Heiko Maas: Sprawa reparacji jest zamknięta

Data: 03.08.2019 17:38

Autor: arti

bankier.pl

Czaputowicz: reparacje nie są zamkniętą kwestią

Minister Jacek Czaputowicz powiedział podczas wizyty szefa MSZ Niemiec, że szkody wojenne nie zostały naprawione, co uniemożliwia Polakom uznanie kwestii reparacji za zamkniętą. Heiko Maas prosił Polaków o przebaczenie.

https://www.dw.com/pl/czaputowicz-reparacje-nie-s%C4%85-zamkni%C4%99t%C4%85-kwesti%C4%85/a-49849954

#polska #niemcy #sprawymiedzynarodowe

@arti

03.08.2019 20:57

@UpadlySzczurr, wcale bezkarnie nie będziesz sobie robił żartów z ofiar II wojny światowej, co do lewaków to chyba masz na myśli siebie, dyskusji to raczej ty unikasz powtażając bezmyślnie niemiecką mantrę, wytłumaczyłem ci na czym polega trudność spraw międzynarodowych i na czym należy oprzeć roszczenia, ponieważ wewnętrznym prawie i Polski i Niemiec istnieje prawo do odszkodowania, tylko że Niemcy w sposób rasistowski nie przestrzegają go w stosunku do Polaków i tu potrzebna jest interwencja "siły", której jak się nie ma to się stara ją budować, no ale jak ty myślisz, że np Francja i Anglia po reparacje wojenne zarwano za I jak i II wojnę światową to poszły do jakiegoś sadu międzynarodowego powołując się na jakąś konkretne przepisy to gratuluję. Nie ma to jak działać wbrew własnemu interesowi i jeszcze być z tego dumnym, to się nazywa zatracenie.

@UpadlySzczurr

03.08.2019 21:20

@UpadlySzczurr

03.08.2019 21:22

@arti, Francja i Anglia w przeciwieństwie do Polski były realną stroną w konferencjach i traktatach. Ale ja wiem, że da się oprzeć te roszczenia problemem jest tylko to, że polska prowadzi złą politykę i jest zbyt sentymentalna aby prowadzić realną, oraz to że polska ma wiele fałszywych przyjaciół którzy wcale nie tak niechętnie jak się niektórym wydaje pomogą. Powodzenia ustanowienia hegemonii nad 4 gospodarką świata przez Polskę i "przyjaciół".

Jeżeli ja powtarzam propagandę bo mam prawo mieć własne zdanie to ty tym bardziej powtarzasz celowo propagandę bo może to polepszyć sytuację polski :). Zresztą są inne czasy od Szwecji też chcesz odszkodowań za Potop? XD

@UpadlySzczurr

03.08.2019 21:23

@arti,

Mogę się śmiać i co z tego? Jakie konsekwencje mnie niby spotkają zgłosisz post do moderatora i zostanie usunięty? Albo bana dostanę? XD Normalnie bym się nie nabijał ale dostałeś jakiegoś potężnego bólu dupy o to że hurr durr nie waż się, nawet nie wiem skąd ci się wzięło, że miałbym się śmiać.

Tak więc nie będziesz mi czegoś nakazywał typie.

https://www.youtube.com/watch?v=POAqyINm878

@arti

03.08.2019 21:25

@UpadlySzczurr, dobra @UpadlySzczurr nie kłóćmy się, miałem nadzieję , że Cię przekonam, jak nie to trudno, dajmy temu spokój niech każdy pozostanie przy swoim. Na zakończenie tylko dodam, że co do Szwecji – gdyby nadarzyła się sprzyjająca okazja, a ja miał bym na to jakikolwiek wpływ nie miał bym najmniejszych skrupułów.

@UpadlySzczurr

03.08.2019 21:30

@arti, Ok na pewno się nie dogadaliśmy, ale mi też się chyba nie udało przekazać tego co chciałem, bo wbrew temu co może się wydawać wcale nie jestem przeciw tym reparacjom, tylko nie widzę realnych opcji ich uzyskania :d. Co wcale nie znaczy, że należy o tym temacie zapominać bo może kiedyś nastanie dobry moment aby się odezwać :)

"Na zakończenie tylko dodam, że co do Szwecji – gdyby nadarzyła się sprzyjająca okazja, a ja miał bym na to jakikolwiek wpływ nie miał bym najmniejszych skrupułów." No właśnie i to jest problem bo w ten sposób działają Niemcy nie mają skrupułów a Polscy politycy są zbyt sentymentalni ;d

@reflex1

04.08.2019 00:33

@arti, Oczywiście. Ale to o czym mówisz, nazywa się prawem cywilnym. I nikt Ci nie broni wynieść takiego pozwu, nawet do sądu europejskiego.

Ale prawo międzynarodowe, mówi że sprawa odszkodowań między DE a PL jest już uregulowana.

@Beowulf

04.08.2019 05:57

@UpadlySzczurr

03.08.2019 18:10

@arti Ciężko aby było inaczej skoro Polska się ich zrzekła w 1953 co zostało jeszcze potwierdzone w 2004 roku.

Oczywiście można by sprawdzać czy nie były złamane procedury itp. ale to samo działa też w 2 stronę np. nie ma pewności co do przynależności Gdańska do Polski

@arti

03.08.2019 18:51

@UpadlySzczurr, nie istnieje żadne zrzeczenie, co najwyżej mokre niemieckie sny, zresztą takie kwestie nie podlegają zrzeczeniu tak samo jak nie można odmówić przyjęcia zapłaty za pracę, kwestii tych nie załatwia się w oparciu o jakieś prawo tylko o naciski. . Moja rodzina ma roszczenia wobec Republiki Federalnej Niemiec i nikogo nie upoważnialiśmy do reprezentowania nas w tej sprawie. Niemcy nie musza oddawać państwu polskiemu, ale nadal są winni miliardy dolarów narodowi polskiemu i tą sprawę trzeba załatwić, Niemcy dorobili się na skradzionych z Polski dobrach i nieowleczonej pracy, tak naprawdę Niemcy to naród "squatersów" zajmujących nielegalnie cudze mienie. Zaś co do odbitych polskich ziem na Niemcach to stanowią one łup wojenny, Polska była w gronie zwycięzców II Wojny Światowej, Gdańsk i inne ziemie nie mają nic wspólnego z reparacjami.

@UpadlySzczurr

03.08.2019 19:17

@arti, Oczywiście, że takie kwestie podlegają zrzeczeniu i te kwestie właśnie załatwia się przez prawo. I według tego prawa polska zrzekła się tych reparacji.

" Moja rodzina ma roszczenia wobec Republiki Federalnej Niemiec i nikogo nie upoważnialiśmy do reprezentowania nas w tej sprawie."

Bo nikogo nie musieliście upoważniać, a jeżeli uważasz inaczej dlaczego nie wstąpicie na drogę prawną?.

"Zaś co do odbitych polskich ziem na Niemcach to stanowią one łup wojenny" Odbitych XDD

Nie nie stanowią one łupu wojennego polecam zapoznać się z definicją.

Ziemie te nie mają nic wspólnego z reperacjami jednak podałem Gdańsk jako przykład, że tak samo jak reparacje można zanegować przynależność Gdańska do Polski, bo prawnie nie wiadomo do kogo powinien należeć, lub czy powinien być wolnym miastem. Bo nie zostało to uzgodnione.

"

Biorąc pod uwagę, że Niemcy zadośćuczyniły już w znacznym stopniu swym zobowiązaniom z tytułu odszkodowań i że poprawa sytuacji gospodarczej Niemiec leży w interesie ich pokojowego rozwoju, Rząd PRL — pragnąc wnieść swój dalszy wkład w dzieło uregulowania problemu niemieckiego w duchu pokojowym i demokratycznym oraz zgodnie z interesami narodu polskiego i wszystkich pokój miłujących narodów — powziął decyzję o zrzeczeniu się z dniem 1 stycznia 1954 r. spłaty odszkodowań na rzecz Polski 

"

Co w 2004 roku potwierdził rząd Marka Belki

"Niemcy nie musza oddawać państwu polskiemu, ale nadal są winni miliardy dolarów narodowi polskiemu i tą sprawę trzeba załatwić,"

Na jakiej podstawie prawnej są winni?

@reflex1

03.08.2019 19:35

@arti, Już nawet podważając tę umowę z 53’, bo to PRL, to już demokratyczna Polska potwierdziła to w 89’, 91’ oraz w momencie wejścia do UE w 2004.

@arti

03.08.2019 19:38

@UpadlySzczurr, "dlaczego nie wstąpicie na drogę prawną?." ponieważ państwo niemieckie nie przestrzega prawa i nie przyjmuje takich roszczeń, dając całkowitą bezkarność przestępcom po przekroczeniu granicy tego państwa, pod tym względem Niemcy nie róznią się niczym od Arabii Saudyjskiej czy Korei Północnej.

"Na jakiej podstawie prawnej są winni?" na podstawie dopuszczenia się zorganizowanej kradzieży i brutalnego ludobójstwa, eksperymentów medycznych na ludziach co się nie przedawnia i nie podlega zrzeczeniu ale także odebraniu prawa np. do życia rodzinnego milionom Polaków, za co także się płaci również wg prawa międzynarodowego, dalej np, za niezapewnienie bezpieczeństwa dostępu do usług medycznych , bezpieczeństwa (np na Wołyniu) i zapewnienia wypłat na poziomie z przed okupacji na okupowanych terenach co należy do obowiązków okupanta, wbrew temu co możesz sobie myśleć okupacja nie jest stanem chaosu prawnego. Dalej niewypłacenie pensji za pracę niewolniczą,m w prawie międzynarodowym nie ma takiej kategorii jak praca niewolniczą i każda praca musi zostać wynagrodzona zgodnie z obowiązującymi wówczas stawkami na terenie danego państwa jeśli nie była podjęta dobrowolnie, dalej za złamanie przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy w czasie wykonywania pracy niewolniczej, Niemcy nie pozostają z tego zwolnione. Dalej za gwałty i będące tego konsekwencją urazy psychiczne, fizyczne , aborcje, rozbicia rodzin, samobójstwa zbrodnie wojenne się nie przedawniają itd, itd, tak naprawdę prawne roszczenia wobec Niemiec to właściwie nie wiem gdzie mają koniec ale jest to normalną konsekwencją zbrodni na tak wielką skalę, dobrze wiedzą o tym Rosjanie i dlatego absolutnie nawet nie przyjmują takiej wersji wydarzeń . Jestem pewien , że w tej sprawie dojdzie do porozumienia, ponieważ Niemcy dobrze wiedzą, ze któregoś dnia zapłacą i i dlatego wybiorą formę możliwie najbardziej dogodną na zasadzie porozumienie a i ch aktualne przekomarzania to tylko gra dla polepszenia pozycji negocjacyjnej.

PRL: nie był legalnym państwem tylko okupacyjną zorganizowaną grupą przestępczą o charakterze zbrojnym, w takiej sytuacji nie mogą zostać uznane te decyzje które godzą w interes ofiar II Wojny Światowej.

A i na koniec, myślę, że chcesz dobrze tylko propaganda niemiecka zatruła Ci umysł,ale pamiętaj miasta zajmuje się siła, a porozumienia to tylko zapisanie na papierze stanu faktycznego, polskie ziemie odzyskane na Niemcach są i były polską własnością i żadne prawa i porozumienia nie przesuną granic chyba że zbrojne wystąpienie, ale na to puki co z zachodniej strony bym nie liczył. Dlatego jesteśmy w najlepszym momencie ażby rozpaczać walkę o odszkodowanie od narodu bandytów, więc lepiej będzie jak swoje siły intelektualne zaprzęgniesz w tym kierunku.

@arti

03.08.2019 19:52

@reflex1, nie ma takiego prawa w demokratycznym państwie prawa, które mogło by pozbawiać ofiary zadośćuczynienia, gdyby to prawo miało być legalne Polska musiała by wziąć na siebie ciężar odszkodowań, a tak nie było. Nawet jak wywłaszczają ci dom pod autostradę to w demokratycznym państwie prawa musisz uzyskać odszkodowanie, nieważne od kogo, ale by niewywleczenie stało się legalne musisz je uzyskać, Polska nigdy nie przyjęła na siebie ciężaru roszczeń , a PRL to była okupacyjna zorganizowana grupa przestępcza o charakterze zbrojnym, decyzje tworu przestępczego godzące w prawa ofiar II wojny światowej nie mogą być legalnie uznane przez żadna władzę, co więcej przypomnę ci , że Hitler także doszedł do władzy w ramach demokracji nie słyszałem jak dotąd by to legalizowało jego poczynania.

@UpadlySzczurr

03.08.2019 19:53

@arti, Nadal nie jest to podstawa prawna bo jej nie podałeś-gdzie tak jest zapisane i czy było to ratyfikowane przez 3 Rzeszę. Jeżeli ani nie było to wtedy narzucone Niemcom aby się zgodzili to zrekompensować, to nawet jak potem podpisali takie porozumienia to prawo nie działa wstecz. Jednak nie wiem o tym bo nie podałeś podstawy prawnej tylko jakieś dobrze brzmiące hasła jakby to był powód prawny.

@arti

03.08.2019 20:04

@UpadlySzczurr, ratyfikowanie czegokolwiek przez III rzeszę jako przegranego nie ma żadnego znaczenia, nikt się z tym nie liczy, prawa ofiar prywatnych nigdy nie jest podważalne przez żadne porozumienia to jest po porostu niemożliwe, za wszelkie zbrodnie zawsze musza być wypłacane odszkodowania i dlatego np PRL w czsaie renacjonalizacji mienia zadoscuczynił państwu USA które zgodziło się za tą kwotę przejąć roszczenia osób prywatnych tzn, że osoby prywatne nadal otrzymywały odszkodowania nieważne od kogo, Polska nigdy nie wzięła na siebie ciężaru wypłacenia odszkodowań za zbrodnie III Rzeszy, w związku z czym spadkobierca III Rzeszy jakim jest RFN nandal jest jedynym podmiotem, który musi zadośćuczynić straty osobom prywatnym za zbrodnie III Rzeszy. Co więcej porozumienie PRL dotyczyło tylko NRD, a nie RFN, nie ma wiec o czym w ogóle rozmawiać. Niemcy maja zaległe odszkodowania i czas by to uregulować.

@UpadlySzczurr

03.08.2019 20:14

@arti, oczywiście, że ma to znaczenie w momencie kapitulacji mogli im narzucić wszystko a to, że tego nie zrobili 乁(ツ)ㄏ. Dlatego pytam na jakiej podstawie prawnej wkleję od razu definicję bo na razie tylko lejesz wodę jak to nie jesteśmy poszkodowani-jesteśmy ale czy się należy odszkodowanie moralnie-na pewno tak, ale czy realnie.

Podstawa prawna:

praw. akt prawny, który narzuca, umożliwia lub wyjaśnia konkretne zachowanie w danej sytuacji,

podstawowe prawo, ustawa lub precedens prawny, na którym opiera się decyzje lub działania jednostek władzy, spółek lub osób prywatnych

Bez tego to można sobie żądać wszystkiego. Tak samo każde państwo ma immunitetem jurysdykcyjnym, wedle którego polska samodzielnie nie może przeprowadzić sądu wobec reparacji i ich wysokości. tzn. może ale Niemcy nie muszą ich spełniać.

@arti

03.08.2019 20:29

@UpadlySzczurr, po pierwsze to nie waż się robić sobie żartów z ofiar II wojny światowej , każde odszkodowanie należne moralnie jest należne także realnie kwestia tylko wyliczenia zakresu odpowiedzialności.

Nie rozumiesz zagadnienia dlatego , że poza kartą ONZ (nagminnie łamaną np w przepisie o pokojowym rozwiązywaniu sporów) czy konwencją haską nie istnieje w zasadzie coś takiego jak jednolite prawo międzynarodowe. W związku z tym prawo międzynarodowe to w dużej mierze taka wydmuszka, ostateczną decyzję ma zazwyczaj hegemon lub koalicja państw mogąca wywrzeć nacisk. Jak do tej pory Hegemon zawsze uznawał prawa ofiar prywatnych do roszczeń. Co więcej Hegemon może być zainteresowany w stworzeniu bata na Niemcy. Reparacje wojenne to kwestia wielopłaszczyznowa i każdy musi na swoim odcinku odegrać swoją rolę, więc przestań być pożytecznym idiotą i nigdy więcej nie podważaj tego. Zresztą myślę, że gdyby tacy bohaterowie jak ty przeszli to co przeżyły ofiary niemieckiego bestialstwa to nawet namyśl by wam nie przyszło bezmyślne klepanie niemieckiej wersji propagandowej.

@UpadlySzczurr

03.08.2019 20:49

@arti, po pierwsze to jak będę chciał to będę robił sobie żarty z kogo chce

Będę chciał się pośmiać z powstania? Posmieje się.

Będę chciał się pośmiać z papieża? Posmieje się.

Będę chciał się pośmiać z lewakow? Posmieje się.

I nie jest to twoja sprawa więc tak jak będę miał na to ochotę to się zaważe.

Hegemon? To znaczy kto USA? Izrael? Niemcy zapłacili żydom nie będą tym zainteresowani. Jeżeli chodzi o Amerykę to Trump który prawdopodobnie przegra następne wybory?

W sytuacji Niemcy, Polska to Niemcy dominują na arenie międzynarodowej.

I tak wiem co pisze i mogę sobie podważać co mi się zywnie podoba.

Ja w przeciwieństwie do ciebie nie unikam dyskusji i nie cię nie atakuje ;)