Data: 07.10.2019 04:19

Autor: Cpp17

Pamiętam to pieprzenie cztery lata temu, że jak PiS wygra wybory, to zamiast kasowników biletowych będą konfesjonały, że Radio Maryja będzie obowiązkowe a w ogóle to wszyscy już się pakowali i "wyjeżdżali z tego Ciemnogrodu". Pisali też "Tylko Kukiz!!!".

No, to teraz jest dokładnie to samo, tylko niektóre nazwy w tych "argumentach" się zmieniły. xD Mówili "pinindzy ni ma i nie będzie", redystrybuując podatki tylko wśród swoich, a teraz mówią o niegospodarności i ekstremalnej inflacji 2,9%, która po prostu zniszczy Polskę xD Bo myślą, że ludzie są tępi i nie potrafią sobie sprawdzić projekcji / pozostałych wskaźników makroekonomicznych. Zresztą, Ci z TVPiS myślą podobnie, robiąc nagonkę w drugą stronę. I tutaj z jednym się z Kurwinem trzeba zgodzić: w demokracji rządzą idioci, bo ich jest po prostu więcej.

Nie da się jednak zaprzeczyć, że PiS ma coś, czego konkurenci nie mają: wiarygodność. To jedyna partia polityczna, która w 99% realizuje swoje postulaty (nie w 100%, bo kilka rzeczy im nie wyszło od razu – np. 500+ od pierwszego dziecka). Główni oponenci – KO – tej wiarygodności mają 0,5%. Jeszcze z Wałęsa na "czele". Hahaha! Tutaj nawet idioci widzą, że to oszuści i złodzieje, dlatego już nigdy nie wygrają z PiSem.

I bardzo dobrze, bo oni nie mają żadnego programu. Żadnego. Oni chcą tylko dorwać się do koryta. Teraz albo nigdy (a nigdy coraz bliżej) Ale też bardzo źle, bo rząd (każdy) powinien mieć jakąś konstruktywną opozycję… to zdrowe dla ustroju.

Ciekawe, jak wyglądałaby dziś Polska, gdyby Bolek nie zatrzymał Olszewskiego.

#pis #polityka #wybory

@hexer

07.10.2019 16:00

@Cpp17, no nie wiem, ja nie widzę aż tak wielu spełnionych obietnic.

Wszystko co obiecali zrobili z jakimś haczykiem lub wcale, np.:

– podnieśli kwotę wolną od podatku – ale tylko ludziom zarabiającym mało – innym obniżyli lub wyzerowali

– znieśli podatek dochodowy dla młodych – ale tylko jeśli zarabiasz poniżej progu podatkowego

– mieli obniżać podatki – na UoP koszty ciągle rosną, teraz perspektywa zniesienia 30krotności ZUSu itd.

– Kaczka obiecywała obniżkę cen paliwa bo połowę ceny stanowią podatki – nic się nie zmieniło

– Mieszkania+ – 4 lata i zero wyników

– Inwestycje typu elektrownia atomowa, CPK, polski samochód elektryczny – słomiane inwestycje gdzie nic się nie dzieje, tylko obsadzają swoich na stołkach i przejadają kasę podatników

– służba zdrowia – mieli uzdrowić – praktycznie nie istnieje, oddziały są zamykane, szpitale ciągle zadłużane

– TVpis – takich manipulacji i cenzury nie było od czasów komuny

Generalnie zrobili sobie PR na rozdawnictwu i tym kupują sporą część społeczeństwa, co jest przykre ale nie da się z tym wiele zrobić.

Konsekwencji długoterminowych nikt nie bierze pod uwagę, ludzie ślepo wierzą, że jest dobrze.

Gnoją klasę średnią jak tylko mogą.

Karmią klasę robotniczą ochłapami(500+, emerytura+, krowa/świnia+) zamiast obniżać podatki(dla pracujących zwróciło by się pewnie wielokrotnie).

W konsekwencji Polska pozostanie montownią Europy, większa część społeczeństwa będzie pracować za minimalną krajową + socjal a dobrze płatna praca wymagająca wysoko wykwalifikowanej kadry wyniesie się w pewniejsze miejsca poza granice kaczystanu.

Jak dla mnie perspektywa słaba i zastanawiam się nad wyjazdem.

@Cpp17

07.10.2019 18:08

@hexer, limity o których mówisz były (przynajmniej dla mnie) oczywistością, bo państwo musi mieć dochód. Można byłoby oczywiście zrobić zupełnie inne progi podatkowe, gdyby zrealizować Korwinowską wizję świata, w której utrzymujemy z podatków jedynie policję i wojsko. Problem w tym, że to wizja utopijna, w której anarchia niejako reguluje się sama, a "dobrzy, bogaci ludzie" z własnej woli pomagają "słabszym i chorym". Pierwsza lepsza afera z parówką w Biedronce albo konieczność operacji wyrostka robaczkowego weryfikuje tę wizję "bogatego" państwa (oczywiście o ile ma się więcej niż 15 lat).

Co do TVPiS i pijaru należy się zgodzić. Z drugiej strony: gdyby nie ta propagandówka, to z której stacji dowiedziałbyś się o taśmach Neumanna? ;-) Trzeba powiedzieć sobie otwarcie, że niezależnych mediów nie ma (i nigdy nie było), a zdrowy pluralizm polega na tym, że każda stacja jest zależna od kogoś innego. I to w pewnym stopniu mamy (choć nadal uważam, że proporcje są niesprawiedliwe – TVN, Polsaty i 95% innych stacji komercyjnych vs TVP oraz – w pewnym stopniu – Republika).

500+ to są "ochłapy" dla pompowania konsumpcji. Większy popyt – większa podaż. Większa podaż – niższe ceny. Oczywiście niższe dla osób, które znają pojęcie siły nabywczej (która nieustannie rośnie). 20 lat temu bochenek chleba kosztował 50 – 60 groszy, ale to nie znaczy, że byliśmy bogatsi.

Obok tego, ten program pełni też funkcje propagandowe – jasne, że tak. No i? Skoro jest dobry, to normalne, że się nim chwalą. ;-) A KO, które krzyczało, że PINIENDZY NA TEN PROGRAM NIE MA oferuje dziś czeki senioralne 1000 zł… to dopiero jest populizm!

Polska nie zostanie montownią europy właśnie dlatego, że zwiększana jest płaca minimalna. Wysoka płaca minimalna pobudza inwestycje (automatyzację produkcji), bo nie opłaca się dłużej zatrudniać "murzynów". Równocześnie wyższa płaca minimalna zwiększa presję inflacyjną, a wyższa inflacja zmniejszy obciążenie generowane m.in przez 500+. W razie kłopotu podkręci się stopy procentowe… i tak oto PiS znajdzie sposób na wszystko. :D Kaczor to taktyk. Jasne – w tych działaniach chodzi o to, żeby ich wybrali, ale chodzi też o dobro Polski i to po prostu widać. Przekop Mierzei Wiślanej czy budowa CPK to nie są inwestycje, których oczekiwali Polacy, a jednak są realizowane. Wszystko to służy naszej suwerenności. Jesteśmy też w coraz większym stopniu niezależni od ruskiego gazu. Mamy też wsparcie Amerykanów. Naprawdę wygląda to fajnie i głupkiem trza być (albo opłaconym głupkiem), żeby zrównywać rządy PiS i PO.

@hexer

08.10.2019 14:09

@Cpp17, Uważasz, że takie limity są sprawiedliwe społecznie?

Dlaczego osoby lepiej zarabiające nie mają takich zniżek?

Osiągnięcie takich zarobków wymaga lat ciężkiej pracy/studiów/kursów itd.

W zamian dostaje się spore zwyżki(32% zamiast 18% podatku dochodowego, mniejsza/brak kwoty wolnej od podatku >85k, zniesienie limitu 30-krotności składek ZUS).

W praktyce podnoszenie kosztów zatrudnienia specjalistów zniechęca do samej pracy i inwestycji(spada dynamika zatrudnienia, zwolnienia w bankowości, mniej inwestycji zagranicznych w Polsce).

Łatwiej wyjechać i owszem, płacić wysokie podatki gdzie indziej ale zarabiać 4x więcej.

Na Zachodzie spotkałem się z wyższymi podatkami dla lepiej zarabiających ale nie było takiej różnicy w progach tylko podatek progresywny rosnący w zrównoważonym tempie.

Niższe ceny – poza paliwem wszystko drożeje sporo szybciej niż inflacja.

Ceny usług – realnie 20% większe niż sprzed roku, jedzenie, utrzymanie domu, materiały budowlane.

W najlepszym razie socjal i sztuczne podnoszenie pensji zostaną skonsumowane na bieżące potrzeby – Polacy nie staną się przez to bogatsi.

Co do murzynów – mamy miliony Ukraińców na miejsce osób, które wybrały wygodny socjal.

Połowa z nich robi na lewo także państwo nie żadnych przychodów z tytułu ich pracy.

13mln Polaków w wieku produkcyjnym nie pracuje – wybierają socjal(ewentualnie obniżają podatek małżonkowi).

Wychowujemy państwo biernych i miernych ludzi, bez ambicji, chęci do pracy i rozwoju.

Co do samej korwinizmu to jestem częściowa za – nie widzę sensu opodatkowania pracy.

Podatek dochodowy od minimalnej krajowej(około 5mln osób) – 4k pln. Od średniej(większość Polaków) – 10k pln.

Do tego dochodzi koszt zatrudnienia armii urzędników(prawie 0,5mln).

Sytuacja bez podatku dochodowego(18/32%) – kasa zostaje w kieszeniach pracujących.

Pracownik mając więcej pieniędzy i tak je wyda(oszczędzanie nie jest w Polsce popularne).

Przy zakupie płacimy podatek VAT, który poza jedzeniem przeważnie wynosi 23%(a czasami jeszcze akcyza itd.).

To generuje zysk dla budżetu, w zasadzie nawet większy niż w przypadku 18% podatku dochodowego.

99% realizowanych postulatów to bardzo koloryzowany wynik.

Służba zdrowia, wojsko, energetyka, edukacja, mniejszy VAT, mniej obciążeń dla pracowników, uproszczenie podatków – na tych polach się nie popisali.

@Cpp17

08.10.2019 16:14

@hexer, podnoszenie kosztów zatrudnienia pracownika (w sensownych ramach) zwiększa presję na automatyzację. Upadają tylko Januszexy – czyli to, co nazywasz "tanią montownią". Zwiększa też presję na inflację, ale nie aż tak, jak się Tobie wydaje i nie we wszystkich dziedzinach życia, bo mamy konkurencję w postaci tanich towarów z Chin i przedsiębiorcy nie mogą sobie pozwolić na zbyt wiele.

Przypuszczam (choć nie jestem z PiSu), że VAT zostanie zmniejszony, jeśli będą pewne symptomy świadczące o tym, że gospodarka zbyt mocno hamuje. Przy pensji minimalnej na sensownym poziomie i dość głęboko pod progiem konstytucyjnym będzie można to zrobić. Gdybyśmy teraz zmniejszyli podatki, to wchodzi Konstytucja która mówi, że państwowy dług publiczny nie może przekroczyć 3/5 wartości rocznego produktu krajowego brutto. Dlatego żaden rząd (Ani PiS, ani PO, ani Konfederacja) nie obniży podatków w sposób, jaki opisałeś. Będzie to raczej stopniowy i "niesprawiedliwy" proces.

@AgentSpecjalnejTroskiFox

07.10.2019 10:59

@Cpp17, trzeba sie z tym zgodzić. Mieli dość czasu na spełnienie jakichś obietnic a teraz pikachuface że nie dorwali się do koryta bo mieli wszystkich wyborców w dupie.

@Thorns

07.10.2019 08:48

@Cpp17, Z Twojej relacji PiS wydaje się być nie taką złą, lecz nawet całkiem całkiem partią. Chyba już wiem, na kogo zagłosuję…

@kopi_luwak

07.10.2019 08:14

@Cpp17, Mawiają że za komuny było dobrze bo chociaż sami kradli to ludziom też dawali kraść. Mamy komunę bis tylko zamiast otwartej kradzieży ludu mamy złodziejską redystrybucję dóbr

@Cpp17

07.10.2019 10:28

@kopi_luwak, redystrybucja jest częścią komuny, lecz komuna nie jest częścią redystrybucji. Wszystkie cywilizowane państwa jej używają, bo dobrze wykorzystana pozwala stymulować gospodarkę. U nas na przykład bardzo mocno podbiła konsumpcję. ;)