Data: 12.06.2019 08:20

Autor: Ijon_Tichy

Ostatnio poleciałem dość mocno z krytyką Kościoła Katolickiego i niektórzy poczuli się urażeni. To nie jest tak, że ja KK uważam za zło. Jest wręcz przeciwnie. Cieszę się, że żyję w Polsce, kraju mocno przesiąkniętym katolicyzmem.

Jednak mam naprawdę mieszane uczucia co do katolicyzmu. Z jednej strony odrzucam ogromną część jego teologii, bo w oczywisty sposób jest sprzeczna z Biblią.

Z drugiej strony jednak doceniam ogromny, kulturowy wkład katolicyzmu w walkę o normalność w wojnie kulturowej z nowym marksizmem. Widzę niesprawiedliwość, jaka spotyka KK.

Nie da się nie zauważyć, że kościół katolicki jest znienawidzoną przez komunistów barierą przed rozpadem kulturowym, przed zboczeńcami, lewicowymi skrzywieńcami i w ogóle atakiem na kulturę i ład społeczny.

Okazjonalnie chętnie wspieram kościół katolicki w tej walce. Jednak w imię tej ważnej wojny kulturowej nie mogę pozostawać ślepy na rażące błędy, sprzeczne z tym, czego uczy Biblia.

Z jednej strony denerwuję się na wściekłe ataki lewicy na KK, a z drugiej nie umiem nie zauważać, że KK tkwi w teologicznym błędzie i to głęboko.

Nie zmienia to faktu, że wiem, że wśród Katolików jest całe mnóstwo szczerych ludzi, którzy oddają Bogu cześć najlepiej, jak tylko umieją i na pewno cieszą się uznaniem Boga. Nawet jeśli zostali nieświadomie nauczeni sprzecznych z Biblią rzeczy.

#kosciol #chrzescijanstwo #wojnaidei #marksizmkulturowy

@De_Damianu

12.06.2019 13:32

@Ijon_Tichy, Kościół jak każda inna duża organizacja w pewnym momencie sie gdzieś gubi, jest zbyt skomplikowana aby ja w pełni kontrolować. Jak w każdej organizacji znajda sie w niej dobrzy i źli ludzie. Dla mnie jest to normalna sprawa że nawet w Kościele znajdziemy złe elementy… Kościoł to ludzie a ludzie zawsze są zawodni. Im większa organizacja tym większy z tym problem. Ja nie jestem oburzony tym że w Kościele znajdują sie pedofile, że znajdując sie po porostu źli ludzie bo to jest normalne czy wręcz naturalne – wszędzie są i będą. A jestem pewien że Kościół zrobił więcej dobra na świecie niż wszystkie organizacje "charytatywne" razem wzięte. Mówię tu o pomaganiu w skali mikro jak parafie swoim parafianom i na skale międzynarodowa np Koscielna pomoc w Syrii.