Data: 23.03.2020 18:25

Autor: reflex1

Ogólnie to z państwem współpracuję na poziomie minimum, ale w związku z korona rozszerzyłem współpracę i zacząłem podpierdalać zgrupowania debili. Przed chwilą byłem w parku z psem i na parkowej siłowni piętnastu chłopa, jeden spocony przy drugim spoconym. Chuj w to ze zakaz większych grup ni 5 osób, przy zachowaniu dystansu min 2 metry.

Przyjechała policja i wlepiła wszystkim mandaty.

#koronawirus #szwajcaria #genewa

@hellboy

23.03.2020 18:56

@reflex1, o Ty społeczniaku! Pamiętaj: oczy widzą, uszy słyszą, usta milczą. ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

Bardzo dobra robota, nie pojmuję tego skrajnego egoizmu „mnie to nie dotyczy, ja pewnie lekko przejdę zarażenie to wyjebongo na resztę”. Żeby im się papier toaletowy skończył w najmniej odpowiednim momencie…

@radudzik

23.03.2020 18:56

@hellboy,

łatwy sposób na wykorzystanie budżetu sołeckiego/obywatelskiego,

Pewnie tak jest – to przede wszystkim. Te budżety obywatelskie to kpina swoją drogą – w Olsztynie na 140 projektów 30 to budowa parkingu/chodnika (to po co nam radni?), bo buduje się nowe osiedla a infrastruktura to tam czort. Swego czasu hitem było przyjęcie projektu w BO na kwotę 300k zł, po czym po roku wyszło, że jednak nie będziemy robić, bo po zbadaniu realnych kosztów wyszło 10 razy więcej (a równocześnie to byłaby połowa wszystkich środków z BO). Jak do tego doszło skoro finanse są opiniowane przez Zespół Opiniujący na etapie złożenia projektu (a nie po jego wybraniu do realizacji) – nie wiadomo.

@hellboy

23.03.2020 18:41

@radudzik, raczej łatwy sposób na wykorzystanie budżetu sołeckiego/obywatelskiego, więc wiele osób na to głosuje. We Wrocławiu z kolei, niedaleko mnie, jest taka siłownia i bardzo często widzę tam ludzi — głównie starsi. Teraz oczywiście ich mniej. Niestety również rodzice z małymi dziećmi bawiącymi się na sprzęcie choć jest wyraźny zakaz w regulaminie.

@radudzik

23.03.2020 18:32

@reflex1, dla kontrastu – w Olsztynie siłownie poobwijane czerwoną taśmą, nikogo na nich nie ma – podobnie jak w całym mieście, wygląda na wyludnione. Inna sprawa, że nawet bez wirusa na siłowniach nikogo nie ma. Serio – dużo jeżdżę rowerem po mieście, po wioskach, po lasach i krzakach i trafić kogokolwiek na takiej siłowni to jak wygrać w totka – a na niektórych większych osiedlach takich siłowni jest po kilka. Na wioskach z kolei po zainwestowaniu w sprzęt często trawa po kolana. Zaczynam myśleć, że te siłownie to jakiś sposób na pranie brudnych pieniędzy.