Zobacz: https://www.lurker.pl/post/06hkV1JW6
Data dodania: 11/11/2020, 1:30:29 PM
Autor: sonnenschutzsysteme

Uznałem, że może warto zrobić repost na Lurkera, więc wklejam - oryginał na Wykopie, bo te jego bardziej post dotyczy:

Jako iż widzę, że różni ignoranci (tu dla przykładu Nox_, ale i inni by się znaleźli, nie chodzi mi o ten przypadek, ale ogólną tendencję) wycierają sobie twarze pojęciami, których znaczenia nie znają, to uznałem, że wytłumaczę o co chodzi. Otóż patriotyzm nie polega ani szuryzmie, ani na popieraniu jakiejś ideologii, mniej lub bardziej zamordystycznej, ani na sprzątaniu zanieczyszczeń po psie czy segregowaniu śmieci (co podpada pod ekologię), ani na protekcjonizmie w kulturze lub innych dziedzinach działalności gospodarczej, ani nawet na płaceniu podatków, które nieudolna władza przeznaczy np. na swoją propagandę, tylko na rozumowaniu w kategoriach interesu państwowego (nie mylić z narodowym). To znaczy: na preferowaniu rozwiązań prawnych, działań na arenie międzynarodowej, polityki wewnętrznej, gospodarczej, które prowadzą do wzrostu znaczenia i siły państwa, wobec którego żywi się uczucia patriotyczne.

Konkretna ocena - taka a taka partia zamiast inwestować pieniądze w rozwój służby zdrowia (bo się może jakiś wirus pojawić i wyjdzie, że nie jesteśmy przygotowani, a lepiej byłoby być), tylko rozdaje je, kupując w ten sposób głosy - patriota jej nie poprze. Politycy innej partii głoszą tezy sprzeczne z polskim interesem geopolitycznym, sugerują, że państwo otwarcie nam wrogie ma prawo ingerować w sprawy wewnętrzne państw sąsiednich, kontrolować je, mimo, że jest to dla nas niekorzystne, anektować części terytorium tworząc sfałszowane referendum, a inne destabilizować, a na dodatek niektórzy z tych polityków mają niejasne powiązania z tym państwem - patriota rozumie, że coś tu nie gra. Inni sugerują, że inwestycje w rozwój infrastruktury nadmorskiej są bezcelowe, że nie należy dbać o możliwość niezależnego od czyjejkolwiek zgody wyjścia na morze ze stref dotychczas takich możliwości nie mających, atakujących sam cel przedsięwzięcia, a nie jedynie wykonanie go i zbyt wysokie przez nieudolność władzy koszta - patriocie zaświeci się czerwona lampka. I tak dalej, podstawowym kryterium oceny ma być interes państwa. Jeżeli ktoś chce promować patriotyzm, to powinien przede wszystkim wyjaśniać, co dla państwa jest korzystne, a co nie. Nie jest to moim celem w tym wpisie, niech każdy zainteresowany sam sobie do tego dotrze.

A tu rozmywa się podstawowe pojęcie, kreuje twór "nowoczesnego patriotyzmu", który w praktyce sprowadzić można do dobrego wychowania, ekologii i ewentualnie ograniczonego działania propaństwowego przez głosowanie (choć zachęcanie osób niekompetentnych do tego jest raczej niekorzystne) i to bez podania, na jakiej podstawie wybierać (wiec wybierać się będzie tych, którzy więcej dadzą). Ja rozumiem cel, chodzi o dokopanie przeciwnikom politycznym, co bynajmniej mi nie przeszkadza, ale manipulowanie tak elementarnymi pojęciami jest w praktyce działaniem niepatriotycznym. Ja nie oceniam, czy świadomym, czy nie, bo to dla mnie bez znaczenia, skutki się liczą, natomiast skutki takiej manipulacji, czyli de facto ograniczenia patriotyzmu do jakiejś listy dowolnie wybranych aktywności, bez podania celu i kryterium wyboru kształtuje niesamodzielność (bo ktoś musi mówić, co patriotyczne jest, a co nie) i ośmiesza samo pojęcie, co widać po tym, jak choćby umieszczono psa między podatkami a wyborami.

I jeszcze jedno: nie jest tak, że spodziewam się po wykopkach jakiegokolwiek poziomu i jestem zażenowany jego brakiem, tylko po prostu postanowiłem dla samego siebie uporządkować kilka spraw, a efekt wysyłam, bo czemu nie. A ewentualne plusy i powiadomienia są zawsze przyjemne.

#polityka


Komentarze:

Data dodania: 11/11/2020, 1:30:29 PM
Autor: sonnenschutzsysteme

Uznałem, że może warto zrobić repost na Lurkera, więc wklejam - oryginał na Wykopie, bo te jego bardziej post dotyczy:

Jako iż widzę, że różni ignoranci (tu dla przykładu Nox_, ale i inni by się znaleźli, nie chodzi mi o ten przypadek, ale ogólną tendencję) wycierają sobie twarze pojęciami, których znaczenia nie znają, to uznałem, że wytłumaczę o co chodzi. Otóż patriotyzm nie polega ani szuryzmie, ani na popieraniu jakiejś ideologii, mniej lub bardziej zamordystycznej, ani na sprzątaniu zanieczyszczeń po psie czy segregowaniu śmieci (co podpada pod ekologię), ani na protekcjonizmie w kulturze lub innych dziedzinach działalności gospodarczej, ani nawet na płaceniu podatków, które nieudolna władza przeznaczy np. na swoją propagandę, tylko na rozumowaniu w kategoriach interesu państwowego (nie mylić z narodowym). To znaczy: na preferowaniu rozwiązań prawnych, działań na arenie międzynarodowej, polityki wewnętrznej, gospodarczej, które prowadzą do wzrostu znaczenia i siły państwa, wobec którego żywi się uczucia patriotyczne.

Konkretna ocena - taka a taka partia zamiast inwestować pieniądze w rozwój służby zdrowia (bo się może jakiś wirus pojawić i wyjdzie, że nie jesteśmy przygotowani, a lepiej byłoby być), tylko rozdaje je, kupując w ten sposób głosy - patriota jej nie poprze. Politycy innej partii głoszą tezy sprzeczne z polskim interesem geopolitycznym, sugerują, że państwo otwarcie nam wrogie ma prawo ingerować w sprawy wewnętrzne państw sąsiednich, kontrolować je, mimo, że jest to dla nas niekorzystne, anektować części terytorium tworząc sfałszowane referendum, a inne destabilizować, a na dodatek niektórzy z tych polityków mają niejasne powiązania z tym państwem - patriota rozumie, że coś tu nie gra. Inni sugerują, że inwestycje w rozwój infrastruktury nadmorskiej są bezcelowe, że nie należy dbać o możliwość niezależnego od czyjejkolwiek zgody wyjścia na morze ze stref dotychczas takich możliwości nie mających, atakujących sam cel przedsięwzięcia, a nie jedynie wykonanie go i zbyt wysokie przez nieudolność władzy koszta - patriocie zaświeci się czerwona lampka. I tak dalej, podstawowym kryterium oceny ma być interes państwa. Jeżeli ktoś chce promować patriotyzm, to powinien przede wszystkim wyjaśniać, co dla państwa jest korzystne, a co nie. Nie jest to moim celem w tym wpisie, niech każdy zainteresowany sam sobie do tego dotrze.

A tu rozmywa się podstawowe pojęcie, kreuje twór "nowoczesnego patriotyzmu", który w praktyce sprowadzić można do dobrego wychowania, ekologii i ewentualnie ograniczonego działania propaństwowego przez głosowanie (choć zachęcanie osób niekompetentnych do tego jest raczej niekorzystne) i to bez podania, na jakiej podstawie wybierać (wiec wybierać się będzie tych, którzy więcej dadzą). Ja rozumiem cel, chodzi o dokopanie przeciwnikom politycznym, co bynajmniej mi nie przeszkadza, ale manipulowanie tak elementarnymi pojęciami jest w praktyce działaniem niepatriotycznym. Ja nie oceniam, czy świadomym, czy nie, bo to dla mnie bez znaczenia, skutki się liczą, natomiast skutki takiej manipulacji, czyli de facto ograniczenia patriotyzmu do jakiejś listy dowolnie wybranych aktywności, bez podania celu i kryterium wyboru kształtuje niesamodzielność (bo ktoś musi mówić, co patriotyczne jest, a co nie) i ośmiesza samo pojęcie, co widać po tym, jak choćby umieszczono psa między podatkami a wyborami.

I jeszcze jedno: nie jest tak, że spodziewam się po wykopkach jakiegokolwiek poziomu i jestem zażenowany jego brakiem, tylko po prostu postanowiłem dla samego siebie uporządkować kilka spraw, a efekt wysyłam, bo czemu nie. A ewentualne plusy i powiadomienia są zawsze przyjemne.

#polityka


Data dodania: 11/11/2020, 1:30:29 PM
Autor: sonnenschutzsysteme

Uznałem, że może warto zrobić repost na Lurkera, więc wklejam - oryginał na Wykopie, bo te jego bardziej post dotyczy:

Jako iż widzę, że różni ignoranci (tu dla przykładu Nox_, ale i inni by się znaleźli, nie chodzi mi o ten przypadek, ale ogólną tendencję) wycierają sobie twarze pojęciami, których znaczenia nie znają, to uznałem, że wytłumaczę o co chodzi. Otóż patriotyzm nie polega ani szuryzmie, ani na popieraniu jakiejś ideologii, mniej lub bardziej zamordystycznej, ani na sprzątaniu zanieczyszczeń po psie czy segregowaniu śmieci (co podpada pod ekologię), ani na protekcjonizmie w kulturze lub innych dziedzinach działalności gospodarczej, ani nawet na płaceniu podatków, które nieudolna władza przeznaczy np. na swoją propagandę, tylko na rozumowaniu w kategoriach interesu państwowego (nie mylić z narodowym). To znaczy: na preferowaniu rozwiązań prawnych, działań na arenie międzynarodowej, polityki wewnętrznej, gospodarczej, które prowadzą do wzrostu znaczenia i siły państwa, wobec którego żywi się uczucia patriotyczne.

Konkretna ocena - taka a taka partia zamiast inwestować pieniądze w rozwój służby zdrowia (bo się może jakiś wirus pojawić i wyjdzie, że nie jesteśmy przygotowani, a lepiej byłoby być), tylko rozdaje je, kupując w ten sposób głosy - patriota jej nie poprze. Politycy innej partii głoszą tezy sprzeczne z polskim interesem geopolitycznym, sugerują, że państwo otwarcie nam wrogie ma prawo ingerować w sprawy wewnętrzne państw sąsiednich, kontrolować je, mimo, że jest to dla nas niekorzystne, anektować części terytorium tworząc sfałszowane referendum, a inne destabilizować, a na dodatek niektórzy z tych polityków mają niejasne powiązania z tym państwem - patriota rozumie, że coś tu nie gra. Inni sugerują, że inwestycje w rozwój infrastruktury nadmorskiej są bezcelowe, że nie należy dbać o możliwość niezależnego od czyjejkolwiek zgody wyjścia na morze ze stref dotychczas takich możliwości nie mających, atakujących sam cel przedsięwzięcia, a nie jedynie wykonanie go i zbyt wysokie przez nieudolność władzy koszta - patriocie zaświeci się czerwona lampka. I tak dalej, podstawowym kryterium oceny ma być interes państwa. Jeżeli ktoś chce promować patriotyzm, to powinien przede wszystkim wyjaśniać, co dla państwa jest korzystne, a co nie. Nie jest to moim celem w tym wpisie, niech każdy zainteresowany sam sobie do tego dotrze.

A tu rozmywa się podstawowe pojęcie, kreuje twór "nowoczesnego patriotyzmu", który w praktyce sprowadzić można do dobrego wychowania, ekologii i ewentualnie ograniczonego działania propaństwowego przez głosowanie (choć zachęcanie osób niekompetentnych do tego jest raczej niekorzystne) i to bez podania, na jakiej podstawie wybierać (wiec wybierać się będzie tych, którzy więcej dadzą). Ja rozumiem cel, chodzi o dokopanie przeciwnikom politycznym, co bynajmniej mi nie przeszkadza, ale manipulowanie tak elementarnymi pojęciami jest w praktyce działaniem niepatriotycznym. Ja nie oceniam, czy świadomym, czy nie, bo to dla mnie bez znaczenia, skutki się liczą, natomiast skutki takiej manipulacji, czyli de facto ograniczenia patriotyzmu do jakiejś listy dowolnie wybranych aktywności, bez podania celu i kryterium wyboru kształtuje niesamodzielność (bo ktoś musi mówić, co patriotyczne jest, a co nie) i ośmiesza samo pojęcie, co widać po tym, jak choćby umieszczono psa między podatkami a wyborami.

I jeszcze jedno: nie jest tak, że spodziewam się po wykopkach jakiegokolwiek poziomu i jestem zażenowany jego brakiem, tylko po prostu postanowiłem dla samego siebie uporządkować kilka spraw, a efekt wysyłam, bo czemu nie. A ewentualne plusy i powiadomienia są zawsze przyjemne.

#polityka


Data dodania: 11/11/2020, 1:30:29 PM
Autor: sonnenschutzsysteme

Uznałem, że może warto zrobić repost na Lurkera, więc wklejam - oryginał na Wykopie, bo te jego bardziej post dotyczy:

Jako iż widzę, że różni ignoranci (tu dla przykładu Nox_, ale i inni by się znaleźli, nie chodzi mi o ten przypadek, ale ogólną tendencję) wycierają sobie twarze pojęciami, których znaczenia nie znają, to uznałem, że wytłumaczę o co chodzi. Otóż patriotyzm nie polega ani szuryzmie, ani na popieraniu jakiejś ideologii, mniej lub bardziej zamordystycznej, ani na sprzątaniu zanieczyszczeń po psie czy segregowaniu śmieci (co podpada pod ekologię), ani na protekcjonizmie w kulturze lub innych dziedzinach działalności gospodarczej, ani nawet na płaceniu podatków, które nieudolna władza przeznaczy np. na swoją propagandę, tylko na rozumowaniu w kategoriach interesu państwowego (nie mylić z narodowym). To znaczy: na preferowaniu rozwiązań prawnych, działań na arenie międzynarodowej, polityki wewnętrznej, gospodarczej, które prowadzą do wzrostu znaczenia i siły państwa, wobec którego żywi się uczucia patriotyczne.

Konkretna ocena - taka a taka partia zamiast inwestować pieniądze w rozwój służby zdrowia (bo się może jakiś wirus pojawić i wyjdzie, że nie jesteśmy przygotowani, a lepiej byłoby być), tylko rozdaje je, kupując w ten sposób głosy - patriota jej nie poprze. Politycy innej partii głoszą tezy sprzeczne z polskim interesem geopolitycznym, sugerują, że państwo otwarcie nam wrogie ma prawo ingerować w sprawy wewnętrzne państw sąsiednich, kontrolować je, mimo, że jest to dla nas niekorzystne, anektować części terytorium tworząc sfałszowane referendum, a inne destabilizować, a na dodatek niektórzy z tych polityków mają niejasne powiązania z tym państwem - patriota rozumie, że coś tu nie gra. Inni sugerują, że inwestycje w rozwój infrastruktury nadmorskiej są bezcelowe, że nie należy dbać o możliwość niezależnego od czyjejkolwiek zgody wyjścia na morze ze stref dotychczas takich możliwości nie mających, atakujących sam cel przedsięwzięcia, a nie jedynie wykonanie go i zbyt wysokie przez nieudolność władzy koszta - patriocie zaświeci się czerwona lampka. I tak dalej, podstawowym kryterium oceny ma być interes państwa. Jeżeli ktoś chce promować patriotyzm, to powinien przede wszystkim wyjaśniać, co dla państwa jest korzystne, a co nie. Nie jest to moim celem w tym wpisie, niech każdy zainteresowany sam sobie do tego dotrze.

A tu rozmywa się podstawowe pojęcie, kreuje twór "nowoczesnego patriotyzmu", który w praktyce sprowadzić można do dobrego wychowania, ekologii i ewentualnie ograniczonego działania propaństwowego przez głosowanie (choć zachęcanie osób niekompetentnych do tego jest raczej niekorzystne) i to bez podania, na jakiej podstawie wybierać (wiec wybierać się będzie tych, którzy więcej dadzą). Ja rozumiem cel, chodzi o dokopanie przeciwnikom politycznym, co bynajmniej mi nie przeszkadza, ale manipulowanie tak elementarnymi pojęciami jest w praktyce działaniem niepatriotycznym. Ja nie oceniam, czy świadomym, czy nie, bo to dla mnie bez znaczenia, skutki się liczą, natomiast skutki takiej manipulacji, czyli de facto ograniczenia patriotyzmu do jakiejś listy dowolnie wybranych aktywności, bez podania celu i kryterium wyboru kształtuje niesamodzielność (bo ktoś musi mówić, co patriotyczne jest, a co nie) i ośmiesza samo pojęcie, co widać po tym, jak choćby umieszczono psa między podatkami a wyborami.

I jeszcze jedno: nie jest tak, że spodziewam się po wykopkach jakiegokolwiek poziomu i jestem zażenowany jego brakiem, tylko po prostu postanowiłem dla samego siebie uporządkować kilka spraw, a efekt wysyłam, bo czemu nie. A ewentualne plusy i powiadomienia są zawsze przyjemne.

#polityka


Data dodania: 11/11/2020, 1:30:29 PM
Autor: sonnenschutzsysteme

Uznałem, że może warto zrobić repost na Lurkera, więc wklejam - oryginał na Wykopie, bo te jego bardziej post dotyczy:

Jako iż widzę, że różni ignoranci (tu dla przykładu Nox_, ale i inni by się znaleźli, nie chodzi mi o ten przypadek, ale ogólną tendencję) wycierają sobie twarze pojęciami, których znaczenia nie znają, to uznałem, że wytłumaczę o co chodzi. Otóż patriotyzm nie polega ani szuryzmie, ani na popieraniu jakiejś ideologii, mniej lub bardziej zamordystycznej, ani na sprzątaniu zanieczyszczeń po psie czy segregowaniu śmieci (co podpada pod ekologię), ani na protekcjonizmie w kulturze lub innych dziedzinach działalności gospodarczej, ani nawet na płaceniu podatków, które nieudolna władza przeznaczy np. na swoją propagandę, tylko na rozumowaniu w kategoriach interesu państwowego (nie mylić z narodowym). To znaczy: na preferowaniu rozwiązań prawnych, działań na arenie międzynarodowej, polityki wewnętrznej, gospodarczej, które prowadzą do wzrostu znaczenia i siły państwa, wobec którego żywi się uczucia patriotyczne.

Konkretna ocena - taka a taka partia zamiast inwestować pieniądze w rozwój służby zdrowia (bo się może jakiś wirus pojawić i wyjdzie, że nie jesteśmy przygotowani, a lepiej byłoby być), tylko rozdaje je, kupując w ten sposób głosy - patriota jej nie poprze. Politycy innej partii głoszą tezy sprzeczne z polskim interesem geopolitycznym, sugerują, że państwo otwarcie nam wrogie ma prawo ingerować w sprawy wewnętrzne państw sąsiednich, kontrolować je, mimo, że jest to dla nas niekorzystne, anektować części terytorium tworząc sfałszowane referendum, a inne destabilizować, a na dodatek niektórzy z tych polityków mają niejasne powiązania z tym państwem - patriota rozumie, że coś tu nie gra. Inni sugerują, że inwestycje w rozwój infrastruktury nadmorskiej są bezcelowe, że nie należy dbać o możliwość niezależnego od czyjejkolwiek zgody wyjścia na morze ze stref dotychczas takich możliwości nie mających, atakujących sam cel przedsięwzięcia, a nie jedynie wykonanie go i zbyt wysokie przez nieudolność władzy koszta - patriocie zaświeci się czerwona lampka. I tak dalej, podstawowym kryterium oceny ma być interes państwa. Jeżeli ktoś chce promować patriotyzm, to powinien przede wszystkim wyjaśniać, co dla państwa jest korzystne, a co nie. Nie jest to moim celem w tym wpisie, niech każdy zainteresowany sam sobie do tego dotrze.

A tu rozmywa się podstawowe pojęcie, kreuje twór "nowoczesnego patriotyzmu", który w praktyce sprowadzić można do dobrego wychowania, ekologii i ewentualnie ograniczonego działania propaństwowego przez głosowanie (choć zachęcanie osób niekompetentnych do tego jest raczej niekorzystne) i to bez podania, na jakiej podstawie wybierać (wiec wybierać się będzie tych, którzy więcej dadzą). Ja rozumiem cel, chodzi o dokopanie przeciwnikom politycznym, co bynajmniej mi nie przeszkadza, ale manipulowanie tak elementarnymi pojęciami jest w praktyce działaniem niepatriotycznym. Ja nie oceniam, czy świadomym, czy nie, bo to dla mnie bez znaczenia, skutki się liczą, natomiast skutki takiej manipulacji, czyli de facto ograniczenia patriotyzmu do jakiejś listy dowolnie wybranych aktywności, bez podania celu i kryterium wyboru kształtuje niesamodzielność (bo ktoś musi mówić, co patriotyczne jest, a co nie) i ośmiesza samo pojęcie, co widać po tym, jak choćby umieszczono psa między podatkami a wyborami.

I jeszcze jedno: nie jest tak, że spodziewam się po wykopkach jakiegokolwiek poziomu i jestem zażenowany jego brakiem, tylko po prostu postanowiłem dla samego siebie uporządkować kilka spraw, a efekt wysyłam, bo czemu nie. A ewentualne plusy i powiadomienia są zawsze przyjemne.

#polityka


Data dodania: 11/11/2020, 1:30:29 PM
Autor: sonnenschutzsysteme

Uznałem, że może warto zrobić repost na Lurkera, więc wklejam - oryginał na Wykopie, bo te jego bardziej post dotyczy:

Jako iż widzę, że różni ignoranci (tu dla przykładu Nox_, ale i inni by się znaleźli, nie chodzi mi o ten przypadek, ale ogólną tendencję) wycierają sobie twarze pojęciami, których znaczenia nie znają, to uznałem, że wytłumaczę o co chodzi. Otóż patriotyzm nie polega ani szuryzmie, ani na popieraniu jakiejś ideologii, mniej lub bardziej zamordystycznej, ani na sprzątaniu zanieczyszczeń po psie czy segregowaniu śmieci (co podpada pod ekologię), ani na protekcjonizmie w kulturze lub innych dziedzinach działalności gospodarczej, ani nawet na płaceniu podatków, które nieudolna władza przeznaczy np. na swoją propagandę, tylko na rozumowaniu w kategoriach interesu państwowego (nie mylić z narodowym). To znaczy: na preferowaniu rozwiązań prawnych, działań na arenie międzynarodowej, polityki wewnętrznej, gospodarczej, które prowadzą do wzrostu znaczenia i siły państwa, wobec którego żywi się uczucia patriotyczne.

Konkretna ocena - taka a taka partia zamiast inwestować pieniądze w rozwój służby zdrowia (bo się może jakiś wirus pojawić i wyjdzie, że nie jesteśmy przygotowani, a lepiej byłoby być), tylko rozdaje je, kupując w ten sposób głosy - patriota jej nie poprze. Politycy innej partii głoszą tezy sprzeczne z polskim interesem geopolitycznym, sugerują, że państwo otwarcie nam wrogie ma prawo ingerować w sprawy wewnętrzne państw sąsiednich, kontrolować je, mimo, że jest to dla nas niekorzystne, anektować części terytorium tworząc sfałszowane referendum, a inne destabilizować, a na dodatek niektórzy z tych polityków mają niejasne powiązania z tym państwem - patriota rozumie, że coś tu nie gra. Inni sugerują, że inwestycje w rozwój infrastruktury nadmorskiej są bezcelowe, że nie należy dbać o możliwość niezależnego od czyjejkolwiek zgody wyjścia na morze ze stref dotychczas takich możliwości nie mających, atakujących sam cel przedsięwzięcia, a nie jedynie wykonanie go i zbyt wysokie przez nieudolność władzy koszta - patriocie zaświeci się czerwona lampka. I tak dalej, podstawowym kryterium oceny ma być interes państwa. Jeżeli ktoś chce promować patriotyzm, to powinien przede wszystkim wyjaśniać, co dla państwa jest korzystne, a co nie. Nie jest to moim celem w tym wpisie, niech każdy zainteresowany sam sobie do tego dotrze.

A tu rozmywa się podstawowe pojęcie, kreuje twór "nowoczesnego patriotyzmu", który w praktyce sprowadzić można do dobrego wychowania, ekologii i ewentualnie ograniczonego działania propaństwowego przez głosowanie (choć zachęcanie osób niekompetentnych do tego jest raczej niekorzystne) i to bez podania, na jakiej podstawie wybierać (wiec wybierać się będzie tych, którzy więcej dadzą). Ja rozumiem cel, chodzi o dokopanie przeciwnikom politycznym, co bynajmniej mi nie przeszkadza, ale manipulowanie tak elementarnymi pojęciami jest w praktyce działaniem niepatriotycznym. Ja nie oceniam, czy świadomym, czy nie, bo to dla mnie bez znaczenia, skutki się liczą, natomiast skutki takiej manipulacji, czyli de facto ograniczenia patriotyzmu do jakiejś listy dowolnie wybranych aktywności, bez podania celu i kryterium wyboru kształtuje niesamodzielność (bo ktoś musi mówić, co patriotyczne jest, a co nie) i ośmiesza samo pojęcie, co widać po tym, jak choćby umieszczono psa między podatkami a wyborami.

I jeszcze jedno: nie jest tak, że spodziewam się po wykopkach jakiegokolwiek poziomu i jestem zażenowany jego brakiem, tylko po prostu postanowiłem dla samego siebie uporządkować kilka spraw, a efekt wysyłam, bo czemu nie. A ewentualne plusy i powiadomienia są zawsze przyjemne.

#polityka