Zobacz: https://www.lurker.pl/post/BSibtnM1m
Data dodania: 11/16/2020, 2:08:26 PM
Autor: atoja

#gownowpis #gorzkiezale #automatyka

Cześć lureczki, pytanie co wybrać, długi "urlop bezpłatny" czy podziękować za prace ?
Sytuacja wygląda następująco, jestem na samozatrudnieniu, kilka lat temu trafiłem kontakt,
dużo zadań wyglądało interesująco, jednak moja cena była nie do zaakceptowania,.
Po kilku dniach dostałem propozycje , ze zleceniodawca przejmie moje koszty i mnie porostu zatrudni, mimo chwilowych kłopotów odmówiłem. w następnych tygodniach, kolejna propozycja na 10% stawki po negocjacjach uzgodniliśmy 30 % w zamian co najmniej 35h/W fizycznej obecności, rozlorzone wg mojego uznania.
Zahaczyłem się, mija właśnie 4 rok. A sytuacja zmieniła się diametralnie , w sumie przypomina stare zgrzytliwe małżeństwo.
po podjęciu zadania, bez jakichkolwiek wytycznych zaczyna się zrzędzenie typu:
" dlaczego tak- ja chciałem tylko porostu tak"
"dlaczego takie elementy a nie …."
wielozadaniowa sekcja z uszkodzonym sterownikiem niedostępnym na rynku :
"dlaczego tak długo to trwa?"
w sumie mam wrażenie ze zostałem zredukowany do roli chłopca na posyłki , rozwiązującego trudne dla innych kwestie . Wszystkie podania o szkolenia czy oprogramowanie producenckie są z automatu oddalane , jedynie co wydębiłem to telefon w "prezencie", szkolenia do nowinek wykonuje we własnym zakresie , za własne pieniądze. A ciekawsze zlecenia są coraz częściej oddawane do firm zewnętrznych , gdzie redukowany jestem do montera i asystenta przy rozruchu.
Niezmiernie frustruje mnie taka sytuacja, czuje się złe, i coś muszę z tym zrobić.
Moze ktoś ma lepszy pomysł?


Komentarze:

Data dodania: 11/16/2020, 2:08:26 PM
Autor: atoja

#gownowpis #gorzkiezale #automatyka

Cześć lureczki, pytanie co wybrać, długi "urlop bezpłatny" czy podziękować za prace ?
Sytuacja wygląda następująco, jestem na samozatrudnieniu, kilka lat temu trafiłem kontakt,
dużo zadań wyglądało interesująco, jednak moja cena była nie do zaakceptowania,.
Po kilku dniach dostałem propozycje , ze zleceniodawca przejmie moje koszty i mnie porostu zatrudni, mimo chwilowych kłopotów odmówiłem. w następnych tygodniach, kolejna propozycja na 10% stawki po negocjacjach uzgodniliśmy 30 % w zamian co najmniej 35h/W fizycznej obecności, rozlorzone wg mojego uznania.
Zahaczyłem się, mija właśnie 4 rok. A sytuacja zmieniła się diametralnie , w sumie przypomina stare zgrzytliwe małżeństwo.
po podjęciu zadania, bez jakichkolwiek wytycznych zaczyna się zrzędzenie typu:
" dlaczego tak- ja chciałem tylko porostu tak"
"dlaczego takie elementy a nie …."
wielozadaniowa sekcja z uszkodzonym sterownikiem niedostępnym na rynku :
"dlaczego tak długo to trwa?"
w sumie mam wrażenie ze zostałem zredukowany do roli chłopca na posyłki , rozwiązującego trudne dla innych kwestie . Wszystkie podania o szkolenia czy oprogramowanie producenckie są z automatu oddalane , jedynie co wydębiłem to telefon w "prezencie", szkolenia do nowinek wykonuje we własnym zakresie , za własne pieniądze. A ciekawsze zlecenia są coraz częściej oddawane do firm zewnętrznych , gdzie redukowany jestem do montera i asystenta przy rozruchu.
Niezmiernie frustruje mnie taka sytuacja, czuje się złe, i coś muszę z tym zrobić.
Moze ktoś ma lepszy pomysł?


Data dodania: 11/16/2020, 2:08:26 PM
Autor: atoja

#gownowpis #gorzkiezale #automatyka

Cześć lureczki, pytanie co wybrać, długi "urlop bezpłatny" czy podziękować za prace ?
Sytuacja wygląda następująco, jestem na samozatrudnieniu, kilka lat temu trafiłem kontakt,
dużo zadań wyglądało interesująco, jednak moja cena była nie do zaakceptowania,.
Po kilku dniach dostałem propozycje , ze zleceniodawca przejmie moje koszty i mnie porostu zatrudni, mimo chwilowych kłopotów odmówiłem. w następnych tygodniach, kolejna propozycja na 10% stawki po negocjacjach uzgodniliśmy 30 % w zamian co najmniej 35h/W fizycznej obecności, rozlorzone wg mojego uznania.
Zahaczyłem się, mija właśnie 4 rok. A sytuacja zmieniła się diametralnie , w sumie przypomina stare zgrzytliwe małżeństwo.
po podjęciu zadania, bez jakichkolwiek wytycznych zaczyna się zrzędzenie typu:
" dlaczego tak- ja chciałem tylko porostu tak"
"dlaczego takie elementy a nie …."
wielozadaniowa sekcja z uszkodzonym sterownikiem niedostępnym na rynku :
"dlaczego tak długo to trwa?"
w sumie mam wrażenie ze zostałem zredukowany do roli chłopca na posyłki , rozwiązującego trudne dla innych kwestie . Wszystkie podania o szkolenia czy oprogramowanie producenckie są z automatu oddalane , jedynie co wydębiłem to telefon w "prezencie", szkolenia do nowinek wykonuje we własnym zakresie , za własne pieniądze. A ciekawsze zlecenia są coraz częściej oddawane do firm zewnętrznych , gdzie redukowany jestem do montera i asystenta przy rozruchu.
Niezmiernie frustruje mnie taka sytuacja, czuje się złe, i coś muszę z tym zrobić.
Moze ktoś ma lepszy pomysł?


Data dodania: 11/16/2020, 2:08:26 PM
Autor: atoja

#gownowpis #gorzkiezale #automatyka

Cześć lureczki, pytanie co wybrać, długi "urlop bezpłatny" czy podziękować za prace ?
Sytuacja wygląda następująco, jestem na samozatrudnieniu, kilka lat temu trafiłem kontakt,
dużo zadań wyglądało interesująco, jednak moja cena była nie do zaakceptowania,.
Po kilku dniach dostałem propozycje , ze zleceniodawca przejmie moje koszty i mnie porostu zatrudni, mimo chwilowych kłopotów odmówiłem. w następnych tygodniach, kolejna propozycja na 10% stawki po negocjacjach uzgodniliśmy 30 % w zamian co najmniej 35h/W fizycznej obecności, rozlorzone wg mojego uznania.
Zahaczyłem się, mija właśnie 4 rok. A sytuacja zmieniła się diametralnie , w sumie przypomina stare zgrzytliwe małżeństwo.
po podjęciu zadania, bez jakichkolwiek wytycznych zaczyna się zrzędzenie typu:
" dlaczego tak- ja chciałem tylko porostu tak"
"dlaczego takie elementy a nie …."
wielozadaniowa sekcja z uszkodzonym sterownikiem niedostępnym na rynku :
"dlaczego tak długo to trwa?"
w sumie mam wrażenie ze zostałem zredukowany do roli chłopca na posyłki , rozwiązującego trudne dla innych kwestie . Wszystkie podania o szkolenia czy oprogramowanie producenckie są z automatu oddalane , jedynie co wydębiłem to telefon w "prezencie", szkolenia do nowinek wykonuje we własnym zakresie , za własne pieniądze. A ciekawsze zlecenia są coraz częściej oddawane do firm zewnętrznych , gdzie redukowany jestem do montera i asystenta przy rozruchu.
Niezmiernie frustruje mnie taka sytuacja, czuje się złe, i coś muszę z tym zrobić.
Moze ktoś ma lepszy pomysł?


Data dodania: 11/16/2020, 2:08:26 PM
Autor: atoja

#gownowpis #gorzkiezale #automatyka

Cześć lureczki, pytanie co wybrać, długi "urlop bezpłatny" czy podziękować za prace ?
Sytuacja wygląda następująco, jestem na samozatrudnieniu, kilka lat temu trafiłem kontakt,
dużo zadań wyglądało interesująco, jednak moja cena była nie do zaakceptowania,.
Po kilku dniach dostałem propozycje , ze zleceniodawca przejmie moje koszty i mnie porostu zatrudni, mimo chwilowych kłopotów odmówiłem. w następnych tygodniach, kolejna propozycja na 10% stawki po negocjacjach uzgodniliśmy 30 % w zamian co najmniej 35h/W fizycznej obecności, rozlorzone wg mojego uznania.
Zahaczyłem się, mija właśnie 4 rok. A sytuacja zmieniła się diametralnie , w sumie przypomina stare zgrzytliwe małżeństwo.
po podjęciu zadania, bez jakichkolwiek wytycznych zaczyna się zrzędzenie typu:
" dlaczego tak- ja chciałem tylko porostu tak"
"dlaczego takie elementy a nie …."
wielozadaniowa sekcja z uszkodzonym sterownikiem niedostępnym na rynku :
"dlaczego tak długo to trwa?"
w sumie mam wrażenie ze zostałem zredukowany do roli chłopca na posyłki , rozwiązującego trudne dla innych kwestie . Wszystkie podania o szkolenia czy oprogramowanie producenckie są z automatu oddalane , jedynie co wydębiłem to telefon w "prezencie", szkolenia do nowinek wykonuje we własnym zakresie , za własne pieniądze. A ciekawsze zlecenia są coraz częściej oddawane do firm zewnętrznych , gdzie redukowany jestem do montera i asystenta przy rozruchu.
Niezmiernie frustruje mnie taka sytuacja, czuje się złe, i coś muszę z tym zrobić.
Moze ktoś ma lepszy pomysł?


Data dodania: 11/16/2020, 2:08:26 PM
Autor: atoja

#gownowpis #gorzkiezale #automatyka

Cześć lureczki, pytanie co wybrać, długi "urlop bezpłatny" czy podziękować za prace ?
Sytuacja wygląda następująco, jestem na samozatrudnieniu, kilka lat temu trafiłem kontakt,
dużo zadań wyglądało interesująco, jednak moja cena była nie do zaakceptowania,.
Po kilku dniach dostałem propozycje , ze zleceniodawca przejmie moje koszty i mnie porostu zatrudni, mimo chwilowych kłopotów odmówiłem. w następnych tygodniach, kolejna propozycja na 10% stawki po negocjacjach uzgodniliśmy 30 % w zamian co najmniej 35h/W fizycznej obecności, rozlorzone wg mojego uznania.
Zahaczyłem się, mija właśnie 4 rok. A sytuacja zmieniła się diametralnie , w sumie przypomina stare zgrzytliwe małżeństwo.
po podjęciu zadania, bez jakichkolwiek wytycznych zaczyna się zrzędzenie typu:
" dlaczego tak- ja chciałem tylko porostu tak"
"dlaczego takie elementy a nie …."
wielozadaniowa sekcja z uszkodzonym sterownikiem niedostępnym na rynku :
"dlaczego tak długo to trwa?"
w sumie mam wrażenie ze zostałem zredukowany do roli chłopca na posyłki , rozwiązującego trudne dla innych kwestie . Wszystkie podania o szkolenia czy oprogramowanie producenckie są z automatu oddalane , jedynie co wydębiłem to telefon w "prezencie", szkolenia do nowinek wykonuje we własnym zakresie , za własne pieniądze. A ciekawsze zlecenia są coraz częściej oddawane do firm zewnętrznych , gdzie redukowany jestem do montera i asystenta przy rozruchu.
Niezmiernie frustruje mnie taka sytuacja, czuje się złe, i coś muszę z tym zrobić.
Moze ktoś ma lepszy pomysł?


Data dodania: 11/16/2020, 2:08:26 PM
Autor: atoja

#gownowpis #gorzkiezale #automatyka

Cześć lureczki, pytanie co wybrać, długi "urlop bezpłatny" czy podziękować za prace ?
Sytuacja wygląda następująco, jestem na samozatrudnieniu, kilka lat temu trafiłem kontakt,
dużo zadań wyglądało interesująco, jednak moja cena była nie do zaakceptowania,.
Po kilku dniach dostałem propozycje , ze zleceniodawca przejmie moje koszty i mnie porostu zatrudni, mimo chwilowych kłopotów odmówiłem. w następnych tygodniach, kolejna propozycja na 10% stawki po negocjacjach uzgodniliśmy 30 % w zamian co najmniej 35h/W fizycznej obecności, rozlorzone wg mojego uznania.
Zahaczyłem się, mija właśnie 4 rok. A sytuacja zmieniła się diametralnie , w sumie przypomina stare zgrzytliwe małżeństwo.
po podjęciu zadania, bez jakichkolwiek wytycznych zaczyna się zrzędzenie typu:
" dlaczego tak- ja chciałem tylko porostu tak"
"dlaczego takie elementy a nie …."
wielozadaniowa sekcja z uszkodzonym sterownikiem niedostępnym na rynku :
"dlaczego tak długo to trwa?"
w sumie mam wrażenie ze zostałem zredukowany do roli chłopca na posyłki , rozwiązującego trudne dla innych kwestie . Wszystkie podania o szkolenia czy oprogramowanie producenckie są z automatu oddalane , jedynie co wydębiłem to telefon w "prezencie", szkolenia do nowinek wykonuje we własnym zakresie , za własne pieniądze. A ciekawsze zlecenia są coraz częściej oddawane do firm zewnętrznych , gdzie redukowany jestem do montera i asystenta przy rozruchu.
Niezmiernie frustruje mnie taka sytuacja, czuje się złe, i coś muszę z tym zrobić.
Moze ktoś ma lepszy pomysł?


Data dodania: 11/16/2020, 2:08:26 PM
Autor: atoja

#gownowpis #gorzkiezale #automatyka

Cześć lureczki, pytanie co wybrać, długi "urlop bezpłatny" czy podziękować za prace ?
Sytuacja wygląda następująco, jestem na samozatrudnieniu, kilka lat temu trafiłem kontakt,
dużo zadań wyglądało interesująco, jednak moja cena była nie do zaakceptowania,.
Po kilku dniach dostałem propozycje , ze zleceniodawca przejmie moje koszty i mnie porostu zatrudni, mimo chwilowych kłopotów odmówiłem. w następnych tygodniach, kolejna propozycja na 10% stawki po negocjacjach uzgodniliśmy 30 % w zamian co najmniej 35h/W fizycznej obecności, rozlorzone wg mojego uznania.
Zahaczyłem się, mija właśnie 4 rok. A sytuacja zmieniła się diametralnie , w sumie przypomina stare zgrzytliwe małżeństwo.
po podjęciu zadania, bez jakichkolwiek wytycznych zaczyna się zrzędzenie typu:
" dlaczego tak- ja chciałem tylko porostu tak"
"dlaczego takie elementy a nie …."
wielozadaniowa sekcja z uszkodzonym sterownikiem niedostępnym na rynku :
"dlaczego tak długo to trwa?"
w sumie mam wrażenie ze zostałem zredukowany do roli chłopca na posyłki , rozwiązującego trudne dla innych kwestie . Wszystkie podania o szkolenia czy oprogramowanie producenckie są z automatu oddalane , jedynie co wydębiłem to telefon w "prezencie", szkolenia do nowinek wykonuje we własnym zakresie , za własne pieniądze. A ciekawsze zlecenia są coraz częściej oddawane do firm zewnętrznych , gdzie redukowany jestem do montera i asystenta przy rozruchu.
Niezmiernie frustruje mnie taka sytuacja, czuje się złe, i coś muszę z tym zrobić.
Moze ktoś ma lepszy pomysł?