Kobieta z SANEPID-u obraża pacjentów chorych na koronawirusa

Data: 27.07.2020 21:08

Autor: ziemianin

pressmania.pl

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #polska #koronawirus #sanepid

Sanepid brzmi coraz mniej dumnie, nie mówiąc już o bezpieczeństwie i zaufaniu. Nie od dziś wiadomo, że system kwarantannowy Sanepidu nie działa, że do wielu chorych zgłoszonych nikt nie dzwonił, a później, nikt nie powiadomił o zakończeniu kwarantanny. W tym przypadku, telefon wykonano. Kilkanaście razy… I nie był to telefon wsparcia, czy przynajmniej telefon informacyjny… Rzecz dotyczyła Sanepidu w Oświęcimiu.

Kobieta z SANEPID-u obraża pacjentów chorych na koronawirusa

Sanepid i przypadek pani Renaty

Sanepid o świcie… Taki poranek może spotkać każdego, kto trafi na urzędnika, który uważa, że ma władze nad ludźmi i jednoczesne deficyty kultury.

Piątek 24 lipca 2020 roku przywitał nas bardzo nieprzyjemnie. Przebudziłam się o godz. 9 rano, spojrzałam na telefon a tam 14 nieodebranych połączeń z Sanepidu. Wystraszyłam się, bo to oznacza, że coś się stało. Od razu się obudziłam, dzwonię więc na ten numer który do mnie dzwonił. I przyznam szczerze, jak wydaje mi się, że jestem wyszczekana to co usłyszałam na moment chwyciło mi mowę, język stanął mi kołkiem w gardle i brakło mi słów. A więc po kolei, gdy telefon odebrała Pani w Sanepidzie i usłyszała moje nazwisko, to zachowała się w sposób karygodny i uwłaczający godności ludzkiej, nie mówiąc już o prawie pacjenta i obywatela do szacunku. Po pierwsze w bardzo nieprzyjemny sposób nakrzyczała na mnie jakim prawem nie odbieram telefonu. Więc grzecznie tłumaczyłam, że spałam. Po czym Pani nadal z nerwami, że co to znaczy spałam? Skoro dziecko jest pozytywne, to natychmiast musimy jechać do Krakowa na badania. Po takich newsach wstałam na równe nogi całkowicie oszołomiona. Pytam Pani jak to chora? Po czym Pani ze złością (ton głosu miała taki jakby zła była, że musi pracować i ze mną rozmawiać), że od wczoraj wiemy, bo Sanepid do nas dzwonił.  A więc poinformowałam tą niemiłą niewiastę, że oświadczam iż nikt do nas nie dzwonił z informacją, że córka ma pozytywny wynik testu na COVID-19

Jej córka, Emilka, przechodzi Covid-19 bezobjawowo. Leczą ją specjaliści z Krakowa. Miała szczęście.

Policja na medal

Nie wszystkie służby zachowują się na szczęście tak, jak wspomniana „sanepidówka” z Oświęcimia. Policja w Brzeszczach stoi na antypodach urzędu jakim jest Sanepid w Oświęcimiu.

Chciałabym po raz kolejny powiedzieć o policji, jestem zaskoczona jak fantastycznie patrole mundurowych o nas dbają. Nie dość, że przyjeżdżają zawsze tak by nie zakłócić naszej prywatności, to za każdym razem Policjanci pytają o nasze samopoczucie i pytają czy wszystko u nas w porządku, czy nie mogliby w czymś pomóc. Może ta niemiła Pani z Sanepidu w Oświęcimiu wzięłaby sobie kilka lekcji empatii u Brzeszczańskiej Policji. Chorzy czy objęci kwarantanną to nie przestępcy, a są poniekąd uwięzieni w domach, a sytuacja w której się znaleźli, nie należy do łatwych. Dlatego bardzo proszę urzędników, aby w tym szczególnym czasie pandemii nie odreagowywali na Bogu ducha winnych petentach

Sanepid podsumowany przez prof. Brynkusa

Sprawę jako pierwszy zrelacjonował „Covidowy Dziennik” portalu Pressmania.pl

Czytam od początku „Covidowy dziennik” i jestem zszokowany tym jak działa Sanepid. Jeszcze jest jeden problem, którego nie poruszacie – wiele osób nie poddaje się testom (choć ja nadal uważam, że skala zagrożenia wirusem wywołującym Covid-19 jest przesadzona i jej podsycanie czemuś służy, a wygaszenie atmosfery strachu będzie graniczyło z cudem), ponieważ boją się, że będą musiały poddać się kwarantannie, a to wykluczy ich z życia zawodowego na kilkanaście dni, a towarzyskiego może nawet na kilka miesięcy – ludzie będą się bali kontaktu z nimi, mimo negatywnych (powtórnych) wyników badań

Brak komentarzy