Lurker.pl - tag #rozpoznawanieobrazu

#Ciekawostki Całe życie przed oczami

Zobacz: https://www.lurker.pl/post/UfHcjjDDv
Data dodania: 11/19/2020, 12:12:34 PM
Autor: ziemianin

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #AdobeResearch #GoogleColab #rozpoznawanieobrazu #ciekawostki

Autor tekstu: Jędrzej Kołtunowicz

Nowy algorytm od Adobe potrafi na podstawie jednego zdjęcia odtworzyć wygląd osoby od niemowlęctwa po starość. Czy wiernie? Sprawdźcie sami.

Większość z was prawdopodobnie korzystała z FaceApp lub choćby słyszała o tej aplikacji. Program umożliwia modyfikację wysłanego zdjęcia twarzy – jej odmłodzenie, postarzenie, a nawet zmianę płci z zachowaniem podobieństwa. O rosyjskiej apce było głośno w zeszłym roku. Najpierw zachwycaliśmy się jej możliwościami i wysyłaliśmy znajomym swoje zmodyfikowane selfie, a potem martwiliśmy się, czy nasze zdjęcia nie zostaną wykorzystane przez rosyjski wywiad. https://www.focus.pl/artykul/faceapp-jednak-niebezpieczny-fbi-przeswietla-rosyjskie-aplikacje

Jeśli wtedy obawy o prywatność powstrzymały was przed użyciem apki, może rozwiązanie Adobe Research bardziej przypadnie wam do gustu. Firma stworzyła algorytm, który na podstawie jednego zdjęcia jest w stanie odtworzyć wizerunek osoby od niemowlęctwa po starość.

Twórcy mechanizmu opisali swoje rozwiązanie w pracy „Lifespan Age Transformation Synthesis” https://arxiv.org/pdf/2003.09764.pdf w serwisie arXiv. Eksperci Adobe chwalą się, że ich algorytm jest o wiele bardziej zaawansowany niż wcześniejsze rozwiązania tego typu.

„Aplikacje takie jak FaceApp pozwalają na wiarygodne transformacje dorosły – dziecko i dziecko – dorosły, ale – podobnie jak najlepsze stosowane dotychczas rozwiązania – skupiają się głównie na fakturach, nie na kształtach, więc rezultat jest daleki od ideału. W dodatku operowały tylko rozmytymi klasami wieku (‘młody’, ‘stary’)” – czytamy w pracy.

Jak piszą badacze, inne algorytmy tego typu skupiają się na transformacji „dorosły” – „stary”, ponieważ twarze osób dorosłych nie podlegają znacznym zmianom strukturalnym, więc transformacje dotyczą głównie tekstur skóry – zmian w kolorze, zmarszczek itp.

Eksperci z Adobe podeszli do sprawy ambitniej. Ich celem było stworzenie algorytmu, który symuluje zmiany twarzy w całym spektrum czasowym od 0 do 70 lat. Aby było to możliwe, konieczne jest uwzględnienie także zmian w kształcie twarzy z zachowaniem „tożsamości” osoby na zdjęciu, czyli zestawu cech składających się na podobieństwo.

Ich rozwiązanie zakłada stworzenie sześciu osobnych klas wiekowych: 0-2, 3-6, 7-9, 15-19, 30-39, 50-69. Za każdą z nich odpowiada osobny algorytm, który został wyuczony na tysiącach zdjęć osób w określonym wieku. Algorytmy nauczyły się symulować zmiany kształtu ludzkiej twarzy w określonym przedziale wiekowym.

Osobny algorytm odpowiada za ekstrakcję ze zdjęcia źródłowego „tożsamości”, czyli zestawu cech, które czynią nas nami przez cały okres naszego życia. Te cechy są rzutowane na sekwencje obrazów generowanych przez każdy z sześciu algorytmów symulujących zmiany postępujące z wiekiem.

Rezultatem jest krótka sekwencja wideo, która pokazuje płynną zmianę wyglądu twarzy od niemowlaka po osobę starszą. Efekt robi wrażenie, zwłaszcza w porównaniu z działaniem innych algorytmów.

Wygenerowane zdjęcia mają wysoką jakość, są pozbawione artefaktów, a oglądając sekwencję obrazów, nie mamy ani przez moment wątpliwości, że patrzymy na tę samą osobę (nasze eksperymenty nie były aż tak przekonujące).

Ale czy są zgodne z rzeczywistością? Czy możemy użyć tego narzędzia, żeby na przykład przewidzieć, jak nasze dziecko będzie wyglądało za 20 lat? Nie. Każdy z nas starzeje się inaczej i o tym, jak będziemy wyglądać w przyszłości, decydują ekspresje genów, które nie trzymają się jednego algorytmu. Możemy co najwyżej przypuścić, że postać z wygenerowanego obrazu będzie do naszego przyszłego dziecka nieco podobna.

Zachęcamy do eksperymentów z użyciem tego narzędzia. Eksperci z Adobe przygotowali do tego celu skrypt na platformie Google Colab. https://colab.research.google.com/github/royorel/Lifespan_Age_Transformation_Synthesis/blob/master/LATS_demo.ipynb


Chiński monitoring ze sztuczną inteligencją

Zobacz: https://www.lurker.pl/post/VVokWUjxR
Data dodania: 8/10/2020, 5:19:25 PM
Autor: n0002

Analogiczne systemy działają również w innych krajach

#dystopia #monitoring #sztucznainteligencja #rozpoznawanieobrazu #chiny


#Badoo Niegłupi filtr przeciw oblechom

Zobacz: https://www.lurker.pl/post/KD-oDOm6d
Data dodania: 7/11/2020, 9:24:29 AM
Autor: ziemianin

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #Andrey Andreev #AndriejAndriejew #aplikacjerandkowe #Badoo #rozpoznawanieobrazu

„Nie bądź oblechem” – zachęca raper Big Narstie, reklamując Badoo.

Korzystasz z Badoo? Sztuczna inteligencja uchroni cię przed zobaczeniem rzeczy, których widoku trudno zapomnieć, choćby się chciało

#Badoo Niegłupi filtr przeciw oblechom

Pandemia koronawirusa i powszechne zamknięcie w domach sprawiły, że aplikacje randkowe przeżywają boom. Choć lockdown ograniczył możliwość randkowania, zwiększyła się aktywność użytkowników na chatach i coraz więcej osób korzysta z rozmów wideo.

Równocześnie twórcy aplikacji przywiązują coraz większą wagę do bezpieczeństwa swoich użytkowników, coraz częściej posiłkując się w tym sztuczną inteligencją. W lutym pisaliśmy o wprowadzonym przez Tindera systemie analizującym treść wiadomości i ostrzegającym przed obraźliwym językiem.

Nieprzyzwoite treści, a zwłaszcza zdjęcia (niesławne wysyłane przez facetów dick picks), to norma w aplikacjach randkowych. Nie ma w nich nic złego, o ile odbiorca wiadomości sobie tego życzy. Niestety, niektórzy użytkownicy nie pytają przed wysłaniem, czy odbiorca byłby tego rodzaju treściami zainteresowany. A niektórych rzeczy nie da „odzobaczyć”. Próbuje sobie z tym poradzić potentat na rynku aplikacji randkowych – Badoo. Kilka dni temu firma zapowiedziała wprowadzenie do swojej aplikacji funkcji, która wykorzystuje sztuczną inteligencję do analizy obrazów przekazywanych sobie na chatach.

Deweloper chwali się, że jego narzędzie, które nazywa się Private Detector (prywatny – ale też intymny – wykrywacz), ma 98-procentową skuteczność w wykrywaniu potencjalnie niechcianych treści na zdjęciach.

Jak to będzie działało w praktyce? Jeśli w wątku chatu ktoś prześle nieprzyzwoite zdjęcie, zostanie ono zamazane i odbiorcy wyświetli się wiadomość: „To zdjęcie zawiera niewłaściwe treści. Otwierasz na własną odpowiedzialność”. Użytkownik będzie mógł otworzyć zdjęcie bądź je odrzucić.

Badoo zachęca swoich użytkowników do raportowania wszelkich treści, które wydają im się ofensywne, niezależnie od tego, czy zdecydowali się je wyświetlić, czy nie. Funkcja jest od zeszłego roku dostępna w siostrzanej aplikacji randkowej Bumble.

„Private Detector to jedna z wielu funkcji bezpieczeństwa, które wprowadziliśmy na Badoo, obok weryfikacji profili, moderacji zdjęć i limitów chatu” – mówi Natasha Briefel, dyrektor marketingu w brytyjskim oddziale Badoo, cytowana przez „Daily Mail”. „Chcemy zagwarantować naszym użytkownikom bezpieczną przestrzeń, w której będą swobodnie rozmawiać, spotykać się randkować, dając im najlepsze warunki do stworzenia prawdziwej relacji” – zapewnia.

Nową funkcję aplikacji reklamuje w Wielkiej Brytanii raper Big Narstie. Spot nabija się z mężczyzn decydujących się na wysyłanie w aplikacji zdjęć swoich części intymnych i apeluje o szacunek wobec kobiet. „A przede wszystkim… nie bądź oblechem” – kończy raper.

Badoo, podobnie jak większość aplikacji randkowych, pozwala użytkownikom oglądać profile osób w pobliżu i deklarować, czy chcieliby z nimi nawiązać relacje. Jeśli dwie osoby wybiorą się nawzajem, mogą porozmawiać.

Badoo zostało stworzone przez Rosjanina z brytyjskim paszportem Andrieja Andriejewa w 2006 roku. Należy do jego firmy MagicLab. Działa w 190 krajach, w 51 językach. Jest najpopularniejszą aplikacją randkową na świecie.