Skandal! Zgwałcił i zabił 3-letnie dziecko partnerki. Dostał 15, a nie 25 lat

Data: 05.02.2020 19:34

Autor: ziemianin

medianarodowe.com

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #kasta #nadzwyczajnakasta #kastabierzewlape #sady #dzieci #pedofilia #morderstwo

Prawdziwy skandal. Sąd Apelacyjny w Łodzi złagodził wyrok dla prawdziwego zwyrodnialca. Zgwałcił i zabił 3-letnie dziecko swojej partnerki.

Skandal! Zgwałcił i zabił 3-letnie dziecko partnerki. Dostał 15, a nie 25 lat

Aż trudno o tym pisać. Sąd Apelacyjny złagodził wyrok dla prawdziwego zwyrodnialca. Steve V., który posiada obywatelstwo Kanady oraz Portugalii, zgwałcił oraz zabił 3-letnie dziecko. Dziecko własnej partnerki. Początkowo dostał 25 lat. W Sądzie Apelacyjnym doszło do najprawdziwszego skandalu. „Sąd Apelacyjny nie ma najmniejszych wątpliwości co do sprawstwa oskarżonego w zakresie przypisanego mu czynu, jednakże uznaliśmy, że kara 25 lat pozbawienia wolności, podobnie jak i kara dożywotniego pozbawienia wolności, jest karą szczególną”.

Najwyraźniej zgwałcenie i zamordowanie 3-letniego dziecka nie jest „szczególną” zbrodnią. Jak sędzia tłumaczył swoją skandaliczną decyzję? „Przestępstwo, jakiego dopuścił się oskarżony, zasługuje na bardzo duże potępienie, ale można sobie wyobrazić przestępstwo popełnione w sposób o wiele bardziej brutalny i dla takich przestępstw zastrzeżone są kary szczególne”. Dalsze tłumaczenia sędziego aż trudno cytować. Według sądu trudno tutaj mówić o chęci zabójstwa, ponieważ „mamy do czynienia z jednym ciosem”. Według sądu było to więc „pobicie ze skutkiem śmiertelnym”, a nie zabójstwo.

Steve V. miał znęcać się nad dzieckiem przez wiele dni. Zgwałcił je pod nieobecność matki. Matka przyniosła dziecko z wieloma obrażeniami. Zostało przetransportowane ze szpitala w Wieruszowie do Centrum Zdrowia Matki Polski w Łodzi. Lekarze starali się jak mogli, ale operacja nie dała rezultatu. Dziecko zmarło. Oficjalną przyczyną zgonu był uraz czaszkowo-mózgowy z mocnym krwawieniem. Te straszne wydarzenia miały miejsce w 2017 roku. W Internecie nie brakuje komentarzy oburzonych. „Za to powinna być kara śmierci, a nie 25 lat, nie mówiąc już o 15! Skandal!”.

@FiligranowyGucio

05.02.2020 20:58

@ziemianin, Na profilu Kamieni Kupa możecie dziś poczytać o pedofilu, który brutalnie zgwałcił swoją 6-letnią wnuczkę, dostał jakąś śmieszną w stosunku do winy karę, wyszedł przed czasem za dobre sprawowanie i… zamieszkał z córką i jej DZIEĆMI. ,,Nie zgadzam się!" – zawołał Ziobro w pelerynie, i złożył kasację. ,,Możesz nam naskoczyć", pomyśleli wrocławscy członkowie nietykalnej kasty, i podtrzymali decyzję o wolności dla groźnego pedofila.

A jeśli jeszcze wam mało wrażeń, to dorzucam coś z Interii, też z dzisiaj.

Obcokrajowiec Steve V. (obywatelstwo portugalskie i kanadyjskie) zgwałcił i zabił trzyletniego synka swojej partnerki. Prokuratura domagał się dożywocia, sąd pomyślał ,,E tam, bez przesady,, oj tam oj tam", i zasądził 25 lat. No to poszła apelacja. No to sąd… ZMNIEJSZYŁ wyrok. O kolejne 10 lat. Lepiej nie apelować ponownie, bo jeszcze go wypuszczą i odszkodowanie wypłacą.

Jak tłumaczy przyczyny drastycznego złagodzenia wyroku pan sędzia Krzysztof Eichstaedt: ,,Kara 25 lat pozbawienia wolności podobnie, jak i kara dożywotniego pozbawienia wolności, jest karą szczególną. Przestępstwo, jakiego dopuścił się oskarżony zasługuje na bardzo duże potępienie, ale można sobie wyobrazić przestępstwo popełnione w sposób o wiele bardziej brutalny i dla takich przestępstw zastrzeżone są kary szczególne".

Jeśli pan sędzia z taką lekkością wyobraża sobie o wiele bardziej brutalne przestępstwa, niż GWAŁT i ZABÓJSTWO na TRZYLETNIM DZIECKU, to strach pomyśleć co się kłębi w wyobraźni pana sędziego.

I ciekawi mnie, czy gdyby – czysto teoretycznie rzecz jasna – sądził nie w sprawie czyjegoś obcego zgwałconego i zabitego dziecka, tylko swoje własnego, to też drastycznie złagodziłby wyrok i gadał, że można sobie wyobrazić gorsze rzeczy…?

No więc właśnie.

Nasze sądownictwo (i cały pokomunistyczny system prawny) są do zaorania nie dlatego, że tak chce PiS, tylko dlatego, że są do zaorania. A co najmniej do bardzo głębokiego zreformowania – bo jest też przecież wielu porządnych, nie upolitycznionych sędziów, kierujących się faktycznie praworządnością. Ale złe drzewo nie może wydawać dobrych owoców. To jest w ogromnej mierze zgniłe, zepsute środowisko, które wyobraziło sobie, że dzięki medialnemu parasolowi ochronnemu, może wszystko i jest nietykalne.

Nie wiem czy pisowskie reformy okażą się ,,dobrą zmianą", czy tylko ,,drobną zmianą", nie zamierzam ich na siłę bronić, czas zweryfikuje – wiem tylko, że ciągłe trwanie w dotychczasowej formie i w tej okrągłostołowej stagnacji nie przynosiło nic dobrego a wręcz przeciwnie, można odnieść wrażenie, że takich paradoksów jak te wyżej jest coraz więcej i więcej. Brak decyzji to również decyzja.