Data: 16.08.2019 00:48

Autor: Cpp17

Wolność słowa istnieje tylko teoretycznie. Jasne – możesz pisać o niewygodnych, niemodnych faktach (chociażby o tym, że redystrybucja nie wpływa zauważalnie na inflację, albo o tym, że inflacja dotyczy całej UE) ale pamiętaj, że grono minusujących "moderatorów" zadba o to, aby ta informacja dotarła do jak najmniejszej liczby osób.

Gołe dupy, gierki i bezkrytyczne kopiowanie sloganów typu "Wenezuela", "socjalizm", "rozdawnictwo" – no po prostu elita intelektualna. Czym to się różni od "wina Tuska"?

Może by tak pomyśleć? Może by tak sprawdzić wskaźniki ekonomiczne? Sprawdzić inne państwa? Wziąć poprawkę na to, że rozwijamy się od '89, a jedną z metod na "rozwój" było wyprzedanie za bezcen prawie całego naszego majątku narodowego?

Polska zniknęła z mapy na 123 lata. Dziś na mapie jest. Trochę za mała (ja też uważam, że powinniśmy pozostać od morza do morza), no ale JEST i wszystko wskazuje na to, że będzie. Skąd więc to narzekanie? Powiedzcie mi, chociaż na ucho.

#bekazlewactwa #lurker #polityka #heheszki

Brak komentarzy