Od czasu wejścia do UE z Polski wyjechało 15 tys. lekarzy i 17 tys. pielęgniarek

Data: 03.01.2020 12:18

Autor: false_nine

niewygodne.info.pl

Teraz na gwałt ich potrzebujemy! Polskie społeczeństwo coraz szybciej się starzeje. Coraz większa jego część cierpi też na choroby cywilizacyjne. W efekcie z usług opieki medycznej musi korzystać znacznie więcej osób, niż jeszcze kilka lat temu. Tymczasem statystyki dotyczące lekarzy i pielęgniarek pracujących w Polsce są przerażające. Ze współczynnikiem 2,4 lekarza na 1 tys. mieszkańców zajmujemy ostatnie miejsce w UE, a wśród pracujących pielęgniarek aż 1/4 jest w wieku emerytalnym. Czy rząd ma już plan jak ściągnąć do kraju specjalistów z Białorusi i Ukrainy, którzy będą się nami opiekować?

#polska #gospodarka #informacje #newsy

@false_nine

04.01.2020 14:28

@LadacznicoOdporny, rynek tak robi mówisz. To dlaczego ludzie emigrują i z tej samej pracy w innym kraju mogą żyć normalnie a tutaj nie. Ja uważam, że częściowo dałoby się to uregulować. Natomiast rację przyznam co do redukcji podatków. To jest najlepsza możliwa metoda.

Inna sprawa, że pracodawcy nie płacą tyle ile jesteś wart – pracodawca będzie chciał z cb wycisnąc ile się da, dając ci tak mało jak się da. Prosta kalkulacja. Pracodawcy płacący minimalną do tej pory mogli dawać (i narzekać) 1800zł brutto, 2000zł brutto, potem 2250 a teraz 2600. Jak widać można.

Nasz rynek jest taki a nie inny bo rządzą korporacje, pozwolono im na to. A nie musi tak być.

@LadacznicoOdporny

04.01.2020 14:43

@false_nine,

"To dlaczego ludzie emigrują i z tej samej pracy w innym kraju mogą żyć normalnie a tutaj nie."

Polityka, rozdmuchany socjal i kosmiczne podatki. W kraju gdzie za prace jesteś karany podatkiem, a za nieróbstwo nagradzany zasiłkiem praca się nie opłaca. Mogą tam żyć lepiej, bo nie okrada się ich na taką skalę jak tutaj. Na minimalnej co zarobisz to masz. U nas nie zostaje Ci nawet połowa tego co wypracujesz. Na pewno stan tamtych krajów nie jest lepszy dzięki zbędnym regulacjom. Tak jak mówiłem – decyduje rynek. A nasz jest zepsuty. Szczególnie w kwestii służby zdrowia.

Nie płacą tyle ile jesteś wart, tylko tyle ile im się opłaca. "Tyle ile są gotowi zapłacić" – tak napisałem. Nie było nic o wartości. Podaż, popyt, te sprawy.

Można podnosić minimalną, jasne. Część zarobi więcej, część dostanie pod stołem, a reszta straci pracę. Pamiętaj też o tej ostatniej grupie. W międzyczasie ceny rosną i twoja nowa minimalna ponownie jest niewiele warta. I tak w kółko. Także faktycznie, podnosić można, ale dużo sensu to nie ma. Niewielka regulacja by Janusze nie uprawiali współczesnego niewolnictwa jeszcze ujdzie, ale nic ponad to, by przynosi skutek odwrotny od zamierzonego.

@false_nine

04.01.2020 14:55

@LadacznicoOdporny generalnie zgadzam się z argumentami czy też takim podejściem jak twoje. Ale jeśli chcemy pomóc pielęgniarkom to nie kosztem innych profesji. Zwolnić je z podatku i zaoferować podwyżki.

Wiesz, ostatnio obserwuję manię argumentacji że "tym się nie należy aż tyle" albo "ja po studiach mam 5k czemu ktoś inny bez miałby mieć 4k". Nazywam to "polackim ego". Pracownicy za minimalną to najuboższa część społeczeństwa i nic nie może odbywać się ich kosztem ekonomicznym, bo tu po prostu nie ma już z kogo wyciskać kasy.

@arecki66

04.01.2020 09:46

@false_nine, @false_nine, Problemem są kontrakty między szpitalami a NFZ bo nagle okazuje się że większość oddziałów jest nie rentownych a opłaca sie przyjmować ludzi tylko na chwile na SOR bo za to NFZ najwięcej płaci… A potem szpital nie ma kasy na utrzymanie pracowników więc tnie zatrudnienie a ci co zostaną to muszą zasuwać za śmieszne pieniądze.

@LadacznicoOdporny

04.01.2020 01:46

@false_nine,

Wystarczy uciąć zasiłki i przekierować środki na pensje w NFZ. Sami wrócą gdy będą tutaj godziwie zarabiać.

Ja im się nie dziwię. Dobrymi chęciami dobrego życia swoim dzieciom nie zapewnią. Niech jadą.

Pielęgniarek w Polsce uczy się mnóstwo. Wiele z nich chętnie by tutaj pracowało. Ale nie da się. Połączenie gównianych zarobków i jeszcze gorszych warunków pracy zmusza je do emigracji. Najlepsze trafiają do sektora prywatnego. Te słabsze kombinują i biorą więcej dyżurów niż zdrowie i rozsądek pozwala. A te najmłodsze i jeszcze bez doświadczenia nie mają dokąd pójść. Albo gównoprace, albo stanowiska zajęte przez koleżanki w wieku emerytalnym.

Na pocieszenie niedługo ich pensja zacznie się zbliżać do pensji pracownika niewykwalifikowanego, nie ma to jak podwyżka minimalnej…

@false_nine

04.01.2020 02:08

@LadacznicoOdporny, czyli rozumiem, że nie należy zwiększać pensji minimalnej żeby ludzie z innych branż nie poczuli się poszkodowani? Przecież to absurd.

@LadacznicoOdporny

04.01.2020 02:24

@false_nine,

Dobrobytu ludzi nie zwiększa się jedna ustawą…

Powiedz sam. Jaki sens będzie miała ryzykowna i odpowiedzialna praca pielęgniarki, skoro możesz przykładowo iść zamiatać chodniki za zbliżoną kasę? Po co się uczyć, skoro można robić byle co i ładnie zarabiać? Po co rozwijać siebie i kraj skoro się nie opłaca?

Co z tego, że zarobisz więcej skoro i tak Ci to odbiorą w podatkach? Nie lepiej by było obniżyć wydatki socjalne i podatki na ich finansowanie po to by ludziom zostawało więcej w portfelach? Przy tej samej płacy mogliby więcej kupić. To byłby realny wzrost dobrobytu. Dla wszystkich.

Kolejna kwestia. To, że ustawa każe płacić więcej, nie oznacza, że pracodawcom się magicznie pojawi na to kasa. To, że ustawowo płaca minimalna wzrośnie o 10% nie oznacza, że przykładowo ludzie w fabryce czekolady na Podlasiu zarobią więcej o 10%. Prędzej szef zwolni 10% załogi, a reszta będzie pracować 10% ciężej. Matematyki nie oszukasz.

Ostatnia kwestia. Nie chodzi mi o to by komuś było smutno lub wesoło. To jest po prostu niesprawiedliwe. Czy obywatele zarabiający powyżej minimalnej to ludzie drugiej kategorii, że nie należy im się podwyżka? Ceny dóbr po takiej machlojce podskoczą. Więc, relatywnie ilość dóbr na które mogą sobie pozwolić osoby zarabiające trochę ponad minimalną spadnie. Zostaną obrobieni po to by PiS mógł kupić kolejnych wyborców. Jak myślisz? Dadzą się dymać w nieskończoność, czy może wyjadą jak wspomniani lekarze?

@false_nine

04.01.2020 03:29

@LadacznicoOdporny, pielęgniarek jest kilkadziesiąt tysięcy, a ludzi pracujących za najniższą kilka milionów. Podnosząc pielęgniarkom dyskryminowałbyś większość kosztem mniejszości, co jest specjalnością tego kraju jak na ten moment.

@LadacznicoOdporny

04.01.2020 10:28

@false_nine,

Cóż. Problemem jest brak lekarzy i pielęgniarek. Napisałem co zrobić aby nie wyjeżdżali. Dochody w NFZ są regulowane ustawowo. Więc w inny sposób podwyżki nie dostaną.

Piszesz że pielęgniarek jest kilkadziesiąt tysięcy. Według artykułu wyjechało 17 000. Myślę że jest problem o większym priorytecie niż podwyższanie pensji minimalnej. Z resztą podwyższenie pensji minimalnej tworzy kolejne problemy zamiast je rozwiązywać.

Wracając do wątku dyskryminacji. Co z najuboższymi ludźmi na zleceniach pracującymi za kasę grubo poniżej minimum? Co z osobami robiącymi za kasę powyżej minimum? Co z częścią społeczeństwa której nie przysługuje żaden socjal, a jedynie coraz większe opłaty?

Skala emigracji pracowników służby zdrowia pokazuje kto tu naprawdę jest "uciśniony". Masz państwowy kołchoz NFZtu z którym ciężko konkurować. Dużo umiesz i słabo zarabiasz, bo państwo ma monopol i dyktuje ceny. To jest prawdziwa dyskryminacja. Znajdź mi inną tak zepsutą branżę. Serio nie mam im za złe że wyjeżdżają.

Zawsze znajdziemy dziurę w całym. Jedynym skutecznym programem socjalnym jest praca. Nie rozdawnictwo. Jeżeli komuś nie pasuje pensja to zmienia pracę. Zawsze tak było i działało. Poza NFZ, gdzie pensje są regulowane ustawowo (oczywiście nie do końca, ale podstawą wszystkiego jest to jak NFZ postanowi finansować dany sektor). Więc chcąc pozostać w zawodzie i zarabiać więcej Ci ludzie mogą iść w prywatę lub uciekać. Ewentualnie tak jak wszyscy mogą się przebranżowić. I spora część pielęgniarek to robi. Tylko czy jest sens je szkolić 5 lat po to by potem na przykład sadziły marchew?

Dyskryminacją jest samo powstanie NFZ. Niszczy sektor prywatny i wolny rynek. Aby całkowicie ją usunąć powinno się zaorać NFZ. Wtedy każdy zarobi tyle ile zdoła, a nie tyle ile jaśnie pany z NFZtu rzucą.

Tylko pomyśl co wtedy byłoby z tymi którzy byli za słabi by uzyskać dochody umożliwiające korzystanie z prywatnej służby zdrowia. Więc skoro już mamy ten socjalistyczny NFZ i raczej nie widać szans na jego upadek, to może podwyżka środków na pensje pracowników nie jest takim złym pomysłem?

Podwyżka minimalnej sprawi że praca w służbie zdrowia będzie jeszcze mniej atrakcyjna i kolejne osoby będą szukać szczęścia za granicą.

Kudełe, jak my tu wgl dotarliśmy? Temat miał być o emigracji, a my tu o pensji minimalnej :D

@false_nine

04.01.2020 12:56

@LadacznicoOdporny, nie podnosząc płacy minimalnej (lub jej nie odpodatkując) ryzykujesz kolejną falę emigracji. Wówczas zacznie brakować pracowników w znacznie większej ilości profesji.

@LadacznicoOdporny

04.01.2020 13:12

@false_nine,

Szczerze wątpię. Na pewno ktoś wyjedzie, ale raczej nie ma co liczyć na "falę". Pracodawcy mają tylu pracowników ilu potrzebują. Jak im pracowników brakuje to sami podnoszą pensję. Problemem są jedynie osoby wykwalifikowane – ich może najzwyczajniej w świecie brakować, również ceny ich pracy są wyższe i nie każdego stać by ich zatrudniać. W razie ekstremalnych niedoborów "siły roboczej" zaczną do nas napływać osoby z biedniejszych regionów. Gospodarce nie stanie się najmniejsza krzywda. To że będą emigrować osoby bez wykształcenia czy kwalifikacji, mogące sobie pozwolić tylko na pracę za minimum nie będzie wielką stratą. Komu zależy ten się rozwija i z biegiem czasu zarabia więcej. Reszta może biedować lub szukać roboty gdzie indziej. Ewentualnie w końcu zacząć się rozwijać. Wolny wybór i jego konsekwencje.

Nie podniesiesz minimalnej – pojada najwyżej osoby o małej wartości na rynku pracy, które za chwilę zastąpi ktoś inny.

Podniesiesz minimalną – wyjadą osoby wykwalifikowane, których już tak łatwo nie zastąpisz. Dodatkowo rozregulujesz gospodarkę, wywołasz falę zwolnień i wzrost cen.

Jak dla mnie wybór jest prosty.

Odnośnie zmniejszenia podatków się zgadzam – zawsze dobry pomysł. Ludziom w większości nie trzeba nic dawać wystarczy przestać zabierać.

@false_nine

04.01.2020 13:22

@LadacznicoOdporny, nie do końca bo większość zwykłych prac za minimalną to bullshit jobs'y. Jeśli nie ma kto tego zrobic to jest po prostu nie zrobione i nic z tego nie wynika. Ewentualnie część roboty szef zrobi sam. Natomiast pensje osyclujące wokół tej kwoty zarabia znaczna część społeczeństwa, marginalizując tę część, automatycznie marginalizujesz większość ludzi, to błąd.

Natomiast w poprzednią falę emigracji też niewielu wierzyło dopóki się nie wydarzyła. Zresztą, fali emigracji ludzi z służby zdrowia też nikt się jej nie spodziewał. A jednak nastąpiła. To tylko przykład.

Co do gospodarki to oczywiście, że przyjadą imigranci w razie niedoborów, ale wówczas masz sytuacje, że coraz więcej Polaków wyjeżdża a coraz więcej emigrantów przyjeżdża, więc tkanka narodowa się wkrusza. Inna sprawa, że emigranci z reguły już nie wracają, a imigranci prędzej czy później patrzą na zachód.

Natomiast jeśli obrażasz ludzi i twierdzisz, że jedni ludzie są mniej ważni od innych to pogłębiasz rozpad solidarności społecznej. Ten fakt w połączeniu z niskimi zarobkami autentycznie może doprowadzić do kolejne fali emigracji. Wówczas będziesz miał niedobory w kilkunastu profesjach.

Dzielenie ludzi na lepszych i gorszych to ogólnie głupota na dłuższą metę.

Zgodzę się tylko z jednym – pielęgniarki zasługują na podwyżki. Nie tylko one oczywiście. Natomiast nie może być sytuacji, że 30k pracowników jest uprzywilejowanych kosztem kilku milionów.

@drewniany

04.01.2020 13:33

@false_nine, A czy niedobory nie pociągną za sobą podwyżek?

@false_nine

04.01.2020 13:36

@drewniany, no patrząc na chwilę obecną – nie.

Natomiast pomyślałem tak:

Może by te newralgiczne zawody jak pielęgniarka, nauczyciel czy ratownik medyczny, zwolnić z podatku dochodowego do czasu osiągnięcia okreslonego pułapu zarobków, np. 4-5k brutto?

Jeśli chodzi o ludzi z minimalnymi pensjami to oni żyją na granicy, a ceny i podatki stale rosną, więc absolutnie nie może być sytuacji że nie podnosisz im pensji lub nie zwalniasz ich z podatków, w przeciwnym wypadku zwiększy się poziom ubóstwa w PL.

@LadacznicoOdporny

04.01.2020 14:09

@false_nine,

Nikogo nie obrażam. Napisałem jak się sprawy mają. Sam nie jestem bogolem, moi rodzice też nie. Ale wiem, że grzebanie w pensji minimalnej nikomu nie pomoże. Chyba, że będzie to zdjęcie podatków. Nie dziele też ludzi na lepszych i gorszych. Rynek sam to robi. Tak działa świat. Zarabiasz tyle ile gotowi są zapłacić pracodawcy. Nie tyle ile chcesz, bądź tyle ile wymyślą politycy.

No i nie wmówisz mi też, że większa część społeczeństwa ma minimalną… Mówimy o około 10% społeczeństwa.

Troszku niemiło, że przypisujesz mi słowa których nie wypowiedziałem.