Data: 06.06.2019 17:07

Autor: Immortal_Emperor

Dzięki Allemansrätten każda osoba w Szwecji ma zagwarantowane prawo do:

• Dostępu do każdej plaży przy zachowaniu odpowiedniej odległości od prywatnych domostw.

• Korzystania z prywatnych dróg, jeśli nie jest to wyraźnie zakazane.

• Rozpalenia ogniska (należy jednak przy tym zachować wszelkie zasady ostrożności).

• Swobodnego dostępu do dowolnego terenu, z wyjątkiem prywatnych posesji w bezpośrednim sąsiedztwie (w odległości 70 metrów) domów mieszkalnych i gruntów uprawnych.

• Rozstawienia namiotu w dowolnym miejscu.

• Zbiorów kwiatów, grzybów i jagód.

• Pływania w jeziorach i rzekach.

• Połowu ryb w pięciu dużych jeziorach krajowych i wzdłuż całego wybrzeża morskiego.

Co ciekawe, „Prawo wszystkich ludzi” – choć odwołuje się do najdawniejszych czasów – oficjalnie obowiązuje w Szwecji dopiero od kilkudziesięciu lat. W 1994 r. zostało ono wpisane do konstytucji, stając się nieodłącznym składnikiem szwedzkiej tożsamości.

#ciekawostki #outdoorskandynawia

@Orki

06.06.2019 18:11

@Immortal_Emperor, Tja, już dawno to obczaiłem, ale to dobry powód do refleksji, a w zasadzie do do zadania jednego pytania które mnie nurtuje od cholernie dawna i nie potrafię na nie znaleźć odpowiedzi sensownej.

Jak to się kurwa stało że Naród, o tak konkretnej tradycji i kulturze, który wprowadza tak mądre i konkretne prawa odnośnie "korzystania z natury" w dodatku tak pięknie i sensownie to formułuje- jako prawo każdego człowieka, mógł dobrowolnie i na własne życzenie się tak skurwić?

Mam koncepcję że z dobrobytu im się w głowach popierdoliło, tak upraszczając.