Zobacz: https://www.lurker.pl/post/TDVxRtN3V
Data dodania: 12/1/2019, 5:51:06 PM
Autor: filigranowygucio

Szyszuchna-metamorfoza duszy. Thetahealing-uzdrawianie życia, duszy i ciała_FB

https://www.facebook.com/patrycja.szlosek.wani/

Kiedyś uciekałem od strachu, więc kontrolował mnie strach, aż nauczyłem się trzymywać strach jak noworodka.

Słuchać go, ale mu się nie poddawać.

Czcić go, ale nie współpracować z nim.

Strach już mnie nie powstrzymał.

Odważnie wszedłem w burzę.

Nadal mam strach, ale on nie ma już mnie.

Kiedyś wstydziłem się tego, kim byłem.

Zaprosiłem więc wstyd do mojego serca.

Pozwoliłem mu płonąć.

Powiedział mi -staram się tylko chronić twoją wrażliwość.

Podziękowałem drogiemu wstydowi i tak wszedłem w życie, niezawstydzony, ze wstydem jako kochankiem.

Kiedyś głęboko w moim sercu był wielki palący smutek.

Zaprosiłem go, żeby wyszedł i zagrał.

Przepłakałem z nim oceany.

Wyschły doliny moich łez.

I znalazłem radość właśnie tam.

W samym sercu mojego smutku.

To pęknięcie serca nauczyło mnie kochać.

Kiedyś miałem niepokój.

Myśli które się nie zatrzymywały.

Myśli, które nie były ciche.

Przestałem więc próbować je uciszyć.

I spadłem z poziomu umysłu w objęcia Ziemi.

W błoto, gdzie trzymano mnie silnie jak drzewo, niewzruszonego, bezpiecznego.

Raz gniew płonął w mych głębinach.

Wezwałem gniew przed swoje oblicze.

Czułem jego szokującą moc.

Pozwoliłem, aby moje serce waliło, a krew się zagotowała.

W końcu go wysłuchałem.

I krzyczał -

„Szanuj się od teraz natychmiast!”

„Mów z pasją swoją prawdę!”

„Powiedz nie, kiedy masz na myśli nie!”

„Idź swoją drogą z odwagą!”

„Niech nikt nie mówi za ciebie!”

Gniew stał się uczciwym przyjacielem.

Prawdziwym przewodnikiem.

Piękne dzikie dziecko.

Kiedyś samotność cięła mnie głęboko.

Próbowałem się oderwać i odrętwiać.

Uciekłem do ludzi, miejsc i rzeczy.

Udawałem nawet, że jestem szczęśliwy.

Ale wkrótce nie mogłem już biegać.

I wpadłem do serca samotności.

I umarłem i odrodziłem się w niezwykłej samotności i bezruchu.

To mnie połączyło ze wszystkimi rzeczami.

Więc nie byłem samotny, ale sam z całym życiem.

Moje serce jedno ze wszystkimi innymi sercami.

Kiedyś uciekałem przed trudnymi uczuciami.

Teraz są moimi doradcami, powiernikami, przyjaciółmi i wszystkie mają we mnie dom, wszystkie do mnie należą i mają godność.

Jestem wrażliwy, miękki, delikatny, z ramionami owiniętymi wokół mojego wewnętrznego dziecka.

I w mojej wrażliwości i w mocy mojej.

W mojej kruchości jest niezachwiane Teraz.

W głębi moich ran, w tym, co nazwałem „ciemnością”, znalazłem płonące Światło, które prowadzi mnie teraz w walce.

Stałem się wojownikiem, kiedy zwróciłem się do siebie. I zacząłem słuchać.

Jeff Foster 💟

#ludzie #pasta #zdrowie #psychologia #wojownik #teksty #lucznik


Komentarze:

Brak komentarzy