@LadacznicoOdporny

07.06.2019 10:30

@oneone1,

Bardzo trafne porównanie.

Chodzenie z psem (nawet dobrze ułożonym) bez kagańca jest porównywalne do spacerowania z odbezpieczoną bronią. Jedno i drugie samo z siebie nie powinno zrobić krzywdy. Ale jednak może to zrobić – wtedy będzie za późno na "przepraszam".

Sam się kilka razy łapałem za puchę z gazem gdy pieseł jakiegoś przygłupa do mnie podbiegał. Całe szczęście piesio grzecznie wyhamował i tylko obwąchał albo chciał się bawić.

Ale to też głupota z mojej strony, że czekam na relacje psa – kiedyś jakiś piesio nie wyhamuje i mnie ujebie w nogę :/

Ale jednak szkoda mi zwierzaka, aby cierpiał za głupotę właściciela.

Jak nie widzę właściciela, albo pies warczy to od razu gazem po pysku. Tylko dziura w tym jest taka, że gazem to powinien dostać debil który wypuszcza agresywnego psa bez opieki.