@stawo73

21.02.2020 12:35

@xeerxees, Zaplusowałem aby zwrócić uwagę na wzrastającą inflację, ale bzdur w tym monologu też nie brakuje. Największą jest chyba wypowiedź porównująca ceny energii z węgla i OZE z 14:52

„Zliczając wszystkie te koszty razem okazuje się, ze cena za megawatogodzinę tej czarnej, niektórzy mówią brudnej energii to dziś 280 – 300 złotych plus opłaty, które do tego dochodzą to niemal 600 złotych za 1 MWh. A i tutaj nie doliczam ukrytych kosztów jak emerytur górniczych czy długów kopalń bo pewnie by się zamknęło w 800. Dla porównania cena odnawialnej energii z OZE na giełdzie waha się między 200 a 240 złotych za 1MWh”

Ta wypowiedź świadczy o kompletnym niezrozumieniu jak działa rynek energii i przeświadczeniu że cena na giełdzie energii odzwierciedla koszty produkcji energii. Równie dobrze można by napisać, ze koszt leczenia nowotworu w USA sięga tysięcy dolarów a w socjalistycznej Polsce jest za darmo.

Innym przykładem jest fragment o marży na paliwa, która rzekomo sięga od 88 groszy do 1 złotego na 1 litrze ON (10:10).

@xeerxees

21.02.2020 17:16

@stawo73, no tak energia z OZE jest tańsza bo jest zwolniona z podatków od CO2 które narzuca UE

@stawo73

22.02.2020 16:23

@xeerxees, Tu nie chodzi tylko o podatek od emisji CO2. Energia z OZE jest subsydiowana na każdym etapie, a jej wytwórcy mają gwarantowane ceny niezależnie od tego, ile akurat wynosi jej cena na giełdzie energii (mogliby ją nawet oddawać po cenach ujemnych). Zatem odnoszenie się do jej ceny rynkowej jest zupełnie absurdalne, bo to nie jest produkt, który miałby z wolnym rynkiem cokolwiek wspólnego.

To tak jakby ktoś wymyślił, ze Unia Europejska powinna produkować własne banany. Stworzono by następnie system dotacji do budowy szklarni, dotacji do ich ogrzewania, ich producentom zagwarantowano by minimalną cenę 1€/kg, którą otrzymywaliby od operatora systemu nawet wówczas gdyby cena spadła poniżej tej kwoty, na sieci handlowe nałożono by obowiązek odbioru każdej ilości (nawet jednego banana) i na własny koszt, natomiast banany importowane obciążono by dodatkowym podatkiem. I następnie ktoś by napisał, że banany demokratyczne są tańsze bo ich cena na giełdzie wynosi 0,5€/kg w porównaniu do bananów faszystowskich, które są po 1,5€/kg.

Po kim jak po kim, ale po Wróblewskim spodziewałem się, ze będzie to rozumiał.