Geniusze polskich finansów - Rostowski

Data: 06.10.2019 17:47

Autor: ziemianin

matusiakj.blogspot.com

#codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #geniusze #idioci #bankierzy

Jan Antony Vincent-Rostowski (ur. 30 kwietnia 1951 w Londynie) pochodzi z rodziny polskich emigrantów pochodzenia żydowskiego.

W latach 1989–1991 pełnił funkcję doradcy ekonomicznego wicepremiera i ministra finansów Leszka Balcerowicza czyli doktora Mengele polskiej gospodarki i społeczeństwa, a w latach 1997–2001 kierował Radą Makroekonomiczną w Ministerstwie Finansów fatalnego rządu AWS-UW, który chłodzeniem gospodarki doprowadził do potężnego kryzysu opanowanego dopiero przez kolejny rząd SLD. Od 2002 do 2004 był doradcą prezesa Narodowego Banku Polskiego czyli Leszka Balcerowicza. W 2007 został ministrem finansów w pierwszym rządzie Donalda Tuska.

Geniusze polskich finansów

Tuskowym i Kopaczowym geniuszom finansów udało się m.in pomóc wyprowadzić około 250 mld złotych z podatku VAT.

Jacek Rostowski mimo iż z narodu wybranego został ze swoim "rewelacyjnym" odkryciem – publikacją przez środowisko kompletnie zignorowany. Jego dorobek to jedna praca i Zero cytowań. Nikt pseudonaukowego bełkotu tego geniusza nie chce czytać !

@Major_Bialkov

06.10.2019 20:38

@ziemianin, złodziej? Niektórym trudno to udowodnić. Szczególnie tym ze świecznika. Chociarz logika podpowiada że tak , to jednak przez polityczne powiązania i znajomość kruczków prawnych rzekomego złodzieja, nie zostanie on nigdy sprawiedliwie osądzony. I tu zbliżamy się do sedna… Ilu ich jest? Takich mężów stanu co przed kamerami sypią z rękawa piękne slogany o wolności, sprawiedliwości itd.? Prawie wszyscy ze starej ekipy.

W związku z tym w nadchodzących wyborach radzę głosować na młodych-nowych, jest przynajmniej cień szansy że okażą się inni.

@Lipathor

07.10.2019 08:33

@Major_Bialkov, za głosowanie na młodych przemawia też co innego – stare dziady będą robić dobrze podobnym sobie, z myślą o własnych dupskach – np. wcześniejsze emerytury, zrzucając na młodych płacenie za to przez 40 lat. Jeśli chcemy poprawić sytuację młodych, takich też trzeba wybierać posłów,