Data: 30.06.2020 17:08

Autor: czlowiek_charakterny

Widząc kolejny, żałosny cripple fight na temat środowisk #prolife chyba muszę się wyspowiadać z moich poglądów na temat skrobiania, bo aż czuć zażenowanie. To będzie mój ostatni okołopolityczny wysryw, lurker to chyba nie lekcja WOS-u w gimnazjum.

Generalnie aborcja/skrobanka/zabijanie dzieci/jak zwał, tak zwał, IMO jest domeną mało inteligentnych, bo jakim trzeba być brainletem, żeby, no nie wiem, zadbać o coś takiego ja antykoncepcja? Gumki ani tabletki nie trują, serio ( ͡° ͜ʖ ͡° )つ──☆*:・゚a chyba każe dziecko powyżej 13 lvla wie jak dochodzi do zapłodnienia i jak tego uniknąć.

A jeżeli wpadliscie i jesteście zbyt wielkimi pierdołami życiowymi żeby wypic piwo, które nawarzyliście możecie oddać dzieciaka do okna życia, oddać do adopcji, etc…

Choć, z drugiej strony – prawa antyaborcyjne są zbędne, w momencie kiedy można po prostu wyjechać za granicę, gdzie skrobanka jest niestety czy stety legalna. Jedyny sposób na delegalizację aborcji to całkowite zamknięcie granic niczym w KRLD, a tego chyba nikt normalny nie popiera. Kto serio chce bawić się w dzieciobójstwo i tak to zrobi. Jest to niemoralne – trudno.

Reszty argumentów obu stron: muh zlepek komurek! muh depresja poaborcyjna nie biorę pod uwagę bo nie chce mi się xD

Zanim ktoś dostanie biegunki – chodzi mi tylko i wyłacznie o aborcję bez powodu. W momencie kiedy ciąża to wynik gwałtu, płód jest uszkodzony i jego wegetacja będzie tylko nieustannym cierpieniem, albo ciąża zagraża życiu matki nie mam o czym mówić.

#aborcja #bekazlewactwa #bekazprawakow #bekazpodludzi #gownowpis

@Ijon_Tichy

30.06.2020 22:31

@czlowiek_charakterny, @Boewulf Po części się zgadzam. Nie wdając się w szerokie dyskusje, bo jestem zmęczony, powiem tylko jedno:

Aborcja musi być publicznie potępiana i świadomość tego, że jest to czyn ohydny musi być bezustannie utrzymywana w społeczeństwie dlatego, żeby jak najwięcej ludzi miało poczucie odpowiedzialności za własne czyny, refleksje moralne, a także po to, aby nie rozluźniać moralnie społeczeństwa w kierunku przechodzenia w stan mas bezrozumnego bydła pozbawionego hamulców.

Nie będę się rozpisywał o destrukcyjnych, społecznych konsekwencjach moralnego upadku. Nie będę też pisać o tym, że zbydlęceniem jest wyrugowanie z mas ludzkich poczucia społecznego potępienia za bycie osobnikiem nieodpowiedzialnym, nie umiejącym postępować rozumnie, ze świadomością konsekwencji i nieumiejącym ponosić konsekwencji własnych czynów…

Człowiek, który nie umie i nie chce ponosić konsekwencji własnych czynów traci godność człowieka. Jeżeli też usuwa się wszelkie przeszkody na drodze do realizacji takiego pozbawionego konsekwencji bytowania (ułatwianie wykonania aborcji) i usuwa się konflikt sumienia w obliczu tego nieludzkiego procederu (umoralnianie aborcji), to systemowo tworzy się masowo potworki moralne i ludzkie bydło.

Taka jest w skrócie prawda.

@Boewulf

30.06.2020 17:36

@czlowiek_charakterny, Z tą ciążą z gwałtu to bym jednak polemizował – dziecko nie jest temu winne. Rozumiem, że to ogromna trauma, ale jak sam pisałeś – są okna życia. Jeżeli już nie można inaczej, to chyba tak byłoby najlepiej.

@czlowiek_charakterny

30.06.2020 17:46

@Boewulf, nie jest niczemu winne, ale z pewnością wiele kobiet widziałoby w tym dziecku gwałciciela/każde spojrzenie na to dziecko przypominałoby o tej traumatycznej chwili. Takie dziecko byłoby odtrącone i niekochane. Już sam okres ciąży byłby koszmarem psychicznym.

Taki siriuz byznes jak prokreacja powinien być świadomą decyzją dwojga ludzi.

@Boewulf

30.06.2020 17:55

@czlowiek_charakterny, Dlatego mówię o oknie życia. Poza tym do porodu wiele może się jeszcze zmienić, więc decyzja o zabiciu tego dziecka jest zdecydowanie pochopna. Co to miałby być? Jakaś forma zemsty na gwałcicielu? Jakiś rodzaj terapii? Nie składa mi się to. Czy dziecko byłoby odtrącone? Nie wiem, jest taka możliwość, ale mogłoby też być zupełnie inaczej. Kara śmierci dla niewinnego i bezbronnego to jednak trochę za dużo jak na mój gust.

@LadacznicoOdporny

30.06.2020 20:13

@Boewulf,

Nie zmuszałbym kobiety do rodzenia dziecka spłodzonego przez gwałciciela. Najpierw gwałt, a potem jeszcze poród dziecka które jest jego skutkiem. Cały okres ciąży będący przypomnieniem tego jednego momentu. Pytania ludzi o ojca dziecka gdy chodzisz z brzuchem. Strach o przyszłość. Rozpadające się związki. Niemożliwość znalezienia nowego partnera. Trauma która potęguje powyższe… Nie życzyłbym tego nikomu.

Nie chce mi się dalej tego wyobrażać. To nieludzkie by wymagać od kobiet rodzenia dziecka z ciąży będącej następstwem gwałtu. Państwo które to nakazuje nie jest lepsze od gwałciciela. Kontynuuje jego dzieło i powiększa cierpienie ofiary. Jeżeli jakaś kobieta jest na tyle silna psychicznie że się tego podejmie, to szanuję jej decyzję. Ale nie wymagajmy od żadnej kobiety by poświęcała swoje zdrowie psychiczne tylko po to by urodzić gwałcicielowi dziecko, którego ten i tak nie wychowa. Przecież to pojebane. Jak można popierać coś takiego?

@Ijon_Tichy

30.06.2020 22:35

@czlowiek_charakterny, Czy kobieta miałaby prawo moralne zamordować gwałciciela, gdyby go spotkała kiedyś na swojej drodze? Jeżeli dziecko, które by przypominało gwałciciela zasługuje na śmierć (nawet jeśli nazwać je "płodem"), to chyba tym bardziej gwałciciel. (?)

@Boewulf

30.06.2020 23:02

@LadacznicoOdporny, Ale rozumiesz, że mówimy tu o życiu niewinnego człowieka, które jest dobrem najwyższym? Tu nie chodzi o zmuszanie kobiety, ale o zrobienie wszystkiego, aby to niewinne dziecko przeżyło.

@LadacznicoOdporny

01.07.2020 00:06

@Boewulf,

A życie tej kobiety jest jakimś dobrem najniższym? Widzisz w niej jedynie inkubator z funkcją mowy?

W przypadku aborcji tuż po zajściu abortujemy zlepek komórek który nie jest w stanie posiadać świadomości. Ciężko tu więc rozczulać się nad życiem człowieka, bo w podobny sposób moglibyśmy się rozczulać nad życiem kolonii bakterii – to życie ma podobny poziom złożoności. Co innego gdyby ktoś chciał przykładowo abortować 5 miesięczny płód, w takim przypadku istnieje duża szansa że uśmiercamy świadomą istotę. Ale w przypadku gwałtu myślę, że każda kobieta byłaby w stanie zdecydować o wiele szybciej czy donosić ciążę czy zamknąć już za sobą przykry rozdział. Właściwy rozwój układu nerwowego pojawia się dopiero około 5 tygodnia ciąży. Aborcja przed upływem tego terminu nie powinna być porównywana do morderstwa.

Druga kwestia. Przeżycie dla samego przeżycia jest nic nie warte. Urodzić się tylko po to by być odrzuconym przez własną matkę, a ojca nawet nie poznać. Przy okazji skoro ojciec był na tyle zjebany by dopuścić się gwałtu i przy tym zapłodnić swoją ofiarę, to można z całą pewnością mówić o umysłowej ułomności takiej jednostki. Pozostaje więc ryzyko, że dziecko będzie obaczone jego spierdolonymi genami. Kto wie czy nie wyrośnie na kogoś z podobnym skrzywieniem. Tak czy inaczej fundujemy mu życie obfitujące w cierpienie. Więc nawet jeśli nie geny, to środowisko będzie je ciągnąc w dół. W wielu wypadkach oba te czynniki na raz. Ponownie nikomu nie życzę takiego losu.

Jak dla mnie sprawa jest oczywista. Kobieta musi mieć tutaj wolny wybór. W innym wypadku skazuje się na cierpienie wiele osób.

@Boewulf

01.07.2020 00:31

@LadacznicoOdporny, A czy ja gdziekolwiek chociaż jednym słowem deprecjonowałem życie tej kobiety? Chyba za bardzo się nakręcasz. W dodatku zakładasz, że dziecko zostanie odrzucone przez matkę. Tego nie wiesz. Ja też tego nie wiem. I matka też tego nie wie dopóki nie zobaczy swojego dziecka. Często poród bardzo zmienia kobietę (zarówno in plus jak i in minus), więc wyrokowanie o tym co będzie jest zupełnie pozbawione podstaw. Tak samo pozbawione podstaw jest twierdzenie, że dziecko gwałciciela będzie gwałcicielem li tylko z powodu genów. I jeszcze last, but not least – bardzo łatwo oskarżyć kogoś o gwałt i bardzo trudno się z takiego oskarżenia wybronić. Jeżeli będzie taka furtka w prawie, to może się to skończyć serią pomówień, byle tylko panienka dostała zgodę na zabieg. Zabite dziecko i dodatkowo zniszczone życie niewinnego człowieka w imię czyjejś wygody. Albo w imię zemsty.