@bmbcz01

25.04.2019 01:02

Mentzen to taki dr. Zięba ekonomii.

Od razu powiem, że nie uznaję Pikettego za jakiegoś wybitnego ekonomistę. Ot twórca kolejnych teoretycznych rozważań, ale Mentzen w swojej argumentacji albo powtarza slogany i nie czytał dzieła, albo nie zrozumiał przedstawianych teorii, albo manipuluje, żeby promować teorie, które on akurat wspiera.

Pierwszą rzeczą o której mówi są błędne dane Pikettego i podaje jako przykład to, że "Piketty uważa, że stopa oszczędności jest stała w czasie a przecież ona się waha". Jest to nie prawda. Piketty pisze o wpływie stopy oszczędności na kapitałochłonność.

W skrócie im wyższa stopa oszczędności, tym większa kapitałochłonność w długim okresie. Przeciwwagą jest stopa wzrostu technologicznego i jej wzrost wpływa na zmniejszenie kapitałochłonności w długim okresie. Piketty zestawił to z informacją, że prognozy stopy wzrostu technologicznego są negatywne i zmierzają do poziomu bliskiemu 0.

Następnie mówi, że Piketty zakłada, że rentowność kapitału wynosi stałe 5%. Nie spotkałem się z takim stwierdzeniem Pikettego, ale czytałem o wzroście rentowności kapitału i jej przewyższaniu dochodów z pracy lub produkcji.

Potem pojawia się stwierdzenie, że 75% amerykańskich miliarderów doszło do swojego majątku od zera, co jest stwierdzeniem fałszywym. Podaje następnie przykłady ludzi, którzy dorobili się ogromnych majątków na dynamicznym rozwoju technologicznym (Microsoft, Facebook, Amazon). Podaje również przykład Zary, która również zyskała na technologi, ponieważ dzięki niej mogła produkować ubrania szybciej niż konkurencja, wypuszczając dwie kolekcje rocznie (co jest podawane jako podstawa sukcesu tej marki) a proces powstawania od projektu do wystawienia towaru trwał kilkanaście dni, czyli wielokrotnie mniej niż tradycyjna konkurencja. Zatem pan Mentzen potwierdza tutaj słowa Pikettego.

Do kolejnych stwierdzeń odniosę się zbiorowo. Jeżeli teoretyczne rozważania do których się odnosimy mówią o wpływie rozwoju technologii na kapitałochłonność i zaznaczają, że odnoszą się do prognoz znacznego spowolnienia rozwoju technologicznego, co wpłynie na zwiększenie znaczenia kapitału w produkcji, nie możemy jako kontr przykład mówić, że wcześniej (kiedy wzrost technologiczny był najwyższy w historii świata) było inaczej, ponieważ potwierdzamy tezy z którymi próbujemy się nie zgadzać.

Nie chodzi mi tutaj o to, że zgadzam się z Pikettym. Nie mogę powiedzieć, że się zgadzam, ponieważ nie uważam prognoz spadku stopy rozwoju technologicznego do okolic zera za bardzo wiarygodną i pozostawiam te tezy w sferze teorii, choć logicznie uzasadnianych (ale nie zawsze zgadzających się z dotychczasowymi teoriami, które uznawane są przez naukowców). Chodziło mi bardziej o wskazanie błędnej argumentacji Mentzena, bo wiem, że tematy ekonomiczne są trudne do zrozumienia dla niezwiązanych z nią ludzi i wielu nie jest w stanie wyłapać podobnych błędów i z racji tego, że Mentzen używa dużych uproszczeń i łatwego dla laików języka, ci biorą jego słowa za pewnik, ponieważ wreszcie mogą zrozumieć wszystko.

@Macer

24.04.2019 22:12

@piotre94, jak nie opanują? od zawsze panowali.