Lurker.pl - tag #dobryczlowiek

Zdewastowany przez lewaków pomnik dzieci nienarodzonych odzyskał blask

Zobacz: https://www.lurker.pl/post/mYEnR916y
Data dodania: 11/7/2020, 9:00:13 PM
Autor: michwsek

Pomnik dzieci nienarodzonych na cmentarzu w Brzezówce na Śląsku Cieszyńskim, który nieznani sprawcy zniszczyli kilka dni temu, oblewając go czarną farbą, został uratowany dzięki szybkiej interwencji. Po kilku godzinach pracy odzyskał blask, choć nadal widoczne są na nim przebarwienia – informuje portal Tygodnika Katolickiego Niedziela. Wójt Gmin…
#pomnik #wandalizm #naprawa #dobryczlowiek #cmentarz #kosciol


#dobryczlowiek - Oddaj stary telefon, pomoż zdolnym dzieciom z niezamożnych rodzin.

Zobacz: https://www.lurker.pl/post/hUePM24-Z
Data dodania: 7/28/2020, 1:08:01 PM
Autor: ziemianin

#pomoc #darowizna #darczynca #dobryczlowiek #telefon #smartfon #aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #polska

Fundacja Świętego Mikołaja przypomina o akcji Oddaj stary telefon Świętemu Mikołajowi. Ideą jest zbiórka starych telefonów komórkowych, które przekazane zostaną firmie recyklingowej. W zamian za to fundacja otrzyma pieniądze na sfinansowanie Stypendiów Św. Mikołaja, które wspierają zdolne dzieci z niezamożnych rodzin z całej Polski.

#dobryczlowiek – Oddaj stary telefon Fundacji Świętego Mikołaja, w zamian ona pomoże zdolnym dzieciom z niezamożnych rodzin.

Wartość takich aparatów jest bardzo różna, od kilku do kilkudziesięciu złotych, w zależności od stanu technicznego. Część telefonów jest utylizowana, z niektórych odzyskuje się części, a sprawne aparaty odsprzedawane są na rynki wtórne. – wyjaśnia Izabela Stawicka z Fundacji Świętego Mikołaja.

Każdy, kto chce dołączyć do akcji powinien wysłać swój stary telefon na adres warszawskiego biura Fundacji Świętego Mikołaja: ul. Koszykowa 24 lok.7, 00-553 Warszawa. Do paczki z telefonem należy dołączyć karteczkę ze swoim adresem e-mail, aby fundacja mogła potwierdzić, że przesyłka dotarła. Aparat nie musi działać, nie jest też potrzebna ładowarka.


Właściciel obniżył czynsz kwiaciarni do złotówki. “To jest moja tarcza kryzysowa”

Zobacz: https://www.lurker.pl/post/x9lBGY8fd
Data dodania: 4/9/2020, 4:44:03 AM
Autor: ziemianin

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #ludzie #koronawirus #tarczaantykryzysowa #dobryczlowiek

Aktualna sytuacja sprawia wiele problemów lokalnym przedsiębiorcom. Jednym z nich jest właścicielka niewielkiej kwiaciarni z Ostródy, którą musiała zamknąć ponad trzy tygodnie temu z powodu koronawirusa. Kiedy w ubiegły weekend zgłosiła się do wynajmującego jej lokal mężczyzny, czekała ją niezwykła niespodzianka, czynsz za marzec został obniżony do symbolicznej złotówki.

Właściciel obniżył czynsz kwiaciarni do złotówki. “To jest moja tarcza kryzysowa”

Pani Jolanta postanowiła upublicznić gest właściciela lokalu na facebookowym profilu kwiaciarni.

– To jest moja tarcza kryzysowa – stwierdza kobieta, na dowód pokazując zdjęcie faktury, którą otrzymała.

Jak podaje TVN 24, taką samą pomoc otrzymała kobieta prowadząca solarium w innym lokalu należącym do tego samego właściciela.

– Podjąłem taką decyzję, żeby być solidarnym, żeby pozwolić im przetrwać. Te panie musiały zamknąć swoje sklepy, nie mogą pracować, nie mają przepływu gotówki, to za co miały zapłacić? – tłumaczy sam właściciel w rozmowie ze stacją.


Zobacz: https://www.lurker.pl/post/FUSC4A71G
Data dodania: 10/4/2019, 3:45:53 PM
Autor: pelikan

Angel of The Gap

Oto historia Dona Ritchiego ,, Anioła Klifu,, który według oficjalnych źródeł uratował 160 niedoszłych samobójców, miejscowi mówią o nawet ponad 500…

Don urodził się 9 czerwca 1925 roku w Vaucluse.

Po szkole służył w marynarce Australii w trakcie drugiej wojny światowej na pokładzie HMAS Hobart, z którego oglądał m.in. poddanie się armii japońskiej w Zatoce Tokijskiej. Po wojnie był sprzedawcą ubezpieczeń na życie. Na przedmieściach Sydney – Watson Bay – zamieszkał w 1964 roku.

Nie miał misji ratowania świata. Był po prostu tym, kim przez całe życie – ciepłym i dobrym człowiekiem. Jego żona powiedziała, że po prostu musiał pomagać, gdy widział kogoś w potrzebie. Za swoje starania został odznaczony m.in. Orderem Australii, najwyższym odznaczeniem tego państwa przyznawanym za wkład w rozwój kraju. Nagrodzono go także wieloma innymi tytułami, jak ten Lokalnego Bohatera, przyznawany podczas święta narodowego Australia Day

The Gap to miejsce gdzie ginie około pięćdziesięciu ludzi rocznie. To jeden z najczarniejszych punktów na mapie samobójstw w Australii. W ostatnich latach wprowadzono tam wiele systemów mających zabezpieczyć przed targnięciem się na swoje życie, jak monitoring, ogrodzenie czy automaty łączące się z telefonami zaufania lub z służbami ratunkowymi. Wcześniej jednak klif miał tylko Dona Ritchiego.

Skromny człowiek, który nie oczekiwał pochwał, ani sławy. Pan Ritchie zauważał, niedoszłych samobójców z okna swojego domu, lub podczas spacerów po klifie. Powoli podchodził do nich ze szczerym uśmiechem, i zadawał proste może się wydawać pytanie ,, Czy mogę Ci w jakiś sposób pomóc?,, Często ten sposób działał, a niekiedy musiał używać siły, ryzykując własne życie, aby uratować strapioną duszę przed ostatecznym skokiem.

Potem zapraszał ich do domu na herbatę i pogawędkę, czasami wracali po latach, by podziękować mu za uratowanie życia.

Jeden z ocalałych wręczył Donowi obraz, przedstawiający anioła z promieniami słońca z prostym przesłaniem

,,Anioł, który chodzi między nami,,

,, Moją ambicją zawsze było odciągnięcie ich od krawędzi, nabycie im czasu, umożliwienie im refleksji i dać im szansę, aby zdali sobie sprawę, że następny dzień może wyglądać lepiej" – zwierzył się kiedyś

''Po prostu nie możesz siedzieć i obserwować ich" – dodał. "Musisz spróbować ich uratować''

Córka pana Ritchiego, Sue, powiedziała, że jej ojciec cieszył się widokiem na ocean, ale był równie zdeterminowany, aby uważać na zagubione dusze. Kiedyś powiedział, że oferta pomocy "była wszystkim, co było potrzebne, aby odwrócić ludzi i powiedział, aby nie lekceważyć potęgę życzliwego słowa i uśmiechu" – powiedziała w "Sydney Morning Herald".

Po powrocie do Sydney pracował w branży ubezpieczeniowej. Później powiedział znajomym o ludziach, których ocalił:

"I was a salesman for most of my life and I sold them life." ( Byłem sprzedawcą przez większość mojego życia i sprzedałem im życie)

Pan Don Ritchie zmarł 13 maja 2012 roku, miał 86 lat.

#dobryczlowiek