Data: 12.04.2019 21:13

Autor: mosiek

#polityka

Odniosę się do kilku wiadomości z ostatnich dni, a nusz-videlec rozwinie się dyskusja.

  1. Taksówkarze drą ryje, że im źle. To trzeba było szarych ludzi nie oszukiwać, nie wstawiać sobie urządzeń do nabijania impulsów, przestać być bogami na ulicach i obniżyć ceny. Uber jest super i powinien zostać. Zresztą co to za jakieś myślenie żeby zakazać ubera? Normalna DG i niech każdy spierdala od tego co kto chce robić z autem. Jakieś przepisy regulujące możliwość przewożenia ludzi? A spierdalajcie na drzewa banany pompować!

  2. Wynagrodzenie dla nauczycieli: jeszcze jak pomijam czy te podwyżki im się należą, to wypłacenie kasy za czas strajku jest zależne od tego czy zrobili to zgodnie z przepisami. Jeżeli tak – ok, należy się, jeżeli nie – sorry Winnetou. I sprawa zamknięta. Natomiast sprawa powinna być otwarta i surowe kary powinny lecieć, jeżeli nauczyciele są złośliwi/zawistni i w ramach własnego interesu nie chcą komuś tam zaliczyć egzaminów. Przypominam że to nie jest folwark zwierzęcy gdzie każdemu wszystko wolno, tylko instytucja publiczna ze swoimi obowiązkami.

  3. Żydzi i roszczenia – dobrze ktoś napisał, że trzeba mieć do tego podstawę prawną. Takiej nie ma. Skoro nie ma podstawy prawnej – sorry, nic nie dostaniecie. Przypominam, że pomiędzy 45 a 89 Polska podpisała dokumenty i spłaciła wszelkie roszczenia na mocy umów międzynarodowych. Są nawet skany tych umów na necie. Sprawa zamknięta, nie ma o czym mówić.

  4. Nowa Zelandia – zwrot broni (pół)automatycznej – rozumiem, że mogli się "zdenerwować", że zdarzenie w Christchurch miało miejsce itd. ale nie jest to powód żeby rozbrajać cały kraj. Oczywiście za broń należy się kasa ale nie w cenie stanu broni, tylko w cenie zakupu. Jeszcze jak w Polsce dostałby każdy 100 PLN za sztukę, bo przecież wszystko wycenia się jak gówno z przerębla jak tylko jest otwarte i nie zapieczętowane fabrycznie, tak tam jeszcze zwrot kasy może byłby "na poziomie" za sztuki broni. Myślę natomiast, że władza coraz bardziej posuwa się za daleko w regulacjach, również w Nowej Zelandii, czy UE, i to nie obejdzie się bez echa ze strony zwykłych ludzi, którzy myślą chociaż o promil więcej niż przeciętni.

@drewniany

12.04.2019 21:24

@mosiek, Ukraina pozbyła się broni nuklearnej w zamian za gwarancję nienaruszalności granic xd

@mosiek

12.04.2019 21:29

@drewniany, tylko że tutaj ciała dała Rosja, która to postanowienie złamała, a do Ukrainy pretensji o to nie można mieć. Ewentualnie może się teraz Ukraina żalić (komu?) że dała się wyruchać we wszystkie otwory.

@drewniany

12.04.2019 21:41

@mosiek, Według mnie Ukraina sama jest sobie winna. Umowa jest tyle warta, ile siła ktora za nią stoi.

Sam traktat to tylko świstek papieru który można podrzeć i wykpić.

Za to posiadaczowi głowic już tak łatwo się nie podskoczy, obojętnie czy "chronią" go umowy czy nie.

Rosja wykorzystała okazję bo mogła, nikt jej nic za to nie zrobił.

@mosiek

12.04.2019 21:57

@drewniany, dlatego nie należy podpisywać żadnych umów, czy to indywidualnie, czy zbiorowo, nawet w imieniu, jeżeli są możliwości niewywiązania się z tej umowy. Dla mnie krótka piłka: albo coś jest pewne, albo nie, nie tracę czasu na inwestowanie czasu/pracy/kasy w coś co nie daje 100% pewności. Oczywiście mówię w granicach poczytalnych, bo firma zawsze może upaść w trakcie pracy w niej i kasy z wynagrodzenia nie zobaczę. No ale przy tak ważnych umowach to nie wiem czym się Ukraina kierowała.

To akurat nie był traktat. Więc generalnie świstek papieru, tak jak piszesz, którym można odseparować masy kałowe od odbytu,

@drewniany

12.04.2019 22:07

@mosiek, A nawet jakby był to co? Polska miała traktaty w 39, ile to dało każdy widzi.

@mosiek

12.04.2019 22:27

@drewniany, ważność traktatu zobowiązuje. Jego treść również. W przypadku (z)łamania traktatu są sankcje. Tutaj była tylko kpina i pośmiewisko.

@drewniany

12.04.2019 22:31

@mosiek, Kpina i pośmiewisko będą zawsze, kiedy strona silna podpisze traktat ze słabą, a tej pierwszej w pewnym momencie przestanie się opłacać.

W przypadku porównywalnych sił też tak bywało (traktat wersalski).

@mosiek

12.04.2019 22:37

@drewniany, dlatego nie należy starać się o podpisywanie takich dokumentów i nie podpisywać ich.

Tutaj odniosę się dygresją do tego co robi polski rząd od wielu lat: mamy problem, chcemy go rozwiązać, pojawia się państwo które nam pomoże (Rosja z gazem), po czym jesteśmy szczęśliwi na poziomie orgazmu, że w ogóle chcą z nami rozmawiać i w ciemno podpisujemy wszystkie dokumenty, bo są "dobrzy" dla nas, po czym tracimy 100 mld PLN na tym układzie.

Umowy się negocjuje, nawet jeżeli laska chce nam opierdolić pęto, to nigdy nie wiesz czy chce to zrobić za free (opcja nieistniejąca), czy za coś, o czym nie wiesz.

@drewniany

12.04.2019 22:39

@mosiek, A już na pewno nie iść na wymianę typu, konkretna rzecz czy działalność w zamian za papier.

@mosiek

12.04.2019 22:39

@drewniany, edita zrobiłem.