WTF? Minister z SPD sugeruje, że podczas II wojny światowej naziści okupowali Niemcy

Data: 07.10.2019 22:22

Autor: ziemianin

pch24.pl

#wtf #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #niemcy #nazisci #polityka #2wojnaswiatowa

Niemiecka minister sprawiedliwości Katarina Barley stwierdziła, że dzień zakończenia II wojny światowej jest m.in. dniem wyzwolenia Niemiec od nazistowskiej okupacji. Wypowiedź wpisuje się w ramy polityki mającej na celu zrzucenie winy za tragedię wojny z Niemców na „bezpaństwowych nazistów”.

WTF? Minister z SPD sugeruje, że podczas II wojny światowej naziści okupowali Niemcy

„Nie tylko dla nas, Niemców, jest to dzień wyzwolenia” – napisała na Twitterze Katarina Barley, minister sprawiedliwości z ramienia SPD. Szefowa resortu skomentowała w ten sposób obchody 74. rocznicy zakończenia drugiej wojny światowej. Wypowiedź minister sugeruje, że Niemcy nie mają nic wspólnego z II wojną światową, a wręcz są jej ofiarami. To kolejna tego typu opinia, która pojawia się w przestrzeni publicznej. Nie ulega wątpliwości, że niemiecka polityka ma na celu zrzucenie odpowiedzialności za wywołanie II wojny światowej i Holocaust na „bezpaństwowych nazistów”, którzy rzekomo nie byli Niemcami i nie mieli nic wspólnego z tym narodem.

Co ciekawe, Katarina Barley została skrytykowana przez niemiecki dziennik „Bild”, który zwrócił uwagę, że III Rzesza Niemiecka przegrała wojnę z wojskami alianckimi. Redakcja przypomina, że II wojna światowa była rozpętana przez Niemcy i trwała blisko sześć lat. Zginęło w niej ok. 60 mln osób. „Barley się skompromitowała” – czytamy w artykule na jej temat.

Relatywizacja winy i odpowiedzialności Niemiec za terror, okupację i II wojnę światową to zjawisko występujące od wielu lat. Dziś coraz częściej na świecie słyszymy, że to naziści byli odpowiedzialni za wszystkie zbrodnie. Prof. Zbigniew Mazur z Instytutu Zachodniego w Poznaniu podkreślał, że w Niemczech możemy zauważyć dwie narracje w tej sprawie.

Pierwszą z nich jest dyskurs ofiar, który ukazuje naród niemiecki jako pierwszą ofiarę polityki Adolfa Hitlera i nazistów, którzy przejęli władzę i doprowadzili do tragicznej w skutkach wojny. To właśnie naziści, a nie Niemcy mają ponosić moralną odpowiedzialność za morderstwa i terror podczas II wojny światowej. Prof. Mazur zwracał uwagę, że Niemcy stosując tę narrację tłumaczą, że byli także ofiarami aliantów, którzy m.in. bombardowali Drezno.

Alternatywną narracją jest tzw. dyskurs odciążenia, który polega na przyznaniu się do winy i wzięciu odpowiedzialności za II wojnę światową. Ta koncepcja polega jednak na tym, że część winy ponoszą inne państwa. Prof. Mazur był zdania, że prowadząc tę politykę Niemcy chcą pokazać, że Holocaust nie byłby możliwy bez współpracy i współodpowiedzialności innych narodów, w tym m.in. Polaków.

Źródło: dziennik.pl, Twitter

Data: 22.06.2019 20:59

Autor: hellboy

Jeśli ktoś jeszcze nie miał okazji oglądać serialu Danger 5 to szczerze polecam ten stan zmienić. Wybitne dzieło historiograficzne klasy A+, które każdy pasjonat okresu II Wojny Światowej oraz lat 50. ubiegłego wieku powinien znać.

Tu playlista: https://www.youtube.com/watch?v=BZ87XSGBG9w&list=PLBzWu3UkucTYoBQS1-XW7b0_YEs9OrHKf&index=1

Znajomość angielskiego wymagana.

#seriale #historia #2wojnaswiatowa #heheszki

Data: 08.04.2019 18:07

Autor: FiligranowyGucio

Historia, o której się nie mówi

102 lata temu, 8 kwietnia 1917 roku urodzil się Tadeusz Pietrzykowski – człowiek co wygrał życie w Auschitz…

W marcu 1941 roku w Auschwitz miały miejsce wydarzenia, które powinny być znane każdemu bokserowi.

Wówczas w obozie pojawił się (jako funkcjonariusz SS) zawodowy mistrz boksu w kategorii średniej – Walter Duenning. Był człowiekiem, który wykorzystując swoje umiejętności bił więźniów do tego stopnia, że pękały im kości. Duenningowi sprawiało przyjemność bicie więźniów ale brakowało mu tego "czegoś". Mimo, że był funkcjonariuszem to był jednak bokserem i chciał walczyć. Nikt jednak na głodowych racjach żywnościowych nie chciał podjąć wyzwania, poza tym każdy bał się konsekwencji.

Duenning ogłosił, że za "odwagę" więzień, który przyjmie wyzwanie dostanie pół bochenka chleba i kostkę margaryny.

Wtedy też znalazł się Tadeusz Pietrzykowski – więzień nr 77 – wicemistrz Polski w kategorii koguciej (jego ówczesna waga to 45 kg – Duenninga 70kg). Był uczniem Feliksa Stamma, którego nazwisko jest raczej znane wszystkim, którzy interesują się boksem.

Walka polegała na tym, że z jednej strony była całkiem niezła technika ale przede wszystkim siła Niemca a z drugiej doskonała technika Polaka jednak bez specjalnej siły (co można sobie wyobrazić).

Zresztą nikt nie dawał nawet cienia szansy Pietrzykowskiemu.

Ten jednak zdołał tę walkę wygrać wyprowadzając kombinację: lewy prosty, prawy sierp i (okaleczający wargę Niemca) lewy sierp. Niemiec nie dość, że nie ukarał Polaka to wręcz zapytał go przy wszystkch – przy czym chce pracować w obozie.

Od tego czasu walki z udziałem nie tylko Pietrzykowskiego były na porządku dziennym, a zainteresowanie tak wielkie, że Rudolf Hess (szef obozu) ściągnąl prawdziwy ring do Auschwitz!

Pietrzykowski rósł w siłę bo na życzenie pracował przy karmieniu krów.

Zdobył 10 bochenków chleba!

Gdyby nie kierownik Obozu Nuengamme – Hans Luetkemeyer – Pietrzykowski został by stracony bo Niemcom, którzy nie mogli go pokonać zaczęło się to nie podobać.

Hans był znajomym polskiego mistrza jeszcze z turniejów sprzed wojny, gdzie Luetkemeyer był sędzią.

Nuengamme szybko przeniósł Pietrzykowskiego do swojego obozu.

Tutaj zresztą też był ring i były walki.

Tutaj też Pietrzykowski, który stoczył 40 walk w Auschitz (bez przegranej!) stoczył pojedynek z Niemcem o nazwisku – Hottenbach, który walczył przed wojną w USA. Ponoć był to wielki chłop, który miał ksywę "młot". Można się domyślać dlaczego.

Walka przypominała walkę Floyda M. Szybkie ciosy i ucieczka po całym ringu.

Tę walkę Pietrzykowski też wygrał jedną kombinacją: sierp na szczękę Niemca i prawy prosty co sprawiło, że Młot już się nie podniósł.

Tadeusz Pietrzykowski stoczył około 70 walk jako więzień!

Był po wojnie świadkiem w procesie Rudolfa Hessa, którego powieszono w obecności więźniów na terenie byłego już obozu.

Zmarł 18 kwietnia 1991r.

#historia #boks #2wojnaswiatowa