Zobacz: https://www.lurker.pl/post/3Pf1RYvCh
Data dodania: 11/15/2020, 10:22:55 PM
Autor: raptor

À propos tego. że @Thanos co jakiś czas musi tu banować wszelkiej maści trolli internetowych…

Dawno, dawno temu, kiedy w Polsce były jeszcze zimy - pewnemu mojemu koledze zdarzyła się okoliczność zostania wyzwanym na tzw. solo. Wspomnieć zaś należy, że kolega ów, choć mały i niepozorny - p…cie miał straszne, jako zapaśnik.

Rzecz cała działa się w knajpie czy raczej przed nią, a że mróz był pieruński - bieg wydarzeń oglądaliśmy sobie wygodnie przez okna lokalu. No i patrzymy: wyszli. Stanęli. Stoją. Stoją. Stoją. W końcu memu koledze widać się znudziło, bo BACH! pacnął tamtego. Ten fik i leży. Kolega postał jeszcze chwilę, widzimy, przeciwnik się gramoli w śniegu, siedzi, płacze.

Kolega rozejrzał się, podszedł, niezgrabnie poklepał, coś pogadali, w końcu nasz wraca do środka, z mocno niepewną miną.

- Coś ty mu zrobił?! - pytamy.

- Zimno mi się zaczęło robić, to pomyślałem, że zacznę - tłumaczy się kolega. - No, ale jak tak padł i szlochał to mi się głupio zrobiło, więc podszedłem…

- No ale co on ci powiedział??

- No właśnie... Że "Czegoś mnie, chuju uderzył?! Ja chciałem na przewracanki!".

Więc czasem mam wrażenie, że niektórzy grasujący po internecie komentatorzy i kandydaci na dyskutantów też tak potem siedzą i zawodzą, że przecież chcieli na przewracanki…

#truestory


Komentarze:

Data dodania: 11/15/2020, 10:22:55 PM
Autor: raptor

À propos tego. że @Thanos co jakiś czas musi tu banować wszelkiej maści trolli internetowych…

Dawno, dawno temu, kiedy w Polsce były jeszcze zimy - pewnemu mojemu koledze zdarzyła się okoliczność zostania wyzwanym na tzw. solo. Wspomnieć zaś należy, że kolega ów, choć mały i niepozorny - p…cie miał straszne, jako zapaśnik.

Rzecz cała działa się w knajpie czy raczej przed nią, a że mróz był pieruński - bieg wydarzeń oglądaliśmy sobie wygodnie przez okna lokalu. No i patrzymy: wyszli. Stanęli. Stoją. Stoją. Stoją. W końcu memu koledze widać się znudziło, bo BACH! pacnął tamtego. Ten fik i leży. Kolega postał jeszcze chwilę, widzimy, przeciwnik się gramoli w śniegu, siedzi, płacze.

Kolega rozejrzał się, podszedł, niezgrabnie poklepał, coś pogadali, w końcu nasz wraca do środka, z mocno niepewną miną.

- Coś ty mu zrobił?! - pytamy.

- Zimno mi się zaczęło robić, to pomyślałem, że zacznę - tłumaczy się kolega. - No, ale jak tak padł i szlochał to mi się głupio zrobiło, więc podszedłem…

- No ale co on ci powiedział??

- No właśnie... Że "Czegoś mnie, chuju uderzył?! Ja chciałem na przewracanki!".

Więc czasem mam wrażenie, że niektórzy grasujący po internecie komentatorzy i kandydaci na dyskutantów też tak potem siedzą i zawodzą, że przecież chcieli na przewracanki…

#truestory