MITY IDEI WOLNOŚCIOWYCH i KONFEDERATÓW

Data: 25.11.2019 07:52

Autor: Harnas

krzysztofwojczal.pl

Tytułowy temat stanowi tylko pretekst do głębszej refleksji nad współczesnym systemem ekonomiczno-finansowym, którego mechanizmy de facto przeczą po części teoriom „wolnościowców” liberałów gospodarczych (do których sam się zaliczam). Jak to bowiem jest, że im więcej wydajemy (np. na socjal), tym mniejszy mamy dług?* Dlaczego nie sprawdza się teoria mówiąca o tym, że wydatkowanie przewyższające przychody prowadzi do bankructwa?** W jaki sposób podwyższanie płacy minimalnej oraz wzrost cen może uratować finanse publiczne? Czy rosnący z każdą minutą dług publiczny rzeczywiście jest problemem, czy też służy do utrzymywania i podkręcania prosperity? Innymi słowy, jak to jest, że czarne scenariusze kreślone od wielu lat przez „wolnościowców”, libertarian i liberałów gospodarczych się nie sprawdzają, a socjaliści dzięki rozdawnictwu wygrywają kolejne wybory?

Przykład

"W 2000 roku Państwo A dysponuje gospodarką o wielkości PKB równej 10 mld. Przy takim PKB, za pomocą systemu podatkowego, Skarb Państwa uzyskuje np. 1 mld. Rozrzutny rząd postanawia jednak wydać w tym roku aż 2 mld. Tym samym zadłuża państwo na 1 mld, co w relacji do PKB daje 10%-wy poziom zadłużenia. By spłata długu (i odsetek) nie była tak uciążliwa i obciążająca dla budżetu, rząd doprowadza do realnego wzrostu cen o 100% (przykład skrajny, ale chodzi o obraz i mechanizm). Z tegoż powodu, PKB państwa (liczonego m.in. wg wysokości konsumpcji) wzrasta do 20 mld (to oczywiście duże uproszczenie). Z 20 miliardowej gospodarki, rząd ściąga do Skarbu Państwa w następnym roku aż 2 mld w postaci podatków (konsumpcyjnych jak VAT czy akcyza, dochodowych i innych). Wszystko to bez podwyższania podatków! Tym samym poziom długu w 2001 roku maleje do 5% PKB, a dla rządu dysponującego 2 miliardami, dług w postaci 1 miliarda i odsetek nie stanowi już takiego problemu do spłaty. Rząd może w tej sytuacji spłacić dług, lub przeznaczyć nadwyżkę na inne potrzeby (jak inwestycje w infrastrukturę lub socjal)."

#gospodarka #finanse #geopolityka

@Ijon_Tichy

25.11.2019 08:21

@Harnas, Ja tam specjalistą nie jestem, ale opisany w powyższym wstępie model wprost śmierdzi pustym pieniądzem, a więc zawoalowaną kradzieżą.

@Ijon_Tichy

25.11.2019 08:30

@Harnas, Ogólnie tekst jest dobry, w dużej mierze mnie przekonuje. Ja też uważam, że "głównym problemem prawdziwego wolnego rynku jest to, że to idea sprawdzająca się w zamkniętych, sterylnych warunkach. Tymczasem państwo, np. Polska, nie funkcjonuje w próżni. Wolny rynek sprawdziłby się teoretycznie w sytuacji, gdyby wszystkie państwa na świecie przyjęłyby jego reguły. Problem jest jednak z odpowiedzią na pytanie, kto miałby zagwarantować przestrzeganie tychże reguł? Na to jeszcze ludzka cywilizacja odpowiedzi nie znalazła. I dlatego, każdy szanujący się rząd poważnego państwa chroni własny rynek przed ingerencją z zewnątrz (cła, regulacje, kontrole), podejmując jednocześnie szereg inicjatyw w celu przejęcia cudzego rynku. Ponieważ to pozwala wzbogacić własną gospodarkę, osłabić cudzą, a tym samym zyskać wpływy i zwiększyć swoje możliwości na arenie międzynarodowej."

Ja konfederacji kibicuję ze względu na to, że 1) otwarcie krytykują socjalizm, który JEST kradzieżą i ograbianiem pracowitej i zaradnej części społeczeństwa; 2) Otwarcie krytykuje pederastów z LGBT-pedo i wytyka palcem działania nowego marksizmu, który należy do zdecydowanie największych niebezpieczeństw naszych czasów; 3) wyraźnie protestuje przeciwko działaniom środowisk żydowskich, chcących zdominować i ograbić Polskę (ustawa 447).

Na obecnej scenie polityczniej lepszej opcji nie ma, choć dostrzegam wady konfederacji.

@Harnas

25.11.2019 08:35

@Ijon_Tichy, ale Konfederacja musi dorosnąć, zdobywanie popularności przez szokowanie daleko Ją nie zaprowadzi. Poza tym Obecność w NATO i UE jest szansą, owszem ograniczeniem ale bilans i tak jest zdecydowanie dodatni, a Rosja nie ma nic dla Nas do zaoferowania.

@kisiel

25.11.2019 13:55

@Harnas, Konfederacja ma różne zdania na temat gospodarki/socjalu etc.

N.p. Sławomir Mentzen mówił, że niepełnosprawnym nie powinno się zabierać zasiłków (przynajmniej na początku), bo to są dużo mniejsze wydatki niż 500+.

Robert Winnicki głosował za 500+ jak był w K'15.

A JKM ma swoje konserwatywno-liberalne poglądy.

Jacek Wilk chciał przywracać praworządność z Lewicą, a n.p. Artur Dziambor chce aby prawo było tak proste, aby widać było w sprzeczce, że ten co powie, że 2+2=4 ma rację, a ten co nie będzie się zgadzał z tym równaniem to [można sobie dopowiedzieć].

To co jest w tym artykule – w pełni wolny rynek, to raczej dotyczy libertarianizmu, a w Konfederacji nie jest to za bardzo widoczne. Liberalizm to pojęcie bardzo szerokie.

A przykład pokazuje do czego doprowadziło odejście od parytetu złota. W przykładzie nie pokazano, jak zmienił się kurs danej waluty, jak zmieniły się stopy procentowe itd., makroekonomia nie jest taka prosta.

Poza tym jak rząd doprowadza do wzrostu cen o 100%, o ile wtedy musiałby podnieść podatki?

PKB musi być liczone według jakiejś podstawy (porównaniu n.p. do USA).

Zakładasz, że te 2 mld jest 2 razy więcej warte niż 1 mld, co nie musi być prawdą (nawet stwierdzę więcej, przy dowaleniu 100% wzrostu ceny będzie to kłamstwo).

Zakładasz, że z 10 mld będzie 20 mld, co nie musi być prawdą (dlatego twierdzenie kogoś z PiS-u, "nie zakładam się, uczciwi ludzie nie zajmują się hazardem" jest durne, bo rząd w dużym uproszczeniu musi założyć się z gospodarką czy PKB będzie na takim, czy innym poziomie przy warunkach które ustalił, oczywiście ludzie to łyknęli).

@Macer

25.11.2019 18:24

@Harnas,

Obecność w NATO i UE jest szansą, owszem ograniczeniem ale bilans i tak jest zdecydowanie dodatni, a Rosja nie ma nic dla nas do zaoferowania.

tak bylo 30 lat temu. teraz jest odwrotnie.