Data: 10.07.2019 23:08

Autor: aeon

W 1948 r. (oraz późniejszych latach do 1958 r.) na plażach Florydy pojawiały się wielkie ślady. Były one rozsiane w miejscach oddalonych od siebie o dziesiątki kilometrów. Niektórzy świadkowie twierdzili, że widzieli potwora i jest on wielki oraz piórzasty. Głosy te dotarły do Ivana Sandersona – badacza i twórcy pojęcia kryptozoologia – co skłoniło go do podróży na Florydę, na której spędził miesiące badając sprawę i przesłuchując świadków. Po pewnym czasie stwierdził on, że sprawa ta nie może być oszustwem i stwór istnieje naprawdę. Według jego opisu był to szaro-żółty pingwin z wielkimi płetwami, osiągający wielkość ok. 4 metrów.

Sprawa pozostała nierozwiązana aż do 1988 r., gdy w gazecie St. Petersburg Times reporter wyjawił, że cała sprawa była oszustwem stworzonym przez 2 lokalnych żartownisiów – Tony'ego Signorini'ego i jego znajomego Ala Williamsa. Zainspirowali się oni zdjęciami skamieniałych śladów dinozaurów i postanowili zrobić mały żart. Wypływali łódką niedaleko od brzegu gdzie Signorini zakładał buty i wychodził w nich z powrotem na brzeg by zostawić ślady. Celem partnerów miało być zostawienie śladów dinozaura, jednak za sprawą wspomnianego badacza potwór stał się pingwinem.

W komentarzu zdjęcie żelaznych butów, z których każdy ważył ok. 13,5 kg.

#historiajednejfotografii #ciekawostki

@Miltonek

11.07.2019 02:12

@aeon, jest fajny easter egg w Falloucie pierwszym gdzie można spotkać właśnie takie ślady tylko o wiele większe :]

@raptor

11.07.2019 01:04

@aeon, i to jest trolling

@aeon

11.07.2019 01:14

@raptor, No muszę przyznać, że jest to udany trolling bo były porządne efekty (np. przyjazd tego kryptozoologa na kilka miesięcy)

@raptor

11.07.2019 01:52

@aeon, swoją drogą chciałbym kiedyś odjebac coś takiego

@aeon

10.07.2019 23:09