@ZorD

27.05.2019 15:25

@Submission, Ci co wyjechali z kraju i nie mają zamiaru wrócić mają w dupie co się dzieje z polską i raczej nie głosują. Głosują bardziej Ci co by chcieli wrócić ale liczą na jakieś zmiany interesują się co się dzieje w kraju i głosują.

@kosmitolog

27.05.2019 15:06

@Submission

27.05.2019 15:10

@kosmitolog, to dodaj mnie na czarną listę i masz spokój, kopalnia beki? Goń się i tyle. Jak Ci nie pasuje, to droga wolna.

@kosmitolog

27.05.2019 15:11

@Submission, Judasz, ty się nie złość, złość piękności szkodzi :D

@Submission

27.05.2019 15:12

@false_nine

27.05.2019 15:14

@kosmitolog, ludzie, których wymieniłeś mieszkają na terytorium polski więc efekty głosowania będą dla nich odczuwalne. Mowa o emigrantach poza polską, którzy głosują na te czy inne partie, a potem to mieszkańcy naszego kraju muszą cierpieć konsekwencje, nie sami imigranci, którzy żyją sobie dobrze w innych krajach.

Nie mieszkasz w PL, nie głosujesz, moim zdaniem to słuszne podejście.

@kosmitolog

27.05.2019 15:19

@Submission, Przecież nie mówiłem o tobie. Podałem przykłady tych, którzy mogą głosować – wziąłeś debila do siebie? Ehhh, Judasz :) Powtórzę zatem, ale nieco inaczej: skoro chcesz odebrać prawo głosu emigrantom to co z debillami, chorymi na głowę oraz przestępcami? Czy oni też powinni stracić prawo głosu, czy tyczy się to jedynie emigrantów?

@false_nine

27.05.2019 15:04

@Submission, od dawna mam takie samo zdanie. Skoro nie mieszkają tutaj to niech nie wybierają nam rządzących bo to nie oni będą ponosić konsekwencje tych wyborów.

@kosmitolog

27.05.2019 15:15

@false_nine, Absolutnie się nie zgadzam: jeżeli mieszkam w Polsce 30 lat a wyjadę na 2 to mam być pozbawiony prawa do głosowania w kraju, do którego za chwilę wracam? A jeśli wyjechałem do żony i dzieci? Przypominam, że głosować mogą mordercy, złodzieje oraz gwałciciele odsiadujący wyroki, a Ty chciałbyś pozbawić tej możliwości kogoś, kto np. wyjechał pracować? Moim zdaniem to jakiś absurd.

@false_nine

27.05.2019 15:17

@kosmitolog, tego nie możesz przewidzieć czy wrócisz czy nie. Poza tym jakie są realia każdy wie, większość emigrantów nie wraca, a w takich USA mamy 12mln polaków. Głosować powinni tylko ci, którzy na stałe są zameldowani w PL.

@kosmitolog

27.05.2019 15:22

@false_nine, Czy byłbyś tego samego zdania, gdyby te 12 milionów głosowało na "twoją" partię, która dzięki ich głosom dostałaby się do sejmu?

@false_nine

27.05.2019 15:26

@kosmitolog, ujmę to tak, gdybym to ja wyjechał za granicę, to sam z siebie zrezygnowałbym z oddawania głosu na rządzących, gdyż miałbym te świadomość, że to nie ja bym żył pod ich rządami. Taka mała autoanaliza. A ja swojej partii jako takiej nie mam, ale to wymagało by głębszego wyjaśnienia, możemy kiedyś na ten temat porozmawiać.

@kosmitolog

27.05.2019 15:32

@false_nine, Nie wykluczone, że też wyjeżdżając na stałe nie zajmowałbym się głosowaniem, ale jednak zdecydowanie wolę sytuację, w której mam taką możliwość. Będąc przez dłuższy czas na emigracji ( już lata temu ) akurat nie głosowałem, jednak mimo wszystko interesowałem się sytuacją w kraju. A nie głosowałem tylko i wyłącznie przez zwykły brak czasu.

@false_nine

27.05.2019 15:41

@kosmitolog, rozumiem twój punkt widzenia, to oczywiste, że nawet na emigracji interesujesz się losami kraju. Natomiast tak jak podkreślałem, w mojej opinii jeśli nie mieszkam w PL to nie chciałbym podejmować decyzji kto ma nią rządzić, gdyż to nie ja będę w razie czego ponosił konsekwencje tych decyzji (a przynajmniej nie bezpośrednio gdyż przecież każdy z nas ma rodzinę w PL).

Powiem ci utkwiła mi w głowie jedna historia człowieka, który głosował na pewną partię (w czasach kiedy rządziła ona 2 kadencje), a po głosowaniu na ich drugą kadencję wyjechał na emigrację.

Pomyślałem – wtf?! facet nie miał za co żyć, musiał wyjechać, a i tak na nich zagłosował? Gdzie tu logika? Ten człowiek znalazł dostatnie życie za granicą, a PL wybrał partię, która następne wyboru przerżnęła z kretesem z powodu trudnej sytuacji gospodarczej kraju.

Głosy imigrantów można liczyc w milionach, czyli liczbie, która ma bardzo duży wpływ na to kto rządzi.