Andrzej Pilipiuk: Zbrodniarze na pomniki, czyli Lenin wiecznie żywy!

Data: 26.06.2020 23:32

Autor: Boewulf

pch24.pl

Musimy… łamać wszelki opór z taką brutalnością, żeby nie zapomniano o niej przez kilka dziesięcioleci. (Lenin)

Kika lat temu świat obiegła informacja o masowym obalaniu pomników Lenina na Ukrainie. Muszę przyznać – byłem głęboko zaskoczony faktem, że po dwudziestu pięciu latach niepodległości takowe w ogóle jeszcze tam stoją… Ukraińcy byli narodem, który chyba najwięcej wycierpiał. I co? Nie zdobyli się nawet na symboliczny gest usunięcia symboli zniewolenia? Zastanawiałem się nad tym, jakie to niewidzialne łańcuchy pętają tam ludzkie dusze… Kilka dni temu świat obiegła jednak informacja jeszcze dziwniejsza. W Nadrenii postawiono pomnik Leninowi… Zupełnie nowy.

Państwo – aparat do systematycznego stosowania gwałtu i podporządkowywania ludzi gwałtowi (Lenin)

Był rok 1989. Miałem 15 lat. W połowie drogi między moim domem a liceum, do którego uczęszczałem, w bramie był skup butelek i makulatury. Mijałem go dwa razy dziennie. Któregoś dnia zaszedłem oddać większą ilość szkła, które zalegało w piwnicy. Okazało się, że ajent nie w ciemię bity – z powodzi wszelkiego rodzaju papierzysk wyławia rozmaite książki, które potem można sobie za grosze kupić. Któregoś dnia na półeczce wylądował „Kapitał” Karola Marksa i dwutomowe wydanie dzieł Lenina. Cena była baaaardzo przystępna. Kupiłem to komunistyczne barachło prawie co na wagę. A potem siadłem i zacząłem czytać.

#komunizm #nazizm #historia

Brak komentarzy