ego jest bardzo cenione. Niewątpliwe wpływ na to mają jego nowatorskie wynalazki oraz specjalistyczne książki i wykłady. Ponadto Spolsky jest twórcą wielce poczytnego bloga na temat rozwoju oprogramowania i ma wielką smykałkę do biznesu. Sami więc widzicie, że jest to postać mająca spore zasługi. Bez zbędnego przedłużania zapraszam zatem wszystkich zainteresowanych do poczytania o najważniejszych faktach z życia tego specjalisty branży IT. #programowanie #excel #microsoft #biznes #technologia #ciekawostki

ZEA - Oszałamiające zdjęcia lotnicze Dubaju uchwyciły bitwę między naturą a ludźmi (zdjęcia)

Data: 17.06.2020 11:56

Autor: ziemianin

freeyork.org

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #ciekawostki #fotografia #podroze #IrenaeusHerok #pustynia #zdjeciazdrona #ZjednoczoneEmiratyArabskie

Australijski fotograf Irenaeus Herok spędził trochę czasu na pustyni i zrobił zdjęcia za pomocą drona. To, co uchwycił wygląda wspaniale. Przedstawia walkę Matki Natury z tym, co stworzył człowiek.

ZEA – Oszałamiające zdjęcia lotnicze Dubaju uchwyciły bitwę między naturą a ludźmi (zdjęcia)

Jego praca obejmuje zarówno tradycyjne, jak i nowoczesne aspekty, równoważąc techniczną dokładność z jego własnym, niepowtarzalnym stylem. Tak wygląda bitwa między naturą a ludźmi w Zjednoczonych Emiratach Arabskich.

Niektóre miasta zostały zbudowane z niesamowitą szybkością, tak jak na przykład Dubaj, który rozrósł się z mało znanego miasta portowego w tętniącą życiem metropolię w zaledwie kilka dekad.

Natura ma jednak do dyspozycji arsenał uderzeń, a Irenaeus dokumentuje to wraz ze swoimi surrealistycznymi, apokaliptycznymi zdjęciami lotniczymi, które ukazują pustynię stopniowo pożerającą lotniska i osady w Zjednoczonych Emiratach Arabskich.

Tajlandia - Bombardowanie nasionami to świetny sposób na przywrócenie lasów

Data: 17.06.2020 11:51

Autor: ziemianin

offgridworld.com

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #ciekawostki #bombardowanienasionami #drzewa #las #lotniczezalesianie #Tajlandia #zalesianie

Artykuł z 2016 roku


Lotnicze zalesianie lub bombardowanie nasionami to metoda naprawy wylesionych terenów.

Tajlandia – Bombardowanie nasionami to świetny sposób na przywrócenie lasów

Rząd Tajlandii zainicjował pięcioletni projekt pilotażowy, w którym wykorzystuje się zalesianie z powietrza w celu przyspieszenia regeneracji lasów.

Lotnicze zalesianie to technika stosowana do szybkiego sadzenia dużej liczby nowych drzew. Lokalne nasiona drzew miesza się z glebą i formuje w małe kulki zwane bombami nasiennymi. Bomby zrzucane są z samolotów nad zniszczonymi lasami.

Nasiona drzew są pakowane w biodegradowalny materiał podobny do kompostu. Po upuszczeniu naturalny proces wzrostu przejmuje kontrolę i drzewa rosną w swoim tempie.

Pojedynczy lot może zrzucić 100 000 nasion, a wskaźnik sukcesu wynosi 70%! Tak więc na każdy 1 milion posadzonych nasion można wyhodować 700 tys. drzew. Jest to świetny sposób, aby zalesić obszary na całym świecie.

Każdego roku około 32 miliardów akrów lasów ginie w wyniku wylesiania. Tego rodzaju zniszczenia są niezrównoważone, a życie, jakie znamy, nie potrwa, jeśli dalej tak będziemy niszczyć lasy.

Według raportu The Guardian z 1999 r. ponowne zalesianie z powietrza może być stosowane w każdym obszarze, w którym kiedyś znajdowały się drzewa, a nawet na niektórych pustyniach.

Sposób ten pomoże zalesić wszystkie wylesione obszary świata, przywracając lasy i czystsze, świeższe powietrze oraz miliardy akrów siedlisk przyrodniczych.

Ten wspaniały sposób jest dobry dla naszej planety i przyszłości naszych dzieci.

Polskie strony z tekstami piosenek. Od Groove do Tekstowo

Data: 16.06.2020 20:37

Autor: dobrochoczy

dobreprogramy.pl

Każdy, kto słucha bardziej uważnie piosenek zwraca uwagę na ich tekst. Albowiem warstwa liryczna danego utworu w głównej mierze decyduje o formie jego przekazu, gdyż muzyka tworzy sam klimat. W głębszym przestudiowaniu polskich i zagranicznych utworów niewątpliwie pomagają strony z tekstami i tłumaczeniami piosenek, które tutaj poniżej przedstawiłem. #teksty #piosenka #ciekawostki #interpretacja #polska #muzyka

Data: 15.06.2020 23:09

Autor: Monte

Tutaj ciekawe badania naukowe na które się niedawno natknąłem:

Naukowcy wzięli 41 ochotników do badań nad wpływem dopingu – testosteronu na rozwój mięśni wśród normalnych mężczyzn, badania trwały 10 tygodni. Mężczyzn podzielono na 4 grupy:

grupa 1. dostali placebo i nie wykonywali ćwiczeń

grupa 2. testosteron (600mg każdego tygodnia) i brak ćwiczeń

grupa 3. placebo i regularne cwiczenia

grupa 4. testosteron (600mg każdego tygodnia) i regularne ćwiczenia.

W grupie 1.(placebo brak ćwiczeń) nic się nie zmieniło

W grupie 2.(testosteron brak ćwiczeń) przybrali 7lbs (3.1kg) męśni

w grupie 3. (placebo i ćwiczenia) przybrali 4lbs (1.8kg) mięśni

W gupie 4. (testosteron i ćwiczenia) przybrali 13LBS (5.8KG) mięśni

źródło: https://www.nejm.org/doi/full/10.1056/NEJM199607043350101

#lurkokoksy #doping #testosteron #badania #nauka #ciekawostki

Topienie HDPE

Data: 15.06.2020 21:45

Autor: Andrzej_Zielinski

youtu.be

HDPE ( proszę nie mylić z HWDP100% czy HWUE ) to "high density PE" polietylen – potocznie dla ignorantów plastik.

Jest on oznaczany trójkątem recyklingu ♻ z cyfrą 2.

Tworzywo topi się przy temperaturze około 130C (dla łatwiejszej obróbki termicznej można je topić w temp odrobinę wyższej np: 170-180C )

Z HDPE zrobione są kapsle butelek, nie przezroczyste opakowania (np: na mleko czy detergenty) opakowania po szamponach ect.

A po co topić HDPE ?

Bo można ( ͡° ͜ʖ ͡°) .

Jest to proces łatwy nie wymagający większej specjalistycznej wiedzy. Bo tworzywo jest ciekawe wizualnie. Bo nie musisz wywalać zużytych opakowań a mając bloczki tworzywa możesz przerobić je na różne rzeczy.

Twoja wyobraźnia stanowi jedynie limit do czego wykorzystasz tworzywo. (podobnie jak z żywicą epoksydową)

Na nagraniu tutorial jak uzyskać bloczki HDPE i zrobić z nich estetyczne długopisy.

Gorące HDPE jest łatwe do wstrzykiwania do form, oraz łatwe w obróbce mechanicznej, można je wykorzystać do produkcji plastikowych części (blaty, krzesła, stojaki, podpórki, kafelki podłogowe, gadżety ect.) jak i w modelarstwie. Tu jednak warto zaznaczyć, że HDPE słabo reaguje z klejem (złamanego nie kleimy).

#hdpe #tworzywo #modelarstwo #diy #ciekawostki #rozrywka #tutorial #plastik

To nie ludzie Kolumba przynieśli syfilis do Europy? Odkrycie z Wilna przybliża historię choroby.

Data: 15.06.2020 17:36

Autor: aborygo

kopalniawiedzy.pl

Masowe groby to znaki rozpoznawcze wielu epidemii, które przeszły przez Europę w średniowieczu. Większość tych grobów odnajdowana jest przypadkiem, gdyż informacje na ich temat giną w mrokach historii. Na jeden z takich masowych pochówków natrafiono podczas prac budowlanych w Wilnie. Analiza genetyczna wykazała, że co najmniej jedna z osób byłą zarażona krętkiem bladym, co ma istotne znacznie dla zrozumienia historii syfilisu w Europie.

#ciekawostki #archeologia #medycyna #syfilis

Prędkość światła – Dlaczego taka ważna? (wideo)

Data: 15.06.2020 12:50

Autor: ziemianin

youtube.com

#astrofizyka #Einstein #fizyka #Galileusz #Historia fizyki #Michelson #predkoscswiatla #predkoscswiatlawprozni #promieniowanieCzerenkowa #ciekawostki #aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci

Już Galileusz próbował dokonać pierwszego pomiaru prędkości światła. W tym celu wraz ze swoim pomocnikiem udali się za miasto na dwa odległe wzgórza. Sama próba polegała na odsłanianiu i zasłanianiu latarni, jednak ze względu na ogromną prędkość światła i bardzo duży błąd pomiaru, skazana była na niepowodzenie. Galileusz oszacował tylko, że prędkość światła – skończona bądź nie – jest znacznie większa niż 30 km/s, w czym oczywiście się nie mylił.

Prędkość światła – Dlaczego taka ważna?

W 1676 astronom Ole Rømer podał pierwsze dowody skończonej prędkości światła. Obliczenia oparł na obserwacji zaćmień satelity Jowisza, które gdy Jowisz oddalał się od Ziemi były rzadziej, niż gdy się zbliżał.

W 1728 roku angielski astronom James Bradley, mierząc paralaksę roczną najjaśniejszej gwiazdy gwiazdozbioru Smoka, odkrył zjawisko aberracji światła. Polega ono na pozornych wahaniach położenia gwiazd na niebie w ciągu roku. Bradley wytłumaczył ten efekt geometrycznym złożeniem prędkości orbitalnej Ziemi i prędkości światła od gwiazdy, co dzięki znajomości orbitalnej prędkości Ziemi pozwoliło mu na oszacowanie wartości prędkości światła od obserwowanej gwiazdy na 301 000 km/s.

W XIX wieku odkryliśmy laboratoryjne sposoby mierzenia prędkości światła, co spowodowało istny renesans badań w tej dziedzinie. Maxwell dokonał unifikacji oddziaływań elektrycznych i magnetycznych, wprowadzone przez niego w 1861 roku równania Maxwella pokazały, że pole elektryczne i magnetyczne rozchodzą się w próżni z prędkością światła w postaci fali. W 1907 roku Albert Michelson otrzymał Nagrodę Nobla za bardzo dokładne pomiary prędkości światła.

Prędkość światła w ośrodkach materialnych

Fala elektromagnetyczna osiąga swoją maksymalną prędkość, prędkość światła, w próżni, natomiast poruszając się przez różne ośrodki materialne, takie jak szkło, może poruszać się wolniej. Dzieje się tak, mimo że bezmasowe fotony składające się no to światło nie mogą poruszać się wolniej niż z prędkością c, ponieważ fotony poruszające się przez ośrodek materialny trafiają w atomy go budujące, zostają pochłonięte i wypuszczone po pewnym czasie. W wyniku tego średnia prędkość fotonów złożona z prędkości światła oraz zupełnego postoju w atomach jest mniejsza. Takie jest klasyczne wytłumaczenie tego zagadnienia. W wyjątkowych sytuacjach, gdy naładowane ciało porusza się szybciej od prędkości światła w danym ośrodku, emituje ono promieniowanie Czerenkowa.

Zmiana definicji metra

W XX wieku poznaliśmy wartość prędkości światła z dokładnością do wielu miejsc po przecinku, jednakże w 1983 roku na Generalnej Konferencji Miar i Wag zmieniono definicję metra, w taki sposób, by zmienić wartość tej fundamentalnej stałej, ucinając jej nieskończone rozwinięcie dziesiętne, cyfry po przecinku. Od tamtego roku, poprzez nową definicję metra opartą na prędkości światła oraz sekundzie, jedna z najważniejszych stałych fizycznych we wszechświecie ma postać liczby naturalnej (plus jednostki), 299 792 458 m/s. Tym sposobem ludzkość uprościła stałą fizyczną za pomocą manipulacji jednostkami.

Znaczenie prędkości światła

Ale dlaczego ta stała fizyczna jest tak ważna? Jest tak, ponieważ na początku XX wieku okazało się, że jest to prędkość graniczna w naszym Wszechświecie. Żadne ciało obdarzone masą nigdy nie będzie w stanie rozpędzić się do tak zawrotnej prędkości, ponieważ im bliżej tej prędkości, tym bardziej będzie rósł opór do rozpędzania się poprzez wzrost masy obiektu. By rozpędzić dowolne, masywne ciało do tej prędkości potrzebujemy nieskończonej ilości energii. Oznacza to, że prędkość światła jest ograniczeniem, którego nie da się przekroczyć.

Co więcej, stała podniesiona do kwadratu znajduje się w znanym wzorze Einsteina, łącząc ze sobą masę oraz energię, które okazały się być przejawem tego samego. I tak na przykład masy cząstek elementarnych podaje się w ich energiach podzielonych przez prędkość światła do kwadratu, zamiast w kilogramach, ponieważ jest to wygodniejsze.

Warto wspomnieć jeszcze o tym, że prędkość światła pomnożona razy jednostkę urojoną oraz czas tworzy czwarty wymiar w czasoprzestrzeni Minkowskiego, czy o tym, że jest wykorzystywana w efekcie Dopplera, dzięki czemu potrafimy ocenić prędkość gwiazd na niebie oddalonych od nas o lata świetlne.

Zmiana trzech przepisów drogowych od 1 lipca. Łatwiej stracisz prawo jazdy!

Data: 15.06.2020 03:45

Autor: ziemianin

motofakty.pl

#limitpredkosci #zmianywprzepisachdrogowych #pierwszenstwopieszych #zabranieprawajazdy #aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #ciekawostki #prawojazdy

Trzy nowe przepisy w kodeksie drogowym

Trzy zmiany w prawie dla kierowców obejmują zmianę limitu prędkości, łatwiejsze pozbawienie kierowcy prawa jazdy, zmiany w pierwszeństwie dla pieszych. Mają zacząć obowiązywać od 1lipca 2020 i według rządzących znacznie poprawić bezpieczeństwo na drogach.

Zmiana trzech przepisów drogowych od 1 lipca. Łatwiej stracisz prawo jazdy!

Zmiana w limitach prędkości

Obecnie w Polsce na obszarze zabudowanym zakazane jest przekraczanie prędkości 50 km/h w godzinach 500-2200, 60 km/h w godzinach 2300-500. Projekt zmian zakłada, że w godzinach nocnych też będzie obowiązywało obniżenie prędkości pojazdów w obszarze zabudowanym do 50 km/h.

Łatwiej stracisz prawo jazdy

Starosta wyda decyzję administracyjną o zatrzymaniu prawa jazdy na trzy miesiące w przypadku, gdy kierujący pojazdem przekroczył dopuszczalną prędkość o więcej niż 50 km/h, bez względu na to, czy przekroczenie prędkości nastąpiło na obszarze zabudowanym czy poza nim. Obecnie regulacja ta dotyczy tylko obszaru zabudowanego. Ilu kierowców straci prawo jazdy w ten sposób? Rząd szacuje, że w tym roku będzie to 20 tysięycy. W przyszłym – 40 tysięcy.

Pieszy z pierwszeństwem

W projekcie zmian w prawie drogowym zapisano:

Pieszy wchodzący na jezdnię lub torowisko albo pieszy przechodzący przez jezdnię lub torowisko, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność oraz (…) korzystać z przejścia dla pieszych. Pieszy znajdujący się na tym przejściu ma pierwszeństwo przed pojazdem.

Pieszy będzie musiał obserwować drogę jeszcze przed wejściem na przejście.

Podobnie jest z kierowcami:

Kierujący pojazdem, zbliżając się do przejścia dla pieszych, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność, zmniejszyć prędkość tak, aby nie narazić na niebezpieczeństwo pieszego znajdującego się w tym miejscu lub na nie wchodzącego, i ustąpić pierwszeństwa pieszemu wchodzącemu na to przejście albo znajdującemu się na tym przejściu.

Obecnie kierowca, zbliżając się do przejścia dla pieszych, musi zachować szczególną ostrożność i musi zmniejszyć prędkość tak, by móc w porę zareagować na nagłe sytuacje. Zmianie zatem ulegnie to, że prowadzący pojazdy zostaną zobowiązani do obserwowania nie tylko przejść, ale również ich otoczenia.

Data: 14.06.2020 19:59

Autor: Forgotten

Derek Price, który był brytyjskim fizykiem, historykiem nauki i informatykiem, odkrył coś o swoich rówieśnikach w środowisku akademickim. Zauważył, że zawsze była garstka ludzi, którzy zdominowali publikacje w ramach danego tematu.

Price odkrył, co następuje (obecnie nazywane prawem Price'a):

50% pracy jest wykonywane przez pierwiastek kwadratowy z całkowitej liczby osób, które w niej uczestniczą.

5 osób z 25-osobowej grupy powinno wnieść 50% sprzedaży.

Wraz ze zwiększeniem tej liczby zrozumiemy dlaczego jest to niepokojące zjawisko w firmach:

Wraz z rośnięciem firmy, niekompetencja rośnie wykładniczo, a kompetencja liniowo.

W 100-osobowej firmie 10 najlepszych robi tyle co 90 pozostałych, zwiększając liczbę osób w firmie o jej kwadrat zauważymy, że już tylko 100 osób robi tyle co 9900 pozostałych.

5 kompozytorów napisało muzykę zajmująca połowę słuchanej dziś muzyki klasycznej. Bach, Beethoven, Brahms, Czajkowski, Mozart. Idąc dalej, 5% napisanej przez nich muzyki stanowi 50% ich muzyki, której się dzisiaj słucha.

Tylko garstka ludzi jest odpowiedzialna za większość tworzenia wartości.

Podobna, aczkolwiek niedotycząca jest zasada Pareto.

Jak wygląda zasada Pareto w codziennym życiu i gdzie możemy ją zauważyć?

Przykładów jest wiele, m.in.:

20% czasu pracy daje 80% rezultatów,

20% ubrań nosisz 80% czasu

20% wszystkich problemów, odpowiada za 80% całej uciążliwości w życiu,

20% materiału będzie odpowiadało 80% egzaminu,

20% produktów z całej gamy będzie generowało 80% całkowitych zysków.

#ciekawostki #ekonomia

Przeklęty diament Indii. Jego historia jest krwawa, naznaczona śmiercią i intrygami.

Data: 13.06.2020 13:56

Autor: czarna_mamba

weekend.gazeta.pl

Według legendy kto był w posiadaniu diamentu Koh-I-Noor, trzymał w rękach cały świat. Choć klejnot nie jest największym spośród znanych, jego niezwykła historia uczyniła go jednym z najsłynniejszych.

Na pierwszy rzut oka diament Koh-I-Noor nie wyróżnia się na tle innych klejnotów. Stracił ponad połowę swojej początkowej wagi, a liczne rabunki, których był przedmiotem, oraz bitwy, których był świadkiem, odbiły się na jego wyglądzie w postaci skaz i pęknięć. Jego sława nie wynika jednak z wielkości czy wartości, ale z niezwykłej historii – za jej sprawą nosi przydomek "przeklęty". Zanim diament trafił do Tower of London, gdzie obecnie można go oglądać na wystawie, przez kilka stuleci był jednym z najbardziej znanych skarbów w Indiach.

Pierwszym właścicielem diamentu Koh-I-Noor miał być Bóg Słońca, Surya, który nosił kamień na szyi. Według legendy nazywał się on wtedy Syamantaka i miał, jak na niebiański diament przystało, magiczne moce. W rękach szlachetnego człowieka przyczyniał się do jego bogactwa. Jeśli jednak jego właścicielem była osoba o nieczystych zamiarach, przynosił jej śmierć.

Tyle, jeśli chodzi o legendę. Historycy nie mają pewności, skąd wziął się diament ani kto był jego pierwszym właścicielem. Najwcześniejsze wzmianki na jego temat pojawiły się jeszcze w XIV wieku, choć potem słuch o nim zaginął na ponad 200 lat.

#ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #niewiemjaktootagowac

Data: 13.06.2020 10:57

Autor: RogerThat101

Czy helikopter uniesie się na wysokość 30km? Nie! Obecny rekord wynosi 12km. Wynika to z tego, że na wysokości 30km gętość atmosfery jest stukrotnie niższa – czyli dokładnie taka jaka panuje na Marsie. I przed takim wyzwaniem stoi właśnie Ingenuity ('pomysłowość').

Ingenuity (również Mars Helicopter Scout) to nazwa małego, autonomicznego wirnikowca, który wewnątrz łazika poleci na Marsa już w lipcu 2020.

Charakterystyka:

– 273g baterie litowo-jonowe, które mają pozwolić na przynajmniej 90s lotu

– ładowanie odbywa się przez panele słoneczne, do których dociera 44% energii słonecznej, którą cieszymy się na Ziemi. 1/3 energii zużywana jest na lot, 2/3 do ogrzewania helikoptera, aby przetrwać stustopniowy mróz podczas Marsjańskiej nocy

– masa ograniczona do minimun, 1.8kg na Ziemi, co przekłada się na 0.6kg na Marsie

– komunikacja z łazikiem 250 kbit/s na odległość do 1km

– dwa śmigła obracają się w tempie 40-50 razy na sekundę (2300-2900 rpm), 5x szybciej od ziemskiego helikoptera

Porównanie z ziemskim dronem

Ingenuity / DJI Mavic 2 Pro

Masa: 1800g / 907g

Średnica wirników: 1200 mm / 211 mm

Prędkość obrotowa: 2800 rpm / 10'000 rpm

Czas lotu: 90s / 30min

Bateria: 12'000 mAh / 3830 mAh

Cena: 23'000'000$ / 1500$

#astronomia #mars #ciekawostki #nasa

Data: 12.06.2020 22:11

Autor: aborygo

Polka, Danuta Danielsson z torebką w ręku, w rozkroku.

Symbolem odwagi w… Szwecji! :)

Obecnie trwa wielka wrzawa o to, czy stawiać jej pomniki.

1985 rok. W szwedzkim mieście Växjö na ulice wychodzą zwolennicy neonazistowskiej Nordyckiej Partii Rzeszy (Nordiska rikspartiet).

Fotograf przypadkiem robi zdjęcie. Kobieta stoi w rozkroku i zamaszystym ruchem próbuje uderzyć w głowę młodego mężczyznę. Jej celem jest skinhead trzymający w dłoni flagę, jeden z uczestników marszu. Wydaje się nie przeczuwać tego, co stanie się za chwilę.

Zdjęcie następnego dnia pojawiło się na okładce dziennika Dagens Nyheter. Okrzyknięte zdjęciem roku, później wieku.

Władze Växjö są przeciwko pomysłowi stawiania jej pomnika, oczywiście "z torebką", bo twierdzą, że to propagowanie przemocy. Inne miasta stają w obronie i chcą stawiać jej pomnik, w naturalnych rozmiarach "z torebką".

Danuta Danielsson (panieńskie Soń), ur. w 1947 w Gorzowie Wielkopolskim. Do Szwecji wyjechała w 1981 roku. Tam poznała swojego przyszłego męża, Björna Andersa Danielssona. Matka Danuty Danielsson była więźniem jednego z niemieckich obozów koncentracyjnych.

Na ostatniej fotografii pomnik Danuty odsłonięty w grudniu 2015 r. w miejscowości Varberg (Szwecja).

#ciekawostki #szwecja #polka #starezdjecia

Julian Assange — męczennik prawdy

Data: 11.06.2020 18:32

Autor: dobrochoczy

dobreprogramy.pl

Postać Juliana Assange'a od lat budzi wielkie kontrowersje. Jego zwolennicy uważają go za kochającego prawdę dziennikarza, który został cyberbohaterem, odkrywając przerażające tajemnice wielkich tego świata. Według swoich przeciwników jest on zaś anarchistycznym terrorystą, którego działania okazały się niebezpieczne dla światowego bezpieczeństwa. Ten dysonans powoduje, że dla jednych Assange powinien dostać Pokojową Nagrodę Nobla, a według drugich resztę życia spędzić w więzieniu. #assange #technologia #hacking #polityka #ciekawostki #usa

Pierwszy taki zabieg na sercu w Polsce. Wrocławscy lekarze wykonali BASILICĘ

Data: 11.06.2020 13:59

Autor: ziemianin

usk.wroc.pl

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #wroclaw #ciekawostki #ciekawostkimedyczne #medycyna #zdrowie #serce #operacja #uniwersytetwroclawski #szpitalkliniczny #BASILICA #KlinikaChorobSerca

Lekarze z Centrum Chorób Serca Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu jako pierwsi w Polsce przeprowadzili zabieg BASILICA, przezcewnikowego przecięcia płatka zastawki aortalnej przed wszczepieniem sztucznej zastawki aortalnej. Metoda ta, którą po raz pierwszy zastosowano w 2017 roku na Uniwersytecie Waszyngtońskim była dotychczas wykorzystana zaledwie kilkaset razy na całym świecie. Wrocławscy specjaliści są pierwszymi w naszym kraju, którzy postanowili się z nią zmierzyć.

Pierwszy taki zabieg na sercu w Polsce. Wrocławscy lekarze wykonali BASILICĘ

Za stołem chirurgicznym stanęli kardiolodzy Marcin Protasiewicz i Piotr Kübler, wspomagani przez kardiochirurga Jacka Jakubaszko oraz echokardiografistów Tomasza Witkowskiego i Tomasza Kotwicę.

Zabieg BASILICA polega na rozcięciu chorego płatka zastawki sercowej bez otwierania klatki piersiowej. Dokonuje się go za pomocą cewników prowadzanych przez tętnice udowe. W płatku zastawki, który ma długość 10-12 milimetrów wykonywane jest kilkumilimetrowe nacięcie, pozwalające na właściwy przepływ krwi. BASILICA była wstępem do wszczepienia nowej zastawki metodą przezcewnikową (TAVI).

U operowanej pacjentki, ze względu na choroby współistniejące, nie można było wymienić zwapniałej zastawki klasyczną metodą. Dlatego też zdecydowano się na metodę TAVI. Tutaj jednak pojawił się kolejny problem. Okazało się bowiem, że budowa anatomiczna chorej powoduje, że i TAVI może być niebezpieczna. Metoda ta polega na wszczepieniu nowej zastawki aortalnej bez otwierania klatki piersiowej i bez usuwania źle funkcjonującej własnej zastawki pacjenta. Podczas TAVI płatki własnej zastawki zostają rozszerzone przez zastawkę TAVI, więc muszę zmieścić się w aorcie.

W przypadku naszej pacjentki istniało ryzyko, że płatki zastawki własnej po ich rozepchnięciu, zamkną odejście tętnic wieńcowych czyli tętnic odchodzących od początkowego odcinka aorty i odżywiających samo serce. Groziłoby to najpoważniejszymi konsekwencjami, dlatego leczenie ciężko chorej stało pod znakiem zapytania. Jednak po konsylium zespołu kardiologów, kardiochirurgów oraz anestezjologów, zdecydowaliśmy się na przeprowadzenie pierwszego w Polsce zabiegu określanego w nomenklaturze medycznej zabiegiem BASILICA, wyjaśnia profesor Krzysztof Rzeczuch, kierownik Kliniki Chorób Serca.

Poznaj siatkę trolli, która promowała ProteGo na Twitterze

Data: 11.06.2020 09:29

Autor: ziemianin

niebezpiecznik.pl

#analiza #ciekawostki #OSINT #ProteGo #rzad #socialmedia #trolle #Twitter #aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #cyberbezpieczenstwo

Wczorajsza akcja promowania aplikacji ProteGo na Twitterze nie wyglądała na spontaniczny zryw. Za istotną jej część odpowiadają konta utworzone w podobnym czasie i obserwujące siebie nawzajem. Postanowiliśmy zrobić ich krótką analizę.

Poznaj siatkę trolli, która promowała ProteGo na Twitterze

CZEŚĆ BOCIE!

Jak zapewne wiecie, po serii fatalnych wpadek i potknięć, rząd próbował przedwczoraj odbudować zaufanie do aplikacji ProteGo organizując spotkanie z ministrem Zagórskim i jej twórcami. Przyglądaliśmy się i wyszło naprawdę nieźle (minister przekreślił kuriozalne pomysły i zadeklarował ochronę prywatności użytkowników). Niestety, odbudowywane przez ministra zaufanie, ktoś znów przekreślił, rozpoczynajac akcję mało wyszukanego promowania aplikacji ProteGo na Twitterze kontami prorządowych trolli. Sygnalizowaliśmy wam ten temat, ale dziś przybliżymy wam wyniki analizy tej trollowej akcji.

Jednym z najbardziej rozpoznawalnych trolli chwalącym ProteGo był prof. Krzysztof Mantucki, bliżej niezidentyfikowany i nieistniejący w oficjalnych rejestrach osób z tytułami naukowymi polski uczony, na Twitterze nowy ale “kochający Polskę od zawsze”.

prof. Krzysztof Mantucki

Profil pana profesora nie jest teraz tak ładnie widoczny bo Twitter wykrył na nim podejrzaną aktywność. Niezależnie od tego jeszcze dziś rano na Twitterze dało się znaleźć sporo tweetów z kont ewidentnie trollowych i chwalących ProteGo. Postanowiliśmy odsiać z nich te Tweety, które zostały opublikowane przez konta spełniające trzy kryteria tzn.:

konta założone po marcu 2020 r.,

publikujące wyłącznie lub niemal wyłącznie treści polityczne,

śledzone przez inne konta potencjalnie “trollowe” lub śledzące po kilka takich kont.

Czytając tę analizę dalej pamiętajcie o tym, że wybór materiału był ograniczony powyższymi kryteriami.

Kto polecał ProteGo?

Przejrzeliśmy ponad 100 wpisów chwalących ProteGo i opublikowanych na różnych kontach. Z nich wszystkich wyodrębniliśmy 20 kont spełniających wyżej wspomniane kryteria. Te konta to:

[@AlekDlaPolski](/u/AlekDlaPolski)

[@AniaCzajka2](/u/AniaCzajka2)

[@BonkoMaciek](/u/BonkoMaciek)

[@FMikucki](/u/FMikucki)

[@g_iz](/u/g_iz)***** <——- nazwa profilu zanonimizowana (potem się dowiecie dlaczego)

[@jerzyoksinski](/u/jerzyoksinski)

[@JolantaGwiazdo1](/u/JolantaGwiazdo1)

[@KDlapolski](/u/KDlapolski)

[@LucynaRacibor](/u/LucynaRacibor)

[@MarysiaAnuszki1](/u/MarysiaAnuszki1)

[@Natalia62715984](/u/Natalia62715984)

[@PaweldlaPolski](/u/PaweldlaPolski)

[@PiotrekKisiele1](/u/PiotrekKisiele1)

[@polski_tomek](/u/polski_tomek)

[@przewoznicki](/u/przewoznicki)

[@rochocka](/u/rochocka)

[@SadurskiKamil](/u/SadurskiKamil)

[@sOrzeDlaPolski](/u/sOrzeDlaPolski)

[@UrbanowiczDr](/u/UrbanowiczDr)

[@ZelaznickiBart](/u/ZelaznickiBart)

Wszystkie te konta poza chwaleniem ProteGo (czasem po kilka razy dziennie) konsekwentnie wyrażały poparcie dla urzędującego prezydenta lub dla rządu. Większość została utworzona w czerwcu i rozpoczęła publikowanie w dniach 3-4 czerwca.

Uwaga: Nie twierdzimy, że absolutnie każde z tych kont jest kontem osoby nieistniejącej. Znamy z własnego doświadczenia sytuację, gdy konta spełniające wszelkie kryteria trollowości okazywały się autentycznymi kontami żywych ludzi albo wręcz żywi ludzie funkcjonowali w siatce trolli. Ustalmy zatem – powyższe konta spełniają nasze kryteria i tyle.

Twarze trolli

Większość wymienionych kont nie wyglądała autentycznie. Były na nich pojedyncze fotki osoby odwróconej tyłem albo pokazanej w oddali na tle jakiegoś zabytku (dość klasyczne podejście). Kilka kont miało fotografie twarzy, w których układ oczu, twarzy i nosa sugerował, iż zdjęcie zostało pobrane z serwisu ThisPersonDoesnotexist.com.

Trzy konta miały zdjęcia ewidentnie “podkradzione” z różnych miejsc w sieci. Oto dwa przykłady.

1

2

Prosty przekaz

Tweety publikowane przez konta poddane analizie były zwykle niedługie i – przyznajmy to – nie były szczególnie pomysłowe np.

Pobieramy  [#ProteGo](/t/ProteGo)

Ekstra, właśnie instaluję! [#ProteGo](/t/ProteGo)

Bardzo dobra aplikacja – działa bez zarzutów [#ProteGo](/t/ProteGo)

To serio może pomóc [#ProteGo](/t/ProteGo)

Warto korzystać z [#ProteGo](/t/ProteGo)

Korzystamy dobrze działa  [#ProteGo](/t/ProteGo)

Super sprawa [#ProteGo](/t/ProteGo)

Popieram [#ProteGo](/t/ProteGo)

Pomoże zwalczyć koronawirusa [#ProteGo](/t/ProteGo)

Fajna apka [#ProteGo](/t/ProteGo)

Dobra robota [#ProteGo](/t/ProteGo)

Ale były też przykłady poezji trollowej. Jeden z Tweetów po prostu nas ujął:

Cieszę się że coraz bardziej dbamy o bezpieczeństwo i rozwój cybernetyki [#ProteGo](/t/ProteGo)

Ze słowem “cybernetyka” spotkaliśmy się ostatnio chyba w książkach Lema. Przyznajmy, że to ma swój smaczek :).

Kto kogo śledzi?

Następnie prześledziliśmy powiązania między kontami wybranymi do analizy sprawdzając kto śledził kogo, wykorzystując techniki i narzędzia o których uczymy podczas naszych silnie praktycznych warsztatów z OSINT-u (Białego Wywiadu), czyli technik namierzania osób i firm w internecie. Graf poniżej właściwie wyjaśnia wszystko. Jak widzicie – wszystkie konta coś ze sobą wiąże.

W tej siatce prorządowych kont istotna była pani Marysia (@MarysiaAnuszki1) oraz “naukowcy” tzn. prof. Mantucki (trudny do zidentyfikowania) i dr Urbanowicz (równie trudny, przynajmniej jeśli chodzi o doktora nauk społecznych).

Profesor Mantucki najczęściej retwitował profil @PopieramyPMM wyrażający poparcie dla premiera. Pani Marysia podawała dalej tweety innych trolli, ale też uparcie też wspierała profil @PopieramyPMM oraz wiceministra Andruszkiewicza. Podobnie z dr Urbanowiczem. Właściwie to analiza tweetów sugeruje, że trolle były bardziej “prorządowe” niż pro-prezydenckie.

Grzegorza ciekawy przypadek

Z pewnego powodu interesujące było konto pana Grzegorza I. To jest właśnie to konto, którego nazwę “zanonimizowaliśmy” już na początku tekstu oraz na grafie. Wyglądało przekonująco.

Na Twitterze Pan Grzegorz przedstawia się jako społecznik i instruktor ZHR. Rzeczywiście, da się znaleźć inne ślady jego życia w sieci np. na profilu facebookowym Chorągwi Północno-Wchodniej Harcerzy. Jest tam fotka z twarzą, która wygląda znajomo no i użytkownik jest oznaczony.

Trzeba więc przyznać, że w naszej sieci kont było jedno wyglądające autentycznie. Coś takiego widzieliśmy nie raz i w niejednej sieci trolli.

Cóż… nie jest winą pana Grzegorza, że jest on śledzony z typowych kont trollowych. Sam jednak również śledzi takie konta m.in. pana dr Urbanowicza, prof. Mantuckiego i innych. Teoretycznie mamy trzy możliwości:

pan Grzegorz świadomie śledzi konta trolli;

pan Grzegorz zaczął śledzić konta trolli bo uznał, że warto śledzić kogoś o podobnych poglądach; (albo z innego powodu — ciężko powiedzieć — w końcu możemy i powinniśmy śledzić ludzi o różnych, odmiennych od naszego światpoglądach aby poszerzać horyzonty)

pan Grzegorz nie pilnuje swojego konta lub nie wie, że ma konto na Twitterze (to ostatnio mało prawdopodobne, ale jednak musimy to wziąć pod uwagę.

Jak widzicie, w tekście dokonaliśmy “anonimizacji” danych Pana Grzegorza. Owszem, osoby zainteresowane tematem bez problemu ustalą jego imię i nazwisko. Nie uważamy też, aby ta anonimizacja była konieczna ale i tak ją wprowadziliśmy. Wiemy, że kiedyś pan Grzegorz będzie starszy i może nie chcieć, by po wpisaniu do Google jego nazwiska wyskakiwał od razu ten artykuł z Niebezpiecznika. Powiedzmy, że to taka nasza grzeczność w jego stronę.

Polityku, przeczytaj to

Analizując konta trolli zauważyliśmy jeszcze jedną ciekawą rzecz. Część z trolli wymienionych w tej analizie jest śledzona przez polityków i to nie tylko lokalnych, ale również czołowych lub zajmujących stanowiska w rządzie. Nie będziemy w tym miejscu ich wymieniać, ale nietrudno to sprawdzić. Oczywiście nie jest wykluczone, że ktoś chce śledzić po prostu konta zbliżone ideowo, ale też nie można całkiem wykluczyć celowego wspierania takich kont. Doradzamy ekipom dbającym o social media znanych osób aby nie wspierały trolli. Źle to wygląda.

Problem społeczny

Powyższa analiza powinna dawać nam do myślenia pod jednym względem. Działania “trolli internetowych” są kosztowne i ktoś za nie płaci. Czy rząd? Nie. Płacą partie polityczne (różne partie), ale te dostają pieniądze m.in. z budżetu państwa. Koniec końców społeczeństwo płaci za okłamywanie samego siebie co naszym zdaniem nie jest zdrowe.

Być może rozwiązaniem tego problemu mogłoby być zwiększenie przejrzystości finansowej partii politycznych albo jak niektórzy sugerują zaprzestania finansowania ich z budżetu (zostawiamy decyzję mądrzejszym od nas; wszystko ma plusy i minusy). W obecnym świecie ciężko się jednak łudzić, że nawet tak drastyczne zmiany spowodują, żeróżne opcje polityczne nie będą sięgać po te (często bardzo łatwie do uruchomienia) wspomagacze i amplifikatory.

Pytanie czy takie działania są faktycznie skuteczne? Nawet te realizowane bardziej sensownie? Czy po prostu ten mechanizm działa, bo politycy, jako osoby nie zawsze techniczne, wierzą, że liczba serduszek i retwitów może kształtować opinie…

Zrób własną witaminę C

Data: 11.06.2020 09:17

Autor: ziemianin

nutrientinsider.com

#zdrowie #medycyna #medycynanaturalna #witaminac #aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #ciekawostki

Ciocia mojej babci była osteopatą / kręgarzem na dzikim zachodzie. Była prawdziwą kobietą terapeutką pod koniec XIX i na początku XX wieku, i w swoich brulionach i notatkach zostawiła nam wielkie skarby medyczne – swoje przepisy.

Zrób własną witaminę C

Pewnego dnia przeglądałem jeden z jej zeszytów i znalazłem ręcznie napisany przepis na wit. C. Przepis ten jest prosty.

Wszystko, czego potrzebujesz to skórki każdego zjadanego przez ciebie owocu cytrusowego. Jest tak dlatego, że skorki z pomarańczy, cytryn i innych tego rodzaju owoców mają 3 x więcej wit. C niż zwykle zjadana przez ciebie jego część.

Usuń biały gorzki miękisz. Połóż część skórki na desce i zetnij ostrym nożem biały miękisz. To dotyczy tylko grubszych skórek, bo np. mandarynki mają cienką skórkę i nie musisz martwić się miękiszem.

Pokrój skórki na małe kawałki i zostaw na kilka dni do wysuszenia. Suche są kiedy są kruche i łatwo się łamią.

Jak przyjmować taką wit. C

Moja ciocia po prostu połykała te Male kawałeczki i popijała wodą jak pigułki, albo wrzucała je do mrożonej herbaty.

Ale jest też inny sposób ich przyjmowania: zmielone na proszek. Można go sypać na jedzenie i ugotowane warzywa, do jogurtu, by dać mu odświeżający cytrusowy smak.

Niektórzy stosują go też jako maseczkę na twarz: wystarczy wymieszać go z mąką ryżową i zimnym mlekiem. Maseczka służy do peelingu i oczyszczania skóry.

Ile?

Jedna pełna łyżeczka proszku cytrusowego da ci więcej organicznej wit. C complex, rutyny, hesperydyny i bioflawonoidów niż organizm potrzebuje dziennie.

Możesz przyjmować ją, w jakiej ilości chcesz, nie możesz jej przedawkować. Jest wspaniałym sposobem przyjmowania wysoko skoncentrowanej i wchłanianej formy wit. C.

Jest tak dlatego, że skórki zawierają enzymy pomagające organizmowi trawić i wchłaniać wszystkie składniki odżywcze w skórkach. Jak możesz wiedzieć, żeby działać skutecznie, przeciwutleniacze wymagają enzymów przeciwutleniających, i to jest ogromny plus.

Przechowywanie wysuszonych skórek

W dobrym szczelnym pojemniku czy słoiku przez około rok. Możesz je zamrozić, by mieć je na dłużej, choć po rozmrożeniu mogą być lekko wilgotne, wtedy zużyj je szybko.

Sproszkowane skórki też możesz przechowywać w szczelnym pojemniku lub słoiku.

Jak brać LSD? Kwasowe porady od gwiazd z dokumentu o narkotykach neflixa

Data: 10.06.2020 10:11

Autor: ziemianin

youtube.com

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #narkotyki #netflix #film #LSD #kwas #badtrip #haluny #popkultura #ludzie #ciekawostki

"Życzymy udanej jazdy: Psychodeliczne przygody" to dokument Netflixa, w którym celebryci opowiadają o swoich tripach. Również tych złych. Wśród zaproszonych gości są m.in. Sting, A$AP Rocky, Ben Stiller, Sarah Silverman, czy nieżyjąca już Carrie Fisher i Anthony Bourdain. Oprócz wywiadów i ekranizacji narkotycznych wizji, w filmie znajdziemy też garść porad dla osób chcących wziąć LSD lub grzybki halucynogenne. Film ma charakter edukacyjny, ale warto pamiętać, że posiadanie narkotyków, nawet w nieznacznych ilościach, jest w Polsce nielegalne.

Jak brać LSD? Kwasowe porady od gwiazd z dokumentu o narkotykach neflixa

UWAGA: Artykuł nie ma na celu zachęcania nikogo do zażywania substancji psychoaktywnych. Ma służyć edukacji i redukcji ewentualnych szkód (w tym uniknięciu wielogodzinnego bad tripa) i oparty został o treść dokumentu Netflixa. Nawet bohaterowie filmu wielokrotnie ostrzegają, że to nie jest "zabawa" dla każdego.


Art. 62 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii mówi, że "Kto, wbrew przepisom ustawy, posiada środki odurzające lub substancje psychotropowe, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3".

– Nie uważam, że psychodeliki mogą być odpowiedzią na światowe problemy. Mogą być za to pewnym początkiem – mówi w dokumencie Sting i snuje opowieść o tym, jak po zjedzeniu pejotlu (sukulent, źródło meskaliny) przyjmował poród u krowy, odkrywając przy tym sens życia i czując jedność z Wszechświatem. On i inne gwiazdy show-biznesu na podstawie autopsji, radzą jak przeżyć pierwszy psychodeliczny trip.

1.  "Potrzebujesz intencji"

Nie można brać LSD lub grzybków tylko po to, by się naćpać. Dawny lider zespołu The Police wyjaśnia w dokumencie, że przed zażyciem psychodelika trzeba mieć konkretny powód. Zastrzega też, by nie robić tego codziennie.

– Musisz się przygotować. Potrzebujesz intencji: Doświadczę tego i mam nadzieję, że to pomoże mi napisać piosenkę, albo powieść, albo będę się kochać, albo lepiej traktować rodzinę, lub będę lepszym obywatelem. Więc jeśli masz cel i to doświadczenie, to przyniesienie ci ono korzyści – zapewnia Sting. I dodaje, że jeśli weźmiesz narkotyk, by się "nawalić", to ci "odwali".

2.  LSD nie zaczyna działać od razu

Stand-uperka i aktorka Sarah Silverman wspomina w filmie o swoim pierwszym tripie. Kartonikiem z LSD poczęstował ją przypadkowy hipis, który wszedł do baru (tak, niektóre historie brzmią nieprawdopodobnie). Przez około 45 minut nie czuła ze znajomym żadnych niezwykłych efektów (dlatego pod żadnym pozorem nie można dorzucać drugiej dawki, jeśli nic nie czujemy od razu).

– "Co to było? Wzięliśmy kwas?" Nic nie czuję". Zawsze, gdy mówisz: "nic nie czuję", to jest zwykle punkt zwrotny. "Czy coś czuję?", "Co to znaczy czuć?", "Co to znaczy coś czuć", "Aha, czyli tak wygląda odlot na kwasie" – mówi Silverman. Wtedy też zaczynają się halucynacje.

3.  Nie prowadź auta po LSD

Pozostawienie auta w garażu wydaje się oczywiste, ale osoby będące pod wpływem narkotyków nie myślą racjonalnie. Halucynacje mogą sprawić, że autostrada "zniknie" (tak miał Diedrich Bader, aktor), ręce będą "same" kierować (Jim James, muzyk), lub nagle zapomnisz, jak się prowadzi (znajomy Silverman). – Nie jedź na kwasie – mówi kategorycznie gwiazda "Klubu winowajców" Judd Nelson. Wtórują mu też pozostałe wypowiadające się przed kamerą osoby.

4.  "Las Vegas Parano" najlepiej pokazuje haluny

Nawet bez "zarzucania kwasa", każdy z nas doskonale "wie", jak wygląda psychodeliczna jazda. Widzieliśmy ją wielokrotnie w filmach, serialach i teledyskach. Nie mają jednak żadnego pokrycia w (poszerzonej) rzeczywistości.

Komik Steve Agee zauważa, że filmowcom nigdy nie udało się dobrze zwizualizować tripu. – W filmach zawsze używają obiektywu typu "rybie oko". Zawsze obniżają głos mówiącego, więc wszystko jest zniekształcone – mówi. Jego zdaniem, jedyny film, który był blisko prawdy, to "Las Vegas Parano". Chodzi o scenę w kasynie, kiedy podłoga zaczyna się poruszać. Gdy ją zobaczył, pomyślał: "Tak, to kwas".

5.  Nigdy nie patrz w lustro

– Patrzenie w lustro nie jest dobrym posłem na kwasie – mówi nieżyjący już Anthony Bourdain. Słynny szef kuchni zrelacjonował ostrą jazdę po różnorakich narkotykach z lat młodości. Pomimo tego, że bawiąca się z nim dziewczyna upadła na ziemię i wszyscy myśleli, że nie żyje (po pewnym czasie wstała, jak gdyby nigdy nic), to i tak najgorszym dla niego momentem było ujrzenie własnego odbicia. – Gdy spojrzałem w lustro, zobaczyłem indiańskiego wodza pomalowanego w barwy wojenne – mówi Bourdain.

Pozostałe gwiazdy są zgodne co do tego, że patrząc w lustro, twoja skóra jest wręcz przezroczysta i możesz zobaczyć płynącą w twoich żyłach krew. Jim James dodaje, że patrzenie w swoje odbicie jest szczególnie niebezpieczne, gdy masz niską samoocenę. On widział twarz kozła i wspomina to fatalnie.

5.  Musisz kontrolować otoczenie

Narkotyki radykalnie zmieniają twój stan świadomości. – Wiec ryzykujesz psychozą lub bad tripem – przyznaje lekarz i filozof Deepak Chopra. Trip na kwasie może trwać nawet kilkanaście godzin, więc zła faza przez tak długi czas, jest prawdziwym koszmarem na jawie. Można jednak ograniczyć ryzyko bad tripa. Tzw. set & setting są w doświadczeniu psychodelicznym kluczowe.

– Minimalizujesz zły trip, im lepiej kontrolujesz nastawienie i otoczenie. "Nastawienie" to osoba mające doświadczenie, jej sposób myślenia, słabości, intencja. "Otoczenie" to miejsce, gdzie to robisz i jak bezpieczne ono jest – tłumaczy dr Charles Grob, psychiatra specjalizujący się w badaniu potencjału halucynogenów w leczeniu.

– Nie bierz kwasu z nieznajomymi lub ludźmi, którzy udają przyjaciół lub przyjaciółmi przyjaciół – apeluje aktor Ben Stiller. – Wybierz dobre towarzystwo – mówi Sarah Silverman. – Nigdy nie bierz LSD z dupkami – dodaje Bourdain. I podaje za przykład osoby, który złośliwie nabijają się z ludzi na haju.

Gdzie wziąć kwas? – Umów się z przyjaciółmi w zamkniętej przestrzeni. Nie chodzi o brak możliwości wyjścia na zewnątrz – podpowiada aktor Nick Kroll. – Sugerowałbym las. W pobliżu wody, płynącej rzeki, pieprzonych drzew i piękna – doradza z kolei jego kolega po fachu Rob Corddry.

6.  Musisz mieć dobre nastawienie

Psychodelików nie powinny brać osoby, mające głębokie problemy lub smutek. – Może zostać wtedy niebezpiecznie wyostrzony – mówi Jim James. Przypomnę, że również wcześniej odradzał branie kwasa osobom z niską samooceną.

– W twojej głowie nie powinno się dziać nic szalonego, żadne złe rzeczy: rozstałeś się z kimś lub przyłapano cię na masturbacji do ekspresu do kawy, bo to poczucie winy i wstydu staje się większe. Powinieneś być silny psychicznie – zaznacza aktor Rob Huebel.

7.  McDonald psuje trip

Aktor Paul Sheer opowiedział swoją przygodę z grzybkami halucynogennymi (a właściwie grzybami psylocybinowymi) w Amsterdamie. Po tym, jak przetrwał niesamowite wizje w Muzeum Van Gogha i zrozumiał jego twórczość, kupił burgery z popularnej sieci, by poczuć się jak w Ameryce. Przyznał, że po posiłku haj prysł momentalnie. – Pomyślałem, "Dziękuję McDonaldsie, uratowałeś nas" – mówi.

– Nigdy nie tripowałem w McDonaldsie, bo nie jestem idiotą – mówi Rob Cordddry, który nazywa się też psychonautą. Wyjaśnia, że wewnątrz restauracji, czujesz, że masz duszę, a jesteś w bezdusznej klatce. – Jeśli coś nie pasuje do tripu na LSD, to jest to McDonald's. Mówimy o j*banym yin i yang – słyszymy dalej.

8.  Seks jest bardziej intensywy

Za to o swoich przeżyciach łóżkowych po wzięciu LSD, opowiedział raper A$AP Rocky (zresztą, nagrał kiedyś piosenkę "L$D"). – Zaczęliśmy się bzykać i te inne. Jest wspaniale. Wszystko jest bardziej intensywne. Widzę różne rzeczy. Czuję różne rzeczy. Kolory się zmieniają. Słyszę je. Mogę je posmakować – wylicza muzyk.

– Wszystko co mi robiła, było niesamowite. Pomnożone przez dwa. Robi się trochę graficznie, trochę wulgarnie i sprośnie, kumasz? Nie kłamię. Tęcza wystrzeliła z mojego fiuta. I brzmiała jak pianino lub inny szajs – opowiada rozmarzony A$AP.

9.  Nigdy nie podrzucaj komuś kwasa

Pod żadnym pozorem nie pijmy drinków od nieznajomych. Bez względu na okazje. Konsekwencje mogą być tego przeróżne, z utratą przytomności i gwałtem włącznie. Trzeba mieć też zaufanie do własnych znajomych, którzy mogą nas (np. dla żartu) poczęstować psychodelikiem – wbrew naszej woli.

– Nie należy podawać nikomu, bo przejmujesz jego psychikę. Jesteś odpowiedzialny za to, jaki będzie przez kolejne 12 godzin, a jak nie brał wcześniej kwasu, nie masz do tego prawa – podkreśla Bill Kreutzmann, perkusista legendarnej grupy Grateful Dead. Jest też ryzyko, że kiedy dana osoba dowie się, że jest na kwasie, złapie bad tripa.

10.  Nie da się przerwać bad tripa

Bad tripa na kwasie można mieć z różnych, wymienionych wcześniej powodów. Co robić, gdy wkręcą nam się straszne myśli ("Czy już zawsze tak się będę czuł?", "Czy to się kiedyś skończy?", "Już nigdy nie będę normalny?")? Bohaterowie dokumentu nie mają dobrych wiadomości. – Nie można wyciągnąć kogoś ze złego tripu. Gdy jest w jego organizmie, to musi potrwać – mówi Deepak Chopra.

Na szczęście można w pewnym stopniu ograniczyć negatywne efekty u osób doświadczających "złej podróży". – Najważniejsze działanie to uspokojenie innych, że doświadczają odmiennego stanu, nawet jeśli jest przerażający, bo zażyli pewną substancję. Złe wieści są takie, że to straszny punkt, dobre, że to się skończy – mówi dr Grob.

– Bywa strasznie. Ale dlatego pamiętaj, że jesteś na haju. To nie jest rzeczywistość – przypomina aktorka znana z serialu "Orange is the new Black", Natasha Lyonne.

Data: 10.06.2020 06:34

Autor: Forgotten

Wzgórze Miharashi w Japonii to niesamowite miejsce. Od późnego kwietnia do wczesnego maja zamienia się w ogromny przepiękny ogród. Zakwita tam nemofila – urocza roślina, dająca dużo malutkich, niebieskich kwiatów.

[Kliknij w obrazek, aby zobaczyć w pełnej jakości]

#ciekawostki #przyroda #japonia

Data: 09.06.2020 17:37

Autor: Forgotten

Delfiny posiadają najpotężniejszy mózg na ziemi zaraz po człowieku.

Przede wszystkim, Delfiny mają duże mózgi, sama ich bezwzględna wielkość nie mówi nam jeszcze zbyt wiele, choćby słoń ma mózg większy od naszego (a największy mózg należy do kaszalota) – to, co ma znaczenie, to relatywna wielkość mózgu.

EQ, czyli współczynnik encefalizacji.

Największy należy do człowieka (nasze EQ=7,44), wielkie małpy pozostają daleko w tyle – dla szympansa EQ=2,49.

Podium nie należy jednak do nich – dla orki EQ=2,57, a dla delfina EQ=5,31. Dodatkowo, delfini mózg jest w wysokim stopniu pofałdowany, co w wypadku ludzi wiązane jest z naszą inteligencją.

Mózg delfina ma bardzo rozwiniętą i złożoną korę nową, część mózgu która prawdopodobnie zadecydowała o naszym sukcesie. Odpowiada ona za rozwiązywanie problemów, samoświadomość, pamięć, myślenie, funkcje językowe.

Czaszka tych stworzeń skrywa także neurony Von Economo, typ komórek nerwowych przez jakiś czas uważanych za unikalne dla rodzaju ludzkiego, potem dla naczelnych, teraz odnalezionych również w mózgach waleni i słoni (prawdopodobnie koniecznych dla dużych mózgów). Przypuszczalnie odpowiadają one za odczuwanie emocji, orientowanie się w interakcjach społecznych oraz zdolność, do uświadamiania sobie, iż inni także myślą.

Delfiny są w wysokim stopniu świadome swojego istnienia – wiedzą, że żyją

Podobnie jak szympansy, zdają test z rozpoznawaniem siebie w lustrze i chętnie lubią w nim oglądać różne części swojego ciała. Okazuje się także, iż delfiny przejawiają coś, co moglibyśmy określić mianem osobowości i przejawiają zachowania samosterowne – możliwe, że podobnie jak my mają poczucie wolnej woli. Są również w stanie nauczyć się prostego języka symboli. Są kreatywne i wielką przyjemność sprawia im rozwiązywanie problemów z którymi mają do czynienia po raz pierwszy. Uwielbiają zabawę, same wypuszczają w tym celu pęcherzyki powietrza i wytwarzają zawirowania wody.

Delfinia inteligencja społeczna przewyższa małpią.

Złożoność ich zachowań stadnych bywa przedmiotem wielu opowieści, ich grupowe polowania odbywają się zaś z wojskową precyzją. Znany jest nawet udokumentowany przypadek, gdy Delfiny próbowały pomóc wielorybom wyrzuconym na brzeg. Delfiny mają swoją kulturę – uczą się od siebie nawzajem różnych sposobów wykonywania czynności, nie tylko koniecznych do przetrwania, ale także sprawiających im przyjemność. Znana jest historia uratowanej samicy delfina, którą w czasie trzech tygodni spędzonych w niewoli nauczono akrobacji tailwalking krótko po jej wypuszczeniu zaobserwowano żyjące na wolności młode Delfiny bawiące się w podobny sposób.

#ciekawostki #delfiny #inteligencja #przyroda #mozg #neuronauka #dailydelfin

Data: 09.06.2020 16:44

Autor: RogerThat101

Północna półkula Marsa i jej polarna czapa lodowa. Bieguny polarne na Marsie są w większości zbudowane z lodu wodnego, a suchy lód (zestalony dwutlenek węgla) stanowi cienką warstwę powierzchniową całej pokrywy.

Zdjęcie zrobione w czerwcu 2019 z orbitera Mars Express, który wchodzi w skład bezzałogowej misji kosmicznej Europejskiej Agencji Kosmicznej.

Pełna rozdzielczość

#astronomia #ciekawostki

Data: 09.06.2020 14:05

Autor: Forgotten

Odkryta przed dwoma laty planeta KOI-4878.01 to aktualnie najpodobniejsza do Ziemi zaobserwowana planeta z nieprawdopodobnym wskaźnikiem ESI 0.98, co oznacza, że jest w 98% podobna do Ziemi.

KOI-4878.01 – Dane:

Gwiazdozbiór Łabędzia

Odległość od ziemi: 1070 – 1200 lat świetlnych.

Temperatura:~17.9°C

Rozmiar: 1.05 Rozmiaru Ziemi

Masa: 0.99 Masy ziemi

Odległość orbity: 168 mln km.

Okres orbity (Rok):~450 Dni ziemskich

Atmosfera tleonowa: Najpewniej tak

Obecność ciekłej wody: Najpewniej tak

Obecność życia: Najpewniej tak

Obecność kosmitów: Bardzo możliwe

Porównanie parametrów Słońca i KOI-4878

W ujęciu podobieństwa warunków, jakie tworzą na swoich planetach:

Temperatura

Słońce: 5800 K (5530 °C)

KOI: 6031 K (5760 °C)

Objętość

Słońce: 1.3 mln V⊕

KOI: 1.4 mln V⊕

Rozmiar

Słońce: 1.0 R☉

KOI: 1.2 R☉

Śr. odległość od planety

Słońce: 1.0 au (150 mln km)

KOI: 1.13 au (168 mln km)

Jasność

Słońce: 1.0 L☉

KOI: 1.2 L☉

Czynniki te wraz ze średnią temperaturą, masą i rozmiarem KOI-4878.01, sprawiają, że ​​obecność wody na jej powierzchni jest w zasadzie pewna. Możliwe, że niższa gęstość planety w stosunku do Ziemi wynika z nadmiaru wody w skorupie, co sugerowałoby, iż jest to planeta oceaniczna, lub że ma po prostu więcej oceanów.

Wszystkie warunki są praktycznie identyczne z tymi, które panują na Ziemi. Jedyne różnice to ciut niższa temperatura oraz trochę jaśniejsze niebo z powodu o 35% wyższej jasności względem Słońca (co jest częściowo redukowane przez 20 milionów km dalsza orbitę). Biorąc pod uwagę wszystkie te cechy charakterystyczne, prawdopodobieństwo, że na jego powierzchni istnieje jakiś rodzaj formy życia, jest relatywnie wysokie.

#ciekawostki #astronomia #obcecywilizacje #kosmos

Krawędź nieskończonego wszechświata.

Data: 09.06.2020 04:13

Autor: Andrzej_Zielinski

youtu.be

Dla odmiany, materiał czysto naukowy.

Czym jest fizyka lub raczej astro fizyka w ujęciu wszechświata?

Jest próbą ukazania abstrakcyjnej nieskończoności kosmosu w wielu wymiarach, na zwykłej kartce.

Tak w prostych słowach można opisać to wielopoziomowe założenie. Co ciekawe (abstrakcyjną) krawędź kosmosu można przedstawić bez użycia liczb a jedynie za pośrednictwem geometrii.

Czy kiedykolwiek pytałeś „co jest poza krawędzią wszechświata?” I czy kiedykolwiek mówiono ci, że nieskończony wszechświat nie ma krawędzi? Jeśli usłyszałeś że nie ma, wprowadzono ciebie w pewnym sensie błąd.

Możemy zdefiniować granicę nieskończonego wszechświata, z wykorzystaniem matematyki.

Okazuje się, że granica może być tak realna, a nawet bardziej realna niż wszechświat, który zawiera. To by też sugerowało jego "holograficzny" stan.

Ale tu już kieruję do materiału.

#nauka #fizyka #matematyka #kosmos #wszechswiat #ciekawostki #astronomia #wiedza #wymiary

Dziś (8 czerwca 2020) jest Dzień Informatyka

Data: 08.06.2020 13:45

Autor: ziemianin

android.com.pl

#ciekawostki #komputery #informatyk #swieto #dzieninformatyka #pierwszykomputer #aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci

W 2020 roku Dzień Informatyka przypada na 8 czerwca (poniedziałek).

Dziś (8 czerwca 2020) jest Dzień Informatyka

8 czerwca obchodzą swoje święto informatycy. Kim współcześnie jest informatyk? To osoba, która jest specjalistą w dziedzinie nauk komputerowych i posiada wiedzę oraz umiejętności niezbędne w obsłudze komputerów oraz innych urządzeń multimedialnych. Pojęcie informatyk jest zbyt ogólne i dziś do tej nazwy dodawane jest konkretne określenie specjalizacji. Obecnie liczba profesji informatycznych wynosi ponad 20, a do najpopularniejszych należą: programista, administrator, czy specjalista od sieci komputerowych. Klasyfikacja Zawodów i Specjalności Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej wymienia specjalizacje związane z informatyką: specjaliści ds. sieci komputerowych, baz danych, bezpieczeństwa informacji, oprogramowania oraz systemów teleinformatycznych; programiści i testerzy oprogramowania komputerowego i mobilnego; administratorzy systemów komputerowych; projektanci gier komputerowych. Również informatyka współpracuje z innymi naukami, na przykład medycznymi lub biologicznymi.

Jednym z pierwszych komputerów był ENIAC – stworzony na potrzeby US ARMY. Zadaniem maszyny było dokonywanie obliczeń balistyki artyleryjskiej na potrzeby wojska. 14 lutego 1946 roku komputer został publicznie pokazany i nazwany przez media „Gigantycznym Umysłem”. Koszty budowy urządzenia wyniosły prawie 500 000 USD, co dziś w przeliczeniu wynosiłyby około 6 milionów USD. Komputer ważył ponad 27 ton i zawierał prawie 18 tys. lamp elektronowych. Urządzenie zajmowało powierzchnię około 140 metrów kwadratowych. Maszyna nie miała pamięci operacyjnej i początkowo programowana była poprzez przełączanie wtyków kablowych, zaś później za pomocą kart perforowanych.

W Polsce pierwszy komputer pojawił się w 1958 roku i nosił nazwę XYZ. Od 1961 roku zaczęto produkować komputery ZAM2, zaś od 1963 roku Odra 1003. Początkowo, komputery stanowiły elektroniczne maszyny cyfrowe, które nazywane były maszynami matematycznymi. Dziś komputery osiągają zawrotną moc obliczeniową i pomagają nam w wielu dziedzinach życia. Bez nich trudno już dziś sobie wyobrazić nasze życie, a co będzie za kilkadziesiąt lat?

Data: 08.06.2020 13:00

Autor: Forgotten

Biblioteka, ciche, przytulne i urokliwe miejsce, znamy ich bardzo dużo, ale z jednej z nich pochodzą wyjątkowe zdjęcia, to Biblioteka publiczna w Cincinnati.

[Kliknij w obrazek, aby zobaczyć w pełnej jakości]

Historia biblioteki sięga roku 1802, kiedy to po raz pierwszy zaczęto tworzyć kolekcję książek w mieście. Dopiero 14 marca 1854 roku utworzono Bibliotekę publiczną w Cincinnati. Ze względu na stale powiększającą się kolekcję książek, w 1874 roku bibliotekę przeniesiono do nowego budynku przy ulicy Vine Street, między 6th a 7th Street.

Tym co wyróżniało bibliotekę były wysokie, kilkupiętrowe, żelazne regały na książki, sięgające aż do sufitu i liczne klatki schodowe prowadzące na kolejne kondygnacje regałów. W połączeniu z pięknymi wnętrzami budynku dawało to niesamowity efekt. Szybko uznano ją za jedną z najładniejszych bibliotek w USA.

Niestety chociaż budynek prezentował się bardzo dobrze, miał kilka wad, z których największą była słaba wentylacja, a jak się później okazało, źle pomalowane ściany, z których szybko zaczęła schodzić farba. Powiększająca się kolekcja książek była kolejnym problemem nietypowej siedziby biblioteki w Cincinnati.

Na początku lat 50-tych podjęto decyzję o przeniesieniu siedziby do nowego budynku.

#ciekawostki #biblioteka #starezdjecia #usa

Data: 08.06.2020 06:03

Autor: Forgotten

Hindustan Ambassador uznawany jest za króla indyjskich dróg i samochód, który zmotoryzował ten kraj. Pojawił się na ulicach w 1958 roku. Wówczas nikt nie spodziewał się, że auto stanie się motoryzacyjną ikoną. Prosta do granic możliwości konstrukcja, łatwe naprawy i odporne na fatalny stan tamtejszych dróg podwozie przyczyniły się do jego sukcesu. Uwielbiany przez taksówkarzy, używany przez elity, stał się nieodłącznym elementem miejskiego pejzażu Indii. Ostatni raz wyprodukowany został w maju 2014 roku.

[Kliknij w obrazek, aby zobaczyć w pełnej jakości]

#ciekawostki #motoryzacja #indie

W USA ma miejsce komunistyczna rewolucja - zdanie chińskiej opozycji

Data: 08.06.2020 01:59

Autor: Andrzej_Zielinski

stowarzyszenierkw.org

Według portalu chińskiej opozycji „jesteśmy świadkami ogólnokrajowego powstania, które jest owocem dziesięcioleci prac skrajnej lewicy w USA. W ciągu kilku godzin bojowe komórki Antify zmobilizowały się w całym kraju, aby pomóc uczestnikom zamieszek z Black Lives Matter”. W ramach komunistycznej rewolucji terroryści spod znaku Antify kierujący kolorowymi kryminalistami podpalali samochodu i domy, okradali sklepy.

Czy USA jakie znaliśmy już przestało istnieć? Zapewne tak, tylko przegapiliśmy kiedy ta żaba się ugotowała.

Powszechnie było znane, że elita USA i najważniejsze stanowiska w tym kraju były zinfiltrowane przez syjonistów.

Podobnie było w pierwszym rządzie bolszewickim, na 384 komisarzy, zasiadło zaledwie 13 Rosjan. Więcej było Ormian i Gruzinów, ale przytłaczającą liczbę – ok. 300, być może nawet więcej – stanowili żydzi.

Nie zdziwi mnie jeśli okaże się, że to oni orkiestrowali tę rewolucję i oni na niej zyskają najwięcej.

Bardziej niepokojącym jest jak będzie wyglądać obraz świata gdy rewolucja się skończy.

Jedno jest pewne, hasło zdobiące niegdyś ścianę w podwarszawskim Piastowie "Mużyni to Rzydzi" (pisownia oryginalna) może i podzieliło środowiska lewicowe, jednak w tym starciu tytanami opresji nie okażą się czarni.

#swiat #usa #ciekawostki #rewolucja #blm #zydzi #chiny #historia

Kochajmy memy tak szybko znikają. Na wykopie.

Data: 07.06.2020 22:09

Autor: Andrzej_Zielinski

i.imgflip.com

Zapewne niektórzy Lurkerzy kojarzą taki śmieszny portal z obrazkami zwany Wykopem.

Jego administracja głośno się chwali jak to "użytkownicy go tworzą", jednocześnie notorycznie ingerując w jego treści.

Nie było by tu pewnie większego problemu. Jeśli chcemy portal z jakimiś konkretnymi treściami to przecież zawsze można napisać regulamin je określający czego nie wolno a co można.

Prawda?

Ten regulamin został napisany przez jedną z lepszych kancelarii prawnych w tym kraju, a jego kształt nie jest naszym "widzimisie". Serwis o tej skali i często kontrowersyjnych treściach, nie może działać na amatorskim regulaminie ;-) Poprawki, wyjaśnienia, doprecyzowanie – to może pojawić się w Dobrych Praktykach. I Dobre Praktyki z pewnością zostaną poprawione :-)

-cytat główna moderator Wykopu, pracownik ds. PR – Anna Stecka (słynna głównie z nagiej sesji w zbożu dostępnej dalej w internecie)

źródło: https://www.wykop.pl/wpis/36238405/powiedzcie-mi-mircy-czy-jest-mozliwe-ze-administra/#comment-127417287

Mimo starań kancelarii prawnej najwyraźniej odwalili chałturę skoro sama moderacja się do niego nie stosuje oceniając wg. widzimisię co może na Wykopie przejść a co nie.

Taki też los spotkał prześmiewczy memik z Keanu będący komentarzem do ostatnich wydarzeń w USA

Wspomniany mem z Keanu

Bierzcie i dzielcie się nim wszyscy, albowiem to memik z internetu i #niemoje

Czy w jakiś sposób łamał regulamin? Nie.

Czy był na tyle prześmiewczy i dwuznaczny by wywołać zwarcie u wiecznie oburzonych płatków śniegu? Zapewne tak. Bo wis użytkownika który go dodał wysypuje stronę "404"

Wpis z memem był na tyle popularny by wpaść automatycznie na główną stronę Mikrobloga.

Niestety administracja tu też ma coś do powiedzenia.

Tak, to prawda, wpisy na strone glowna wybierane sa manualnie. Nigdy nie twierdzilismy inaczej

-cytat wodzirej Wykopu, Michał Białek (słynny z współpracy z panem "Piekarzem" Bakerem, fan świadka koronnego pseudonim "Masa", bohater pasty o Wykopie, oraz znany z utrzymywania stanowiska Steckiej)

źródło: https://www.wykop.pl/link/4611161/comment/59714921/#comment-59714921

Jeśli kiedykolwiek byliście ciekawi czemu na głównej stronie Mikrobloga pojawiają się treści skrajnie lewicowe, polityczne, obrażające Polskę i Polaków, wywołujące raka czy wprost żenujące to już znacie odpowiedź.

Cenzura na Wykopie potrafi być bezlitosna.

Zwłaszcza gdy uderza w światopogląd moderacji.

– powyższe zestawienie za uprzejmością jednego z wykopowiczów który che pozostać incognito.

Jak by jednak nie lubić moderacji wykopu, czasem spojrzą łaskawym okiem.

Tuż przed okresem wyborczym odblokowali  tag "polityka" na wykopie tak że można ją widzieć przez osoby nie zalogowane, na stronie głównej. (niestety tego samego z innymi odgórnie blokowanymi tagami nie zrobili)

Jednocześnie uraczyli niezalogowanych belką "Jeśli nie podoba Ci się polityka na wykopie to załóż swoje konto i ją zablokuj".

Wprost genialny i zachęcający sposób do dołączenia do takiego znamienitego grona :)

#ciekawostki #wykop #heheheszki #humor #humorobrazkowy #moderacja #cenzura #internet

Data: 07.06.2020 21:07

Autor: Forgotten

Test "umiejętności czytania i pisania" który zaliczyć musiał każdy Afroamerykanin chcący otrzymać prawo do głosowania. Luizjana, 1964r.

Na rozwiązanie przeznaczone było 10 minut, a niektóre pytania były celowo myląco sformułowane. (Biały) rejestrator był ostatecznym sędzią, czy odpowiedź jest poprawna.

Jedna zła odpowiedź skutkowała oblaniem sprawdzianu.

[Kliknij w obrazek, aby zobaczyć w pełnej jakości]

#ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #historia

Data: 07.06.2020 18:47

Autor: Forgotten

Eksperyment Calhouna, bądź "mysia utopia", 1968-1972r.

Ośmiu myszom zapewniono doskonałe warunki życia – miały bezproblemowy dostęp do wszystkiego co było im potrzebne do życia. Liczebność populacji rosła, by po pewnym czasie zacząć maleć aż do całkowitego wymarcia. Eksperyment trwał cztery lata. Powtarzano go kilkukrotnie na myszach i szczurach, a wynik zawsze był ten sam:

Nieograniczony dostęp do pokarmu i brak zagrożeń spowodował wymarcie populacji.

Oprócz obfitości pokarmu i wody gryzoniom zapewniono optymalną temperaturę pomieszczenia około 20 stopni Celsjusza oraz stałą opiekę weterynaryjną. Myszom nie zagrażały żadne drapieżniki.

Początek

Na początku populacja liczyła cztery pary, a rozwój ich społeczności przebiegał prawidłowo. Przystosowanie się do otoczenia zajęło im 104 dni. Przez następne miesiące obserwowano gwałtowny rozkwit populacji, której liczebność podwajała się co 55 dni. Po 315 dniach rozrodczość zwolniła tempo. Populacja podwajała się co 145 dni.

Samce

Pojawiły się pierwsze symptomy wynaturzeń zachowań. U samców zaczęła zanikać umiejętność obrony własnego terytorium. Coraz więcej z nich przyjmowało postawę pasywną, będąc ofiarami ataków zanikającej kasty samców dominantów. Świadczyły o tym liczne rany na ciele. Powstała nowa grupa społeczna, tzw. pięknisiów. Samce te nie angażowały się w walki ani nie interesowały samicami. Całymi dniami oddawały się jedzeniu, piciu, spaniu i dbaniu o swój wygląd, bez przerwy czyszcząc futerka.

Samice

Żeńska część populacji myszy, pozbawiona poczucia bezpieczeństwa, odkąd samce przestały bronić gniazd, zaczęła przejawiać coraz bardziej agresywne zachowania. Przejęła rolę obrońców terytorium, zanikł u nich instynkt macierzyński i rosła liczba samic bezdzietnych. Znacząco wzrosła śmiertelność płodów oraz zjawisko wchłaniania embrionów przez organizmy matek.

Te, które rodziły, bardzo często atakowały, raniły oraz porzucały swoje młode. W piętnastym miesiącu trwania eksperymentu potomstwo wszystkich matek było przez nie odrzucane. Niedojrzałe osobniki, które przedwcześnie opuściły gniazdo, nie były przystosowane do życia w stadzie. Wiele z nich wykazywało symptomy autystyczne.

Wymarcie

Odbiegające od normy zachowania nasilały się, by doprowadzić do załamania wzrostu liczebności populacji. Mimo że pojemnik był skonstruowany tak, iż mógł pomieścić 3840 myszy, kolonia swój górny pułap osiągnęła przy liczbie 2200 osobników. W 600. dniu trwania eksperymentu miały miejsce ostatnie narodziny żywej myszy. Od tego momentu przez 2,5 roku obserwowano ujemny przyrost naturalny. W 1588. dniu zdechł ostatni gryzoń.

https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Eksperyment_Calhouna

#ciekawostki #eksperyment #spoleczenstwo

Polak stworzył gaśnicę gaszącą pożar dźwiękiem

Data: 07.06.2020 18:43

Autor: czarna_mamba

wolnemedia.net

Doktor inżynier Jacek Wilk-Jakubowski z Politechniki Świętokrzyskiej jest autorem innowacyjnej gaśnicy, która gasi pożar… falami dźwiękowymi. Jego urządzenie nie tylko tłumi ogień, ale ma i tę kolosalną zaletę, że nie niszczy otoczenia w takim stopniu jak gaśnice wodne czy pianowe. Ponadto jest tańsze w eksploatacji.

#ciekawostki #strazpozarna #nauka

Data: 07.06.2020 17:57

Autor: gruby333

USA: W 2018 roku 23% ludzi w wieku 18-29 lat nie uprawiało seksu w ciągu ostatniego roku. Według płci 18% kobiet i 28% mężczyzn.

Tylko ok. 56% wszystkich starszych uczniów szkół średnich poszło na randki w 2015 r . Odsetek w przypadku starszych pokoleń wynosił ok. 85%.

W Japonii 47% wszystkich małżeństw badanych zgłosiło brak seksu w poprzednim miesiącu

Badanie Japońskiej Federacji Planowania Rodziny wykazało że 46% kobiet i 25% mężczyzn w wieku od 16 do 25 lat gardzi kontaktami seksualnymi

Według psychologów jedna z głównych przyczyn spadku zainteresowania seksem to pornografia. Według Psychology Today 75% mężczyzn i 41% kobiet w USA ogląda pornografię, a ponad 60 milionów ludzi ma problemy z nadmiernym użyciem. Pornografia jest bezpośrednio związana z masturbacją,. W latach 1992–2014 odsetek mężczyzn amerykańskich, którzy przyznali się do masturbacji w tym tygodniu, podwoił się do 54%, a odsetek kobiet trzykrotnie do 26%.

Moje znalezisko na ten temat:

https://www.lurker.pl/p/mkwImqUmo

Link bezpośredni:

https://nowakonfederacja.pl/en/sexual-recession/

#4konserwy #ciekawostki #ciekawostkigrubego #logikaniebieskichpaskow #logikarozowychpaskow

USA: W 2018 roku 23% ludzi w wieku 18-29 lat nie uprawiało seksu w ciągu ostatniego roku

Data: 07.06.2020 17:54

Autor: gruby333

nowakonfederacja.pl

  • Według płci 18% kobiet i 28% mężczyzn w wieku 18-29 lat nie uprawiało seksu w ciągu ostatniego roku

  • Tylko ok. 56% wszystkich starszych uczniów szkół średnich poszło na randki w 2015 r . Odsetek w przypadku starszych pokoleń wynosił ok. 85%.

  • W Japonii 47% wszystkich małżeństw badanych zgłosiło brak seksu w poprzednim miesiącu

  • Badanie Japońskiej Federacji Planowania Rodziny wykazało że 46% kobiet i 25% mężczyzn w wieku od 16 do 25 lat gardzi kontaktami seksualnymi

  • Według psychologów jedna z głównych przyczyn spadku zainteresowania seksem to pornografia. Według Psychology Today 75% mężczyzn i 41% kobiet w USA ogląda pornografię, a ponad 60 milionów ludzi ma problemy z nadmiernym użyciem. Pornografia jest bezpośrednio związana z masturbacją,. W latach 1992–2014 odsetek mężczyzn amerykańskich, którzy przyznali się do masturbacji w tym tygodniu, podwoił się do 54%, a odsetek kobiet trzykrotnie do 26%.

#4konserwy #ciekawostki #ciekawostkigrubego #logikaniebieskichpaskow #logikarozowychpaskow

Data: 07.06.2020 13:30

Autor: Forgotten

Stephen Wiltshire to artysta u którego zdiagnozowano autystyczne zaburzenia percepcji. Często nazywany jest żywą kamerą.

Mężczyzna zachwyca niezwykle dokładnymi panoramami. Szkicuje z pamięci. Wystarczy mu np. 20 minutowy lot nad Nowym Jorkiem, by potem ze wszystkimi detalami wykonać panoramę miasta.

[Kliknij w obrazek, aby zobaczyć w pełnej jakości]

https://www.stephenwiltshire.co.uk/

#ciekawostki #sztuka #geniusz

Świątynia przemysłu na Górnym Śląsku elektrociepłownia Szombierki rozsypuje się na naszych oczach.

Data: 07.06.2020 09:05

Autor: czarna_mamba

podroze.gazeta.pl

Elektrociepłownia Szombierki rozsypuje się na naszych oczach. Wielkie plany stworzenia w tym miejscu Śląskiego Centrum Nauki czy parku kulturalnego przerosła rzeczywistość. Fatalny stan zabytku dostrzeżono także za granicą. Industrialna katedra znalazła się na liście zagrożonych obiektów europejskiego dziedzictwa.

#polska #ciekawostki #slask

Data: 07.06.2020 06:37

Autor: Forgotten

Gordon Parks był amerykańskim fotografem (zmarł w 2006 roku). Zajmował się również muzyką, filmem oraz pisarstwem. Zasłynął jednak w historii sztuk wizualnych jako dokumentalista, który przez ponad 30 lat fotografował podejście do kwestii praw człowieka, biednych ludzi oraz Afroamerykanów.

W wieku 25 lat kupił swój pierwszy aparat – Voiglander Brilliant – za 7,5 dolara i samodzielnie nauczył się fotografować.

Harlem Gang Leader, 1948r. z archiwum "The Gordon Parks Foundation".

[Kliknij w obrazek, aby zobaczyć w pełnej jakości]

http://www.gordonparksfoundation.org/gordon-parks/photography-archive

#blacklivesmatter #starefotografie #fotografia #ciekawostki

Data: 06.06.2020 21:04

Autor: Forgotten

Elon Musk po krótkim romansie z Amber Heard w 2010 roku poznał swoją kolejną partnerkę – Talulah Riley. Ich okoliczności poznania się były dosyć… ciekawe. Talulah opowiadała, że poznała Elona na jakiejś kolacji dla ważnych osobistości, podobno przez ponad pół godziny Elon opowiadał jej o samochodach elektrycznych, aby na końcu wyskoczyć z pytaniem "Pokazać Ci moją rakietę?", co dla 25 letniej dziewczyny było dosyć… kuszące. Elon rzeczywiście pokazał jej rakietę… Dosłownie. Zabrał ją do hangaru SpaceX i pokazał jej prototyp nowej wersji Falcona.

#ciekawostki #elonmusk #heheszki

Data: 06.06.2020 19:46

Autor: Forgotten

Rajiv Anchal spędził 10 lat pracy, aby ukończyć tę 60-metrową rzeźbę orła.

Powstał na cześć hinduskiego eposu, Ramajana.

Można zobaczyć go na google maps: https://www.google.com/maps/@8.8682397,76.8673588,18z/data=!3m1!1e3

Kerali Jatayu Earth Center, Indie 🇮🇳

[Kliknij w obrazek, aby zobaczyć w pełnej jakości]

#ciekawostki #indie #geografia

Data: 06.06.2020 19:17

Autor: Forgotten

Świątynia Meenakshi Temple, poświęcona hinduskiej bogini Meenakshi, żony Shiwy i samemu Shiwie.

Uznawana za arcydzieło sztuki drawidyjskiej, typowana do listy cudów świata, jedna z najważniejszych i największych świątyń w Indiach.

Południowe Indie, Madurai. 🇮🇳

[Kliknij w obrazek, aby zobaczyć w pełnej jakości]

#ciekawostki #indie #geografia #hinduizm

Data: 06.06.2020 15:16

Autor: Forgotten

Greyfriars Bobby – Szkocki hachiko. Pies, który czuwał przez niemal 14 lat przy grobie swego właściciela Johna Graya w Edynburgu. Jego postać została upamiętniona w formie pomnika i płyty, pojawia się także w książkach, filmach, oraz grach komputerowych (między innymi w GTA V, można go spotkać na cmentarzu w Los Santos)

John Gray był ogrodnikiem, który zamieszkał z żoną i synem w Edynburgu. Zmarł na gruźlicę 5 lutego 1858r. (Bobby miał wtedy dwa lata).

Dzień po pogrzebie pies pojawił się przy grobie pana. Opiekun cmentarza początkowo bezskutecznie próbował pozbyć się psa, ale później zaakceptował jego obecność, karmił go, a nawet zapewnił mu schronienie przy grobie Graya.

Bobby pilnował właściciela, aż do swojej śmierci w styczniu 1872r.

Pies został pochowany w bramie cmentarza, niedaleko grobu swego pana.

#ciekawostki #psy

Bardzo realistyczny portret Chopina stworzony przez irańskiego grafika.

Data: 06.06.2020 07:45

Autor: Forgotten

noizz.pl

Bardzo realistyczny portret Polskiego pianisty i kompozytora, stworzył Hadi Karim pochodzący z Iranu grafik. Zajmujący się tworzeniem modeli 3D różnych sławnych osobistości, stworzył komputerową wersję sylwetki Fryderyka Chopina, która powstała m.in. na podstawie maski pośmiertnej wykonanej dzień po jego śmierci oraz dwóch zdjęć i kępy włosów z warszawskiego muzeum.

#ciekawostki #historia #chopin #kultura

21 proto "czołgów" oraz wojskowych pojazdów koncepcyjnych.

Data: 05.06.2020 19:23

Autor: Andrzej_Zielinski

youtu.be

Galopem przez historię militarystyki.

Czołgo podobne pojazdy od starożytności i średniowiecza po zimną wojnę i futurystyczne koncepty DARPA.

Ludzie od zawsze wymyślali jak zrobić rozwałkę u przeciwnika. Tak powstawały niezwykłe projekty machin przeznaczonych do niszczenia.

Wiele pomysłów okazało się ślepymi uliczkami, co wcale nie oznacza, że były nudne. Zapraszam do obejrzenia.

#wojsko #militaria #ciekawostki #historia #czolgi

Padła ostateczna granica mikroskopii krioelektronowej. Można obrazować atomy w proteinach

Data: 05.06.2020 11:08

Autor: Starszyoborowy

kopalniawiedzy.pl

To prawdziwy przełom. Nie ma już więcej rekordów do pobicia. Padła ostatnia bariera rozdzielczości, mówi Holger Stark z Instytutu Fizyki Biochemicznej im. Maxa Plancka w Göttingen. Stał on na czele jednej z dwóch grup badawczych, które poinformowały o pierwszym w historii zobrazowaniu poszczególnych atomów w proteinie za pomocą mikroskopii krioelektronowej (cryo-EM).

Osiągnięcie to pokazuje, jak wielkie możliwością stoją przed mikroskopią krioelektronową i umacniają jej pozycję jako narzędzia do mapowania trójwymiarowych kształtów protein. Takie narzędzia pozwalają na dokładne zbadanie struktur białek, a co za tym idzie, lepsze zrozumienie ich funkcjonowania, co z kolei przełoży się na stworzenie lepszych leków o mniejszej liczbie skutków.

#nauka #atom #ciekawostki

Konopie włókniste – co właściwie można z nich zrobić?

Data: 05.06.2020 09:59

Autor: ziemianin

swiatrolnika.info

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #ciekawostki #konopie #zdrowie #uprawy #budownictwo #tkactwo #rosliny #polska #nauka #grafen

Konopie włókniste to rośliny znane człowiekowi od setek lat. Dawniej stanowiły filar polskiego rolnictwa, przemysłu budowlanego, tkackiego, modelarskiego, czy leczniczego. Jak wygląda sytuacja na rynku konopi dziś? Do czego właściwie można je wykorzystać?

Konopie włókniste – co właściwie można z nich zrobić?

Konopie włókniste w rolnictwie

Roślina może być repelentem, pochodzącym ze środowiska naturalnego, dla stonki ziemniaczanej. Ziemniaki, które uprawia się po konopi były znacznie mnie narażone na atak ze strony tych szkodników. Przypuszcza się, że konopie włókniste mogą być naturalnym środkiem ochrony roślin głównie ze względu na swoje właściwości grzybobójcze.

Konopie włókniste – izolacja domów

Znajdują one zastosowanie jako maty izolacyjne, które ocieplają dachy. Jest to alternatywna, ekologiczna metoda, która z powodzeniem zastępuje tradycyjną wełnę mineralną. Dodatkowo charakteryzuje się wysoką trwałością i zdolnością absorbowania dwutlenku węgla z atmosfery – podczas gdy wyprodukowanie wełny mineralnej powoduje wzmożone wytwarzanie gazów cieplarnianych. Surowiec końcowy wzmacniany konopiami jest znacznie lżejszy niż wata szklana, a jego produkcja – bardziej przyjazna dla środowiska naturalnego.

Konopie włókniste – kompozyty półpropylenowe

Kompozyty z konopi wykorzystuje się w samochodach, które produkowane są m.in. przez BMW, Mercedesa, Hondę, Forda i Audi. Ich wytrzymałość i waga jest porównywalna do tych, które wytwarza się z włókna szklanego. Konopie włókniste znalazły zastosowanie również w samochodach elektrycznych. Przykład BMW i3 pokazuje, że dzięki kompozytom konopnym zredukowano ilość zużywanego paliwa. Wykorzystuje się je również do budowania siedzeń w samolotach i luków bagażowych.

Czym jest „grafen” konopny?

Grafen określa się jako przyszłość nanotechnologii – jest nanomateriałem charakteryzującym się wysoką trwałością, mimo swojej cienkiej i lekkiej postaci. Inżynierzy z kanadyjskiego Uniwersytetu Alberty wykorzystali konopie włókniste do stworzenia materiału o właściwościach podobnych do grafenu, jednak przy znacznie niższych nakładach finansowych przeznaczonych na produkcję. Komponenty z konopi charakteryzują się również znacznie lepszymi właściwościami elektrochemicznymi pamięci. Być może już w niedalekiej przyszłości będzie się je wykorzystywało w nanotechnologii – od produkcji latarek do ogniw słonecznych.

Przemysł farmaceutyczny, a konopie włókniste

Konopie wykorzystuje się w przemyśle kosmetycznym i farmaceutycznym – głównie w leczeniu chorób neurologicznych i przewlekłych. Rośliny wyhodowane w sposób prawidłowy i w sterylnych warunkach można wykorzystać jako naturalne źródło w produkcji leków. Lecznicze właściwości wykazują również kwiaty rośliny, które zawierają wiele grup organicznych związków chemicznych kannabinoidów, które wykazują szereg działań i właściwości prozdrowotnych.

Data: 05.06.2020 03:38

Autor: Forgotten

"Ta Biblia 20 sierpnia 1915 uratowała życie szeregowemu W. Hackettowi z 1. Wor Regiment walczącego w Armentières. – Teraz znajduje się w 2. General Eastern Hospital na Dyke Road w Brighton. Kula przeszyła się przez okładkę, wszystkie kartki i zatrzymała się na ostatniej stronie."

✝️

#ciekawostki #historia

Data: 04.06.2020 10:50

Autor: Forgotten

W Kansas City w maju tego roku z powodu pandemii zarówno ZOO jak i muzeum były zamknięte. Obie instytucje stwierdziły więc, że zorganizują zwiedzanie galerii malarstwa trzem pingwinom.

🐧🐧🐧

Pingwiny zdecydowanie wolą podziwiać namalowanych ludzi niż abstrakcyjne obrazy. Zachowują się podobnie jak ludzie w galerii zatrzymując się przy każdej pracy na 8-10 sekund.

https://m.youtube.com/watch?fbclid=IwAR3dd0nHI-SFc3SNckT70zWl9RqD11y0hIzR_KA7Kd_4berVJWowaLxV4ks&feature=youtu.be&v=zOqUoo96ssQ

#ciekawostki #malarstwo #pingwiny

Data: 04.06.2020 05:11

Autor: Forgotten

Zdjęcie z 1884r. przedstawiające statuę wolności w Paryżu przed warsztatem, gdzie została zbudowana.

Ciekawostką jest, że głównym surowcem z którego ją zbudowano jest miedź. Na samym początku jej kolor był miedziany, lecz z czasem doszło do utlenienia zewnętrznej warstwy międzi i zmiany koloru na ten, który obecnie znamy.

#historia #ciekawostki #starezdjecia

Zagłada dinozaurów. Uderzenia asteroid pod odpowiednim kątem idealne do spowodowania . . .

Data: 03.06.2020 20:34

Autor: ziemianin

nature.com

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #ciekawostki #planeta #ziemia #krater #asteroida #nauka #prehistoria #analiza #ciekawostkihistoryczne

Trajektoria asteroidy, która przed 66 milionami lat spadła na Ziemię i doprowadziła do zagłady dinozaurów, była dokładnie taka, jaka powinna być, by spowodować jak najwięcej zniszczeń. Nowa analiza krateru Chicxulub połączona z licznymi symulacjami komputerowymi wykazała, że prędkość i kąt uderzenia asteroidy znajdowały się w najbardziej śmiercionośnym dla Ziemi zakresie.

Zagłada dinozaurów. Uderzenia asteroidy pod odpowiednim kątem idealne do spowodowania jak największych zniszczeń.

Gdy asteroida uderzyła w Ziemię, wybiła olbrzymi kater, do której następnie zapadła się część materiału przemieszczona podczas uderzenia. Uderzenie skruszyło i ugięło skorupę ziemską, która następnie wyprostowała się, tworząc równinę w centrum krateru.

Równina ta jest nachylona w kierunku, z którego nadeszło uderzenie, a kąt jej nachylenia jest zależny od kąta uderzenia asteroidy. Stąd też, na podstawie danych o budowie krateru, osadach, jego części centralnej i otaczających go wyniesieniach można wyciągnąć wiele wniosków na temat asteroidy, jej prędkości i kąta, pod jakim spadła na Ziemię.

Naukowcy z Imperial College London przeprowadzili setki symulacji komputerowych, by sprawdzić, jak powinien wyglądać krater po uderzeniu asteroidy nadlatującej z różną prędkością i pod różnym kątem. Znaleźli w końcu taką konfigurację, która najlepiej odpowiada rzeczywistemu wyglądowi krateru Chicxulub.

Okazało się, że asteroida, która przyniosła zagładę dinozaurom, poruszała się w tempie około 20 km/s i uderzyła w Ziemię pod kątem około 60 stopni. Większość zniszczeń zostało spowodowane przez odparowanie skał, z których materiał trafił do atmosfery, zablokował promienie słoneczne i na planecie zapanowała atomowa zima.

Jak mówi Gareth Collins z ICL, symulacje wykazały, że kąt 60 stopni jest idealny, by wyrzucić w powietrze jak najwięcej materiału. Jeśli asteroida uderzyłaby pionowo z góry, zmiażdżyłaby więcej skał, jednak mniej materiału trafiłoby do atmosfery. Jeśli zaś uderzyłaby pod mniejszym kątem niż 60 stopni, to nie odparowałaby tak wielkiej ilości skał.

To było uderzenie idealne, dodaje Collins. To był bardzo zły dzień dla dinozaurów. Im zaś więcej szczególnych warunków musiało być spełnionych, tym mniejsze prawdopodobieństwo, że do takiego zdarzenia dojdzie ponownie, stwierdza uczony.

Data: 03.06.2020 15:06

Autor: Macer

starozytni Hebrajczycy w poludniowej Afryce? no patrzcie xD

Członkowie plemienia Lemba liczącego ok. 70-80 tys. członków i zamieszkującego środkową część Zimbabwe przestrzegają Szabatu, jedzą koszernie i obrzezują męskich potomków. A co ważne, mają również żydowskie DNA. Łatwo odróżnić Lemba od ich sąsiadów – mężczyźni noszą kipy, modlą się w języku o korzeniach hebrajskich i jemeńskich, a na grobach malują Gwiazdy Dawida. Brytyjscy naukowcy udowodnili drogą badań genetycznych, że członkowie tego plemienia rzeczywiście mają żydowskie pochodzenie.

Na ich żydowskie korzenie już na pierwszy rzut oka może wskazywać kilka rzeczy. Ich rytuały i święta są odwzorowaniem niemal wszystkich modlitw jakie można znaleźć w standardowym Sidurze. Nie jedzą wieprzowiny, ani żadnego innego zwierzęcia zakazanego przez Torę, nie mieszają też mięsa z mlekiem. Uboju dokonuje specjalnie wyznaczony rzeźnik. Posługują się też kalendarzem opartym na fazach księżyca.

Badanie genetyczne prowadzone w 2000 roku pokazało, że DNA większości część członków plemienia posiada marker CMH (Cohen Modal Haplotype), charakterystyczny dla Żydów, zwłaszcza z rodu kohenów. W plemieniu Lemba za ród kapłanów uważany jest ród Buba, a marker CMH jest szczególnie często spotykanych u mężczyzn właśnie z tego klanu. (W tradycji Lemba Buba zawsze byli uznawani za przywódczy klan, który doprowadził plemię do Południowej Afryki).

Członkowie plemienia utrzymują, że ich przodkami jest siedmiu Żydów, którzy opuścili ziemię przodków ponad 2,5 tys. lat temu, jeszcze przed zburzeniem Drugiej Świątyni. Przez Jemen dostali się oni w końcu do Afryki, gdzie osiedli na stałe. Wielu traktuje te opowiadania jako kolejny mit o zaginionym żydowskim plemieniu, ale badania genetyczne pozwalają podejrzewać, że Lemba i Żydów łączy więcej niż tylko mitologia.

#historia #starozytnosc #zydzi #ciekawostki

Naukowcy z Colorado State University odkryli najczystsze powietrze na ziemi

Data: 03.06.2020 13:37

Autor: ziemianin

phys.org

#OceanPoludniowy #Antarktyka #powietrze #aerozol #aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #nauka #ciekawostki #planeta #naukowcy #ColoradoStateUniversity #ThomasHill #SoniaKreidenweis #JunUetake

Profesor Sonia Kreidenweis i jej grupa badawcza z Colorado State University znalazła region o najczystszym powietrzu na Ziemi. Uczeni zidentyfikowali dziewiczy region, który nie został zmieniony działalnością człowieka. Choć trudno to sobie wyobrazić, uczeni stwierdzili, że graniczna warstwa powietrza nad Oceanem Południowym jest wolna od aerozoli emitowanych przez człowieka.

Naukowcy z Colorado State University odkryli najczystsze powietrze na ziemi

Naukowcy, którzy postanowili poszukać jak najbardziej czystego powietrza na Ziemi, podejrzewali, że powietrze znajdujące się w odległych regionach Oceanu Południowego może być najmniej narażone na wpływ czynników antropogenicznych.

Wykorzystaliśmy bakterie znajdujące się w powietrzu nad Oceanem Południowym w formie narzędzia diagnostycznego dzięki któremu zbadaliśmy kluczowe właściwości dolnych warstw atmosfery. Okazało się, na przykład, że aerozole kontrolujące właściwości chmur nad Oceanem Południowym są silnie powiązane z procesami biologicznymi w oceanie, a Antarktyka wydaje się izolowana od rozprzestrzeniających się na południe mikroorganizmów i składników odżywczych pochodzących z kontynentów. To wskazuje, że Ocean Południowy jest jednym z nielicznych regionów, które tylko w minimalnym stopniu zostały dotknięte działalnością człowieka, mówi współautor badań, Thomas Hill.

W ramach badań naukowcy pobrali próbki powietrza z warstwy granicznej, która ma bezpośredni kontakt z oceanem. Próbki pobierano podczas podróży statkiem badawczym RV Investigator, który płynął z Tasmanii do granicy antarktycznych lodów.

Jun Uetake, główny autor badań, dokonywał analizy genetycznej mikroorganizmów znalezionych w powietrzu. Atmosfera pełna jest takich mikroorganizmów, które wiatr przenosi na setki i tysiące kilometrów. Sekwencjonowanie DNA, badania trajektorii wiatru i śledzenie źródła wykazały, że mikroorganizmy pochodzą z oceanu. Naukowiec zauważył też znaczne różnice w składzie bakteryjnym pomiędzy różnymi szerokościami geograficznymi, co wskazywało, że aerozole z dużych mas lądowych, tam, gdzie ma miejsce ludzka aktywność, nie docierają do Antarktyki.

Wyniki tych badań stoją w wyraźnej sprzeczności z tym, co zauważyli inni naukowcy badający powietrze nad oceanami na Półkuli Północnej i w regionach subtropikalnych. Tam zawsze stwierdzano, że większość mikroorganizmów pochodzi z lądów.

Powietrze nad Oceanem Południowym było tak czyste, że Uetake miał niewiele materiału DNA do badań.

Siły Kosmiczne USA przygotowują się do „nowej ery” komercyjnych lotów kosmicznych

Data: 03.06.2020 13:22

Autor: ziemianin

dod.defense.gov

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #ciekawostki #dragon2 #dragon2 #KAPSULA #kosmos #militaria #pentagon #silykosmiczne #spacex

Historyczna misja załogowej kapsuły Dragon-2, pierwszej prywatnej, która przyłączyła się do Międzynarodowej Stacji Kosmicznej, wciąż trwa. Wszystko skończy się, gdy kapsuła bezpiecznie wpadnie do wód Oceanu Atlantyckiego.

Siły Kosmiczne USA przygotowują się do „nowej ery” komercyjnych lotów kosmicznych

Wówczas Elon Musk ogłosi pełne zwycięstwo. Szef SpaceX, jego ludzie i NASA będą mieli pewność, że nowy, prywatny system transportu astronautów na orbitę, działa i można na nim w pełni polegać. Tymczasem niewiele osób wie, że ochronę samej kapsuły i członków załogi zapewniają oficerowie Sił Kosmicznych, nowego rodzaju sił zbrojnych Stanów Zjednoczonych, które powstały z myślą o zapewnieniu bezpieczeństwa interesom tego kraju prowadzonych poza naszą planetą.

45. Oddział 3 Grupy Operacyjnej, 45. Skrzydła Kosmicznego w Patrick Air Force Base, złożony jest z ok. 150 pracowników i wspierany przez 8 różnych statków powietrznych. Jednostki ratownicze szkolą się obecnie na makietach załogowych kapsuł SpaceX, Boeinga i Lockheed Martina, by jak najszybciej i w pełni bezpiecznie ewakuować na ląd astronautów z pojazdów kosmicznych, tuż po ich wodowaniu.

Chociaż jednostki ratownicze armii amerykańskiej wspierały operacje NASA przez ostatnich sześć dekad, teraz nastała zupełnie nowa era w lotach kosmicznych. Otóż transport astronautów będzie odbywał się za pomocą kapsuł należących do prywatnych firm, a nie do rządu. Każdy z pojazdów wymaga stworzenia zupełnie nowych procedur bezpieczeństwa, a te z kolei determinują prowadzenie nowych szkoleń.Co ciekawe, w erze programu Apollo i misji na Księżyc, wojsko rozmieściło prawie 6000 pracowników, 24 samoloty i 7 okrętów wojennych przeznaczonych tylko i wyłącznie na ratunek astronautom. Teraz środki będą sporo mniejsze, ponieważ armia dysponuje o wiele bardziej zaawansowaną technologią obserwacji obiektów kosmicznych, ich lokalizacji i może znacznie szybciej podjąć skuteczne działania.

„Musimy być przygotowani na wycofanie się Dragona-2 z orbity. Mam nadzieję, że firma SpaceX sama przechwyci kapsułkę, ale jeśli wystąpi anomalia, nasz zespół musi być przygotowany na wykonanie akcji ratunkowej.” – powiedział Michael Thompson, dowódca 45. Oddziału 3 Grupy Operacyjnej, 45. Skrzydła Kosmicznego w Patrick Air Force Base.

Thompson dodał, że jego grupa operacyjna będzie brała w przyszłości udział w misjach zapewnienia bezpieczeństwa nie tylko astronautom i kosmicznym turystom, ale również ich kolegom po fachu, czyli oficerom Sił Kosmicznych, którzy będą służyli na nowej, militarnej wersji stacji kosmicznej. Ma ona zostać zbudowana w przyszłości przez Pentagon, a na niej mają stacjonować żołnierze i roboty.

Czym jest krępowanie stóp i dlaczego Chinki robiły to setki lat? (wideo)

Data: 03.06.2020 11:29

Autor: ziemianin

youtube.com

#bandazowaniestop #krepowaniestop #Chiny #stopy #zdeformowanestopy #aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #cokrajtoobyczaj #ciekawostki

Zgrabne małe kobiece stópki podobają się wielu mężczyznom. Ale tylko w Chinach z tego fetyszu zrobiono przerażający rytuał.

Czym jest krępowanie stóp i dlaczego Chinki robiły to setki lat? (wideo)

Co kraj to obyczaj. Różne kultury podchodziły różnie do pojęcia piękna. W jednym kraju za piękne uważane były kobiety z wąskimi taliami, w innym kraju piękne było ciało pokryte tatuażami.

Jedną z najbardziej szkodliwych czynności było wiązanie stóp przez kobiety w Chinach przez ponad tysiąc lat. Krótkie stopy były w Chinach symbolem wytworności, zapewniały właścicielce dobre zamążpójście i odzwierciedlały ich pozycję w chińskim społeczeństwie.

Krępowanie stóp wiązało się ze zdeformowanymi stopami, bólem i torturami. Aby osiągnąć dostatnie życie kobiety musiały poddać się temu zabiegowi.

Krępowanie stóp jak sama nazwa wyjaśnia, to taktyka, która polegała na tym, że kobiety na siłę powstrzymywały proces rośnięcia stóp. Tortury rozpoczynały się pomiędzy 4 a 9 rokiem życia. Stopy z całej siły bandażowano, na siłę wpychano cztery małe palce pod podeszwę stopy, co wiązało się z łamaniem palców, aby wcisnąć stopę do ciasnego buta lotosu, który nie dawał wolnej przestrzeni dla palców.

Bandaż był codziennie zaciskany, a dziewczynie stopniowo zakładano coraz to mniejsze buty. Cały proces trwał około dwóch lat, a pod jego koniec stopy stawały się całkowicie bezużyteczne. Idealna stopa miała zmieścić się w but o długości od 7,5 do 10 cm.

To przerażająca tradycja wiązania stóp, która trwała w Chinach przez ponad 1000 lat, a kobiety chińskie naprawdę to sobie robiły.

Krępowanie stóp zaczęło się w Chinach gdzieś w XII wieku, podczas dynastii Song.

Dziewczęta musiały bandażować stopy między 4 a 9 rokiem życia, w zależności od tego, ile urosły ich stopy.

Proces bandażowania trwał 2 lata, aż stopy przyjęły pożądany kształt.

Dziewczęta raz na trzy lub cztery dni wyjmowały stopy z lotosowych butów, aby je umyć i obciąć paznokcie.

Matki dzieciom najpierw masowały stopy, a następnie łamały cztery mniejsze palce u nóg, aby podeszły pod podeszwę stopy i zmieściły się do mniejszego buta.

Przed złamaniem palców matki również ostrożnie obcinały paznokcie u stóp i zanurzały stopy w bardzo gorącej wodzie.

Wiele kobiet, które nie wyjmowały stóp regularnie, cierpiało na infekcje, a nawet gangrenę.

Kobiety później miały problemy ze staniem przez wiele godzin i całe życie cierpiały z powodu zniekształconych stóp.

Kobiety, którym udało się uzyskać pożądany rozmiar nigdy już nie były w stanie przywrócić swoim stopom prawidłowego rozmiaru i pozostawały kalekami.

Mówi się, że procedura ta zaciskała wewnętrzne uda i mięśnie miednicy kobiety, co sprawiało, że seks był przyjemniejszy dla mężczyzn.

Nie chodziło tylko o to, że małe stopy były uważane za ładniejsze. Kobiety cierpiały tylko dlatego, żeby mężczyzna miał lepszy seks.

Ta tradycja była również motywowana ekonomicznie, ponieważ kobiety ze związanymi stopami nie miały innego wyjścia, jak siedzieć na krześle przez cały dzień i pracować bez końca.

Kobiety, które szyły ubrania, buty i sieci rybackie, siedziały na krześle i pracowały przez cały dzień. Tylko kobiety pracujące w rolnictwie nie bandażowały sobie nóg.

Kobiety, które nie miały mniejszych stóp, uważano za wyrzutków i nie znajdowały sobie męża.

Po zakazaniu krępowania stóp mężowie opuszczali swoje żony z powodu zniszczonych stóp.

Krępowanie stóp było niczym więcej niż metodą niszczenia przez mężczyzn, aby kontrolować kobiety i narzucać im ich ideę piękna. Krepowanie stóp sprawiało, że kobiety były słabe, bez wpływów i zdominowane przez swoich mężów.

To samo stało się w Ohaguro w Japonii, gorsety w społeczeństwach zachodnich, pierścienie na szyi w Afryce i tak dalej. Kobiety zawsze były ofiarami koncepcji mody i robiły wszystko, aby spodobać się mężczyznom. Bycie obiektem pożądania mężczyzn znaczyło dla nich więcej niż zdrowie. Dopiero po Rewolucji Komunistycznej w 1949 roku w końcu zaprzestano krepowania stóp.

Data: 02.06.2020 03:45

Autor: Forgotten

Dodekapleks (inaczej zwanym 120-cell) jest Polichoronem, czterowymiarową wielokomórką. Składa się z elementów o niższych wymiarach, czyli odpowiednio: trójwymiarowych komórek, ścian oraz krawędzi i wierzchołków. Można go znaleźć w internecie w postaci kostki rubika, która mimo swojej złożoności jest rozwiązywalna. Do tej pory udało się to jedynie dwunastu osobom, najmłodsi z nich mieli wówczas 14,15 i 16 lat. Do owego szesnastolatka należy rekord najkrótszego rozwiązania.

http://www.gravitation3d.com/magic120cell/

#matematyka #ciekawostki #wiedza #kostkarubika #geometria

30 maja "Dzień Bez Stanika" - Najpiękniejsze święto w roku?

Data: 30.05.2020 21:37

Autor: ziemianin

#dzienbezstanika #ciekawostki #aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #stanik #biustonosz #kobieta #dziewczyna #ladnecycki #ladnapani #ladnadziewczyna

Międzynarodowy Dzień Bez Stanika wypada 30 maja. To najpiękniejsze święto w roku? Kto je wymyślił i dlaczego zostało ustanowione? Zapytaliśmy białostoczan, co sądzą na ten temat. Reakcje były bezcenne!

[30 maja "Dzień Bez Stanika" – Najpiękniejsze święto w roku?]

Skąd się wziął Międzynarodowy Dzień Bez Stanika?

30 maja w niektórych krajach obchodzony jest Dzień bez Stanika, lansowany przez pewne środowiska także w Polsce. Kto go wymyślił i dlaczego powstał? Geneza tego "święta" nie jest do końca znana. Pomysł jego ustanowienia prawdopodobnie powstał w Stanach Zjednoczonych, chociaż tam, co ciekawe, obchodzony jest on nie 30 maja, a 13 października. W czyjej głowie powstał pomysł?

Trudno oprzeć się wrażeniu, że za pomysłem wyznaczenia tego święta w kalendarzu stoją mężczyźni. Kto inny mógł bowiem zachęcać kobiety do zdjęcia staników i uwolnienia biustów na 24 godziny? Być może wpadła na to jakaś kobieta, której stanik niezwykle uwierał. Być może. Warto wspomnieć bowiem, że idea porzucenia biustonoszy nie jest czymś nowym i powstała już w latach 60. i 70. XX wieku.

Dzień Bez Stanika mógł zatem zostać ustanowiony już wtedy i wówczas jego genezę przypisywano by feministkom. Zachęcały one do zdjęcia staników jako symboli uciemiężenia kobiet. Wszystko zmieniło się jednak, gdy płeć piękna zaczęła rozwijać się zawodowo i wkraczać w świat biznesu. Wówczas szybko zauważono, że biustonosze są nieoficjalnym wymogiem w pracy. Pojawił się zresztą nawet zawód brafitterki, czyli specjalistki od dobierania bielizny.

Kryminalne śledztwo w sprawie łamania irańskich sankcji przez Twitter

Data: 30.05.2020 10:40

Autor: Kamien23

youtube.com

Twitter pozwala prowadzić konta przywódcom Iranu, podczas gdy USA nałozyła sankcje na ten kraj. Oznacza to, że Twitter nielegalnie dostarcza im usługę za co grożą poważne konsekwencje. Republikańscy politycy żądają śledztwa.

Tak to jest jak chce się podskoczyć wyżej d&^%. Politycy zasze znajdą jakiegoś haka.

#bekazlewactwa #twitter #ciekawostki #wydarzenia #polityka

W jakich plikach Windows przechowuje ikony

Data: 29.05.2020 21:56

Autor: ziemianin

digitalcitizen.life

#microsoft #windows #systemoperacyjny #ciekawostki ##aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci

W jakich plikach Windows przechowuje ikony

W jakich plikach Windows przechowuje ikony

Niekiedy twórcy aplikacji nie dostarczają wraz z nią domyślnej ikony i, gdy liczą się walory estetyczne, konieczne jest skorzystanie z tych dostępnych w systemie. Ich liczba jest dość duża, aczkolwiek są umieszczone w różnych plikach.

Ustawianie własnych ikon poza walorami estetycznymi ułatwia ich późniejsze odnalezienie. Pozwala to na uniknięcie błędów wynikających z uruchomienia złego skryptu.

Generyczne zestawy ikon

Zestawy te to misz-masz ikon ze wszystkich kategorii które sprawdzą się gdy szybko trzeba coś ustawić.

%systemroot%\explorer.exe – foldery, urządzenia.

%systemroot%\system32\imageres.dll – akcje, foldery, sieci, typy plików, urządzenia.

%systemroot%\system32\shell32.dll – akcje, foldery, sieci, typy plików, urządzenia.

Sprzęt komputerowy, peryferia i urządzenia mobilne

Wszelakie rodzaje urządzeń, ekrany, myszki, drukarki, klawiatury, kontrolery gier, karty rozszerzeń, głośniki, statusy urządzeń i łączności.

%systemroot%\system32\ddores.dll – ekrany, kontrolery. multimedia, nośniki, peryferia, sprzęt, urządzenia.

%systemroot%\system32\dmdskres.dll – foldery, nośniki.

%systemroot%\system32\mmres.dll – multimedia, peryferia.

%systemroot%\system32\sensorscpl.dll – sensory, urządzenia.

%systemroot%\system32\setupapi.dll – ekrany, kontrolery, nośniki, peryferia, sprzęt, złącza.

%systemroot%\system32\wiashext.dll – multimedia, obrazowanie, peryferia, sprzęt, urządzenia.

%systemroot%\system32\wmploc.dll – multimedia, nośniki, peryferia, sprzęt, urządzenia.

%systemroot%\system32\wpdshext.dll – poziom baterii, urządzenia.

Sprzęt, urządzenia, połączenia i lokalizacje sieciowe

Związane z sieciami komputerowymi. Statusy połączenia sieciowego, poziom sygnału, foldery i zasoby udostępnione.

%systemroot%\system32\netcenter.dll – połączenia, poziom sygnału wifi, sieci.

%systemroot%\system32\netshell.dll – połączenia, typy sieci, urządzenia sieciowe.

%systemroot%\system32\networkexplorer.dll – połączenia sieciowe, urządzenia, peryferia.

%systemroot%\system32\dsuiext.dll – foldery, połączenia sieciowe, urządzenia.

%systemroot%\system32\pnidui.dll – statusy połączenia sieciowego.

%systemroot%\system32\mstscax.dll – pulpit zdalny, statusy połączenia.

Klasyczne wersje systemu Windows

Ikony ze starszych wersji systemu. Cechowały się małą liczbą kolorów, mniejszą rozdzielczością i niekiedy przedstawianiem dziwnych obiektów. Na przykład zszywacza.

%systemroot%\system32\pifmgr.dll – klasyczne, różne.

%systemroot%\system32\moricons.dll – klasyczne, programy.

%systemroot%\system32\compstui.dll – klasyczne, sprzęt, statusy, urządzenia.

%systemroot%\system32\mmcndmgr.dll – foldery, klasyczne, sprzęt, statusy, urządzenia.

Inne ikony

%systemroot%\system32\accessibilitycpl.dll – funkcje dostępności.

%systemroot%\system32\ieframe.dll – Internet Explorer.

Bułgarski europoseł chce reakcji KE ws. skandalicznego artykułu „Gazety Wyborczej”

Data: 28.05.2020 20:51

Autor: Graf_Spee

tvp.info

Europoseł Iłchan Kjuczjuk z partii Ruchu na Rzecz Praw i Wolności skierował pismo do przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen. Bułgarski europoseł chce potępienia „seksistowskiego i homofobicznego” ataku na polskiego sędziego Kamila Zaradkiewicza, którego dopuściła się w swoim artykule „Gazeta Wyborcza”.

#wydarzenia #polityka #prawo #wyborcza #ciekawostki

Szczypiorek: na co działa?

Data: 28.05.2020 17:14

Autor: ziemianin

longevitas.pl

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #ciekawostki #zdrowie #szczypiorek #cebula #rosliny #uprawa #swiatrolnika

Choć szczypiorek kojarzy nam się głównie z wiosną i latem, z jego dobrodziejstw korzystać możemy przez cały rok.

Co to jest szczypiorek?

Szczypiorek: na co działa?

Szczypiorek, a właściwie czosnek szczypiorek (Allium schoenoprasum), uprawiany jest od średniowiecza. Rośnie w kępkach, ma długie liście i fioletowe cebulkowe kwiaty. Bywa mylony z dymką (zieloną cebulką) i szalotką. Dymka charakteryzuje się mocniejszym, nieco pieprznym smakiem.

Jakie ma właściwości prozdrowotne?

Co potrafi szczypiorek?

Zmniejszyć stan zapalny

Jak sugerują badania, przewlekły stan zapalny może być przyczyną lub jedną z przyczyn chorób autoimmunologicznych, zaburzeń neurodegeneracyjnych, cukrzycy czy nowotworów. W szczypiorku znajduje się wiele przeciwutleniaczy i innych związków, które skutecznie radzą sobie ze stanem zapalnym.

Jedno z rumuńskich badań in vitro wykazało, że szczypiorek pomaga zmniejszyć stres oksydacyjny i wykazuje silne właściwości przeciwzapalne.

Zawiera dużo choliny

Cholina bierze udział w syntezie neuroprzekaźników, budowie komórek, metabolizmie itd. Uważa się również, że wpływa bezpośrednio na stan wątroby, funkcjonowanie mózgu oraz rozwój płodu. Powinna więc być stałym składnikiem naszej diety.

Szczypiorek – podobnie jak jajka, komosa ryżowa, kalafior, kiełki pszenicy czy kurczak – to dobre źródła tego związku.

Wzmacnia kości

Szczypiorek zawiera też witaminę K, która jest niezwykle ważna dla dobrej kondycji naszych kości. Jak pokazują niektóre badania, witamina K może poprawić gęstość mineralną kości i zmniejszyć ryzyko złamań.

Szczypiorek będzie czuł się dobrze w towarzystwie innych produktów z witaminą K, np.: warzyw zielonolistnych, brukselki, brokułów, dymki, ogórków czy kapusty.

Pomaga zapobiegać chorobom…

Jak czytamy w przeglądzie opublikowanym na łamach Evidence-Based Complementary and Alternative Medicine, rośliny rodzaju Allium zawierają bardzo dużo: związków siarki organicznej, kwercetynę, flawonoidy, saponiny oraz inne związki, które wykazują działanie: przeciwzapalne, przeciwnowotworowe, protekcyjne wobec chorób sercowo-naczyniowych, cukrzycy, otyłości, poza tym neuroprotekcyjne i immunologiczne właściwości.

Obecność rozpuszczanej w wodzie witaminy C, zwiększa potencjał przeciwutleniający szczypiorku. Jak pokazują badania, chroni ona układ odpornościowy, pomaga walczyć z infekcją i wieloma chorobami.

… i walczyć z nowotworem

Niektóre badania wykazały, że spożywanie warzyw rodzaju Allium, mogło wiązać się ze zmniejszonym ryzykiem rozwoju niektórych typów nowotworów.

Jedno z badań przeprowadzone w Chinach ujawniło, że spożywanie większej ilości tych warzyw, zmniejsza zagrożenie rakiem żołądka.

Uważa się, że jest to rezultat obecności między innymi związków siarki organicznej. Jeden z przeglądów opublikowanych w Environmental Health Perspectives ujawnił, że mogą wpływać na sposób, w jaki działają niektóre enzymy zaangażowane w detoksykację. Dzięki temu spowolniony zostaje wzrost i rozprzestrzenianie się komórek nowotworowych.

Wartości odżywcze

Jakie składniki odżywcze kryją się w szczypiorku?

Szacuje się, że 1 łyżka surowego szczypiorku zawiera:

1 kalorię,

0,1 g węglowodanów,

0,1 g białka,

0,1 g błonnika,

1,7 mg witaminy C,

6,4 µg witaminy K (8% zalecanego dziennego spożycia),

131 IU witaminy A (3% zds),

3,2 µg kwasu foliowego (1% zds),

0,1 g manganu (1% zds).

Efekty uboczne i środki ostrożności

By uniknąć zatrucia pokarmowego, wynikającego ze zjedzenia nieświeżego lub zepsutego szczypioru, należy wybierać kępki o jednolitym, głębko zielonym kolorze. Unikajmy tych więdnących, miękkich i matowych.

Szczypiorek przed spożyciem należy umyć, pod chłodną, bieżącą wodą.

U niektórych szczypiorek może wywołać reakcje alergiczne, takie jak: swędzenie, wysypka czy obrzęk.

Szczypiorku powinny unikać osoby, które uczulone są na inne rośliny z tej rodziny (np. czosnek lub cebula).

Parisa Tabriz — irańsko-polska obrończyni bezpieczeństwa Google Chrome

Data: 27.05.2020 20:46

Autor: dobrochoczy

dobreprogramy.pl

W odróżnieniu od większości znanych hakerów bohaterkę tej biografii nie kusiła nigdy ciemna strona zawodu. Dlatego Tabriz swoją karierę poświęciła ochronie bezpieczeństwa jednej z najpopularniejszych przeglądarek internetowych. Czyni to nieprzerwanie od wielu lat i fakty są takie, że w tej chwili jest jedną z najważniejszych kobiet w branży IT Security. Tabriz ma przy tym polskie korzenie, co tym bardziej powinno Was zainteresować jej pełnym sukcesów życiorysem. #google #chrome #bezpieczenstwo #technologia #hacking #polska #ciekawostki

TP-Link CPE710 – kierunkowa antena do transmisji na długie dystanse

Data: 26.05.2020 11:40

Autor: ziemianin

tp-link.com

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #tplink #cpe710 #antena #router #urzadzenie #sprzet #internet #siec #technologia #komputer #pc #wifi #23dbi #wisp #ciekawostki

TP-Link wprowadza do oferty nowe urządzenie CPE710 służące do połączeń Wi-Fi punkt-punkt oraz punkt-wielopunkt na duże odległości.    

TP-Link CPE710 – kierunkowa antena do transmisji na długie dystanse

Model CPE710 wyposażono w moduł radiowy pracujący w paśmie 5 GHz oraz antenę o wysokim zysku, który wynosi aż 23dBi. Dzięki temu oferuje stabilną transmisję danych na dużych odległościach. Dodatkowo sprzęt ma opcję regulacji mocy sygnału w zależności od rodzaju połączeń – point-to-point lub point-to-multiple-point. Oprócz funkcji punktu dostępowego CPE710 może również pracować w trybie klient/router AP (klient WISP), router AP oraz klient AP. By zapobiec kolizjom pomiędzy punktami CPE, urządzenie korzysta z technologii TP-Link MAXtream TDMA. Technologia 2×2 MIMO zwiększa wydajność sieci bezprzewodowej. Za sprawą dołączonego zestawu montażowego oraz obecności elementów zatrzaskowych instalacja urządzenia jest niezwykle prosta. Natomiast jego konstrukcja sprawia, że nie powinno być problemów ze stabilnością nawet przy większym wietrze (CPE710 dostał certyfikat IP65).

Aby zapewnić bezproblemowe funkcjonowanie w przypadku montażu na zewnątrz budynków, produkt TP-Link posiada systemy ochrony przed wyładowaniami elektrostatycznymi (do 15kV) oraz wyładowaniami atmosferycznymi (6kV), które zapobiegają przepięciom wywołanym przez burze. Administratorzy sieci z pewnością docenią bezpłatne oprogramowanie pozwalające na zarządzanie z jednego komputera wszystkimi urządzeniami CPE710 w sieci. System Pharos Control daje duże możliwości personalizacji ustawień i oferuje wiele funkcji, w tym wykrywanie urządzeń, monitorowanie stanu, aktualizacja oprogramowania oraz konserwacja sieci. Interfejs systemu PharOS jest bardzo czytelny i nie sprawi problemów nawet mniej zaawansowanym użytkownikom. Produkt objęto 36-miesięczną gwarancją producenta. Więcej informacji na temat CPE710 znajdziemy na tej stronie internetowej. Z innych produktów TP-Linka należy jeszcze wspomnieć o uniwersalnym routerze z obsługą Super VDSL i OneMesh.

Archer VR2100 umożliwia pobieranie danych za pomocą łącza telefonicznego z prędkością nawet 350 Mb/s. Jest to wartość 3,5 razy wyższa niż w przypadku wcześniejszej technologii VDSL2 Należy podkreślić, iż wbudowany w Archera VR2100 modem jest wstecznie kompatybilny ze standardami VDSL2, ADSL2+, ADSL2 oraz ADSL gwarantując zarazem bezproblemową pracę niezależnie od technologii stosowanej przez dostawcę internetu. Za dystrybucję sygnału Wi-Fi w domu odpowiada układ radiowy w standardzie 802.11ac (Wi-Fi 5). Więcej informacji o sprzęcie umieszczono w oddzielnym artykule pod tym adresem.

Data: 25.05.2020 15:29

Autor: ziemianin

#madrosci #rady #porady #ciekawostki

Ot, trochę mądrości :)


Tekst autorstwa Św. Serafina z Sarowa (1754–1833), ostatniego kanonizowanego przed upadkiem caratu prawosławnego Świętego Starca i mistyka:

Pij tam, gdzie pije koń. Koń zepsutej wody nie będzie pił nigdy.



Pościel zaścielaj tam, gdzie kładzie się kotka.



Jedz owoc, który je robak.



Spokojnie bierz grzyby, na które siada meszka.



Sadź drzewo tam, gdzie ryje się kret.



Dom stawiaj na tym miejscu, gdzie wygrzewa się żmija.



Studnie kop tam, gdzie w upał gnieżdżą się ptaki.



Kładź się i wstawaj z kurami, a złote "ziarno" dnia będzie Twoje.



Jedz więcej zielonego, a będziesz miał mocne nogi i serce wytrwałe, jak u zwierza.



Częściej pływaj, a będziesz czuł się na ziemi, jak ryba w wodzie.



Częściej patrz w niebo, a nie pod nogi, i myśli Twoje będą jasne i lekkie.



Więcej milcz niż gadaj, a w duszy Twojej zapanuje cisza, i duch będzie pokojowy.

Proste, przez wieki weryfikowane zasady. Jakie dziwne, jakby z innego wymiaru, jak strasznie odległe od otaczającej nas rzeczywistości. A podobno uczestniczymy w niezwykłym, unikalnym procesie rozwoju naszej wspaniałej cywilizacji.

10 sposobów poprawienia pamięć u dzieci

Data: 24.05.2020 21:30

Autor: ziemianin

lh3.googleusercontent.com

#Badania #Ciekawostki #Edukacja #Nauka #Rodzina #Zdrowie #aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #cwiczeniepamieci #doskonaleniepamieci #pamiecudziecka

Dzieci ze złą pamięcią zdarzają się rzadko, częściej jest to po prostu słabo rozwinięta umiejętność zapamiętywania.

10 sposobów poprawienia pamięć u dzieci

Najczęściej problemy z pamięcią pojawiają się wraz z rozpoczęciem edukacji szkolnej. Dziecko nagle musi zmierzyć się z ogromną ilością informacji, którą musi przyswoić. Może pojawić się zmęczenie, zniechęcenie, brak koncentracji i trudności w nauce.

Dzięki tym sposobom dziecko nie tylko będzie lepiej zapamiętywać, ale także będzie na dłużej zapamiętywało przyswojone informacje.

Warto zapamiętać, że dzieci ze złą pamięcią zdarzają się bardzo rzadko, po prostu jest to sławo rozwinięta umiejętność zapamiętywania i łatwo można to zmienić.

  1. Po pierwsze – pytaj, jak minął dzień

Codziennie wieczorem przed snem poproś dziecko, aby powiedziało ci, jak mu minął dzień. Pytaj o szczegóły. To naprawdę dobry trening dla pamięci malucha.

Takie monologi nauczą budowania chronologii wydarzeń. Jako rodzic, analizuj, co mówi dziecko. Zauważysz, że na początku historia dziecka jest niespójna, z niepowiązanymi wątkami, trudna do zrozumienia, ale z czasem przekaz stanie się bardziej zrozumiały i logiczny. Dziecko zacznie zapamiętywać więcej szczegółów i kolejność wydarzeń.

Aby pomóc dziecku, możesz zadawać następujące pytania:

„A co robiła wtedy Twoja koleżanka Magda?”

„Jakiego koloru był jej sweterek?”

  1. Czytaj dziecku książki

Gdy dziecko jest jeszcze małe, obowiązkowo czytaj dziecku ciekawe, dłuższe historie przed snem, a następnego dnia wieczorem spytaj dziecko, co zapamiętało z wczorajszego czytania.

Warto też uczyć dziecko piosenek, zwłaszcza rymowanych. Niech dziecko zapamięta cztery wersy. Zanim zacznie uczyć się kolejnych czterech wersów, upewnij się, że pamięta poprzednie wersy.

Czytanie i piosenki będą miały bardzo dobry wpływ na słownictwo Twojego dziecka. Niech dziecko widzi, że Wy również czytacie dla przyjemności. Zaszczepicie w dziecku dobre nawyki i zamiłowanie do czytania książek.

Niech książka będzie przyjacielem, a nie wrogiem dziecka. Nie wolno zmuszać dziecko do czytania tego, czego nie chce. Przelewanie zbyt dużych ambicji na dziecko sprawi, że dziecko zacznie nienawidzić czytanie. A czytając dziecku poprawia się pamięć, ponieważ książki pobudzają wyobraźnię, uruchamiają skomplikowane ścieżki kodowania i budowania informacji w większe bloki, które są podstawą wiedzy.

Każdy rodzic znajdzie czas, aby przeczytać dziecku kilka stron dziennie dowolnej książki. Zawsze po przeczytaniu poproś dziecko, żeby opowiedziało o czym było opowiadanie. Opowiadanie przez dziecko ciekawych historii jest ważnym procesem modelowania procesów poznawczych.

  1. Bawcie się słowami

Powiedź dziecku 10 słów i poproś, aby powtórzyło w tej samej kolejności. Możesz wybrać słowa według kategorii, np. owoce i warzywa, przedmioty w pokoju, zabawki, kwiaty, itd. Wszystkie słowa, które nie zostały zapamiętane przez dziecko należy powtórzyć.

Naukowcy twierdzą, że jeśli dziecko w wieku 6-7 lat potrafi powtórzyć 5 słów na 10 to ma dobrą pamięć krótkotrwałą, a jeśli 7-8 słów na 10 to pamięć dziecka jest długotrwała i dobrze rozwinięta.

Ty, jako rodzic możesz także rozwijać pamięć wzrokową dziecka, np. pokaż dziecku 5-7 obrazków i poproś, aby ułożyło je w kolejności. Możesz również pokazać dziecku w ciągu 7 obrazków, następnie schować 2 obrazki i poprosić dziecko o wskazanie, jakich brakuje.

Starsze dzieci mogą bawić się tak samo, tylko należy zwiększyć ilość słów i obrazków.

Możesz również pokazać dziecku obrazek i poprosić, aby przez 20 sekund zapamiętało jak najwięcej szczegółów. Następnie poproś o powiedzenie tych szczegółów.

  1. Trenuj uwagę dziecka

Ciekawym ćwiczeniem jest szukanie różnic na dwóch pozornie takich samych obrazkach. Takie obrazki można znaleźć w Internecie i wydrukować lub w książkach dostosowanych do wieku dziecka. Jest tego mnóstwo. Te ćwiczenia są interesujące oraz doskonale trenują pamięć, wyobraźnię i uważność.

  1. Opanuj metodę Cecyrona

Ważna w tej metodzie jest aranżacja mentalna rzeczy do zapamiętania w znajomej przestrzeni, np. pokój dziecka, strych lub pomieszczenie, które dziecko dobrze zna.

Na przykład dziecko musi zapamiętać 5 słów – parasol, wieloryb, jabłko, koń, jezioro i krzesło. Wszystkie te słowa dziecko musi mentalnie „umieścić” w danym pomieszczeniu. Zasada jest taka, że duże przedmioty zmniejszamy, a małe powiększamy, więc: parasolkę dziecko wiesza na klamce drzwi, wielkie jabłko kładzie na dywan, małe krzesło wstawia pod łóżko, małego wieloryba stawia na półce, małego konia kładzie do łóżka, a morze szumi w muszelce na stoliku.

  1. Naucz dziecko metody skojarzenia

Ta metoda pozwoli Twojemu dziecku zapamiętywać jak najwięcej informacji, gdy chaotyczny zestaw faktów ciężko dopasować.

Metoda skojarzenia uczy dziecko budować związki między zapamiętanym słowem, a czymś dobrze mu znanym i zrozumiałym. Spytaj dziecko, co zrobić z konkretnym słowem, z czym je związać.

Skojarzenia mogą być śmieszne i zrozumiałe tylko dla Twojego dziecka. To jego głowa i jego wyobraźnia.

  1. Ucz dziecko języka obcego

Nauka języka obcego to bardzo dobry trening pamięci, tak jak każda nowa umiejętność, jak np. gra na gitarze czy nauka tańca.

Zapamiętanie 10 nowych słów w obcym języku nie zajmie wiele czasu, ale ta umiejętność zaowocuje w przyszłości oraz wytrenuje dobrze pamięć. Pamiętaj, aby przed każdą lekcją powtórzyć słówka z dnia poprzedniego.

  1. Zapewnij dziecku aktywność fizyczną

Aktywność fizyczna ma dużo wspólnego z pamięcią. Ruch na świeżym powietrzu poprawia ukrwienie i dotlenia mózg oraz uczy automatyzacji, która jest ważnym czynnikiem zapamiętywania informacji i docierania do tych już zakodowanych.

Ruszaj się z dzieckiem, to samo zdrowie i wyjdzie każdemu na dobre. Pamiętaj również, aby codziennie przed snem dobrze wywietrzyć pokój.

  1. Naucz dziecko przeciążać pamięć

Aby rozwinąć pamięć ważny jest trening, jednak bez obciążenia nie będzie działać. Tak jak w treningu fizycznym mięśnie muszą pracować i się zmęczyć, co często kończy się zakwasami, tak samo trzeba trenować mózg. Nie będziecie widzieć żadnej efektywności, jeśli dziecko do dotrze do granicy zmęczenia, nie poczuje trud intensywnego myślenia.

W czasach, gdy dziecko nie rozstaje się z telefonem bądź tabletem, nie ma szans, że dziecko przeciąży pamięć. Informacje są dostępne na jedno kliknięcie. Dziecko najczęściej bezmyślnie surfuje po Internecie, nie przynosi to żadnych korzyści.

  1. Zdrowo się odżywiajcie

Odpowiednia dieta jest niezbędna dla prawidłowego rozwoju pamięci dziecka. Niektóre produkty zawierają substancje poprawiające aktywność mózgu i pamięć.

Warto do menu dziecka dodać takie produkty, jak:

tłuste ryby;

banany;

orzechy, zwłaszcza włoskie;

marchewka;

brokuły;

szpinak.

Dzieci z tej listy najczęściej jedzą tylko banany, wiem, ale warto wprowadzać do codziennego jadłospisu w małych ilościach resztę produktów. Zdrowe produkty muszą być obecne w diecie dziecka.

Na lotnisku . . . w Meksyku mają problem z . . . mamutami

Data: 24.05.2020 19:41

Autor: ziemianin

inah.gob.mx

#Meksyk #mamut #lotnisko #aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #przyroda #prehistoria

Na północ od Mexico City archeolodzy trafili na kości 60 mamutów i 15 ludzkich pochówków z okresu prehiszpańskiego. Odkrycia dokonano w miejscu, w którym powstaje Międzynarodowe Lotnisko im. generała Felipe Angelesa. Wcześniej znajdowała się tutaj baza lotnictwa wojskowego. W październiku ubiegłego roku archeolodzy z Narodowego Instytutu Antropologii i Historii (INAH) rozpoczęli wykopaliska w trzech miejscach. Od tego czasu znajdują tam około 10 mamutów miesięcznie. Jest ich zbyt dużo, być może setki, mówi koordynator wykopalisk archeolog Pedro Sanchez Nava.

Na lotnisku . . . w Meksyku mają problem z . . . mamutami

Jedno z badanych miejsc znajduje się na brzegu nieistniejącego już jeziora Xaltocan. Znajdują się tam szczątki samców, samic i młodych z gatunku Mammuthus columbi. Zwierzęta prawdopodobnie uwięzły w mule i tam zginęły. Najwyraźniej dzięki obecności jeziora okoliczne tereny obfitowały w pokarm, który przyciągał mamuty. Nie można jednak wykluczyć, że mamuty zostały tam celowo zagnane przez ludzi. Trzeba bowiem przypomnieć, że w ubiegłym roku w odległości zaledwie 10 kilometrów od miejsca obecnych wykopalisk znaleziono dwie pułapki na mamuty, a w nich kości 14 zwierząt. Pułapki te to wykopane w ziemi doły o głębokości 0,8-2,5 metrów. Mamuty, które w nie wpadły nie były w stanie wyjść. Na szczątkach niektórych z nich widać ślady świadczące o tym, że zostały zabite przez ludzi.

Odkrycie tak wielkiej liczby zabitych mamutów świadczy po pierwsze o tym, że ludzie wykorzystywali sztuczne i, prawdopodobnie, naturalne pułapki by polować na te wielkie zwierzęta. Po drugie zaś wskazuje, że nasi przodkowie znacznie częściej żywili się mamucim mięsem niż sądziliśmy.

Odnośnie zaś 15 ludzkich pochówków z okresu prehiszpańskiego, naukowcy stwierdzili, że pogrzebani to miejscowi rolincy. Niektórych z nich złożono do grobu z naczyniami i figurkami zwierząt.

Jak informują pracujący na miejscu naukowcy, dotychczas nie natrafiono na nic tak cennego, by z tego powodu opóźniać lub przerywać prace nad budową lotniska. Na ono zostać ukończone w 2022 roku.

Rosja: Parada Zwycięstwa w Rowie Mariańskim

Data: 24.05.2020 17:02

Autor: Starszyoborowy

defence24.pl

Rosja znalazła unikalny sposób świętowania 75 rocznicy zakończenia Wielkiej Wojnie Ojczyźnianej. Postanowiono bowiem w Dzień Zwycięstwa opuścić na dno Rowu Mariańskiego bezzałogowy pojazd podwodny „Witiaź-D”. Rosjanie zdecydowali się więc na zdobycie jednego z najbardziej niedostępnych miejsc na Ziemi, gdzie ostatnio zarejestrowana, maksymalna głębokość wynosiła 10994 m.

#rosja #ocean #drugawojnaswiatowa #ciekawostki

Miedź pierwiastkiem pierwszej potrzeby w sadownictwie

Data: 23.05.2020 21:30

Autor: ziemianin

swiatrolnika.info

#swiatrolnika #przyroda #sady #drzewa #owoce #aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #opryski #ciekawostki

Miedź – to od niej, a dokładnie od oprysków ją zawierających, należy rozpocząć wiosenne prace w sadach. Aby uzyskać satysfakcjonującą rentowność, plantatorzy chcą osiągnąć możliwie najwyższe plony o dobrych cechach jakościowych. Jest to uwarunkowywane przez wiele czynników, wśród których kluczowym jest potencjał plonotwórczy. Jego pełne wykorzystanie określa kondycja roślin, właściwe wykształcenie organów, stopień odżywienia na wszystkich etapach rozwoju, odporność na stresy, dostępność wody, a w głównej mierze zdrowotność plantacji.

Miedź pierwiastkiem pierwszej potrzeby w sadownictwie

Miedź – od niej należy zacząć wiosenne zabiegi

By zagwarantować plantacji jak najkorzystniejsze warunki, ochronę sadu po zimie należy rozpocząć tradycyjnym, od ponad stu lat, pierwszym zabiegiem wykonywanym przez sadowników. Jest to oprysk substancjami zawierającymi miedź.

O ile pierwiastek ten w uprawach rolniczych wykorzystywany był już w średniowieczu, to w ogrodnictwie miedź znalazła szerokie użycie dopiero w XIX wieku. We Francji do ochrony winnic przed mączniakiem standardowo używano cieczy bordoskiej. Specyfik ten wykorzystywali i polscy sadownicy. Priorytetowe zatem jest utrzymanie drzew owocowych we wzorowej kondycji przez cały sezon. Priorytetem powinno być przy tym ograniczenie nacisku czynników chorobotwórczych wpływających na obniżenie zdrowotności roślin.

Miedź – jej właściwości w sadownictwie

Miedź charakteryzuje się wysoką skuteczność w zwalczaniu chorób bakteryjnych (rak bakteryjny czy zaraza ogniowa) oraz hamowaniem rozwoju patogenów grzybowych (parch jabłoni). W latach dwudziestych XX wieku odnotowano nagły rozwój fungicydów zależnych od tego pierwiastka. Standardem stało się ich prewencyjne używanie w sadownictwie, dostosowując się do zasady, że lepiej zapobiegać niż leczyć. Miedź jest nadal fundamentalnym składnikiem preparatów używanych do ochrony drzew przed patogenami bakteryjnymi i grzybowymi. Standardem jest jej wykorzystywanie w pierwszych pracach wykonywanych na początku sezonu wegetacyjnego, gdyż dysponuje szerokim zakresem działania i nadal jest najbardziej efektywnym narzędziem w zwalczaniu chorób.

Miedź – skutki jej stosowania

Znaczenie miedzi dla kondycji roślin jest nie do przecenienia. Korzystnie wpływa na właściwy rozwój młodych części roślin, ich wzrost i dojrzewanie owoców. Aktywuje przyrost biomasy oraz poprawia cechy jakościowe plonu. Oddziałuje na zdrowotność roślin oraz zapewnia większą przydatność do przechowywania owoców. Prócz tego wpływa na lepsze wykorzystanie azotu i zwiększa tolerancję na stres.

Zabiegi wiosenne – konieczna miedź

Konieczność wykonania zabiegu ochronnego z użyciem preparatów posiadających w swym składzie miedź jest ewidentne. Problemem jest jednak wybór odpowiedniego środka, gdyż oferta rynkowa w tym obszarze jest bogata. Zdecydowana większość produktów sugerowanych sadownikom do wykonania tego oprysku to preparaty odnotowane jako środki ochrony roślin. Pierwsze wykorzystanie nawozu dolistnego ze znaczną zawartością miedzi, ma charakter zapobiegawczy, korzystnie wpływa bowiem na kondycję plantacji, jej zdrowotność i właściwe odżywienie. Zagwarantowuje właściwy start roślin na początku sezonu wegetacyjnego.

Data: 23.05.2020 18:54

Autor: ziemianin

#koronawirus #pandemia #epidemia #szczepienia #szczepionki #zdrowie #ciekawostki #porady

Jak odmówić szczepionki?

Jak się prawnie obronić przed szczepionką:

„Odmawiając” szczepionki, możesz zostać uznany za wojującego. Zamiast tego możesz odrzucić ich usługi, wykonując następujące czynności.

KROK 1

Zapytaj lekarza, czy szczepionka zawiera MRC-5 (wszyscy tak robią, są to komórki poronionego płodu i inne DNA). Jeśli tak, masz prawo odmówić.

KROK 2

Zapytaj również, czy istnieje możliwość „reakcji latrogennej” (reakcja niepożądana spowodowana wzajemnym oddziaływaniem wielu związków lub leków) ze szczepionki (wszystkie one występują). Kiedy lekarz mówi: „Tak, istnieje”, to jest to „Twoja Karta Odmowy Szczepienia”. Podziękuj lekarzowi za ich ofertę i odejdź.

Pamiętaj, że lekarze złożyli przysięgę Hipokratesa (która nie wyrządzi krzywdy) i MUSZĄ ją dotrzymać. W ten sposób możemy legalnie (i z szacunkiem) odrzucić oferowane usługi zlecone i absolutnie nic nie mogą na to poradzić! Teraz wiesz.

Tomasz Bagiński i jego kultowe krótkometrażówki sci-fi

Data: 22.05.2020 21:13

Autor: dobrochoczy

salon24.pl

W zasadzie każdy w Polsce, kto lubi oglądać filmy w klimacie science fiction, kojarzy postać Tomasza Bagińskiego. Nie będzie zresztą nadużyciem stwierdzić, iż jest on dla milionów Polaków ambasadorem polskiej fantastyki filmowej. 44-letni Bagiński — to artysta wszechstronny: reżyser, rysownik, animator i producent filmowy. Co czyni z niego trochę takiego człowieka renesansu i daje niezależność twórczą. #scifi #krotkometrazowki #filmy #wiedzmin #netflix #kultura #ciekawostki

Data: 20.05.2020 16:42

Autor: Gwiazda_Poranna

Czy @ijon_tichy dopuścił się kradzieży cudzego artykuły, czyli plagiatu, tylko nieznacznie zmieniając jego treść i podpisując się pod nim?

Co czyni go bardziej żałosny, sam siebie tak opisuje:

Jak już kiedyś wspominałem, ukończyłem studia kulturoznawstwa drugiego stopnia na UAM, więc nauki społeczne są mi bardzo bliskie.

Trochę chujowe muszą być te studia, skoro byle śmieszkowi internetowemu zajmuje 20 minut żeby wyśmiać tezę, pokazać że ukradł cudzy artykuł i wyśmiać jego niby eduację.

Pewien użytkownik przekopiował pewien niezbyt mądry artykuł którego główną tezą brzmiała "to sami komuniści wymyślili marksizm kulturowy w lata siedemdziesiątych". Oczywiście to brednie dla dzieci i bez problemu przytoczyłem kilka publikacji uznanych ludzi takich jak profesor z Harwardu czy nawet prawicowego publicystę, którzy potrafią myśleć po swojemu, nie dopuszczają się plagiatów jak pewien użytkownik, i wiedzą że to pojęcie dużo starsze. Ale przejdźmy do rzeczy:

Oryginalny artykuł:

https://tysol.pl/a47154-Mlot-na-Marksizm-odpowiada-Annie-Mierzynskiej-O-tym-jak-OKO-press-i-F-Batorego-usmiercili-neomarksizm

Plagiat:

https://www.lurker.pl/p/5abhqWasP

Oryginał:

Drugi z intelektualistów to prof. Jürgen Habermas, najważniejszy żyjący dziś przedstawiciel szkoły frankfurckiej. W książce „Filozoficzny dyskurs nowoczesności” z 1985 roku wyjaśnił, jak w zasadzie doszło do rewizji klasycznego marksizmu:Teoria krytyczna, rozwijana w kręgu skupionym wokół Horkheimera, miała uporać się z politycznymi rozczarowaniami niedoszłą rewolucją na Zachodzie, stalinizmem w Rosji i zwycięstwem faszyzmu w Niemczech; miała wyjaśnić nietrafność marksistowskich prognoz, nie zrywając z marksistowskimi intencjami.

Plagiat:

ZAJAWKA: Prof. Jürgen Habermas, najważniejszy żyjący dziś przedstawiciel szkoły frankfurckiej (w pewnym sensie to jest czołowy think tank marksizmu kulturowego). W książce „Filozoficzny dyskurs nowoczesności” z 1985 roku wyjaśnił, jak w zasadzie doszło do rewizji klasycznego marksizmu: "Teoria krytyczna, rozwijana w kręgu skupionym wokół Horkheimera, miała uporać się z politycznymi rozczarowaniami niedoszłą rewolucją na Zachodzie, stalinizmem w Rosji i zwycięstwem faszyzmu w Niemczech; miała wyjaśnić nietrafność marksistowskich prognoz, nie zrywając z marksistowskimi intencjami"

Oryginał:

W tym miejscu można powołać się również na inne lewicowe autorytety, a mianowicie trzech marksistowskich profesorów. Pierwszy z nich, prof. Douglas Kellner należący do trzeciego pokolenia szkoły frankfurckiej, w swoim artykule „Cultural Marxism and Cultural Studies” broni pojęcia „marksizm kulturowy”, odwołując się do konkretów. Opisuje w nim rozwój marksizmu jako ideologii, zaczynając od Marksa i Engelsa oraz ich bezpośrednich następców (socjaldemokracja i prosowieccy komuniści), następnie przywołując nazwiska takich teoretyków, jak György Lukács, Antonio Gramsci i Ernst Bloch, aby w końcu móc zarysować tytułową linię „kulturową”. Otóż Kellner wychodzi od szkoły frankfurckiej, której dziedzictwo kontynuowało później Centre for Contemporary Cultural Studies, czyli tzw. szkoła z Birmingham. Opisywany „marksizm kulturowy” utożsamia właśnie z „cultural studies”, czyli studiami kulturowymi zapoczątkowanymi przez brytyjski ośrodek marksistów, czerpiących rzecz jasna z idei frankfurckich towarzyszy i pism klasyków. Zacytujmy:

Plagiat:

prof. Douglas Kellner należący do trzeciego pokolenia szkoły frankfurckiej, w swoim artykule „Cultural Marxism and Cultural Studies” broni pojęcia „marksizm kulturowy”, odwołując się do konkretów. Opisuje w nim rozwój marksizmu jako ideologii, zaczynając od Marksa i Engelsa oraz ich bezpośrednich następców (socjaldemokracja i prosowieccy komuniści), następnie przywołując nazwiska takich teoretyków, jak György Lukács, Antonio Gramsci i Ernst Bloch, aby w końcu móc zarysować tytułową linię „kulturową”. Otóż Kellner wychodzi od szkoły frankfurckiej, której dziedzictwo kontynuowało później Centre for Contemporary Cultural Studies, czyli tzw. szkoła z Birmingham. Opisywany „marksizm kulturowy” utożsamia właśnie z „cultural studies”, czyli studiami kulturowymi zapoczątkowanymi przez brytyjski ośrodek marksistów, czerpiących rzecz jasna z idei frankfurckich towarzyszy i pism klasyków. Zacytujmy:

Oryginał:

Nietrudno się domyślić, że prof. Kellner ma tutaj na myśli przede wszystkim feministki, mniejszości rasowe i seksualne czy imigrantów, a więc właśnie te grupy, które stanowią nowy proletariat dla marksistowskich ideologów. Jednak zdaniem autorki raportu to teoria spiskowa „populistycznej prawicy”.

Plagiat:

Nietrudno się domyślić, że prof. Kellner ma tutaj na myśli przede wszystkim feministki, mniejszości rasowe i seksualne czy imigrantów, a więc właśnie te grupy, które stanowią nowy proletariat dla marksistowskich ideologów.

Oryginał:

Ostatni teoretyk lewicy, na którego chciałbym się powołać, to prof. Harry Cleaver, autor słynnej publikacji „Politycznie czytanie Kapitału” z 1979 roku. Wyjaśnił w niej kwestię pozornego przejścia marksizmu na pozycje kulturowe:

Plagiat:

prof. Harry Cleaver, autor słynnej publikacji „Politycznie czytanie Kapitału” z 1979 roku. Wyjaśnił w niej kwestię pozornego przejścia marksizmu na pozycje kulturowe:

No cóż, zbyt bystry to nie jest ten Ion, ale tutaj aż mnie zaskoczył. Żeby chociaż próbował zmienić jakieś zdania, to nawet mu się nie chciało. Wstyd.

Tutaj dla zainteresowanych dwa źródła naukowe które udowadniają że teza tego artykułu jest nieprawdziwa:

Etymologia określenia kulturowego marksizmu sięga dużo wcześniej. W dodatku to nie moja opinia, tylko profesora z Harwardu, polecam całość przeczytać:

https://books.google.pl/books?id=MOH4yTFvBokC&pg=PA183&lpg=PA183&dq=Fascism:+Fascism+and+Culture+feldman&source=bl&ots=ZqJjLnOKDY&sig=ACfU3U2XHJuvoeZ8Jvqm8r9yADDzFxIbXw&hl=pl&sa=X&ved=2ahUKEwjbqL6y0MLpAhVLzBoKHcL0A6IQ6AEwAXoECAgQAQ#v=onepage&q=marxism&f=false

Matthew, Feldman; Griffin, Roger (Ed.) (2003). Fascism: Fascism and Culture (1. publ. ed.). New York: Routledge. p. 343. ISBN 978-0-415-29018-0. Retrieved 28 October 2015.

Co ciekawe nawet konserwatywni badacze z prawej strony też rozumieją że ten termin jest znacznie starszy niż podajesz:

If we look at it analytically, if we look at it historically, we quickly find out exactly what it is. Political correctness is Cultural Marxism. It is Marxism translated from economic into cultural terms. It is an effort that goes back not to the 1960s and the Hippies and the peace movement, but back to World War I, to Kulturbolshewismus. If we compare the basic tenets of Political Correctness with the basic tenets of classical Marxism, the parallels are very obvious.

Lind, William S. (5 February 2000). "The Origins of Political Correctness". Accuracy in Academia. Accuracy in Academia/Daniel J. Flynn. Retrieved 8 November 2015.

#nauka #ciekawostki #wiedza #klamstwa #bekazprawakow #bekazkatoli

Data: 20.05.2020 07:51

Autor: Ijon_Tichy

Dzień dobry Lurki.

Dziś będzie krótko o lewicowych profesorach i autorytetach z wyższych uczelni, którzy byli oficjalnie marksistami i to ONI SAMI wymyślili pojęcie "marksizm kulturowy" :) Cóż za wyborna ironia, nieprawdaż? Zapewniam, że naprawdę warto przeczytać całość.


ZAJAWKA: Prof. Jürgen Habermas, najważniejszy żyjący dziś przedstawiciel szkoły frankfurckiej (w pewnym sensie to jest czołowy think tank marksizmu kulturowego). W książce „Filozoficzny dyskurs nowoczesności” z 1985 roku wyjaśnił, jak w zasadzie doszło do rewizji klasycznego marksizmu: "Teoria krytyczna, rozwijana w kręgu skupionym wokół Horkheimera, miała uporać się z politycznymi rozczarowaniami niedoszłą rewolucją na Zachodzie, stalinizmem w Rosji i zwycięstwem faszyzmu w Niemczech; miała wyjaśnić nietrafność marksistowskich prognoz, nie zrywając z marksistowskimi intencjami" [SIC!]


Jak już kiedyś wspominałem, ukończyłem studia kulturoznawstwa drugiego stopnia na UAM, więc nauki społeczne są mi bardzo bliskie. Tak ciekawie się składa, że kulturoznawstwo jest kierunkiem nierozerwalnie powiązanym z marksizmem, jest kierunkiem w ogromnej, dominującej mierze wykreowanym przez ideologów na wskroś marksistowskich, lewicowych do granic możliwości. Nie wiedziałem tego w czasie, gdy wybierałem kierunek studiów, a w pełni uświadomiłem to sobie dopiero po kilku latach gromadzenia wiedzy. Zapraszam zatem kolegę @Gwiazda_Poranna do dalszego zapoznawania się z tematyką kulturowego marksizmu.


Pojęcie "kulturowy marksizm" zostało wymyślone przez samych marksistów! Zostało po raz pierwszy zostało zaprezentowane w 1973 roku przez amerykańskiego filozofa Trenta Schroye, wykładowcę teorii krytycznej (czyli 100% marksizmu) na marksistowskiej uczelni The New School. Użyte zostało w celu oznaczenia marksistowskiej mutacji politycznej i ideologicznej, jaka rozwinęła się szeroko w lewicowych środowiskach Zachodu po II WŚ i rozprzestrzeniała się bardzo mocno w licznych środowiskach o lewicujących tendencjach.

W tym miejscu można powołać się również na inne lewicowe autorytety, marksistowskich profesorów.

1) prof. Douglas Kellner należący do trzeciego pokolenia szkoły frankfurckiej, w swoim artykule „Cultural Marxism and Cultural Studiesbroni pojęcia „marksizm kulturowy”, odwołując się do konkretów. Opisuje w nim rozwój marksizmu jako ideologii, zaczynając od Marksa i Engelsa oraz ich bezpośrednich następców (socjaldemokracja i prosowieccy komuniści), następnie przywołując nazwiska takich teoretyków, jak György Lukács, Antonio Gramsci i Ernst Bloch, aby w końcu móc zarysować tytułową linię „kulturową”. Otóż Kellner wychodzi od szkoły frankfurckiej, której dziedzictwo kontynuowało później Centre for Contemporary Cultural Studies, czyli tzw. szkoła z Birmingham. Opisywany „marksizm kulturowy” utożsamia właśnie z „cultural studies”, czyli studiami kulturowymi zapoczątkowanymi przez brytyjski ośrodek marksistów, czerpiących rzecz jasna z idei frankfurckich towarzyszy i pism klasyków.

Zacytujmy:

"Krytyczne badania kulturowe podkreślały, że polityka reprezentacji musi angażować klasę, płeć, rasę i seksualność, korygując tym samym luki we wcześniejszych formach marksizmu kulturowego. Brytyjskie kulturoznawstwo sukcesywnie przechodziło od koncentrowania się na klasie i kulturze do uwzględniania w swoich analizach płci, rasy, pochodzenia etnicznego, seksualności, narodu i innych składników tożsamości".

Nietrudno się domyślić, że prof. Kellner ma tutaj na myśli przede wszystkim feministki, mniejszości rasowe i seksualne czy imigrantów, a więc właśnie te grupy, które stanowią nowy proletariat dla marksistowskich ideologów.

2) prof. Harry Cleaver, autor słynnej publikacji „Politycznie czytanie Kapitału” z 1979 roku. Wyjaśnił w niej kwestię pozornego przejścia marksizmu na pozycje kulturowe:

"To pomaga zrozumieć, dlaczego teoria krytyczna zwróciła się w stronę analizy »świata kultury«. Przyjęła ona, że w fabryce kapitalista ma pełną kontrolę, a państwo autorytarne uważała za rozciągnięcie tej hegemonii na resztę społeczeństwa, czego oczywistą konsekwencją były badania nowych form dominacji, pojawiających się w tym procesie. W związku z tym powinno być jasne, iż zainteresowanie zachodniego marksizmu i teorii krytycznej tematami »kulturowymi« było zasadniczo polityczne, nie będąc, przynajmniej w najbardziej owocnym okresie (latach 30.), wycofaniem się do »czysto filozoficznego« świata spekulacji, jak twierdzą niektórzy".


#marksizmkulturowy #antykultura #marksizm #lewica #mlotnamarksizm #naukispoleczne #kulturoznawstwo #historia #ciekawostki

Ps. Zapraszam @Monte do zapoznania się z wpisem, gdyż niedawno napisałeś, że "może coś jest w tym, co Ijon Tichy pisze o tym marksizmie…" Otóż nie "może", lecz "z całą pewnością" jest faktem marksizm w formie antykultury, a jego czołowym, nowym proletariatem są mniejszości seksualne, etniczne, feministyczne, imigrantów itp. Są to armie wykreowane jako masa społeczna potrzebna nowym marksistom. Tak samo jak ogłupione masy plebsu potrzebne były do przeprowadzenia czerwonej rewolucji bolszewickiej.

Sylwester L. podobno popełnił dokument o pedofilii wśród celebrytów, premiera za parę dni w tvp

Data: 19.05.2020 19:48

Autor: Gwiazda_Poranna

wirtualnemedia.pl

Jak sądzicie, co z tego wyjdzie. Będzie kupa, kiepska propaganda jak to w tvp, czyli coś na poziomie smoleńska, czy może podadzą chociaż jedno nazwisko i przyczynią się do jakiegoś oskarżenia i skazania?

Przypomnę wam, że jest to taka trochę odpowiedź na film Sekielskiego, jego film doprowadził do przyznania się kilku księży katolickich przed kamerami do gwałcenia dzieci.

Porzućmy na chwile niechęć do siebie, i powiedźcie z sensem co sądzicie o tym filmie. Tylko bez waszego standardowego biadolenia i teorii spiskowych o reptylianach i spisku marksistów z księżyca. #polska #ciekawostki #telewizja