Lurker.pl - tag #komuna

Zobacz: https://www.lurker.pl/post/bLNuaSksY
Data dodania: 1/18/2021, 11:57:08 PM
Autor: rulker

https://www.youtube.com/watch?v=iv60cFeRq8s
#komuna #wojna #milicja #synthwave


Zobacz: https://www.lurker.pl/post/E62GAu48r
Data dodania: 12/23/2020, 9:10:47 PM
Autor: gzkk

Jakby ktoś szukał lektury na okolice Świąt…

Ziemkiewicz poleca:
https://www.youtube.com/watch?v=-yswvlOf0B0

TL;DW*:
- Wiktor Suworow
- Sławomir Cęckiewicz
- Józef Mackiewicz

* - IMO i tak warto obejrzeć, czy choćby posłuchać w tle, bo jest tam trochę ciekawostek.

#ziemkiewicz #ksiazki #polityka #historia, częściowo #drugawojnaswiatowa oraz #komuna i #postkomuna


39 lat później. Wspomnienia 13 grudnia 1981

Zobacz: https://www.lurker.pl/post/QfTfpvJVk
Data dodania: 12/13/2020, 12:05:02 AM
Autor: przybywam_z_twittera

Strach, niepewność, milicyjne patrole, godzina policyjna, długie kolejki przed sklepami. Tak stan wojenny pamiętają Polacy. W tym roku obchodzimy 39. rocznicę jego wprowadzenia i mimo upływu lat te wspomnienia wciąż są żywe.

13 grudnia 1981. Niedziela. W telewizji zamiast „Teleranka” przemówienie generała Wojciecha Jaruzelskiego, w którym padają znamienne słowa: Rada Państwa, w zgodzie z postanowieniami Konstytucji, wprowadziła dziś o północy stan wojenny na obszarze całego kraju. Wcześniej przemówienie generała można było usłyszeć w radiu. Ruszyły aresztowania działaczy opozycyjnych, wprowadzono godzinę policyjną, na ulice wyszły patrole milicji i ZOMO. Stan wojenny został zawieszony 31 grudnia 1982 r., a zniesiony dopiero 22 lipca 1983 r.

W tę pamiętną niedzielę, 13 grudnia 1981 roku rozpoczął się dla milionów Polaków czas ogromnego strachu, niepewności, ograniczonej wolności i życia „na kartki”. 39 lat później wspomnienia tego dnia są wciąż żywe. Centrum Sportu i Kultury w Garwolinie zapytało kilka osób o to, jak ten dzień zapisał się w ich pamięci.

http://csik.garwolin.pl/39-lat-pozniej-wspomnienia-13-grudnia-1981/

#stanwojenny #komunizm #komuna #1981 #historia


Zobacz: https://www.lurker.pl/post/KOT6QLg1l
Data dodania: 12/6/2020, 12:01:50 AM
Autor: pajonk_strachu

W sumie Paweł Ciastko śpiewa że "niema jak wam splunąć w twarz" a przecież miał okazję
https://www.youtube.com/watch?v=Q8tWkfyfmig

#komuna #kuziz #muzyka #polityka


Błyskotliwość Sikorskiego :P

Zobacz: https://www.lurker.pl/post/kGyw87Vz3
Data dodania: 12/5/2020, 5:07:15 PM
Autor: psyfox

Coż za riposta - zapewne pan Sikorski miał minę jak ( ten teges < cernzura) :).Ten samozwańczy inteligent miał startować na prezydenta Polski,... #sikorski #komuna #eurokomuna #polityka


Zobacz: https://www.lurker.pl/post/EAR_Ld--J
Data dodania: 11/7/2020, 10:19:13 PM
Autor: michwsek

Amerykańskie cuda nad urną

Powinniśmy raz na zawsze pozbyć się wszelkich kompleksów, że nie nadążamy za resztą świata. Nie tylko nadążamy, ale można powiedzieć, że jesteśmy w awangardzie, bo reszta krajów zaczyna postępować tak, jak my, a nawet gorzej – bo o ile u nas permanentna wojna, jaka od 15 lat przewala się przez nasz nieszczęśliwy kraj jest efektem działań agentury w służbie państw walczących o wpływy w naszym bantustanie, to w takiej Francji, czy Stanach Zjednoczonych o żadnej agenturze nie ma mowy. No, we Francji może być trochę inaczej, bo – jak pamiętamy – ruch „żółtych kamizelek” z którymi tamtejszy rząd do dzisiaj nie może sobie poradzić, podobnie jak nasz z „rewolucją macic” – więc ten ruch objawił się w swojej straszliwej postaci zaraz potem, jak francuski prezydent Macron w niepojętym przypływie szczerości poinformował prezydenta Trumpa, że europejskie siły zbrojne będą broniły Europy przed… Stanami Zjednoczonymi, a tamtejszy premier skarcił amerykańskiego prezydenta, by nie wtrącał się w nieswoje sprawy. W Stanach Zjednoczonych z pewnością tak nie jest, bo CIA nie operuje na terenie USA, tylko w państwach obcych, jak np. Francja, czy choćby nasz bantustan. Tymczasem w Stanach Zjednoczonych od co najmniej 2015 roku obserwujemy taką samą wojnę, jak i u nas, a wygląda na to, że ona nie tylko nie będzie wygasała, a przeciwnie – zaostrzała się, niczym walka klasowa w miarę postępów socjalizmu. Warto przypomnieć, że tę spiżową prawidłowość odkrył przed laty klasyk demokracji Józef Stalin – ten sam józef Stalin, który odkrył też inną prawidłowość, że nieważne kto głosuje, a ważne – kto liczy głosy. No i – jak liczy.

W Stanach Zjednoczonych socjalizm czyni coraz większe spustoszenie, więc nic dziwnego, że i walka klasowa, która jest jego immanentną cechą, z roku na rok się zaostrza. Skoro tak, to warto pokusić się o odpowiedź, kto z kim w Stanach Zjednoczonych walczy, no i o co. Otóż wydaje mi się, Włodzimierrz Cimoszewicz, twierdzący, że to „wojna plemienna” może mieć rację, chociaż niechcący. W Stanach Zjednoczonych, podobnie jak gdzie indziej, walka klasowa toczy się nieubłaganie, między siłami Postępu i siłami Wstecznictwa. Zwrócił na to niedawno uwagę JE abp. Vigano, pisząc w liście do prezydenta Trumpa, że zarządzona w skali światowej epidemia zbrodniczego koronawirusa, ma na celu poddanie świata bezlitosnej, anonimowej tyranii. Warto zwrócić uwagę, że poddanie świata tyranii pod pretekstem wyzwolenia, jest celem każdej rewolucji, zwłaszcza rewolucji socjalistycznej. „By mogła zapanować Równość, trzeba wpierw wszystkich wdeptać w gówno. By człowiek był człowieka bratem, trzeba go wpierw przećwiczyć batem!” – przypomina poeta. Według abpa. Vigano tyrania ma być „anonimowa”, ale chyba nie do końca. Jeszcze przed II wojną pewne światło rzucił na tę sprawę Julian Tuwim w wierszu “Mocarstwo anonimowe”: „Już w podziemiach synagog wszystko złoto leży, amunicję przenoszą czarni przemytnicy. Naradzają się szeptem berlińscy bankierzy, dzwoni tajny telefon w warszawskiej bóżnicy. I zaraz Żydzi w Kremlu dostali depeszę i skoczyła iskrówka, zawrzały redakcje. Paryski Rotszyld ręce zaciera w uciesze; w Amsterdamie i w Rzymie wykupiono akcje. W londyńskiej Wielkiej Loży już postanowiono; siedem pieczęci kładą masoni pod dekret. Nad skrwawionym Talmudem żółte świece płoną. W płachtę zwinęli szczątki i przysięgli sekret. Smok olbrzymi od morza do morza się wije; nocą widzą go w ogniu najśmielsi lotnicy. Czarny łopoce w miastach i na trwogę bije; sygnał strzelił rakietę znad pruskiej granicy”. Tuwim chciał w ten sposób sparodiować i wyśmiać Adolfa Nowaczyńskiego, ale…. Czy przypadkiem tamta kpina nie nabiera aby dzisiaj niepokojącej aktualności?

Bo w tej zmienności jest pewna ciągłość. Oto w awangardzie nieubłaganego, postępu, czy to w roku 1917, czy teraz, była i jest żydokomuna. Bo też rewolucja, zwłaszcza socjalistyczna, to jest najlepszy sposób zagwarantowania władzy mniejszości nad większością. Więc to, co się teraz przewala przez Amerykę Północną i Europę, a w każdym razie – przez jej część – to nic innego, jak komunistyczna rewolucja, zapoczątkowana w 1968 roku „długim marszem przez instytucje”, a jej celem jest uchwycenie i utrwalenie tyranii mniejszości nad większością. W Stanach Zjednoczonych to się chyba udało, a obecna faza wojny to tylko takie – jak mawiał Witkacy – „los ultimos podrigos”. Żydokomuna bowiem mocno już trzyma tamtejszych twardzieli za twarz, zarówno dzięki dominacji w sektorze finansowym, dzięki dominacji w mediach i dzięki dominacji w przemyśle rozrywkowym. Warto zwrócić uwagę, że opinie o dominacji żydokomuny w tych trzech sektorach życia publicznego potępiane są przez Ligę Antydefamacyjną, jako „antysemickie”. Oznacza to, że Liga stawia znak równości między „antysemityzmem” i spostrzegawczością. Nietrudno się domyślić – dlaczego. Oto w społeczeństwie teoretycznie dumnym z całkowitej wolności słowa, z roku na rok przybywa tematów tabu, których albo w ogóle nie wolno poruszać pod rygorem wykluczenia, będącego rodzajem śmierci cywilnej, albo wprawdzie wolno – ale tylko w zatwierdzony sposób. Antysemityzm należy do tej grupy; można go tylko potępiać – a ponieważ między anitysemityzmem, a spostrzegawczością położony został znak równości, to znaczy, że można, a właściwie powinno się potępiać również spostrzegawczość. Jeśli zostanie ona raz na zawsze potępiona, to ludzie będą skazani na rzeczywistość podstawioną, o której będą myśleli, że to wszystko naprawdę. Wtedy „można z nich wszystko zrobić i w każdą formę ulepić”.

Wracając tedy do Ameryki, to widzimy, że za kandydaturą Bidena opowiada się żydokomuna, która nie tyle jest przeciwna Trumpowi, co zieje do niego nieukrywaną nienawiścią, chociaż przecież nie było takiej rzeczy, jakiej by nie zrobił, byle podlizać się Żydom i Izraelowi. Zatem nie o żadną politykę tu chodzi, tylko o to, że Trump od czasu do czasu próbuje wkładać kij w szprychy rozpędzonego, rewolucyjnego parowozu dziejów. Dlatego żydokomuna gotowa jest na wszystko, byle nikt nie hamował rewolucyjnego zapału. Na wszystko, a więc również na cuda nad urną, które my doskonale znamy z czasów pierwszej komuny. „Urna to taka cudowna szkatułka. Wrzucasz „Mikołajczyk” – wychodzi „Gomułka”. W swoim czasie chodziłem na seminarium doktoranckie do pani prof. Janiny Zakrzewskiej u której bywała też pani prof. Maria Turlejska, Któregoś razu opowiadała nam, jak to w latach 40-tych osobiście uczestniczyła w fałszowaniu wyborów i w jaki sposób to się odbywało. Ciekawe, że w Stanach odbywa sie to podobnie. Oto mój Honorable Correspondant z Waszyntonu przekazał mi informację, że w Pensylwanii sędzia Sądu Najwyższego nakazał ponowne przeliczenie głosów, ale tak, by osobno policzyć głosy złożone przed godziną 20, a osobno – głosy złożone po tej godzinie. Ciekawe, jak ludzie liczący te głosy odróżnią, czy zostały one złożone przed godziną 20, czy po – ale o to mniejsza, bo widać, że sytuacja dojrzała do tego, by zamiast rozhuśtywać miliony obywateli żeby głosowali i na kogo, można by wyłaniać prezydenta Stanów Zjednoczonych przez losowanie rękami jakiejś sierotki. Gorzej by nie było, a ileż mitręgi można by zaoszczędzić – bo w tych warunkach gadanie o demokracji wbudza tylko śmiech pusty. Więc nie mamy co pogrążać się w kompleksy; u nas jest tak samo, jak i tam.

Stanisław Michalkiewicz
źródło: https://www.magnapolonia.org/amerykanskie-cuda-nad-urna/
#usa #trump #wybory #socjalizm #falszerstwo #zydzi #komuna


Zobacz: https://www.lurker.pl/post/MlpUZogM6
Data dodania: 10/19/2020, 4:52:11 PM
Autor: pajonk_strachu

Jarosław Kaczyński opowiada o swojej niechęci do Narodowców i swoim dziadku, który był… hahaha
Pokaż spoiler CZERWONYM SOCJALISTYCZNYM KARŁEM!!!
#pupapekapisowcom #bekazpisu

https://streamable.com/gg1knh

#historia #polityka #komuna #pis #partiainteresusyjonistycznego #socjalizm


Zobacz: https://www.lurker.pl/post/VjgPWrzob
Data dodania: 8/15/2020, 10:34:46 PM
Autor: filigranowygucio

Polemical Polish memes_FB

"Lurker portal piękny,tylko lewaki i prawaki kurfy"

https://www.facebook.com/PolemicalPolishmeme/

#heheszkipolityczne #lenin #komuna #rzeczpospolita #polska #fb


Zobacz: https://www.lurker.pl/post/I27CyFYGv
Data dodania: 6/20/2020, 10:33:21 AM
Autor: wigilius

To nieprawda, że półki za komuny były puste. Był ocet! a poza tym to był deficyt produktów a nie neoliberalne frazesy! xD

#heheszki #sld #bekazlewactwa #polityka #4konserwy #komuna #prl


Zobacz: https://www.lurker.pl/post/fTcIQ-Hsq
Data dodania: 6/4/2020, 10:32:20 PM
Autor: emrys_vledig

Nie wiem czy już to tu było postowane, więc na wszelki wypadek…

#wyboryczerwcowe #komuna #solidarnosc #takaprawda #jaruzelski #walesacontent


Zobacz: https://www.lurker.pl/post/6e8zCL2t-
Data dodania: 6/4/2020, 6:32:08 PM
Autor: emrys_vledig

#takaprawda #okraglystol #komuna #solidarnosc


Kazik ze swoją piosenką "Twoj ból jest lepszy niż mój" dzięki głosom słuchaczy...

Zobacz: https://www.lurker.pl/post/jDxe3NVvA
Data dodania: 5/17/2020, 11:03:23 PM
Autor: jazzy44

…trafia na pierwsze miejsce listy przebojów radiowej "Trójki". Władzy się to nie podoba, utwór usunięto.

#polityka #komuna


Zobacz: https://www.lurker.pl/post/l_G1saeAM
Data dodania: 2/20/2020, 6:51:02 PM
Autor: emrys_vledig

Zgrywając DVD/CD na dyski trafiłem na kilka płytek z kompilacjami VHS z lat 1989 – 1992. Poza możliwością zobaczenia swoich starych młodszych od samego siebie A.D. 2020 zaskakują takie śmiechowe niuanse jak np. jaranie szlugów przez rodziców w czasie takiej rady rodzicielskiej z biegającymi między nimi szkrabami, na terenie szkoły ofkorz. Albo wystąpienie matki kolegi z klasy, która bojkotowała potrzebę pozalekcyjnej nauki języka angielskiego, bo kosztowało to 20 000 zł miesięcznie, czyli kratę oranżady bez kaucji. O modzie, zapuszczonej przestrzeni miejskiej i tego co ludzie mieli w swoich domach w czasach upadku komuny na cztery łapy to w ogóle można byłoby wypracowania pisać, ale nędznie w porównaniu z czasami współczesnymi to wszystko wygląda. Faceci poubierani w swetry, kobiety w te charakterystyczne żakiety z poduszkami idącymi optycznie w bary, na ścianach dywany. Jakby każdy chciał być bardziej pstrokaty i kolorowy, wyróżniając się z szarej rzeczywistości przełomu.

#komuna #lata80 #lata90 #przemyslenia


38 lat temu w Polsce wprowadzono stan wojenny

Zobacz: https://www.lurker.pl/post/gRNnrpRul
Data dodania: 12/13/2019, 12:57:17 AM
Autor: ziemianin

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #historia #komuna #stanwojenny #polska #jaruzelski #13grudnia #rosja #moskwa

Władze komunistyczne jeszcze 12 grudnia 1981 roku przed północą rozpoczęły zatrzymywanie działaczy opozycji i „Solidarności”. W ciągu kilku dni w 49 ośrodkach internowania umieszczono około 5 tys. osób. W operacji wprowadzania stanu wojennego użyto w sumie 70 tys. żołnierzy, 30 tys. milicjantów, 1750 czołgów.

38 lat temu w Polsce wprowadzono stan wojenny

Przygotowania do wprowadzenia stanu wojennego trwały ponad rok i były prowadzone ze szczególną starannością. Kontrolował je m.in. naczelny dowódca wojsk Układu Warszawskiego marszałek Wiktor Kulikow oraz ludzie z jego sztabu.

Na potrzeby stanu wojennego sporządzono projekty różnych aktów prawnych, wydrukowano w Związku Sowieckim 100 tys. egzemplarzy obwieszczenia o wprowadzeniu stanu wojennego, ustalono listy komisarzy wojskowych mających przejąć kontrolę nad administracją państwową i większymi zakładami pracy, a także wybrano instytucje i przedsiębiorstwa, które miały zostać zmilitaryzowane.

Od połowy października z obszarem przyszłych działań zapoznawało się ponad tysiąc Wojskowych Terenowych Grup Operacyjnych. Intensywne ćwiczenia w walkach z tłumem przechodziły oddziały ZOMO. W więzieniach przygotowano miejsca dla ok. 5 tys. działaczy „Solidarności” i opozycji, którzy mieli zostać internowani na podstawie list sporządzanych od początku 1981 r.

Prof. Andrzej Paczkowski w książce „Wojna polsko-jaruzelska” ocenia, że „Solidarność”, opozycja i Kościół nie były przygotowane na wprowadzenie stanu wojennego. „Od lata 1980 r. – pisał prof. Paczkowski – panował w Polsce właściwie permanentny stan niepokoju, wzmagany przez pogłębiające się trudności życia codziennego. […] Często powtarzające się okresy mobilizacji i wzrostu poczucia zagrożenia w pewnym sensie uczyniły ludzi obojętnymi na sygnały o planowanych działaniach władz”.

W kierownictwie „Solidarności” na początku grudnia 1981 r. zdawano sobie sprawę z gwałtownego wzrostu napięcia, liczono jednak, że do konfrontacji z władzami komunistycznymi dojdzie dopiero po przyjęciu przez Sejm rządowej ustawy „O nadzwyczajnych środkach działania w interesie ochrony obywateli i państwa”.

Decyzja o wprowadzeniu stanu wojennego zaakceptowana została 5 grudnia 1981 r. przez Biuro Polityczne KC PZPR.

Jaruzelski na spotkaniu u Kulikowa

Gen. Jaruzelski otrzymał od towarzyszy partyjnych swobodę co do wyboru konkretnej daty rozpoczęcia operacji. W nocy z 8 na 9 grudnia 1981 r., w trakcie spotkania z przebywającym w Warszawie marszałkiem Kulikowem, gen. Jaruzelski poinformował go o planowanych działaniach, nie podając jednak konkretnej daty ich rozpoczęcia.

Notatka z tego spotkania, sporządzona przez gen. Wiktora Anoszkina – adiutanta marszałka Kulikowa – została w całości opublikowana przez historyka IPN prof. Antoniego Dudka w „Biuletynie IPN” nr 12 (107) z grudnia 2009 r. Wynika z niej, że gen. Jaruzelski wprost zażądał wsparcia militarnego po wprowadzeniu stanu wojennego, mówiąc: „Strajki są dla nas najlepszym wariantem. Robotnicy pozostaną na miejscu. Będzie gorzej, jeśli wyjdą z zakładów pracy i zaczną dewastować komitety partyjne, organizować demonstracje uliczne itd. Gdyby to miało ogarnąć cały kraj, to wy (ZSRR) będziecie nam musieli pomóc. Sami nie damy sobie rady”.

Marszałek Kulikow, któremu – jak podkreśla prof. Dudek – myśl o dowodzeniu operacją stłumienia kontrrewolucji w Polsce nie była z pewnością obca, odpowiedział: „Jeżeli nie starczy waszych sił, to pewnie trzeba będzie wykorzystać Tarczę-81” (pod tym kryptonimem krył się przypuszczalnie plan operacji wojskowej Układu Warszawskiego w Polsce). Kulikow dodał: „Zapewne Wojsko Polskie samo poradzi sobie z tą garstką rewolucjonistów”.

Jaruzelski zauważył wtedy, że „np. Katowice liczą ok. 4 mln mieszkańców. To taka Finlandia, a wojska – jeśli nie liczyć dywizji obrony przeciwlotniczej – nie ma. Dlatego bez pomocy nie damy rady”. „Byłoby gorzej, gdyby Polska wyszła z Układu Warszawskiego” – dodał Jaruzelski.

Kulikow podkreślał, że „najpierw należy wykorzystać własne możliwości”. Pod koniec rozmowy spytał, czy może zameldować Breżniewowi, że „podjęliście decyzję o przystąpieniu do realizacji planu”. W odpowiedzi Jaruzelski odparł: „Tak, pod warunkiem, że udzielicie nam pomocy”.

Jaruzelski chciał pomocy Rosjan

Według Dudka notatka Anoszkina sugeruje, że Jaruzelski nie tylko wiedział, iż Rosjanie nie zamierzają interweniować, ale wcześniej domagał się od nich udzielenia pomocy wojskowej. Historyk IPN podkreśla również, że wypowiedzi Kulikowa nie zawierały jednoznacznej obietnicy pomocy wojskowej w tłumieniu protestów społecznych w Polsce, ale też jej nie wykluczały.

O wyznaczonym terminie wprowadzenia stanu wojennego marszałek Kulikow i przywódcy sowieccy zostali poinformowani 11 grudnia. Operacja jego wprowadzenia rozpoczęła się w nocy z 12 na 13 grudnia 1981 r. Jeszcze przed północą jednostki MSW, składające się z grup specjalnych, oddziałów ZOMO, jednostek antyterrorystycznych, funkcjonariuszy SB, oddziałów Jednostek Nadwiślańskich przy wsparciu wojska rozpoczęły działania.

W ramach operacji „Azalia” siły porządkowe MSW i WP zajęły obiekty Polskiego Radia i Telewizji oraz zablokowały w centrach telekomunikacyjnych połączenia krajowe i zagraniczne. Grupy milicjantów i funkcjonariuszy SB przystąpiły w ramach operacji o kryptonimie „Jodła” do internowania działaczy „Solidarności” i przywódców opozycji politycznej.

Oddziały ZOMO zajęły lokale zarządów regionalnych „Solidarności”, zatrzymując przebywające tam osoby i zabezpieczając znalezione urządzenia łącznościowe i poligraficzne. Do miast skierowano oddziały pancerne i zmechanizowane, które umieszczono przy najważniejszych węzłach komunikacyjnych, trasach wylotowych, głównych skrzyżowaniach, gmachach urzędowych i innych obiektach strategicznych.

Przeprowadzono aresztowania wśród niezależnych intelektualistów, w tym wśród organizatorów i uczestników obradującego w Warszawie Kongresu Kultury Polskiej. Główne uderzenie nastąpiło jednak w Gdańsku, gdzie w sobotę zebrała się Komisja Krajowa NSZZ „Solidarność” i gdzie w związku z tym przebywało wielu działaczy i doradców związkowych. W ciągu nocy zatrzymano w Gdańsku około 30 członków Komisji Krajowej i kilku doradców.

O godzinie pierwszej w nocy w Belwederze zebrali się członkowie Rady Państwa, teoretycznie najważniejszego urzędu PRL. Większość z nich nie wiedziała jednak, jaki był cel tego nocnego spotkania. Po półtoragodzinnych obradach członkowie Rady Państwa przyjęli przedstawiony im dekret o wprowadzeniu stanu wojennego oraz towarzyszące mu dokumenty, przeciwko głosował jedynie przewodniczący PAX – Ryszard Reiff. Wszystkie przyjęte dokumenty były antydatowane i nosiły datę 12 grudnia 1981 r.

Dekret o wprowadzeniu stanu wojennego był niezgodny z obowiązującym wówczas prawem, ponieważ Rada Państwa mogła wydawać dekrety jedynie między sesjami Sejmu. Tymczasem sesja taka trwała, a najbliższe posiedzenie izby wyznaczone było na 15 i 16 grudnia.

W specjalny sposób potraktowany został przez autorów stanu wojennego przewodniczący „Solidarności” Lech Wałęsa. Władze liczyły bowiem, że uda się im wykorzystać go politycznie. Około godziny drugiej w nocy w jego mieszkaniu pojawili się wojewoda gdański Jerzy Kołodziejski i I sekretarz gdańskiego KW PZPR Tadeusz Fiszbach, członek Biura Politycznego. Poinformowali oni Wałęsę o wprowadzeniu stanu wojennego, stwierdzając, że powinien natychmiast udać się do Warszawy na rozmowy z przedstawicielami władz. Ostatecznie Wałęsa oświadczył, iż pod przymusem zgadza się jechać do Warszawy.

Wałęsa w Arłamowie

Po pobycie w Chylicach i Otwocku umieszczono go ostatecznie w ośrodku rządowym w Arłamowie. W sumie w pierwszych dniach stanu wojennego internowano około 5 tys. osób, które przetrzymywano w 49 ośrodkach odosobnienia na terenie całego kraju. Łącznie w czasie stanu wojennego liczba internowanych sięgnęła 10 tys., w więzieniach znalazła się znaczna część krajowych i regionalnych przywódców „Solidarności”, doradców, członków komisji zakładowych dużych fabryk, działaczy opozycji demokratycznej oraz intelektualistów związanych z „Solidarnością”.

W celach propagandowych zatrzymano także kilkadziesiąt osób z poprzedniej ekipy sprawującej władzę, m.in. Edwarda Gierka, Piotra Jaroszewicza i Edwarda Babiucha. Na podstawie dekretu o stanie wojennym zawieszono podstawowe prawa i wolności obywatelskie, wprowadzono tryb doraźny w sądach, zakazano strajków, demonstracji, milicja i wojsko mogły każdego legitymować i przeszukiwać.

Wprowadzono też godzinę milicyjną od godz. 22 do godz. 6 rano, a na wyjazdy poza miejsce zamieszkania potrzebna była przepustka. Korespondencja podlegała oficjalnej cenzurze, wyłączono telefony, uniemożliwiając między innymi wzywanie pogotowia ratunkowego i straży pożarnej. Większość najważniejszych instytucji i zakładów pracy została zmilitaryzowana i była kierowana przez ponad 8 tys. komisarzy wojskowych. Zakazano wydawania prasy, poza „Trybuną Ludu” i „Żołnierzem Wolności”. Zawieszono działalność wszystkich organizacji społecznych i kulturalnych, a także zajęcia w szkołach i na wyższych uczelniach.

Oficjalnie administratorem stanu wojennego była 21-osobowa Wojskowa Rada Ocalenia Narodowego z gen. Wojciechem Jaruzelskim na czele. W praktyce była ona jednak ciałem fasadowym. Najważniejsze decyzje w okresie stanu wojennego podejmowała nieformalna grupa wojskowych oraz członków partii nazywana dyrektoriatem.

Komuniści kontra Kościół katolicki

Wprowadzając stan wojenny, władze komunistyczne nie zdecydowały się zaatakować bezpośrednio Kościoła katolickiego. Prymas Józef Glemp od początku apelował o spokój i zażegnanie bratobójczych walk, domagając się jednocześnie uwolnienia internowanych i aresztowanych oraz powrotu do dialogu z „Solidarnością”.

13 grudnia w wygłoszonym kazaniu apelował do robotników, by nie narażali życia: „Będę wzywał o rozsądek nawet za cenę narażenia się na zniewagi i będę prosił, nawet gdybym miał boso iść i na klęczkach błagać: nie podejmujcie walk Polak przeciw Polakowi”.

Przeciwko wprowadzeniu stanu wojennego wystąpiły Stany Zjednoczone i inne kraje zachodnie. 23 grudnia 1981 r. prezydent USA Ronald Reagan ogłosił sankcje ekonomiczne wobec PRL, a kilka dni później podał do wiadomości, że obejmą one także Związek Sowiecki, który jego zdaniem ponosił „poważną i bezpośrednią odpowiedzialność za represje w Polsce”.

W ciągu następnych tygodni do sankcji ekonomicznych przeciwko Polsce przyłączyły się inne kraje zachodnie.

31 grudnia 1982 r. stan wojenny został zawieszony, a 22 lipca 1983 r. odwołany, przy zachowaniu części represyjnego ustawodawstwa. Dokładna liczba osób, które w wyniku wprowadzenia stanu wojennego poniosły śmierć, nie jest znana.

Przedstawiane listy ofiar liczą od kilkudziesięciu do ponad stu nazwisk. Nieznana pozostaje również liczba osób, które straciły w tym okresie zdrowie na skutek prześladowań, bicia w trakcie śledztwa czy podczas demonstracji ulicznych.